24.02.04, 11:26
jarek,szczerze,daruj sobie z tymi arabami...w jednym CCCP ktorego osobiscie
uwazam za balwana mial racje -> nie mozna wszystkiego sprowadzac do arabow.to
jakas mania.jest temat afryki a ty o arabach,powodzi w NZ a ty o
arabach,emisji progamu o pyleniu sie roslin na wiosne a ty o arabach.arabowie
ani nikomu na swiecie naprawde nie zagrazaja,ani sie ich tutaj nie boimy.

Hitler byl europejczykiem a nie arabem,wiec cokolwiek zrobia arabowie gdzie
porownujesz ich do hitlera to tylko nedzna namiastka czynow europejczykow.

a co sie stalo w afryce i kto kogo najechal 500 czy 600 lat temu to obecnie
mamy serdecznie w dupie.my najezdzalismy wszystko co sie ruszalo i jakos nie
odczuwam z tego powodu zadnego wyrzutu.bardzo nam z tym dobrze...

wiec naprawde zniszczenie kwitnacej afryki polnocnej po prostu ma dzis takie
samo znaczenie jak to czy jaskiniowcy bedacy przodkami arabow dali w pysk
przodkom slowian czy odwrotnie.
Obserwuj wątek
    • kosel_maruwi Re: do jarka 24.02.04, 11:36
      marcus_crassus napisał:


      > mamy serdecznie w dupie.my najezdzalismy wszystko co sie ruszalo i jakos nie
      > odczuwam z tego powodu zadnego wyrzutu.bardzo nam z tym dobrze...


      Orla juz dzisiaj podlales ?
      • marcus_crassus jeszcze nie,ale obiecuje ze jak tylko wyczytam 24.02.04, 11:46
        o jakis nowych "zabawkach" US to cos wspomne...ostatni gigantyczny raport na
        temat militaryzacji kosmosu czytales???

        skladal sie z 4 artow :))))

        mocna rzecz...jak bede mial chwilke wolna to rzuce cos o UACV,podobno teraz
        caly pentagon szaleje na tym punkcie...chcesz fotoski???

        ostatnie wygladaja juz jak statki kosmiczne...

        wiec o orla sie nie martw,jego legiony maja sie swietnie :D
    • Gość: Tomson Crassula sam się przyznaje do tego że żaden IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 13:31
      z niego Polak.

      marcus_crassus napisał:

      > my najezdzalismy wszystko co sie ruszalo i jakos nie
      > odczuwam z tego powodu zadnego wyrzutu.bardzo nam z tym dobrze...
      Mućka, jacy my??? Zdradź w końcu ojczyznę które teraz służysz sprzedawczyku?
      Nieprowadzenie wojen zaborczych na właściwą skalę to jedna z przyczyn upadku
      Polski. Będąc u szczytu swej potęgi staliśmy jak te kołki i pozwalaliśmy rosnąć
      w siłę sąsiadom, więc o jakim ty najeżdżaiu wszystkiego mówisz??? Przyznaj się
      lepiej jakiemu panu teraz służysz.

      Co do oceny jarka, to aż mi głupio, ale zgadzam się z tobą.
      • marcus_crassus my = europejczycy... 24.02.04, 14:08
        a nie poczuwasz sie do bycia europejczykiem???to po co piejesz o UE????poza tym
        jak nie prowadzilismy wojen zaborczych to ci bylo zle,a jak teraz prowadzimy
        jedna w iraku to znow ci zle.zdecyduj sie na cos.

        nie mozna tak pieprzyc.albo jestes za komuna albo jestes za UE.nie da sie tego
        pogodzic pajacu.UE razem z USA obalala komune oszolomie.i caly czas zimnej
        wojny byla w obozie ktory walczyl z komuna ramie w ramie.panstwa Europy
        zachodniej sa tak samo wspoltworcami zwyciestwa nad komuna i ZSRR jak USA.

        jak nie ma wojen zaborczych to ci zle,teraz jak atakujemy z sojusznikami Irak
        znow ci zle...

        tomson,przestan w koncu pieprzyc i starac sie zwracac na siebie uwage coraz to
        wiekszymi durnotami bo juz sam sie gubisz i nie wiesz o czym piszesz.

        • goldbaum Re: metamorfoza...? 24.02.04, 14:13
          "UE razem z USA"..."albo za komuna albo za UE"..... Co za zmiana? :)

          Prounija i proeropejska krasula!

          Pamietacie jeszcze te hymny krasawicy na Busha, ktory olewa jakies tam protesty
          europejczykow bo ma legiony?

          Krasula przechodzi metamorfoze... ale w co? W Motylka? Nakrapianego?
          • marcus_crassus czy ty nie potrafisz czytac? 24.02.04, 14:37
            a gdzie ja bylem przeciwko Unii??a jak glosowalem na referendum???co ty
            pieprzysz???moja krytyka dotyczyla fatalnej polityki UE ktora zreszta sie
            zmienia (wywalenia resztek lewactwa i pelne wspoldzialanie w sojuszu
            atlantyckim)

            to wlasnie oszolomy jak tomson i inne pisza jakies bzdury o tym ze UE jest taka
            a taka...

            celem UE jest pelne wspoldzialanie z US.dlaczego mam krytykowac UE jako UE???

            to tak samo jakbym gdybym przykladowo byl zwolennikiem PO zaczal krytykowac
            PiS.kopanie dolkow pod soba samym.PiS i PO to sojusznicy a wszelkie klotnie
            powaznie oslabia obie partie.

            tak samo US i UE.sojusznicy a klotnie sa niepotrzebne.

            przeciez nie bede krytykowal UE dlatego ze jakis wariat jak tomson pisze
            farmazony o anty-US UE....poomysl przez moment.

            stosunkuje sie do rzeczywistosci a nie do jakis rojen glodnego wariata ze
            slupska
            • Gość: Tomson Celem UE jest PEŁNA NIEZALEŻNOŚĆ IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 15:44
              i bycie największym mocarstwem na naszym globie.
              UE ma o połowę wiecej ludności niż USA i minimalnie większe PKB, a że ostatnio
              € bardzo mocno bije $, to realnie UE wyraźnie gospodarczo wyprzedza USA.
              Zjednoczonej Europie NIKT nie jest w stanie zagrozić, dlatego pseudo-sojusz z
              USA jest nam niepotrzebny. Wasalnictwo Europy wobec USA, to słaba Europa,
              Europa w pełni niezależna gospodarczo i politycznie to silna Europa.
              Dlatego dni NATO i jankeskiej obecności w Europie są już policzone.
              • abstrakt2003 Tomson 24.02.04, 16:00
                1) Porównuje sie dochód per kapita
                2) teraz Euro "bije" dolara za jakiś czas będzie na odwrót.
                3) UE jest słaba jak dziecię w kołysce! wszystkie konflikty wspóczesnego świata
                roztrzygają Stany, UE tylko asystuje!
                4) US jest na bardzo potrzebny (nawet Francja tego nie neguje)
                5) UE jest uzależniona od amerykańskiego rynku bardziej niż ci sie wydaje!
                6) NATO ma się bardzo dobrze a Jankesi jescze dłuuugooo będą w UE!
                Pozdrawiam cię szlachetny bolszewiku!
            • goldbaum marcus.... i po co c to? 24.02.04, 16:36
              Nie rozsmieszaj publicznosci marcus... Kazdy dobrze pamieta, co wypisywales
              o "Szrederze" i "Czyraku", ktorzy nie decydowali WBREW glosom obywateli swoich
              krajow jak Aznar albo Blair lecz zgodnie z wola wiekszosci.

              Nie mozna mowic "my" i myslec "Europejczycy" jesli tkwi sie po pas w odbycie
              niejakiego Georga W. Busha deptajacego wszystko to, co najcenniejsze w tradycji
              kultury europejskiej.

              Adolf, mowiac o Europie tez uzywal zwrotu "my". Nie blaznij sie bardziej od
              niego.
              • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:13

                > Nie mozna mowic "my" i myslec "Europejczycy" jesli tkwi sie po pas w odbycie
                > niejakiego Georga W. Busha deptajacego wszystko to, co najcenniejsze w
                tradycji
                >
                > kultury europejskiej.
                >

                mianowicie co takiego? :)
                • marcus_crassus najcenniejszy w tradycji europejskiej wg goldusia 24.02.04, 17:18
                  jest wielki sflaczaly europejski fiut czyli ogolna impotencja polityki
                  UE...:))))


                • schlagbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:25
                  lee.miller napisała:

                  >
                  > > Nie mozna mowic "my" i myslec "Europejczycy" jesli tkwi sie po pas w odbyc
                  > ie
                  > > niejakiego Georga W. Busha deptajacego wszystko to, co najcenniejsze w
                  > tradycji
                  > >
                  > > kultury europejskiej.
                  > >
                  >
                  > mianowicie co takiego? :)


                  Praworzadnosc ?


                  To zwykly polityczny warchol.
                  • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:29
                    Praworządność jest charakterystyczna dla tradycji europejskiej? Niby w
                    odróżnieniu od tradycji amerykańskiej? Żartujesz, prawda? :)
                    • schlagbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:34
                      lee.miller napisała:

                      > Praworządność jest charakterystyczna dla tradycji europejskiej? Niby w
                      > odróżnieniu od tradycji amerykańskiej? Żartujesz, prawda? :)

                      Jezeli chcesz mi przypomniec o sytuacji w Europie z konca lat trzydziestych to
                      masz oczywiscie racje.
                      • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:45
                        Oczywiście nie tylko. Może nie przywołujmy np.historii europejskiego
                        kolonializmu, bo nam się jeszcze słabo zrobi ;)
                        • goldbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:52
                          Hitler tez byl europejczykiem. I w niczym nie zmienia to faktu, ze wartosci,
                          ktore stanowia podloze wspolczesnej Europy naleza do jej dziedzictwa.

                          Czy byc mozesz rozumujesz nastepujaco: Narod, ktorego przedstawiciele spalili
                          Zydow w stodole i zatlukli siekierami nie moze miec nic wspolnego z
                          chrzescijanstwem?

                          Czy tak?
                          • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 20:56
                            goldbaum napisał:

                            > Hitler tez byl europejczykiem. I w niczym nie zmienia to faktu, ze wartosci,
                            > ktore stanowia podloze wspolczesnej Europy naleza do jej dziedzictwa.
                            >
                            > Czy byc mozesz rozumujesz nastepujaco: Narod, ktorego przedstawiciele spalili
                            > Zydow w stodole i zatlukli siekierami nie moze miec nic wspolnego z
                            > chrzescijanstwem?
                            >
                            > Czy tak?


                            Czy nie ;)

                            Uważam odwoływanie się do dziedzictwa Europy (połowicznie pozytywnego, co do
                            czego, jak rozumiem jest zgoda) w kontekście krytyki poczynań aktualnej
                            amerykańskiej administracji, za objaw toczącej ten kontynent choroby,
                            mianowicie ogólnej stanofobii :)
                            • goldbaum Re: marcus.... i po co ci to? 25.02.04, 09:15
                              Najpierw ustalmy jedno: nie odwoluje sie do zadnego "dziedzictwa" europejskiego
                              (cokolwiek pod tym pojeciem pojmujesz) a do wartosci, ktore decydujaco
                              uksztaltowaly tzw. cywilizacje zachodnia.

                              Uwazac mozesz sobie oczywiscie co tylko chcesz, nawet wtedy, jesli krytyczna i
                              swiadoma postawe wiekszosci Europejczykow wobec barbarzynstwa ekipy Busha
                              steplujesz jako "stanofobie".
                              • lee.miller Re: marcus.... i po co ci to? 25.02.04, 22:11
                                > Uwazac mozesz sobie oczywiscie co tylko chcesz,

                                poważnie? ;)
                                o siet, nie wiedziałam!

                                :D
                                • goldbaum Re: marcus.... i po co ci to? 25.02.04, 22:31
                                  lee.miller napisała:

                                  > poważnie? ;)
                                  > o siet, nie wiedziałam!

                                  Tak brzmi dziurawa detka, z ktorej uchodzi resztka powietrza... :)
                                  • lee.miller Re: marcus.... i po co ci to? 25.02.04, 22:43
                                    o cholera, ale dowcip :)
                                    • goldbaum Re: marcus.... i po co ci to? 26.02.04, 09:50
                                      Dobry nie? I jaki trafny..
                                      • lee.miller Re: marcus.... i po co ci to? 26.02.04, 23:15
                                        wishful thinking :))))))
                                        • goldbaum Re: marcus.... i po co ci to? 27.02.04, 11:02
                                          Nie. To sie nazywa "fakt" :))))))))
                                          • lee.miller Re: marcus.... i po co ci to? 27.02.04, 17:17
                                            nie tyle "fakt" co tak zwany "fakt prasowy" ;)))
                        • schlagbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 18:07
                          lee.miller napisała:

                          > Oczywiście nie tylko. Może nie przywołujmy np.historii europejskiego
                          > kolonializmu, bo nam się jeszcze słabo zrobi ;)


                          Poddaje sie.
                          Poniewaz Europejczycy 65 lat temu prowadzili wojne a jeszcze wczesniej
                          posiadali kolonie usa ma oczywiste prawo do napadania na dowolnie wybrany kraj,
                          bez zadnego powodu i kiedy chce. Z tego bezsprzecznego prawa korzysta tez w
                          ciagu ostatnich 65 lat chetnie i czesto.
                          Mandat ONZ ? To dla slabeuszy.
                          GBA


                          • goldbaum Schlagbaum... 24.02.04, 18:19
                            Wartosci moga istniec niezaleznie od ludzi i wydarzen. To, ze Europa byla
                            niejednokrotnie rzeznia nie kwestionuje wartosci, ktore w jej obrebie zostaly
                            uksztaltowane i ktore ostatecznie doprowadzily do tego, czym Europa jest
                            wspolczesnie - oaza pokoju, dobrobytu i wolnosci.

                            Marcus i miller nie odrozniaja ludzii lub ideologii, ktorzy (ktore) w obrebie
                            tej kultury te wartosci deptali i depcza. Prawdopodobnie obaj markus z
                            pewnoscia) tez nie bardzo tak naprawde wiedza, co z tymi wartosciami poczac.....

                            Stad tak idiotyczne pytania jak to:
                            "I Twoim zdaniem Europa, owo dziedzictwo szanuje, a Stany nie?"

                            Magiczne myslenie: Utozsamianie wartosci nie z ludzmi lub ideologiami lecz
                            calymi krajami lub nawet kontynentami.....

                            • lee.miller Re: Schlagbaum... 24.02.04, 21:08
                              Oj, goldbaum, nie dość że stanofobia to i wishfulthinking ;)))

                          • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 21:01
                            > > Oczywiście nie tylko. Może nie przywołujmy np.historii europejskiego
                            > > kolonializmu, bo nam się jeszcze słabo zrobi ;)
                            >
                            >
                            > Poddaje sie.
                            > Poniewaz Europejczycy 65 lat temu prowadzili wojne a jeszcze wczesniej
                            > posiadali kolonie usa ma oczywiste prawo do napadania na dowolnie wybrany
                            kraj,
                            >
                            > bez zadnego powodu i kiedy chce. Z tego bezsprzecznego prawa korzysta tez w
                            > ciagu ostatnich 65 lat chetnie i czesto.
                            > Mandat ONZ ? To dla slabeuszy.
                            > GBA


                            To jest bardzo ciekawy wywód, nie mogę go jednak nazwać błyskotliwym, ponieważ
                            nie posiada związku logicznego z tym, co napisałam :D

                            Mandat ONZ? Retoryka Panie, retoryka...
                            Gdyby rok temu udało się doprowadzić do poparcia interwencji w Iraku przez RB,
                            uważałbyś byś tę wojnę za słuszną? Nie bardzo chce mi się w to wierzyć.

                            • schlagbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 21:31
                              lee.miller napisała:

                              > > > Oczywiście nie tylko. Może nie przywołujmy np.historii europejskiego
                              > > > kolonializmu, bo nam się jeszcze słabo zrobi ;)
                              > >
                              > >
                              > > Poddaje sie.
                              > > Poniewaz Europejczycy 65 lat temu prowadzili wojne a jeszcze wczesniej
                              > > posiadali kolonie usa ma oczywiste prawo do napadania na dowolnie wybrany
                              > kraj,
                              > >
                              > > bez zadnego powodu i kiedy chce. Z tego bezsprzecznego prawa korzysta tez
                              > w
                              > > ciagu ostatnich 65 lat chetnie i czesto.
                              > > Mandat ONZ ? To dla slabeuszy.
                              > > GBA
                              >
                              >
                              > To jest bardzo ciekawy wywód, nie mogę go jednak nazwać błyskotliwym,
                              ponieważ
                              > nie posiada związku logicznego z tym, co napisałam :D
                              >
                              > Mandat ONZ? Retoryka Panie, retoryka...
                              > Gdyby rok temu udało się doprowadzić do poparcia interwencji w Iraku przez
                              RB,
                              > uważałbyś byś tę wojnę za słuszną? Nie bardzo chce mi się w to wierzyć.


                              To pogdybajmy.

                              Udaloby sie gdyby byly powody.
                              Gdyby byly powody nie krytykowalbym busha.
                              Powodow nie bylo i nie ma dlatego awanturnictwo tego niebezpiecznego paranoika
                              musi byc krytykowane.

                              Ten "maz stanu" pokazal przy okazji jak rozumie sojusze i partnerstwo.
                              Nie zrozumial roznicy miedzy partnerem i wasalem. On wogole niewiele rozumie.
                              Biorac pod uwage ten sposob pojmowania partnerstwa nalezy powaznie zrewidowac
                              postrzeganie usa w Europie.
                              Proces ten wlasnie trwa i mam nadzieje, ze zostanie przeprowadzony
                              konsekwentnie do konca.
                              Ten sam "maz stanu" wywolal wojne handlowa z Europa.
                              Mysle, ze wyjdzie mu to bokiem.
                              Z tym paranoikiem nie bedzie juz porozumienia.
                              Szkody moze ograniczyc tylko ktos nowy albo beda one rosly.

                              Z retoryka nie ma to nic wspolnego.
                              • lee.miller :)))) 24.02.04, 23:21
                                > To pogdybajmy.
                                >
                                > Udaloby sie gdyby byly powody.

                                :D
                                Na przykład? Tak zwana "słuszna słuszność"? ;)
                                Chyba chciałeś rzec "interes"...


                                > Gdyby byly powody nie krytykowalbym busha.
                                > Powodow nie bylo i nie ma dlatego awanturnictwo tego niebezpiecznego paranoika
                                > musi byc krytykowane.


                                Były i są dość oczywiste oraz bezpośrednio związane z sytuacją wewnętrzną w
                                Arabii Saudyjskiej. Jak może słyszałeś, na wojenkę poszedłby i JFK :)


                                >
                                > Ten "maz stanu" pokazal przy okazji jak rozumie sojusze i partnerstwo.
                                > Nie zrozumial roznicy miedzy partnerem i wasalem.

                                To jest właśnie retoryka :))

                                > On wogole niewiele rozumie.

                                A to tym bardziej :)))


                                > Biorac pod uwage ten sposob pojmowania partnerstwa nalezy powaznie zrewidowac
                                > postrzeganie usa w Europie.
                                > Proces ten wlasnie trwa i mam nadzieje, ze zostanie przeprowadzony
                                > konsekwentnie do konca.

                                Jedyną rzeczą, którą należy zrewidować w Europie są jej elity polityczne ;)
                                Pozbawione wizji miejsca Europy we współczesnym świecie. Grające w swoje
                                partykularne gierki albo obarczone - jak we Francji - megalomańskimi marzeniami
                                o podłoży historycznym i słabo łapiące wyzwania współczesności. Ostatnią
                                rzeczą, jaka leży w interesie Europy jest konfrontacja z Ameryką, i to wcale
                                nie tylko dlatego, że jest z góry przegrana.


                                > Ten sam "maz stanu" wywolal wojne handlowa z Europa.
                                > Mysle, ze wyjdzie mu to bokiem.
                                > Z tym paranoikiem nie bedzie juz porozumienia.
                                > Szkody moze ograniczyc tylko ktos nowy albo beda one rosly.
                                >
                                > Z retoryka nie ma to nic wspolnego.


                                Jeśli GB polegnie w starciu z JFK, będziesz miał okazję bardzo się zdziwić
                                brakiem istotnych zmian w amerykańskiej polityce względem świata :)

                                I doprawdy, łatwe do wyśmiania przywary GB nijak się do tej sprawy nie mają.

                                • goldbaum Re: :)))) 25.02.04, 10:07
                                  lee.miller napisała:

                                  > Były i są dość oczywiste oraz bezpośrednio związane z sytuacją wewnętrzną w
                                  > Arabii Saudyjskiej.

                                  O ja cie przepraszam... :) Pozostaje tylko pytanie, dlaczego rzad USA tych
                                  powodow nigdy oficjalnie nie nazwal.

                                  > Jak może słyszałeś, na wojenkę poszedłby i JFK :)

                                  Nie ma to jak sprawdzone informacje z pierwszej reki :)

                                  > Jedyną rzeczą, którą należy zrewidować w Europie są jej elity polityczne ;)

                                  Domyslam sie nawet, co mialbys do zaproponowania: Guantanamo?

                                  > Pozbawione wizji miejsca Europy we współczesnym świecie. Grające w swoje
                                  > partykularne gierki.

                                  Powolywanie sie na jaskrawe naruszenie prawa miedzynarodowego podczas inwazji
                                  na Irak, ustawiczna krytyka USA ze notoryczne lamanie prawa to najlepszy dowod
                                  tych "partykularnych gierek".
                                  Oczywiscie zupelnie inny kaliber niz relacje Bush - Halliburton. :)
                                  • j-k goldbaum, skarbie, nie zartuj 25.02.04, 11:14
                                    po raz setny przypomne Ci po co Amerykanie zajeli Irak,
                                    a czego lee.miller Ci nie dopowiedzial:
                                    1. Amerykanie sa wielkim mocarstwem (jedynym zreszta)
                                    i maja swoje intresy na calym Swiecie.
                                    Saddam jest tu wlasciwie bez winy. On im sie tylko "podlozyl"
                                    2. Prawdziwa i glowna przyczyna, to oczywicie dalsze pragnienie kontroli
                                    zloz ropy.
                                    Amerykanie, z racji narastania fundamentalizmu w Saudii Arabia wiedza,
                                    ze musza niedlugo opuscic ten kraj.
                                    Przeniosa wiec za jakis czas swoje bazy do IRAKU.
                                    3. Dodatkowym czynnikiem, jest chec powstrzymania programu atomowego IRANU,
                                    co juz w zasadzie sie udalo.
                                    Jest to tak zwana polityka poprzez zastraszenie.

                                    Wiem, ze moze Ci sie to wszystko nie podobac, ale nie dorabiaj do tego
                                    niepotrzebnej ideologii.

                                  • lee.miller Re: :)))) 25.02.04, 22:19
                                    > > Były i są dość oczywiste oraz bezpośrednio związane z sytuacją wewnętrzną
                                    > w
                                    > > Arabii Saudyjskiej.
                                    >
                                    > O ja cie przepraszam... :) Pozostaje tylko pytanie, dlaczego rzad USA tych
                                    > powodow nigdy oficjalnie nie nazwal.



                                    Speakless...

                                    Zakładam, że nie masz 15 lat i orientujesz się, że politycy nie mówią prawdy,
                                    lub raczej jest to tego samego sortu prawda, co reklama :)

                                    Uważam oczekiwanie, że politycy będą mówić prawdę oraz traktowanie ich słów
                                    wprost za grubą naiwność niegodną człowieka dorosłego.



                                    >
                                    > > Jak może słyszałeś, na wojenkę poszedłby i JFK :)
                                    >
                                    > Nie ma to jak sprawdzone informacje z pierwszej reki :)

                                    Widocznie niezbyt uważnie śledzisz aktualną amerykańską kampanię :))


                                    >
                                    > > Jedyną rzeczą, którą należy zrewidować w Europie są jej elity polityczne ;
                                    > )
                                    >
                                    > Domyslam sie nawet, co mialbys do zaproponowania: Guantanamo?


                                    A są wśród nich terroryści? :)
                                    Chyba nie starego Joshkę masz na myśli? ;)


                                    >
                                    > > Pozbawione wizji miejsca Europy we współczesnym świecie. Grające w swoje
                                    > > partykularne gierki.
                                    >
                                    > Powolywanie sie na jaskrawe naruszenie prawa miedzynarodowego podczas inwazji
                                    > na Irak, ustawiczna krytyka USA ze notoryczne lamanie prawa to najlepszy
                                    dowod
                                    > tych "partykularnych gierek".


                                    Notoryczne? Interesujące :))

                                    Nie wspomnę już o proporcjach pomiędzy amerykańskimi "zbrodniami" a zbrodniami
                                    realnymi reszty świata, na których krytykowaniu nie robi się politycznego
                                    interesu, więc się tego nie czyni zbyt ochoczo, bo po co :))


                                    > Oczywiscie zupelnie inny kaliber niz relacje Bush - Halliburton. :)

                                    hihihi...
                                    szczyt dziecinady :)
                                    • goldbaum Re: :)))) 25.02.04, 22:29
                                      lee.miller napisała:

                                      > Zakładam, że nie masz 15 lat i orientujesz się, że politycy nie mówią prawdy,
                                      > lub raczej jest to tego samego sortu prawda, co reklama :)

                                      Zakladam, ze jestes w stanie zrozumiec elementarny tekst i masz pamiec
                                      siegajaca dwoch dni... Niektore 10-latki radza juz sobie nienajgorzej z tym
                                      zadaniem....
                                      Tobie na wszelki wypadek jednak przypomne, ze dosyc wyraznie pisalem nie o tym
                                      co politycy robia na codzien (to widac) a o wartosciach, ktore respektuja i o
                                      ktore walcza przynajmniej niektorzy i o ktorych ty jak widac nie masz raczej
                                      pojecia.

                                      > A są wśród nich terroryści? :)

                                      A niby dlaczego? Czyzby na Guantanamo znajdowali sie wylacznie terrorysci? :)

                                      > Notoryczne? Interesujące :))

                                      Taki komentarz doskonale pasuje do detki, z ktorej wlasnie uszlo powietrze. :)

                                      > szczyt dziecinady :)

                                      To z reszta tez :)

                                      pssssss.....
                                      • lee.miller Re: :)))) 25.02.04, 22:45
                                        Myślę, że nie miałeś nigdy do czynienia z żywym politykiem :))
                                        Prawdopodobnie też jesteś dopiero absolwentem podstawówki ;D i to kiepskiej,
                                        hihi ;)))
                                        • goldbaum Re: :)))) 26.02.04, 10:07
                                          I co, jaki jest ten "zywy polityk": uosobienie egoistycznej swini? Mafioso?
                                          :)

                                          Sorry ale nie interesuje mnie to, w jakich okolicznosciych masz "do czynienia"
                                          z "zywymi" lub niezywymi "politykami" i w jaki sposob definiujesz "zywego
                                          polityka" :))))))))))
                                          Jesli chcesz sie tym pochwalic, proponuje zalozyc odrebny watek.

                                          Tutaj jednak (pozwole sobie przypomniec, twoja pamiec jest taka zawodna)
                                          dyskusja dotyczy nie "zywych" lub niezywych politykow" lecz SYSTEMU NORM I
                                          WARTOSCI, ktore ci politycy lub ktogokolwiek inny respektuje i stosuje lub
                                          nie....

                                          Wiem, ze bedzie ci to bardzo trudno zrozumiec ale miedzy jednym a drugim
                                          istnieje diametralna roznica. Hitler naprawde nie utozsamial europejskiego
                                          systemu wartosci. Uwierz mi :)
                                          • lee.miller Re: :)))) 26.02.04, 23:14
                                            goldbaum napisał:

                                            > I co, jaki jest ten "zywy polityk": uosobienie egoistycznej swini? Mafioso?
                                            > :)


                                            Kto to jest "egoistyczna świnia" i "mafioso"? Ktoś kto ma inne poglądy niż Ty?
                                            A nie, taki nazywa się "zbrodniarz", hehe.

                                            Politycy nie walcza o żadne wartości, o czym wie każdy kto ma więcej niż 15
                                            lat. Jeśli ktoś zamierza bronić wartości zostaje dzialaczem praw człowieka, lub
                                            jakichkolwiek innych praw, w zależności od tego, co jest mu drogie. Napewno nie
                                            politykiem. Polityka sprowadza się do zdobywania i utrzymywania władzy, a w
                                            miedzyczasie do zwykłego zarządzania nieco większym przedsiębiorstwem.
                                            Oczywiście, politycy odwołują się do wartości, ponieważ tak ten rynek działa.
                                            Ale jesteśmy wszyscy trochę za duzi (mam nadzieję) żeby wierzyć w "walke i
                                            wartości". Nie ma to zresztą żadnego związku z nieuczciwością, więc nie
                                            rozpędzaj się z tą mafią.


                                            > Sorry ale nie interesuje mnie to, w jakich okolicznosciych masz "do
                                            czynienia"
                                            > z "zywymi" lub niezywymi "politykami" i w jaki sposob definiujesz "zywego
                                            > polityka" :))))))))))


                                            kogo to obchodzi co Cię interesuje? :)

                                            > Jesli chcesz sie tym pochwalic, proponuje zalozyc odrebny watek.

                                            to jest powód do chwały? fju, fju...


                                            > Tutaj jednak (pozwole sobie przypomniec, twoja pamiec jest taka zawodna)
                                            > dyskusja dotyczy nie "zywych" lub niezywych politykow" lecz SYSTEMU NORM I
                                            > WARTOSCI, ktore ci politycy lub ktogokolwiek inny respektuje i stosuje lub
                                            > nie....

                                            FJU, FJU :)))
                                            mam wrażenie, że nie rozumiesz, o czym piszesz :)


                                            > Wiem, ze bedzie ci to bardzo trudno zrozumiec ale miedzy jednym a drugim
                                            > istnieje diametralna roznica. Hitler naprawde nie utozsamial europejskiego
                                            > systemu wartosci. Uwierz mi :)

                                            chyba chcialeś napisać "nie uosabiał"?
                                            może najpierw postudiuj język polski, bo jak na jednostkę przywiązaną do
                                            wartości wykazujesz dość mały respekt dla swojego własnego języka :))
                                            • goldbaum Re: :)))) 27.02.04, 11:01
                                              Serdeczne dzieki za wspaniale potwierdzenie mojej diagnozy!!!!! :)
                                              To jest wlasnie to, o czym pisalem do Schlagbauma! Klasyczny egzemplarz homo
                                              sovieticus, pasywny, orientalny fatalista uwazajacy jakiekolwiek wyzsze
                                              wartosci, idee (ktore z Europy Zachodniej uczynily to czym jest) za jakies
                                              mzonki pieknoduchow i naiwniakow, kolejna poze :)
                                              Caly twoje zyciowe doswiadczenie bazuje na wiedzy, calej rzeszy twoich
                                              orientalnych przodkow: silniejszy trzyma za morde slabszego czyli ma racje.
                                              Stad wlasnie twoja pasywnosc i plynace z niej zyciowe madrosci jak to, ze
                                              polityk "nie walczy o zadne wartosci", "polityka sprowadza sie do zdobywania i
                                              utrzymywania wladzy", odwolywanie sie do wartosci to tylko "sciema" dla
                                              naiwniakow . I nie jest to nawet ze strony politykow nieuczciwe!!!! :))))
                                              No coz. Jak za Iwana Groznego: Bat´ko rabuje, Bat´ko morduje ale to car i takie
                                              jest zrzadzenie niebios.
                                              Ty jednak jestes tak przebiegla, tak cwana, taka dorosla :), ze to wszystko juz
                                              dawno przejrzalas I dlatego nie masz zludzen :)

                                              Czy ma jakikolwiek sens przekonywanie cie, ze istnieje cala rzesza politykow,
                                              dzialaczy, krytycznych i aktywnych obywateli: niestety glownie na zachodzie
                                              Europy, dla ktorych idealy i wartosci, ktore ta cywilizacje uksztaltowaly
                                              odgrywaja mimo wszystko nadrzedna i wiodaca role, ze o nie walcza?
                                              Rownie dobrze moglbym prostytutce bitej i gwalconej od wczesnego dziecinstwa
                                              probowac tlumaczyc, ze isnieje cos takiego jak milosc i szacunek mezczyzny
                                              wobec kobiety.

                                              Dlaczego Szreder i Czyrak zdecydowali sie na kosztujaca ich tyle konfrontacje z
                                              USA w sprawie Iraku? Czy nie byloby lepiej wspolnie sprawnie przeprowadzic
                                              szybka akcje i podzielic lupy? Czyz nie tak "dziala" ten "rynek"?
                                              Dlaczego Brytyjcycy nigdy nie przystali na nic nie kosztujace ich zaloty i
                                              oferty zawarcia pokoju przez Hitlera, nawet w czasie, gdy inwazja wisiala na
                                              wlosku?
                                              Dlaczego tylu politykow w Niemczech tak skutecznie od lat "przepych" kolejne
                                              projekty ekologicznego pozyskiwania energii i ochrony srodowiska? Dlaczego tak
                                              wielu ludzi ich przy tym popiera? Dlaczego rzady Niemiec i Francji laduja tyle
                                              pieniedzy w humanitarne przedsiewziecia na calym swiecie?
                                              Oczywiscie jestes "cwana" i taka "dorosla" i dlatego wiesz, ze za kazdym takim
                                              pociagnieciem jest jakis "interes".. :)

                                              Ale nie przejmuj sie. Nie odbiegasz intelektualnie zbytnio od calej rzeszy
                                              polskich "politykow" wychowanych na tam samym orientalnym lajnie, ktorzy tak
                                              skutecznie i ustawicznie kompromituja Polske dokladnie takim samym brakiem
                                              jakichkolwiek zasad i ta "przebiegloscia". Cimoszewicz, Bartoszewski
                                              powiedzieli juz nie raz to, czego nie powiedzialby nawet najglupszy i
                                              najbardziej pymitywny polityk zachodni. I co? I nic. Ich wyborcami w wiekszosci
                                              nie sa przeciez krytyczni i swiadomi obywatele tylko tacy "cwani" i pasywni
                                              orientalni malkontenci jak ty.
                                              • lee.miller Re: :)))) 27.02.04, 17:38
                                                Wiesz, ja za tzw.komuny jedynie przedszkole ukończyć zdążyłam, ale nie
                                                szkodzi :))

                                                O tak, jestem orientalna szalenie :)) Mianowicie posiadam wieloelementowy zbiór
                                                japonek ;D

                                                Bredzisz dziecię, aż miło ;D
                                                Ale nie przeczę - masz talent. Zrobiłbyś kariere w Wenezuelskiej TV :D

                                                Niepokoi mnie natomiast liczba seksualizmów w Twoich postach...Masz jakiś
                                                problem? Może opowiedz publicznie, to Ci ulży ;)


                                                A teraz do rzeczy:

                                                1.Zawodowy polityk nie ma absolutnie nic wspólnego z "działaczem na rzecz".
                                                Gdyby politycy faktycznie byli tak przywiązani do wartości, których pragną
                                                bronić, a ich pasja autentyczna, nie chlaliby z przeciwnikami politycznymi poza
                                                zasięgiem kamer. W polityce obowiązuje wolna amerykanka, na co dowodem są
                                                nieustanne afery wszelkiego możliwego rodzaju z udziałem pierwszoplanowych
                                                polityków.

                                                2.S&C zdecydowali się na konfrontację, ponieważ ulegli presji ze strony opinii
                                                publicznej. Niewielu jest takich, którzy odważyli się jej przeciwstawić. Prawda
                                                jest taka, że europejska opinia publiczna miała w d... to, co działo się w
                                                Iraku. Niezależnie bowiem od celów tej wojny w jej rezultacie runął krwawy
                                                reżim, nie wiem czy zauważyłeś. Co więcej, Czyrak z Schroederem tę wojnę
                                                wywołali - ich postawa ośmieliła SH. Zmiękłby jak Muammar, gdyby nie ci
                                                starcy :)

                                                3.porównywanie GWB z Hitlerem jest haniebne i dowodzi zaburzeń emocjonalnych u
                                                pisarza...

                                                4. re pieniądze Francy i Niemiec na zbożne cele: Ty chyba jaja sobie robisz...
                                                No ile tych pieniędzy ładują? oświeć mnie - konkretnie poproszę.
                                                A kto płaci za Twoje bezpieczeństwo dziecko? Za to, że ruskie arsenały z bronią
                                                chemiczną i atomową jeszcze nie zabiły połowy świata? No kto, słyszałeś o tym,
                                                czy to niewygodna prawda?

                                                5. z tego co piszesz, z tego ile razy używasz słowa "orientalny", wynika, że
                                                masz silny kompleks niższości w stosunku do zachodu - szczerze współczuję.
                                                • goldbaum Re: :)))) 27.02.04, 19:03
                                                  Nie moja droga. Twoja orientalnosc nie polega na zbiorze japonek ale na
                                                  orientalnosci twojego sposobu widzenia swiata. Coz na to poradzic, ze Polska od
                                                  wiekow lezy na styku kregow kulturalnych wschodu i zachodu i wiekszosc naszego
                                                  spoleczenstwa (w tym i ty) mentalnie bardziej zblizona jest do zdegenerowanych
                                                  i pasywnych ruskich "murzykow", niz do zachodniego spoleczenstwa
                                                  obywatelskiego: otwartego, swiadomego, aktywnego i krytycznego?

                                                  To, kiedy przyslas na swiat nieweiele ma z tym wspolnego. Wazne jest to, jak
                                                  widzisz swiat. A widzisz go tak samo jak ruski "murzyk". Ci "na gorze" nie maja
                                                  zadnych zasad tak samo jak ty. Wazna jest tylko bezpardonowa walka o "miche" a
                                                  nie jakies tam zasady.....
                                                  Wiesz jeszcze kiedy Polska odzyskala niepodleglosc? Zobacz jak wielkie roznice
                                                  w mentalnosci panuja DO TEJ PORY miedzy "ruskimi" Warszawiakami lub
                                                  mieszkancami tzw. sciany wschodniej a "pruskimi" Poznaniakami lub rodowitymi
                                                  Slazakami.

                                                  Jeszcze twoje dzieci i dzieci twoich dzieci beda takimi samymi orientalnymi
                                                  kacapami jakim jestes ty, jakimi byli twoi rodzice i jakimi jest zdecydowana
                                                  wiekszosc polskich politykow kompromitujacych sie nieustannie swoimi zenujacymi
                                                  wystepami w Europie nawet przed Slowakami i Wegrami.
                                                  Tak, jesli czytam zachodnie komentarze o Cimoszewiczu lub Bartoszewskim, mam
                                                  kompleks Zachodu. Tam tacy ludzie nie mogliby byc odwiernymi w parlamencie.

                                                  A teraz do rzeczy:
                                                  Jak przystalo na orientalnego "murzyka" kwestia "chlania" jest dla ciebie
                                                  oczywiscie centralnym wyznacznikeim jakosci wszelkich miedzyludzkich ukladow...
                                                  Jak sie nie lubi, to sie nie "chleje".... znaczy sie. Probuje sobie wyobrazic
                                                  Czyraka luby Szredera jak "chleja" .... Nie przychodzi mi to z latwoscia.
                                                  Ale dlaczego wlasciwie nie mieliby tego zrobic z przeciwnimiem politycznym?
                                                  Czy powinni bedac przekonani o swojej racji rozbic butelke i szklem poderznac
                                                  gardlo kontrahentowi?
                                                  Czy tak radykalny obraz pasowalby do twoich orientalnych wyobrazen o ideowosci?

                                                  ha ha ha.. no oczywiscie oriantalna teoria ulegania zawsze temu, kto jest
                                                  najsilniejszy. Teraz nacisk spoleczny w Niemczech i Francji mial byc wiekszy od
                                                  nacisku USA :)
                                                  S&C nie ulegli... niesamowitej presji ze strony USA. Niewielu jest takich,
                                                  ktorzy odwazyli sie jej przeciwstawic. Szreder i Czyrak zasluzenie zbierali
                                                  punkty wsrod swoich rodakow, dla ktorych rowniez bylo jasne, ze musza sie
                                                  liczyc z konsekwencjami, ktore przeciez przyszly. Na tym wlasnie polega pytanie
                                                  czy ma sie czy nie ma charakteru.
                                                  Inni pokornie merdali ogonkami i uginali karki nie liczac sie mniej lub
                                                  bardziej lub wcale ze swoimi spoleczenstwami. Rzeczywiscie godne podziwu :)
                                                  Nie wiem czy wiesz, ale kategoryczne "nie" Szreder wypowiedzial blisko rok
                                                  przed wybuchem wojny na dlugo przed tym zanim spoleczny sprzeciw zdolal sie w
                                                  ogole uformowac.

                                                  • goldbaum Re: :)))) 27.02.04, 19:23
                                                    i jezcze cos...

                                                    Powinnas jak najpredzej dogadac sie z twoim wielbicielem chemicznym jasiem.
                                                    On mianowicie w decyzji Czyraka i Szredera dopatruje sie:
                                                    1. jakiegos bombowego "interesu ekonomicznego", ktory pobil na leb nie tylko
                                                    lupy, ktore obiecal Bush ale nawet dlugofalowe skutki kryzysu, jakie to "nie"
                                                    wywolalo.
                                                    2. "wybicia sie" Niemiec i Francji "na niepodleglosc od USA"

                                                    Ty dopatrujesz sie oczywiscie tylko uleglosci wobec tego "silniejszego", ktorym
                                                    w tym wypadku (a jakze inaczej) okazaly sie spoleczenstwa obu kajow....
                                                    Moze mozecie jakos polaczyc te trzy punkty?

                                                    Np... spoleczenstwa Niemiec i Francji doskonale wiedza o tym
                                                    bombowym "interesie ekonomicznym" i tylko nie chca sypnac... co to wlasciwie
                                                    bylo.

                                                    Poza tym oni mysla, ze po zerwaniu stosunkow z USA caly Zachod cos na tym zyska.
                                                    ja tylko nie wiem co... A moze oni sa tacy dutrni i tego niewiedza?
                                                    Ale y i chemiczny jasio to przeciez wiecie, nie?

                                                    :)
                                • schlagbaum Hmmmmmmmm 25.02.04, 11:15
                                  Lee.Miller napisal:

                                  Na przykład? Tak zwana "słuszna słuszność"? ;)
                                  Chyba chciałeś rzec "interes"...

                                  SB
                                  Nie, nie chcialem powiedziec "interes".
                                  Interes nie moze byc dla czlowieka jedynym motorem dzialania
                                  Zycie w takim swiecie byloby nieznosne.


                                  Lee.Miller napisal:

                                  Były i są dość oczywiste oraz bezpośrednio związane z sytuacją wewnętrzną w
                                  Arabii Saudyjskiej. Jak może słyszałeś, na wojenkę poszedłby i JFK :)


                                  SB
                                  To co nazywasz powodami bezposrednio zwiazanymi z sytuacja wewnetrzna
                                  w Arabii Saudyjskiej bylo niewatpliwie powodem amerykanskiej zbrodni
                                  ale powodem nie do zaakceptowania przez normylnie myslacych ludzi
                                  a zabezpieczajacym jedynie interesy korporacji finansujacych zbrodniarza.
                                  Lubisz gdybac.
                                  Gdyby JFK poszedl w podobny sposob na wojenke to krytykowalibysmy JFK.
                                  Na razie jednak nie byl wiec poczekajmy.


                                  Lee.Miller napisal:

                                  Jedyną rzeczą, którą należy zrewidować w Europie są jej elity polityczne ;)
                                  Pozbawione wizji miejsca Europy we współczesnym świecie. Grające w swoje
                                  partykularne gierki albo obarczone - jak we Francji - megalomańskimi marzeniami
                                  o podłoży historycznym i słabo łapiące wyzwania współczesności. Ostatnią
                                  rzeczą, jaka leży w interesie Europy jest konfrontacja z Ameryką, i to wcale
                                  nie tylko dlatego, że jest z góry przegrana.


                                  SB

                                  Jakos nie odnosze wrazenia, ze Europa wyglada na zagubiona we wspolczesnym
                                  swiecie.
                                  Ludzie zyja dostatnio i bezpiecznie udalo jej sie uniknac wielu chorob
                                  socjalnych , ktore tocza usa.
                                  Europa zaczyna sie jednoczyc, a gierki jak to sam napisales prowadza wlasnie
                                  kolejne administracje usa.
                                  Niestety do tego stopnia nieudolnie, ze juz nawet najglupsi nie daja sie na nie
                                  nabierac.
                                  Konfrontacja na polu gospodarczym jest faktem i nie stawiam Europy na straconej
                                  pozycji.


                                  Lee.Miller napisal:


                                  Jeśli GB polegnie w starciu z JFK, będziesz miał okazję bardzo się zdziwić
                                  brakiem istotnych zmian w amerykańskiej polityce względem świata :)

                                  I doprawdy, łatwe do wyśmiania przywary GB nijak się do tej sprawy nie mają.


                                  SB
                                  Pozyjemy, zobaczymy.

                                  Chce zwrocic Twoja uwage na jedna istotna roznice miedzy spoleczenstwami Europy
                                  i usa,
                                  z ktorej jestem dumny.
                                  Kiedy maszyna propagandowa usa, ktorej pozazdroscic mogliby komunisci a Goebels
                                  wygladalby jak
                                  przy niej jak szczeniak trabila do boju, Fuehrer otrzymal ponad 80% poparcie u
                                  obywateli usa.
                                  U Europejczykow tego poparcia nigdy nie otrzymal. Nawet w krajach, ktore
                                  przystapily do amerykanskiej mafii
                                  spoleczenstwo bylo zdecydowanie przeciw wojnie.
                                  To odczuwanie dobra i zla i samodzielna ocena sytuacji rozni w swej masie
                                  myslace spoleczenstwo Europy od oglupionego, bezmyslnie lykajacego papke
                                  propagandowa amerykanskiego.
                                  Wiem, ze sie z tym nie zgadzasz ale nie przeszkadza mi byc z tego dumnym.


                                  PS
                                  Jak ktos lub cos jest smieszne to trudno sie nie smiac.
                                  Twoje hi hi hi towarzyszy Twoim postom dosyc czesto.
                                  • lee.miller no właśnie: hmmmmmmm...... 25.02.04, 22:42
                                    schlagbaum napisał:

                                    > Lee.Miller napisal:


                                    zastanawiam się dlaczego z takim maniackimm uporem traktujesz mnie jak
                                    chłopca :) i chyba wiem ;)


                                    >
                                    > Na przykład? Tak zwana "słuszna słuszność"? ;)
                                    > Chyba chciałeś rzec "interes"...
                                    >
                                    > SB
                                    > Nie, nie chcialem powiedziec "interes".
                                    > Interes nie moze byc dla czlowieka jedynym motorem dzialania
                                    > Zycie w takim swiecie byloby nieznosne.


                                    To musi Ci być ciężko, bo właśnie żyjesz w świecie, w którym jest głównym
                                    motorem.




                                    >
                                    >
                                    > Lee.Miller napisal:
                                    >
                                    > Były i są dość oczywiste oraz bezpośrednio związane z sytuacją wewnętrzną w
                                    > Arabii Saudyjskiej. Jak może słyszałeś, na wojenkę poszedłby i JFK :)
                                    >
                                    >
                                    > SB
                                    > To co nazywasz powodami bezposrednio zwiazanymi z sytuacja wewnetrzna
                                    > w Arabii Saudyjskiej bylo niewatpliwie powodem amerykanskiej zbrodni
                                    > ale powodem nie do zaakceptowania przez normylnie myslacych ludzi
                                    > a zabezpieczajacym jedynie interesy korporacji finansujacych zbrodniarza.
                                    > Lubisz gdybac.


                                    Zbrodniarza? Zbrodni?
                                    Może napij się zimnej wody ;)


                                    > Gdyby JFK poszedl w podobny sposob na wojenke to krytykowalibysmy JFK.
                                    > Na razie jednak nie byl wiec poczekajmy.


                                    Żarty na bok. Jednoznacznie zadeklarował poparcie i to już dawno.


                                    >
                                    >
                                    > Lee.Miller napisal:
                                    >
                                    > Jedyną rzeczą, którą należy zrewidować w Europie są jej elity polityczne ;)
                                    > Pozbawione wizji miejsca Europy we współczesnym świecie. Grające w swoje
                                    > partykularne gierki albo obarczone - jak we Francji - megalomańskimi
                                    marzeniami
                                    >
                                    > o podłoży historycznym i słabo łapiące wyzwania współczesności. Ostatnią
                                    > rzeczą, jaka leży w interesie Europy jest konfrontacja z Ameryką, i to wcale
                                    > nie tylko dlatego, że jest z góry przegrana.
                                    >
                                    >
                                    > SB
                                    >
                                    > Jakos nie odnosze wrazenia, ze Europa wyglada na zagubiona we wspolczesnym
                                    > swiecie.

                                    Znaczenie Europy - gospodarcze i polityczne - maleje. Za kilkadziesiąt lat
                                    naprawde bedzie półwyspem w Azji ;)


                                    > Ludzie zyja dostatnio i bezpiecznie udalo jej sie uniknac wielu chorob
                                    > socjalnych , ktore tocza usa.


                                    Poczekaj jeszcze trochę :)
                                    Ty coś czytasz? Na temat perspektyw, powiedzmy, 20-letnich? Na temat
                                    spodziewanego krachu europejskich systemów emerytalnych na przykład?

                                    Po drugie, mam wrażenie, że piszesz raczej O RFN niż Grecji. Zjechałeś kiedyś
                                    ze szlaków turystycznych w Portugalii? Widziałeś taką wieś?


                                    > Europa zaczyna sie jednoczyc, a gierki jak to sam napisales prowadza wlasnie
                                    > kolejne administracje usa.


                                    I ślicznie, tyle że słabo to wygląda, ponieważ klimat polityczny w
                                    najbogatszych krajach UE już dziś sprzyja ograniczaniu transferu środków
                                    finansowych na wschód i południe. Wszystko wygląda pięknie w sferze deklaracji,
                                    kiedy natomiast trzeba wyłożyć pieniądze na stół, okazuje się nikt w Europie
                                    nie myśli kategoriami interesu Europy.

                                    > Niestety do tego stopnia nieudolnie, ze juz nawet najglupsi nie daja sie na
                                    nie
                                    >
                                    > nabierac.


                                    Czy Ci się to podoba czy nie, Stany są najzamożniejszym i najsilniejszym
                                    militarnie państwem świata. Dziękuj Bogu, że są demokracją.

                                    > Konfrontacja na polu gospodarczym jest faktem i nie stawiam Europy na
                                    straconej
                                    >
                                    > pozycji.

                                    :))))
                                    W skrócie: Europejczycy sa przyzwyczajeni do dobrobytu i odzwyczajeni od
                                    ciężkiej pracy. Europejskie kodeksy pracy sa nieelastyczne, czas pracy za
                                    krótki, świąt za dużo, pracobiorcy nastawieni roszczeniowo i etatystycznie, a
                                    siła robocza za droga. Unia prowadzi fatalną politykę w stosunku do wielu
                                    gałęzi przemysłu - na przykład pcha kasę w stocznie handrycząc się z Koreą w
                                    WTO o rzekomy dumping, a nie robi nic dla poprawy konkurencyjności tego
                                    przemysłu, skutkiem czego niedługo cała produkcja stoczniowa wywędruje do Chin.
                                    Dalej mi się nie chce...


                                    >
                                    >
                                    > Lee.Miller napisal:
                                    >
                                    >
                                    > Jeśli GB polegnie w starciu z JFK, będziesz miał okazję bardzo się zdziwić
                                    > brakiem istotnych zmian w amerykańskiej polityce względem świata :)
                                    >
                                    > I doprawdy, łatwe do wyśmiania przywary GB nijak się do tej sprawy nie mają.
                                    >
                                    >
                                    > SB
                                    > Pozyjemy, zobaczymy.
                                    >
                                    > Chce zwrocic Twoja uwage na jedna istotna roznice miedzy spoleczenstwami
                                    Europy
                                    >
                                    > i usa,
                                    > z ktorej jestem dumny.
                                    > Kiedy maszyna propagandowa usa, ktorej pozazdroscic mogliby komunisci a
                                    Goebels
                                    >
                                    > wygladalby jak
                                    > przy niej jak szczeniak trabila do boju, Fuehrer otrzymal ponad 80% poparcie
                                    u
                                    > obywateli usa.


                                    I po co takie zaangażowanie emocjonalne? Na tym poziomie nie dyskutuję.


                                    > U Europejczykow tego poparcia nigdy nie otrzymal. Nawet w krajach, ktore
                                    > przystapily do amerykanskiej mafii
                                    > spoleczenstwo bylo zdecydowanie przeciw wojnie.
                                    > To odczuwanie dobra i zla i samodzielna ocena sytuacji rozni w swej masie
                                    > myslace spoleczenstwo Europy od oglupionego, bezmyslnie lykajacego papke
                                    > propagandowa amerykanskiego.
                                    > Wiem, ze sie z tym nie zgadzasz ale nie przeszkadza mi byc z tego dumnym.
                                    >
                                    >
                                    > PS
                                    > Jak ktos lub cos jest smieszne to trudno sie nie smiac.
                                    > Twoje hi hi hi towarzyszy Twoim postom dosyc czesto.

                                    ponieważ piszesz rzeczy zabawne :))))
                                    • schlagbaum Re: no właśnie: hmmmmmmm...... 26.02.04, 00:41
                                      lee.miller napisała:

                                      >
                                      > zastanawiam się dlaczego z takim maniackimm uporem traktujesz mnie jak
                                      > chłopca :) i chyba wiem ;)

                                      Jezeli wolisz, moge udawac, ze mam Cie za dame.



                                      > > SB
                                      > > Nie, nie chcialem powiedziec "interes".
                                      > > Interes nie moze byc dla czlowieka jedynym motorem dzialania
                                      > > Zycie w takim swiecie byloby nieznosne.
                                      >
                                      >
                                      > To musi Ci być ciężko, bo właśnie żyjesz w świecie, w którym jest głównym
                                      > motorem.

                                      Chyba sie nieslusznie zasugerowales/las moim nikiem.
                                      Wiem w jakim swiecie zyje i chyba nie jest to ten sam w ktorym zyjesz Ty.
                                      >
                                      > > SB
                                      > > To co nazywasz powodami bezposrednio zwiazanymi z sytuacja wewnetrzna
                                      > > w Arabii Saudyjskiej bylo niewatpliwie powodem amerykanskiej zbrodni
                                      > > ale powodem nie do zaakceptowania przez normylnie myslacych ludzi
                                      > > a zabezpieczajacym jedynie interesy korporacji finansujacych zbrodniarza.
                                      > > Lubisz gdybac.
                                      >
                                      >
                                      > Zbrodniarza? Zbrodni?
                                      > Może napij się zimnej wody ;)

                                      Zamordowanie czlowieka jest zbrodnia za, ktora w mniej cywilizowanych krajach
                                      do dzisiaj karze sie smiercia.
                                      Czy zamordowanie dziesiatek lub setek tysiecy ludzi przestaje nia byc ?
                                      Moze zamiast pic wody otworz oczy.
                                      >
                                      > > Gdyby JFK poszedl w podobny sposob na wojenke to krytykowalibysmy JFK.
                                      > > Na razie jednak nie byl wiec poczekajmy.
                                      >
                                      >
                                      > Żarty na bok. Jednoznacznie zadeklarował poparcie i to już dawno.


                                      Powiedziec do kogos "leb ci urwe" i urwac komus leb to nie zupelnie to samo.
                                      >
                                      >
                                      > SB
                                      > >
                                      > > Jakos nie odnosze wrazenia, ze Europa wyglada na zagubiona we wspolczesnym
                                      > > > swiecie.
                                      > > Znaczenie Europy - gospodarcze i polityczne - maleje. Za kilkadziesiąt lat
                                      > naprawde bedzie półwyspem w Azji ;)

                                      Tak pisza w Kanadzie ?
                                      Jak masz jeszcze pod reka ta szklanke wody to siegnij po nia.
                                      >
                                      > > Ludzie zyja dostatnio i bezpiecznie udalo jej sie uniknac wielu chorob
                                      > > socjalnych , ktore tocza usa.
                                      >
                                      >
                                      > Poczekaj jeszcze trochę :)


                                      Sugerujesz mi, ze masz w sobie cos z wrozki ?
                                      Dobrze! Poczekam.

                                      > Ty coś czytasz?

                                      Nie

                                      Na temat perspektyw, powiedzmy, 20-letnich? Na temat
                                      > spodziewanego krachu europejskich systemów emerytalnych na przykład?

                                      Czy system ten jest dany raz na zawsze i istnieje obowiazek, by sie go trzymac
                                      do marnego konca ?
                                      Pracuje sie nad nim ciagle.
                                      Nikomu nie zakazuje sie zadbac o swoja przyszlosc samodzielnie.
                                      Propozycji jest pod dostatkiem i nie nalezy liczyc ze ktos zrobi to za ciebie.
                                      Ani w Europie ani dzies indziej.

                                      > Po drugie, mam wrażenie, że piszesz raczej O RFN niż Grecji. Zjechałeś kiedyś
                                      > ze szlaków turystycznych w Portugalii? Widziałeś taką wieś?


                                      I owszem i slamsow porownywalnych z tymi jakie widzialem w usa nie znajdziesz.
                                      >
                                      >
                                      > > Europa zaczyna sie jednoczyc, a gierki jak to sam napisales prowadza wlasn
                                      > ie
                                      > > kolejne administracje usa.
                                      >
                                      >
                                      > I ślicznie, tyle że słabo to wygląda, ponieważ klimat polityczny w
                                      > najbogatszych krajach UE już dziś sprzyja ograniczaniu transferu środków
                                      > finansowych na wschód i południe. Wszystko wygląda pięknie w sferze
                                      deklaracji,kiedy natomiast trzeba wyłożyć pieniądze na stół, okazuje się nikt w
                                      Europie nie myśli kategoriami interesu Europy.

                                      Zartujesz. Prawda ?
                                      Czy uszlo Twej uwadze jak zmienila sie Irlandia czy Hiszpania ?
                                      Zmienia sie i inne kraje. Potrzeba tylko troche czasu.


                                      >
                                      > >
                                      >
                                      > Czy Ci się to podoba czy nie, Stany są najzamożniejszym i najsilniejszym
                                      > militarnie państwem świata. Dziękuj Bogu, że są demokracją.

                                      Nigdy nie twierdzilem, ze nie sa.
                                      Czy jest to juz powod wystarczajacy by zachwycac sie wszystkim co amerykanskie
                                      z zamknietymi oczyma ?
                                      >
                                      > > Konfrontacja na polu gospodarczym jest faktem i nie stawiam Europy na
                                      > straconej pozycji.
                                      >
                                      > :))))
                                      > W skrócie: Europejczycy sa przyzwyczajeni do dobrobytu i odzwyczajeni od
                                      > ciężkiej pracy. Europejskie kodeksy pracy sa nieelastyczne, czas pracy za
                                      > krótki, świąt za dużo, pracobiorcy nastawieni roszczeniowo i etatystycznie, a
                                      > siła robocza za droga. Unia prowadzi fatalną politykę w stosunku do wielu
                                      > gałęzi przemysłu - na przykład pcha kasę w stocznie handrycząc się z Koreą w
                                      > WTO o rzekomy dumping, a nie robi nic dla poprawy konkurencyjności tego
                                      > przemysłu, skutkiem czego niedługo cała produkcja stoczniowa wywędruje do
                                      Chin.
                                      >
                                      > Dalej mi się nie chce...

                                      To chyba i lepiej.

                                      Przeczytaj cos z tego czego ja nie czytuje i moze kiedys sprobujemy raz
                                      jeszcze.
                                      www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,275552,00.html
                                      > > Lee.Miller napisal:
                                      > >
                                      > ponieważ piszesz rzeczy zabawne :))))

                                      Smiech to zdrowie wiec hihotaj dalej na zdrowie
                                      moja "damo"
                                      • lee.miller jezu, czemu tak długo? :( 26.02.04, 23:29
                                        Ja wiem, że koledzy lubią tu spędzać pół życia, ale ja - mamo! - nie mam tyle
                                        czasu :D


                                        > > zastanawiam się dlaczego z takim maniackimm uporem traktujesz mnie jak
                                        > > chłopca :) i chyba wiem ;)
                                        >
                                        > Jezeli wolisz, moge udawac, ze mam Cie za dame.


                                        Slowo "dama" jest z mojego punktu widzenia dość podejrzane, mianowicie jego
                                        proweniencja. Coś mi się filistersko kojarzy ;) Ale niech.

                                        Lubisz sobie wyobrażać, że dziewczynki to chłopcy? No coż, wielkie jest
                                        bogactwo erotyczne świata... ;) Niech.

                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > > SB
                                        > > > Nie, nie chcialem powiedziec "interes".
                                        > > > Interes nie moze byc dla czlowieka jedynym motorem dzialania
                                        > > > Zycie w takim swiecie byloby nieznosne.
                                        > >
                                        > >
                                        > > To musi Ci być ciężko, bo właśnie żyjesz w świecie, w którym jest głównym
                                        > > motorem.
                                        >
                                        > Chyba sie nieslusznie zasugerowales/las moim nikiem.
                                        > Wiem w jakim swiecie zyje i chyba nie jest to ten sam w ktorym zyjesz Ty.

                                        No cóż, myślę, że jesteś bardzo młodym człowiekiem i stąd idealizujesz świat. W
                                        sumie to urocze, ale niestety niedyskutowalne.


                                        > > > SB
                                        > > > To co nazywasz powodami bezposrednio zwiazanymi z sytuacja wewnetrzna
                                        >
                                        > > > w Arabii Saudyjskiej bylo niewatpliwie powodem amerykanskiej zbrodni
                                        > > > ale powodem nie do zaakceptowania przez normylnie myslacych ludzi
                                        > > > a zabezpieczajacym jedynie interesy korporacji finansujacych zbrodnia
                                        > rza.
                                        > > > Lubisz gdybac.
                                        > >
                                        > >
                                        > > Zbrodniarza? Zbrodni?
                                        > > Może napij się zimnej wody ;)
                                        >
                                        > Zamordowanie czlowieka jest zbrodnia za, ktora w mniej cywilizowanych krajach
                                        > do dzisiaj karze sie smiercia.
                                        > Czy zamordowanie dziesiatek lub setek tysiecy ludzi przestaje nia byc ?
                                        > Moze zamiast pic wody otworz oczy.


                                        Bardzo interesujący wywód.
                                        Tylko że nikt nikogo nie zamordował.

                                        A nie przepraszam - SH, jakieś 2 miliony ludzi. Drobiazg.

                                        > > > Gdyby JFK poszedl w podobny sposob na wojenke to krytykowalibysmy JF
                                        > K.
                                        > > > Na razie jednak nie byl wiec poczekajmy.
                                        > >
                                        > >
                                        > > Żarty na bok. Jednoznacznie zadeklarował poparcie i to już dawno.
                                        >
                                        >
                                        > Powiedziec do kogos "leb ci urwe" i urwac komus leb to nie zupelnie to samo.

                                        Kiedy mówisz do kogoś "zabiję cię" to się nazywa licentia poetica, albowiem
                                        wiadomo, że nie zabijesz. Kiedy polityk deklaruje, że decyzja GWB dotycząca
                                        rozpoczęcia wojny była słuszna i na jego miejscu postąbiłby tak samo, należy
                                        traktować to wprost, co jest tak oczywiste, że wykładanie tego typu rzeczy
                                        wydaje mi się żenujące...


                                        > >
                                        > > SB
                                        > > >
                                        > > > Jakos nie odnosze wrazenia, ze Europa wyglada na zagubiona we wspolcz
                                        > esnym
                                        > > > > swiecie.
                                        > > > Znaczenie Europy - gospodarcze i polityczne - maleje. Za kilkadziesią
                                        > t lat
                                        > > naprawde bedzie półwyspem w Azji ;)
                                        >
                                        > Tak pisza w Kanadzie ?
                                        > Jak masz jeszcze pod reka ta szklanke wody to siegnij po nia.


                                        Niestety nie wiem, co pisza w Kanadzie i nie bardzo mnie to , szczerze powiem,
                                        interesuje. W związku z tym, że niektórzy są malo domyślni, powstały natomiast
                                        emotsy ;)

                                    • goldbaum do Schlagbauma... 26.02.04, 11:05
                                      Sprawa w gruncie rzeczy jest dosyc prosta. lee.miller to kolejny przedstawiciel
                                      klasycznego homo sovieticus, jak chocby chemiczny jasio lub krasulus.

                                      Ci ludzie za nic w swiecie, nie sa w stanie pojac, ze motywacja dzialania
                                      politykow lub grup spolecznych moze byc rowniez wypadkowa uniwersalnego systemu
                                      wartosci.

                                      No bo skad mogliby to wiedziec? Wyrosli w systemie zbudowanym na klamstwie i
                                      bezprawiu. I to wlasnie jest ich perpektywa, recepta na cale zycie. Ten, ktory
                                      dysponuje wladza i sila dyktuje warunki a inni "maja sie sluchac" :)
                                      To sa ci, w ktorych patrza jak w swiety obraz.

                                      Jakies tam wyzsze "wartosci", "idealy"? Brzmia dla nich tak samo pusto jak
                                      zaklamane slogany komunistow. Sa albo kolejnym oszustwem "chyba nigdy nie
                                      widziales prawdziwego polityka" :))))) albo przejawem naiwnosci.

                                      lee.miller albo chemiczny jasio nie roznia sie niczym od kobiety, ktora wyrosla
                                      w patologicznej rodzinie i byla jako dziecko wielokrotnie bita i gwalcona. Taka
                                      kobieta nie jest zdolna w swoim pozniejszym zyciu do zdrowego i pelnego
                                      kontaktu emocjonalnego z mezczyzna.....
                                      No bo i gdzie moglaby sietego nauczyc?


                                      lee.miller napisał:

                                      > To musi Ci być ciężko, bo właśnie żyjesz w świecie, w którym (interes) jest
                                      > głównym motorem.

                                      Otoz to... "interes glownym motorem". I ten "interes" byl "motorem" Szredera i
                                      Czyraka jak i motorem wiekszosci zachodnich europejczykow przeciwstawiajacych
                                      sie deptaniu przez Busha to, co dla nich najwazniejsze...
                                      Mozliwe sa tylko dwie diagnozy:
                                      1. europa jest zdegenerowana i slaba (mozna nawet przeczytac gdzie indziej) :)
                                      2. jakies tam zakamuflowane "interesy", ktore sklonily Czyraka i Szredera do
                                      takiej "sciemy" np. chec robienia interesow z arabami ponad glowami
                                      Amerykanow.... Na to dopiero trzeba wpasc! :))))

                                      > Zbrodniarza? Zbrodni?
                                      > Może napij się zimnej wody ;)

                                      Peerspektywa gwalconej w mlodosci: bezkarny gwalciciel zbrodniarzem? :)
                                      No wlasnie! Silniejszy ( a wiec ten, ktory ma "racje") napadl na slabszy kraj i
                                      spowodowal smierc tysiecy ludzi.... Wedlug millera silniejszy nie moze byc
                                      zbrodniarzem. Jest przeciez... silniejszy :))

                                      > Znaczenie Europy - gospodarcze i polityczne - maleje. Za kilkadziesiąt lat
                                      > naprawde bedzie półwyspem w Azji ;)

                                      Otoz to! Slabi i naiwni musza zginac. Przetrwa tylko ten, ktory leje w morde i
                                      bierze sobie to co chce...
                                      Lek ale i bezgraniczny podziw wobec bezwzglednego brutala :))

                                      > Poczekaj jeszcze trochę :)
                                      > Ty coś czytasz? Na temat perspektyw, powiedzmy, 20-letnich? Na temat
                                      > spodziewanego krachu europejskich systemów emerytalnych na przykład?

                                      Oczywiscie... oczywiscie :)
                                      Ktos tak slaby i paplajacy cos o jakichs "prawach czlowieka" i "prawie
                                      miedzynarodowym" moze tylko byc skazany na rozklad... :)

                                      > Czy Ci się to podoba czy nie, Stany są najzamożniejszym i najsilniejszym
                                      > militarnie państwem świata. Dziękuj Bogu, że są demokracją.

                                      No i mamy! Czy ci sie podoba czy nie! "Najzamozniejszy i najsilniejszy" a taki
                                      (to miller wie dobrze) zawsze sobie bierze, co chce.
                                      I dlatego "czy ci sie podoba czy nie" ma zawsze racje, bo jest "najsilniejszy".
                                      :)))))

                                      Itd. itd.... itd....

                                      • schlagbaum Re: do Schlagbauma... 26.02.04, 11:32
                                        goldbaum napisał:

                                        > Sprawa w gruncie rzeczy jest dosyc prosta. lee.miller to kolejny
                                        przedstawiciel
                                        >
                                        > klasycznego homo sovieticus, jak chocby chemiczny jasio lub krasulus.


                                        Nie podzielam pogladow lee.miller/a ale nie mozna mu/jej odmowic inteligencji.
                                        Szkoda, ze robi z niej taki a nie inny uzytek ale porownanie do oczywistych
                                        clownow jakimi sa jasiek i wbity orzel jest nie zasluzone.
                                        Mimo, ze z wdziekiem miotacza mlotem chce nas przekonac, ze jest dama,
                                        lubie go jakos.
                                        • goldbaum Re: do Schlagbauma... 26.02.04, 12:04
                                          Daleki jestem od stawiania znaku rownosci miedzy millerem a chemicznym jasiem
                                          lub wbitym orlem. Zaszlo nieporozumienie!
                                          Porownuje jedynie wybrane cechy tych postaci, ktore wedlug mnie sa dla nich
                                          wspolne:
                                          - kult silniejszego
                                          - sceptycyzm w odniesieniu do respektowania zasad moralnych
                                          - rozgorycznie i brak zaufania do politykow
                                          - plec

                                          W tym chyba jestesmy zgodni, prawda?
                                          • schlagbaum Re: do Schlagbauma... 26.02.04, 12:29
                                            goldbaum napisał:

                                            > Daleki jestem od stawiania znaku rownosci miedzy millerem a chemicznym jasiem
                                            > lub wbitym orlem. Zaszlo nieporozumienie!
                                            > Porownuje jedynie wybrane cechy tych postaci, ktore wedlug mnie sa dla nich
                                            > wspolne:
                                            > - kult silniejszego
                                            > - sceptycyzm w odniesieniu do respektowania zasad moralnych
                                            > - rozgorycznie i brak zaufania do politykow
                                            > - plec
                                            >
                                            > W tym chyba jestesmy zgodni, prawda?

                                            Mysle, ze miller odpowie, ze to pragmatyzm
                                            wbity orzel, ze mozemy legiony pocalowac w dupe abramsa
                                            a jasiek zwroci sie do Ibrahimow z propozycja napicia sie coca coli i
                                            posluchania konzertu rockowego czego im tak bardzo brakuje.
                                            • goldbaum Re: do Schlagbauma... 26.02.04, 12:52
                                              schlagbaum napisał:

                                              > Mysle, ze miller odpowie, ze to pragmatyzm
                                              > wbity orzel, ze mozemy legiony pocalowac w dupe abramsa
                                              > a jasiek zwroci sie do Ibrahimow z propozycja napicia sie coca coli i
                                              > posluchania konzertu rockowego czego im tak bardzo brakuje.

                                              To w sumie poniekad przerazajace, w jak zwiezly sposob mozna przedstawic
                                              cala "glebie" i "zlozonosc" ich pogladow....
                                              Wlasciwie nie musieliby juz nic pisac a tylko podawac nastepujacy link:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10963736&a=11012601
                                      • goldbauin ISLAM, a zacofanie struktur spolecznych 26.02.04, 11:58
                                        spostrzegam, moje drogie islamuski, Mustafa i Ibrahim,
                                        ze ktos traktuje was wreszczie powaznie?
                                        zapewniam tez, ze lee.miller, to rzeczywiscie panienka
                                        (mialem przyjemnosc z nia kiedys dyskutowac).
                                        Do tego bystra i inteligentna.
                                        Mam nadzieje, ze w trosce o Wasz rozwoj intelektualny,
                                        zechce wam poswiecic jeszcze troche czasu.

                                        NIE JESTEM Wrogiem Arabow, a tylko doktryny, w szponach, ktorej siedza.
                                        Gdybym bowiem byl wrogiem Arabow, cieszylbym sie z istniejacego stanu rzeczy.
                                        Doktryna, ktora opanowala Wasze umysly, PETRYFIKUJE Wasze zacofanie
                                        i uniemozliwia jakikolwiek rozwoj.
                                        Rozwoj spoleczny, co udowodnily przodujace spoleczenstwa, jest mozliwy DZISIAJ,
                                        tylko poprzez UWOLNIENIE kobiet spod dominacji mezczyzn i przyznanie
                                        im wszelakich rownych praw.
                                        Placzac tu nieustajaco, jak to "niedobrzy" Amerykanie Was leja,
                                        uciekacie od problemow tego Swiata i krecicie sie w kolko, we wlasnym sosie.
                                        • goldbaum chemiczny jasio, a zacofanie struktur spolecznych 26.02.04, 12:08
                                          goldbauin napisał:

                                          > (mialem przyjemnosc z nia kiedys dyskutowac).

                                          To by tlumaczylo jej zgorzknienie i oschlosc...

                                          > Do tego bystra i inteligentna.

                                          W takim razie wasza dysputa musiala byc koszmarem dla kazdej ze stron...

                                          > Rozwoj spoleczny, co udowodnily przodujace spoleczenstwa, jest mozliwy
                                          > DZISIAJ,tylko poprzez UWOLNIENIE kobiet spod dominacji mezczyzn i przyznanie
                                          > im wszelakich rownych praw.

                                          Zupelnie zatem nie rozumiem dlaczego ciagle sie uzalasz. Jestes WOLNY!

                                          :)
                                          • goldbauin Mustafa, zglos ty sie wreszczie do tego JASIA. 26.02.04, 12:21
                                            Ilez razy mam ci to mowic?
                                            tu masz, dla ulatwienia, adres:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10477896
                                            Rozumiem, ze JASIO wykorzystywal Cie seksulanie w mlodosci i masz w zwiazku z
                                            tym niejakie problemy osobowosciowe, ale moze wyplaci Ci jakies odszkodowanie?


                                            A teraz, moze w koncu zaczniesz , Mustafa,

                                            AD MERITUM,a nie ad personam?

                                            Czyzbys na temat ROWNOUPRAWNIENIA KOBIET mial od powiedzenia tyle ,
                                            co Mirmil (czyli nic)?

                                            Rozumiem, ze ten swiat jest dla Ciebie bolesny,
                                            ale jezeli za rownouprawnienie kobiet w swoim kraju sie nie wezmiesz,
                                            znowu beda robic to za Ciebie Amerykanie.
                                            • schlagbaum Rozeszly sie sluchy Jasiu, 26.02.04, 12:39
                                              goldbauin napisał:

                                              > Ilez razy mam ci to mowic?

                                              ze widziano cie z kobitka.

                                              Uwieczniono cie z nia nawet na zdjeciu, krore udalo mi sie zdobyc.

                                              img.web.de/c/00/43/3E/05.420
                                              Co na to zona ?
                                              • goldbaum jestes okrutny Schlagbaum! 26.02.04, 12:49
                                                :)
                                              • goldbauin Nie wiem , Ibrahim, czy JASIO sie ucieszy 26.02.04, 12:50
                                                spytaj go:
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10477896
                                                przypuszczam jednak, ze nie ,
                                                poniewaz ta panienka nie wyglada mi na Zydowke.

                                                Zobacz jak pieknie postepuje budowa MURU.
                                                Wlasnie dojechal do Jerozolimy.
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10477896
                                                I czym Ty sie bedziesz zajmowal, moja Ty mala bidulko anty-amerykanska
                                                i anty-izraelska, gdy liczba zamachow spadnie PIECIOKROTNIE?
                                                • schlagbaum Re: Nie wiem , Ibrahim, czy JASIO sie ucieszy 26.02.04, 12:53
                                                  goldbauin napisał:

                                                  > I czym Ty sie bedziesz zajmowal, moja Ty mala bidulko anty-amerykanska
                                                  > i anty-izraelska, gdy liczba zamachow spadnie PIECIOKROTNIE?

                                                  Nie licz na to Jasiu, ze toba.
                                                  Do tego jest Caritas.
                                                • goldbaum znow zapomniales biedaku kim jestes??? 26.02.04, 12:54
                                                  oj jasiu, jasiu... za duzo chemii, za malo czopkow i spacerow po swierzym
                                                  powietrzu...

                                                  Chyba jednak bede musial porozmawiac z twoja zona...
                                                  • goldbauin przepraszam, islamuski, tu jest szkic postepu 26.02.04, 12:58
                                                    w budowie MURU.

                                                    www.4blacksheep.com/photos/separation_wall/pages/fence_map.htm
                                                    musicie wszak radosnie przyznac, ze jezeli Izrael wygral 3 wojny
                                                    i wygra kazda nastepna, ma rowniez prawo do ustalania granic?

                                                    Wiem, ze Wam ciezko, bidulinki
                                                    macie tu oto moje (nieszczere) wyrazy wspolczucia,
                                                  • schlagbaum i jeszcze cos na ten temat Jasiu 26.02.04, 13:02
                                                    goldbauin napisał:


                                                    www.karpathos.ch/images/Katzen.jpg
                                                  • goldbauin mile kotki, ten Ibrahim i Mustafa - i nie grozne. 26.02.04, 13:12
                                                    i tak to wlasnie jest.
                                                    zapomnieliscie, ze miedzy wiekiem 19.ym, a obecnym, byl jeszcze 20.ty.

                                                    Podobnie jak komunizm od roku 1980 (gdy wszedl w forme schylkowa)
                                                    nie jestescie grozni.
                                                    Owszem, umiecie drapac pazurkami
                                                    i to zdaje sie wszystko?

                                                    KIEDY UWOLNICIE WASZE KOBIETY?
                                                    Pytam z czystej sympatii (dla waszych kobiet, naturalnie).

                                                    bye.

                                                  • goldbaum jasiu, taki, jakim go znamy... 26.02.04, 13:09
                                                    Nu jesli wygrywa sie wojny, to ma sie i "prawo" do ustalania granic :)

                                                    Och jasiu, jasiu... nie te czasy i nie ci ludzie. Tak sie marnujesz...
                                                    Gdyby czasy byly odpowiednie to co najmniej funkcji gauleitera bys sie
                                                    dochrapal...
                                                  • goldbauin te czasy i ci ludzie , Mustafa, 26.02.04, 13:17
                                                    przynajmniej tam.
                                                    czytaj uwazniej.
                                                    napisalem wyraznie, ze Izrael wygral 3 wojny
                                                    i w najblizszym czasie wygra kazda nastepna.
                                                    Zacznij Ty myslec o rzeczywistym, a nie wysnionym ukladzie sil.

                                                    MUR stanie.
                                                    i tyle

                                                    musze konczyc

                                                    bye.
                                                  • goldbaum a ty ciagle nie jestes gauleiterem :( ?????? 26.02.04, 13:26
                                                    ..mozna to okreslic jedynie jako twoja totalna kleske...

                                                    Czytam UWAZNIE i napisales bardzo WYRAZNIE, ze ten kto wojny wygrywa
                                                    "ma rowniez PRAWO do ustalania granic".

                                                    No wiec gdybys w mlodosci byl tam gdzie jestes, gdybys zapisal sie do
                                                    odpowiedniej organizacji i gdyby ten kanclerz.... "wygral" (tak dlugo przeciez
                                                    przeciez wygrywal!!!!) to bylby przeciez TWOIM czlowiekiem! Czlowiekiem,
                                                    ktory "wygrywa" i majacym "prawo" do ustalania granic...

                                                    Czy nie mam racji?
                                                  • goldbauin ograniczenie Niemiec dla dobra Europy 26.02.04, 14:24
                                                    Ty naprawde, jestes "inaczej" myslacy.
                                                    Pokonanie Niemiec, zmniejszenie ich, lezalo w interesie calej Europy.
                                                    Wlasnie dlatego Niemcy staly sie normalnym krajem, gdyz sa ZA SLABE,
                                                    aby komukowiek w Europie cokolwiek narzucic.
                                                    Powstala PRAWDZIWA rownowaga europejska.

                                                    Wracajac do Izraela.
                                                    W interesie Polski lezy pokoj na bliskim Wschodzie,
                                                    ale bardziej popieranie Izraela niz drugiej strony.

                                                    Nie mam teraz czasu by Ci to tlumaczyc.
                                                    Polska polityke zagraniczna robia moi znajomi, a nie Twoi.
                                                    Nie nudz wiec i nie wystawiaj ocen, gdyz sie osmieszasz.
                                                    A po zmianie rzadu w Polsce polityka ta sie nie zmieni.

                                                    Zegnam, nie mam teraz czasu.



                                                  • schlagbaum Re: ograniczenie Niemiec dla dobra Europy 26.02.04, 14:39
                                                    goldbauin napisał:

                                                    > Polska polityke zagraniczna robia moi znajomi, a nie Twoi.

                                                    To redakcja "Dzialkowca przejela wladze w Polsce a ja nic o tym nie wiem ?

                                                    Napisz kiedy przeprowadzono te rewolte.
                                                  • goldbaum Re: ograniczenie jasia dla dobra Europy 26.02.04, 14:57
                                                    Schlagbaum! Nie osadzaj chemicznego jasia zbyt pochopnie, tylko dlatego, ze
                                                    fantazjowal o seksie z jakas kobieta z Kielc za plecami swojej zony!

                                                    Moze on rzeczywiscie ma znajomych, ktorzy "robia" "polska polityke zagraniczna".
                                                    Zebys sie tylko nie zdziwil jak Cimoszewicz osobiscie to potwierdzi!
                                                  • goldbaum ograniczenie chemicznego jasia dla dobra Europy 26.02.04, 14:51
                                                    goldbauin napisał:

                                                    > Pokonanie Niemiec, zmniejszenie ich, lezalo w interesie calej Europy.

                                                    Swietnie jasiu tyle tylko, ze "zmniejszenie" Niemiec nie lezalo wcale "w
                                                    interesie" Niemiec. "W interesie" Niemiec lezalo miedzy innymi podbicie Polski.
                                                    Jako ten, ktory "wygral" Niemcy mieli (wedlug ciebie) "prawo" do ustalenia
                                                    granic. Tak tez postapili. Czy cos sie nie zgadza?
                                                    Znasz pewnie spekulacje historykow niemieckich na ten temat, ze gdyby Hitler
                                                    poprzestal na Polsce, przeszedlby zapewne do historii jako jeden z najwiekszych
                                                    mezow stanu.
                                                    I gdybys ty wtedy wspieral swojego kanclerza, ktory "wygrywal" i dlatego
                                                    mial "prawo" do "ustalania granic", to byc moze zostalbys nawet gauleiterem!
                                                    To oczywiscie tylko spekulacje. Wtedy nikt nie mial pojecia, jak to wszystko
                                                    sie skonczy... I to bardzo rozsadne z twojej strony, ze dystansujesz sie od
                                                    tego losera Hitlera...Ale pomysl, jaka moglbys zrobic wtedy kariere, gdyby
                                                    poprzestal na Polsce i gdybys mogl mu to we wlasciwym momencie doradzic!

                                                    Byc moze zostalbys nie tylko gauleiterem ale nawet.... gubernatorem albo
                                                    dowodca jakiegos obozu koncentracyjnego??

                                                    > Wlasnie dlatego Niemcy staly sie normalnym krajem, gdyz sa ZA SLABE,
                                                    > aby komukowiek w Europie cokolwiek narzucic.

                                                    AAAcha.... chyba zaczynam rozumiec, dlaczego USA staja sie coraz bardziej
                                                    nienormalnym krajem.. i dlaczego darzysz je takim uwielbieniem.
                                                    Ciekawe, ciekawe :)

                                                  • cimoszewicz no coz chlopaki... co tu duzo gadac.. 26.02.04, 15:04
                                                    chemiczny jasio z Niemiec jest mi dobrze znany. Znam go od czasow studiow w
                                                    technikum gastronomicznym w Bialymstoku. Rowny gosc, choc troche nierowny pod
                                                    sufitem. Ale ma teraz ponoc jakiegos psa?

                                                    I my wlasnie... tego... razem robimy ta... jak tam...polska polityke
                                                    zagraniczna.

                                                    To tyle, zebyscie wiedzieli i przestali sobie z niego robic jaja.
                                                    A teraz sie odwalcie od mojego kumpla!
                                                  • goldbaum I co Schlagbaum, teraz ci glupio, co? 26.02.04, 15:06
                                                    .. a nie ostrzegalem cie? Nie osadzaj zbyt pochopnie jasia!
                                                    Ten facet ma wiele talentow i nie wszystko co pisze to lipa.
                                                  • schlagbaum Re: I co Schlagbaum, teraz ci glupio, co? 26.02.04, 15:30
                                                    goldbaum napisał:

                                                    > .. a nie ostrzegalem cie? Nie osadzaj zbyt pochopnie jasia!
                                                    > Ten facet ma wiele talentow i nie wszystko co pisze to lipa.


                                                    Wiem, ze Jasiowi Bozia talentow nie poskapila tylko, ze sa tak gleboko ukryte,
                                                    ze sam sie ich doszukac nie moze.
                                                  • goldbaum Re: jasiu moze nas jeszcze zaskoczyc... 26.02.04, 18:09
                                                    schlagbaum napisał:

                                                    > Wiem, ze Jasiowi Bozia talentow nie poskapila tylko, ze sa tak gleboko
                                                    > ukryte, ze sam sie ich doszukac nie moze.

                                                    Wszystko jeszcze przed nim. Ma przeciez dopiero 72 lat.
                    • goldbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:35
                      lee.miller napisała:

                      > Praworządność jest charakterystyczna dla tradycji europejskiej? Niby w
                      > odróżnieniu od tradycji amerykańskiej? Żartujesz, prawda? :)

                      Czy powaznie nie wiesz, jakie korzenie ma praworzadnosc amerykanska?
                      Zartujesz, prawda?

                      I czyzbys nie wiedzial, co z praworzadnoscia (obojetne czy europejska czy
                      amerykanska) mial wspolnego przykladowo podboj Iraku i oboz koncentracyjny na
                      Guantanamo?
                      Zartujesz, prawda?
                      • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:40
                        Masz zielone pojęcie o historii sztuki? :)
                        • goldbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:42
                          A czy ty masz zielone pojecie o.... seksie? :)
                          • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:43
                            W każdym razie nie mylę chłopców z dziewczynkami :))
                            • goldbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:48
                              Cieszy mnie to bardzo i serdecznie gratuluje.
                              • lee.miller Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 17:50
                                goldbaum napisał:

                                > Cieszy mnie to bardzo i serdecznie gratuluje.

                                To jeszcze - oby Ci się też udzieliło :))
                                • goldbaum Re: marcus.... i po co c to? 24.02.04, 18:04
                                  Serdeczne dzieki.
                                  Nigdy nie mialem z tym problemow i dlatego pewnie nie bylem z tego tak dumny
                                  jak ty.
                                  No coz. Niemniej jeszcze raz gratuluje przezyc, ktorych dostarcza ci fakt,
                                  ze "nie mylisz".

                                  :)
                                  • lee.miller rozumiem, że używasz słowa "nigdy" 24.02.04, 21:04
                                    w sensie metaforycznym? :)

                                    czy też to z Twojej strony autoironia? ;)
                                    • goldbaum slowa "nigdy" uzywam wyraznie i jednoznacznie.. 25.02.04, 09:30
                                      ...czyzbys mial az tak wielkie problemy ze zrozumieniem tego prostego faktu?

                                      To by w kazdym razie wyjasnialo, dlaczego w twoim przypadku centralnym
                                      zagadnieniem w zakresie seksu jest to, ze "nie mylisz chlopcow z dziewczynkami".
                                      :)

                                      Radzilbym poza tym jak najpredzej zmienic zainteresowania lub (jeszcze lepiej)
                                      od razu rozpoczac leczenie. Mysle, ze wiesz jaki tok postepowania przewiduje
                                      prawo wobec mezczyzn koncentrujacych swoje upodobania erotyczne na "chlopcach"
                                      i "dziewczynkach"?
                                      • lee.miller drogi goldbaumie :) 25.02.04, 22:10
                                        gdybym nie czytala Twpich postów wcześniej uznałabym powyższy za rzecz dziwną,
                                        ale tak - nie uznam :)

                                        posiadasz jakiśtam talent propagandowy (acz długa nauka jeszcze przed Tobą :))
                                        oraz poważne braki jeśli chodzi o wiedzę ogólną :)))

                                        dyskusja z Tobą jest dla mnie fenomenalnie wręcz ciekawa - mianowicie
                                        interesuje mnie jak daleko jesteś w stanie się posunąć ad personam w związku z
                                        faktem, że wyszedłeś w niej na ignoranta :)

                                        > Radzilbym poza tym jak najpredzej zmienic zainteresowania lub (jeszcze
                                        lepiej)
                                        > od razu rozpoczac leczenie. Mysle, ze wiesz jaki tok postepowania przewiduje
                                        > prawo wobec mezczyzn koncentrujacych swoje upodobania erotyczne
                                        na "chlopcach"
                                        > i "dziewczynkach"?

                                        drobna projekcja? ;)

                                        Twoja LM

                                        :)
                                        • goldbaum ....alez nie ma o czym mowic :) 25.02.04, 22:20
                                          "Projekcja"? Czyzbym to ja piszac na tematy seksu ograniczal sie do opisu
                                          doswiadczen i sukcesow na tym polu z "chlopczykami" i "dziewczynkami"?

                                          To nie ma nic wspolnego z posuwaniem sie "ad personam".
                                          Czy cos przekrecilem?
                                          • lee.miller Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 25.02.04, 22:47
                                            a gdzie ja "pisałam na temat seksu" i to jeszcze "ograniczając się do"???

                                            ale Ty masz fantazję....
                                            • goldbaum Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 26.02.04, 09:49
                                              ach i znow ta twoja twoja pamiec... :)

                                              Pytanie brzmialo:
                                              "czy masz zielone pojecie o seksie?"

                                              Twoja odpowiedz brzmiala:
                                              "w kazdym razie nie myle chlopcow z dziewczynkami"

                                              Jesli tak jednoznaczna odpowiedz na tak jednoznaczne pytanie nie ma nic
                                              wspolnego z pisaniem "na temat seksu"... :) to serdecznie wspolczuje.

                                              I jeszcze odnosnie "ograniczania sie"... Czyzby twoja odpowiedz na pytanie
                                              dotyczace wiedzy o seksie wyszla poza "dziewczynki" i "chlopcow"? Gdzie? :)
                                              • lee.miller Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 26.02.04, 23:04
                                                goldbaum napisał:

                                                > ach i znow ta twoja twoja pamiec... :)
                                                >
                                                > Pytanie brzmialo:
                                                > "czy masz zielone pojecie o seksie?"
                                                >
                                                > Twoja odpowiedz brzmiala:
                                                > "w kazdym razie nie myle chlopcow z dziewczynkami"
                                                >
                                                > Jesli tak jednoznaczna odpowiedz na tak jednoznaczne pytanie nie ma nic
                                                > wspolnego z pisaniem "na temat seksu"... :) to serdecznie wspolczuje.

                                                o tak :)
                                                a stwierdzenie "będzie lało" to dysertacja z dziedziny klimatologii :D

                                                ach, ta licealna skłonność do przesady miłośników pokoju ;D


                                                >
                                                > I jeszcze odnosnie "ograniczania sie"... Czyzby twoja odpowiedz na pytanie
                                                > dotyczace wiedzy o seksie wyszla poza "dziewczynki" i "chlopcow"? Gdzie? :)


                                                Hiba pomyliłeś fora ;D
                                                Służę linką do miejsca, gdzie zaspokoją Twoją ciekawość wszelką :)))

                                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=291
                                                • goldbaum Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 27.02.04, 11:16
                                                  lee.miller napisała:

                                                  > Hiba pomyliłeś fora ;D
                                                  > Służę linką do miejsca, gdzie zaspokoją Twoją ciekawość wszelką :)))
                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=291

                                                  Och "hiba" nie :))))))))
                                                  Sorry, jesli cie znow rozczaruje i nie skorzystam z twojej (jakze uroczo
                                                  zakamuflowanej :))))) oferty dialogu na te... "inne" tematy :)
                                                  • lee.miller Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 27.02.04, 17:40
                                                    goldbaum napisał:

                                                    > lee.miller napisała:
                                                    >
                                                    > > Hiba pomyliłeś fora ;D
                                                    > > Służę linką do miejsca, gdzie zaspokoją Twoją ciekawość wszelką :)))
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=291
                                                    >
                                                    > Och "hiba" nie :))))))))
                                                    > Sorry, jesli cie znow rozczaruje i nie skorzystam z twojej (jakze uroczo
                                                    > zakamuflowanej :))))) oferty dialogu na te... "inne" tematy :)


                                                    ach, to nieustanne wishful thinking w Twoim wykonaniu :)
                                                  • goldbaum Re: ....alez nie ma o czym mowic :) 27.02.04, 19:04
                                                    lee.miller napisała:

                                                    > ach, to nieustanne wishful thinking w Twoim wykonaniu :)

                                                    Przeciez pisalem juz... Nie plosz sie tak. Nikomu nie opowiem o tym linku,
                                                    ktory mi tak nieustannie podsuwasz.

                                                    Niech to bedzie nasza tajemnica, okay? :)
                • goldbaum Re: marcus.... i po co ci to? 24.02.04, 17:32
                  Z tradycja kultury jest nie inaczej jak z bluesem. Jesli tego nie czujesz, to
                  nie sposob tego wytlumaczyc. I ty tego nie czujesz.
                  Moglbym ci tu teraz oczywiscie cos pisac o znaczeniu poszanowania prawa,
                  respektu wobec slabszego, respektu wobec innych kultur, partnerstwie, prawach
                  czlowieka itd.... ale po co?

                  Czytaj lepiej o "legionach", ktore rozszarpuja i miazdza biale "myszki" i o
                  orlach, ktore tkwia glowa w ziemi irackiej... :)
                  Oto wlsciwa lektura dla ciebie.
                  • lee.miller nie z bluesem, tylko z jazzem :) 24.02.04, 17:38
                    i powiedział to L.Armstrong panie filozof :))
                    • goldbaum fajnie, ze masz tyle do powiedzenia... 24.02.04, 17:40
                      ... na temat wartosci kultury europejskiej :)
                      • lee.miller tak sobie myslę, że 24.02.04, 17:42
                        kiedy się chce uchodzić za eksperta od historii, to warto by wiedzieć takie
                        rzeczy :))
                        • goldbaum problem polega na tym, 24.02.04, 17:47
                          .. ze nie trzeba wcale byc ekspertem od historii, zeby rozumiec jak wielkie
                          znaczenie ma respekt i poszanowanie wartosci, ktore uksztaltowaly tzw.
                          cywilizacje zachodnia.

                          Zeby to rozumiec, wystarczy po prostu nie byc glabem kapuscianym.

                          :))
                          • lee.miller Co Ty powiesz? :) 24.02.04, 17:49
                            I Twoim zdaniem Europa, in gremio, owo dziedzictwo (połowiczne gwoli
                            sprawiedliwości) szanuje, a Stany nie?
                            • goldbaum no wlasnie - zabawne :) 24.02.04, 17:57
                              Daleki jestem od poslugiwania sie tak skrajnie uproszczonym wizerunkiem swiata,
                              w ktorych kontynenty lub kraje cos "szanuja" lub "nie".

                              :)
                              • lee.miller Re: no wlasnie - zabawne :) 24.02.04, 21:06
                                Za to bliski jesteś nierozumienia tekstu pisanego ;)

                                Polityka Ameryki to polityka aktualnej administracji amerykańskiej :)
                                Tłumaczenie takiej oczywistości jest trochę...hmmm...

                                :)
                                • Gość: J.K. goldbaum , kochanie IP: *.arcor-ip.net 24.02.04, 22:57
                                  trafiles, widze na powaznego przeciwnika?
                                  gratulacje.
                                  Tez myslalem, nie raz, aby potraktowac Cie powaznie.
                                  - jednak dopiero wtedy, gdy zmienisz nicka na NEUTRALNY...

                                  A poki co, mamy nieustajacy cabaret.
                                  I tez jest wesolo.
                                • goldbaum Re: no wlasnie - zabawne :) 25.02.04, 09:56
                                  Za to ty nie tylko jestes bliski. Ty po prostu nie wiesz co piszesz... :)

                                  Czy moze wedlug ciebie "dziedzictwo" cywilizacji zachodniej i "oczywiscie"
                                  "aktualna"(!) "polityka Ameryki" - to to jedno i to samo? :)
                                  No coz... hmmm...
                                  Dzordzi by sie ucieszyl, gdyby sie dowiedzial o tym, ze istniejesz :)

                                  Napisz do niego majla i opisz odkrycie, ktorego dokonales :)
                                  • j-k goldbaum, chlopcze, smutny jest ten Swiat 25.02.04, 10:41
                                    - dla Ciebie naturalnie...

                                    1. Posuwasz sie do grozb karalnych (nie jest istotne, czy zamierzales je
                                    spelnic, czy nie, grozbas katralna pozostaje grozba).
                                    2. Admini, przez skasowani watku przypominaja ci, ze piszesz na wrogim Ci forum.
                                    3. Amerykanie (lekcewazac "wartosci cywilizacji zachodniej") nie szanuja
                                    integralnosci terytorialnej niepodleglego Iraku.
                                    Wiecej, wyganiaja niewygodnego im juz Saddama.
                                    4. Izrael, nie szanuje praw Palestynczykow do calego West Bank-u
                                    i wygrawszy 3 wojny, czesc im po prostu zabiera...

                                    Powiedz, chlopcze, czy Ty jeszcze masz sile co dzien rano wstawac
                                    z lozka i wszystko to ogladac?
                                    • goldbaum na twoim miejscu tez bym tak to widzial jasiu... 25.02.04, 13:45
                                      Gdybym wiedzial biedaku, ze wpadniesz w tak przerazliwa panike.... i z
                                      podziemia bedziesz wyszukiwal w internecie stony o "podstawach prawnych" i
                                      grozbach kaalnych" :).....
                                      Sorry, sorry ale jak widac taka jest zaplata za dobrze pojeta chec pomocy....

                                      Czasami mysle sobie, ze ty wcale nie masz 72 lecz najwyzej 6 lat jasiu....
                                      No bo jak to widziec, skoro moja chec pomocy interpretujesz jako "grozbe
                                      karalna" :)

                                      Problem polega z toba na tym jasiu, ze masz leb jak sito. Nie tylko ciagle
                                      zapominasz jak sie nazywasz ale rowniez to, jak inni pomagali ci sobie to
                                      przypomniec i przede wszystkim to, ze wszysto zaczelo sie od tego, ze swoje
                                      imie i nazwisko jak i miejsce zamieszkania podales juz tutaj kiedys TY SAM do
                                      publicznej wiadomosci! Jak mozna byc tak durnym?

                                      Ty jestes sam dla siebie najwieksza "grozba karalna" jasiu....
                                      Gdybym nie wiedzial z kim mam do czynienia to dopisalbym: postaraj sie to
                                      zrozumiec i ZAPAMIETAC jasiu.....
                                      No ale wiem z kim mam do czynienia i dlatego tego nie napisze.....

                                      Wez czopek i glowa do gory..
                                      • j-k goldbaum, chlopcze, wiem, ze Ci glupio 25.02.04, 14:31
                                        uzywanie grozby karalnej, chlopcze, jest, po pierwsze, niegodne.
                                        Podawanie (samemu) nazwiska i miasta zamieszkania, to nie to samo, co
                                        personalna identyfikacja w postaci podania adresu domowego i numeru telefonu...
                                        Nie Goldbaum, nie przerazilem sie, poniewaz skadinad wiem, ze Admini,
                                        maja Cie w czulej opiece.
                                        Dobrze, ze i Ty sie o tym dowiedziales, co bez watpienia znaczaco i pozytywnie
                                        wplynie na Twoja kindersztube.

                                        Aha, nie mam, niestety, na imie_Jasio...
                                        A poziom Twoich atakow "ad personam" zaczyna zblizac Cie niebezpiecznie
                                        do Tomsona.

                                        Ale darujmy sobie te uwagi "na marginesie".
                                        Widzisz , chlopcze, Swiat zmierza dokladnie w przeciwnym kierunku , nizbys
                                        sobie tego zyczyl (polecam moj post z godz 11.14),
                                        a US Army pozostanie w Iraku jakies... 30 lat.
                                        Koncerty rockowe stana sie w Bagdadzie zjawiskiem NORMALNYM
                                        (jeden, bardzo udany, odbyl sie tam wlasnie ostatnio).

                                        Jeszcze raz powiadam Ci, chlopcze: znajdz sobie normalnego nicka
                                        i bedziesz traktowany przeze mnie, jak Mirmil...
                                        Grzecznie i co najwyzej z lagodnym ironicznym usmieszkiem.


                                        • goldbaum och jasiu... :) 25.02.04, 16:16
                                          Przeciez juz nie raz pisalem ci, ze nie moge byc ciagle tym jednym jedynym,
                                          ktory cierpliwie wysluchuje twoich starczych postekiwan... Miej Boga w sercu!

                                          Oczywiscie, ze publiczne podawanie (samemu) nazwiska, miejsca zamieszkania,
                                          miejsca pracy i szczegolow zycia prywatnego (w tym detali nawet nieznanych
                                          wlasnej zonie) to nie to samo, co podanie adresu i numeru telefonu....
                                          Ale jesli jest sie juz na tyle skonczonym kretynem i o tym wszystkim publicznie
                                          pisze, to nalezy sie chyba liczyc z tym, ze ktos w kilka sekund ustali
                                          pozostale dane...?
                                          Prawda jasiu?

                                          Takie to proste. I co poczniesz, jesli ktos, kiedys te (dzieki tobie samemu)
                                          ogolnie dostepne dane zaserwuje na forum a moze i nie tylko? Co wtedy
                                          poczniesz? Poskarzysz sie? I co myslisz sie stanie? Znow wszyscy beda sie z
                                          ciebie tylko nabijac. I po co ci to?

                                          Czy nie prosciej wziac sie w garsc i uwazac co i jak sie pisze? Wiem, ze dla
                                          kogos takiego jak ty nie jest to proste ale probuj!

                                          Dlaczego jestes taki smutny, ze "niestety" na imie nie masz jasio?... Janusz to
                                          przeciez tez piekne imie! Jakby nie bylo... Na mnie mozesz liczyc. Osobiscie
                                          nadal bede tytulowal cie "chemiczny jasio".
                                          Duzo lepiej do ciebie pasuje.... Tak uwazam.

                                          P.S. Nie wiem co masz na mysli fabulujac cos o adminkach. Swietnie sie
                                          rozumiemy z piessna i (nie uwierzysz!) nawet sie nawzajem respektujemy.
                                          I to nie od dzis.

                                          Wez czopek i wyjdz na spacer. I nie miej zalu, jesli ten lub inny twoj list
                                          pomine milczeniem.... Powinienes sie w koncu troche usamodzielnic i rozejrzec
                                          sie za innymi osobowosciami, mogacymi byc dla ciebie wzorcem...
                                          • lee.miller Ty masz z nim jakiś problem emocjonalny... 25.02.04, 22:51
                                            narzeczoną Ci uwiódł czy jak?
                                            • goldbaum chcesz sie zalapac? :))))))))) 26.02.04, 10:21
                                              Chemiczny jasio jest do wziecia!
                                              Mezczyzna w kwiecie wieku, dopiero 72 lata, zyje sobie jak paczus na Zachodzie,
                                              ma swietny rower i psa, ktory regularnie wyprowadza go na spacery.
                                              Zona nie musi o niczym wiedziec...

                                              Napisz do niego. Z pewnoscia znajdziecie mase wspolnych tematow.

                                              :)
                                              • lee.miller co też Ty powiesz, hihihi ;)))) 26.02.04, 22:56
                                                Chcesz dobrej rady dziecię? ;)

                                                Jak do kogoś nieznanego sobie na forum publicznym piszesz, uwierz i przemyśl
                                                fakt, że naprawdę jest Ci nieznany - on i jego pozaforumowe relacje z ludźmi,
                                                które mogą mieć charakter służbowy, rodzinny albo przyjacielski. Można bowiem
                                                łatwo wyjść na idiotę, zakładając, że nikt nikogo nie zna realnie :DDD
                                                • goldbaum jestem wzruszony hihihi ;)))) 27.02.04, 11:27
                                                  Niemniej mozesz mi zaufac! Pierwszego kroku przeciez juz dokonaliscie?
                                                  Czyzbys chemiczny jasio cie rozczarowal, zawiodl? Hmmm.. nie bylby to pierszy
                                                  raz... On w kazdym razie byl toba zachwycony! A to juz przeciez cos, nie?

                                                  No ale z koleji, jak sobie tak pomysle.... Przy twoim zapatrywaniu na swiat i
                                                  te inne rzeczy.. nie mozna wykluczyc, ze mezczyzni (nawet ci 72-letni)
                                                  generalnie "nie walcza o zadne warosci", a wszystko u nich "sprowadza sie"
                                                  tylko do jednego... Oczywiscie "odwoluja sie" do uczuc, "poniewaz tak ten rynek
                                                  dziala". Ale ty zapewne uwazasz, ze jesteś "trochę" za duza, "żeby wierzyć"
                                                  w "to wszystko...
                                                  Czy "nie ma to zresztą" tez "żadnego związku z nieuczciwością"?

                                                  :)
                                                  • lee.miller Re: jestem wzruszony hihihi ;)))) 27.02.04, 17:41
                                                    wielce jest to pokrętny wywód - orientalny w formie oraz treści, hihihi ;)))
                                                  • goldbaum Re: jestem wzruszony hihihi ;)))) 27.02.04, 19:06
                                                    lee.miller napisała:

                                                    > wielce jest to pokrętny wywód - orientalny w formie oraz treści, hihihi ;)))

                                                    Cieszy mnie niezmiernie, ze potrafisz docenic orientalne "walory" swojej
                                                    tworczosci, ktora li tylko zacytowalem :)))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • Gość: jarek-nudziasz Chcesz fakty to je masz. IP: *.fastres.net 28.02.04, 07:46
                                      Czego Split zapomnial w dobrej wiarze podac-
                                      Autor: Gość: jarek-nudziasz IP: *.fastres.net
                                      Data: 27.02.2004 23:00

                                      + dodaj do ulubionych wątków

                                      + odpowiedz na list
                                      - 15 kwietnia 1936 roku, grupa arabow organizuje mala masakre kolo Tulkarm
                                      zabijajac 3 Zydow.
                                      - 19 kwietnia 1936 grupa arabow pod wodza Fahri Nashashidi w Gaffiee zabijaja
                                      9 Zydow i ciezko rania okolo 60-ciu.
                                      - 25 kwietnia 1936 roku powstaje wyzsze komando arabskie do walki przeciwko
                                      Zydom na czele ktorego staje Amin al-Husayni
                                      - w tych samych dniach szlachetni araby podzucili 41 bomb w giaffie, 35 w Haifie,
                                      - 16 maja 1936 roku, jeden dobry pokojowy arab strzela do Zydow wychodzacych z
                                      kina ,zabijajac 3 i raniac 2.
                                      - w tych samych dniach araby nie mogac dalej zabijac Zydow,ktorzy zaczeli sie
                                      bronic niszcza 200 tys drzew posadzonych przez Zydow ( tak samo zrobili
                                      Rzymianie w roku 133 ne, wycinajac wszystkie drzewa), bo wedlug starego
                                      szlachetnego prawa arbskiego ,Zydzi jak "chronirni" przez Islam nie mieli
                                      prawa do cienia.

                                      od 7 sierpnia 1936 roku Anglicy sprowadzaja z Egiptu 20 tys zolnierzy , wydaja
                                      bron Zydom i terror arabski powoli cichnie.

                                      zapomnialem tez dodac, ze jak zwykle solidarnosc arabska sie presenta ,jesli
                                      chodzi o mordowanie Zydow i w koncu lata 1936 roku okolo 560 ochtnikow
                                      arabskich z Iraqu, Syrii i Transjordani sie przedostaje na polnocy Samatri pod
                                      wodza bylego oficera osmanskiego Fawzi-al-Qawuqli ( doradca Ibn Sauda)i bierze
                                      jak zwykle aktywny udzial w napadach na Zydow.

                                      Potem przyszly rokowanie ,ktore araby jak to jest w ich obyczaju zerqwaly i
                                      zaczeli od nowa.
                                      W calym roku 1937 araby przeprowadzili okolo 143 napadow na osiedla zydowskie
                                      zabijajac 97 osob i raniac ponad 100.

                                      W roku 1937 zaczela sie odpowiedz Irgunu i pierwszy ich atak ma miejsce w
                                      Jerusalemie 11 listopada.



                                      Pozatym o NZ , bylo podobne do ich argumentow z Wojny domowej w Nigerii( jesli
                                      to mozna nazwac wojna domowa ,jak musulmani morduja chrzescijan to jest wojna
                                      domowa a jak ktos sie zaczyna bronic to od razu ludobojstwo biednych
                                      islamistow)) , ze Israel przeszkadza im musulmanom w Nigerii w pokojowym
                                      rozpowszechnieniu Islamu.
                    • didjeridu Re: nie z bluesem, tylko z jazzem :) 25.02.04, 00:56
                      lee.miller napisała:

                      > i powiedział to L.Armstrong panie filozof :))

                      Jazz rowniez ??

                      Skad biora ludzie na to wszystko czas ?
                      Cos robie nie tak.
              • marcus_crassus krytykowalem bo to byla zla polityka 24.02.04, 17:15
                teraz US przejeli pelna kontrole nad bliskim wschodem.to US decyduja kto tam
                moze wejsc etc.wiec europa sama przegrala na wlasne zyczenie.

                przestan pieprzyc goldbaum,Czyrak i Szreder uwazali ze uda im sie zatrzymac
                inwazje i grali na ta karte liczac na jakies profity.

                przegrali,US zrobilo swoje,teraz US decyduja o losie regionu.

                polityka UE w obecnej formie to polityka impotencji,brak wspolnej polityki
                obronnej,brak koncepcji etc...

                albo UE bedzie grala razem z US albo sie bedzie coraz bardziej
                marginalizowac.US sie jeszcze wzmocnia a UE dalej oslabnie.ten sojusz bedzie
                coraz bardziej nierowny,w koncu UE przestanie byc US potrzebna i nawet nie
                bedzie co mogla marzyc o rownoprawnym statusie ktory obecnie jest jeszcze
                mozliwy.

                gdyby UE wziela udzial w inwazji na irak kontrolowala by teraz go razem z US i
                silnie weszlaby na obszar bliskiego wschodu...

                czy sadzisz ze arabowie licza sie bardziej z UE dlatego ze nie atakowala
                Iraku???bzdura,licza sie konkrety,arabowie licza sie z tymi ktorzy maja cos do
                gadania a wiec z US,a z UE licza sie wtedy jak ta UE ma takie samo zdanie jak
                oni,inaczej maja UE w dupie.

                ale Szreder zaplaci cene za swoja glupote - CDU go zniesie.

                Czyrak zas zrobil rzecz megaglupia.w iraku nie ma nic do gadania,a arabow sobie
                zrazil i tak religia...

                to sie nazywa glupota...

                jak komus dasz cukierka a potem go chlapniesz w pysk to strasznie glupio
                robisz...
          • j-k goldbaum, by the way, chciales popelnic przestepst 24.02.04, 15:45
            przestepstwo?
            chlopcze, znajomi mi wlasnie doniesli, ze miales zamiar podac publicznie
            moj prywatny adres i telefon...
            W mysl ustawy o ochronie danych osobowych, jest to przestepstwem.
            Nieladnie, chlopcze...

            a oto podstawa prawna:
            www.giodo.gov.pl/144/
            Twoj, jak zawsze, Dr. J.K.
            • schlagbaum Re: goldbaum, by the way, chciales popelnic przes 24.02.04, 16:07
              j-k napisał:

              > Twoj, jak zawsze, Dr. J.K.


              dr (= doktor) dra, drowi, drem, drze; drowie a. dr dr, drów, drom, drami; w
              przypadkach zależnych lp też z kropką: dr., np. z dr. Nowakiem; o kobiecie –
              ndm, w przypadkach zależnych bez kropki, np. z dr Kowalską
              dr hab. (= doktor habilitowany)
              dr med. (= doktor medycyny)
              dr wet. (= doktor weterynarii)
              dr n. med. (= doktor nauk medycznych)
              • lee.miller hihihi ;) 24.02.04, 17:19
                schlagbaum napisał:

                > j-k napisał:
                >
                > > Twoj, jak zawsze, Dr. J.K.
                >
                >
                > dr (= doktor) dra, drowi, drem, drze; drowie a. dr dr, drów, drom, drami; w
                > przypadkach zależnych lp też z kropką: dr., np. z dr. Nowakiem; o kobiecie R
                > 11;
                > ndm, w przypadkach zależnych bez kropki, np. z dr Kowalską
                > dr hab. (= doktor habilitowany)
                > dr med. (= doktor medycyny)
                > dr wet. (= doktor weterynarii)
                > dr n. med. (= doktor nauk medycznych)

                Panie, ale "dr" musi być polski... :D
            • goldbaum paniczny strach chemicznego jasia... 24.02.04, 16:20
              teraz wreszcie rozumiem, dlaczego na tak dlugo zniknales z forum.....
              Autentycznie balem sie, ze umarles. W twoim wieku to przeciez kwestia dni...

              Niezlego stracha musialem ci narobic biedaku.
              "Przestepstwo" he he...sorry, sorry staruszku.... Ale musze cie pocieszyc.
              Twojego dokladnego adresu i numeru telefonu nawet nie znam ale jestem pewien,
              ze jesli publicznie o nie poprosze, to dostane od tych, ktorzy je znaja.

              Obiecuje ci jasiu (i psu twojej niemieckiej sasiadki), ze bede myslal
              o "podstawie prawnej" gdy opublikuje je (wraz z najciekawszymi twoimi
              wypowiedziami) w jakiejs kawiarence internetowej w Radomiu albo Pultusku.
              A moze to wcale nie bede ja?


              ;)
              • j-k any questions, more? 24.02.04, 16:32
                goldbaum, chlopcze,

                budujesz ten mur, czy tez nie?

                poniewaz dostrzegam, ze masz pewne rozterki...???
                • goldbaum och jasiu.... 24.02.04, 16:40
                  Czy musze sie znow odpisywac na twoje postekiwania? No chyba nie...
                  Przeciez ci napisalem, ze nie mam ani adresu ani numeru. Chociaz kto wie...
                  Moze powinienem sprawdzic skrzynke, czy cos nie przyszlo? ;)

                  Rozluznij sie. Spokojnie chlopie... Przejdz sie na spacer.

                  Jaka macie pogode w Akwizgranie?
        • Gość: Tomson Re: my = europejczycy... HAHAHAHAHAHAHA!!! ;oD IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 15:27
          Świetne crassula, naprawdę świetne! ;oD
          Ty proamerykański lizodup, nienawidzący Francji i Niemiec, rozradowany w niskim
          wzroście gospodarczym UE i rozemocjonowany kwartalnym sukcesem USA nazywasz się
          Europejczykiem??????????? ;o)
          Crassula nie rób sobie jaj...

          marcus_crassus napisał:

          > a nie poczuwasz sie do bycia europejczykiem???to po co piejesz o UE???poza tym
          Niewiem czy zauważyłeś ale nie mieszam zdarzeń historycznych ze współczesnością.
          UE i jej protoplastki to druga połowa XX wieku, a dla Polski przełom tysiącleci
          i tylko w tym okresie można mówić o czuciu się Europejczykiem. Kiedyś były inne
          czasy, Niemcy,Austria,Szwecja,Rosja to byli nasi śmiertelni wrogowie, mieliśmy
          swoje silne państwo, nie było mowy o byciu Europejczykiem w takim ujęciu jak
          dzisiaj.

          > jak nie prowadzilismy wojen zaborczych to ci bylo zle,a jak teraz prowadzimy
          > jedna w iraku to znow ci zle.zdecyduj sie na cos.
          Inne czasy, inna mentalność. Co kiedyś było dopuszczalne, dziś jest karygodne.
          Poza tym okupacja Iraku nie daje ŻADNYCH KORZYŚCI POLSCE!!! O wiele bardziej
          opłacał nam się niepodległy Irak lat 70-ych i 80-ych, na który zbijaliśmy
          kokosy. Dziś polscy najemnicy walczą nie w imię własnej ojczyzny, lecz obcego
          państwa, które nic tylko nam szkodzi!

          > nie mozna tak pieprzyc.albo jestes za komuna albo jestes za UE.nie da sie tego
          > pogodzic pajacu.UE razem z USA obalala komune oszolomie.i caly czas zimnej
          > wojny byla w obozie ktory walczyl z komuna ramie w ramie.panstwa Europy
          > zachodniej sa tak samo wspoltworcami zwyciestwa nad komuna i ZSRR jak USA.
          Jesteś prostak crassula, dla ciebie świat jest czarnobiały, a wszystko jest
          prostacko proste, nie potrafisz myśleć i rozumować. Nie potrafisz pojąć idioto
          że można popierać tylko niektóre rozwiązania komunizmu i kapitalizmu. Tego typu
          bezmyślne prostactwo jakie reprezentujesz to pewnie główna przyczyna debilizmu
          jaki tu na forum reprezentujesz.
          Na dzień dzisiejszy najlepsza dla Polski była komuna. Jednak do komunizmu nie
          ma już powrotu, więc jedynym wyjściem na dziś jest UE.
          Czasy zimnowojennego wasalnictwa Europy, gdy ci debile wierzyli w amerykańskie
          zabobony o wojującym komunizmie pragnącym zniszczyć cały świat, minęły już
          bezpowrotnie. Dziś UE dąży do pełnej niezależności politycznej i gospodarczej.
          Jest kwestią góra 10 lat gdy UE i USA będą rywalizować między sobą na każdym
          polu, a kwestią kilku lat jest zacieśnienie współpracy miedzy UE i Rosją.

          > jak nie ma wojen zaborczych to ci zle,teraz jak atakujemy z sojusznikami Irak
          > znow ci zle...
          USA to nie sojusznicy! To są dla nas tacy sojusznicy jak Rosja podczas wojny
          północnej. Z brudnej napaści na Irak nie mamy żadnych korzyści.
          Zresztą jak już napisałem inna była mentalność w XVI,XVII i XVIII wieku, a inna
          jest dzisiaj. Ale idę o zakład że ty tego nie jesteś w stanie pojąć.

          > tomson,przestan w koncu pieprzyc i starac sie zwracac na siebie uwage coraz to
          > wiekszymi durnotami bo juz sam sie gubisz i nie wiesz o czym piszesz.
          A ty zacznij myśleć, rozumować, analizować. Posługujesz się prostackimi w swej
          banalnej postaci schematami. Niektóre kwestie wogóle przekraczają twój poziom
          rozumowania.
          • marcus_crassus ty jestes megadurny 24.02.04, 16:33
            1)europa jako wspolnota pewnych kultur istnieje od bardzo dawna.to europejczycy
            podbijali i odkrywali swiat.

            2)durniu i taki mikroskopijny rozwoj UE bedzie mial miejsce tak dlugo jak nie
            zostana usuniete wszelkie resztki lewactwa z europy..wiec jest ok...ale europa
            moze przyspiesz,pod warunkiem z zarowno niemcy jak i inni resztki lewactwa
            usuna.to sie juz dzieje.

            3)ty jestes niedorozwiniety.masz umysl 3 letniego dziecka i na takim poziomie
            sie znajdujesz sieroto.

            polityka to nie mecz pilkarski obdarty oszolomie.tutaj nie ma druzyn ktore ze
            soba rywalizuja.

            jak europa ma rywalizowac z US jesli sila napedowa jest kapital???

            a kto ma z kim rywalizowac jesli kapital obecnie nie ma "narodowosci"..firma X
            bedaca nominalnie firma z europy ma udzialowcow z US a firma z US udzialowcow z
            UE.kto ma z kim rywalizowac osle???

            rywalizacja to moze byc jak sobie czyrak zagra z bushem w bierki bo na innym
            poziomie rywalizacji nie bedzie.

            i nie mow mi o mysleniu,absolwent jakiegos nedznego slupskiego technikum a
            obecnie student kierunku technicznego o minimalnej znajomosci podstaw
            ekonomii,historii oraz angielskiego czego dajesz non stop przyklady naprawde
            nie stanowi dla mnie dyskutanta.chyba nie rozumiesz -> chciec nie znaczy "moc"

            a Europa zmierza w kierunku Stanow Zjednoczonych bis.

            ty juz sam nie wiesz co "popierasz"..raz jest to socjalizm ale z drugiej strony
            caly czas piszesz ze UE jest ok.przeciez kraje unii w rownej mierze zwalczaly
            twoj chory ustroj jak US i walczyly ramie w ramie z czerwonym imperium.

            raz popierasz Niemcy choc te same niemcy wlasnie odwracaja sie od modelu ktory
            mialby jakiekolwiek nalecialosci socjalne a lewaki demonstruja w niemczech
            przeciwko tym zmianom.

            sam nie wiesz o czym piszesz.to dlatego ze nigdzie nie byles i nic nie
            wiesz.zaczales pisac tutaj swoje wypociny nie majac elementarnego pojecia o
            swiecie i stad wychodzi taki chaos.

            to co piszesz to nawet nie merytorycznie banialuki.zaprzeczasz sam sobie w
            kazdym poscie.

            typowy przyklad twoje nieuctwa i braku logiki to jak zaczales sie cieszyc ze
            niemcy nie chca turcji w UE a ty uargumentowales to ze w turcji sa wojska
            US...tymczasem przeciez wlasnie turcji nie chcial kraj w ktorym jest najwiecej
            wojsk US...

            cale twoje brednie to podobny zbior bezsensow i logicznych niedorzecznosci.
            • ogniomistrz Re: ty jestes megadurny 24.02.04, 16:40
              A radziłeś mi żeby nie reagować na posty Tomsona!
              :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • ogniomistrz To oczywiście ja abstrakt2003 :) 24.02.04, 16:42
                Mam dwa nicki!
                Są miejsca w których używan ogniomistrza!
                Właśnie z takiego przybywam :)
                Pozdrawiam!
                abstrakt vel ogniomistrz
    • goldbaum Re: do jarka 24.02.04, 13:42
      marcus_crassus napisał:

      > jarek,szczerze,daruj sobie z tymi arabami
      > nie mozna wszystkiego sprowadzac do arabow.

      Wlasnie jarek.
      Lepiej wszystko sprowadz do zwyciezkich legionow, ktore rozgniataja i masakruja
      lewackie biale myszki albo do orla, ktory wbil sie wlasnie glowa w iracka
      ziemie i majta nieopierzonym dupskiem.

      Szczerze jarek. Nie mozna wszystkiego sprowadzac na arabow.
      Taki Hitler to byl przeciez niemiec i do tego lewak.
    • Gość: jarek-nudziasz Dlaczego nie moge pisac tego co mnie smieszy. IP: *.fastres.net 24.02.04, 22:28
      Jak dlugo araby mnie smiesza ich glupota tak dlugo bede o nich pisal, inne
      rzeczy mnie tak jak oni nie smiesza.
      Widze ,ze twoja znajomosc Arabow opiera sie na tym co ci opowiada CCCP, jak ci
      to wystarcza to juz twoja sprawa.
      Bo jezeli wymordowanie 1/ 3 ludnisci jakiegos kraju jest malo, to nie wiem co
      tutaj powiedziec.
    • Gość: jarek-nudziasz My Zydzi albo My czesi. IP: *.fastres.net 24.02.04, 22:36
      Bo Zydzi ostatni najazd, ktory planowali im zabronili zrobic Rzymianie ( na
      Egipt w latach 2 wieku pne.) a Czesi ostatni raz , kiedy kogos najechali bylo to
      w czasie wojen Husyckich ( ktore tez nie wywolalismy, bylo nie bylo, bylismy
      niepodleglym krolestwem i Cesarz mogl sobie siedziec u siebie).

      Jak nie widzisz dzisiaj negatywnych skutkow najazdu arabow na ich sasiadow, to
      juz twoja sprawa.
    • Gość: jarek-nudziasz A to spadlo z nieba , albo jest wynikiem od roku IP: *.fastres.net 24.02.04, 22:40
      1512 agresji arabskij w Indochinach.

      Strach przed Szlachetnymi i ich pacholkami.

      Thailand sie boi, zgadnijcie kogo, to juz jakas
      swiatowa zaraza, bac sie Wiernych i Szlachetnych i co chce wybudowac na
      granicy z Malasja --Wielki Mur.
      bo w trzech provicjach muslimskich Thailandu musulmani uprawiaja ich narodowy
      sport - mordowanie i podpalanie swiatyn i szkol.

      Terrorfrygt i Thailands muslimske provinser
      (politiken.dk/VisArtikel.iasp?PageID=307816)


      I Thailands tre sydlige provinser har drab, ildspåsættelser og bombetrusler
      ført til undtagelsestilstand. Myndighederne frygter, at grupperinger med
      tilknytning til al-Qaeda står bag urolighederne.

      I august i fjor blev en af Osama bin Ladens nærmeste medarbejdere, kaldet
      'Hambali', arresteret i Thailand. I årevis havde han befundet sig i skjul i en
      landsby i Malaysia, tæt ved den thailandske grænse. Et stort netværk af
      terrorister menes at operere i dette grænseområde.

      Thailands regeringschef Thaksin Shinawatra har netop foreslået opførelse af en
      'sikkerhedsmur' (efter israelsk forbillede) langs grænsen til Malaysia.


      • marcus_crassus o co chodzi... 25.02.04, 04:53
        jarek,rozpisz do granic szczegolowosci agresje arabskie przeciwko
        izraelowi.bede czytal z ciekawosci.rozpisz jak jordanczycy mordowali
        palestynczykow.bede czytal z ciekawoscia.rozpisz jak reolucjonisci iranscy
        mordowali rodakow.wszystko ok...

        ale pisz osobne tematy.

        po prostu w zwiazku z powodzia w NZ arabowie nie pasuja i juz.

        z checia przeczytam 1000 postow o tym jak arabowie agresywnie zachowywali sie w
        stosunku do izraela przed 1967.podaj ciekawe dokumenty,akty prawne...

        ale jak czytam o atabach w NZ to po prostu to nie ma sensu.o to mi chodzi i juz.

        atabowie sa w atabowie.nie w NZ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka