polski_francuz
05.11.09, 22:38
na przykladzie zachowania GM w stosunku do Opla.
GM przez lata tracilo pieniadze na sprzedazy samochodow, glownie przez
nieudolnosc wlasnych managerow i niezdolnosc do przystosowania sie do
zmieniajacej sie sytuacji na rynku.
Rzad amerykanski pomogl finansowo GM i wymogl na nieudacznikach reformy i
poprawe sytuacji finansowej.
Nieudacznicy uznali, jak to w zwyczaju w wielkim byznesie juz od czasow Jacka
Welcha jest (fix it - na to byli o wiele za glupi, close it - rzad nie
pozwolil, sell it - to wlasnie rozwiazanie) na sprzedaz filii Opel/Vauxhall.
I zapomnieli troche, ze ich najlepsza filia byl wlasnie Opel. Na propozycje
sprzedazy znalazl sie kupiec. Niepiekny co prawda i interesowny - bo ciut
zamaskowany Wolodia P., ale zawsze.
A w miedzyczasie nieudacznicy troche sie poprawili. I pewnie sobie pomysleli,
ze im szkoda dobrej fabryki europejskiej i europejskich myslacych i
projektujacych glow. Albowiem ostatni dobry pomysl rodem z Detroit wyszedl
przeciez z 50 lat temu i na amerykanskich inzynierow nie ma co liczyc. I
zmienili zdanie.
Wyrzuca teraz z pracy kilka(nascie) tysiecy ludzi ale Opla nie sprzedadza. I
Niemcy im moga podskoczyc.
I obawiam sie, ze nie ma innej drogi vorbei niz ta, zeby im wlasnie
podskoczyc, bo juz sie to jankeskie imperium zaczyna w Europie przejadac.
PF