Dodaj do ulubionych

50-latki na Forum

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 22:27
Ciekawa jestem, czy zaglądają tu osoby w wieku 50 i wiecej lat...?
Jeśli tak, to czy możecie się wpisac w topik ?
Czym się interesujecie ? Jak spędzacie czas ?
Piszcie co chcecie...a może nie poczuję się taka osamotniona na tym Forum :)
Pozdrawiam ;)
Obserwuj wątek
      • piorun51 Re: 50-latki na Forum 07.08.06, 14:16
        Gość portalu: dwudziestolatka napisał(a):

        > ja mysle ze zagladaja, ale
        > malo ich jakos tak....
        To się "lalka "zdziwisz ja mam 55 lat i jestem i czytam codzienie Forumi
        wysyłam posty. Myślisz "dziecko "ze 50 latkowie to stare zgredy jestesmy
        wychowani na Bitlesach, Nalepie Zepelinach Niemenie ,Pink Floydach ,dzieci
        kwiaty{hippisi} nie piszę ze wszyscy mają komputry ale sporo ich ma. Ja mam
        poglądy mało zbiżone do kościła jestem tzw. wolny elektron Dzieci mam dorosłe
        jedno po studiach pracuje, a chłopak na 4 roku politechniki więc musze miec
        komputer
          • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 21:20
            Nic nie cieszy ...tak jak zycie !!!
            Dziekuje :)
            Szkoda, że nie ujawniaja się nowi "półwieczni" +
            Nawiązane kontakty przeniosły się na grunt prywatny.
            Prawie wszyscy powracali z letnich wojaży...
            Być może szykuje się jakieś większe spotkanie ???
            ...
            Założeniem tego topiku było pokazanie, że jest coraz więcej ludzi, ktorzy mimo
            swoich lat nie zostają w tyle, nie obca im klawiatura, myszka, ekran, programy,
            strony www etc. czyli cała ta "Komputero-mania" (jest takie słowo ?)
            I ciesze się z każdego zdania tu napisanego, gdyż wiem z obserwacji i rozmów,
            ile to kosztuje odwagi...dziękuje Wam :)
            Zachecam po pogłebiania znajomości. Wiem, że kontakty osobiste wnoszą w nasze
            życie nowe iskierki - innaczej patrzymy na swiat, dowartościowujemy się, możemy
            liczyc na ludzką zyczliwość i pomoc.
            Przy okazji...wszystkim Panom, bez względu na wiek... (dziś ponoc Dzień Chłopaka
            czy Meżczyzny !!!)
            Dbajcie o swoje zdrowie i kondycje, życze milości i spełnienia marzeń :)
            B4N:]
      • Gość: zuzanna Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:59
        nie wiem skąd takie rozgraniczenie wiekowe, ja już zapomniałam kiedy mineła
        50 -tka , bez komputera nie mogę się obejść, żałuję tylko dwóch rzeczy , 1/że
        nie miałam go wcześniej a 2/ że nie miałam możliwości nauczyć się
        angielskiego,nie było w tamtych latach takich możliwości jak teraz, uczyliśmy
        się rosyjskiego , który zresztą do tej pory znam,Teraz marzy mi się nauka
        angielskiego ale zaporą jest bariera finansowa, ponieważ pierszeństwo w nauce
        mają dzieci , żeby potem nie brakowało im chleba, żeby nie słyszały
        nieskończoną iloś razy że będą zwolnienia......., ale co do komputera i
        internetu to bez tego żyć by się nie dało.Pozdrawiam
        • Gość: lutka Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 06:44
          Zuzanno!powiedziałas wszystko to co im ja mogłabym napisać.Wiec nie jestesmy
          odosobnione.?wczoraj wyczytałam,że Katowice zafundowały mieszkańcom bezpłatny
          internet.I nam zostało by trochę grosza z emerytury gdyby włodarze miasta
          pomysleli z sympatia o swoich mieszkańcach i miast wydawać na kontusze i kwiaty
          dla przechodniów lub watpliwe urody i jakości ozdoby choinki świątecznej na
          Placu Bieganskiego oraz inne bzdety a ,.......No własnie,Po 1.trzeba chciec.po
          2. trzeba chciec i po 3. patrz punky 1.A moze prezydent i rada miasta nie
          lubią swoich mieszkańców ?
    • segel Re: 50-latki na Forum 07.08.06, 05:58
      Dlaczego masz się czuć osamotniona? Wiek nie jest istotny jeśli masz coś
      sensownego do powiedzenia.
      Sądzę, że nawet lepiej, że na forum zaglądaja ludzie w różnym wieku, mający
      różne poglądy.
      Ja mam 46 i nie widzę powodu, żeby się tym przejmować.
    • singielek1 Nieco starsi też bywają na Forum. 07.08.06, 10:03
      Nie trzeba kończyć informatyki czy kursu komputerowego.

      Nauczyłem moją babcię (84 l.) obsługi internetu :)
      Autor: Gość: student IP: *.chello.pl
      Data: 17.12.05, 20:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37&w=33649432
      Babcia wchodzi teraz na strony www ,dużo czyta, posługuje się wyszukiwarką ,e-
      mailuje z wnukami ,itd. Odmłodniała !
      Kochani !
      Zainteresujcie swoich rodziców i dziadków internetem. Namawiajcie ich, jeżeli
      to możliwe na kupno najprostrzego i natańszego komputera. Albo przekazujmy im
      swoje starsze komputery podczas wymiany na nowsze. A może włączyłyby się do
      takich darowizn firmy ktore modernizując swój sprzęt stary przekazywałyby
      potrzebującym seniorom ? Róbmy to wszystko w celu wyrwania ich z pewnego
      pobocza cywilizacyjnego, na którym niektórzy z nich niespodziewanie się
      znależli. Może ktoś zainicjuje ogólnopolską akcję uczenia starszych ludzi przez
      młodszych podstaw internetu,takiego e-ABC. Może media ?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37&w=33649432&v=2&s=0
      W zasadzie nie ma górnej granicy, oprócz psychologicznej i finansowej.

      Gość portalu: woman-ka napisał(a):

      > Ciekawa jestem, czy zaglądają tu osoby w wieku 50 i wiecej lat...?
      > Jeśli tak, to czy możecie się wpisac w topik ?
      > Czym się interesujecie ? Jak spędzacie czas ?
      > Piszcie co chcecie...a może nie poczuję się taka osamotniona na tym Forum :)
      > Pozdrawiam ;)
      • Gość: woman-ka Re: Nieco starsi też bywają na Forum. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 10:23
        Faktycznie....to jest niesamowite !!!
        Masz wspaniała babcie i podziwiam ją za odwagę i...chec surfowania po Internecie !!!
        Kochani, to najlepszy przyklad, że w kazdym wieku można jeszcze wiele się nauczyć.
        To co piszesz w pełni popieram...pomozmy starszym, pokazmy im nowe możliwości
        tego pedzącego świata !!!
        Pozdrawiam Twoją babcię :)oraz Ciebie ;)
        ps. moja mama...choć młodsza od Twojej babci o 11lat...z trudem opanowuje
        telefon komorkowy :(
        • singielek1 Sprostowanie. 07.08.06, 10:52
          To nie jest post o mojej babci, tylko przykład zaczerpnięty z forum
          ogólnopolskiego: Forum > Komputery > Internet. Wątek zainicjował "student"
          17.12.05.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37&w=33649432&a=33649432
          Pierwszy raz usiadłem za klawiaturą i monitorem służbowego komputera stosunkowo
          niedawno, tj. w 1986.
          Niektórzy starsi ludzie mają ukryte talenty czy uzdolnienia tecniczne lub
          matematyczne i odkrywają je dopiero na emeryturze, gdy są już na bocznym torze.
          Z drugiej strony nie wszyscy użytkownicy komputerów mają uzdolnienia
          pedagogiczne i cierpliwość żeby przekazać swoją wiedzę i kogoś czegoś nauczyć.
          Oni też kiedyś będą 50-latkami. Życie zaczyna się po 40-ce a zacina się po 50-
          ce.
          Życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy.


    • Gość: emerytka mloda Re: 50-latki na Forum IP: 195.189.52.* 07.08.06, 10:26
      witajcie wszyscy :) jestem juz na wczesniejszej emeryturze i przyznam sie , ze
      czuje sie z tym swietnie :). Tutaj zagladam czesto, czasem cos napisze, odpisze
      skomentuje. Nie mam wiekszego problemu z obsluga komputera.Pytasz womanko co
      jeszcze robie? Czytam ksiazki, odwiedzam znajomych, serfuje po internecie , a
      przede wszystkim nigdzie sie nie spiesze. To jest luksus, na ktory dawniej nie
      moglam sobie pozwolic ( bylam wszakze kobieta pracujaca :)). Pozdrawiam
      wszystkich a emerytom zycze wesolych, radosnych nieustajacych wakacji i ogromnej
      pogody ducha
      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 10:37
        Witam Cie ;)
        To co napisałas o sobie...to jakbym JA pisała ;)
        Każde Twoje zdanie tak trafnie odzwierciedla także moja osobe.
        Jest we mnie wiele radości i chęci życia;)
        Cieszmy się tym luksusem, ktory jest nam dany, a na ktory zapewne zapracowałysmy .
        Fajnie , że Topik sie rozwija....;)
        Pozdr. wszystkich zaglądających tutaj :)
    • Gość: ac Re: 50-latki na Forum IP: 80.51.222.* 07.08.06, 13:00
      wprawdzie do 50- tki jeszcze parę lat mi brakuje, ale jako osoba w wieku
      dojrzałym (45 lat)chcę zaznaczyć swoją stałą obecność na forum zarówno
      regionalnym jak i krajowym (dostęp do komputera zależy jw. tj. od moich
      dzieci). Nie ograniczam się do odczytywania wpisów, gdyż w sprawach, ktore mnie
      poruszają lub bulwersują czasem zabieram głos.
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 07.08.06, 13:11
      Ja już zapomniałem kiedy mi szczeliła 50-tka, ale wciąż jestem na topie
      dzisiejszej techniki i to mnie pasjonuje. Nie dopuszczam myśli dot swojego
      wieku.Dodam że nie czuje się na te lata i nie mam wyglądu 50-cio latka.Życie
      spendzam aktywnie.Pracuje z młodzierzą./ ale nie jestem
      nauczycielem/ .Pozdrawiam 50-cio latków i nie dajcie się przeszłości
      czasu.Życie jest zbyt piękne,żeby z niego rezygnować. Pa.
      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:25
        ...i nie dajcie się przeszłości czasu...piekne slowa :)
        Mimo swojego wieku, to czasem czuję się jak niesmiała, zawstydzona nastolatka !!!
        Ale sa chwile, gdzies w podświadomości, że ten najpiekniejszy czas mam poza soba :(
        One wracaja jak bumerang i uswiadamiają mi, gdzie jest moje miejsce i moj czas.
        Boję się, ze tak mało czasu zostało...a tyle jeszcze mam w planach;)
        XX...masz fajne podejscie do życia, szczególnie, że nie dopuszczasz myśli, co do
        swojego wieku i właśnie TEGO Ci zazdroszczę:)))
        Pozdrawiam cieplutko;)
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 07.08.06, 22:27
      Nawiązując do tematu - wierzcie mi,że wielokrotnie lepiej mi się dyskutuje z
      osobami młodszymi niż ruwieśnikami, bo niewielu można spotkać w życiu lub np.
      na forum o podobnych zamiłowaniach i poglądach. Bardzo fajnie, że ten temat
      został poruszony. Przynajmniej nie czuję się osamotniony.Jest super kochani.
      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:47
        XX - chyba masz racje, że czesciej nasze kontakty dotycza osób sporo mlodszych....
        Nie wiem, z czego to wynika, że tak trudno nawiązać rozmowę z osoba w podobnym
        lub starszym wieku ?
        [Oczywiście mam na myśli tylko rozmowy o naszych zainteresowaniach... wymiana
        pogladow, czasem jakieś osobiste przezycia - bez żadnych podtekstów :)]
        80 % moich kontaktow Net-ych dot. osób młodszych ode mnie...a nawet bardzo mlodych !
        Przyznam, że te rozmowy sa zawsze sympatyczne ;), ale często czuję się jak
        trzeźwo patrząca matka, dająca dobre rady .
        Zawsze ciesze się, kiedy mogę pomoc czy wesprzec duchowo .
        Pozdrawiam i zachęcam do udziału w Topiku :)

    • Gość: Żona Pimpusia Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 00:29
      Co prawda do wieku piernikowego brakuje mi 7 lat.To niestety szybko
      upłynie.Forum Częstochowskie uważam za jedno z lepszych,dynamiczne
      nienabzdyczone.BARDZO CZĘSTO je przegladam.Wmoim mieście Zawierciu forum jest
      senne.Po licznych scysjach z moją dzidzią zakupiłam laptopa polecam nie tylko
      dzieci mogą mieć przyjemności .Czy jest ktoś z Zawiercia Polecam świetne forum
      prawniczek Kliknąć w forum na ogólnopolskim wydaniu
      wyborczej.
      • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 08.08.06, 04:59
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: Żona Pimpusia napisał(a):

        > Co prawda do wieku piernikowego brakuje mi 7 lat.To niestety szybko
        > upłynie.

        Rozmawiam kiedys z tam dosc smutnie wygladajacym Kanadyjczykiem i pytam co mu
        dolega, a on nato, ze wlasnie dzis skonczyl 40 lat.
        To ja mu na to:
        - Jak sie czujesz jak 25 -latek, to wszystko w porzadku.
        Jak 60 -cio, to ...idz do lekarza:)))

        Spotykam go czesto i wyglada na ciut starszego 25 -latka:)))

        ps Wlasnie w tych dniach odbywa sie taki rowerowy tour z Passau do Wiednia w
        ktorym rozpietosc wieku uczestnikow wynosi od ok 40 -tki do 70 -tki.
        Impreza konczy sie lazeniem po gorach w Alpach szwajcarskich.
        Kiedy pojawilem sie w Kanadzie i zaczalem sie przygladac tutejszemu
        spoleczenstwu, to doznalem lekkiego szoku widzac aktywnosc ludzi w wieku
        powyzej 50 -tki. I to nie tylko sportowo rekreacyjna, ale takze intelektualna.
        W kazdej lokalnej gazecie sa podane namiary na rozne kola zainteresowan,
        programy dla seniorow w duzej czesci sponsorowane przez ...miasto.
        Dosc powiedziec, ze jedna z najbardziej bojowych postaci na niwie ochrony
        przyrody jest niejaka Betty Krawczyk. 80 -ciolatka, ktora wlasnie siedzi w
        kryminale za kolejne protesty przeciwko wycinaniu drzew.

        Zono Pimpusia {co na to Pimpus:)] wiek piernikowy dotyczy wylacznie piernikow,
        a spierniczec mozna majac lat 20 i pare,
        bo:
        Choc szron na glowie
        i nie to zdrowie
        Lecz w sercu
        ZAWSZE MAJ:)))
        Jak spiewali KLASYCY
        • Gość: Żona Pimpusia Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:07
          zgadzam się z tym co napisałeś ,że człowiek ma tyle lat ile chce mieć Włodku.
          Co do wieku piernikowego to w/g mnie to takie śmieszne i sympatyczne
          określenie.Chyba sympatyczniej słyszeć ,że obchodzisz "WIELKIE PIERNIKALIA" niż
          czas Abrahama.Aktywność intelektualna i fizyczna jest ważna całe życie Pewne
          rozwiązania z cywilizowanych krajów są widoczne już teraz jak n.p. Uniwersytet
          trzeciego Wieku i jego dziłalność.Z tym ,że każdy wiek ma swoje prawe i złoty
          środek to jest to czego każdy powinien szukać aby czuć się dobrze i dla każdego
          jest to całkiem coś innego.Niestety dużo Warty upłynie kiedy życie w Polsce
          stanie się całkiem znośne i chodzi mi tu o tak przyziemne rzeczy jak pieniądze.
          Każde korzystanie z przyjemnośći życia kosztuje.Każdy zazdrości emerytom z
          zachodu ich możliwości finansowych.Nie zawsze ale bardzo często o tym jak
          żyjesz i co robisz decyduje kasa.Dlatego nie widać na basenach kortach
          siłowniach ludzi starszych.Ale mam nadzieję,że to się zmieni.
          • facia Re: 50-latki na Forum 08.08.06, 15:54
            Nie mam jeszcze 50-tki ale juz blisko.Z komputera i internetu korzystam od 3
            lat. Nawet moj maz po 50-ce nauczyl sie korzystac .Pozdrawiam wszystkich ktorzy
            sie wpisali.
            • Gość: kobieta Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:11
              Ja mam 59 lat.Nie wyobrażam sobie życia bez mojego osobistego laptopa.Cała moja
              korespondencja,płatności ,banki...wszystko mam pod ręką.Komunikatory też,ale
              specjalnie nie mam przyjaciółek,które by chciały korzystać z tej formy rozmowy.
              Zostają mi przyjaciółki internetowe ,ale też je polubiłam i cieszę się na
              spotkania wirtualne..

              Uściski dla singielka.Moje "ego " nieco się podniosło.
              Może jeszcze nie czas umierać ?:-)))))))))))
              • singielek1 Re: 50-latki na Forum. 08.08.06, 16:54
                I tak powiem, Dobra Kobieto,
                albowiem kto tu myśli, mówi czy pisze o umieraniu ?
                Jak napisał jeden interlokutor spierniczeć można mając lat 20 i parę.
                Należałoby może raczej zastanowić się wzorem innych kółek zaineteresowań, czy
                nie można by w ten weekend zorganizawać na szybko jakiegoś sympozjum naukowego
                w Świętym Mieście, we wcześniej ustalonym miejscu konweniującym z tematem.
                Pozostałe warunki do ustalenia i negocjacji. Nawet pogodę mamy sprzyjającą.

                Pozdrawiam,
                Sgk1
                  • Gość: jeszcze jeden Re: 50-latki na Forum. IP: 195.116.81.* 08.08.06, 21:09
                    Melduję się.Podobnie jak znakomita większość używam komputera
                    kiedy dzieci nie ma w domu.Oczywiście forum przeglądam dość regularnie.
                    Ponadto gg no i jeszcze Skype, e-gazety. Poszukiwanie ciekawych stron.
                    Znam kilka osób które też zaglądaja na forum, a są w tym przedziale wiekowym.
                    • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:25
                      Witamy w naszym gronie ;)
                      W moim przypadku - zakupilam komputer tylko dla siebie.
                      Zmusiły mnie do tego okoliczności tzn. wyprowadzka z Katowic do Czestochowy.
                      Doszłam do wniosku, że to bedzie najlepszy komunikator z moimi synami, ktorzy
                      tam zostali.
                      Komputer pomógł mi tez w kontaktach z pozostałą rodzina, znajomymi i przyjaciolmi...
                      Wypełnil pustkę, gdyż nie moglam sie długo zaaklimatyzowac w nowym miejscu
                      zamieszkania:)
                      • Gość: m Re: 50-latki na Forum. IP: *.21.pl / *.21.pl 08.08.06, 21:52
                        Także zaliczam się do tego grona (54).
                        Forum odwiedzam codziennie. Idę spac dopiero po przeczytaniu aktualności na
                        stronie GW.
                        Skrzynkę pocztową posiadam od ponad trzech lat.
                        Korzystam również z kont internetowych.
                        W moim wieku z komputera nauczyłam się korzystać sama. Często wyszukuję
                        potrzebne informacje sprawniej i szybciej od moich dorosłych dzieci.
                        Pozdrawiam
                          • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:26
                            Witaj emerycie ;)
                            Wiesz, tak to bywa na większosci FOR....
                            Moja kultura świadczy o mnie !!!
                            Nie zaradzisz, nic nie zrobisz....:(
                            Ja zawsze jestem soba i staram się, aby ludzie miło mnie zapamiętali.
                            Nie wytykam blędów i stylistyki, gdyż i tak tego nie zmienię...
                            Omijam wulgarne topiki i nie reaguje na "chamskie" wypowiedzi...
                            I raczej nie daje sie prowokowac...(chyba, że to jakaś "subtelna" gra ) Żartuję;D
                            Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania tutaj :)
    • Gość: emerytka mloda Re: 50-latki na Forum IP: 195.189.52.* 10.08.06, 17:46
      Witajcie wszyscy ponownie :)
      Dwa dni nie mialam internetu :( ( awaria kabla) ale za to bardzo milo zdziwilam
      sie dzisiaj , gdy zajrzalam na forum.Nie myslalam , ze bedzie tyle wpisow.
      Woman-ko, czyzbys poruszyla wierzcholek gory lodowej? Super, ze jest nas tutaj
      coraz wiecej.Chcacym uczyc sie jezykow obcych ( i nie tylko ) polecam
      Uniwersytet Trzeciego Wieku. Zajecia odbywaja sie na Akademii J.Dlugosza, a w
      tym roku UTW rozpoczyna takze dzialalnosc na Akademii Polonijnej.Zajecia sa raz
      w tygodniu, do wyboru : jezyki, historia, gimnastyka, basen itp. dokladnie nie
      pamietam. Odplatnosc symboliczna, tzw wpisowe na poczatku roku.W ubieglym roku
      rozpoczelam nauke j. niemieckiego, ale z przyczyn niezaleznych po 2 miesiacach
      musialam przerwac.W tym roku wybieram sie ponownie, ale na Akademie Polonijna,
      mam po prostu blizej.Polecam wszystkim chetnym , super zabawa, a przy okazji
      czegos sie mozna nauczyc, cos sobie przypomniec.A moze tak wybierzemy sie razem
      , MY FORUMOWICZE PO 50?

      Pozdrawiam wszystkich cieplutko :)
      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 18:12
        Witaj...po krotkiej przerwie !
        Byłabym zainteresowana.
        Z tego co wiem, to trzeba się spieszyć z zapisami, bo chetnych zawsze wielu...
        A w tym roku, na co chciałabyś uczęszczać ? Też na język niemiecki ?
        Bo ja raczej zainteresowana jestem j.angielskim /słabiutko znam i chcialabym się
        podciągnąc troszke/

      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:41
        Hello ! Nie spać ;D;D;D
        Szperając po Necie natknełam sie na taka wypowiedź na Forum, ktorą kopijuje i
        przytaczam w całości :

        "Myślę, że można w tym i nawet późniejszym wieku uczyć się języków obcych.
        Sądzę, że to bardzo dobry trenig umysłu.
        Wszystko zależy jednak on nas samych, od naszej chęci i samozaparcia.
        Ja zacząłem się uczyć grubo po 50-tce j. angielskiego, robię to od roku bardzo
        małymi kroczkami. Mam już bardzo dobrze opanowane ponad 1500 słówek i nie
        spieszy mi się. Myślę, że nie długo bedę już się mógł dogadać.
        Uczę się przy pomocy programu na stronie www.supermemo.pl
        Są tam różne kursy dla osób w różnym stopniu zaawansowanych, początkujących także.
        Kurs angielskiego kosztuje 100.- na rok i można dobrać sobie dowolne tempo
        nauki, mozna uczyć się np. 5 słówek dziennie, a mozna i 100, do wyboru.System
        organizuje powtórki, zresztą proponuję wejść na podaną wyżej stronę.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w nauce."

        A co do Akademii Polonijnej, to czy ktoś z naszego forumowego grona jest już
        zapisany ???

        I jeszcze pytanko - czy zajecia zaczynaja się jak na STUDENTÓW przystało w
        październiku ? (we wrzesniu planuje wyjazd za granicę)




    • Gość: emerytka mloda Re: 50-latki na Forum IP: 195.189.52.* 10.08.06, 19:58
      Witam zainteresowanych UTW !

      Mysle, ze wystarczy miejsc dla kazdego, poniewaz wyglada to tak, ze zapisuje sie
      mnostwo osob, a potem z roznych przyczyn niektorzy sie wykruszaja.Ot, chocby ja
      :). Woman-ko , mysle, ze w tym roku rowniez zapisze sie na niemiecki, poniewaz
      kiedys troszke sie tego jezyka uczylam, a angielskiego niestety nigdy.Chociaz
      teraz przyznam szczerze bardzo przydaloby mi sie przypomniec j.rosyjski. Otoz
      wyglada to tak, ze z jezykow sa lektoraty, a z innych przedmiotow jak historia,
      psychologia czy muzyka - wyklady.No a po wykladzie mozna pojsc na kawe , pogadac
      z nowymi kolezankami, posmiac sie i po prostu poczuc znowu wiatr w
      zaglach.Naprawde jest fajnie.Zapisy, na Akademii Polonijnej, sa juz od 16
      sierpnia w poniedzialki, wtorki od 11 do 13, w srody od 14 do 16.Wpisowe okolo
      30 zl.Czytalam o tym gdzies na gazecie.Woman-ko, kobietko 59, moze zgadamy sie i
      pojdziemy tam razem? Co Wy na to?

      Teraz juz koncze i wylaczam komputer, bo po calym popoludniu przed monitorem
      oczka szczypia, niestety :)

      Pozdrawiam wszystkich milutko i do jutra , jak sadze :)
          • Gość: Pako Re: Dojrzali jak wino IP: 195.189.52.* 10.08.06, 22:25
            Prażę się w słońcu, gałgan stary...
            Leżę, wyciągam się i ziewam.
            Stary ja jestem, ale jary:
            Jak tęgi łyk pociągnę z czary,
            To śpiewam.

            Słońce mi grzeje stare gnaty
            I mądry, siwy łeb kudłaty,
            A w mądrym łbie, jak wiosną las,
            Szumi i szumi mędrsze wino,
            A wieczne myśli płyną, płyną,
            Jak czas...

            Pozdrawiam wszystkie dobre roczniki.
              • Gość: kobieta59 Re: Dojrzali jak wino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 23:46
                może warto nad tym pomysleć ?

                Kiedy ma 5 lat oglada sie w lustrze i widzi ksiezniczke
                Kiedy ma 10 lat oglada sie w lustrze i widzi Kopciuszka
                Kiedy ma 15 lat oglada sie w lustrze i widzi obrzydliwa siostre
                przyrodnia kopciuszka Kiedy ma 20 lat: oglada sie w lustrze i widzi
                sie "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, wlosy za bardzo
                krecone albo za proste", ale mimo wszystko wychodzi z domu.
                Kiedy ma 30 lat: oglada sie w lustrze i widzi sie "za gruba, za
                chuda, za
                niska, za wysoka, wlosy za bardzo krecone albo za proste", ale
                uwaza,ze teraz nie ma czasu, zeby sie o to troszczyc i mimo
                wszystko wychodzi z domu.
                Kiedy ma 40 lat oglada sie w lustrze i widzi sie "za gruba, za
                chuda, za
                niska, za wysoka, wlosy za bardzo krecone albo za proste", ale
                mówi, ze jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.
                Kiedy ma 50 lat: oglada sie; w lustrze i mówi: "Jestem soba" i
                idzie wszedzie.
                Kiedy ma 60 lat: patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi,
                którzy juz nie moga na siebie spogladac w lustrze. Wychodzi z domu
                i zdobywa swiat.
                Kiedy ma 70 lat: patrzy na siebie i widzi madrosc, radosc i
                umiejetnosci. Wychodzi z domu i cieszy sie zyciem.
                Kiedy ma 80 lat: nie troszczy sie o patrzenie w lustro. Po prostu
                zaklada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i
                przyjemosc ze swiata.
                Moze wszystkie powinnysmy duzo wczesniej zalozyc taki
                liliowy kapelusz?
                • Gość: Wlodek Re: Dojrzali jak wino IP: *.vf.shawcable.net 11.08.06, 06:26
                  Gość portalu: kobieta59 napisał(a):

                  > może warto nad tym pomysleć ?
                  >>
                  Kiedy ma 80 lat: nie troszczy sie o patrzenie w lustro. Po prostu
                  > zaklada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i
                  > przyjemosc ze swiata.
                  > Moze wszystkie powinnysmy duzo wczesniej zalozyc taki
                  > liliowy kapelusz?

                  Ladnie to napisalas... Skojarzylo mi sie to z jedna z moich znajomych.
                  80 -latka, wdowa po zolnierzu z II Korpusu, ktora meza poznala wlasnie w czasie
                  bitwy, bo pracowala w szpitalu polowym. Ona Kresowianka z rodzin wojskowych, on
                  byl "pyra" poznanska. Pani Stefania na kazdym spotkaniu w klubie Kombatantow
                  jest elegancka, ta elegancja przedwojennej damy z towarzystwa. Zawsze ze
                  smakiem i w kapeluszu z woalka. I zawsze poslugujaca sie ta przedwojenna,
                  elegancka polszczyzna, ktorej pewnie nie zrozumieliby dzisiejsi "uzywacze" sms-
                  ow:))
                  Mialem to szczescie, a moze raczej mozliwosc, poznania takich pan z
                  przedwojennym szykiem, ba nawet takich co kiedys w Moskwie w szkolach
                  dla "dobrze urodzonych panien" nauki pobieraly.
                  Takie DAMY mieszkaly i w Cz-wie dawnymi czasy...
                  Dzis tez takie starsze panie da sie spotkac. Starsze i wciaz aktywne, jak pewna
                  emerytowana pani z WSP, ktora ma cudowne mieszkanie w paskudnej kamienicy na
                  Katedralnej, pelne mieszczanskiego uroku w najlepszym dawnym stylu, z pokojem
                  goscinnym/salonem, ktorego sciany stanowia polki wypelnione ksiazkami, a w
                  mieszkaniu snuje sie taka specyficzna won, ktora bez zadnych tabliczek, napisow
                  itp informuje goscia, ze znajduje sie w miejscu, gdzie zachowywac sie
                  nieprzyzwoicie, zwyczajnie niewypada. I to zanim jeszcze spotka sie z
                  gospodynia.
                  A gospodyni? Starsza pani, ktora -mimo emerytury - pracuje. Pisze ksiazki..
                  Jest goscinna [ Napije sie pan herbaty, czy soku z malin? Sama zbieralam]i
                  aktywna. Sprawna i ...zal wychodzic za szybko.

                  Moze zamiast tych malowaznych cyferek przy nickach pogadac o tych
                  aktywnych ...ciolatkach z ciekawymi doswidczeniami zyciowymi i
                  dluzsza ....pamiecia.
                  Kiedys przy okazji cyklu red. Haladyja o ulicach namawialem, zeby te jego
                  reportaze uzupelnic wlasnymi wspomnieniami, czy elementami, ktorych ani on, ani
                  jego cicerone znac nie mogl. I nie ma sie co przerazac maszyna. Komputer, to
                  nic innego jak troche ulepszona maszyna do pisania, ktora dalej
                  potrzebuje ..czlowieka:)))
                  Najlepszego !!
                  Panstwu zycze.
                  W.
            • Gość: Wlodek Re: Dojrzali jak wino IP: *.vf.shawcable.net 11.08.06, 06:39

              Gość portalu: Pako napisał(a):
              Pako:
              > Prażę się w słońcu, gałgan stary...
              > Leżę, wyciągam się i ziewam.
              > Stary ja jestem, ale jary:
              > Jak tęgi łyk pociągnę z czary,
              > To śpiewam.

              Witaj Pako!
              Juz mialem to spuentowac jedna wielce mila fraszka IMC Kochanowskiego, ale sie
              wstrzymam :)) Zaczyna sie - o ile pomne- "Nie uciekaj przede mna...."
              I tez tam cos o "glowie siwej" i niekoniecznie o ...spiewie:)))
              I dodam, ze z trenem ten "wierszyk" niewiele ma wspolnego:))
              • Gość: Pako Re: Dojrzali jak wino i wciąż bez fuzla IP: 195.189.52.* 12.08.06, 01:15
                Gość portalu Włodek napisał:
                Juz mialem to spuentowac jedna wielce mila fraszka IMC Kochanowskiego, ale sie
                wstrzymam :)) Zaczyna sie - o ile pomne- "Nie uciekaj przede mna...."
                I tez tam cos o "glowie siwej" i niekoniecznie o ...spiewie:)))
                I dodam, ze z trenem ten "wierszyk" niewiele ma wspolnego:))

                Witaj Włodku,
                Pamiętam, pamiętam i myślę,że szkoda byłoby bywalcom (a zwłaszcza bywalczyniom)
                Forum nie przypomnieć tej perełki wśród polskich fraszek, bo zacna w treści, bo
                problem nasz odwieczny porusza w sposób wyważony i ucieszny, wielce trafnymi
                posługując sie przykładami, bo autor mistrz nad mistrze i dusza bratnia, bo
                piękno naszego języka ojczystego ukazuje.

                DO DZIEWKI

                Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
                Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa
                Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,
                Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

                Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
                Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;
                Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
                Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

                Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,
                Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
                I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy
                Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.

                Czego i Wam i sobie życzę, Szanowni "kooperanci" niniejszego wątku.


                  • Gość: Mister Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 12.08.06, 15:05
                    Witam wszystkich i pozdrawiam serdecznie bez wzgledu na wiek.Sam oczywiscie
                    zaliczam sie do tej grupy o ktorej jest dyskusja czyli 50-siatki.
                    Urodzilem sie i wychowalem w Czestochowie , sentymenty pozostaly , dosc czesto a
                    raczej ciagle odwiedzam Polske poprzez internet jak i satelitarna telewizje.
                    Rozne odczucia miewam co do niektorych tematow. No ale jak wiemy czlowiek od
                    czlowieka sie rozni i dlatego ma inne poglady na takie same tematy.

                    Mnie ciekawi (powiedzmy na poczatku) jakie lub moze poprawniej czym interesuje
                    sie przecietny dorosly obywatel. Rozumie ze sa rozne zapatrywania jak i
                    zinteresowania , ale mnie chodzi o te tematy ktore za zwyczaj sa poruszane w
                    czasie spotkania z rowiesnikami.
                    Dla przykladu czy przecietny dorosly czlowiek widzi sie jeszcze aktywnie w zyciu
                    czy raczej staje u boku i obserwuje co sie bedzie dzialo. Mam rodzine jak i
                    znajomych w Czestochowie i zreszta nie tylko w Czestochowie . Oczywiscie nie
                    wszyscy ale dosc spory procent to tylko narzekania i narzekania praktycznie na
                    wszystko. Natomiast ( mnie tak sie zdaje z moich obserwacji) malo
                    odpowiedzialnosci w poczuciu budowy a raczej odbudowy Kraju.

                    Byc moze nie bedzie chetnych do rozmowy na tematy ktore ja poruszylem , wcale
                    sie nie zdziwie , poprostu zrozumie ze rozmawia sie lub dyskutuje sie na to co
                    sie lubi.

                    Jesli ktos ma jakies pytania zwiazane przykladowo jak jest w USA , praktycznie w
                    kazdym temacie , bede chetnie odpowiadal szczerze i w miare tak mojej wiedzy jak
                    i tego co uwazam ze swojej strony.

                    Jeszcze raz , pozdrowienia z za Oceanu a bardziej dokladnie z Kaliforni.

                    Mister.
                    • Gość: woman-ka Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 18:00
                      Witamy na naszym topiku gościa zza oceanu :)
                      Pytasz o rozmowy w gronie rowieśnikow i od razu odpowiadam,ze to zalezy od
                      rodzaju spotkania i od...temperamentu rozmowcy .
                      Zapewne rozmowy sa bardziej wyważone w zalezności od opcji ktorą reprezentuje.
                      Niestety, nasza społecznośc jest "podzielona"...mało kiedy można spotkać osobę w
                      naszym wieku pozbawioną balastu przeszłości...
                      Ja osobiście nie lubię polityki ale sprawy naszego kraju sa mi bliskie.
                      Tak juz sie utarło, że polityka to demena Panów, choc i coraz więcej kobiet
                      wykazuje swoją aktywność :)
                      Ja tez jestem młoda emerytką i czesto żałuje, że tyle lat w życiu straciłam
                      bezpowrotnie.
                      Teraz chce nadrobic to, co nie mogłam zrealizowac w tamtych czasach.
                      Chce poznawać ludzi, swiat, rozwijac moje pasje i zainteresowania...
                      Los tak chciał, że opuściłam Czestochowe na jakieś 28 lat, ale wróciłam,
                      wróciłam, wróciłam !!! Zastałam ją zmienioną in plus, z czego się bardzo ciesze.
                      I choć mam lata "dojrzałego wina" (strasznie mi się to określenie podoba !)
                      to wewnątrz czuje sie jeszcze młoda :)
                      Jeśli tu zajrzysz bedzie chyba ranek u Ciebie....więc Good morning Mister ;)
                      and It was nice meeting you:) (here)




                      • Gość: Mister Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 13.08.06, 02:06
                        Autor: Gość: woman-ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                        Data: 12.08.06, 18:00 Cytat:Los tak chciał, że opuściłam Czestochowe na jakieś
                        28 lat, ale wróciłam,
                        wróciłam, wróciłam !!! Zastałam ją zmienioną in plus, z czego się bardzo ciesze.

                        Czy to rozstanie 28-mio letnie to pobyt za granica czy w Kraju ale innym regionie?
                        Ciekawi mnie tez ta zmiana na plus. Czy odnosi sie to do miasta czy do ludzi lub
                        w obu przypadkach. Jakie sa atrakcje dla ludzi w naszym wieku. Czy macie jakies
                        kluby zaiteresowania, czy sa moze jakies wytyczone zabudowania tylko dla ludzi
                        po 50-tce . Oczywiscie rozumie tez to ze mozna miec kilku przyjaciol z ktorymi
                        mozna znajsc bardzo wiele zajec i to jest wystarczajace.


                        Teraz moze zwrot do pani "Ella" jak napisane jest w rubryce gosc czy moze Eli.
                        Musze pogratulowac takiego charakteru. Z pewnoscia wielu chcialoby cos takiego
                        posiadac w swojej osobowosci.

                        Ella;cytat:ciekawa jestem jak w stanach dba panstwo o
                        niepelnosprawne dzieci? napisz kilka slow .

                        Nie jestem az tak bardzo zaglebiony w tym temacie , ale napisze to co wiem.
                        Moj znajomy-Polak byc moze ma jeszcze ten biznes. Czyli otworzyl dom dla
                        niepelnosprawnych. Mial pod opieka kilka lub kilkanascie osob. Panstwo placi
                        takiemu opiekunowi od osoby. W ciagu dnia przyjezdzal autobus i zabieral ich na
                        zajecia.
                        Nie chce tutaj opisywac calosci jakie warunki trzeba spelnic aby otworzyc taki
                        biznes. Praca ciezka ale i pieniadze nie najgorsze.
                        Oczywiscie mozna tez zglosic taka osobe na specjalny program ktory pokrywa rzad,
                        oczywiscie lekarz musi potwierdzic ze ta osoba moze byc zakwalikowana na taki
                        program. Wtedy jezdzi tez specjalny autobus i zbiera takie osoby na zajecia z
                        domu jak i po zajeciach ich odwozi. Dosc sporo istnieje organizacji
                        charytatywnych gdzie miedzy innymi sa i te ktore pomagaja niepelnosprawnym.
                        Ludzie moga oddac jako podarunek praktycznie wszystko. Powiedzmy , samochody .
                        lodzie , rowery , ubrania itd. itp. Wszystko mozna na koniec roku podlaczyc do
                        podatku , gdzie jest pewna ulga od sumy do zaplacenia. Tak wiec miedzy innymi
                        ludzie robia dotacje bo te ulgi podatkowe. Sam przyznam ze w mojej cztero
                        osobowej rodzinie oddane byly(oczywiscie sprawne) 4-ry samochody , nie liczac
                        innych mniejszych dotacji. Moze zaznacze ze ta dotacja niema nic wspolnego z
                        bycia bogatym, (osobiscie do takich sie nie zaliczam) ale poprostu z poczucia
                        takiego celu.

                        To tyle narazie . Pozdrawiam serdecznie.
                        Mister.

                        P.S. Czy w Polsce jeszcze da sie odczuc to ze ludzie jak widza jakiegos inwalide
                        niepelnosprawnego to ogladja sie za nim lub poprostu sie gapia na taka osobe.
                        Musze przyznac ze tutaj tego poprostu sie nie odczowa.
                        • Gość: ela do mistera Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:43
                          dzieki za list.no coz chyba dlatego maM CHORE DZIECKO ,ZE POTRAFIE SOBIE DAC
                          RADE .SYN MATEUSZ POCHODZI Z BLIZNIAKOW--MA FANTASTYCZNA SIOSTRE--
                          PIEKNA ,ZDOLNA JULIE.
                          TAK WIEC PIERWSZE LATA BYLY SZALONE. KAPUJESZ 2 DZIECI I JEDNO Z NICH
                          PORAZONE.ALE PRZY POMOCY LUDZKIEJ I BOSKIEJ PRZETRWALO SIE .LUDZKIEJ BO MAM
                          WSPANIALEGO MEZA.NA CALYM SWIECIE POMAGA SIE DZIECIOM CHORYM ( POMIJAM
                          MATERIALNIE)TYLKO W POLSCE NIESTETY PRAWO JEST WAZNIEJSZE. JA WSZYSTKO CO CHCE
                          ZALATWIC DLA SYNA MUSZE OKUPIC NERWAMI BYC NATRENTNA I NIEGRZECZNA.MNIE NIKT
                          NIE POMAGA W WYCHOWANIU SYNA POZA DOMOWNIKAMI--BO MI SIE NIE NALEZY, MYSLE O
                          OPIECE GDY IDE DO PRACY.GDYBYM ZAMOWILA POMOC Z mops TO BYM NIE ZAROBILA NA
                          OPLATY.ALE JAKOS WSZYSTKO SIE UKLADA I IDE DO PRZODU.CALY DZIEN JESTEM NA
                          SZYBKICH OBROTACH A WIECZOREM --JAZDA DO KOMPUTERA I WSZYSTKO MIJA .CZUJE SIE
                          WYBRANKA LOSU BO BELE KOMU PAN BOG NIE DALBY CHOREGO DZIECKA, WIEDZIAL ZE JA
                          PODOLAM.ZA MNA SIE WSZYSCY OGLADAJA A NAJCZESCIEJ STARE BABY TE CO SIEDZA NA
                          LAWKACH W ALEJACH.ALE JA GLOWE DO GORY I MAM TO GDZIES......DZIECKO UBIERAMY
                          MODNIE I SIEBIE TEZ I NIECH IM BEDZIE ZAZDROSC.PRAWDA!!!!!!!!!MOJ MATI JEST
                          PIEKNY ,TO ANIOL W LUDZKIM CIELE.JEDYNE CO MNIE MARTWI TO PRZYSZLOSC--TEN
                          PROBLEM MAM JESZCZE NIE ROZPRACOWANY. ALE POMALU I DO CELU. POZDRAWIAM
                          CIE ,DUZA BUZKA
                        • Gość: woman-ka Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 23:35
                          "Czy to rozstanie 28-mio letnie to pobyt za granica czy w Kraju ale innym regionie?
                          Ciekawi mnie tez ta zmiana na plus. Czy odnosi sie to do miasta czy do ludzi lub
                          w obu przypadkach. Jakie sa atrakcje dla ludzi w naszym wieku. Czy macie jakies
                          kluby zaiteresowania, czy sa moze jakies wytyczone zabudowania tylko dla ludzi
                          po 50-tce . Oczywiscie rozumie tez to ze mozna miec kilku przyjaciol z ktorymi
                          mozna znajsc bardzo wiele zajec i to jest wystarczajace."

                          Witaj Mister !
                          Ten 28-letni okres, to najbardziej aktywny w moim życiu prywatnym i zawodowym.
                          Nie wyjechalam daleko. W Katowicach miałam mieszkanie, prace, tu wychowałam
                          swoich 2 synow i tu pozostali moi znajomi i przyjaciele.
                          Czesto przyjeżdżałam do moich rodzicow w Częstochowie.
                          Teraz, kiedy już tu mieszkam na stałe widze, jak trudno mi zaaklimatyzowac się
                          po tylu latach. Wszystko, co najdroższe memu sercu czyli synowie zostali w
                          Katowicach. Dawni znajomi i przyjaciele rozproszyli się po kraju i
                          swiecie...Poczułam taka pustkę i samotność :(
                          Jedynie co mnie cieszy, to zapewne to, ze tu jest lepsze powietrze (mieszkam w
                          domku z ogrodkiem w dzielnicy miasta, prawie w centrum)
                          Samo miasto jest ładne i pieknieje z dnia na dzień :)
                          Gdyby jeszcze wykorzystało w pełni wszystkie możliwości z dziedziny turystyki
                          np. sieć hoteli czy lokale konsumpcyjne jak rowniez inne drobne uslugi
                          rzemieślnicze...
                          Drobny przyklad...poszukiwalam ładnej pocztowki z Częstochowy, aby wysłac za
                          granice i nie wstydzić się . I cóż ? Obeszłam miasto, kioski, MPIK...do dziś nie
                          wyslałam ! Powiecie - drobiazg!...Tak, drobiazg.
                          Tylko jak tu promowac nasze miasto ?
                          A ludzie szukają pracy. Czy nie można wyprodukowac takich pocztówek na
                          przyzwoitym papierze ? Tutaj kłania się równiez praca dla fotografa-plastyka.
                          Mieszkam tu stosunkowo krotko, ale nie wydaje mi się, żeby były jakieś kluby dla
                          nas, gdzie moglibysmy się spotykac, rozmawiać czy rozwijać swoje zainteresowania.
                          Może się myle, więc prosze tubylców o sprostowanie...
                          Organizuje sobie jakoś to życie ale wydaje mi się, że daleko nam jeszcze do
                          aktywności ludzi w naszym wieku na zachodzie :)
                          Pozdrawiam cieplutko ;)



                    • Gość: ella Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:20
                      no juz nie mow ze wszyscy narzekaja. narzekaja tylko ci co nic nie robia, maja
                      duzo czasu ,ja np. nigdy nie narzekam choc mialabym na co bo wychowuje
                      niepelnosprawnego syna (18 lat).roboty duzo czas zajety nie mysle o starosci i
                      nie poddaje sie przeciwnoscia losu. jezdze na rolkach pchajac wozek z chlopcem
                      przed soba i jestem zadowolona. zima chodze na lodowisko , bo uwielbiam jezdzic
                      na lyzwach.mam czas dla dziecka i dla siebie.nie mam czasu tylko na choroby i
                      tak ma byc.
                      potrafie isc na pieszo z synem do Olsztyna kolo czestochowy ( lasami )i to mnie
                      trzyma .nikt nie zobaczy u mnie lez .ciekawa jestem jak w stanach dba panstwo o
                      niepelnosprawne dzieci? napisz kilka slow . pozdrawiam z srodmiescia--ela
                    • Gość: Półwiczna Re: Pozdrowienia z za Oceanu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 23:03
                      Zainteresowania osób w DOROSŁYM wieku są bardzo różne!Poczynając od
                      polityki,przez życie kulturale miasta, po codzienność i tak zwane zwykłe
                      plotki.Ja jestem tzw wcześniejszą emerytką,ale czasami czasu mi nie starcza dla
                      siebie.Chcę to zmienić!Właśnie dzisiaj (prawie jak Kolumb) odkryłam to forum!i
                      jestem zadowolona że jest tak dużo AKTYWNYCH Pięćdzisiątek!
                      Dołączam do Was. Mam ochotę zapisać się na Uniwerek III wieku.Zaraz po
                      częstochowskich Świętach szturmuję Akademię J.Długosza.Chętnie poszłabym w
                      sport, bo kondycja fizyczna jest b.ważna....w zdrowym ciele, zdrowy duch!....ale
                      i rozwój intelektualny też mnie interesuje,pomyślę nad wyborem kierunku.
                      Tymczasem pozdrawiam.
                      Półwieczna +
      • Gość: kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 22:47
        Mister ......:)

        To Ty ,Polak rodowity,nie wiesz,że jesteśmy narodem narzekającym? Nie zwracaj
        na to uwagi,chociaż z drugiej strony ( jak mówił Tewje -mleczarz ),ostatnio są
        powody,że tak powiem..

        Jeżeli chodzi o USA,mnie interesuje najbardziej codzienne życie amerykańskiej
        prowincji,takie " Stalowe magnolie " -live...Ale Kalifornia,to chyba nie to ?

        Wszystkim życzę miłego weekendu,czekam na wiersze Paco i sciskam matkę -
        założycielkę....woman-kę.:-))))
        • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:18
          kobieta59 - dziekuje za usciski ;P...odwzajemniam z cała serdecznoscią:)
          Widze, że Pako zwrócił nasza uwage ;D;D;D...i chyba nie tylko Pako ?
          Przy okazji witam w naszym gronie panią o nicku - starsza pani oraz pana Jurka ;)
          Kochani - czy jest nas więcej ?
          Pozdrowienia dla wszystkich - wasza woman-ka :)

    • Gość: dorota Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 11:05
      Co do wieku - to jutro koncze 51 lat;):), a z komputerem zaprzyjaznilam sie na
      dobre w latach 90-tych!! Uzywam go nie tylko do pracy, ale i do nauki,
      kontaktów z ludzmi, rozwoju i rozrywki. Trudno byłoby mi sie teraz bez niego
      obyć i zycie stałoby się napewno mniej wygodne;). Pozdrawiam wszystkich
      pogodnych duchem, niezaleznie od wieku :D
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 13.08.06, 17:23
      "Babcia"
      Babcia ma srebrne włosy
      z księżycowego światła
      i mówi drżącym głosem
      o pogubionych latach.

      Na stole pachnie ciasto
      i stygnie nam herbata,
      a w oczach babci jasno,
      choć czas tak wiele zatarł.

      W ogrodzie naszej babci,
      wśród kwiatów zadumanych,
      gonimy młode lata,
      śmiejemy się, śpiewamy.

      Wszyscy jesteśmu w dumnymwieku. Prawda?
      • Gość: kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:21
        Wobec tego....znacie ? Mimo to przeczytajcie...

        Gdy byłam młodsza ważyłam pare kilo mniej. Nie potrzebowałam wciągać
        brzucha, gdy miałam na sobie obcisłą sukienkę.
        Dzisiaj jestem juz starsza i moje ciało się wyzwoliło. Istnieje pewna
        forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedyś była talia.
        Włoskie buty musza być większe o dwa numery, żebym w ogóle mogła
        wsadzić je na nogi, a krok w rajstopach zbyt często znajduje sie na
        poziomie kolan.

        Zrozumiałam jednak, ze nie ma znaczenia, jeśli cos złego sie
        przydarzy albo jak czarny jest dzisiejszy dzień: Zycie idzie dalej i
        jutro będzie lepiej.

        Zrozumiałam, ze o człowieku dużo świadczy jak sobie radzi z tymi 3
        rzeczami:
        1. Deszczowy dzień,
        2. Zagubiony bagaż,
        3. Splatane łańcuchy z lampkami na choinkę.

        Zrozumiałam, ze obojętnie, jaki ma sie stosunek, do rodziców i tak
        tęskni sie za nimi, gdy już ich nie będzie.

        Zrozumiałam, ze zarabiać dobre pieniądze i móc sobie pozwolić na
        wiele rzeczy to nie to samo, co mieć dobre życie

        Zrozumiałam, ze zycie daje czasami jeszcze jedna szanse.

        Zrozumiałam, ze przez zycie nie można przejść z rękawica baseballowa
        na obu rękach. Czasem trzeba tez wyrzucić piłkę.


        Zrozumialam, ze jesli cos postanowie gleboko z serca, to najczesciej
        jest to wlasciwa decyzja.

        Nauczylam sie, ze jesli sama jestem zraniona to nie znaczy, ze moge
        ranic innych.

        Nauczyłam sie, ze każdego dnia należy wyciągnąć rękę do kogos.

        Każdy potrzebuje serdecznej mysli, przyjaznego, klepnięcia po plecach.

        Zrozumiałam, ze musze sie jeszcze duzo nauczyć.

        Zrozumiałam, ze ludzie zapomną co im powiedziałam albo uczyniłam, ale
        nigdy nie zapomną uczuc, jakie w nich wzbudziłam.


        Pozdrawiam:-)

        • Gość: ewa Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:56
          ja nie ma 50, ani jeszcze 40 lat, ale chętnie poczytałam te posty. Ja też czasem
          czekam az zwolni się miejsce przed monitorem, na poważnie zaprzyjaźniłam się z
          komputerem od kilku miesięcy tzn. udzielam się na różnych forach dyskusyjnych.
          Wiem że ludzie starsi mają problemy z komputerem, raczej wolą do nich nie
          siadać.Ja ostatnio namówiłam swojego ponad 60 letniego tatę i teraz to on czeka
          i pyta czy może usiąść. Nie czatuje i nie forumuje,bo nie potrafi, ale
          rozwiązuje testy na prawo jazdy i się człek cieszy. Na początku nie umiał
          trzymać myszy, myślałam, że mi ją zgniecie, ale teraz spoko. Kiedyś słyszałam,
          że proboszcz w kościele chciał zorganizować szkolenie czy naukę szydełkowania
          dla babć i przy okazji drobny kurs komputerowy. Dobre co? Jestem jak najbardziej
          za. Skoro komputer stoi wolny, bo wnuki np, w szkole, to niech i dziadkowie się
          ucieszą. Ci którzy nie potrafią obsługiwać niech się uczą, internauci
          namawiajcie ich do tego. Pozdrawiam
              • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 21:32
                FAKT !!!
                Młodzi duchem, pełni zycia i..............NIE zawsze EMERYCI ;)))
                Nie o to tu chodzi.
                Zaznaczmy swoją obecność, że idziemy z duchem czasu, że warto jeszcze czegoś
                nauczyć się i doświadczyć.
                Tu jest miejsce i dla emerytów i dla pracujacych :)
                Widzę, że wypowiadają się nawet osoby młodsze, co tez jest bardzo miłe...
                A dyskusje ? prosze bardzo !!!
                Otwierajcie podtematy...byc może zagadnienie, ktore poruszycie na forum
                zainteresuje innych i właczą się w dyskusje.
                (Przypomnienie - Zajrzyjcie, jak pieknie w dyskusje właczył się na forum nasz
                gość zza oceanu)

                I pamiętajcie "...don't worry , don't cry, make love and fly ..."

                Pozdrawiam Cię Ruda i "dojrzałych jak wino" ;P


                • Gość: Jurek Re: 50-latki na Forum IP: *.pl / *.net-komp.pl 13.08.06, 23:26
                  Witam ponownie i co womanka forum się rozrasta, co dzien to nas więcej i tak
                  trzymać, NIE spodziewałaś się tego doczekaliśmy się czasów co! teraz co rusz
                  to internaucji choc mamy po kilka lat, nie dopomyślenia jeszcze 10 lat temu że
                  dziś będziemy wspólnie dyskutować i wspominać młode lata,i nietylko emeryci
                  pozdrawiam wszystkich na naszym wspólnym forum JUREK
              • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 14.08.06, 03:45
                Gość portalu: Ruda napisał(a):

                > Jakich emerytów..............
                > Co Wy gadacie .............

                Czesc Ruda!!!!
                Ales zbladzila w te cyferki z piatka na poczatku!
                A juz myslalem, ze dziewczyn ujezdzajacych przedpotopowe pojazdy powietrzne,
                numerki dotyczace metryki sie nie imaja:)))
                A prostowanie kosci na drzwiach od komory dotyczy jedynie .... No wiesz kogo:)))
                Inna sprawa, to ja tam bym sie nie odwazyl tytulowac Cie ... emerytka.
                Taki odwazny, to ja jeszcze nie jestem:)))
                Najlepszego!

                Wlodek
        • Gość: Mister Re: 50-latki na Forum IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.08.06, 01:24
          Widze ze w Polsce dosc spora grupa mlodych ludzi (50+) jest juz na emeryturze.
          Tutaj gdzie ja mieszkam tylko w specjalnych zawodach mozna isc na emeryture
          pelna w takim wieku , czyli policjant ,wojskowy i ktos tam jeszcze.
          Normalny pracownik to wiek wczesniejszego pojscia na emeryture 62 lata. Co za
          tym idzie , to w tym wieku dostanie sie tylko 80% przyslugujacej emerytury jak
          bylaby w wieku 65-ciu lat i trzeba dodac ze nigdy juz nie wzrosnie ta emerytura
          , co znaczy ze nawet w chwili dosiegniecia tego wieku 65-ciu lat.Jeszce jedno
          jest wazne ze w chwili pojscia na wczesniejsza emeryture nie przysluguje
          ubespieczenie zdrowotne az do momentu dosiegniecia wieku emerytalnego czyli
          65-ciu lat. W tym przypadku trzeba oplacac sobie pelna stawke zdrowotna ktora
          jest dosc kosztowna dla przecietnego emeryta.
          Moglbym podac dokladnie dane w tym temacie ktore nie sa az takie wielkie ale
          roznice sa troszke podyktowane wiekowo jak i procetowo.
          Nowe przepisy tez podaja dokladnie od jakiego rocznika ( rok urodzenia) ktos
          moze otrzymac pelna emeryture.
          Dodam tylko ze moj rocznik musi pracowac do 66-ciu lat a jestem jak wielu z nas
          tutaj po 50-tce.
          Jakby ktos chcial dokladnie cos na ten temat wiedziec to chetnie napiszejak i co.

          Pozdrawiam Mister.

        • Gość: emerytka mloda Re: 50-latki na Forum IP: 195.189.52.* 14.08.06, 16:01
          Witam wszystkich po kilku dniach nieobecnosci.Rzeczywiscie rosniemy w sile :).
          Oby jeszcze nie opuscil nas dostatek :)). Poldi napisala, aby wypowiedzi byly
          logiczne.Troszke mnie to dotknelo, bo nie zauwazylam , aby ktokolwiek dotad
          wypowiedzial sie nie logicznie, nie skladnie czy jakos bezsensownie.

          Pozdrawiam wszystkich z tej i z tamtej strony oceanu :)
        • Gość: emerytka mloda Re: DO Dorotki IP: 195.189.52.* 14.08.06, 16:28
          Dorotko!

          Uslyszalam glos ptaszyny, ze dzis TWOJE URODZINY.
          Spiesze zlozyc Ci zyczenia , zdrowia szczescia , powodzenia,
          zdrowko niech Ci dopisuje i humorek sie nie psuje
          Zycze Ci rowniez duzo pieniazkow, pieknej milosci,
          sprawdzonych przyjaciol i wielu gosci.
          Sloneczko niech zawsze wesolo Ci swieci
          I kochaja Cie mocno wszystkie Twoje dzieci.
          Niech pod Twe nogi nie pada zadna kloda,
          a Ty badz cialem i duchem mloda.

          Rymy te wprawdzie sa czestochowskie,
          lecz z serca plyna zyczenia,
          pozdrawiam Cie pieknie, goraco
          i moze do zobaczenia?

          :))