amonavis
14.02.10, 19:25
Autor tego krotkiego artykulu jest glupi albo udaje glupiego.
Przechodzi bez mrugniecia okiem obok faktu, ze ponad 300 mln narod ma
trzy liczace sie uniwersytety! Czy nie jest zdecydowanie za malo aby
wplywac na poziom intelektualny tak duzego narodu? Druga kwestia to
realna wartosc tych uniwersytetow. Dla mnie reprezentuaja one poziom
sredniej polskiej uczelni. A ta liczba noblistow? Czy to aby znowu nie
ma dokladnie nic wspolnego z poziomem narodu? Dla mnie jest to wiecej
niz oczywiste. Amerykanie zdobyli ksiezyc przy pomocy naukowcow z
calego swiata. Dali na to pieniadze, a roznie Braunowie im to
umozliwili. A bomba atomowa. Czy bez Einsteina i calej europejskiej
spolki byloby to mozliwe. Watpie.
Niski poziom nauczania w usa ma ponad prawie 200 letnia tradycje i jest
wynikiem decyzji politycznych. Ich credo od dawno mowi, ze czlowiek
winnien wiedziec miniej wiecej tyle, aby pozwolilo mu to zarabiac na
zycie, czy cos w tym rodzaju. Kto nie wierzy, niech sprawdzi u Noaha
Chomskiego. Druga sprawa, ze uczenie masowe spoleczenstwa ponad
wspomniany poziom, wg. kreatorow amerykanskiej polityki spolecznej
byloby wyrzucaniem pieniedzy w blota i nie starczyloby ich ani na
niesienie plomyka demokracji do Afganistanu ani tez do Iraku.