jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:17 tramwaj bodajże 9tka we Wrocławiu okres przedsesyjny, średni tłok, naprzeciwko studenta naszej polibudy siada babka z tobołami i dzieckiem około lat7, dziecko żywe bardzo, ciągle pluje dookoła, ot tak dla zabawy, student po 5 "próbie dziecka" niewytrzymuje" - pani uspokuje to dziecko!? -nie moge! wychowuje je bezstresowo, po czym mija moze 10 sekund, tramwaj podjezdza na przystanek,student nagle opluwa ową mame dziecka -co pan !!?? do cholery !!?? -bezstresowo mnie wychowywali. no i student wyszedł, pozostał śmiech z mama i dzieckiem w 9tce. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:17 Mój brat jak był mały do gościa: – Jak się nazywasz? – Wawrzyniec. – A na imię? Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:18 Pewnego razu moja koleżanka siedząc na ławce żuła gumę robiąc przy tym balony. W pewnym momencie podchodzi mój kolega i pyta czy chcemy gumę. Ja odpowiedziałam przecząco, na co moja koleżanka: - Mi możesz dać, będę miała większe balony. Nie muszę chyba dodawać, że wywołało to gromki śmiech . Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:18 Za Animal Planet: - Dziś w programie nie będę zajmował się tylko wielkim waleniem... Aż lektor się zająknął. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:19 Syn mój rzekł do mnie dzisiaj: - Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką Twą a moja siostrą, jedziemy do Babci Gandzi? Zadumałem się i odrzekłem: - A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią? I odpowiedział mi junior: - No Babcię Marysię... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:19 bylem z koleżanka i jej chłopakiem w pubie. Ona fajna on taki typowy dres łysy 2 na 2. Jak się z nią żegnałem, to powiedziała, że możemy się spotkać za tydzień. Spytałem się co na to jej "napięty harmonogram". A ten jej chłopak wstał do mnie z pięściami i z tekstem "kogo nazywasz harmonogramem, ch*ju". Bałem sie roześmiać... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:19 Warszawa, autobus lini 101, wszystkie miejsca siedzące zajęte. Przystanek koło bazaru Różyckiego na Pradze. Wsiada kobieta, właściwie najpierw jej wielki tobół, potem ona, następnie drugi tobół. Po zapachu można poznać że w tobołach są "flaki, pyzy gorące!!". Rozchodzi się dostojny fetorek. Od spredawczyni i od towaru. Niewiasta się rozgląda, nie znajduje miejsca siedzącego i na cały autobus nadaje: "SIADŁA BYM!!!" Na co reaguje jegomość w stanie mocno wskazującym, klepiąc się obiema rękami z całej siły po kolanach : "SIADAJ LALA!!!" WSZYSCY POLEGLI Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:20 Na Lubelszczyźnie był "specjalista" od wyszukiwania i rozbrajania granatów metodą ekologiczną. Obejmował pień grubego drzewa ramionami, tak że przy ładunku manipulował po omacku. Ale jak słusznie sądził, w razie wybuchu pień chronił resztę ciała. Jego koncepcja się sprawdziła. Stracił tylko prawą rękę. Z artykułu na Onecie pt. "Idą bombowe wakacje" (akapit: Pomysłowość narodu nie zna granic) Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:21 Rzeszowska firma budowlana, (n)owy i (d)uuuzy, stary pracownik costam robia. D mowi do N co ma robic, ale ten nie slyszy, wiec za chwile N pyta: N: co mam robic? D: wypierdalaj! N: (strach w oczach, pozycja embrionalna, mysli czarne, zycie przed oczami) ..aaaale o co chodzi? D: ten gruz tam dalej wypierdalaj! podobno UFFF N bylo nad morzem nawet slychac Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:21 Kumpel poszedł do sklepu odzieżowego zakupić jakiś ciuch, ale niestety miał przy sobie tylko grube pieniądze, więc ekspedientka poprosiła go żeby gdzieś rozmienił. Chłopak chodził po sklepach dookoła ale nigdzie nie rozmienił w końcu trafił na pocztei i myśli sobie kupi 3 znaczki i zapłaci tymi 100 PLN dostał 3 znaczki daje 100 PLN a pani w kasie pyta nie masz drobnych a on mówi mam i wyciąga z kieszeni drobne pieniądze. Dopiero jak wyszedł z poczty przypomniał sobie po co tam był. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:21 Jedziemy autokarem do Londynu. Jeden z pasażerów ciągle opowiada jak to on sobie nie poradzi w Anglii; zna angielski, jest sprytny i kontaktowy, zresztą kiedyś już był w GB. Wjeżdżamy na victorię, wysiada, bierze torby, chwilę się rozgląda po czym podchodzi do ochroniarza i mówi: "Ekskjuzmi, łer is the PeKaeS stejszyn?" Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:22 Ojciec kolegi zatrudnil w firmie sekretarke ktora oczywiscie byla blondynka... Jej pierwszym zadaniem bylo wyslanie faksem umowy w dwoch wersjach: jednej na ktorej dlugopisem miala napisac jakie poprawki naniesiono w stosunku do poprzedniej umowy i drugiej wersji ktora miala byc juz zupelnie na czysto... po wysluchaniu polecenia blondynka wpadla na genialny pomysl: prosze Pana po co bedziemy marnowac dwie kartki papieru ja te dodatkowe informacje zapisze olowkiem a Panowie ktorzy odbiora faks je sobie zmarza... Po tym tekscie zostala zwolniona w trybie natychmiastowym Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:23 Koniec roku w pewnej z polskich szkół, psorka G. wysyła mnie na kuchnię po słoik na kwiatki. Przybywam, proszę o słoik, pani zdenerwowana że brakuje już słoików: - Kto Cię tu przysłał...?! - Psorka G..., na kwiatki jej trzeba - Ahhh... To niech sobie wsadzi w d...- słoików nie ma Poległem ze śmiechu ;D Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:24 Przychodze do domu, mama wyskakuje do mnie z tekstem: - robert, ta komorka jest zepsuta, caly dzien jest podlączona do kontaktu i sie laduje a nadal jest 80gr ... zgasłem xD Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:24 Męska toaleta w Niemczech przy autostradzie. Napisz na ścianie (po niemiecku): "Szukasz dowcipu na ścianie? Nie szukaj go tam, trzymasz go w ręce". Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:25 ojciec mojej Pannny trafil piatke w totka.mowie do niej: -szkoda ze nie trafil 6 bo bym sie oswiadczyl ona: -szkoda ze nie trafil, to bym Cie kopnela w dupe Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:25 Qmpel w sklepie: - Poprosze 2 bułki i słoik dżemu, będę sobie drożdżówki robił! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:26 Siedzimy w szkole, lekcja fizyki. Nauczyciel tłumaczy nam, dlaczego kolor czarny "przyciąga" słońce. Wtem padło pytanie od BLONDYNKI: "Czy to znaczy, że jeśli założę czarny kostium, to będę się szybciej opalać?" Jej inteligencja mnie powala Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:26 Wracamy nocnym tramwajem z krakowskiej starówki na Nową Hutę. W pewnym momencie wsiada babcia. Siedzący obok dresiarz podrywa się, bierze ją pod ramię i mówi troskliwym tonem: - Niech se babcia pierdolnie! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:26 Kiedy budowaliśmy domek był taki okres że jeszcze w nim nie mieszkaliśmy a były w nim już rzeczy które można by ukraść. Jako że ojciec pracuje w branży budowlanej to znajomości wśród robotników ma. Tak więc w domku zamieszkało dwóch panów pochodzących z byłego bloku wschodniego. No i zaczyna ojciec tłumaczyć chłopom, że jeśli coś się będzie działo, ktoś będzie się próbował włamać czy coś, to mają telefon i niech dzwonią od razu na policję. Chłopina patrzy na niego ze zrozumieniem i w końcu pyta z pięknym akcentem: - A to w ryj nie można dać?? Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:27 Plac Szczepański, clubowy club Prozak. Przed wejściem lasia Von plastic del fantastic i jej men el ziom. Młodzieniec mówi: - Jak ty możesz być taka, bawisz się pół roku na mój koszt... - Uspokój się - Co uspokój się, jak dla mnie to ty zwykła kur... jesteś, leje na ciebie... aha, i oddawaj kwiatka Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:27 Mam dla was opowiastkę sprzed dwóch dni, z Empiku. Stoję sobie na grach komputerowych, oglądam ze sprzedawcą demko nowych Settlersów, gadamy o jakichś pierdołach. Nagle podchodzi małolat (M). Takie skrzyżowanie blokersa z wypłoszem, na oko lat 15 - 17. Podchodzi i zagaja do sprzedawcy (S). M - A żeby uruchomić Bitwę o Śródziemie, to potrzeba cd-klucza? S - No tak... M - Aha, no bo ja oglądałem pudełko i tam nie ma żadnego naklejonego. S - No nie ma, jest wklejony w środku. M - Aha, a mógłbyś otworzyć jedno, to bym se spisał. Laliśmy z gościa jakieś 15 minut Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:28 Mam w klasie koleżankę, nie chcę jej oceniać, ale powiem, że jest BLONDYNKĄ. Za to świetnie biega. Ostatnio szła na zawody i kumpel ją spytał: -w czym startujesz? ona na to: -w spodenkach Padłam Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:28 Sąd Okręgowy w Warszawie, napis na toalecie: Toaleta nieczynna w związku z remontem od marca 2005. Dopisek: Najwyższy czas otworzyć! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:28 W wakacje wybrałem się do małej wiejskiej księgarni po jakąś książkę na lipcowy wieczór jako, że panował tam straszny nieporządek postanowiłem nie marnować czasu na długie poszukiwania i poprosiłem kasjerkę o pomoc: -Czy ma Pani może Tolkiena ? (Po 10 min poszukiwań na wielu półkach) -Ni ma -Może mi Pani polecić coś z Fantasy ? - Odyseja może być ? Odpowiedz Link