Gość: Tomson
IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl
05.03.04, 17:28
w dzisiejszej postaci, dla dobra świata, nie może przetrwać.
Mechanizacja,automatyzacja,robotyzacja i ostatnio telematyka, dziedziny
techniki które ułatwiają nam życie. Mechanizacja, automatyzacja, czy
robotyzacja w zalążku jeszcze jakoś przeszły. Jednak współczesna wersja
kapitalizmu jest zbyt przestarzała by przetrwać pełną robotyzację i
telematykę procesów produkcyjnych i nie tylko.
Automatyzacja eliminuje ludzi z procesów produkcyjnych, a robotyzacja z
procesów decyzyjnych i obsługowych, przejmuje też najprecyzyjniejsze prace
które do niedawna mógł wykonywać tylko człowiek. Telematyka to z kolei
zarządzanie produkcją na odległości przez systemy w rodzaju GPS czy zwykłe
światłowody. W skansynawi wprowadza się telematykę w rolnictwie, dzięki temu
po polach zaczynają jeździć kombajny i traktory bez operatorów. Telematyka
wespół z nawigacją satelitarną są w stanie wyeliminować maszynistów z
pociągów, a w dalszej przyszłości nawet kierowców tirów. Praktycznie
pozostaje jedynie kwestia 100% niezawodności i ogólnego 100% bezpieczeństwa.
Dziś dzięki telematyce można już na odległość kontrolować trasę czy prędkość
samochodu, a nawet, znając cechy psychowizyczne kierowcy, jego zmęczenie.
Można na odległość ocenić rodzaj i niebezpieczeństwo wypadku jakiemu uległ
kontrolowany pojazd. Kwestie diagnostyki pojazdów załatwia komputeryzacja i
robotyzacja.
Przykłady można mnożyć, ale to nie forum nauka, więc przejdźmy do sedna
sprawy. Taki postęp technologiczny, eliminujący człowieka z bardzo wielu
procesów produkcyjnych,decyzyjnych,operatorów, powinien masowo zwiększać
dobrobyt i luksus ludzkiego zycia. Powinien, ALE... mamy chory kapitalizm,
który nie jest w stanie wykorzystać tego postępu. Specjaliści oceniają że
dojdzie do tego iż 10-20% społeczności w wieku produkcyjnym będzie miało
pracę twórczą, wytwórczą czy zarządzającą, co najwyżej drugie tyle zajmie się
obsługiwaniem tych pracujących (różne działy usług i darmozjady od reklamy i
tym podobnych) i pozostaje ponad połowa społeczność bez pracy. Dogorywać
będzie ona w skrajnej nędzy. Czysta logika nakazywałaby w takiej sytuacji
produkować więcej robotów i fabryk by dać wszystkim godne życie, ale światem
rządzą zdebilałe prawa rynku nie logika. Ludzie będą mieli zapotrzebowanie na
dobra, ale według praw rynku zapotrzebowanie jest wtedy gdy potrzebujący mają
kasę. Współczesny kapitalizm nie dopuszcza nadprodukcji, produkcja dla 30-40%
ludzi mających pracę będzie, ale dla reszty... Zaawansowany technologicznie
świat będzie technicznie w stanie zwiększyć produkcję, ale nie pozwolą na to
chore prawa rynku i świat zostanie w takiej patowej sytuacji do czasu jakiejś
rewolucji czy swego rychłego końca...