Dodaj do ulubionych

Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1)

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 19:30
Fragmenty publikacji Piotra Ostrzenia.
"Walcząc z wpływami żydo-masońskimi i ich destruktywnym wpływem na życie
społeczności światowej, warto uświadomić sobie czym jest ich "święta księga",
zwana jako "Talmud", zawierająca całą doktrynę, prawo i etykę obowiązującą
żydów na całym świecie. Jak później postaram się to udowodnić Talmud dla
ortodoksyjnego Żyda jest ważniejszy nawet od Piecioksiągu Mojżesza czyli
Tory. Hebrajskie słowo "talmud" jest pochodnym od czasownika "lamad", co
oznacza naukę. Rzecz ujmując merytorycznie - jego tekst zawiera całkowitą i
wyczerpującą wiedzę społeczności żydowskiej. Tak dalece to kanoniczny wywód,
że właściwie (i często tak bywa) Żyd nie musi w swym życiu czytać nic innego,
gdyż w nim znajdzie rozstrzygnięcie wszystkich teologicznych i życiowych
problemów. Co do jego powstania, zarozumialstwo Żydów jest tak wielkie, że
niektórzy rabini (np.: rabbi Lewi - traktat "Berachot", rabbi Jochanan -
traktat "Megilla") uważają, że autorem Talmudu jest sam Mojżesz, który od
samego Jahwe na górze Synaj, prócz tablic dziesięciorga przykazań
zwanych "tora szebichtab" (prawo pisane na kamiennych tablicach) otrzymał
jeszcze od Boga pouczenia ustne - "tora szebel pe", z ich to powodu - jak
wyjaśniają - Mojżesz długo nie wracał, bo Jahwe przekazywał mu to co winien
spisać w Talmudzie. Dodają, ze objaśnienia te otrzymał od Mojżesza Jozue,
który przekazał je siedemdziesięciu starszym; ci oddali je prorokom (Newiim).
Prorocy natomiast scedowali je Sanhedrynowi (wielkie zgromadzenie
kierownicze). Od Sanhedrynu treść tą uzyskali znaczni rabini, którzy rzecz
zaczęli spisywać. Wiadomo, ze już długo przed narodzeniem Chrystusa, istniały
szkoły, w których uczeni (tannaim), zapisywali objaśnienia Tory (Prawa
Mojżeszowego) na tabliczkach. One to stanowią pierwsze teksty początkowe
Talmudu - księgi drogowskazu dla Żydów. Niedługo jednak Żydzi potrafili trwać
w swojej wierności Torze. Już w drugim wieku po śmierci Pana naszego Jezusa
Chrystus, Żydzi zajęci robieniem interesów szybko zapomnieli o tym czego uczy
Tora. Poczęli się rozpraszać w pogoni za pieniądzem i zapominać o religijnych
nakazach i zakazach.

Żył wtedy rabin Jehuda, zwany ze względu na jego zgodność życia z przekazami
Mojżesza "rabbejnu ha-kadosz" (nasz święty rabin) lub z jeszcze większym
uwielbieniem "ha nasi" (książę). On to bardzo zwrócił uwagę na konieczność
przypomnienia Żydom prawa ustnego przez jego zapisanie. Zgromadził więc
wszystkie notatki, kartki i komentarze do Tory, spisał je i ogłosił jako
księgę o tytule "Sefer misznajot" albo "miszna", czyli prawo wtórne. Księga
ta dzieli się na sześć części i jest dalej podzielona na wiele traktatów -
ona jest właśnie zaczynem i podstawą Talmudu. Ciekawe, że zaakceptowali jej
nauki wszyscy Żydzi, we wszystkich swoich miejscach zamieszkania - bez
sprzeciwu. Powstał nawet szereg akademii, gdzie szczegółowo objaśniano tekst
miszny. Najsławniejsza mieściła się w Surze, Pumbadycie, w babilońskiej
Nehardei oraz w Tyberiadzie, Jamnie i Lyddzie.

Uczeni dyskutujący w akademiach i zgromadzeniach żydowskich nazywali się
amoraitami, a ich uwagi, komentarze i uchwały zapisywano. Tak powstałe
księgi, zawierające ich przemówienia, zaczęto nazywać "gemarą", która dodana
do miszny stała się drugą częścią Talmudu. W księgach Talmudu te dwa teksty
drukowane są tak, że najpierw jest tekst prawa (miszna), a gemara jego
dotycząca jest zaraz po niej jako komentarz do niej i zakończona
rozważaniami, a także konkluzją rozstrzygającą raz na zawsze daną kwestię.

Nie wszystkie jednak nakazy miszny rozważono. Tylko te, których
przestrzeganie było możliwe po zburzeniu świątyni. Wierzono, że inne
skomentuje prorok Eliasz, który pojawi się przed przyjściem Mesjasza oraz
osobiście sam Mesjasz. Dlatego niektóre teksty miszny pozbawione są gemary w
druku.

Ciekawe, ze wkrótce w komentowaniu Tory zaszły duże różnice. Inaczej robiły
to akademie w Palestynie i Babilonie. Powstawały więc równolegle... dwie
gemary o różnej treści. Gemarę w szkole jerozolimskiej tworzył rabbi
Jochanan - przez 80 lat szef synagogi (miejsce modlitwy i szkoła żydowska) w
Palestynie. Jest on autorem aż 39 gemar (komentarzy) do miszny, których
tworzenie zakończył dopiero w 230 roku naszej ery.

Inaczej było z zapisywaniemgear do miszny w Babilonii. Powstawały one w
różnym czasie i miały wielu autorów. Przez 60 lat poczynając od 327 roko po
Chrystusie, czynił to rabbi Aszi. Jego dzieło kontynuował rabbi Mareman około
427 roku. Pracę nad gemarą zakończył ich następca rabbi Abina około roku 500.
Gemara spisana w Babilonii dotyczy wyjaśnień 36 traktatów miszny. Zapisanie
dwóch odmiennych gemar spowodowało istnienie dwóch "Talmudów":
jerozolimskiego - bardzo zwięzłego objętościowo i mocno niejasnego w
interpretacjach (nie cenionego zbyt wysoko przez Żydów), a także -
obowiązującego Żydów do dziś - Talmudu babilońskiego (talmud babli). Ale
miszna i gemara to nie jedyne teksty Talmudu. Po spisaniu gemary przez
uczonych (amoraim), różni inni rabini dalej komentowali teksty Talmudu.
Pierwszy z nich rabbi Chaja, drugi rabbi Uszaja-obaj wyjaśniali Talmud w
szkołach religijnych. Nazywali swoje dodatki "tosefot" (l. poj. tosefta).
Równocześnie powstawały jeszcze nowe dodatki po za szkołami i te
nazwano "tosefta barajetot" (objaśnienia zewnętrzne). Z właściwą sobie
doktrynerską zaciekłością do tych dodatków... dołączono nowe dodatki
wyjaśniające poprzednie przez dodanie krótkich tez i prostych sofistycznych
zdań."
Obserwuj wątek
    • Gość: Gaal Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.2) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 19:38
      "Studia i spisywanie Talmudu babilońskiego trwało aż 500 lat. Przerwało je
      spieranie się uczonych, pełne roszczeń do tego, że tylko ich komentarz jest tym
      jedynie ważnym oraz nadejście wielu klęsk społecznych. Najsłynniejsze tosefot
      napisał w XI wieku rabbi Aszer. Za znakomite komentarze talmudyczne uważane są
      napisane przez rabbiego Mosze ben Majmuna, zwanego przez Żydów Rambam, a przez
      chrześcijan - Majnonidesem, noszące tytuł "perusz" (objaśnienie, znaczenie).
      Drugim znakomitym autorembył rabbi Szelomo Jarchi, zwany Raszi (czołowy,
      główny).

      Konkludując wszystkie zamieszczone tu wywody: wszystkie te dzieła i teksty:
      Miszna, Gemara, Tosefot - marginalne, napisane przez rabbi Aszera, Piske
      Tosefot oraz Perusz ha-Miszmajot, zebrane i wydane razem stanowią potęzne,
      obszerne dzieło zwane Talmudem. Zawartość jego postanowiłem objaśnic szerokim
      rzeszom zainteresowanych, zwłaszcza, że dzieło to dotąd nie jest przetłumaczone
      na język polski w całości. Dzieję się to z przynajmniej dwu najważniejszych
      powodów: Żydzi maja zasadę "ograniczania Tory" - by żaden goj (obcy, tłumaczone
      też jako pies) nie dowiedział się nigdy o tajemnicach i naukach żydowskich
      mędrców; drugimpowodem jest - jak się wydaje - niechęć Kościoła dla gorszenia
      maluczkich, którzy mogliby poznać, jakie to uczucia żywią dla nich "starsi w
      wierze" bracia Żydzi, którzy uważają gojów za ... "zwierzęta z ludzką twarzą,
      którą ich Jahwe miłosiernie obdarzył, by nie gorszyli swoim widokiem "narodu
      wybranego" (ksiądz Pranajtis, "Chrześcijanin w Talmudzie"). Zajmę się jeszcze
      tym problemem w następnej części rozważań. Talmud składa się z sześciu części:

      ZERAIM - o nasionach. Zasiewy były ważną czynnością w życiu Żydów, bowiem
      religia ich szczegółowo mówi o tym co wolno jeść. Nasiona, ziemiopłody, owoce,
      zioła i drzewa są przedmiotem tego wykładu - co i kiedy sadzić, kiedy i jak
      zbierać plony, co z czym na jednym polu, o siódmym roku odpoczynku ziemi, o
      darach z ziemi dla kapłanów i ubogich, wreszcie o nasionach jednorodnych i
      niejednorodnych oraz rytuałach religijnych związanych z płodami ziemi. Czy, np.
      można odmawiać modlitwy - siedząc na drzewie w czasie zbioru owoców? MODE - o
      świętach i uroczystościach religijnych. Wyznanie "mojżeszowe" lubuje się w
      świętach, pół-świętach i prawie świętach, których obchodzą w ciągu roku
      olbrzymią ilość. Ta część roztrząsa szczególnie skomplikowany obchód soboty
      (szabatu). Ustala nawet porę i czas kiedy uroczystość ma się zaczynać i
      kończyć, a nawet to - ile kieliszków wina wolno wypić Żydowi na kolacji
      sabatowej (seder). Z dokładnością co do najdrobniejszych szczegółów ustala
      liturgię świąt czy też noszenie przepisanego stroju. Wyjaśnia też pochodzenie
      świąt - na jaką pamiątkę są obchodzone wszystkie z nich. Mówi m.in. o zakazie
      pracy w szabat czy też o zakazie wychodzenia z domu (oprócz synagogi).
      Szczegółowo ustala ceremonie świąteczne jak np. szukanie w domu zakiszonego
      ciasta, które znalezione należy wyrzucić (chumec). Znajdujemy też rytuał
      obchodzenia świąt w najważniejszych z życiu Żyda takich jak kippur (wzajemne
      przebaczanie sobie i coś w rodzaju spowiedzi), omawia ścisły post w "jomim
      noraim" (straszne dni). Daje przykład potraw religijnych i przepisy ich
      sporządzania. Po bliższe szczegóły odsyłam do wykazu lektur, który zamieszczę
      na końcu mojego eseju.

      NASZIM - o kobietach (isza = kobieta). Zwłaszcza ta część jest niesłychanie
      skrzętnie i wstydliwie ukrywana przed "gojami", bo zawiera ona podany z
      anatomiczną dokładnością wykaz wszystkich zboczeń jakim można się oddawać.
      Opisuje najinmtymniejsze tajemnice kobiecego ciała i różne zwyczaje - np.
      rygor, któremu poddaje się kobieta idąc do koszernej łaźni (mykwa), wśród
      których regułą jest zdrapanie, przez łaziebną sługę, wszelkich strupów i
      skaleczeń ze skóry kobiety i obcięcie jej paznokci. Księga ta charakteryzuje
      także wszelkie możliwe usposobienia kobiet. Opowiada o wręczaniu listu
      rozwodowego (get) - może to uczynić tylko mężczyzna, kobieta nie ma prawa
      rozwodu. Kiedy zaś mężczyzna opuści kobietę, tej nie wolno wiązać się z innym,
      póki nie uzna się za zmarłego jej byłego męża. A, w tym okresie jest przez
      wszystkich pogardzana i nazywana "aguna" (porzucona). Tekst księgi mówi też w
      ginekologiczny wręcz sposób o wszystkich chorobach na jakie mogą cierpieć
      kobiety, ustala czas i metody zbliżeń małżeńskich. Kobieta żydowska musi mieć
      na stałe ogoloną głowę - na znak wierności mężowi, a na co dzień winna nosić
      perukę.

      NEZIKIN - o wyrządzonych szkodach. Drobiazgowo zajmuje się wynagrodzeniem szkód
      jakie wyrządzają sobie ludzie. Jednakże, pozwala na umyślne wyrządzenie każdej
      szkody gojowi bez wynagrodzenia, bowiem traktuje nieżyda jak zwierzę (!!!),
      któremu można, a nawet należy szkodzić. Mówi np. o szkodzeniu gojom w handlu
      czy też o nie wchodzeniu sobie Żydów w drogę - przez otwieranie jednego więcej
      np. sklepu tej branży, przy tej samej ulicy (chazaka). Szeroko rozpatruje
      wszystkie patologie międzyludzkie, we wszystkich dziedzinach. Oczywiście
      faworyzuje Żydów i poniża wszystkich "umazzalot" (czcicieli bożków) jak nazywa
      chrześcijian. Mówi tęż, ze Żyd może krzywoprzysięgać w gojowskim sądzie, nie
      popełniając grzechu. Surowo nakazuje karać Żydów za oszustwa między sobą,
      wprowadzając sądy rabinacki - prowadzone według Tory (din Tora).

      KODASZIM - o świętościach (oczywiście żydowskich). Uczy nienawidzić wszystkiego
      co nieżydowskie, poniewiera ludźmi innych ras i wyznań - postawę taką można by
      wręcz nazwać - nazizmem religijnym. Tekst tej części uczy z nużącą dokładnością
      detali o rzeczach świętych "religii mojżeszowej", jej księgach, źródłach i
      mędrcach. Ustala niehumanitarny przebieg uboju rytualnego, gdzie zwierzęciu
      leżącemu i spętanemu, rzezak (szochet) podcina, ostrym jak brzytwa, nożem
      tętnicę szyjną i pozostawia ofiarę do spokojnego... wykrwawienia się, co
      przedłuża śmierć nawet do 15 minut. Mówi też o wielkości kapłanów i
      wykonywanych przez nich świętych rytuałach."
      • jeled.katan Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.2) 12.02.04, 19:48
        z tego samego linku:

        www.geocities.com/szaniec/

        mamy do czynienia z tymi samymi skinami co w Sankt Petersburgu zamordowali
        dziewiecioletnia dziewczynke

        Jestes w dobrym towarzystwie, Gaalu!

    • jeled.katan Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 12.02.04, 19:42
      geniealne zrodlo!

      zapomniales podac link:
      www.geocities.com/szaniec/szaniec/5szaniec/5talmud.htm
      no i jeszcze "parent"
      www.geocities.com/szaniec/:
      "W ZWIĄZKU Z WZROSTEM REPRESYJNOŚCI SYJONISTYCZNEGO RZĄDU OKUPACYJNEGO WOBEC
      GRUP NIEZALEŻNEJ, POLSKIEJ MYŚLI NARODOWEJ I ZAKROJONYMI NA SZEROKĄ SKALĘ
      PRZEŚLADOWANIAMI WOBEC NASZEGO PISMA - PRAWDZIWEJ ALTERNATYWY DLA SYSTEMU,
      ZMUSZENI JESTEŚMY ZAWIEŚCIĆ NASZĄ DZIAŁALNOŚĆ DO CZASU ODZYSKANIA WOLNOŚCI
      PRZEZ NASZĄ UMĘCZONĄ OJCZYZNĘ. DO ZOBACZENIA W WOLNEJ POLSCE!!!"

      he he he

      A kto to ten Piotr Ostrzeń?
      tez jakis smrodek z Bytomia?
      • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 19:52
        Zawsze kogo nie lubisz lub ma przeciwne poglądy nazywasz smrodkiem? Kto jest
        twoim nauczycielem - czy aby nie A. Hitler? Ten sam język, ta sama retoryka, ta
        sama nienawiść i pogarda.
        • jeled.katan cytujesz polskich faszystow 12.02.04, 19:53
          Adolfie

          z tego samego zrodla:


          Dnia 15 Lipca Roku Pańskiego 1099, po kilkuletnich zmaganiach z całą potęgą
          ówczesnego świata islamskiego , nieprzebytymi dotąd górskimi szlakami ,
          morderczymi piaskami pustyni , głodem , pragnieniem , chorobami, niezwyciężone
          wojska krzyżowe osiągnęły wytyczony sobie cel wyzwoliły Jerozolimę!!!
          Wszystko zaczęło się w Clermont 1095 roku gdy na Synodzie Papież Urban II
          wezwał cały chrześcijański świat do ratowania Grobu Pańskiego. Choć, początkowo
          wyprawa była pomyślana jako pomoc dla zagrożonego cesarstwa wschodniego
          wzmożoną aktywnością bojową wyznawców proroka, to przenikliwy umysł ówczesnego
          Ojca Świętego sięgnął dalej. Dostrzegł, że rodzi się niepowtarzalna okazja
          odzyskania najświętszej części naszego globu. Przygotowania do tego
          przedsięwzięcia rozpoczęły się wcześniej. Już od kilku lat Europę przemierzały
          setki wędrownych kaznodziei szykując ludzi do tego wiekopomnego wydarzenia.
          Metoda ta okazała się niezwykle skuteczna. Nastąpił znaczny wzrost pobożności,
          na wieść o bezczeszczonym Grobie Pańskim zawrzała krew wiernych synów Kościoła
          i zapłonęły ludzkie serca. Na wezwanie Namiestnika Chrystusowego do Clermont
          zjechały tysiące gotowych na wszystko ludzi. Niektórzy czekali szansy poprawy
          swojego losu inni chcieli zdobyć sławę. Nie brakło jednak prawdziwie porwanych
          wiarą. I właśnie wtedy wśród tłumów, które odpowiedziały na głos skargi,
          zostało rzucone wezwanie do walki o wyzwolenie Ziemi Świętej. Odzew
          zgromadzonych przeszedł najśmielsze wyobrażenia biskupa Rzymu - inicjatora tych
          wydarzeń.

          Wszyscy zebrani jak jeden mąż uroczyście ślubowali walczyć do końca o
          oswobodzenie tego kawałka Ziemi uświęconego Krwią Chrystusa. Żaden możny
          ówczesnego świata (a nie mogło ich braknąć przy tak ważnych wydarzeniach) nie
          oparł się czarowi tej chwili. A, że byli to naprawdę twardzi i nieugięci
          ludzie, więc były to przedziwne przysięgi: znaleźli się tacy którzy ślubowali
          nie zdejmować ubrania aż do wyzwolenia Grobu Pańskiego, nie wrócić w rodzinne
          strony byle Bóg dał zwycięstwo i wiele innych równie wielkich. Na znak
          ślubowania przypinano do ramienia krzyż wycięty z materiału, wobec ilości
          ochotników zużyto cały zapas tkaniny w mieście, by każdy mógł otrzymać znak
          potwierdzający jego decyzję. Rozpoczęto przygotowania do największej wyprawy
          wieków średnich. Trzeba przyznać, że do wyekwipowania uczestników walnie
          przyczynili się ci którzy uzyskali zwolnienie ze ślubu wzięcia udziału w
          Krucjacie w zamian za środki potrzebne na utrzymanie wojsk.

          I tak rozpoczął się największy w dziejach ludzkości zryw chrześcijańskiego
          świata spieszącego naprzeciw nieznanym trudnościom a nad górował jeden
          okrzyk: "Bóg tak chce!". Okazało się, że niezwykle trudno jest zapanować nad
          wezbranym ludzkim tłumem co zaowocowało wieloma niezbyt przewidzianymi
          wydarzeniami (np.: tzw. "Krucjata Ludowa", która uwolniła Europę od części sił
          rozkładowych spod znaku ciemnej gwiazdy, za co niestety nie spotkała jej
          nagroda). Choć dzieje tej wyprawy obfitowały w wiele mniej chwalebnych
          wydarzeń, spory między uczestnikami, okrucieństwa wobec bezbronnych, ludzką
          zawiść i chciwość to zamysł Urbana II ziścił się.

          Po przejściu tysięcy kilometrów wśród nieopisanych znojów, starciu
          niezliczonych bitew, krzyżowców na kolana rzucił widok świętego miasta. Proste
          serca europejskich rycerzy nie zdołały stłumić wybuchu wzruszenia i szczęścia
          na widok murów w których poniósł śmierć Syn Boży. Z oczu przywykłych do
          największych okrucieństw popłynęły łzy i swym czystym strumieniem zmyły z tych
          niezłomnych mężów wszelkie winy których popełnili ze zwykłej ludzkiej słabości.
          I tak oczyszczeni stali się podobni aniołom spieszącym na ratunek swojemu Bogu.
          W porywie swych szlachetnych serc, widząc figury Chrystusa i jego najświętszej
          Matki (obnoszonych po murach), obrzucanych odchodami, wyszydzanych i lżonych
          przez pogan, krzyżowcy z gołymi rękami rzucili się na mury nie mogąc znieść
          świętego oburzenia i wielu zginęło w obronie godności swojego stwórcy.
          Decydujący szturm przygotowano jednak z rozmysłem mając na względzie
          doświadczenia wcześniejszych oblężeń. Nic nie mogło powstrzymać tych żelaznych
          ludzi. Z dalekich stron sprowadzano drewno na budowę machin oblężniczych,
          również wodę nie bacząc na trudności trzeba było dowozić gdyż okoliczne źródła
          zatruli saraceni. I poszli z modlitwą na ustach i ogniem w oczach. Walcząc w
          uniesieniu nie czuli na razy i skwar, raz za razem podnosili i opuszczali
          zbrojne ramiona tnąc bez litości pogańskie ścierwo wycinając sobie miejsce w
          panteonie nieśmiertelnych. Na zawsze zapisali się w historii, bohaterowie,
          wyzwoliciele Ziemi Świętej, niezwyciężeni Rycerze Chrystusa.

          Choć zaprzepaszczono wysiłek tej krucjaty wskutek nieudolności władców
          Królestwa Jerozolimskiego i oddano w ręce pogan ziemię na której żył, umarł i
          zmatwychwstał Pan nasz Jezus Chrystus, to poświęcenie tych bożych wojowników
          nie zginęło. Do dziś żyją w naszej pamięci ci święci boży żołnierze, którzy nie
          bacząc na żadne przeszkody oddali swe dusze i ciała jednej idei - do końca.
          Dziś gdy w podręczniku szkolnych krucjaty zajmują dwie strony zakłamanej
          historii nie możemy pozwolić by ich pamięć i cześć zginęły. Tegoroczna 900-tna
          rocznica zdobycia Jerozolimy została zbyta milczeniem. Nie tylko przez władze
          cywilne ale również przez hierarchię kościelną, która wręcz odżegnuje się od
          tych wydarzeń co szczególnie boli nas wiernych synów Świętego Kościoła
          Katolickiego. Jako spadkobiercy idei Krucjat jesteśmy wręcz zobowiązani
          przechować pamięć tych wielkich czasów. Przede wszystkim zaś starać się wcielać
          w życie ideę walki w imię naszej Świętej Wiary. Nie zapomnijmy nigdy: BÓG TAK
          CHCE!!!

          • jan.poniatowski wszystko prawda 12.02.04, 20:01
            bogobojco!
            • jeled.katan Re: wszystko prawda 12.02.04, 20:02
              jan.poniatowski napisał:

              > bogobojco!

              He he he.

              Wiec uwazaj zebym nie zostal polakobojca
          • Gość: Gaal Dziecinko - w Niemczech nie było faszyzmu "tylko" IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 20:11
            nazizm (narodowy socjalizm). III Rzesza była państwem rządzonym przez lewicę
            (narodowych socjalistów), nawet taka głupota jak 1 maja była w III Rzeszy
            świętem państwowym.
        • jeled.katan a moze zacytujesz protokoly medrcow syjonu? 12.02.04, 19:58
          • Gość: Gaal Re: a moze zacytujesz protokoly medrcow syjonu? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 20:05
            Chyba lepsza będzie przemówienie Jakuba Bermana "Do Żydów w Polsce" Stenegram
            z tajnego posiedzenia tow. Jakuba Bermana wygłoszonego na posiedzeniu
            egzekutywy Komitetu Żydowskiego w kwietniu 1945 r.
    • Gość: Gaal Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.3) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 20:18
      "TOHOROT - o oczyszczeniach religijnych. Religia "mojżeszowa" uznaje pojęcie
      religijnego skalania (terefa). Tekst tej części rozpatruje różna przypadki
      rytualnej nieczystości (np. przez podanie ręki gojowi). Podaje też przepisane
      ceremonie, obrzędy i oblucje, które powodują uwolnienie się ze stanu
      nieczystości i powrót do stanu rytualnej czystości (kosher). Niektóre skalania
      (np. przez małzeństwo z gojką) są nie do usunięcia, a dziecko zrodzone z
      takiego związku to "mamzer" (bękart). Traktat ten ustala szczegółowo co wolno
      jeść, jak przyrządzać koszerne posiłki. Przewiduje inne naczynia do potraw
      mlecznych a inne do mięsnych, zakazuje jeść mięso świni, zająca czy małży.
      Poszczególne części wzięte razem, Żydzi nazywają "szisza sedarim" (sześć
      układów). Każdy z nich dzieli się z kolei na księgi - czyli traktaty
      (massichtot), traktaty zaś na rozdziały (perakim).

      Część pierwsza, ZERAIM (o nasionach), obejmuje jedenaście massichtot
      (traktaty). Pierwszy traktat wchodzący w skład części ZERAIM, nosi nazwę:

      1. BERACHOT (błogosławieństwa). Drobiazgowo rozpatruje sprawy modlitw
      żydowskich. Ciekawe, że ta problematyka nie wiąże się z zagadnieniami uprawy
      roli. Należy przypuszczać, że rabini włączyli go do tego traktatu w
      przekonaniu, że cała natura zależy od Jahwe więc i zagadnienie płodów ziemi, a
      uprawa ziemi jest formą hołdu oddawanego istocie najwyższej. Zawiera liturgię
      codziennych modlitw, w tym prośbę o unicestwienie wszelkich goim (obcych)
      zwanych też czcicielami bałwanów, czarownikami i innymi tego rodzaju miłymi
      epitetami. Wskazuje jak dziękować Bogu za doznane dobrodziejstwa, m.in. w taki
      sposób: "błogosławiony bądź Boże nasz, żeś nie uczynił mnie czcicielem bożków
      (chrześcijaninem)" albo: "przeklęte niech będą łona, które zrodziły
      odszczepieńców". Traktat ten nie posiada komentarza (gemary), ma dziewięć
      rozdziałów.

      2. PEA (skraj, obocze). Drugi traktat części ZERAIM. Traktuje o tym jak
      pozostawić na rzecz biednych zboże i owoce na skraju pola i sadu. Dokładnie
      podaje kiedy i ile należy pozostawić plonów dla biednych. Mówi o tym, że co
      siódmy rok jest rokiem odpoczynku (Szabatu) dla roli i wtedy nie należy
      uprawiać niczego. Rozważa np. takie "ciekawe" problemy, jak ten, czy można się
      modlić, siedząc na drzewie? Z pedantyczną dokładnością podaje ile plonów należy
      się synagodze, podaje wreszcie wymiary, jakie powinno posiadać pole uprawne i
      jak je nawozić - nawóz nie może być od zwierząt nieczystych (terefa), np. od
      świń. Ma osiem rozdziałów.

      3. DEMAI (rzecz wątpliwa). Trzeci traktat części ZERAIM. Zawiera z drobiazgową
      dokładnością podane płody zbożowe i owocowe, co do których zachodzi
      podejrzenie, że nie oddano z nich należnej na rzecz kapłanów dziesięciny. Żydzi
      bowiem szalenie lubili, gdzie się tylko dało, oszukać na daninach na biednych i
      kapłanów. Uważali, że szczególnie dobrze jest oszukać "goja". Takie oszustwo
      jest u nich uważane za "micwę" (błogosławieństwo). Traktat ten liczy siedem
      rozdziałów i mówi też kiedy można nie oddawać dziesięciny nawet Bogu!

      4. KILAIM (dualność, różnorodność). Czwarty traktat części ZERAIM.
      Sofizmatycznie traktuje przepisy religijne i etyczne dotyczące zagadnień
      mieszania nasion i zasiewania ich na jednym polu. Kategorycznie zabrania na
      żydowskich polach mieszania dwu gatunków roślin. Daje wskazówki co do
      możliwości krzyżowania nie tylko roślin ale także zwierząt. Ni w pięć ni w
      dziewięć, ustala też szczegółowo zasady... nienoszenia jednocześnie odzieży
      wytworzonej z włókien lnu, pomieszanych z wełnianymi. Żyd może nosić odzież
      tylko z jednorodnych tkanin: albo roślinnych (len, bawełna) albo zwierzęcych
      (wełna). Traktat składa się z dziewięciu rozdziałów.

      5. SZEWIIT (siódmy). Piąty traktat części ZERAIM. Szczegółowo wyjaśnia co to
      jest "rok szabatowy" (rok odpoczywającej, leżącej odłogiem ziemi). Oprócz
      nieposiewania plonów obowiązywało Żydów w tym roku umarzanie długów czy też
      uwalnianie niewolników. Wyjaśnia dlaczego tak należy czynić. Zawiera dziesięć
      rozdziałów (perakim).

      6. TERUMOT (dary). Szósty traktat części ZERAIM. Roztrząsa sposób składania
      ofiar przez Żydów (tak, że mięso biorą kapłani... tłuszcz, jako "woń miła Bogu"
      zostaje spalony na ofiarę - spalało się też... podroby i wnętrzności, oto
      ciekawy przykład tego, jak Żydzi potrafili oszukać swego Boga). Napisane jest w
      tym traktacie i o konieczności składania najdorodniejszego zboża dla lewitów
      (słudzy świątynni) i kapłanów, w charakterze dziesięciny i o sposobach jej
      pobierania (najkorzystniejszych dla nich). Płody ofiarowane kapłanom były przez
      nich nazywane świętymi. Rozdziałów aż jedenaście.

      7. MAASEROT (dziesiąte części, albo od maaser riszon = dziesięcina pierwsza).
      Siódmy traktat części ZERAIM. O konieczności oddawania lewitom pierwocin
      zbiorów. Zamiast wziąć plony na swoje potrzeby ... najlepsze zboże należało
      oddać... do świątyni. Służba świątynna nie mogła przecież czekać, by Żydzi z
      pospólstwa jedli a oni cierpliwie czekali na to co łaskawie im oddadzą. Nic
      łatwiejszego, jak sobie to prawem zagwarantować. Traktat podaje też sposoby
      najlepszego spożytkowania darów, najlepiej przez robienie zapasów i
      ograniczenie konsumpcji.. składa się z pięciu rozdziałów.

      8. MAASER SZENI (dziesięcina druga). Ósmy traktat części ZERAIM. Omawia tę
      część dziesięcin, którą należało konsumować wyłącznie w Jerozolimie. Żydzi
      często usiłowali tę część sprzedawać, więc dla zapobieżenia temu... ustanawia
      zakaz sprzedaży i przedstawia jak te dziesięciny spożytkować. Np... zamienić na
      gotówkę a później w Jerozolimie, kupić odpowiednie owoce, np. rodzaj cytrusa -
      etrog. Przestrzega przed rytualnym skalaniem takiej dziesięciny a także - dla
      bogatych - .... zupełnego wykupienia się od jej skąłdania za odpowiednio wysoką
      sumę. Składa się z pięciu rozdziałów."
    • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.4) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 21:16
      9. CHALLA (ciasto, strucel, chleb dla kapłanów, stąd polska "chała"). Dziewiąty
      traktat części ZERAIM. Z aptekarską skrupulatnością podaje propozycje
      składników pieczenia i rozczyniania ciasta. Informuje o jakim czasie, z jakiego
      ciasta wydzielać challę dla kapłanów. Omawia sposoby przyrządzania tego
      rytualnego wypieku. Liczy cztery rozdziały.

      10. ORLA (napletek drzewa, owoc niezerwany przez trzy lata, pierwsze od
      zasadzenia drzewa). Dziesiąty traktat części ZERAIM. Udowadnia, ze drzewa przez
      trzy lata od ich zasadzenia, uważane są za nieobrzezane, a więc skalane,
      trefne, dlatego owocu przez pierwsze trzy lata zbierać z nich i jeść nie
      należy, tek jak i utrzymywać kontaktu z nieobrzezanym gojem (obcym,
      chrześcijaninem). Owoców takich pod żadnym pozorem nie wolno było spożywać i
      kupować od innych. Traktat ten podaje gatunki roślin, których zakaż ten
      dotyczy. Ale od czego przebiegłość żydowska: przestrzeganie zakazu nie
      dotyczyło Żydów przebywających za granicą, w innych krajach. Traktat złożony
      jest z trzech rozdziałów.

      11. BIKKURIM (pierwociny). Jedenasty traktat części ZERAIM. Jest zbiorem
      przepisów, zasad i sposobów ofiarowania pierwocin, które - zwłaszcza jeśli
      idzie o owoce - należało ofiarować w świątyni. Liczy sobie cztery rozdziały.

      Część druga Talmudu nazywa się MOED. Ma kilka znaczeń: termin, wyznaczony czas,
      święto. Składa się z dwunastu traktatów (massichtot). Wyrażono w nich prawa,
      nakazy i zakazy szczegółowo tyczące obchodzenia dni świątecznych, liturgiki
      szabatu (soboty), odbywania przepisanych prawem mojżeszowym postów, a także
      podstawy sporządzania żydowskiego kalendarza, opartego na cyklach księżycowych.

      1. SZABBAT (sobota). Pierwszy traktat drugiej części Talmudu, zwanej MOED.
      Obszerny i szczegółowy wywód i sposób obchodzenia dnia sobotniego, odprawiania
      prawem przepisanych postów. Ustanawia sobotę dniem ogólnego wypoczynku,
      zabrania jakiejkolwiek pracy w tym dniu. Nie zezwala na zajmowanie się czym
      innych niż studiowanie Tory. Zawiera aż dwadzieścia cztery rozdziały.

      2. ERUWIN (rzeczy mieszane). Drugi traktat części MOED. W sprytny sposób pomaga
      Żydom... obchodzić niewygodne im przepisy szabatu. Np. pozwala wykorzystać goja
      do zapalenia ognia w piecu. Podsuwa też pomysł obejścia zakazu wychodzenia z
      domu dalej niż na 2000 kroków. Umożliwia też noszenia zakazanych w poprzednim
      traktacie ciężarów. Wskazuje sposoby jak gotować jadło w piątek (poprzedni
      traktat zakazuje tego) oraz wiele innych "kruczków" pozwalających Żydom
      wygodnie... oszukiwać Jahwe i żyć sobie w tym dniu wygodnie. Radzi np. otoczyć
      całe miasteczko nitką, uwiązaną do palików wbijanych w ziemię i wtedy...
      miasteczko staje się wspólnym domem wszystkich Żydów, mogących wszędzie się w
      nim poruszać. Jest to spowodowane tzw. "wspólnotą przestrzeni". Nie ma wtedy
      grzechu i przestępstwa wobec nakazu Tory. Czyż nie sprytne to? Roi się w tym
      traktacie od specyficznie traktowanej kazuistyki (naginanie argumentów do
      fałszywej tezy). Zawiera dziesięć rozdziałów.

      3. PESACHIM (ofiara paschalna, święto obchodzone na część udanego wyjścia Żydów
      z Egiptu - z ukradzionymi Egipcjanom złotymi naczyniami - obchodzone w okresie
      katolickiej Wielkanocy). Trzeci traktat części MOED. Zawiera rytualne przepisy
      zabijania na ofiarę małego baranka. Jest przykładem drastyczności żydowskiej
      doktryny religijnej, gdzie rzezak (rzeźnik rytualny) zwany po hebrajsku:
      szochet, jednym ruchem ostrego jak brzytwa, specjalnego noża podcina tętnicę
      zwierzęcia na podgardlu oraz krtań. Zwierzę w czasie mordu jest skrępowane w
      męczący sposób, przez związanie razem wszystkich czterech nóg, przez długi czas
      umiera w męczarniach, póki cała jego krew z niego nie wypłynie, póki nie
      skrwawi się na śmierć. Prawda, zę to... "humanitarny" ubój? Nóż szocheta przed
      zarżnięciem bada komisja rabinacka i musi być on tak ostry, że przecina rzucona
      na jego ostrze włos. Jeżeli po zabiciu okaże się, że zwierzę miało jakieś skazy
      we wnętrznościach jego mięso jest terefa (nie nadające się do spożycia przez
      Żydów) i... sprzedawane jest gojom, lub zakopywane w ziemi! Traktat przedstawia
      też... możliwość obchodzenia w późniejszym terminie tego święta, jeśli ktoś nie
      mógł w zwykłym. Zawiera dziesięć rozdziałów.

      4. SZEKALIM (szekle, nazwa miar i wag). Czwarty traktat części MOED. Omawia
      sposoby zbierania danin na rzecz świątyni w Jerozolimie, płaconych przez
      wszystkich Żydów na całym świecie. Mówi też o zasadach pełnienia służby
      świątynnej. Ustala także sposoby ocenienia rzetelności wag i miar, fałszywych
      kruszców złota i srebra. Posiada osiem rozdziałów.

      5. JOMA (dzień, inna nazwa traktatu to: "kippurim"). Piąty traktat części MOED.
      Po polsku można jego nazwę tłumaczyć przez "pojednanie", "przebłaganie".
      Zawiera zbiór przepisów odnoszących się do jednego z najważniejszych świąt
      żydowskich: Jom Kippur (dnie pojednania), kiedy to Żydzi przebaczają sobie
      wzajemnie popełnione grzechy (ale oszukanie goja nie jest grzechem). Podaje też
      przepisy na przeżycie i modlitwy na Jomim Noriam (dni straszne). Wtedy Żyd
      stara się żyć pobożnie, do wierzy, że w te dnie Jahwe,... zapisuje według swej
      woli kandydatów na zycie... w następnym roku! Każdy stara się przypodobać
      wtedy, by być "zapisanym na nowy rok", to znaczy nie umrzeć przez następne 12
      miesięcy. Inaczej "joma" oznacza dzień pokutny.

      6. SUKKA (szałas). Traktat ten reguluje przepisy liturgiczne w jaki sposób
      budować szałasy - w jakim miejscu je stawiać, kiedy należy w nich siedzieć i
      modlić się. Szósty traktat części MOED. Święto relacjonuje odniesienie Żydów do
      przyrody i Boga. Jest to święto obserwowane jako ostatnie podczas żydowskiego
      roku. Wyznawcy zaczynając od dnia 15 Tiszri (październik) budują w ustron-nych
      miejscach szałasy i przebywać w nich jeden tydzień na pamiątkę koczowania na
      pustyni po ucieczce z Egiptu (często z przy-właszczonym egipskim złotem i
      kosztowno-ściami). Nadto jest sukkot (liczba mnoga) świętem zbiorów owoców,
      oliwy i zakończenia żniw. Obchodzi się je z owocami i gałąz-kami, układając je
      w bukiet z najdorodniej-szych okazów, w skład bukietu wchodzą: a) owoce "etrog"-
      czyli jabłko rajskie; b) gałęzie palmowe - czyli "lulaw"; c) gałęzie z drzewa
      mirtu - czyli "awos"; d) gałęzie wierzby znad potoku. Ósmy dzień, "sukkot" -
      stanowi dodatkowe, osobne święto, nazwane po hebraj-sku "szemine aceres".
      Wreszcie dziewiąty dzień, na zakończenie "sukkot", kiedy kończy się czytanie
      Deuteronomium a na nowo za-czyna się w synagogach lekturę ksiąg Ge-nezis, to
      święto "Simcha Tora" (radość Tory), kiedy Żydzi ze zwojami modlitewnymi plą-
      sają wokół synagogi (wewnątrz) i śpiewają radosne pieśni. Jest to ich sposób
      na - jak mówią - "budzenie szacunku dla Jahwe" Traktat SUKKA składa się z
      pięciu rozdziałów.
    • Gość: chala Gaal: czytales Talmud? IP: *.rdu.bellsouth.net 12.02.04, 22:38
      Moze swoimi slowami sie wyrazisz o jego tresci, jesli ja znasz?
      • Gość: Gaal Re: Gaal: czytales Talmud? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 22:53
        Tak czytałem, mam wydanie angielskie (bez skrótów) - ale co ciekawsze cytaty
        przytoczę póżniej.
    • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 22:56
      7. BECCA (jajko), zwany też przez Żydów "Jom Tow" (dzień szczęśliwy). Siódmy
      traktat z części MOED. Zajmuje się tak arcyważnymi rozważaniami jak, n.p.: czy
      można jeść jajo zniesione w szabas? Ogólnie mówi o tym, co dozwolone i co
      zakazane w dniu świątecznym Np. nie wolno Żydowi w tym dniu zapalać ognia (może
      to za niego uczynić specjalnie poproszony, tzw. "Szabesgoj". Nie kala on
      niczego, bo ogień ma moc oczyszczającą. Traktat składa się z pięciu rozdziałów.

      8.ROSZHASZANA (dosłownie: głowa roku= Nowy rok). Ósmy traktat części MOED. Mówi
      o obchodach uroczystości religijnych tzw. "Święta Trąbek", czyli żydowskiego
      nowego roku, obchodzonego na przełomie września i października, zgodnie z
      cyklem księżycowym. Przepisy te są oparte na sofistycznie zawiłej matematyce i
      tyczą metod ustalania początku nowiu księżycowego. U Żydów nowy rok przypada
      zawsze w miesiącu Tiszra. Miesiąc w jego pierwszym dniu obwieszcza głos
      wydawany przez wydrążony róg barani, zwany "szofar", w który zapamiętale dmie
      prowadzący ceremonię Żyd. 0brzęd wiedzie się z przebywania Żydów na pustyni,
      oddających się rabunkowi i eksterminacji sąsiednich plemion, kiedy wyżynali
      mężczyzn, rabowali złoto a kobiety wlekli zgwałcone do swego obozu a miasta po
      prostu palili. Rozproszonych Żydów, trzeba było zwołać, by poddali się
      oczyszczeniu z grzechów w dniu 10 miesiąca Tiszri, czyli dziesięć dni po nowym
      roku. Był to Dzień Oczyszczenia, zwany też Dniem Sądnym, a po hebrajsku Jom
      Kippur (dosł.: dzień gniewu). Dziesięć dni trzeba było oddawać się pokucie za
      zbrodnie. Czas między nowym rokiem a Jom Kippur nazywa się "dniami pokuty"
      (aseres jomej tszuwa"). Żyd wierzy zarozumiale, że każdy grzech będzie mu
      odpuszczony nie ze względu na... poprawę życia ale na... zasługi patriarchów i
      przez... pobłażliwość Jahwe dla ich grzesznego potomstwa. Niekiedy święto Jom
      Kippur nazywane jest w Torze "jom zikkaron" co oznacza "dzień wspomnienia". O
      wagach grzechów żydowskich mówi sama nazwa tych dziesięciu dni: "jomim noraim"
      (straszne dni". Ciekawe, że Żydzi wyznają grzechy swoje... jedni drugim w
      synagodze, wszystko więc zostaje wśród swoich. A Jahwe? Żydzi uważają, że nawet
      on czyta Torę i radzi się zmarłych rabinów, co do kierowania losami świata. Dla
      osiągnięcia odpuszczenia grzechów w Jom Kippur, Żyd musi powstrzymywać się od
      pracy i umartwiać ciało przez post (także seksualny). Nie wolno tego dnia
      spożywać żadnych posiłków. Motywacja jest taka... że człowiek fizyczne
      osłabiony, szybciej podda się rygorom Jahwe, powściągnie swą krnąbrność i podda
      się poprawie, choćby na te dni. Żydzi w roku mają jeszcze 5 innych postów: 1.
      (w dniu 17 Tammuz) kiedy to Chaldejczycy goniąc napadających na nich żydów.. po
      raz pierwszy wtargnęli do Jerozolimy i splądrowali dzielnice żydowskie. 2. (w
      dniu 9 Aw), kiedy to król babiloński Nabuchodonozor, by skarcić Żydów za ich
      napady i matactwa... wkroczył do Jerozolimy i zburzył miasto a z nim świątynię
      żydowską a ich samych. pognał jako niewolników do Babilonu. 3. (w dniu 3
      Tiszri), na pamiątkę zamordowania ich starszego Gedaliasza a z nim całego jego
      wywrotowego stronnictwa. 4. (w dniu 10 Tewas), na pamiątkę rozpoczęcia
      oblężenia Jerozolimy. 5. (w dniu 13 Adar) zapisany już w Torze, w księdze
      Estery z powodu edyktu pełnego restrykcji i postanowień o eksterminacji Żydów
      wydanych przez wielkorządcę państwa medoperskiego, Namana. Rytuał na Jom Kippur
      polega na tym, że składano w świątyni.. bardzo ciekawie i pokrętnie pomyślaną
      ofiarę z dwu kozłów. Jednego po losowaniu zabijano koszernie i spalano na
      ołtarzu. Na cześć Jahwe palono podroby i wnętrzności a ... mięso zabierali dla
      siebie kapłani. A na głowę drugiego kozła... arcykapłan kładł swe dłonie i...
      przelewał na niego wszystkie brudy, mordy, oszustwa, nieprawości i szwindle...
      wszystkich Żydów. Po tym symbolicznym obarczeniu grzechami biednego zwierzęcia,
      wyganiano nieszczęsnego kozła na pustynię... by tam zginął śmiercią męczeńską z
      głodu i pragnienia. Ciekawy to przykład mentalności żydowskiej: oddać swoje
      grzechy na głowę bezrozumnego zwierzęcia i... można grzeszyć na nowo! Po co
      Jahwe miałby karać za grzechy Żydów, lepiej go oszukać... i niech się zadowoli
      nieczystym zwierzęciem! Oto logika! Traktat ten mówi też o konieczności
      naprawienia szkód, jakie Żydzi w interesach uczynili sobie wzajemnie, szczerej
      skruchy, pojednania się z oszukanym. Ale rzecz dotyczy... wyłącznie Żydów. Goj
      nie jest bowiem człowiekiem ani co z tego wynika bliźnim ale.. zwierzęciem
      któremu Jahwe dał twarz człowieka z litości... nad Żydami, by nie musieli
      patrzeć na... zbydlęcone zwierzęta gojów. Traktat ten składa się z pięciu
      rozdziałów.

      9. TAANIT (posty, umartwienia). Dziewiąty traktat z części MOED. Zawiera
      szczegółowe przepisy dotyczące odbywania postów, ich genezę wskazuje na ich
      celowość i przewiduje ceremonie rytualne dla ich przebiegu i organizacji.
      Ustala także różnorakie sposoby poszczenia i celebrację modłów. Czy Żyd może
      np. modlić się po zachodzie słońca? Mamy w traktacie nużące i bardzo
      szczegółowe rozpisanie aż do drobiazgów jak winien zachowywać się żyd w czasie
      postu. Nie wolno mu np. stykać się z go jem, bo jest on nieczysty i nie należy
      bywać w domu goja ani nawet jeść w jego towarzystwie chyba, że... przyniesie to
      pożytek materialny Żydowi w interesie albo pomoże oszukać goja w osiągnięciu
      korzyści. Traktat składa się z czterech rozdziałów.
      • Gość: Gaal Sorry za błąd w numeracji - powyżej to cz. 5 IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 22:57
        • jeled.katan Re: Sorry za błąd w numeracji - powyżej to cz. 5 13.02.04, 06:22
          blad w numeracji?

          To wszystko to takie niesamowite bzdury ze moj kot prawie zdechl ze smiechu jak
          mu to na glos czytalem.

          Jaka roznica pomiedzy titusem a Gaalem?
          Zadnej 0-0=0
    • fredzio54 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 13.02.04, 06:43
      "oj boze Izraela bij gojow co nie uznaja twoje krolewstwo"
      goje prosze sie przystawic w kolejce chcem wypelnic boskie przykazanie !
      ruch imszi dawaj dawaj !
      • fredzio44 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 13.02.04, 14:33
        Niema obawy. Bog Izraela jest ich w stanie wszystkich naraz poslac wachac
        kwiatki od korzonkow.
    • Gość: Gaal Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.6) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 11:36
      10. MEGILLA ("zwój", "tom"). Nazwę należy rozumieć, że odnosi się ona do Księgi
      Estery, części Tory (Dziesiąty traktat z części MOED). Jest zbiorem przepisów,
      odnoszących się do pergaminowych zwojów, tzw. Rodałów i napisanych w nich
      księgach Tory. Są tu i teksty odczytywane z Księgi Estery w święto Purim oraz
      przepisy liturgiczne ceremoniału celebracji święta i podział przedmiotów na
      święte i nieświęte. Purim, zwane też świętem losów, lub zapustami jest świętem,
      w którym Żyd ma nakazane bawić się, zapomnieć o troskach ale nie o pogardzie
      dla gojów. Obchodzone jest w dwa dni 14 i 15 Adar. Żydzi radują się z tego, że
      udało im się kiedyś unicestwić Hamana, goja wielkorządcę Królewskiego, który
      znając ich charakter i destruktywną rolę jaką pełnili w państwie medoperskim,
      postanowił ich zgładzić przez eksterminację. Sprytny Żyd Mordechaj wywęszył to
      za pomocą swoich szpiegów i... podstawił królowi młodą Żydówkę w celach
      intymnych. Ta, swoją rozpustą i edukacją intymną tak zaimponowała staremu
      królowi Ahaswerowi, który nawet oddalił swą prawowitą żonę, królową Wasty... a
      Żydówka, Estera przez królewską łożnicę weszła na tron. (Nota bene podobną
      sztuczkę powtórzyli Żydzi i z naszym królem Kazimierzem, podstawicie mu też
      małolatę Esterkę, z którą pono miał nawet potomka, którego szlachta ukatrupiła,
      bojąc się Żyda na polskim tronie. Święto Purim jest związane z czczeniem
      prastarego szowinizmu żydowskiego, uważanego jako cnota, ba, jako przywilej do
      destrukcji wszystkiego, co nie żydowskie. Ocalenie Żydów w Medo Persji za
      Ahaswerosa przed holocaustem metodą wywiadowczo intrygancką i seksualno
      korupcyjną, podniesioną do godności cudu i narodowego zwycięstwa. A nienawiść,
      jaką żywią do gorliwego Hamana jest transpozycją prawdziwych uczuć jakie żywią
      do wszystkich gojów wszechczasów: pogardy i nienawiści. Hamanem (który stał na
      straży interesów państwa) gardząc także potrawą spożywaną w tym dniu, nazywa
      ją "uszy Hamana". Będąc człowiekiem dumnym o instynkcie państwowotwórczym,
      prosił króla o eksterminację Żydów jako przyczynę powolnego upadku państwa.
      Miano dokonać dnia, kiedy to się stanie, przez losowanie (los ,po hebr.: pur,
      stąd: purim = losy). Wypadło na 14 Adar Żydzi mało, że doprowadzili do ruiny
      państwo, dokonali rozpadu królewskiego małżeństwa to jeszcze Estera załatwiła
      im w łóżku zgładzenie Hamana, który został powieszony. Tylko Żydzi są zdolni do
      radosnego obchodzenia święta i podnoszenia go do rangi nie tylko religijnego
      ale i narodowego, które powstało z intryg, destrukcji i rozpusty! Święto Estery
      Purim, jak mówi Talmud, należy obchodzić w piJaństwie, wymieniać upominki. suto
      jeść i pić, na pohybel "zdrajcy" Hamanowi. Po sutej uczcie należy wieczorem
      pląsać przy podniecająceJ muzyce, przedstawiać przebierane sceny z biciem i
      torturami kukły Hamany. Takie bachanalie winny trwać też nazajutrz. Należy też
      sławić Esterę za jej rozwiązłą działalność, nazywając JEJ
      dokonania "poświeceniem i dramatem". Traktat zawiera cztery rozdziały.

      11. MOED KATAN (małe święto) zwany też niekiedy "maszkin (od wyrazu
      rozpoczynającego tekst, lub nawet półświęto). Jedenasty traktat części MOED.
      Traktuje o ceremoniach picia i nawadniania organizmu (maszkin = hebr. napoje,
      nawadniacze). Traktuje o dniach między pierwszym a ósmym dniem świąt Pesach
      (święto przejścia, ominięcia) oraz o dniach od pierwszego do ósmego święta
      Sukot (szałasów) Omawia się tu i prace, które w te święta wolno wykonywać.
      Mówi, że święto Pesach ustanowiono na pamiątkę uniknięcia 10 plag, które Jahwe
      przypuścił na Egipt za karę, że faraon nie chciał Żydom pozwolić wyjść z
      niewoli egipskiej. Nie pozwolono im ze względu na pośpiech przygotowania, jeść
      niczego zakiszonego i rozpalania ognia w szabas. Baranka nalezało też w tym
      czasie niegotowanego w wodzie spożywać i macę, podpłomyk przypieczony na
      ognisku. Kto by nie przestrzegał tego, miał być zgładzony (kores). Jedenasty
      traktat części MOED, zawiera tylko trzy rozdziały.

      12. CHAGIGA (świętowanie i ostatni traktat części MOED. Przytacza dodatkowe
      przepisy tyczące liturgii świętowania trzech żydowskich świąt, zwanych
      pielgrzymimi (szeloszet) haregalim). Tyczy ubioru zjawiających się w świątyni w
      czasie Szawuot, Pesach i Sukkot. Obejmuje trzy rozdziały. W tym traktacie
      rabbiemu Bibaj anioł śmierci ka?e zabił kobiet?, która ucieła od mka Część
      trzecia Talmudu nazywa się NASZIIM (kobiety). Obejmuje sobą siedem traktatów
      czyli wszystko co prawo mojżeszowe mówi o pożyciu małżeńskim, zawieraniu tegoż
      i o rozwodzie. Przytacza wszystkie ceremonie zaślubin, wesela i czynności
      religijnych z tymi wydarzeniami związanymi.

      1. JEBAMOT (bratowa, bezdzietna wdowa po zmarłym bracie). Pierwszy traktat
      zawierający przepisy prawne związane z obowiązującym dotąd u żydów prawem
      lewiratu / konieczność poślubienia wdowy po zmarłym bracie, jeśli jest
      bezdzietna. (Niedopełnienie tego obowiązku jeśli jest w rodzinie młodszy brat
      nieżonaty i nie chce pojąć wdowy, to ściąga mu trzewik z nogi i pluje na niego.
      Kobiecie, która jest przez męża opuszczona (aguna) i nie wie gdzie on przebywa,
      nie wolno unieważniać związku z nim, nawet gdyby nie odnalazł. się nigdy.
      Kobieta też nie może występować o rozwód (get). Prawo to przysługuje wyłącznie
      mężczyźnie. Wręcza Jej po prostu list rozwodowy. Wyjątkowo kobieta zyskuje
      rozwód gdy jest bita, poniewierana albo mąż jest odrażająco chory albo...
      wychrzci się! W traktacie tym znajdujemy jeszcze taką "budującą" wypowiedź:
      mówiącą o stosunku Żydów do gojem (zwanych tam "nochri") w opisie przypadku,
      kiedy byliby Żydzi z jakiegoś powodu zmuszeni do czynności grzebania. Mówi się,
      że w tym wypadku Żyd nie musi bać się zanieczyszczenia rytualnego (terefa)
      przez zetkniecie się z trupem chrześcijanina bo, cytuję "wy, trzody mojego
      pastwiska (Żydzi) ludźmi jesteście... nochrim zaś... n i e są ludźmi Tak
      wygląda traktowanie nas w oglądzie kanonicznej księgi wiary "starszych braci w
      wierze", których każe nam się miłować i czcić. O Czasy,o ludzie!!! Traktat
      składa się, z szesnastu rozdziałów.
    • Gość: Gaal Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.7) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 14:13
      "2. KETUBOT (zawieranie kontraktów małżeńskich). Drugi traktat części NASZIM.
      Podaje prawa o przestrzeganiu spisanych umów małżeńskich (ketuba), zawartych
      przed ślubem, czegoś w rodzaju intercyz, wskazuje na ich możliwe skutki prawne
      W razie niedotrzymania umowy a także konsekwencje społeczne. W czasach
      biblijnych, małżeństwo polegało na tym, że brało się dziewczynę do namiotu,
      kupując ją podarkami od rodziców. Jeśli mąż był biedny, musiał odpracować
      wzięcie żony, np. pasąc stada teścia. Mojżesz wyznaczył w prawie cenę kupna
      żony na 50 szeklow srebra. W tym traktacie znajdujemy taki kwiatek, świadczący
      o stosunku "starszych braci w wierze" do innowierców a w szczególności
      DO "akumów" (chrześcijan), cytuję "psalmista porównuje akuma do świni
      nieczystej". Ciekawe... my ich mamy uważać za braci i bliźnich a oni nas za...
      świnie i to nieczyste! Gdzie ta miłość bliźniego w ekumenicznym duchu? Składa
      się aż z trzynastu rozdziałów.

      3.NEDARIM (ślubowania). Wymienia i komentuje wszystkie prawa mojżeszowe i
      późniejsze, tyczące przysiąg małżeńskich, wskazuje na sposoby i możliwości
      unieważniania małżeństw i zwolnień od przyrzeczeń. Ustala, że jeśli zaręczona
      dokonała zbliżenia w tym czasie z innym mężczyzną, nie mogła być uważana za
      kandydatkę na żonę i narzeczony był zwolniony od konieczności poślubienia jej
      mimo sporządzonej umowy zaręczynowej. Rozwiązanie zaręczyn musiało być dokonane
      jak małżeństwa, na drodze rozwodu (get), bowiem narzeczona uważana była od
      zaręczyn tak, jakby była żoną. Jeśli narzeczony opuścił narzeczoną i przepadł,
      pozostać musiała na zawsze dziewicą, bez możności ponownego wyjścia za mąż,
      chyba... że uzyskała świadectwo jego śmierci od rabinów. Obecnie ślub odbywa
      się przez stanięcie narzeczonych pod baldachimem (chuppa) zamianę obrączek i
      wygłoszenie przez narzeczonych tekstu "bądź mi poślubiony(a)" wedle prawa
      Mojżeszowego i Izraela. Traktat liczy jedenaście rozdziałów.

      4. NAZIR (poświęcający się Bogu). Czwarty traktat części NASZIM. Przytacza
      przepisy dotyczące poświęcenia się Bogu w określony sposób (kapłani, lewici,
      słudzy świątynni), wyszczególnia związane z tym ich obowiązki i rytuały a także
      przedstawia fakty i czynności mogące śluby nazireatu naruszyć. Dowiadujemy się
      np., że przy odbywaniu funkcji fizjologicznych, Żyd winien dla uzyskania micwy
      (błogosławieństwa) m.in. odmówić taką modlitwę: "Bądź pochwalony wiekuisty,
      Boże nasz, Królu wszechświata, Któryś ukształtował człowieka mądrością i
      stworzył go... z różnymi... jamami i wypustami. Jawnym jest i wiadomem
      Majestatowi Twego Tronu, że jeżeli jeden z otworów się rozewrze albo zamknie
      nie sposób ostać się ani utrzymać przed Tobą" Tak to służą Bogu "bracia
      starsi". Albo "bądź błogosławiony Boże nasz... żeś nie uczynił mnie kobietą"
      (sic!). W całości zawiera też ślubowania tzw. "nazarejczyków", którzy przez
      odłączenie się od świata i życie kontemplacyjne służyli Bogu (np. esseńczycy)
      Składa się z dziewięciu rozdziałów.

      5. GITTIN (l. mnoga od "get" = hebr. rozwód). Piąty traktat części NASZIM.
      Traktuje o rozwodach, zawiera przepisy religii mojżeszowej mówiące o
      przeprowadzaniu rozwodu, reguluje sprawy podziału majątku. Ponieważ religia
      dopuszcza rozwód więc obchodzi się go z ceremoniałem religijnym. Można orzekać
      rozwód właściwie na każde życzenie mężczyzny, jeśli oświadczy, że żonę zaradza
      albo mu się znudziła albo nie jest zdolna do rodzenia. Ciekawie brzmi
      kanoniczne orzeczenie przyczyny rozwodu w prawie Mojżesza. "Gdy kto pojął żonę,
      a nie znalazła przychylności w jego oczach bo nalazł w niej co hańbiącego, tedy
      jej list rozwodowy napisze, da jej w rękę i... każe odejść z domu swego"
      Proste, nieprawdaż. Jeszcze w tymże traktacie tak mówi się o... ewentualności
      składania przez Żyda życzeń w... dniu ślubu goja. "Nie wejdzie człowiek
      (oczywiście Żyd, bo goj nie jest człowiekiem) do domu "nochri" (jedno z
      obraźliwych określeń dla chrześcijan) w dniu jego święta. w celu złożenia
      życzeń. Jeśli zaś spotka goja na ulicy by mu się nie narażać może oddać
      pozdrowienie, jeśli goj pozdrowi go pierwszy jednak bez uśmiechu, z miną
      przybitą i opuszczoną głową, jakby składał kondolencje żałobne". A w ogóle to
      najlepiej nie należy odpowiadać na pozdrowienie "nochri"... Liczy sobie
      dziewięć rozdziałów.

      6. SOTA (zamężna cudzołożnica). Szósty traktat części "NASZIM" Przytacza zasady
      przedstawienia przez męża podejrzeń o cudzołóstwo własnej żony. Zawiera też
      drastyczne sposoby udowadniania cudzołóstwa oraz skutki prawne poszczególnych
      działań, a także kary religijne za występek cudzołóstwa (ale dotyczące tylko
      kobiet). Cudzołóstwo mężczyzny nie jest powodem do rozwodu, jeśli tylko nie
      opuszcza on rodziny i łoży na jej utrzymanie. Pierwotnym rytuałem Żydów, w
      czasach przed Mojżeszem, było spotkanie kobiety, wzięcie jej do swego domu i od
      chwili odbycia stosunku płciowego, stawała się żoną mężczyzny... stosunki
      przedmałżeńskie i pozamałżeńskie mężczyzn nie są grzechem ale raczej sprawą
      wstydliwą. W celu ograniczenia cudzołóstwa, zabrania się nawet przebywania
      dorosłych osób różnych płci w tym samym pokoju bez świadków. Hipokrytycznie...
      zabrania się mężczyźnie dla uniknięcia pokus nawet... wąchania perrum. Nie
      wolno nawet mężczyźnie przechodzić obok domu publicznego, jeśli jest żonaty.
      Nie wolno nawet słuchać sam na sam śpiewu innej kobiety u siebie w domu, niż
      żony. Nie wolno nawet ściskać ani całować żonatym bliskich krewnych kobiet.
      Talmud pełen hipokryzji zabrania też żonatemu mężczyźnie kierować zakładami
      pracy, wśród podwładnych kobiet. Wyznaje, ze nikt nie może w pełni zapanować
      nad własnym popędem płciowym. Zakazuje się też masturbacji mężczyznom, bo
      wylewanie nasienia... szkodzi posiadaniu większej ilości dzieci. Masturbacja
      kobiet nie jest zakazana, bo wtedy jej komórki rozrodcze... nie opuszczają jej
      ciała, a więc nie giną. Zakazuje się także mężczyźnie doprowadzania przez
      podniety mechaniczne i zmysłowe do erekcji penisa, a nawet... spać na wznak...
      by uniknąć w/w możliwości. Zabrania się też mężczyźnie... dotykać własnych
      genitaliów nawet... w czasie oddawania moczu a jedynie penisa. Istnieje też
      zakaz noszenia ciasnych inaksprimabli. Dla wybadania żony podejrzanej o
      cudzołóstwo, mężczyzna może kazać pić żonie... bardzo gorzką wodę. Jeśli
      cudzołożyła... to ją zwymiotuje. Traktat składa się z dziewięciu rozdziałów."
      • Gość: z daleka Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.7) IP: *.inter.net.il 13.02.04, 14:37
        Gaal- goal nefesh.
        • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.7) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 14:57
          Jesteś zabawny - ils n'ont rien appris ni rien oublie.
        • Gość: Oozie Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.7) IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 13.02.04, 16:01
          Gość portalu: z daleka napisał(a):

          > Gaal- goal nefesh.
          Nie pisz do niego w iwrit bo nie zrozumie.
          Talmudu też zreztą nie zrozumie bo nie załapał że to się studiuje dlatego że
          nie jest proste i łatwe.
          I nie łapie po co ów miszugener szejgec w kółko tylko o Żydach.
          Obsesja czy co?
          • Gość: z daleka Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.7) IP: 5.5R* / 213.8.176.* 13.02.04, 17:04
            Gaal to biedny i popaprany czlowiek. Bardziej godny litosci niz jakiegokolwiek
            innego uczucia.
    • Gość: Gaal Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.8) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 15:09
      7. KIDDUSZIN (poświecenie, zaślubiny). Siódmy i ostatni traktat części NASZIM.
      Zawiera całokształt praw dotyczących zawierania aktu małżeńskiego, oraz podaje
      szereg sposobów, dzięki którym Żyd może pojąc kobietę za swą prawną małżonkę.
      Traktat wyjaśnia też zwyczajowe przepisy z ceremoniami i zwyczajowe reguły
      zaślubin. Mówi o prawach i obowiązkach nowożeńców i obowiązujących ich umowach
      cywilnych. Ożenić się i płodzić jak najwięcej potomstwa jest dla Żyda
      obowiązkiem religijnym i micwa (błogosławieństwem). Żyda nie mającego potomstwa
      gmina traktuje jakby rozlewał krew, pomniejszał obraz Boga, i spowodował jego
      nieobecność w Izraelu. Kandydatów do małżeństwa poznaje zwykle osoba trzecia,
      czysto zawodowy swat, zwany "szadchen". Talmud mówi nawet, że Pan Bóg po
      stworzeniu świata dotąd spędza czas na byciu szadchenem. Ba, uważa je za równie
      trudne zadanie jak spowodowanie rozstąpienia się morza Czerwonego po ucieczce
      Żydów z Egiptu. Od rodziców panny młodej oczekuje się wsparcia finansowego
      młodej pary. Pan młody musi być wykształcony i bogobojny, nie "apikojres"
      (hołdujący życiu nowoczesnemu) ani "amnarec" (prostak). Po kilku spotkaniach
      dochodzi do zawarcia "tenaim" (wstępny układ zaręczynowy) kiedy omawia się
      posag i ustalenie kary za ewentualne zerwanie zaręczyn. Jak widać przypomina to
      raczej transakcję niż zaloty cywilizowanych ludzi. Odczytuje się wtedy na
      przyjęciu dokument intercyzy i... tłucze gliniany talerz. Ma to być dowodem, że
      Żydowi nawet w czasie wielkiej radości nie wolno... zapominać o... zburzeniu
      Jerozolimy, którą właśnie talerz symbolizuje. Istnieje też przesąd, że Każda
      panna, która otrzyma skorupę z rozbitego talerza, wyjdzie za mąż w ciągu roku.
      W pierwszy tydzień po ślubie prawo zabrania młodemu mężowi wychodzenia samotnie
      dokądkolwiek. Nawet w toalecie towarzyszy mu drugi mężczyzna. Ma to wyrażać
      obawę, by młodożeńca nie zaatakowały złe duchy... By np. nie poszedł
      cudzołożyć. Talmud wylicza trzy rodzaje osób, które winny specjalnie strzec się
      ataku demonów: młodożeńcy, chorzy i bogacze. Przepisy kabalistyczne traktują
      małżeński akt płciowy jako symbol wewnętrznej struktury bóstwa. Nie należy
      spieszyć się w czasie coitusu, bo jest podejrzenie, że wtedy może opętać
      spółkujących demon. Rabbi Eliezer zaleca w Talmudzie nawet... ascezę polegającą
      na... ograniczaniu własnej rozkoszy. Znakomicie o roli kobiety w judaizmie mówi
      się w Talmudzie: "Mąż ma prawo czynić z żoną wszystko, na co przyjdzie mu
      ochota. Zbliżenia małżeńskie winny odbywać się... w zależności od charakteru
      pracy męża: co dzień, co drugi dzień, raz w tygodniu, raz na miesiąc. Winno to
      mieć miejsce bez światła, przy zamkniętych okiennicach, bez luster. Nie wolno
      tego czynić dla przyjemności a tylko dla prokreacji. Raczej jako... spłacenie
      długu niż dla rozkoszy. Nie wolno żonie prowokować męża. Jemu nie wolno całować
      i przyglądać się narządom genitalnym żony. Nawet pozę przy zbliżeniu Talmud
      uznaje tylko jedną: dominującą pozycję mężczyzny nad kobietą. Nie można
      dokonywać zbliżeń intymnych w dzień ani w pomieszczeniach gdzie przechowywane
      są księgi święte. Najlepsza pora na zbliżenie małżeńskie to środek nocy,
      najlepiej z czwartku na piątek.
      • neceser Inni tez umieja cut and paste. Czekamy na TWOJE 13.02.04, 15:51
        wlasne uwagi jakie masz po przeczytaniu talmudu.
        Czyz to nie bardziej interesujace? podziel sie, prosze.

        Gość portalu: Gaal napisał(a):

        > 7. KIDDUSZIN (poświecenie, zaślubiny). Siódmy i ostatni traktat części
        NASZIM.
        > Zawiera całokształt praw dotyczących zawierania aktu małżeńskiego, oraz
        podaje
        > szereg sposobów, dzięki którym Żyd może pojąc kobietę za swą prawną małżonkę.
        > Traktat wyjaśnia też zwyczajowe przepisy z ceremoniami i zwyczajowe reguły
        > zaślubin. Mówi o prawach i obowiązkach nowożeńców i obowiązujących ich
        umowach
        > cywilnych. Ożenić się i płodzić jak najwięcej potomstwa jest dla Żyda
        > obowiązkiem religijnym i micwa (błogosławieństwem). Żyda nie mającego
        potomstwa
        >
        > gmina traktuje jakby rozlewał krew, pomniejszał obraz Boga, i spowodował jego
        > nieobecność w Izraelu. Kandydatów do małżeństwa poznaje zwykle osoba trzecia,
        > czysto zawodowy swat, zwany "szadchen". Talmud mówi nawet, że Pan Bóg po
        > stworzeniu świata dotąd spędza czas na byciu szadchenem. Ba, uważa je za
        równie
        >
        > trudne zadanie jak spowodowanie rozstąpienia się morza Czerwonego po ucieczce
        > Żydów z Egiptu. Od rodziców panny młodej oczekuje się wsparcia finansowego
        > młodej pary. Pan młody musi być wykształcony i bogobojny, nie "apikojres"
        > (hołdujący życiu nowoczesnemu) ani "amnarec" (prostak). Po kilku spotkaniach
        > dochodzi do zawarcia "tenaim" (wstępny układ zaręczynowy) kiedy omawia się
        > posag i ustalenie kary za ewentualne zerwanie zaręczyn. Jak widać przypomina
        to
        >
        > raczej transakcję niż zaloty cywilizowanych ludzi. Odczytuje się wtedy na
        > przyjęciu dokument intercyzy i... tłucze gliniany talerz. Ma to być dowodem,
        że
        >
        > Żydowi nawet w czasie wielkiej radości nie wolno... zapominać o... zburzeniu
        > Jerozolimy, którą właśnie talerz symbolizuje. Istnieje też przesąd, że Każda
        > panna, która otrzyma skorupę z rozbitego talerza, wyjdzie za mąż w ciągu
        roku.
        > W pierwszy tydzień po ślubie prawo zabrania młodemu mężowi wychodzenia
        samotnie
        >
        > dokądkolwiek. Nawet w toalecie towarzyszy mu drugi mężczyzna. Ma to wyrażać
        > obawę, by młodożeńca nie zaatakowały złe duchy... By np. nie poszedł
        > cudzołożyć. Talmud wylicza trzy rodzaje osób, które winny specjalnie strzec
        się
        >
        > ataku demonów: młodożeńcy, chorzy i bogacze. Przepisy kabalistyczne traktują
        > małżeński akt płciowy jako symbol wewnętrznej struktury bóstwa. Nie należy
        > spieszyć się w czasie coitusu, bo jest podejrzenie, że wtedy może opętać
        > spółkujących demon. Rabbi Eliezer zaleca w Talmudzie nawet... ascezę
        polegającą
        >
        > na... ograniczaniu własnej rozkoszy. Znakomicie o roli kobiety w judaizmie
        mówi
        >
        > się w Talmudzie: "Mąż ma prawo czynić z żoną wszystko, na co przyjdzie mu
        > ochota. Zbliżenia małżeńskie winny odbywać się... w zależności od charakteru
        > pracy męża: co dzień, co drugi dzień, raz w tygodniu, raz na miesiąc. Winno
        to
        > mieć miejsce bez światła, przy zamkniętych okiennicach, bez luster. Nie wolno
        > tego czynić dla przyjemności a tylko dla prokreacji. Raczej jako... spłacenie
        > długu niż dla rozkoszy. Nie wolno żonie prowokować męża. Jemu nie wolno
        całować
        >
        > i przyglądać się narządom genitalnym żony. Nawet pozę przy zbliżeniu Talmud
        > uznaje tylko jedną: dominującą pozycję mężczyzny nad kobietą. Nie można
        > dokonywać zbliżeń intymnych w dzień ani w pomieszczeniach gdzie przechowywane
        > są księgi święte. Najlepsza pora na zbliżenie małżeńskie to środek nocy,
        > najlepiej z czwartku na piątek.
    • Gość: Gaal Linki do stron dot. Talmudu (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 16:55
      1) www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_127.html

      cyt."To, co my dzisiaj nazywamy żydowskimi wadami, uwydatniającymi się jako
      charakterystyczne cechy całego żydowskiego plemienia, płynie z Talmudu.
      Przyczyna przeto wyodrębnienia żydowskiego leży nie w narodach
      chrześcijańskich, lecz w samych żydach. Nauka Talmudu jest skwapliwie ukrywana
      przez żydów. Skoro Talmud w oczach całego żydostwa jest tak doskonałą księgą,
      iż żadna z nią się równać nie może, powinno zależeć żydom na tym, aby z tą
      doskonałą ich nauką zapoznał się jak najszerszy ogół ludzi. Jest to rozumowanie
      bardzo logiczne. To, co jest chlubą narodu, co świadczy o bogactwie jego ducha
      i jest owocem dojrzałej myśli filozoficznej i religijnej, powinno być objawiane
      innym. Tymczasem pouczenia Talmudu, jak wspomnieliśmy wyżej, są zazdrośnie
      strzeżone przez żydów. Nie dlatego oczywiście, aby nikt nie był w stanie
      zapoznać się z jego mądrością, lecz, aby nie został ujawniony istotny duch,
      który ożywia talmudyczne księgi. Wykładacze Talmudu grożą najsurowszymi karami
      tym, którzy ośmieliliby się zapoznawać gojów z mądrością talmudowa.
      Wtajemniczanie chrześcijan w talmudowego ducha należy do największych
      przestępstw, ściągając jednocześnie największą odpowiedzialność moralną. Inny
      posiada charakter Talmud, aniżeli Biblia. Ta była przetłumaczona w swoim czasie
      przez żydów na język grecki, aby się mógł z nią zapoznać cały ówczesny świat
      hellenistyczny. Nie doczekał się tego nigdy Talmud i charakterystyczną jest
      rzeczą, że nikt z żydów prawowiernych nie usiłował tłumaczyć na obce języki
      Talmudu. Cesarz Justynian, pragnąc zbliżyć źydostwo do kultury rzymskiej,
      polecił, aby święte księgi żydowskie przetłumaczono ma język łaciński i aby w
      tym języku wykładane były młodzieży mądrości talmudowe. Rozkaz jego spotkał się
      z jak największym sprzeciwem: wprowadzenie w czyn zamiarów Justyniana uważało
      źydostwo za największą klęskę. Stawiło więc temu bezwzględny opór. Wolało
      pozostawać w ciemnościach, iść na wygnanie, lub zamknąć się w gettach, aniżeli
      pozwolić na autoryzowany przekład Talmudu. Nie mamy więc żydowskiego przekładu
      Talmudu. Przekładem zajmowali się albo żydzi nawróceni, albo też uczeni
      chrześcijańscy. Żydzi nawróceni na chrześcijanizm, jako tłumacze Talmudu, byli
      wyklinani i przechowały się względem nich najgorsze wspomnienia na kartach
      kronik żydowskich. Łatwiej pogodzili się żydzi i przeszli do porządku dziennego
      nad faktem nawrócenia się jednego z ich członków na wiarę chrześcijańską,
      aniżeli z próbą tłumaczenia Talmudu. Ten ostatni wysiłek nie był nigdy
      darowany. Przekład Talmudu w pojęciu etyki żydowskiej jest grzechem
      niedopuszczalnym, występkiem, którego darować nie można. Nikt tak nie jest
      przygotowany do tłumaczenia Talmudu, jak autorzy żydzi. Wychowani od lat
      młodzieńczych w atmosferze talmudowej, wchłaniali w siebie nauki mistrzów i
      wtajemniczani byli w znaczenie prawa zwyczajowego. Około pouczeń talmudycznych
      istnieje również bogate podanie, do którego nie posiadają dostępu uczeni
      chrześcijańscy. Świat chrześcijański czeka długo na autoryzowany przekład
      Talmudu, lecz chyba nigdy się nie doczeka, ponieważ nie leży to w zamiarach
      żydowskich, aby ujawniono plany działania nakreślone przez Talmud. Księgi
      talmudyczne jakby celowo pisane są sposobem ogromnie zawiłym. Mnóstwo skrótów,
      niby kabalistycznych znaków, nie pozwala niewtajemniczonemu wniknąć w ducha
      pouczeń rabinicznych. Każdy tam wyraz, każda niedokładność gramatyczna, jak
      wspomnieliśmy wyżej, ma swój sens wyższy, ukryty, którego niewtajemniczony nie
      jest w stanie przeniknąć. Nie ulega wątpliwości, że objaśnianie pouczeń
      rabinicznych może być w bardzo wielu przypadkach samowolne, zależne od
      osobistych poglądów rabina, bądź co bądź, byłoby niezmiernie pożądaną rzeczą
      dowiedzieć się, jakie tej lub innej uwadze nadają rabini znaczenie..."
      2) www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_125.html

      cyt."Ściślej i dokładniej jeszcze mówi o odstąpieniu żydów od Prawa
      Objawionego, a zatem od Prawa Mojżeszowego, historyk żydowski Graetz, którym
      żydzi tak zawsze się chlubią. Czytamy u niego: "Talmud stał się wyłącznym
      autorytetem w łonie żydostwa i wyparł niemal Biblię ze świadomości narodu."
      Wobec tego mamy najzupełniejsze prawo twierdzić, że żydzi porzucili religię
      Mojżeszową, a wyznają religię talmudyczną. Musimy ich zatem według Talmudu
      oceniać. Musimy zasady talmudyczne poznać, zwłaszcza te, które są normą i
      podstawą etyki talmudycznej, podanej do wypełniania w stosunku do wszystkich
      gojów, do wszystkich nieżydów, a zatem i w stosunku do nas samych, bo jak
      słusznie zaznacza Wajnberg: "Talmud jest właściwie kodeksem kanonicznym, karnym
      i cywilnym, zbiorem ustaw dotyczących życia obrzędowego, społecznego,
      rodzinnego i osobistego." A zatem nie Biblia, ale Talmud jest właściwie normą
      życia i podstawą etyki żydowskiej, bo żydzi wyznają religię talmudyczną, a nie
      Mojżeszową."
      • neceser Gdzie sa TWOJE mysli, Gaal? 13.02.04, 17:00
        czekamy. Na prozno? Nie masz SWOICH mysli?
        Gość portalu: Gaal napisał(a):

        > 1) www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_127.html
        >
        > cyt."To, co my dzisiaj nazywamy żydowskimi wadami, uwydatniającymi się jako
        > charakterystyczne cechy całego żydowskiego plemienia, płynie z Talmudu.
        > Przyczyna przeto wyodrębnienia żydowskiego leży nie w narodach
        > chrześcijańskich, lecz w samych żydach. Nauka Talmudu jest skwapliwie
        ukrywana
        > przez żydów. Skoro Talmud w oczach całego żydostwa jest tak doskonałą księgą,
        > iż żadna z nią się równać nie może, powinno zależeć żydom na tym, aby z tą
        > doskonałą ich nauką zapoznał się jak najszerszy ogół ludzi. Jest to
        rozumowanie
        >
        > bardzo logiczne. To, co jest chlubą narodu, co świadczy o bogactwie jego
        ducha
        > i jest owocem dojrzałej myśli filozoficznej i religijnej, powinno być
        objawiane
        >
        > innym. Tymczasem pouczenia Talmudu, jak wspomnieliśmy wyżej, są zazdrośnie
        > strzeżone przez żydów. Nie dlatego oczywiście, aby nikt nie był w stanie
        > zapoznać się z jego mądrością, lecz, aby nie został ujawniony istotny duch,
        > który ożywia talmudyczne księgi. Wykładacze Talmudu grożą najsurowszymi
        karami
        > tym, którzy ośmieliliby się zapoznawać gojów z mądrością talmudowa.
        > Wtajemniczanie chrześcijan w talmudowego ducha należy do największych
        > przestępstw, ściągając jednocześnie największą odpowiedzialność moralną. Inny
        > posiada charakter Talmud, aniżeli Biblia. Ta była przetłumaczona w swoim
        czasie
        >
        > przez żydów na język grecki, aby się mógł z nią zapoznać cały ówczesny świat
        > hellenistyczny. Nie doczekał się tego nigdy Talmud i charakterystyczną jest
        > rzeczą, że nikt z żydów prawowiernych nie usiłował tłumaczyć na obce języki
        > Talmudu. Cesarz Justynian, pragnąc zbliżyć źydostwo do kultury rzymskiej,
        > polecił, aby święte księgi żydowskie przetłumaczono ma język łaciński i aby w
        > tym języku wykładane były młodzieży mądrości talmudowe. Rozkaz jego spotkał
        się
        >
        > z jak największym sprzeciwem: wprowadzenie w czyn zamiarów Justyniana uważało
        > źydostwo za największą klęskę. Stawiło więc temu bezwzględny opór. Wolało
        > pozostawać w ciemnościach, iść na wygnanie, lub zamknąć się w gettach,
        aniżeli
        > pozwolić na autoryzowany przekład Talmudu. Nie mamy więc żydowskiego
        przekładu
        > Talmudu. Przekładem zajmowali się albo żydzi nawróceni, albo też uczeni
        > chrześcijańscy. Żydzi nawróceni na chrześcijanizm, jako tłumacze Talmudu,
        byli
        > wyklinani i przechowały się względem nich najgorsze wspomnienia na kartach
        > kronik żydowskich. Łatwiej pogodzili się żydzi i przeszli do porządku
        dziennego
        >
        > nad faktem nawrócenia się jednego z ich członków na wiarę chrześcijańską,
        > aniżeli z próbą tłumaczenia Talmudu. Ten ostatni wysiłek nie był nigdy
        > darowany. Przekład Talmudu w pojęciu etyki żydowskiej jest grzechem
        > niedopuszczalnym, występkiem, którego darować nie można. Nikt tak nie jest
        > przygotowany do tłumaczenia Talmudu, jak autorzy żydzi. Wychowani od lat
        > młodzieńczych w atmosferze talmudowej, wchłaniali w siebie nauki mistrzów i
        > wtajemniczani byli w znaczenie prawa zwyczajowego. Około pouczeń
        talmudycznych
        > istnieje również bogate podanie, do którego nie posiadają dostępu uczeni
        > chrześcijańscy. Świat chrześcijański czeka długo na autoryzowany przekład
        > Talmudu, lecz chyba nigdy się nie doczeka, ponieważ nie leży to w zamiarach
        > żydowskich, aby ujawniono plany działania nakreślone przez Talmud. Księgi
        > talmudyczne jakby celowo pisane są sposobem ogromnie zawiłym. Mnóstwo
        skrótów,
        > niby kabalistycznych znaków, nie pozwala niewtajemniczonemu wniknąć w ducha
        > pouczeń rabinicznych. Każdy tam wyraz, każda niedokładność gramatyczna, jak
        > wspomnieliśmy wyżej, ma swój sens wyższy, ukryty, którego niewtajemniczony
        nie
        > jest w stanie przeniknąć. Nie ulega wątpliwości, że objaśnianie pouczeń
        > rabinicznych może być w bardzo wielu przypadkach samowolne, zależne od
        > osobistych poglądów rabina, bądź co bądź, byłoby niezmiernie pożądaną rzeczą
        > dowiedzieć się, jakie tej lub innej uwadze nadają rabini znaczenie..."
        > 2) www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_125.html
        >
        > cyt."Ściślej i dokładniej jeszcze mówi o odstąpieniu żydów od Prawa
        > Objawionego, a zatem od Prawa Mojżeszowego, historyk żydowski Graetz, którym
        > żydzi tak zawsze się chlubią. Czytamy u niego: "Talmud stał się wyłącznym
        > autorytetem w łonie żydostwa i wyparł niemal Biblię ze świadomości narodu."
        > Wobec tego mamy najzupełniejsze prawo twierdzić, że żydzi porzucili religię
        > Mojżeszową, a wyznają religię talmudyczną. Musimy ich zatem według Talmudu
        > oceniać. Musimy zasady talmudyczne poznać, zwłaszcza te, które są normą i
        > podstawą etyki talmudycznej, podanej do wypełniania w stosunku do wszystkich
        > gojów, do wszystkich nieżydów, a zatem i w stosunku do nas samych, bo jak
        > słusznie zaznacza Wajnberg: "Talmud jest właściwie kodeksem kanonicznym,
        karnym
        >
        > i cywilnym, zbiorem ustaw dotyczących życia obrzędowego, społecznego,
        > rodzinnego i osobistego." A zatem nie Biblia, ale Talmud jest właściwie normą
        > życia i podstawą etyki żydowskiej, bo żydzi wyznają religię talmudyczną, a
        nie
        > Mojżeszową."
        • Gość: Gaal Re: Gdzie sa TWOJE mysli, Gaal? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 17:36
          Dlaczego o sobie piszesz w liczbie mnogiej? Kto czeka? Czyżbyś swoje posty z
          kimś uzgadniał? Dlaczego interesuje cię moje prywatne zdanie? Zresztą ja już w
          innych postach dot. tego tematu to mówiłem.
          Poruszając ten temat miałem na celu przybliżenie moim rodakom Talmudu (co
          zawiera i czego naucza), gdyż w Polsce ukazał się (bodajze dwa razy) Talmud w
          wersji (potwornie) skrótowej i "ocenzurowanej". Dobre pytanie dlaczego - skoro
          istnieją przekłady pełne (np. angielski)? Nie można dyskutowąc o czymś co sie
          nie zna - trzeba poznać temat by zrozumieć prawdę. Wtedy nie będzie szokującego
          zdziwienia gdy na forum GW co chwilę pojawia sie pod adresem Polaków czy Arabów
          (gojów) etykietka "bydło". cyt. "Talmud, traktat Keritot 6b (str. 78):
          " Nauka rabinów brzmi: kto wylewa olej namaszczenia na zwierzę..., na goim i na
          zmarłych, wolny (jest od kary). Co do zwierzęcia to jest prawda; nie jest
          bowiem człowiekiem. Lecz namaszczający goja, w jaki sposób może być uważany za
          wolnego (od kary), jeżeli i ten jest człowiekiem? - Bynajmniej; napisane jest
          bowiem: "Wy zaś trzody moje, trzody pastwiska mego ludźmi jeteście". Wy
          nazywacie się ludźmi, goim zaś nie nazywają się ludźmi."

          • Gość: ANka Panie Gaal - dokonal Pan wendety rozumiem IP: *.ifn-magdeburg.de 13.02.04, 17:48
            Ale chyba nie powoduja Panem niskie pobudki zemsty?
            Jaki to ma sens? To tak jakby sie wzial Pan zalozmy za dochodzenie co poeta mial
            na mysli piszac o ´krainie buczynowej´ czy konkretny las zlozony z drzew danego
            gatunku, czy tez ´kraine zapomnienia´? Rozkladanie czyichs swietosci na czynniki
            pierwsze to nienajlepszy pomysl.

            Rozumiem ze odpowiada Pan prowokacja na prowokacje. Ale stop. To tylko kolejna
            interpretacja. Calego Starego Testamentu tez nie zawrze Pan w cytatach na forum.
            Idac ta droga postepuje Pan wbrew temu czego nauczal Papiez. Szanuje Pan tego
            czlowieka? Wbrew pojednaniu, zrozumieniu roztropnosci, nie sadzi Pan? Nasze
            wspolczesne religie czerpia z jednego korzenia. Warto go sobie przypomniec.
            • Gość: Gaal Re: Panie Gaal - dokonal Pan wendety rozumiem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 18:12
              Hmm? Skąd pomysł, że kieruję się wendetą. Po prostu jest to kolejny mój temat
              (a były to już m.in.: antysemityzm, "mur hańby", izraelska broń masowego
              rażenia, postawa Żydów na Kresach w 1919/20 i 1939 etc.). Dlatego niektórzy
              (czy oni też uczestniczą w dialogu i pojednaniu?) na forum GW rzucili na mnie
              klątwę (cherem) i czekać aż mi wysadzą samochód, podpalą mieszkanie czy obleją
              kwaseem tak jak to robiono m.in. we Francji, z osobami które ośmieliły się coś
              takiego robić.
              PS
              Co do tego cyt. "Nasze wspołczesne religie czerpia z jednego korzenia. Warto go
              sobie przypomniec." to mam inne zdanie. Bardzo niewiele mamy z sobą wspólnego.
              Należę do grona osób odrzucających judaizację chrześcijaństwa.

              NA CZYM POLEGA JUDAIZACJA CHRZEŚCIJAŃSTWA ?

              Przede wszystkim na wyeliminowaniu dogmatu Trójcy Przenajświętszej, a co
              najmniej na jego interpretacji kabalistycznej, a jest to widoczne już w samych
              początkach Kościoła, i łatwo to nam zrozumieć, gdyż należeli do niego w
              pierwszych wiekach głównie nawróceni na Chrześcijaństwo żydzi, którzy w
              większości byli mozaistami, a więc osobami wychowanymi w wierze objawionego
              monoteizmu, natomiast mniejszość ich to byli judaiści związani z monolatrią,
              ale jedni i drudzy wierzyli w Boga Jedynego, a wszelkie wielobóstwo uważane
              było przez nich za pogaństwo. To nieco wyjaśnia dlaczego trudno było im pojąć i
              przyjąć dogmat Trójcy Przenajświętszej, bo do jego "zrozumienia" i przyjęcia
              konieczną jest odpowiednia filozofia, a żydzi nie mieli w owym czasie prawie
              żadnej tradycji filozoficznej. Natomiast chrześcijanie, którzy pochodzili z
              różnych etni pogańskich, byli nieco obeznani z kulturą intelektualną grecko-
              rzymską i z terminologią filozoficzną odnoszącą się do religii, a także byli
              przyzwyczajeni do różnych mitologii, których, oczywiście, nie brali na serio,
              gdyż, w gruncie rzeczy, zwłaszcza, osoby o wyższej kulturze, wierzyli tylko w
              Boga jedynego, a nie w owych mitologicznych bożków. To właśnie żydzi judaiści --
              a więc ci, którzy sprowadzali monoteizm objawiony do monolatrii, czyli do
              wiary w bożka plemiennego, przez co stawali się podobnymi do pogan, bo bożek
              plemienny nie może być nigdy Bogiem Jedynym, jako iż zakłada istnienie innych
              bożków plemiennych
            • Gość: Gaal Re: Panie Gaal - dokonal Pan wendety rozumiem (cd) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 18:15
              cd.
              Palestynę spod okupacji przez cesarstwo rzymskie (Łk 24,21). Ta doczesność to
              jedna z głównych charakterystyk myślenia żydowskiego."

              www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html
              • jeled.katan a co z tym pol milionem rodakow zamordowanych 13.02.04, 18:24
                przez pejsatych z UB?
                • Gość: Gaal ??? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 18:38
                  Misiu, w tym tkwi sęk że nigdy czegoś takiego nie twierdziłem. Natomiast
                  znalazł sie na forum GW manipulant który mi to... przypisał. Moja rzeczywista
                  wypowiedz dotyczyła "UB i innych organów przemocy PRL czyli... lat (1944-
                  1990)". I miast "represjonowanych" według materiałow IPN
                  napisałem "zamordowanych". Co już też wyjaśniałem - lista zamordowanych w PRL
                  nie jest do dziś znana. Według różnych źródeł jest to od ok. 50 tyś do ok. 200
                  tysięcy.
          • jeled.katan mysli z rynsztoku 13.02.04, 18:23

            Gość portalu: Gaal napisał(a):

            > Poruszając ten temat miałem na celu przybliżenie moim rodakom Talmudu (co
            > zawiera i czego naucza)
            Zamiast tego skopiowales wypociny swiatowej slawy antysemitow z miedzywojennej
            Polski.

            >, gdyż w Polsce ukazał się (bodajze dwa razy) Talmud w
            > wersji (potwornie) skrótowej i "ocenzurowanej". Dobre pytanie dlaczego -
            > skoro
            > istnieją przekłady pełne (np. angielski)?
            No i w tych angielskich przekladach zadnych bzdur cytowanych przez ciebie ani
            sladu.

            > Nie można dyskutowąc o czymś co sie
            > nie zna -

            Wiec spojrzyj w lustro.
            Zobaczysz wlasnie takiego madrale
            • Gość: Gaal Re: mysli z rynsztoku IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 18:43
              Pare innych cytatów ( ENG / POL ):

              Just the Jews are humans, the non-Jews are no humans but cattle. Kerithuth 6b,
              page 78, Jebhammoth 61
              Tylko Żydzi są ludźmi , goje nie są ludźmi, tylko bydłem
              The non-Jews have been created to serve the Jews as slaves.
              Midrasch Talpioth 225
              Goje zostali stworzeni by służyć Żydom jako niewolnicy
              Sexual intercourse with non-Jews is like sexual intercourse with animals.

              Kethuboth 3b
              Stosunek seksualny z gojem jest jak stosunek ze zwierzęciem

              The non-Jews have to be avoided even more than sick pigs.

              Orach Chalim 57, 6a
              Trzeba unikać gojów nawet bardziej niż chorych świń

              The birth rate of non-Jews has to be supressed massively.

              Zohar 11, 4b
              Przyrost naturalny gojów musi byc drastycznie ograniczony
              • jeled.katan Re: mysli z rynsztoku 13.02.04, 18:55
                Szczegolnie podoba mi sie cytat z Zohar.
                Czy ty wiesz, bydlaku ktora to czesc Talmudu?

                A Orech Chaim, widocznie (z zalaczonego obrazka) ma racje!
                Tylko gdzie znalazles w Talmudzie Orech Chaim?
                • Gość: Gaal Re: mysli z rynsztoku IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 19:03
                  Zwracając sie do mnie per forma cyt. "bydlaku" zamykasz ze mną dyskusję. Nie
                  mam ochoty z tobą polemizować.
                  cyt. ""Domy gojów są domami zwierząt, ponieważ sami chrześcijanie nie są godni
                  nazwy człowieka, bo są to najoczywistrze bydlęta na zewnątrz tylko podobne do
                  ludzi" (Midrasch Talpioh f. 255d)."
                  • jeled.katan Re: mysli z rynsztoku 13.02.04, 19:20
                    Gość portalu: Gaal napisał(a):

                    > Zwracając sie do mnie per forma cyt. "bydlaku" zamykasz ze mną dyskusję. Nie
                    > mam ochoty z tobą polemizować.

                    Przeciez wedlug Talmudu jestes bydlakiem, wiec jako Zyd tylko tak mi wolno
                    ciebie adresowac. nie?

                    Polemizowac ze mna nie masz ochoty, bo nie masz zadnych argumentow oprocz
                    cytatow z nieistniejacych zrodel i nieistniejacych cytatow z istniejacych
                    zrodel (a czy moga byc nieistniejace cytate z nieistniejacych zrodel?)

                    > cyt. ""Domy gojów są domami zwierząt,
                    > ponieważ sami chrześcijanie nie są godni
                    > nazwy człowieka, bo są to najoczywistrze bydlęta na zewnątrz tylko podobne do
                    > ludzi"

                    No wlasnie!!
                    stosuje sie do tego. Bo do tej pory bylo mi to zupelnie nieznane. Ale teraz
                    mnie oswieciles!

                    > (Midrasch Talpioh f. 255d)."

                    A co to za cholera Midrasz Talpioh f.?
                    czyzbym ja sie jednak stosowal do nieistniejacych cytatow z nieistniejacych
                    zrodel?
                  • piessna Re: pytanie do Gaala 13.02.04, 19:39
                    czy masz zamiar przenieść na forum cały Talmud czy tylko fragmenty?
                    Bo nie wiem czy już prosić dz.techniczny o nowy serwer dla Ciebie, czy jeszcze
                    trochę poczekać.
                    • Gość: Gaal Re: pytanie do Gaala IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 19:51
                      Dziękuję za cierpliwość i przepraszam za wykroczenie poza pewne ramy
                      (techniczne). Pozostało co prawda baaardzo dużo nie omówionych części ale to co
                      już podałem jest wystarczajacym materiałem do dyskusji.
                      Zyczę miłego weekend'u.
                    • fredzio44 Re: pytanie do Gaala 13.02.04, 19:54
                      piessna napisała:

                      :-)

                      > czy masz zamiar przenieść na forum cały Talmud czy tylko fragmenty?

                      po pierwsze, to nie Talmud.
                      po drugie, w Talmudzie jest mniej niz 3000 stronic (wiele z nich ma tylko po
                      kilka zdan bo sa wypelnione komentarzami Raszi i Tosfos)
                      po trzecie (cf. po pierwsze) takim bzdurom jak Gaal wypisuje to rzeczywiscie
                      chyba konca niema :-)

                      > Bo nie wiem czy już prosić dz.techniczny o nowy serwer dla Ciebie, czy
                      jeszcze
                      > trochę poczekać.

                      Kilka razy zalaczalem linki do calego talmudu
                      e-daf.com
                      ofiaruje nawet przetlumaczyc dowolne fragmenty jezeli to kogos rzeczywiscie
                      interesuje
    • Gość: Gaal Linki do stron dot. Talmudu (cz.2) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 17:09
      3) www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_105.html

      cyt."Prawdziwa nazwa Chrystusa po hebrajsku brzmi Jeszua ha-nocri - Jezus
      Nazareński. Nazwa Nocri pochodzi od miasta Nacaret, w którem wychowywał się
      Jezus. Stąd i chrześcijanie nazywają się w Talmudzie Nocrim. [26--27]. Ponieważ
      słowo Jeszua wypisane całkowicie trafia się bardzo rzadko w księgach
      żydowskich, a prawie zawsze i wszędzie w skróceniu Jeszu, co czytają
      zdradliwie tak, jak gdyby powstało z początkowych liter trzech słów: Immach
      Szemo Ve-zikro - Niech będzie wymazane imię jego i pamięć jego. "

      cyt."II. NALEŻY SZKODZIĆ NA IMIENIU

      Goim, jako niewolnicy, bydlęta służące synom Izraela, należą do żyda życiem
      swojem i majątkiem. "Życie jego (goja) jest pozostawione (t zn. w ręku żyda), o
      wiele bardziej jego mienie." Jest to zasadniczy pewnik rabinów. Zupełnie
      bezkarnie może więc żyd zabierać chrześcijanom rzeczy do nich należące, w każdy
      sposób: oszustwem i podstępem; i nie należy mówić, że kradnie, czyniąc w ten
      sposób, lecz że odzyskuje, co jest jego.

      Talmud, traktat Baba batra 54b:

      "Wszystkie majętności gojów są jakby opuszczone; kto je pierwszy zabiera, ten
      jest ich panem."

      l. Przeto nie wolno ostrzegać mylących się w interesach.

      Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 183, art 7:

      "Posłał ktoś swego człowieka dla odebrania pieniędzy od akuma; jeżeli akum się
      pomyli i da więcej, niż się należy, cała nadwyżka należy do posłańca. Hagah.
      Lecz tylko wtedy (należy dać nadwyżkę posłańcowi), gdyby on sam wiedział o
      omyłce, zanim oddał panu (który go posłał); w przeciwnym razie i jeżeli oddał
      (pieniądze omyłkowo otrzymane) panu, wszystkie należy przyznać posyłającemu
      [posłańca]. [96--97]

      2. Nie wolno oddawać rzeczy znalezionej, jeżeli jej właścicielem jest
      chrześcijanin.

      Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 266, art l:

      "Rzecz zgubioną akuma, może (żyd) zatrzymać; powiedziane jest bowiem: "rzecz
      zgubioną brata twego" (oddasz). Kto zaś ją oddaje, przekracza prawo; powiększa
      bowiem znaczenie przekraczających prawo. Lecz jeżeli ktoś odda ją dla uczczenia
      Imienia (Boga), aby mianowicie chwalono Izraelitów i stąd wiedziano, że oni są
      ludźmi bardzo uczciwymi, wtedy jest godzien pochwały."

      3. Wolno oszukiwać chrześcijan.

      Talmud, traktat Baba kamma 113b:

      "Oszukanie jego (goja) jest dozwolone."

      Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 156, art 5, Bagah:

      "Gdy ktoś (żyd) ma akuma w dobrym interesie, nie wolno innym, według zwyczaju
      niektórych okolic, współzawodniczyć i prowadzić interesy z tym samym akumem. W
      innych jednak miejscach nie tak się sądzi: dozwala się bowiem innemu żydowi
      przyjść do tego samego akuma, jemu pożyczać, z nim handlować, zniszczyć go [97--
      98] (oszukać), odebrać od niego pieniądze, ponieważ mienie akuma należy uważać
      za wspólne i jest tego, kto pierwej zabiera. Są jednak tacy, którzy zabraniają
      (żydowi współzawodniczyć)."


      • jeled.katan Dzieki 13.02.04, 17:49
        zeby nie bylo watpliwosci z ktora kategoria skinow mamy do czynienia

        www.antyk.org.pl/
        Szkoda tylko ze nie zamiesciles cytatow z protokolu medrcow syjonu

        Radze zajrzec do

        www.jewish.org.pl/polskie/materialy/antysemityzm/opinia.html
        • Gość: poles Re: Dzieki IP: *.telia.com 13.02.04, 19:47
          ´Faktycznie nowych rzeczy sie nauczylem z artykolow *Gaala.
          do pieesny. Teraz juz mozez wymazac o ile potrzebujesz dysku twardego na cos
          inne. Ja z zainteresowaniem skopiowalem wszystkie Gaala czesci i w kolejnosci 1-
          7 ekleilem w wordpad dokument jako Talmud Gaala. Nigdy tej ksiazki nie czytalem
          wiec z zainteresowaniem sledzilem jego serie. Gdyby jeszcze ktos tak o Koranie
          w skrocie to bylbym wdzieczny , dla zwiekszenia wiedzy.
          • piessna Re: Dzieki 13.02.04, 19:49
            przecież nie wycinam, ani nie wyganiam. Pytam konkretnie.
            Czepiasz się :-)
            • fredzio44 Re: Dzieki 13.02.04, 20:42
              piessna napisala:
              przecież nie wycinam,
              A szkoda!
              Bo moja tworczosc podobnego gatunku jednak poleciala do smietnika :-)
              Z powazaniem
              Fredzio{x : x=11k | x=613}



              ani nie wyganiam. Pytam konkretnie.
              Czepiasz się :-)

    • Gość: Gaal Linki do stron dot. Talmudu (cz.3) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 21:01
      Poprzednio podałem linki na których umieszczone fragmenty książek:
      "Talmud - co zawiera i czego naucza" Ks. prof. Józef Kruszyński
      "Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce" Ks. prof. Stanisław Trzeciak
      "Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim" Ks. Justyn B.Pranajtis

      pozostała bibliografia:
      "Talmud czy Biblia?" Ks. prof. Michał Poradowski
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html
      "Antysemityzm, Antyjudaizm, Antygoizm" Ks. prof. Józef Kruszyński
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_126.html
      "Program światowej polityki żydowskiej" Ks. prof. Stanisław Trzeciak
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_124.html
      "Paradoksy historii" W. Uszkujnik
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_143.html
      • Gość: Andrzej Lozowski Re: Linki do stron dot. Talmudu (cz.3) IP: *.dyn.optonline.net 13.02.04, 22:39
        jelda.katan juz je podawala - wszystkie linki do tej samej antysemickiej
        organizacji Antyk

        wszystkie ksiazki napisane przez "infamous antisemites"

        Fajne zrodla! Gratuluje!!
        • Gość: Gaal Re: Linki do stron dot. Talmudu (cz.3) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 23:25
          Myślisz że jak coś zaszufladkujesz jako "antysemickie" to jest to równoznaczne
          z napiętnowaniem? Wręcz przeciwnie. Dawniej "antysemitą" był ten kto nie lubił
          żydów, dziś "antysemitą" jest ten kogo nie lubią żydzi. Powoli staje się to
          (zapewne wbrew intencji łopatologii antysemickiej) powódem do dumy. Dzięki.
        • dipis Re: do Andrzeja Lozowskiego 14.02.04, 04:28
          Pan Gaal ma oryginalne podejscie do danych; sam to okreslil bardzo interesujaco
          na jednym z poprzednich watkow: dane postulatywne. Nie wazne czy prawdziwe, czy
          falszywe; dane maja udawadniac teze.
      • Gość: OSKAR Re: CZYM JEST "KOMENTOWANY" TALMUD JUZ WIEMY IP: *.cablep.bezeqint.net 13.02.04, 23:49
        ALE KIM TY JESTES PRODUKTYWNY GAAL - NADAL NIE. NIE PRZEZ CHEREM PRZESTALEM Z
        TOBA DYSKUTOWAC, LECZ PRZEZ ODKRYCIE TWOJEJ TENDENCJI OBRZUCANIA ZYDOW BLOTEM
        24 GODZIN NA DOBE. JUZ KIEDYS PYTALEM CZY TY KIEDYS SPISZ, BO PRZECIEZ SPIACY
        CZLOWIEK NIE MOZE WYMISLIC TYLE ZYDOWSKICH WATKOW I POZNIEJ NAWALIC
        STOSY "ZYDOWSKIEGO SNIEGU", CHYBA ZE JUZ W SNIE WSZYSTKO SIE ZACZYNA W TWOJEJ
        NIESPOKOJNEJ GLOWIE.
        I JAK SIE TAK INTENSYWNIE GRZEBIE, MOZNA TEZ CYTOWAC FRAGMENTY NIEJAKIEGO
        PIOTRA OSTRZENIA O WALCE Z WPLYWAMI ZYDO-MASONSKIMI (W TALMUDZIE TO TEZ JEST
        NAPISANE?...) I PRZEJSC W INNYM POSCIE DO KONKLUZJI, "ZE JEDNA Z
        NAJNIEBEZPIENIEJSZYCH FORM JUDAIZACJI CHRESCIJANSTWA W POLSCE JEST OBECNIE
        SZERZENIE WSROD KATOLIKOW POJEC ZYDOWSKIEJ KABALY". FASCYNUJACE! A KTO TO ROBI
        NA PRZYKLAD W TWOIM BYTOMIU? PRZECIEZ MI POWIEDZIALES, ZE NIE MA ANI JEDNEGO
        ZYDA W TWOIM MIESCIE. AHA, ROZUMIE - KABALISCI Z SASIEDNICH KATOWIC TO ROBIA
        OCHOCZO I ZUPELNIE JAKO MYCWE. SLYSZALEM, ZE KATOWICE SA PO PROSTU ZYDOWSKIM
        MIASTEM (NIE MNIEJ NIZ 200 ZYDOW).
        NIE WIEM CZY COS SLYSZALES O MOJZESZOWYCH ROGACH. W BIBLII, W HEBRAJSKIM
        ORYGINALE, JEST MOWA O "KEREN" CO ZNACZY ROG I TEZ PROMIEN SWIATLA. W TYM
        WYPADKU U MOJZESZA BYL, Z BOZEGO NATCHNIENIA, PROMIEN SWIATLA, ALE TLUMACZ
        BIBLII WIDZIAL W SLOWIE "KEREN" ROG I TAK ZOSTAL MOJZESZ NA WIEKI Z ROGATA
        GLOWA... JAK NIE WIERZYSZ TO PATRZ NA POSAG MOJZESZA Z RAK GENIALNEGO MICHAELA
        ANGELLO W KAPLICY SYKSTYNSKIEJ NA WATYKANIE. Z TAD DO TALMUDU: JEZYK
        TALMUDYCZNY JEST O WIELE WIECEJ "CIEZKOSTRAWNY" NIZ TEN BIBLIJNY I JEST BARDZO
        MALO ZNAWCOW TEGO JEZYKA NA SWIECIE (NO, NIE TYLKO JEZYKA)I TLUMACZONE TEKSTY Z
        NIEGO MAJA NAPEWNO PELNO "ROGOW"... A PRZECIEZ TAKI CZLOWIEK JAK TY NIE BEDZIE
        SZUKAL PROMIENIA SWIATLA...
        • Gość: Gaal Re: CZYM JEST "KOMENTOWANY" TALMUD JUZ WIEMY IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 00:12
          Wyjaśniej mi w takim razie tylko jedna kwestię - jak mam np. odbierać
          sformułowania Talmudu, iż goje (nie-Żydzi) to "zwierzęta z ludzką twarzą, którą
          ich Jahwe miłosiernie obdarzył, by nie gorszyli swoim widokiem." W końcu jestem
          człowiekiem czy zwierzęciem? Czy inni (Polacy) na "forum GW" to w myśl Talmudu
          ludzie czy też nie?
          • Gość: OSKAR Re: CZYM JEST "KOMENTOWANY" TALMUD JUZ WIEMY IP: *.cablep.bezeqint.net 14.02.04, 09:45
            JAKO SPEC DO TALMUDU TY MI POWIEDZ KIM TY JESTES. JA JUZ POWIEDZIALEM, ZE NIE
            WIEM...
        • dipis Re: do Oskara 14.02.04, 04:42
          Panie Oskarze, Gaal i titus_flavius nie traca czasu na tworzenie; oni otwieraja
          drugie okienko jednej z licznych stron nazistowskich badz mlodziezy
          wszechpolskiej (na jedno wychodzi) i kopiuja na strony gazety. Rozmiary tej
          aktywnosci (ze juz pomine tresc, bo wiadomo co kopiuje sie z takich zrodel)
          wskazuja na daleko posunieta psychoze, lub stan maniakalny. Nie posuwam sie w
          ocenie do zakladania, ze ktos im za to placi, co bylo wielokrotnie sugerowane
          na tym forum, bo mysle ze "sponsor" znalazlby kogos sprytniejszego. Tak czy
          inaczej,prosze sobie tego nie brac do serca; jedyne co dziwi, ze admini Gazety
          to toleruja. Pewnie za mlodzi, zeby zrozumiec charakter tej "tworczosci".
          Pozdrowienia od dipisa
          • Gość: OSKAR Re: DO DIPISA IP: *.cablep.bezeqint.net 14.02.04, 11:28
            PANIE DIPISIE, NIE MOGLBYM TEGO SFORMULOWAC LEPIEJ OD PANA. ALE DLACZEGO JEDNO
            OKIENKO JEST OTWARTE W KIERUNKU NAZISTOW CZY WSZECHPOLSKIEJ MLODZIEZY, A PRZEZ
            DRUGIE OKIENKO KRZYCZA GEWALT, ZE TO MY JESTESMY HITLEROWCY I NAZISCI. TO JAKAS
            PODWOJNA MANIA?...

            CO DO WYCIAGANIA TALMUDYCZNEJ DIAGNOSTYKI - TITUS_FLAVIUS I GAAL ROBIA TO
            SYSTEMATYCZNIE I NA ZMIANE - ONA JEST STARA PRAWIE JAK SAM TALMUD, INSPIROWANA
            PRZEZ NAJZACIEKLEJSZYCH WROGOW ZYDOWSKIEGO NARODU. CZY KTOS KOMENTUJE Z TAKIM
            SAMYM ZAPALEM JAKIES PRZESTARZALE (JAK NA NOWOCZESNE CZASY)DOGMY INNYCH
            RELIGII? O TYM, ZE GOJ WYPELNIAJACY SIEDEM MYCWOT SYNOW NOEGO (WSZYSTKIE
            ZNAJDUJA SIE W SAMYM DEKALOGU)JEST UWAZANY JAKO SPRAWIEDLIWY WSROD NARODOW
            SWIATA, KTOS Z NICH PISNIE? SELEKCJA I KRZYWE ZWIERCIADLO JEST U NICH UBER
            ALLES. NIE PRZYJACIELU, JUZ NIE BIERE ICH DO SERCA.
            • Gość: Gaal Re: DO DIPISA IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 13:43
              Dziwne są twoje słowa cyt. "czy ktoś komentuje z takim samym zapałem jakieś
              przestarzałe (jak na nowoczesne czasy) dogmaty innych religii." Zarówno w
              talmudyzmie jak i chrześcijaństwie jest to sfera ponadczasowa - tak było, jest
              i będzie. W przeciwnym razie byłoby to zaprzeczenie talmudyzmu czy
              chrześcijaństwa. Nic nie ma przestarzałego... W przypadku chrześcijan nie ma w
              Nowym Testamencie rzeczy które próbowałoby się zbagatelizować czy skrywać.
              Słowo Boże nie jest "przestarzałym dogmatem".
              Co do mojego pytania - nie zaprzeczasz a jednocześnie nie potwierdzasz. W
              pewnym sensie to też odpowiedz, nie chcesz skłamać a jednocześnie nie wolno
              wyjaśniać gojom Talmudu tudzież wstyd przyznać gojom rację - czyż nie tak?
              PS
              Zbyt proste i banalne jest zaszufladkowanie mojej osoby - nie gardzę bliźnimi a
              rasistów uważam za psychopatów. Nie ma "chorych ras" ale też nie ma "narodów
              Panów" czy taryf ulgowych dla "wybranych" bo "los ich pokrzywdził". Kto odcina
              kupony z przeszłości tym bardziej dostaje po palcach.



              • Gość: OSKAR Re: DO DIPISA IP: *.cablep.bezeqint.net 14.02.04, 17:20
                GAAL, BIEDNY GAAL! GDYBY TERAZ, WLASNIE W TEJ CHWILI, ZAPOZNAL SIE KTOS PORAZ
                PIERWSZY Z TWOIM OBECNYM POSTEM, MOGLBY POMYSLEC, ZE Z CIEBIE JEST PRAWDZIWY
                LIBERAL I CZLOWIEK, KTORY NIE MOZE "ZABIC MUCHE"... A PRZECIEZ DZIEN-DWA TEMU
                JESZCZE PISALES INACZEJ. MUSZE PRZYZNAC, ZE JA SAM, CHCAC NIE CHCAC, WPADLEM W
                TWOJA PULAPKE GDY MI SIE WYDAWALO, IZ ZACZELES DYSKUTOWAC PO LUDZKU (PATRZ
                WATEK O IZRAELSKIEJ DEMOKRACJI)I NAWET MOZNA PRZEJSC NA NIE-ZYDOWSKIE TEMATY.

                JUZ CI POWIEDZIALEM, ZE MAM TRUDNOSCI Z ZASZUFLADKOWANIEM TWOJEJ OSOBY,
                SZCZEGOLNIE MODELAMI TALMUDU, BO JA SIE NIE UWAZAM, W ODROZNIENIU OD CIEBIE I
                TITUSA, ZA ZNAWCE TEJ DZIEDZINY I JAK NIE ZNAM COS PERFEKT, NIE PCHAM SIE
                LINKAMI I CYTATAMI Z JEDNOSTRONNYCH ZRODEL. GDY RZUCILEM COS O PRZESTARZALYCH
                DOGMACH MIALEM NA MYSLI, ZE MOZNA TEZ, BEZ "TRZESIENIA ZIEMI" COS ZMIENIC, NIE
                TRACAC PODSTAW RELIGIJNYCH. A PRZECIEZ JUZ TO ZROBIL KIEDYS MARTIN LUTER NA
                NIEMIECKIEJ ZIEMI. A PROPOS, ON TEZ NIE ZROBIL ZADNEJ REFORMACJI CO DO
                PODEJSCIA KOSCIOLA DO ZYDOW. POD TYM WZGBLEDEM NIE MA NIESPODZIANEK NA TYM
                SWIECIE.

                TO BAJKI, ZE MY SIE UWAZAMY ZA NAROD "WYBRANY". MY CHCEMY BYC NAROD NORMALNY W
                SZEROKIM TEGO ZNACZENIU. ZEBY TYLKO SWIAT NAS ZOSTAWIL W SPOKOJU...
    • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 14.05.04, 22:03
      galowski, nu to mi sprawiles przyjemnosc w swiety szabes. cudowny tekst.
      wydrukowalam sobie. na moim nastepnym wieczorze towarzyskim smiech zapewniony
      na caly wieczor i rowniez after wieczor. skad ty masz takie cudo?
      • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 14.05.04, 22:06
        to miala byc odpowiedz na inny watek.... zle mi sie nacisnelo....
        • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 22:20
          Dana miłego wieczoru - nie jestem wrogiem lecz tylko przeciwnikiem (a to jest
          subtelna acz istotna róznica).
          Ukłony
          • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 14.05.04, 22:31
            nu, pewno ze jest. jesli jestes przeciwnikiem (czego dotychczas nie zauwazylam)
            to juz duuuzo lepiej. wiec jako przeciwnikowi, a nie wrogowi, to ci cos
            wyjasnie:
            to co ten gosc napisal, to bzdury. nie musisz mi wierzyc, oczywiscie, ale jesli
            tam, gdzie jestes, jest jaki rabin, to idz do niego i niech ci wyjasni, bo ja
            ani nie moge dobrze wytlumaczyc (nie jestem religijna) a nawet jakbym mogla, to
            i tak nie uwierzysz. jak nie chcesz tlumaczen rabina, to zapytaj sie jakiegos
            swieckiego profesroa judaistyki.
            • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 22:42
              Z tym będzie ciężko - mam ostatnio bardzo dużo pracy i nie mogę sobie teraz
              pozwolić na wojaże.
              Jest taka publikacja ks. dr Stanisława Trzeciaka "Talmud o gojach a kwestia
              żydowska w Polsce" którą swego czasu czytałem i wiele spraw pokrywa się z
              przytoczonym przez mnie artykułem. Z tego wniosk - korzystanie z tych samych
              żródeł albo przytaczany opis jest adekwatny do opisywanej rzeczywistości?
              Czytałem kiedyś również Talmud i byłem w niektórych miejscach zaszokowany.
              • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 14.05.04, 22:59
                czytales talmud z objasnieniami i interpretacjami, czy tylko "czysty" talmud?
                oprocz tego talmudu sie nie czyta, talmud sie studiuje. to jest tamta historia,
                uwierz mi. czytanie "czystego" talmudu jest absolutnie bez sensu. religijni
                zydzi w jesziwach studiuja talmud latami i tez twierdza, ze jeszcze wszystkiego
                nie wiedza i nie rozumieja. te diotyzmy, co tutaj cytowano... pamietam cos
                takiego, ze jesli zyd uczy nie zyda talmudu, to trzeba tego nbie zyda zabic...
                albo cos takiego, ze nie zyd nie moze jesc przy stole zyda..... nu gaal, idz po
                twoj zdrowy rozsadek do glowy, i powiedz, zlyszales kiedys, zeby zydzi
                zapraszali nie zydow na kolacje a potem ich zabijali? a ta kupa ludzi, ktrzy
                przechodza na wiare mojzeszowa, to jak to robia, ze ich sie po drodze nie
                zabija? rozumiesz, zawsze mozna wszystko przedstawic tak, zeby pasowalo do
                konceptu. jesli ty przeciwnika nie wrog, to jak bedziesz mial czas, to zapytaj
                sie. to pomysl sam. nie ma w talmudzie nic, czym moglbys byc zaszokowany. i
                daje ci slowo, ze ja nie zabijam zadnego dziecka palestynskiego. jestesmy takim
                samym narodem jak inni. a ze ci sie nie p[odoba polityka israelska? wiesz co?
                mnie tez sie nie zawsze podoba. tylko ze nie ma innego wyjscia. przynajmniej
                nie w tej chwili. latwo osadzac z daleka. wszystko wyglada inaczej, jak
                siedzisz w srodku tej "zabawy". nigdy sie nas nie pytacie o nasze zdanie, o
                nasze uczucia. zawsze tylko ataki i z gory wyrobione zdanie. ty myslisz, ze to
                fair? nu, nie musisz odpowiadac. nawet nie jako przeciwnik.. :)
                • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 23:13
                  By postawić kropkę nad "i" (a przy okazji, zadałem ci pytanie w twoim wątku
                  o "judaizmie", liczę na odpowiedz) - nie osądzam was zbiorczo, nie życzę nikomu
                  śmierci ale macie krwawych polityków przy władzy i Izrael prowadzi barbarzyńską
                  politykę. Terror za terror - moje zdanie, dojść krwi. Bo nikt nie będzie
                  zwycięską stroną na Bliskim Wschodzie. Niedawno "wygadałem się " - znam arabski
                  i rzeczywiście oglądam prawie codziennie arabska telewizję - dlatego po części
                  jestem stroną tego kofliktu. Znam również historię i Żydzi w Polsce mają wiele
                  ciemnych plam - nie zawsze byliście ofiarami bo również często katami. Ale to
                  nie znaczy osądu "zbiorowej odpowiedzialności".
                  Ukłony
                  • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 00:31
                    azeby postawic kropke nad i: to nie jest moj watek, to jakis podszyl sie
                    nieumijetnie pode mnie, bo nawet nie zmienil adresu. ty moze nie wrog, ale
                    przeciwnik nie nieutralny, tylko absolutnie jednostronny. a tak dyskutowac nie
                    mozna. sluchaj dalej arabskich wiadomosci. (oni w 1967 tez nadawli wiadomosci:
                    tel aviv i haifa plona". to wlasnie ich wiadomosci)
                    • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 00:44
                      Sorry, rzeczywiście ktoś podszył się pod twój nick - i nie wywołałaś tego
                      tematu. Staram się być obiektywny (ale nie zawsze mi to wychodzi i mam tego
                      świadomość). Nie wiem co mówili w 1967 r. - mam 45 lat, arabskiego nauczyłem
                      się 8/9 lat temu. Czyli kiedy sprawiłem sobie 3 metrową antenę sat. Mówiłem (i
                      nie silę się na obłudny fałsz by temu próbować zaprzeczyć) jestem przeciwnikiem
                      i istonie nie jestem neutralny. Lubię ich świat (ale z oddali nie w Europie,
                      lubię kiedy zwiedzam ich kraje i nie czuję się "obcy" na ich ziemi). To ma
                      swoje cenę - ich punkt widzenia nie jest mi obcy. A wodolejstwo jest w każdej
                      telewizji - również w waszej.
                      • Gość: dana33 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 15:24
                        poniewaz nasz swiat ci jest obcy, wiec chetnie cie poinformuje: u nas na kazde
                        wodolejstwo, w tv czy gdzie indziej, jest natychmiast taki wysmiech calego
                        narodu, ze wodolejstwa prawie nie ma. w takim malym kraju, gdzie kazdy kazdego
                        zna, gdzie jak kichniesz w jerozolimie to ktos w haife powie ci na zdrowie,
                        bardzo trudno jest o rozsiewanie idiotyzmow. a oprocz tego nie mozemy sobie
                        pozwolic zyc w nieswiadomosci, mogloby to sie zle dla israela skonczyc.
                        • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 15:43
                          Miłego dnia.
                          Obcy - nie, nie jest mi również "obcy". Poświęcając trochę czasu na wasze
                          media, czytając waszą historię (Żydów i Izraela) nie sposób być obcy. Pytanie
                          tylko czy akceptuję taki świat a może trafniej zapytać - co podoba mi się a co
                          nie. Tak niewiele wiem o własnym świecie a co dopiero cudzym? Również czas jaki
                          mogę na to przeznaczyć jest ograniczony - dlatego muszę dokonywać wyboru.
                          Izrael jest mały ale czy na pewno możesz powiedzieć znam odpowiedz na wszystkie
                          pytania, wiem to co nie było przeznaczone dla moich uszu? Czy inni to samo mogą
                          powiedziec?
                          Powiedz mi lepiej co ostatnio czytałaś, kiedy byłaś w kinie, jak się uczą
                          dzieci, bo poruszając inne tematy nie dojdziemy do wspólnego punktu. Może poza
                          niektórymi wyjątkami.
                          • Gość: OSKAR Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.pop.bezeqint.net 16.05.04, 00:29
                            GAAL, MIALEM ZASZCZYT CZYTAC W INNYM WATKU O TYM, ZE TWOJE PYTANIE SKIEROWANE
                            DO MNIE CZY UWAZAM CIEBIE ZA CZLOWIEKA WEDLUG DEFINICJI TALMUDYCZNEJ, ZOSTALA
                            BEZ ODPOWIEDZI. WLASCIWIE TO TY NIE ODPOWIEDZIALES NA MOJ OSTATNI POST (PATRZ
                            WYZEJ NA TYTUL "DO DIPISA"). WTEDY ZROZUMIALEM, ZE NIE BYLO CI WYGODNIE
                            REAGOWAC NA MOJE SLOWA. TYMCZASEM DANA CI TEZ WYJASNILA ZE SWOJEJ STRONY KTO U
                            NAS JEST UWAZANY ZA CZLOWIEKA. Z CIEKAWOSCI: CZY TY PYTALES KIEDYS JAKIEGOS
                            ARABA KOGO ON UWAZA ZA CZLOWIEKA?... PRZECIEZ MOGLBYS ZADAC TAKIE PYTANIE W
                            JEZYKU ARABSKIM, KTORYM WLADASZ (SAM POWIEDZIALES).
                            • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 01:12
                              Witam po dłuższym milczeniu.
                              Już miałem wyłączyć komputer a tu widzę twój post - cięta odpowiedź, która
                              przychodzi - jak to mówią - poniewczasie. Staram się was zrozumieć, ale jakże
                              często jest to "zbyt ciężkie", czuję jakieś "ograniczenia", jakbym rozmawiał
                              raz z innym człowiekiem a kiedy indziej czytał/czy rozmawiał z jeszcze innym
                              człowiekiem. Pewnie to moja wina i ograniczoności mojego umysłu.
                              Moi arabscy znajomi (jak i przyjaciele) nie mają problemu by udzielić mi
                              odpowiedzi nawet na najbardziej proste czy banalne pytanie.
                              Dobranoc
                              PS
                              Myślałem że nie zaglądasz na forum - nie widziałem twoich postów.
                              • Gość: OSKAR Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.pop.bezeqint.net 16.05.04, 12:56
                                MOJE DLUGIE MILCZENIE MA SWOJ POWOD: MOJ NAJSTARSZY BRAT ZMARL 6 TYGODNI TEMU I
                                NIE BYLO MI LATWO WROCIC DO NORMALNEGO TRYBU ZYCIA. I BEZ RODDZINNEGO
                                NIESZCZESCIA MIALEM ZAMIAR SIE WYCOFAC Z FS BO RECE SPADAJA OD CIAGLEGO
                                ZMAGANIA SIE Z MASA NINAWISCI WOBEC MOJEGO NARODU I PANSTWA. JUZ KIEDYS
                                POWIEDZIALEM, ZE POLEMIKA JAKO TAKA - BEZ ROZBIEZNOSCI ZDAN NIE MA DYSPUTY - MI
                                NIE PRZESZKADZA. POLEMIKA NIE, ALE ANTYZYDOWSKA OBSESJA, KTORA NIE OMIESZKA
                                ZADNEJ OKAZJI WYCIAGAC NEGATYWNE CECHY NARODU DWADZIESCIA CZTERY GODZINY NA
                                DOBE, TO JUZ NIE JEST POLEMIKA LECZ WYSILEK DEMONIZACJI I DELEGITYMACJI MNIE I
                                MOJEGO PLEMIENIA. TA OBFITOSC NIE MA W SOBIE KRZTY NAIWNOSCI I KTO TO ROBI WIE
                                DOKLADNIE DLACZEGO... EFEKT CIAGLEGO KAPANIA WODY NA KAMIEN NIE JEST MU
                                WCALE OBCY... TO MARNA, ALE "INWESTYCJA" NA PRZYSZLOSC, CHOCBY NA DALEKA
                                PRZYSZLOSC. NA PYTANIE CZY KTOS ZAPOMNIAL NIEZWYKLA WITALNOSC TEGO NARODU, NIKT
                                NIE ZECHCE SOBIE ZADAC TRUDU NA ODPOWIEDZ...

                                CZY ZACZNE ZNOW "MIELIC WODE"? SAM JESZCZE NIE WIEM.
                                • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 14:33
                                  Jest mi bardzo przykro Oskarze, gdy przeczytałem Twoje słowa - to rzeczywiście
                                  ciężki cios.
                                  Jesteśmy tylko pielgrzymami przeznaczenia - o czym przypominamy sobie gdy
                                  odchodzą bliscy i kiedy dopełnia się nasze życie. Mając nadzieję, że jednak to
                                  nie jest koniec.
                                  • Gość: OSKAR Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.pop.bezeqint.net 17.05.04, 00:10
                                    DZIEUJE ZA CIEPLE SLOWA. MILO MI SLYSZEC CZLOWIEKA, KTOREMU ZOSTALA JEDNAK
                                    ISKRA CZLOWIECZENSTWA.
                                    DOBREJ NOCY OD OSKARA.
                  • fredzio44 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 17.05.04, 00:25
                    Gość portalu: Gaal napisał(a):

                    > By postawić kropkę nad "i" (a przy okazji, zadałem ci pytanie w twoim wątku
                    > o "judaizmie", liczę na odpowiedz) - nie osądzam was zbiorczo, nie życzę
                    nikomu
                    >
                    > śmierci ale macie krwawych polityków przy władzy i Izrael prowadzi
                    barbarzyńską
                    >
                    > politykę. Terror za terror - moje zdanie, dojść krwi. Bo nikt nie będzie
                    > zwycięską stroną na Bliskim Wschodzie. Niedawno "wygadałem się " - znam
                    arabski
                    >
                    > i rzeczywiście oglądam prawie codziennie arabska telewizję - dlatego po
                    części
                    > jestem stroną tego kofliktu. Znam również historię i Żydzi w Polsce mają
                    wiele
                    > ciemnych plam - nie zawsze byliście ofiarami bo również często katami. Ale to
                    > nie znaczy osądu "zbiorowej odpowiedzialności".
                    > Ukłony

                    Znasz arbski, scierwo?
                    Nie popierasz zydoskiego terroru?
                    Slyszales ostatnie przemowienie Arafata?
                    Co ty bys sicerwo zaproponowal izraelczykom? Zeby wrocili spowrotem do Polski?

                    WYPCHAJ SIE!

                    Jezus Maria!
                    • Gość: Gaal Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 01:33
                      A ty robaczku z jakiej nory wypełześ - wracaj do niej. Tam jest miejsce dla
                      takich jak ty. Dla jednych jesteś tylko "szabasgojem" a dla drugich gnidą.
                      • fredzio44 scierwo nieobrzezana! 17.05.04, 02:01
                        Ja wylazlem z nory w ktorej Talmud czytamy w oryginale!

                        Ty sciagasz paszkwile na temat Talmudu.

                        Lepiej zacytowal bys z Medrcow Syjonu.

                        A jeszcze lepiej to zatkaj sie!


                        Jezus Maria!
                        • Gość: Gaal Hic niger est, hunc tu, Romane, caveto IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 02:20
                          • furia44 Requiescite in pice! Sapienti sat. 17.05.04, 03:02
                • fredzio44 Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 17.05.04, 00:23
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > ... te diotyzmy, co tutaj cytowano... pamietam cos
                  > takiego, ze jesli zyd uczy nie zyda talmudu,
                  > to trzeba tego nbie zyda zabic...
                  > albo cos takiego, ze nie zyd nie moze jesc przy stole zyda.....
                  >

                  Moja kochana Dano!
                  Pamietasz cos takiegos? 8-D
                  to napewno z postow titusa albo tegoz samego Gaala. Bo w Talmudzie niczego
                  takiego nie ma!

                  Jak sama pozniej piszesz, gdyby takie cos bylo, to jak mozna by bylo przejsc na
                  wiare mojzeszowa. Bo dobrze rozumiesz ze zanim przjsc na judaizm trzeba
                  najpierw opanowac podstawy Judaizmu wlacznie z niektorymi (aktualnymi)
                  czesciami talmudu. Opanowac jej jeszcze bedac gojem.

                  Oj wej!!
    • wasniewski Re: Talmud. Czym jest i czego naucza? (cz.1) 16.05.04, 18:06
      Trudno mi być antysemitą gdy sam mam żydowskich przodków. Ze strony mamy
      pradziadek był synem rabina z Wilna. Niestety nie znam nazwiska bo sam nazwisko
      musiał zmienić jako wykluczony ze społeczności żydowskiej (nazwisko rabina nie
      zapisałem i nie pamiętam), gdyz jego wybranką była wnuczka Jerzego
      Chmielnickiego. Pradziadkowie wyklęci przez obie rodziny opuścili Wilno i
      zamieszkali w Kleszewie k. Grodna. Babcia ponieważ czuła się wykluczona ze
      społeczności Polaków, Żydzi na jej widok mieli niemiły zwyczaj plucia ze
      słowami bandycki pomiot (w tłumaczeniu), uciekła z domu z namówionym chłopakiem
      wzięli ślub w cerkwi w Sosnowcu. Opowiadam te skomplikowane dzieje, bo podobno
      istnieje przepowiednia (rabina z Wilna), której kryteriom podobno odpowiadam,
      że ja mam spowodować zniknięcie ze świata społeczności żydowskiej. Ojciec
      całkiem poważnie upominał mnie bym się trzymał z dala od Żydów, bo i w ich
      narodzie nie brak szaleńców, którzy gotowi są mnie zabić by nie spełniła się
      przepowiednia. nie wiem czy polega to na prawdzie, ale wolałem nie próbować.
      Rodzice przed wojną mieszkali w Dąbrowie Górniczej i mieli za sąsiadów Żydów,
      których wspominali zawsze z życzliwością. Opwiadali o antysemickich wybrykach,
      jeśli wybrykami można nazwać mordy Polaków którzy odważyli sie handlować z
      Żydami, czy mordy na bogatych Żydach w celach rabunkowych. Dzisiaj czuję się
      już stary i chciałbym jedynie by rzucić światło na historię tak w XVII wieku,
      gdzie Żydzi nie byli tylko ofiarami, jak i historię z przed wojny i w czasie
      wojny. Niestety na temat Talmudu nie mam żadnego zdania. Z tego co przeczytałem
      na forum zasadniczą niekonsekwencją jest mówienie o Bogu Żydów (czy ich Bogu).
      W końcu Chrystus modlił się do Boga. Bóg nie należy do żadnej nacji i wszyscy
      modlą się do tego samego Boga.
      • Gość: Inka Talmud jest ŻRÓDŁEM konfliktów żydów ze świtaem IP: *.twmi.rr.com 17.05.04, 21:31
        zewnetrznym.

        Większość żydów jest NIESTETY wychowana na tych RASISTOWSKICH doktrynach
        Talmudu i właśnie ci żydzi z tym systemem "etycznym" izolują się oraz POPDAJĄ w
        POWAZNE konflikty z nie-żydami.


        Znam wielu żydów ATEISTÓW co NIE są wychowani na Talmudzie lecz na "naukach"
        pochodnych z GNOJÓWKI wyciekajacej z Talmudu i ci żydzi lepiej adoptują się w
        środowisku nie-żydów.

        Mein Kampf Adolfa Hitlera jest niemieckim maluteńkim bratem WIELKIEGO
        RASISTOWSKIEGO Talmudu.

        Adolfa Hitler PRZEPISĄŁ nawet niekture "zasady" z Talmudu do Mein Kampf.


        Mein Kampf Adolfa Hitlera jest pewnego rodzaju maleńkim PLAGIATEM żydowskiego

        Talmudu.
        Tamud wg nakazów Rabinatu nigdy NIE MOŻE być przedmiotem krytyki, ani poważnego
        roztrząsania, jakby nie wyszedł z rąk ludzi wzajemnie się zwalczających i
        błądzących.

        Rabini przypisują Talmudowi moc nadziemska, boska, która nie podlega żadnej
        krytyce ludzkiej.

        Krytyczny sąd o Talmudzie ze strony żydów jest najwiekszym bluźnierstwem,
        godnym najwyższej kary i za to jeszcze w niedalekiej przeszłości w środowisku
        żydowskim KARANO ŚMIRCIĄ.

        • Gość: dana33 Re: Talmud jest ŻRÓDŁEM konfliktów żydów ze świta IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 21:45
          kolejna znawczyni talmudu!!!! juz myslalam, ze bedzie tu nudno, ale ineczka sie
          zlitowala i zatroszczyla o rozrywke dla ludu... bravo!!!!
        • gala_gaal Re: Talmud jest ŻRÓDŁEM konfliktów żydów ze świta 17.05.04, 22:02
          Gość portalu: Inka napisał(a):

          > zewnetrznym.
          >
          > Większość żydów jest NIESTETY wychowana na tych RASISTOWSKICH doktrynach
          > Talmudu i właśnie ci żydzi z tym systemem "etycznym" izolują się oraz
          > POPDAJĄ w
          >
          > POWAZNE konflikty z nie-żydami.
          >

          Zawsze kogo nie lubisz lub ma przeciwne poglądy nazywasz rasista? Kto jest
          twoim nauczycielem - czy aby nie A. Hitler? Ten sam język, ta sama retoryka, ta
          sama nienawiść i pogarda



          > Znam wielu żydów ATEISTÓW co NIE są wychowani na Talmudzie lecz na "naukach"
          > pochodnych z GNOJÓWKI wyciekajacej z Talmudu i ci żydzi lepiej adoptują się w
          > środowisku nie-żydów.

          Zawsze czego nie lubisz nazywasz GNOJÓWKI? Kto jest
          twoim nauczycielem - czy aby nie Gomulka? Ten sam język, ta sama retoryka, ta
          sama nienawiść i pogarda


          > Mein Kampf Adolfa Hitlera jest niemieckim maluteńkim bratem WIELKIEGO
          > RASISTOWSKIEGO Talmudu.
          >
          > Adolfa Hitler PRZEPISĄŁ nawet niekture "zasady" z Talmudu do Mein Kampf.

          Nie czytalas ani mien kampf ani talmudu!
          Zawsze tak sie wyglupiasz? Kto jest
          twoim nauczycielem - czy aby nie Jaruzelski? Ten sam język, ta sama retoryka,
          ta sama glupota.

          > Mein Kampf Adolfa Hitlera jest pewnego rodzaju maleńkim PLAGIATEM żydowskiego
          > Talmudu.
          > Tamud wg nakazów Rabinatu nigdy NIE MOŻE być przedmiotem krytyki, ani
          poważnego
          > roztrząsania, jakby nie wyszedł z rąk ludzi wzajemnie się zwalczających i
          > błądzących.
          > Rabini przypisują Talmudowi moc nadziemska, boska, która nie podlega żadnej
          > krytyce ludzkiej.
          >
          Nie to chyba jednak Stalin!


          > Krytyczny sąd o Talmudzie ze strony żydów jest najwiekszym bluźnierstwem,
          > godnym najwyższej kary i za to jeszcze w niedalekiej przeszłości w środowisku
          > żydowskim KARANO ŚMIRCIĄ.
          >
          Najwiekszym bluznierstwem to potraktowac powaznie takie wypociny, smrodzie!
          • Gość: Gaal Re: Talmud jest ŻRÓDŁEM konfliktów żydów ze świta IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 22:20
            Widzę, że stałem się klasykiem. Szkoda że ściągając moje słowa przerabiasz je
            wbrew woli autora. Nie stać cię na własne myśli? Potocznie taki proceder nazywa
            się plagiatem. Ciekawe czy to twoja maniera czy geny?
            • gala_gaal a ty skad sie tu wziales, smrodzie? 17.05.04, 22:25
              • Gość: Gaal Re: a ty skad sie tu wziales, smrodzie? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 22:37
                Nie dojść że plagiator to i cham. Co jeszcze potrafisz? No pokaż
                swoją "wyższość" i "kulturę" - ja do twojego poziomu nie zejdę. Bo to jest
                poziom podłogi.
                Miłego wieczoru
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka