Dodaj do ulubionych

STRACONE POKOLENIE

IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 02.03.04, 14:56
We wspomnianym juz pare razy przeze mnie Archiwum Delegatury WINu (Dzial II
A), znajduje sie, m.in., pewien dokument zdobyty na sowieckim okupancie
przez polskie podziemie w 1945 r. Jest to koreferat plk.Andruszczenki,
czlonka KGB, wygloszony na zebraniu "tajnego aktywu PPR w Katowicach" na
temat sytuacji w Polsce i w swiecie.
Juz sam fakt, ze koreferat ten wyglaszal czlowiek, tkwiacy w tajnej
wywiadowczej sowieckiej organizacji do rownie "tajnego aktywu partyjnego" w
Katowicach nasuwa podejrzenie, ze zawieral on (co jest prawda) rzeczy, ktore
mialy pozostac tajne dla ogolu.
Jedno zdanie w koreferacie zachowuje nadzwyczajna swiezosc mysli i da sie
ono odniesc do czasow najnowszych, pomimo ze byly to ponure czasy
stalinowskie. Nadzwyczajna akualnosc mysli stalinowskiego kagiebisty
zauwazyla w latach 80-tych, premier W.Brytanii, Margaret Thatcher, cytujac ja
w parlamencie brytyjskim z podaniem zrodla co daje nam powod do dumy jako,
ze byl to nasz polski - pomimo sowieckiej okupacji - wklad w obrone Wolnego
Swiata przed sowieckim agresorem.

Zacytujmy ten fragment:

"(…)Taktyka Stalina jest genialna i niezawodna. Nim rusza na pozycje
kapitalistycznego swiata miliony radzieckich zolnierzy-musza przed nimi isc
tysiace naszych agentow, miliony pieniedzy, bibuly. Nasza agresja jest wpierw
agresja moralna -nim stanie sie militarna, wpierw obezwladnia -pozniej
dobija. Srodek do tego celu: wszczepic doktryne komunistyczna oslabiajac
moralnie, wykazujac, ze pokoj lezy w interesie ludu pracujacego, a do wojny
pra fabrykanci, paralizowac odpornosc na nasza propagande, a w koncu
rozsadzic wszystko od wewnatrz.(…).

Niezaprzeczalnie Stalin byl geniuszem zla, ale formulowal on tylko na
komunistyczny sposob to, co bylo znane i wykorzystywane praktycznie w
Europie przed nim, a mianowicie : sile propagandy. Po raz pierwszy w ogromnej
skali uzyto jej w latach I w.sw. przez wszystkie zamieszane w te wojne
strony, powtorzono w latach II w.sw., w okresie powojennym("zimnej wojny") i
stosuje sie dzis.
Propaganda jest bowiem najwazniejsza czescia wojny psychologicznej: jest
organizowana przez rozmaite departamenty propagandy, ministerstwa propagandy,
informacyjne biura wojenne, biura prasow rzadow , czyli przez wszystkie te
instytucje, ktore Orwell nazywa ogolnie Ministerstwem Prawdy.W dzisiejszym
swiecie nowym poteznym srodkiem propagandy stal sie Internet -reszta
pozostala bez zmian tak samo, jak bez zmian pozostala kolejnosc przyszlych
planowanych przez dyspozycyjne osrodki wydarzen. Czyli najpierw, w
awangardzie, idzie propaganda a pozniej - zolnierze.

Klasyczna ksiazka na temat propagandy wojennej i propagandowych klamstw w
okresie Iw.sw. Jest ksiazka Arthura Ponsoby : "Falsehood in War-Time"(London,
1928). Ksiazka jest swietnie udokumentowana i zawiera ogromna ilosc faktow-
przytoczenie chocby tylko kilkunastu zabraloby zbyt wiele miejsca, ale pare
przykladow, uswiadamiajcyh nam z niezwykla ostroscia wieczna aktualnosc
klamstw serwowanych przez propagandowe instytucje, prztoczyc nalezy.
Prasa brytyjska drukowawala np. wtedy wprost fantastyczne historie,
calkowicie wyssane z palca informacje, rozpowszechniala plotki i
niesprawdzone relacje "naocznych swiadkow", a inne, drobne wydarzenia -
wyolbrzymiano. I tak zupelnie "prawdziwie" pisano o …zolnierzach rosyjskich w
Anglii, o pielegniarkach belgijskich, ktorym zolnierze niemieccy obcieli
piersi, o belgijskich dzieciach, ktorym obcinano rece…Jedna gazeta zamiescila
nawet rysunek zolnierza niemieckiego, jedzacego obciete tym dzieciom rece.
Inne znow szeroko rozpisywaly sie o kanadyjskim zolnierzu przybitym do sciany
bagnetem -zolnierz ten(a moze jakis inny)w innych, jak najbardziej szacownych
dziennikach brytyjskich, zostal przybity do krzyza, z ktorego zdjeto figure
Chrystusa.Zolnierzy brytyjskich pozbawiano jezykow i motyw ten, jak bumerang
powrocil na lamy prasy niemieckiej -to niemieckim zolnierzom wyrywano jezyki…
itd., itp.

Wstep ten byl konieczny przed zapoznaniem sie z raportem organizacji o nazwie
Honest Reporting, zajmujacej sie prostowaniem notorycznych klamstw
propagandowych serwowanych przez swiatowe koncerny masmedialne, jak rowniez
klamstwa wysmazane przez propagandzistow arafatowskich.
www.honestreporting.com/articles/critiques/Shocking_Omission_by_AP.asp

Wielu czolowych, forumowych blaznow, z ktorych najbardziej zaciekly w swej
nienawisci do Zachodu, cep, twierdzilo i twierdzi, ze "dzieci- mordercy" nie
istnieja, ze to "propagandowy wymysl dezinformacyjnej machiny Izraela",
ze "to Izrael wciaz morduje niewinne dzieci palestynskie", ze ….

Blazny cepowate, odpadle juz na dobre od naszej cywilizacji stado pajacow,
spelnia na tym forum okreslona i widoczna wyraznie role - zadanie. Zadanie,
ktorym jest -parafrazujac slowa plk. KGB, Andruszczenki - bycie forpoczta
nacierajacych dzis na Wolny Swiat hord fundamentalistycznych muzulmanow. Coz
z tego, ze niektore pajace sa wyksztalcone i umieja sie jako-tako od biedy
wyslowic? Najbardziej nienawidzace Zachodu w krajach muzulmanskich kregi, to
ludzie wyksztalceni, ktorzy Zachod znaja, na ktorym nieraz bywali na
rozmaitych naukowych sympozjach…
Atta i jego kompani byli tez ludzmi wyksztalconymi, od lat zyjacymi posrod
nas. Ale w pewnym momencie od slow, przeszli do czynow.

Co powiedzial "minister palestynski"? Czy to zrodlo jest dla nich wiarygodne?
Zacytujmy go raz jeszcze:

"That's absolutely unacceptable," said Palestinian Cabinet Minister Saeb
Erekat. "Our children should have hope and a future and should not be suicide
bombers. We want them to be doctors and engineers."

No wlasnie: "To jest nie do zaakceptowania". I wine za to ponosza sami
Arabowie.
Przypomnijmy na zakonczenie slowa szyity i Araba z krwi i kosci, prof. Fouada
Ajamiego: "To jest koszmarna tradycja arabska"…"W ostatecznym rachunku walka
o wprowadzenie nowoczesnego laickiego porzadku w swiecie arabskim sluzyc
bedzie samym Arabom. Nie obejdzie sie jednak bez uzycia sily….".

Taki wlasnie porzadek laicki dla Arabow nalezy wprowadzic sila w Izraelu po
to, by te "koszmarna tradycje arabska" przerwac na zawsze.
(J)




Obserwuj wątek
    • Gość: jarek-nudziasz Doskonaly artykul- chcialbym tylko dodac IP: *.fastres.net 02.03.04, 17:29
      ze faszysci Wloscy mieli w Stalinie i jego metodach doskonalego nauczyciela,
      moge podac pewne wypowiedzi znanych wysoko postawionych wloskich faszystow o
      Stalinie i komunizmie w Rosji.
      Nie mowiac juz o wiarze nazistow w moc propagandy.
    • samarytanka Ooo Upppp ! 02.03.04, 17:33
      • Gość: dana33 poprawiam link IP: *.adsl.actcom.co.il 02.03.04, 18:05
        zeby bylo latwiej wejsc i sprawdzic to, o czym jerzy pisze... :
        www.honestreporting.com/articles/critiques/Shocking_Omission_by_AP.asp
    • indris Banały i bzdury 02.03.04, 18:54
      O istnieniu propagandy i jej manipulacjach wie chyba każdy, kto skończył 6 lat.
      Wie również, że jest to zjawisko występujące zawsze po obu stronach każdego
      konfliktu. Rok temu cały świat mógł zobaczyć zalew propagandowych łgarstw ze
      strony najwyższych władz USA i Anglii.
      Natomiast przypuszczenie, że specjalny delegat NKWD (bo KGB wtedy nie było!)
      dzieliłby się w roku 1945 strategicznymi dyrektywami o zasięgu światowym z
      jakimiś PPR-owcami w Katowicach nie nadaje się nawet na scenariusz kiepskiego
      filmu.
      • Gość: Jerzy Re: Poczytaj sobie i daj mi spokoj.... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 02.03.04, 21:47

        Indris, Indris, Indris…..Jesli znasz "bukwy" poczytaj sobie:

        www.fsb.ru/
        W rozdziale"istorija" znajdziesz tyle o tej slawetnej organizacji, by swoja
        wiedze troszeczke poszerzyc. To Ci sie przyda jesli chcesz lepiej poznac
        historie…"palestyny".A tego chyba pragniesz? Pomimo roznych manipulacji nazwa,
        jest to ta sama , w gruncie rzeczy - organizacja. A w marcu 1943 r. nosila
        juz "wdzieczna" nazwe NKGB CCCP, prawda?

        Nie wierzysz w WIN i w dokumenty przez niego zdobyte? Szkoda. Ale one
        istnieja , a czesc ich widzialem na wlasne oczy w Londynie - pokazywal mi je
        ostatni prezes PSL na emigracji, sp. Franciszek Wilk. Z pewnoscia nie widzialo
        ich wielu znanych polskich historykow. Wydano nawet ksiazke, w ktorej
        dokumenty te (choc nie wszystkie -np.spis zolnierzy WINu byl jeszcze do
        niedawna scisle tajny. Czy zostal ujwaniony dzis? Tego nie wiem, bo nie
        sprawdzalem)byly przytaczane w calosci. Ostatnich Winowcow scigalo i mordowalo
        UB (znow sie przyczepisz do nazwy - ja jednak wole te starsza) na emigracji
        jeszcze na poczatkach lat 70-tych. Ale to juz stare dzieje,historia (choc nadal
        aktualna), w ktora Ty, oczywiscie, nie wierzysz.
        Ale wierzysz w bociany! I slusznie: to dobra wiara, poczciwa, swojska.
        Zreszta, Indris, nudzisz mnie smiertelnie.
        (J)

    • hubbeles Wojna medialna 02.03.04, 19:05
      Ogladajac telewizje, przeskakujac z jednej stacji na druga - CNN, BBC, Sky
      News, wiadomosci francuskie i niemieckie oraz izraelskie programy telewizyjne,
      mozna zobaczyc i uslyszec przerazliwe oddzwieki obecnej wojny izraelsko-
      palestynskiej i jej dodatkowy wymiar - rozgrywany na naszych ekranach
      telewizyjnych. Wojna medialna jest toczona o serca, sumienia oraz poczucie
      sprawiedliwosci milionow ludzi w naszej ”wiosce globalnej”. Sensacje, falszywe
      punkty widzenia, dramatyczne obrazy sa na porzadku dziennym, i licza sie wiecej
      niz obiektywne reportaze. Swiat jest podzielony na ”dobrych” i ”zlych”; silni
      są ”zli” a slabi sa ”dobrzy”. Ten prosty wzorzec posadzil Izraelczykow na lawie
      oskarzonych.
      ”Masakra”, ”humanitarna katastrofa”, ”etniczne czystki na skale nazistow”,
      ”Stalingrad”, ”Sabra i Szatila nr. 2”, ”Getto Warszawskie”, ”Oswiecim” -
      najbardziej skandaliczne synonimy są przypisywane wojnie, ktora Izrael prowadzi
      przeciwko terrorystom. Najbardziej przerazające w tej sprawie jest szybkosc, z
      jaka ”oswieceni” liberalowie adaptuja dramatyczna wersje, oparta na
      oskarzeniach jednej, niewatpliwie zainteresowanej strony i … doznaja szoku.
      Na ekranach telewizyjnych pokazuja placzace arabskie kobiety. Rozpaczajace po
      swoich bliskich, po domach zniszczonych przez wojne.
      Kiedy widze te kobiety dumne ze swoich synow, ktorzy ”poswiecili sie zostając
      szahidami" i slysze je wyrazajace zal, ze nie maja wiecej synow, ktorych
      moglyby wyslac wysadzac Zydow w powietrze - kiedy widze jak klaszcza,
      pokrzykuja i tancza za kazdym razem, gdy gina Zydzi - nie czuje wspolczucia.
      Jest to rozpacz wyrezyserowana na potrzeby mediow, zorganizowana dla Zachodu
      przez propagandystow Arafata. Jak chocby to chorobliwe prezentowanie kamerom
      cial w celu udowodnienia masowych morderstw. Nikt po stronie izraelskiej nie
      moglby nawet przez moment wpasc na podobnie ohydny pomysl jak wystawienie
      zwlok zydowskich ofiar palestynskiego terroru, na widok publiczny. Nasz
      szacunek wobec smierci nie pozwolilby na to.
      Widzialem program telewizyjny, w ktorym Arafat pytal dziennikarzy
      amerykanskich, czy jest do ”przyjecia”, aby przywodcy palestynskiemu zakazano
      opuszczac jego kwatere. Przywodca palestynczykow jest odpowiedzialny za
      czteroletnia juz wojne z Izraelem, gdy wojna sie skonczy, skonczy sie rowniez
      oblezenie.
      Parafrazujac Golde Meir: do pokoju z Arabami dojdzie gdy beda kochac swoje
      dzieci bardziej niz nienawidza Zydow.

      • kosel_maruwi Re: Wojna medialna 02.03.04, 22:04
        hubbeles napisał:

        > Na ekranach telewizyjnych pokazuja placzace arabskie kobiety. Rozpaczajace
        po
        >
        > swoich bliskich, po domach zniszczonych przez wojne.
        > Kiedy widze te kobiety dumne ze swoich synow, ktorzy ”poswiecili sie zo
        > stając
        > szahidami" i slysze je wyrazajace zal, ze nie maja wiecej synow, ktorych
        > moglyby wyslac wysadzac Zydow w powietrze - kiedy widze jak klaszcza,
        > pokrzykuja i tancza za kazdym razem, gdy gina Zydzi - nie czuje wspolczucia.
        > Jest to rozpacz wyrezyserowana na potrzeby mediow, zorganizowana dla
        Zachodu
        > przez propagandystow Arafata.

        Twoi zbudowali taki piekny murek.
        Wez ty sie rozpedz i walnij twoim pustym czerepem w to gowno.
        Zobaczymy czy jest cos warte. Twojemu czerepowi wyjsc to moze tylko na dobre.
      • Gość: Tomek44 do hubbeles IP: 213.8.97.* 03.03.04, 11:11
        Parafrazujac Golde Meir: do pokoju z Arabami dojdzie gdy beda kochac swoje
        dzieci bardziej niz nienawidza Zydow.

        Szkoda, ze wiekszosc nie rozumie tej parafrazy.

        Pozdrawiam
      • Gość: Jerzy Re:Narod, jaki "narod"? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.04, 11:27
        Narod, jaki "narod"?

        Hubbeles, pieknie to wywiodles. Przy okazji chcialbym zwrocic uwage na jeszcze
        jedna sprawe: sprawe obrzydliwej manipulacji pojeciami i nazwami.
        Przeciez narodu "palestynskiego"- co usiluje nam wmowic dzis propaganda - nie
        ma. Sa Arabowie zamieszkali w Izraelu.
        Przeciez Samaria i Judea to stare tradycyjne dzielnice Izraela. Hebron i
        Betlejem to miejsca tak silnie wrosle w zydowska tradycje, jak dla Polakow -
        Krakow i Poznan.
        Czy mogliby Polacy wyobrazic sobie Polske bez Poznania i Krakowa? A jesli tak,
        to po co wywolywali tyle powstan narodowych? Czy musieli ponosic tyle ofiar
        ludzkich?
        A inni "swiatli" europejczycy, gledzacy o tym samym: po co Francji Bretania, a
        Hiszpanii - Katalonia, Andaluzja, Nawarra?
        A ci "nowi" Niemcy - czy nie prowadza wciaz zakulisowych rozmow z Rosja
        o "stary, niemiecki" Krolewiec? Ale jesli sie wezmie pod uwage fakt, ze w
        Inflantach dzialal niemiecki zakon krzyzowy, problem staje sie bardziej
        zrozumialym. A przeciez chodzi tu zaledwie o 800-900 lat a nie kilka
        tysiacleci, jak w przypadku Izraela.

        Jest jeszcze cos, co latwo zauwazyc w tej bezrozumnej, nie majacej nic z
        rzeczywistoscia nagonce (mowie o europejskich masmediach) a mianowicie to, ze
        nowa idee ( bardzo swiezej daty), o "panstwie dwoch narodow, tj. "wspolnym
        panstwie Arabow i Zydow" popieraja w Europie takze przedstawiciele narodu,
        ktory w przeszlosci sam nie potrafil dokonac tej sztuki w ciagu
        kilkusetletniego wspolnego "przybywania pod tym samym dachem"z jednym narodem i
        dwoma ludami…Czy dlatego, ze im samym nie powiodla sie ta trudna sztuka
        pragna, aby innym sie powiodlo tak samo i panstwo sie rozpadlo?
        A moze chodzi tylko o tradycyjne "ujadanie na Zyda"? Moze chodzi tu stara,
        moralnie nedzna tradycje znecania sie nad slabszym i osamotnionym?
        Bo jakos nie czytalismy smialych, butnych wypowiedzi na temat Francuzow,
        Hiszpanow, Brytyjczykow, ale obserwowalismy tchorzliwa radosc z niepowodzenia
        Jugoslawii. I radosne kopanie Serbow.
        Widze nedzne - bez krztyny zastanowienia sie - ujadanie na USA i W.Brytanie
        ludzi, ktorzy jeszcze przed 20-laty snili, zeby wlasnie ta Ameryka ich
        wyzwolila. Rzeczywiscie: "wartosci" jakimi sie chlubimy nie wysokiej sa proby.

        Aby powstalo panstwo dwoch narodow, wpierw narody te musza dojsc do wspolnego
        wniosku, ze sprawa ta jest im do czegos potrzebna, ze jest to konieczne do
        jeszcze lepszej rozbudowy panstwa. W przypadku Izraela mamy natomiast do
        czynienia tylko z jednym narodem i jakimis szczepami arabskimi, nie
        rozumiejacych nawet idei panstwa i ktore, choc dzis mowia o "panstwie", nie
        potrafily nic pozytywnego uczynic u siebie, w tzw. "Autonomii".
        Ale za to potrafily ja kompletnie zruinowac.
        To samo uczynia z kazdym "panstwem" na jakie im sie przyzwoli czy tez z takim,
        jakie posiadaja.
        Co czynia wytrwale na naszych oczach w calym Dar-al-Islam.
        Pzdr.
        (J)

        Ps.: zle zaadresowalem wiec poprawiam.
        • kosel_maruwi Re:Narod, jaki "narod"? 03.03.04, 12:47
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Narod, jaki "narod"?
          >
          > Hubbeles, pieknie to wywiodles. Przy okazji chcialbym zwrocic uwage na
          jeszcze
          > jedna sprawe: sprawe obrzydliwej manipulacji pojeciami i nazwami.
          > Przeciez narodu "palestynskiego"- co usiluje nam wmowic dzis propaganda - nie
          > ma.


          Ty lepiej napisz poprancu dlaczego horda Ukraincow Ruskich, Polakow i Rumunow
          wymieszana z jakimis innymi czarnuchami jest bardziej narodem niz Palestynczycy.
          Dorzuc moze co oni wogole maja wspolnego z Palestyna.




          • Gość: Jerzy Re:Narod, jaki "narod"? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.04, 17:48
            Rozumiem, ze dla Ciebie tak nie jest. Musialbys jednak udowodnic te teze i
            byloby Ci trudno to uczynic bez narazenia sie na kompletna smiesznosc.Jesli
            zatem wynik tej "dyskusji" jest z gory przesadzony, to nie widze powodu, by ja
            z Toba kontynuowac.
            Ale zawsze mozesz starac(tego Ci zabronic nikt nie jest w stanie) sie temat
            rozwinac i przedstawic swoje racje(nie zadowole sie byle czym) pod warunkiem,
            ze okreslisz blizej ten narod - mieszanine i udowodnisz, ze nie jest to narod.
            Poza tym musialbys udowodnic nam, ze ten "narod-mieszanina" ma cos wspolnego
            z "palestyna" - ja tego nie widze.
            Bo coz to jest ta "palestyna"? Gdzie ona lezy?
            Powodzenia.
            (J)

            • kosel_maruwi Re:Narod, jaki "narod"? 03.03.04, 20:51
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Rozumiem, ze dla Ciebie tak nie jest.

              Jak zwykle nic nie rozumiesz nadeta miernoto.Ja mam watpliwosci.
              Moze zle szukalem ale jakos nigdy nie znalazlem definicji wedlug, ktorej
              zgraja ekonomicznych emigrantow roznych ras, uzywajacych roznych jezykow,
              wyroslych w odmiennych kulturach i majacych za soba rozna historie, mozna uznac
              za "narod"



              > Musialbys jednak udowodnic te teze i
              > byloby Ci trudno to uczynic bez narazenia sie na kompletna smiesznosc.
              >Jesli zatem wynik tej "dyskusji" jest z gory przesadzony, to nie widze
              >powodu, by ja z Toba kontynuowac.


              Ja nic nie musze udowadniac a twoje taniutkie wybiegi, by uniknac odpowiedzi na
              pytanie, ktore cie najzwyczajniej przerasta robi juz teraz z ciebie zalosnego
              clowna.
              Musisz sie jeszcze troche uczyc, by twoje wybiegi mogly robic wrazenie
              wiarygodnych.
              Tyle czasu ci juz chyba nie zostalo.


              > Poza tym musialbys udowodnic nam, ze ten "narod-mieszanina" ma cos wspolnego
              > z "palestyna" - ja tego nie widze.
              > Bo coz to jest ta "palestyna"? Gdzie ona lezy?
              > Powodzenia.
              > (J)

              Pytalem cymbale dlaczego ferajna nazywana przez takich jak ty Zydami jest
              bardziej narodem niz Palestynczycy.
              Jak otrzymym sensowna odpowiedz, czego sie nie spodziewam, moze dam sie
              namowic na rozmowe o Palestynie.
              Obiecac nie moge, bo nadeci idjoci troche mnie draznia.
              >
              • Gość: Jerzy Re:Narod, jaki "narod"? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.04, 22:16
                Najpierw cytat z Twego, kolego, postu:

                "Ty lepiej napisz poprancu dlaczego horda Ukraincow Ruskich, Polakow i Rumunow
                wymieszana z jakimis innymi czarnuchami jest bardziej narodem niz Palestynczycy.
                Dorzuc moze co oni wogole maja wspolnego z Palestyna."

                Jak sam widzisz skresla Cie on zupelnie jako powaznego dyskutanta: sugeruje,ze
                chodzi Ci ,np. o USA ,Brazylie lub o jakies inne -nieokreslone panstwo.Sugeruje
                to slowo, "czarniuch", ktore jest zbyt niejasnym okresleniem:chodzi o kolor
                skory czy wlosow? A moze o "czarne" mysli? Czy to Murzyni? Jakies negroidalne
                plemiona afrykanskie?
                Nie za bardzo tez zrozumialem, co mogliby miec Polacy czy Ukraincy
                z "palestyna"? Przeciez nigdy tam nie zamierzalismy zakladac jakis kolonii.
                To po pierwsze.

                Po drugie:nie rzucaj sie, tylko powaznie rozmawiaj -jesli potrafisz. Nie
                znalazles definicji narodu, powstalego ze "zgraji ekonomicznych emigrantow
                roznych ras, uzywajacych roznych jezykow, wyroslych w odmiennych kulturach i
                majacych za soba rozna historie", bo miales za malo czasu -a ja to rozumiem.
                Nie spiesz sie i jak ja znajdziesz, to zawiadom nas jakims nowym watkiem.Moze
                sklecisz jaka wlasna, niezwykle oryginalna.Jestes na dobrej drodze z
                tymi "czarnuchami".

                Po trzecie:beda to powtarzac az do znudzenia, ze nie ma narodu "palestynskiego"
                a wiec nie da sie w tym przypadku dopasowac zadnej dostepnej dzis definicji.
                Udziele Ci pewnej wskazowki: jest kilka definicji narodu ale zadna nie jest
                precyzyjna.

                Po czwarte: Arabowie, mieszkajacy w Izraelu, a ktorych Ty uznajesz za "narod",
                sa zaledwie dzis zlepkiem kilku szczepow - w najlepszym przypadku stanowia lud.
                Droga od ludu do narodu jest dluga - nie wszystkie ludy wybily sie na narod.
                To, ze jakiejs klice (np. wojskowych, co jest niezwykle popularne w krajach
                arabskich), kascie czy jednostce udaje sie utworzyc z ludu na jakis czas
                panstwo, nie jest warunkiem sine qua non powstania narodu. Czyli w pewnych
                sytuacjach moze istniec panstwo...bez narodu. Taka wlasnie sytuacja zachodzi w
                kazdym panstwie arabskim.

                To chyba zamyka na jakis czas nasza dyskusje.Gdy bedziesz jednak rozmyslal nad
                roznymi definicjami narodu "palestynskiego", miej na uwadze zawsze przed oczyma
                podstawowa rzecz: do narodu izraelskiego (uksztaltowanego juz w zamierzchlych
                czasch) nie mozna odniesc zadnej ze znanych definicji narodu, dajacych sie uzyc
                w badanich porownawczych narodow dzis istniejacych.Dlatego nie mozna go
                przyrownywac zadnym sposobem do czegos, co nigdy nie bylo narodem.
                Izrael jest i pozostanie odrebny od kazdego innego narodu czy nawet wszystkich
                razem wzietych, co jak zauwaza Maritain " jest juz jego wlasna tajemnica".
                Oto piekna cytata slynnego katolickiego filozofa:

                "(...) ...Izraelowi jest przeznaczone w porzadku historii doczesnej i jego
                wlasnych ostatecznych celow, dzielo aktywizacji ziemskiej masy swiata. Znajduje
                sie on, ktory nie jest ze swiata, w samej glebi jego struktury, zeby swiat
                draznic, jatrzyc, poruszac. Jak obce cialo, jak ferment zaczyniajacy,
                wprowadzony w mase swiata, przeszkadza on mu spac, uczy go byc niezadowolonym i
                niespokojnym, dopoki nie posiada Boga; pobudza ruch historii"(...)(QC.66)
                Mozesz to, oczywiscie, podwazyc.

                Nie zamierzam dalej z Toba dyskutowac -nie brakuje Ci rozmowcow na odpowiednim
                poziomie.
                Dobranoc.
                (J)








                • kosel_maruwi Re:Narod, jaki "narod"? 03.03.04, 23:39
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Najpierw cytat z Twego, kolego, postu:
                  >

                  >
                  > Jak sam widzisz skresla Cie on zupelnie jako powaznego dyskutanta:


                  Ciebie nigdy nie traktowalem jak powaznego dyskutanta.
                  W morzu slow zadnej merytorycznej tresci.
                  Slowa, slowa, slowa.
                  A odpowiedzi na postawione jasno pytanie jak nie bylo, tak nie ma.
                  Jaki ty jestes przewidywalny.
                  Zwykly, mierny propagandzista.

                  Juz nie bede cie meczyl, bo jest oczywiste, ze odpowiedzi poprostu nie masz ale
                  przy tym zbyt malo uczciwosci, by to przyznac.
        • Gość: jarek-nudziasz Re:Narod, jaki "narod"? IP: 213.140.6.* 04.03.04, 20:57
          Rozwiazanie tego problemy przy pomocy "Panstwu dwoch narodow" , nasi szlachetni
          wyznawcy tego z Mecci, 4 krotnie odrzucili( 1918, 1923, 1937,1947) ,jako
          rozwiazanie niegodne Islamu( na ziemi Islamu nie moze byc narod, ktory ma takie
          same prawa, jak prawdziwi wyznawcy Allaha), ostatni raz w roku 1947 ( jeden z
          projektow rozwiazania problemu arabsko-israelskiego, prawde mowiac odrzucili go
          tez w roku 637( albo tez Zydow tam nie widzieli) i w roku 1198 ( cos Zydow do
          powrotu nie zaprosili), ale to mozna zaliczyc do dawnych czasow.
          Smieszne jest to tez, ze jak by ktos chcial na sile stworzyc Polske , jako
          Panstwo narodu Polskiego i Rosyjskiego ( Rosjanie tam prawie 130 lat byli),
          zapominajac, o tym ze Rosjanie w taki sam sposob jak Araby, maja juz swoje
          panstwo( Araby liczac te pseudo - Arabskie maja ich pelno).
          Jezeli jest to tak latwe to dlaczego mamy ciagle konflikt w Irlandii Polnocnej,
          na Korsyce, mielismy prawie przez 30 lat w Sud Tyrolu, mamy w dalszym ciagu w
          Kosowie( moze zaczniemy od Kosowa, te eksperymenty robic), mamy tez w Macedoni,
          w Bosni juz wiemy jak sie to skonczylo tak zostajac w Europie.
          Moze tez pozwola Polacy Niemcom na Slask i Pomorze powrocic, na pewno na tym nic
          nie straca.
      • Gość: sp;lit Re: Wojna medialna IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.03.04, 20:58
        Sparafrazuj rowniez to , zebysmy znali druga strone medalu spelnienia warunkow
        potrzebnych do zawarcia pokoju , syjonisto !

        ===============================================================================

        "How can we return the occupied territories? There is nobody to return them
        to." Golda Meir, March 8, 1969.

        "There was no such thing as Palestinians, they never existed." Golda Maier
        Israeli Prime Minister June 15, 1969

        ===============================================================================

        Parafrazujac Golde Meir: do pokoju z Arabami dojdzie gdy beda kochac swoje
        dzieci bardziej niz nienawidza Zydow.



    • Gość: jarek-nudziasz Zmieniono program szkolny, aby przypadkiem nie IP: *.fastres.net 02.03.04, 19:56
      obrazic musulmanow- tak dalej , jestesmy na bardzo dobrej drodze, ale juz lepiej
      ,ze zaczniemy chodzic z lewa reka na tylku, bo tutaj ktos cie usadzi.
      www.berlingske.dk/indland/artikel:aid=413894/
    • Gość: Aligato Kacik kucharski IP: *.aon.at 02.03.04, 23:04
      Mięso może być głupie, ślepe i zezowate. Ale nie powinno być obrzydliwe.
      Ali Galor
    • ftracalski STRACONE POKOLENIE w IZRAELU 03.03.04, 14:21
      Mlodzi ludzie wciagani na sile do wojska (obowiazek sluzby)zaczynaja swoje
      mlode zycie od maltretowania,torturowania i zabijania.Swietne przygotowanie
      mlodziezy do "normalnego" zycia.
      Sam bylem swiadkiem jak w jednej z kawiarn w Tel Avivie dwoch mlodych zolnierzy
      otoczona grupa ludzi chwalilo sie sukcesami jakiejs akcji w Gazie. Opowiadali z
      detalami jak "przesluchiwali" Palestynczykow a towarzystwo wylo z zachwytu.

      Izrael to najbardziej rasistowski kraj jaki mialem okazje poznac.Nawet Rodezja
      (Zimbabwe)w ktorej mieszkalem wiele lat uwazana powszechnie za kraj rasistowski
      byla rajem dla murzynow w porownaniu z tym jak traktuje Izrael Palestynczykow.

      Nie zycze ludziom mieszkajacym w Izraelu zle ale dopoki wladza bedzie w rekach
      bylych wojskowych zdegenerowanych ciaglymi wojnami nigdy nie dojdzie w tym
      rejonie do pokoju .
      • Gość: dana33 Re: STRACONE POKOLENIE w IZRAELU IP: *.jazo.org.il 03.03.04, 14:42
        taak, ftracalski, masz swieta racje. niech skasuja u nas obowiazek sluzby
        wojskowej. i wtedy, jak tak dobrze znasz sytuacje w israelu, w ciagu maximum 2
        tygodnie nie bedzie israela i zydow.
        masz tez racje, ze jak slyszales tych dwoch, to oczywiscie wszyscy zolnierze
        israelscy maja w zanadrzu takie opowiesci.

        ja ci cos szepne, ftracalski. dobrze ze tu byles. i jeszcze lepiej, ze stad
        wyjechales. i nie przyjezdzaj wiecej. klamcow i manipulantow mamy wlasnych pod
        bokiem.
        • Gość: Wqrwiony2 "Historyczna konieczność, Danuś..." - taaa... IP: *.crowley.pl 03.03.04, 23:46
          Pamiętam pewnego pana z gustownym wąsikiem, który zadecydował, że Polska jest
          takim samym "bękartem traktatu wersalskiego", jak Czechosłowacja czy Austria.
          Wobec tego na nasz kraj posypały się bomby i w przeciągu paru tygodnu staliśmy
          się częścią III Rzeszy. Polskich partyzantów propaganda twojego "ojca
          duchowego", Goebbelsa, nazywała bandytami. Niewątpliwie wycofanie wojsk
          hitlerowskich z Polski zaowocowałoby natychmiastowym odrodzeniem się naszej
          państwowości i klęską nazizmu. jakoś nie uroniłbym łezki po systemie, w którym:
          "Arbeit Macht Frei"...
          Gratuluję analogii, panienko lekkiego etycznego prowadzenia...
          Wqrwiony2
          • Gość: jarek-nudziasz Jak zwykle wkonu wyciagasz tego waszego wielkiego. IP: 213.140.6.* 04.03.04, 20:33
            sojusznika w walce ze Europejskim Zydostwem, cos w Afryce i na Bliskim Wschodzie
            choc wam dali 1 mlion funtow( Niemcy w roku 1936), cos wam to za bardzo nie wyszlo.
      • Gość: jarek-nudziasz Re: STRACONE POKOLENIE w Cisjordani IP: 213.140.6.* 04.03.04, 20:30
        Juz od 6 roku zycia przygotowuja ich do walki z Syjonistycznym wrogiem( na
        doskonalych szkolnych podrecznikach) a od 12 lat maja juz islamskie prawo sie w
        powietrze wysadzac - piekne pokolenie , ktorego zona prezydenta siedzi w Paryzu
        i na sobie 12 mil dollarow na rok wydaje- bo tak chce jej maz Arafat,
        przedstawiciel Allaha na Ziemi.
    • hubbeles narod? 04.03.04, 10:48
      Nie takie cuda sie zdarzaly w najukochanszym naszym Zwiazuniu, a i w poczciwym
      peerelu niejedna odbyla sie akademia ku wiecznej przyjazni wielkiego narodu
      polsko-chinskiego. Narod polsko-chinski, narod palestynski… nawet podobnie
      brzmi.
      Ongis milosciwie nam panujacy batiuszka Brezniew i tawariszcz
      Andropow wykonali numerek pod tytulem: Stworzenie… no nie, nie Adama,
      tylko "palestynczyka Arafata". Z burzuja egipskiego powstal marksista…wlasnie
      palestynski. Ciut doklamali tu, ciut domalowali tam, troszke makijazu, bez
      blamazu i voila!!
      www.opinionjournal.com/extra/?id=110004075


    • Gość: Jerzy Towarzysz Szczur. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.03.04, 19:21
      To swietny link, Hubbeles. Warty przypomnienia zawsze, gdy mowimy o szczurze -
      inaczej tego typa, Arafata, nazwac nie mozna. Tak oto wyglada "szczery patriota
      palestynski".
      Warto przy okazji zwrocic uwage na jeszcze inny fakt, uporczywie pomijany:
      Arabowie nader czesto wiazali sie z ciemnymi, nieludzkimi silami i ideologiami:
      w tamtych, ciezkich dla cywilizowanego swiata dniach mufti Kairu chwalil
      nazistow i nawolywal do wspolpracy z nimi - nie pozostalo to bez odzewu.
      Nasser i Sadat stawiali swoje pierwsze kroki w Braciach Muzulmanskich i choc
      pozniej ruch swoj zdradzili (za co fundamentalisci skazali ich na smierc), to w
      latach drugiej wojny swiatowej, gdy hitlerowcy stali u bram Aleksandrii, szybko
      nawiazali z nimi kontakty .Chodzilo o "bagatele": o wywolanie na tylach armii
      brytyjskiej…powstania… Zeby Niemcom bylo latwiej wygrac te afrykanska wojne.

      Wracajac do Arafata: Pacepa odkrywa przed nami jeden z klasycznych sposobow
      pracy KGB: do zadan szczegolnie odpowiedzialnych, podczas realizacji ktorych
      zachodzi duze niebezpieczenstwo wpadki, uzywa sie "wywiadu zaprzyjaznionego"-w
      tym przypadku rumunskiego. Arafat wyjatkowo dobrze nadawal sie do odegrania
      roli "rewolucyjnego przywodcy" ( co z upodobaniem i powodzeniem stosowala
      pozniej KGB w calej Afryce, a w krajach arabskich szczegolnie: w pewnym okresie
      wszedzie do wladzy dochodzili marksistowscy "pulkownicy") nie tylko z racji
      swojego pochodzenia, ale tez predylekcji do mlodych chlopcow: Arafat jest
      pederasta. Dawalo to z miejsca wymierna korzysc w formie zwiekszonego
      posluszenstwa "prowadzacemu" go oficerowi KGB (co w krajach arabskich nie bylo
      bagatela - Nasser zdradzil w koncu Anglikow) - pedersta fundamentalisci
      gardzili i nie mogl liczyc na poparcie saudyjskich wahabitow. Musial sluchac
      wylacznie swoich kremlowskich mocodawcow. Co tez czynil .

      Nasuwa sie tu nieodparcie pytanie: Czy KGB nadal kontroluje Arafata?
      Z cala pewnoscia tak, dlaczego mialoby byc inaczej? Czyzby fakt, ze dzisiejsza
      Rosja jest "demokratyczna" umniejszal problem szpiegostwa KGB w najmniejszym
      stopniu ? Czy mrowie agentow KGB nagle opuscilo "palestyne" i caly Bliski
      Wschod? Przeciez prezydentem tego kraju jest funkcjonariusz KGB wysokiego
      stopnia, fanatycznie oddany tak Rosji, jak i swej organizacji. Problem lezy
      gdzie indziej, jest nim radykalizacja w strone fundamentalizmu arabskiego,
      ktorego sie nie da tak latwo kontrolowac- wymaga to nieslychanych zabiegow i
      jest kosztowne.

      KGB, z cala pewnoscia dalej dofinansowywujacej swego zboczonego pupilka, udala
      sie jeszcze lepsza sztuka: przerzucenie znakomitej czesci kosztow prowadzenia
      wojny przeciw panstwu izraelskiemu oraz utrzymania przy zyciu "narodu
      palestynskiego", na…zachodnie demokracje.
      I rzecz najwazniejsza, mistrzowskie posuniecie -jakby sam Stalin nagle powstal
      z grobu i akcja cala kierowal - wmowienie swiatu, ze istnieje jakis "narod
      palestynski".

      Koszty utrzymania i wojny, i "palestyny" sa duze. Tak duze, ze w okresie
      ostrego kryzysu ekonomicznego Rosja kosztow tych nie byla w stanie dalej
      ponosic. Dlatego KGB staralo sie wszelkimi silami konflikt umiedzynarodowic i
      podniesc ten -w koncu konflikt zupelnie lokalny - do skali globalnej,
      naglasniajac go tak dlugo pala masmediow, az stal sie …"wlasnoscia" Europy.
      Poszlo to o tyle latwiej, ze przy likwidacji NRD ocalono teczki personalne
      najwazniejszych, liczacych sie europejskich politykow, z ktorych wiekszosc
      jakis "szkielet w garderobie" ma, a niektorzy dodatkowo, podpisany papierek "o
      wspolpracy" z KGB.
      Jakie sa koszty utrzymania "palestyny" i tow. Szczura przy zyciu? Sa duze, to
      pewne. Pomimo braku danych, ktore sa oczywiscie tajne, mozna je w przyblizeniu
      ocenic na ok. 1 miliard dolarow rocznie, wliczajac w to -co musimy uczynic -
      "ekstra bonusy" dla prominentnych "palestynczykow".

      Przeciek do szwedzkiej prasy -oto link:

      www.expressen.se/index.jsp?a=111020
      pozwala na dokonanie szacunkowych obliczen: szwedzka SIDA zasilila 20 mln koron
      kase "palestyny". Zakamuflowano to i utrzymano w tajemnicy, jako "pomoc
      techniczna". Poniewaz konflikt umiedzynarodowiono, mozna z cala pewnoscia
      zalozyc, ze wszystkie panstwa europejskie pod naciskiem tandemu niemiecko-
      francuskiego musza robic "zrzutke" . A Francja i Niemcy -najwieksza. Jesli
      Skandynawia, ktorej przedstawiciele w "palestynie" graja zlowieszcza role
      (np.pomoc w przemycie broni ambulansami Czerwonego Polksiezyca) daje ok.50
      mln.koron, to kto finansuje 950 miljonow?
      Nalezy sadzic, ze czyni to takze Polska -jesli nie pieniedzmi, to w innej
      formie. Ale tez tajnej. Tajnej i co gorsza - nadzwyczaj kompromitujacej z
      uwagi na kagiebistowska inspiracje i kierownictwo "palestyny".

      Wojna z Izraelem, zainspirowana przez Zwiazek Sowiecki i dalej podtrzymywana
      przez "nowa, demokratyczna" Rosje, jest prowadzona metodami czysto arabskimi,
      czerpiacymi, jak to okreslil prof.Ajami z " koszmarnej tradycji arabskiej". A
      wiec takiej, ktora dopuszcza stosowanie wszelkich srodkow: w tym uzycia dzieci
      jako zywych bomb. Nie da sie zaprzeczyc, ze zycie dziecka w Islamie, pomimo
      stalego podpierania sie Koranem, jest tanie jak przydrozna trawa. Ale
      najblizszej rodzinie przynosi wymierny profit finansowy, brzeczacy w kieszeni
      grosz.
      Nie musimy siegac do czasow Timura Kulawego, czy wojny Iraku z Iranem -
      wystaraczy, jesli przesledzimy to na przykladach z "palestyny", z
      tzw. "Autonomii".

      Schemat jest prosty, prymitywny, taki wlasnie "tradycyjnie koszmarnie arabski":
      wychowanie w nienawisci w szkole (Zydzi to "malpy i swinie", "Izrael do morza",
      itp) - podstawianie autobusow po zajeciach szkolnych i podwozenie dzieci (za
      slodycze i drobne kieszonkowe) na linie ognia ( "intifada kamienna") -
      przytraczanie pasow z dynamitem dzieciecym samobojcom (i zarazem mordercom) -
      uzbrajanie dzieci -mordercow oraz wysylanie ich do dzialan przeciw Zydom.
      Kieruja tym wszystkim ludzie i tow. Szczura i fundamentalisci - jak ten
      siedzacy na wozku paralityk z Gazy a wiec ludzie, z ktorymi stale przeprowadza
      sie wywiady w zachodnich masmediach. Z tylu, w glebokim cieniu, dostojnie
      dziala kagiebista, Putin.

      Gdy ubrani w zielone mundury ludzie wchodza do kwatery Arafata i wskazuja
      palcem na kolejnego Hamida - sprzedanego "kierownictwu palestyny" przez
      wlasnych rodzicow - gdy ci ludzie przytraczaja mu do pasa dynamit i wysylaja
      na "druga strone", to czujemy jakby ludzkosc dotarla juz do kresu swojego
      przeznaczenia, ze upasc juz nizej nie ma sposobu, ze osiagnieto bezpowrotnie
      dno.
      (J)

      • janek_z_kolna Re: Towarzysz Szczur. 04.03.04, 20:35
        To niewiarygodne! Poszukalem na Internecie o Sadacie i znalazlem:

        www.britannica.com/nobel/micro/516_30.html
        Dlaczego sie o tym tak malo pisze w kraju?
        Pozdrawiam.
        Janek z Kolna
        • Gość: jarek-nudziasz Re: Towarzysz Szczur. IP: 213.140.6.* 04.03.04, 21:07
          Tak zwane wyrzucenie technikow wojskowych bylo wedlug mnie zagraniem taktycznym
          ( uspicie Israela), poniewaz prawie wszytkie zalogi obslugi Egipskich SAM-ow
          zostalyw rekach Radzieckich, i takze w roku 1973 duzo wiezniow wojennych
          Israelskich bylo przez Rosjan (razem z Polakami) przesluchiwani( choc to
          zabrania konvencja genewska).
        • Gość: Jerzy Re: Towarzysz Szczur. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.03.04, 22:04
          A kto ma pisac? Np. w Szwecji,w Sztokholmie nie ma ul.Mysiej i znanego nam
          urzedu a cenzura funkcjonuje tak samo dobrze - moze nawet lepiej. Taka auto-
          cenzura jest doskonalsza. I tansza.Wystarczy telefon z instrukcjami o czym ma
          sie pisac w nadchodzacym tygodniu-reszta zajmie sie redaktor naczelny.
          I ja pozdrawiam.
          (J)
      • Gość: sp;lit Re: Towarzysz Szczur. IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.03.04, 21:49
        A co robili dezerterzy z Armii Andersa i reszta syjonistow w tym samym czasie ?

        uklony

        ===============================================================================

        to w latach drugiej wojny swiatowej, gdy hitlerowcy stali u bram Aleksandrii,
        szybko nawiazali z nimi kontakty .Chodzilo o "bagatele": o wywolanie na tylach
        armii brytyjskiej…powstania… Zeby Niemcom bylo latwiej wygrac te afrykanska
        wojne.

        ================================================================================

        Incredibly, Avraham Stern, the leader of the notorious "Stern Gang," late in
        1940, made a written proposal to Hitler, by which the Jewish militias in
        Palestine, would fight on "Germany’s side," in the war against England, in
        exchange for the Nazis help in resolving the "Jewish Question" in Europe, and
        their assistance in creating an "historic Jewish state."

        ================================================================================

        After the Holocaust began in 1942, Eichmann dealt regularly with Dr. Rudolf
        Kastner, a Hungarian Jew, whom he considered a "fanatical Zionist." Kastner was
        later assassinated in Israel as a Nazi collaborator. At issue then, however,
        was the bargaining over the eventual fate of Hungary’s Jews, who were slated
        for liquidation in the Nazi-run death camps. Eichmann said this about Kastner,
        the Zionist representative, "I believe that [he] would have sacrificed a
        thousand or a hundred thousand of his blood to achieve his political goal. He
        was not interested in old Jews or those who had become assimilated into
        Hungarian society. ‘You can have the others,’ he would say, ‘but let me have
        this group here.’ And because Kastner rendered us a great service by helping
        keep the deportation camps peaceful. I would let his groups escape."




        • Gość: jarek-nudziasz Re: Towarzysz Split i jego revelacje.... IP: 213.140.6.* 04.03.04, 22:11
          Byl kiedys jeden pod innym nickiem ,co tez revelacje z kapelusza wyciagal, moze
          to ta sama persona.
          • Gość: jarek-nudziasz Re: Towarzysz Split i jego revelacje.... IP: 213.140.6.* 04.03.04, 22:15
            Musi biedak strasznie cierpiec, ze jego revelacje tak dokladnie przygotowane
            przeciw jemu sie obracaja, moze zalozy z tym Tyfusem spolke, albo juz zalozyl,
            beda sobie na wzajem linki pisac.
    • Gość: sp;lit Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.03.04, 21:20
      Bardzo sprytne ,... Gdyby nie to ze geniuszem Stalina i "jego" zbrodniami stala
      armia zydo-komuchow , ktora piekla wlasna pieczen , co oczywiscie przemilczales
      wygodnie .

      A dawanie Izraelowi racje i pale to osobny temat rzeka .

      uklony
      ==================================================
      The Soviet government, or "Council of People's Commissars' (also known as
      the "Sovnarkom") was made up of the following, Wilton reported:
      Peoples Commissariat (Ministry) Name Nationality
      Chairman V.I. Ulyanov (Lenin) Russian
      Foreign Affairs G.V. Chicherin Russian
      Nationalities J. Dzhugashvili [Stalin] Georgian
      Agriculture Protian Armenian
      Economic Council Lourie (Larin) Jew
      Food Supply A.G. Schlikhter Jew
      Army and Navy [Military] L.D. Bronstein (Trotski) Jew
      State Control K.I. Lander Jew
      State Lands Kaufmann Jew
      Works [Labor] V. Schmidt Jew
      Social Relief E. Lilina (Knigissen) Jew
      Education A. Lunacharsky Russian
      Religion Spitzberg Jew
      Interior Apfelbaum [Radomyslski] (Zinoviev) Jew
      .Hygiene Anvelt Jew
      Finance I. E. Gukovs [and G. Sokolnikov] Jew
      Press Voldarski [Goldstein] Jew
      Elections M.S. Uritsky Jew
      Justice I.Z. Shteinberg Jew
      Refugees Fenigstein Jew
      Refugees Savitch (Assistant) Jew
      Refugees Zaslovski (Assistant) Jew

      Out of these 22 "Sovnarkom" members, Wilton summed'up, there were three
      Russians, one Georgian, one Armenian, and 17 Jews.

      The Central Executive Committee, Wilton continues, was made up of the following
      members:

      Y. M. Sverdlov [Solomon] (Chairman) Jew
      Avanesov (Secretary) Armenian
      Bruno Latvian
      Breslau Latvian [?]
      Babtchinski Jew
      N. I. Bukharin Russian
      Weinberg Jew
      Gailiss Jew
      Ganzberg [Ganzburg ] Jew
      Danichevski Jew
      Starck German
      Sachs Jew
      Scheinmann Jew
      Erdling Jew
      Landauer Jew
      Linder Jew
      Wolach Czech
      S. Dimanshtein Jew
      Encukidze Georgian
      Ermann Jew
      A. A. Ioffe Jew
      Karkhline Jew
      Knigissen Jew
      Rosenfeld (Kamenev) Jew
      Apfelbaum (Zinoviev) Jew
      N. Krylenko Russian
      Krassikov Jew
      Kaprik Jew
      Kaoul Latvian
      Ulyanov (Lenin) Russian
      Latsis Jew
      Lander Jew
      Lunacharsky Russian
      Peterson Latvian
      Peters Latvian
      Roudzoutas Jew
      Rosine Jew
      Smidovitch Jew
      Stoutchka Latvian
      Nakhamkes (Steklov) Jew
      Sosnovski Jew
      Skrytnik Jew
      L. Bronstein (Trotsky) Jew
      Teodorovitch Jew [?]
      Terian Armenian
      Uritsky Jew
      Telechkine Russian
      Feldmann Jew
      Fromkin Jew
      Souriupa Ukrainian
      Tchavtchevadze Georgian
      Scheikmann Jew
      Rosental Jew
      Achkinazi Imeretian [?]
      Karakhane Karaim [Karaite]
      Rose Jew
      Sobelson (Radek) Jew
      Schlichter Jew
      Schikolini Jew
      Chklianski Jew
      Levine-(Pravdine) Jew

      Thus, concluded Wilton, out of 61 members, five were Russians, six were
      Latvians, one was a German, two were Armenians, one was a Czech, one was an
      Imeretian, two were Georgians, one was a Karaim, one. was a Ukrainian, and 41
      were Jews.

      The Extraordinary Commission of Moscow (Cheka) 'the Soviet secret police and
      predecessor of the GPU, the NKVD and the KGB was made up of the following:

      F. Dzerzhinsky (Chairman) Pole
      Y. Peters (Deputy Chairman) Latvian
      Chklovski Jew
      Kheifiss Jew
      Zeistine Jew
      Razmirovitch Jew
      Kronberg Jew
      Khaikina Jew
      Karlson Latvian
      Schaumann Latvian
      Leontovitch Jew
      Jacob Goldine Jew
      Galperstein Jew
      Kniggisen Jew
      Katzis Latvian
      Schillenkuss Jew
      Janson Latvian
      Rivkine Jew
      Antonof Russian
      Delafabre Jew
      Tsitkine Jew
      Roskirovitch Jew
      G. Sverdlov (Brother of president of the Central Executive Committee) Jew
      Biesenski Jew
      J. Blumkin (Count Mirbach's assassin) Jew
      Alexandrovitch (Blumkin's accomplice) Russian
      I. Model Jew
      Routenberg Jew
      Pines Jew
      Sachs Jew
      Daybol Latvian
      Saissoune Armenian
      Deylkenen Latvian
      Liebert Jew
      Vogel German
      Zakiss Latvian

      Of these 36 Cheka officials, one was a Pole, one a German, one an Armenian, two
      were Russians, eight were Latvians, and 23 were Jews.
      • Gość: Jerzy Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.03.04, 22:14
        Pleciesz bzdury: za zbrodniami Stalina, jako wykonawcy, stali komunisci-
        niezaleznie od ich pochodzenia, np. w partyzantce sowieckiej, dzialajacej na
        tylach armii hitlerowskiej, dowodcami bylo wielu Gruzinow i Ormian, ktorzy
        wykonywali najbardziej nieludzkie, ale "odpowiedzialne", zadania "oczyszczenia
        tylow" z "wrogich elementow".
        Jakos ten szczegol jest przemilczany.
        (J)
        Ps.: Prawda, ze "sprytnie"? Mnie sie tez podoba. Szkoda, ze nie chcesz sie
        trzymac tematu dzieci i tow. Szczura. Dlaczego tego unikasz?
        • Gość: sp;lit Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.03.04, 22:57
          Jednym postem wybielasz Zydow w aparacie Stalina nazywajac geniuszem nadajac mu
          wszechmocna wladze robiac z Zydow bezsilne ulegle narzedzie ,... Sprytne !

          Demonizujac Arafatta usprawiedliwiasz wszystko co syjonisci robili i robia z
          podbitym narodem . To juz nie jest takie sprytne , bo nie tylko ty czytasz .

          A uzalanie sie nad straconym pokoleniem to poprostu krokodyle lzy .

          Chcesz byc wiarygodnym ? Nie patrz na zagadnienie tylko z jednej strony ,...
          Z wlasnego punktu widzenia a zrob rachunek sumienia zanim komus zaczniesz cos
          zarzucac bo nie ma skutkow bez przyczyny .

          Mozemy miec ciekawa dyskusje pod warunkiem ze bedziesz otwarty na argumenty ,
          wtykanie palca w oko kazdemu kto ma odmienne zdanie wcale nie znaczy ze racja
          jest po twojej stronie , wrecz przeciwnie . Dlugi teksty-tyrady rowniez nie
          swiadcza ze masz racje a raczej ze masz za duzo czasu i tu niestety nie mam
          szans z toba a tym bardziej z twoimi klonami .

          uklony
          • Gość: U Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.75.50.63.Dial1.Boston1.Level3.net 05.03.04, 04:54
            Stalin byl jak ostra siekiera w lapkach zion'cow.Jak siekiera w lesie mozna
            wyrabac lesne dukty,polany,poreby-tak w narodach zionce zostawiali po sobie
            puste miejsca. Byl okres,kiedy siekiera zaczela zyc wlasnym zyciem i zaczela
            kaleczyc ziondrwali. Niewielu,jednak to nie przeszkadza im przeslaniac wlasne
            zbrodnie antysemityzmem wujka jozia.

            sp:lit,pozdr.
      • puls Re: STRACONE POKOLENIE 04.03.04, 22:15
        Arabskie klamstwa zalewaja swiat a podli sprzedawcycy , v kolumna np split
        toruja im droge
      • Gość: U Re: STRACONE POKOLENIE(Przedluzenie listy sowieckj IP: *.75.50.63.Dial1.Boston1.Level3.net 05.03.04, 04:42
        Umiescilem tu wczoraj watek

        www.polonica .net/TowarzyszeZydzi.htm

        ale przepadl.Moze ten sie utrzyma.
    • Gość: jurek Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.dyn.optonline.net 05.03.04, 02:30

      czy to jestes ty z twoim partnerem?
      bo cos wyglada na to.

      • Gość: sp;lit Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 05.03.04, 02:58
        To sie nazywa spam niewygodnego postu ,... Olewaj , moja recepta ,...

        Jerzy ma takie same prawo do forum jak wszyscy , mimo ze jego poglady sie komus
        nie podobaja , mnie rowniez , to zawsze stane po jego stronie .

        A cieciom pies morde lizal i niech spam'ja to ich prawo a moje , olewac !

        uklony
    • bam_buko Re: STRACONE POKOLENIE....zydow 05.03.04, 04:13
      wystarczy poczytac tych obecnych na forum poczynajac od fredzia z ta cala
      zgraja ujadajaca na jego komende......szowinizm,rasizm,polakozerstwo to ich
      glowne tematy tu czuja sie jak ryba w wodzie.Lasowanie mozgow propaganda
      syjonistyczna zrobilo swoje. Wy jestescie STRACONYM
      POKOLENIEM ,zaslepionym,zdemoralizowanym.Beznadzieja sytuacji i strach tych
      mieszkajacych w Izraelu tylko poglebia ich frustracje.
      Jako stracone pokolenie wychowaliscie swoje dzieci podobnie....efekt ..kolejne
      pokolenie "spadow" tym razem dodatkowo kwiozercze gotowe do gwaltow,niszczenia
      zabijania.
    • Gość: jurek Re: STRACONE POKOLENIE IP: *.dyn.optonline.net 05.03.04, 05:25

      Stracony to Ty jestes.
      Wiele juz bylo takich pojekiwan,o straconych pokoleniach,
      jak np.ci co majac kilkanascie lat walczyli w Powstaniu
      Warszawskim;czy Ci sa rowniez straceni?
      Straceni jestesmy w pewnym sensie wszyscy;a to dlatego,ze to
      zycie mija i przybiera coraz to inne formy,ale ciagle jest zyciem.
      Dlatego,mozna powiedziec odwrotnie;ze nikt z nas nie zostal stracony,
      kazdy wniosl cos do tego zycia i jest w naszej i innych pamieci,albo
      jezeli zostal zapomniany,to samo to,ze kiedys zyl jest dostateczynym
      dowodem na jego niepowtazalny wklad w to wlasnie zycie.
      To nie tzw.wielcy ludzie maja w nim glowny udzial,ale zwykli,przecietni,
      o ktorych sie pozniej juz nie mowi,tak jak nie bedzie sie mowic o tych
      wielkich za tysiace lat,to tylko kwestia czasu.
      Biorac pod uwage jego nieskonczonosc,wszyscy jestesmy sobie rowni.
      A zatem,nie ma straconych pokolen,nie ma straconych zyc ludzkich,ale sa
      tylko zmarnowane,i nic wiecej.
    • hubbeles Golda Meir 05.03.04, 10:46
      Jeden z najmadrzejszych politykow ubieglego stulecia!
      Tak zwane terytoria okupowane - chodzi o Samarie i Judee, nie moga byc
      zwrocone tym, ktorzy nie byli ich legalnymi wlascicielami - Jordania zechciala
      byla anektowac sobie te terytoria w czasie podlego ataku arbskiego na
      nowopowstaly Izrael w 1948 r. Choc sie byli przyzwyczaili do terenow i nawet je
      nazwali slicznie Cisjordania, to jednak po wojnie 6-o dniowej, wywogole ich nie
      chcieli zurueck.
      A chciejstwo to nie fakty. Zadnego narodu palestynskiego nie bylo, nie ma, a
      czy bedzie - to zalezy od tego jak udalo sie wyprac mozgownice i tak niezbyt
      rozgarnietej tluszczy, dla ktorej syjonista to brzydkie slowo - parafrazujace
      parchatego zydka!

      Niczewo parafrazowac tu nie budiem. Cytata sa prima sort!



      • Gość: Jerzy Ocena cywilizacji arabskiej przez Japonczyka. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.03.04, 18:02
        Dokladnie tak, Hubbeles. Zastanawialem sie dosc czesto, co tez moze odrozniac
        Araba z Kuwejtu, od takiego samego Araba z Jordanii, Omanu czy Egiptu, Agerii
        czy Tunezji, Sudanu czy Maroka....Wydaje mi sie, ze jedyna roznica jest stopien
        zabrudzenia koszuli...Chcialby sie mylic, naprawde.

        Ale nie o tym chcialem tu mowic.Warto byloby postawic proste pytanie: Jak
        Arabow postrzegaja inni?
        Bo jak Ty to czynisz, Hubbeles, wiadomo: oceniasz ich z pozycji Zyda i
        zabarwione jest to "wyjatkowa" nienawiscia - typowa, zydowska nienawisc wobec
        Arabow.
        Moja ocena jest rownie negatywna, ale jest ona zabarwiona "patologiczna"
        nienawiscia "mendy" lub jakiego "przywariowanego krzyzowca"...
        Obie nasze oceny sa nadzwyczaj zbiezne. Czy jest to przypadek?

        Dlatego dobrze byloby poznac ocene kogos, kto mieszka na tyle daleko od
        Bliskiego Wschodu,ze nigdy jego cywilizacja sie nie stykala z arabska, z ktora
        nigdy nie prowadzila wojen i byla na tyle odrebna i izolowana, ze nie
        potrzebowala posrednictwa Arabow, aby sie rozwinac, co, jak sugeruja forumowi
        medrcy -jest warunkiem sine qua non rozwoju ludzkosci.
        Dopisuje nam szczescie. Oto link:

        www.memri.org/bin/articles.cgi?Page=subjects&Area=reform&ID=SP64804
        Ciekawa ocena i, co lepsze, zupelnie pokrywajaca sie z nasza.Takze z ocena
        innych Arabow-tych, ktorzy sie z epoki ciemnego arabskiego sredniowiecza
        wydobyc zdolali.
        Pzdr.
        (J)




        • Gość: sp;lit Re: Ocena cywilizacji arabskiej przez Japonczyka. IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 05.03.04, 19:26
          To rownie dobrze mozna polecic syjonistom z taka sama nadzieja i gwarancja
          podobnego oddzwieku bo moze nie widzisz jak bardzo podobni jestescie z natury
          A jestescie , do stopnia ze zastanawiam sie czasem czy zarzuty ze jestescie ze
          stepow maja jakas podstawe ,...

          Pamietam przyslowie ; Zlapal Kozak Tatarzyna a tatarzyn za leb trzyma ,...

          Sytuacja miedzy syjonistami i arabskimi fanatykami taka przypomina i wyglada na
          to ze dopoki mlode pokolenie nie przejmie steru doputy nie ma nadziei ,... Nasz
          Stworca nie bez powodu wodzil Zydow po pustyni przez 40 lat :)

          Moje spostrzezenia , tak na marginesie , zebys z klonem nie musial ,...:)

          uklony

          ===============================================================================

          He answers: 'We must admit our mistakes. We were imperialist and we conquered
          peoples and destroyed ,...

          We must criticize ourselves and then correct our mistakes. As to feelings, this
          is a limited personal matter that does not build the future.'

          I Think We All Need to Read This Book With Open Eyes and Hearts'

          I have tried to present in brief this book, which opens the eyes of anyone who
          wants to see
        • Gość: jarek-nudziasz Nie mowiac juz o Chinczykach z Singapure, IP: 213.140.6.* 05.03.04, 21:19
          gdzie w latach 70 mialem przyjemnosc pracowac i gdzie brano przyklad z Israela,
          w jaki sposob najazd tych szlachetnych musulmanow ze wszystkich stron, odeprzec.
          Dziwne ,ze w Firmie w ktorej pracowalem , bylem jedynym nie-chinczykiem i prawie
          nigdy o tych szlachetnych, dobrego slowa nie uslyszalem.
          Musze tez dodac, ze wtych czasach Singapure nie bylo jeszcze tak bogate i moze
          zostalo tak bogate, bo zrozumieli w jaki sposob tych szlachetnych na dystans
          trzymac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka