Dodaj do ulubionych

Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu "...

IP: *.bielsko.msk.pl 23.03.04, 17:16
Akrobatyczne wywody ...ale generalnie święta prawda .
Czekamy na ananaska arafacka .....
Obserwuj wątek
    • Gość: Lysy Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: 207.181.167.* 23.03.04, 17:36
      Dobra robota IDF !!!
      Terrorem w terrorystow ! Slepy Hitler czy Stalin siedzacy jak kukla na wozku
      dalej bylby Hitlerem czy Stalinem !
      Niech sie uzyteczni idioci hiperwentyluja, a Izrael robi swoje...
      • Gość: DawidGoHome Niech Izrael sie wycofa zGazy i Zachodniego Brzegu IP: *.dsl.milwwi.ameritech.net 24.03.04, 02:26
        • markmig Re: Niech Izrael sie wycofa zGazy i Zachodniego B 24.03.04, 18:19
          Tak Jest! Niech uklęknie i czeka aż go zamordują...
      • Gość: Mietek Dobra robota.... IP: *.dynamic.mts.net 25.03.04, 16:01
        Czy nikt nie usunie tej faszystowskiej swini Sharona ?
        • Gość: tov. Krizz a to już prawdziwa ekwilibrystyka.... IP: *.euroscript.de / *.euroscript-ls.de 31.08.04, 20:27
          ...nazywać żyda faszystą. poetą zostań, tam takie figury mają wzięcie.
          K.
    • Gość: H.S. Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: 213.78.65.* 23.03.04, 17:54
      62 lata temu rzad brytyjski dokonal spektakularnego zamachu. Grupa czterech
      agentow wspieranych przez rzad Czechoslowacji na wygnaniu oraz przeszkolonych
      przez MI6 zabila Reincharda Heynricha, hitlerowskiego gubernatora Czech i
      Morawii. Nazywano go Rzeznikiem Pragi. W styczniu 42 roku Heynrich przwidniczyl
      konferencji w Vansee, na ktorej zapadly decyzje o totalnej eksterminacji Zydow.
      Hitler zorganzowal Heynrichowi wspanialy pogrzeb. Niemcy wzieli okropny odwet
      wymordowujac wszystkich meskich meszkancow czeskiej wsi Lidice. Zamach na
      Heinricha pozbawil nazistwska maszyne "duchowego przwodcy". I okryl chwala
      Czechow i Brytyjczykow.
      Podobnie jak Heinrich szejk Jasin byl duchowym przqodca mordercow zydowskiej
      ludnosci cywilnej, w tym 20 mlodych ludzi w jerozolimskiej pizzerii. Te
      zabojstwa dokonane byly w ramach bezkompromisowej kampanii antysemockiej. Hamas
      uwaza, ze Izrael nie ma prawa do istnienia a wszyscy Zydzi powinnni byc z
      Bliskiego wschodu wygnani.
      Wiec podobnie jak nie przelalabym ani jednej lzy po Heynrichu, przjmuje
      wiadomosc o zamordowaniu Jasina z jasnym czolem. Pozdrawiam.
      • Gość: pegaz Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 18:09
        ten artykul to stek tendencyjnych nonsensow.to szaron powinien byc skazany
        przez izraelskie sady za nieustajace akcje terrorystyczne prowadzone pod
        pretekstem walki z nim
        • markmig Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu 24.03.04, 18:21
          Nie jesteś pegaz... może ohydny cymbał...
      • Gość: tt Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.e-i.net 23.03.04, 18:11
        Moze mi ktos powie co to zmieni ? Poza tym ze jeszcze bardziej podsycilo
        nienawisc miedzy oboma narodami.
        • markmig Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu 24.03.04, 18:22
          Powtórzę więc: niech Izrael uklęknie, schyli głowę i czeka aż go zamordują...
      • piotr.kraczkowski Warszawski i graf Folke Bernadotte 23.03.04, 19:17
        Gość portalu: H.S. napisał(a)

        > Wiec podobnie jak nie przelalabym ani jednej lzy po Heynrichu, przjmuje
        > wiadomosc o zamordowaniu Jasina z jasnym czolem.

        Porownanie nie jest trafne. Heydrich byl urzednikiem Tzreciej Rzeszy,
        mocarstwa, ktore wypowiedzialo wojne calemu swiatu i bylo potega wojskowa.
        Alianci nie mieli alternatywy w postaci zaaresztowania Hyedricha w akcji
        policyjnej - dlatego w gre wchodzila tylko akcja wojskowa.
        Slepy i sparalizowany Jassin mogl zostac aresztowany (lub zabity, gdyby sie
        bronil przed aresztem w sposob uzasadniajacy uzycie broni).
        Panski argument - jest pan wyraznie poplecznikiem izraelskich mordow - to
        zwykle mydlenie oczu obliczone na glupote czytajacych.
        Dodajmy, ze Izrael tylko dlatego zamordowal Jassina, bo wiedzial, ze
        wygralby on przed sadem.

        Warszawski
        dokonal niegodnej dziennikarza manipulacji:
        z jednej strony pisze o oburzonych na Izraelski mord polityczny: "mają
        więc prawo międzynarodowe za sobą". Juz to jest mydleniem oczu czytelnikowi,
        ponoc "wyborcy". Co naruszyl bowiem ten polityczny mord? "Prawo
        miedzynarodowe"? Ten mord polityczny naruszyl podstawy panstwa prawa, podstawy
        demokracji, podstawy sprawiedliwosci, przekroczyl granice miedzy cywilizacja a
        barbarzynstwem. Zademonstrowal, ze Izrael nie jest ani panstwem prawa, ani
        demokracja. To usiluje ukryc przed czytelnikiem Warszawski kierujac go
        na slad uboczny naruszenia "prawa miedzynarodowego".

        Zaraz potem przeciwstawienie Warszawskiego:
        "strategia zabójstw jest po prostu skuteczna"
        Czytelnik ma odwazyc: jakies tam "prawo miedzynarodowe" a skutecznosc
        i nie spostrzec, ze Izrael odwazyl "skutecznosc" z demokracja i panstwem
        prawa, ktorego jedna z zasad brzmi: "Forma jest siostra wolnosci".
        Po co jednakowe dla kazdego regulaminy postepowania sadowego, skoro
        "skuteczniej" byloby np. gdyby sedzia od reki zastrzelil oskarzonego?
        Po co zakazy kar z sredniowiecza, jesli np. palenie na stosie byloby
        "skuteczne" w walce z korupcja?
        To byla alternatywa, a nie mydlenie oczu "prawem miedzynarodowym".

        Nastepnym chwytem Warszawskiego jest: "Terrorystom można jednak utrudnić zadanie
        - i Izrael to robi. Bez tego byłoby jeszcze gorzej, tak jak ilość zbrodni by
        wzrosła, gdyby policja założyła ręce." Czy chodzi tu o to, ze policja "zaklada
        rece", czy o to, czy dziala metodami panstwa prawa, czyli skuteczniejszymi,
        czy tez dokonuje mordow na zlecenie politykow, panie Warszawski?

        Przypomnijmy, co napisal Zyd N. Finkelstein o innym izraeslkim mordzie
        politycznym:
        "Szwed, graf Folke Bernadotte, ktory takze uratowal tysiace Zydow,
        nie zostaje uczczony (w USA - P.K.), poniewaz pozniejszy izraelski
        premier Yitzak Shamir nakazal jego zamordowanie (...)."
        Po niemiecku:
        "Der Schwede Graf Folke Bernadotte, der auch Tausende von Juden gerettet hat,
        wird (in den USA - P.K.) nicht geehrt, denn der spätere israelische
        Premierminister Yitzak Shamir hatte seine Ermordung befohlen, (...)." - N.G.
        Finkelstein, "Die Holocaust-Industrie", 2001, str. 81.

        Bernadotte nie byl antysemita, byl prezesem Szwedzkiego Czerwonego Krzyza
        i dyplomata ONZ. Co laczy go z szejkiem Jassinem? Obaj padli ofiara mordu
        politycznego na polecenie izraelskiego premiera. Jesli czytelnikowi narzuca
        sie tu pytanie, czy w przypadku izraelskich mordow aby faktycznie chodzi
        o osobe zamordowanego, czy tez raczej o korzysci polityczne z samych mordu,
        to ma czytelnik racje. W racji tej utwierdzi go inny Zyd, Uri Avnery,
        ktory jako Izraelczyk zagrozony jest zamachami Hamas´u, ale ocenia sytuacje
        tak: "Palestynczycy dokonuja powstania narodowego przeciw izraelskiej okupacji
        z jasnym politycznym celem zalozenia niepodleglego panstwa Palestyny (...)."
        "Die Palästinenser machen einen Volksaufstand gegen die israelische Besatzung
        mit einem klaren politischen Ziel, der Errichtung eines unabhängigen Staates
        Palästina(...)."
        O ofercie Baraka pisze Warszawski: "Taką izraelską ofertę Jaser Arafat jednak w
        2000 roku odrzucił jako niewystarczającą. Rozpętał terror, by wymusić lepsze
        warunki." Avery podaje natomiast prawde o tej propagandowej bajce Warszawskiego:
        "Barak storzyl bajke, ze byl wobec Palestynczykow niewiarygodnie szczodry, a
        Palestynczycy wszystko odrzucili i nie chcieli pokoju."
        "Barak hat das Märchen geschaffen, er sei den Palästinensern gegenüber
        unglaublich großzügig gewesen, die Palästinenser hätten alles zurückgewiesen,
        und sie wollten keinen Frieden. (...)"
        Caly wywiad z bylym czlonkiem parlamentu Izraela Uri Avery:
        www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,druck-173799,00.html
        Czytelnicy Der Spiegel dowiaduja sie mowionej wprost prawdy,
        czytelnicy Wyborczej karmieni sa tekstami Warszawskiego.

        Warszawski:
        "Szejka Jasina zaś powinien był skazać palestyński sąd. Nie tylko dlatego, że to
        na terytorium Autonomii przygotowywał swoje zbrodnie. Także dlatego, że
        Palestyńczycy, nie mniej niż Izraelczycy, byli ich ofiarami. Wówczas - i tylko
        wówczas - Izrael nie miałby uzasadnienia dla takich zabójstw. Nie miałby też do
        nich powodu."
        Gorzej nie mozna. Izrael mogl i powinien zamiast mordu dokonac aresztowania.
        Jak sam Warszawski podaje, Sady Izraela (nie bedacego najwyrazniej panstwem
        prawa, ale tak sa tam te organy nazywane) skazywaly juz Jassina i mogly
        go uwiezic ponownie. Poniewaz Palestynczycy nie uwiezili swego duchowego
        przywodcy przeciw izraelskiej okupacji, okupant, podajacy sie za
        demokracje i panstwo prawa, musial zamordowac inwalide...

        W jednym ma jednak Warszawski racje: faktycznie, gdyby okupowani wykonywali
        robote okupanta, to jesli chodzi o mordy na okupowanych Izrael:
        "Nie miałby też do nich powodu"

        Tekst Warszawskiego nie pasuje do polskiej "Gazety Wyborczej". Polska
        wchodzi do UE jako panstwo prawa, czyli min. jako "najskuteczniejsza"
        forma wymiaru sprawiedliwosci. Jezeli "Wyborcza" chce publikowac
        takie teksty, to powinna zmienic nazwe na "Glos Izraela".

        Piotr Kraczkowski
        CV:
        www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
        • sunday Och tak, jasne, Piotrusiu 24.03.04, 14:45
          > Ten mord polityczny naruszyl podstawy panstwa prawa, podstawy
          > demokracji, podstawy sprawiedliwosci, przekroczyl granice miedzy
          > cywilizacja a barbarzynstwem.

          Och tak, jasne, Piotrusiu. Jassin oczywiście nie przekraczał
          "granicy między cywilizacją a barbarzyństwem" wysyłając samobójców
          pod dzskoteki, do autobusów i kawiarni.

          > Czytelnicy Der Spiegel dowiaduja sie mowionej wprost prawdy,
          > czytelnicy Wyborczej karmieni sa tekstami Warszawskiego.

          Też czytam Spiegla. Ale najwyraźniej nie aż tak wybiórczo, jak Ty.
          • piotr.kraczkowski Re: Och tak, jasne, Piotrusiu 24.03.04, 16:55
            sunday napisał:

            > > Ten mord polityczny naruszyl podstawy panstwa prawa, podstawy
            > > demokracji, podstawy sprawiedliwosci, przekroczyl granice miedzy
            > > cywilizacja a barbarzynstwem.
            >
            > Och tak, jasne, Piotrusiu. Jassin oczywiście nie przekraczał
            > "granicy między cywilizacją a barbarzyństwem" wysyłając samobójców
            > pod dzskoteki, do autobusów i kawiarni.

            Jassin i rodacy sa okupowani przez Izrael, ktory nie ma w ogolo prawa
            zaistniec na zarabowanej Palesynczykom-Kaananitom w roku 1000 przed
            narodzeniem Chrystusa i ponownie w 1948 r. po Chr. ziemi.

            "Klasyczna teza ideologii syjonistycznej głosi, iż w rezultacie dwóch powstań (z
            lat 66 - 70 n.e. oraz Bar Kochby) ludność żydowska została przymusowo
            deportowana z miejsca swojego zamieszkania, to jest z Palestyny. Uznanie takiego
            stwierdzenia za zgodne z rzeczywistością historyczną, oznacza zarazem,
            zaakceptowanie prawa potomków wypędzonych do powrotu na łono ojczyzny przodków.
            Problem jednakże w tym, iż owa teza - co starałem się wykazać w bardzo skróconym
            siłą rzeczy wywodzie - nie odpowiada prawdzie historycznej. Ogromna liczba Żydów
            opuściła Palestynę z własnej woli i podejmując decyzje o opuszczeniu nie
            działała w stanie bezpośredniego przymusu fizycznego lub psychicznego, a motywy
            którymi się oni kierowali były przede wszystkim natury ekonomicznej. Moralne
            prawo potomków tych Żydów do powrotu na ziemie Palestyny w pierwszej połowie XX
            wieku, było bardzo wątpliwe, zwłaszcza, że ich przodkowie - mając ku temu
            niejedną okazję - nie zdecydowali się na reemigrację. Równocześnie należy bardzo
            mocno zaakcentować fakt, iż współcześni Palestyńczycy nie są - jak chce tego
            propaganda syjonistyczna - potomkami Arabów, którzy w VII wieku podbili
            Palestynę. Arabowie - owszem - wywarli duży wpływ na lokalną kulturę, z upływem
            lat głęboko ją arabizując oraz wzbogacając miejscową populację o nowy
            pierwiastek etniczny. Tym niemniej, zasadniczy, etniczny element palestyński,
            swoimi korzeniami sięga bezpośrednio do preabrahamowego, kananejskiego okresu."
            www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin03.shtml

            Ale gdyby nawet Izrael mial racje, to chodzi przeciez o to,
            ze w calym swym tekscie Warszawski zupelnie pominal
            istote sprawy, pominal pytanie o panstwo prawa,
            o rownosc ludzi przed sadem.
            Eichmanowi, masowemu mordercy wytoszono proces.
            Zbrodniarzom hitlerowskim wytoczono w Norymberdze proces.
            Gdyby schwytano Hitlera, wytoczono by mu proces.

            Izrael jednak demonstracyjnie nie chcial nawet zaaresztowac
            czlowieka niewidomego i sparalizowanego. Juz tylko ta okolicznosc
            nakazywalaby pewien minimalny humanizm formy.
            Warszawski. a z nim "Glos Izraela", wrecz zademonstrowali
            Polakom, ze nie liczy sie panstwo prawa, lecz skutecznosc
            zamordyzmu. Jesli przy tym ucierpi jakies tam "prawo
            miedzynarodowe", to od tego sa USA, zeby zrobic z nim porzadek.

            Warto by przy okazji skonfrontowac ta pochwale skutecznego
            zamordyzmu z tekstami Michnika o panstwie prawa, honorze,
            sumieniu itp.

            > > Czytelnicy Der Spiegel dowiaduja sie mowionej wprost prawdy,
            > > czytelnicy Wyborczej karmieni sa tekstami Warszawskiego.
            >
            > Też czytam Spiegla. Ale najwyraźniej nie aż tak wybiórczo, jak Ty.

            W tym lezy byc moze panski problem? Ja nie czytam wszystkiego
            co popadnie, lecz wybiorczo szukam odpowiedzi na pare istotnych pytan.
            Lektura Der Spiegel umozliwila mi bardzo ogledny, ale mimo wszystko
            dostep do faktow o Izraelu. "Glos Izraela" nie.

            Tekst Warszawskiegi nie mialby najmniejszych szans na ukazanie sie w
            Der Spiegel, poniewaz czytelnik niemiecki przyzwyczajony jest do
            pewnego odstepu od nachalnej propagandy. Polakom najwidoczniej
            mozna cos takiego serwowac, a po odebraniu narodowi ok. 6 mrd. Euro
            przeznaczonych na odrobienie zapoznienia cywilizacyjnego (w tym 3,4 mrd
            Euro od UE) afera F16, bedzie mozna jeszcze dlugo utrzymywac Polakow
            w przekonaniu, ze panstwo prawa jest tam gdzie go nie ma.
            Skoro Amerykanie lykaja tego typu brednie od poczatku istnienie USA,
            to moze sie i uda z Polakami?

            Metoda mydlenia oczu jest przy tym z reguly czynienie czasopisma, radia,
            stacji telewizyjnej wiarygodnej w innych niz wybrana dziedzinach oraz
            peien krytycyzm w dziedzinie, o ktora chodzi. Wowczas odbiorca przenosi
            swe zaufanie z tych innych dziedzin na ta, o ktora chodzi, a jesli tu
            napotka na pozorny krytycyzm, to 90% ludzi jest zupelnie bezbronnych
            i bedzie lykac kazda brednie. Ot chocby, ze panstwo prawa, polega na
            mordach bez sadu, ze tu chodzi o skutecznosc wymiaru sprawiedliwosci,
            a nie o polityczne intrygi.

            Ktorz z Polakow rozumie, ze zamordowanie Jassina jest z gory
            zaplanowana konsekwencja agresji na Irak, ze o tej rozprawie
            z Palestynczykami po zajeciu Iraku doskonale wiedzieli polscy
            politycy oraz kierownictwa redakcji?

            Piotr Kraczkowski
            CV:
            www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
            • sunday Drogi Panie Piotrze... 24.03.04, 17:50
              Drogi Panie Piotrze,

              wybaczy mi Pan drobną uwagę do Pańskiego wywodu:
              nie jest dobrze, gdy historią parają się ideologowie.
              Kłamstwo nie jst tak groźne, jak półprawda upichcona
              w propagandowym pseudonaukowym sosie. Pan, jako
              były polski "activist in reform-movement" powinien
              to doskonale wiedzieć. I tym smutniejsze jest Pańskie
              obecne zaangażowanie.

              > Ale gdyby nawet Izrael mial racje, to chodzi przeciez o to,
              > ze w calym swym tekscie Warszawski zupelnie pominal
              > istote sprawy, pominal pytanie o panstwo prawa,
              > o rownosc ludzi przed sadem.

              Czytał Pan wczorajszy komentarz na pierwszej stronie Tagesspiegla?

              > Izrael jednak demonstracyjnie nie chcial nawet zaaresztowac
              > czlowieka niewidomego i sparalizowanego.

              Próba aresztowania pociągnęłaby za sobą dużo więcej ofiar.

              > Juz tylko ta okolicznosc
              > nakazywalaby pewien minimalny humanizm formy.

              Jego brak wzroku i paraliż nei uczynił humanitarniejszym.

              > > Też czytam Spiegla. Ale najwyraźniej nie aż tak wybiórczo, jak Ty.

              > W tym lezy byc moze panski problem? Ja nie czytam wszystkiego
              > co popadnie, lecz wybiorczo szukam odpowiedzi na pare istotnych pytan.

              Pięknie. Czyta Pan Spiegla wybiórczo, historię traktuje Pan wybiórczo...

              > Tekst Warszawskiegi nie mialby najmniejszych szans na ukazanie sie w
              > Der Spiegel, poniewaz czytelnik niemiecki przyzwyczajony jest do
              > pewnego odstepu od nachalnej propagandy.

              No cóż, najwyraźniej czyta Pan Spiegla rzeczywiście wybiórczo. Ośmiele się
              jednak polecić np. felietony Henryka Brodera ukazujące się jednak od czasu do
              czasu i w Spieglu. Być może część z nich może znaleźć Pan na jego stronie:
              www.henryk-broder.de
              "Wenn es irgendwo in der Welt gekracht hat und Leichenteile durch die Luft
              fliegen, dann muß man sich nur entspannt zurücklehnen, bis zehn zählen, und
              schon meldet sich irgendeine studierte Dumpfbacke zu Wort, um zu erklären,
              woher der Terror kommt und wie er beseitigt werden könnte."

              > Ktorz z Polakow rozumie, ze zamordowanie Jassina jest z gory
              > zaplanowana konsekwencja agresji na Irak, ze o tej rozprawie
              > z Palestynczykami po zajeciu Iraku doskonale wiedzieli polscy
              > politycy oraz kierownictwa redakcji?

              Jedyne co mogą zrobić, to uśmiechnąć się.
              Jak widać do dzisiaj niektórzy wierzą w spiski ciemnych sił.
              Ale w Protokoły Mędrców Syjonu Pan chyba nie wierzy?
              Dzisiaj one w Niemczech niemodne.

              Pozdrawiam
              i życze mniej ideologicznego zaślepienia,
              więcej ludzkiego współczucia.

              Luki
              • piotr.kraczkowski "Luki" 24.03.04, 19:05
                sunday napisał:

                > Drogi Panie Piotrze,
                >
                > wybaczy mi Pan drobną uwagę do Pańskiego wywodu:

                alez prosze, prosze. Szkoda tylko, ze anonimowo,
                ale coz, jesli to dodaje panu odwagi...

                > nie jest dobrze, gdy historią parają się ideologowie.
                > Kłamstwo nie jst tak groźne, jak półprawda upichcona
                > w propagandowym pseudonaukowym sosie.

                Jest w tym sporo prawdy, ale co to ma
                konkretnie do rzeczy?

                > Pan, jako
                > były polski "activist in reform-movement" powinien
                > to doskonale wiedzieć.

                Pewnie pana to ucieszy: wiem o tym.
                Napisal pan niewiele warty ogolnik.

                > I tym smutniejsze jest Pańskie
                > obecne zaangażowanie.

                Szkoda, ze nie podaje pan, co pana tak konkretnie
                obecnie smuci "w moim obecnym zaangazowaniu".
                Obawiam sie, ze to nie moje zaanagazowanie
                pana tak smuci, lecz panska niezdolnosc do
                sformulowania sensownej, konkretnej, podpartej
                cytatem mojej wypowiedzi, polemiki. To jest w
                rzeczy samej smutne: deszcz pada, a pan sie smuci.
                Znam to z radia: "Jelen chodzi po rykowisku,
                i ryczy, bo ma smutne zycie...". Taki zasmucony,
                smutawo smutek pana opadl. Tak, tak, komputer
                to niezla samopsychoterapia. Dalej tak, doskonale
                pana rozumiem, prosze sie w swym smutku bynajmniej
                nie krepowac...

                > > Ale gdyby nawet Izrael mial racje, to chodzi przeciez o to,
                > > ze w calym swym tekscie Warszawski zupelnie pominal
                > > istote sprawy, pominal pytanie o panstwo prawa,
                > > o rownosc ludzi przed sadem.
                >
                > Czytał Pan wczorajszy komentarz na pierwszej stronie Tagesspiegla?

                Czytal pan przedwczorajszy komentarz na pierwszej stronie Tagesspiegla?
                A ten sprzed 10 dni? A moze, ten sprzed 15 dni?
                A przeczyta pan ten jutrzejszy? Ten pojutrze? Popojutrze?
                Zna pan jezyk niemiecki? Potrafi pan czytac? A jak z rozumieniem
                przeczytanych tekstow? Polskich (niemieckich?)?
                Choc wie pan, co? Nikogo tak naprawde nie obchodza
                odpowiedzi na te pytania. Prosze ich nie czytac.
                Tych pytan. Tych zadanych w odpowiedzi na panskie pytanie.

                > > Izrael jednak demonstracyjnie nie chcial nawet zaaresztowac
                > > czlowieka niewidomego i sparalizowanego.
                >
                > Próba aresztowania pociągnęłaby za sobą dużo więcej ofiar.

                O, niby dlaczego? Z podanych informacji, Jassin
                mieszka w skromnym domku nad morzem, przyjmuje dziennikarzy.
                Nic prostszego, jak otoczyc ten dom.
                Ale panskie zaklamanie nieco wzrusza:
                klamstwo jest holdem oddawanym prawdzie.
                I ta troska, by tym razem bylo mniej ofiar...
                Nie jest wiec z panem az tak zle.

                > > Juz tylko ta okolicznosc
                > > nakazywalaby pewien minimalny humanizm formy.

                > Jego brak wzroku i paraliż nei uczynił humanitarniejszym.

                Rozmawial pan z nim? Ten cytowany przez pana
                Henryk Broder wspomnial swego czasu w Der Spiegel, ze
                rabin Furman odwiedzal Jassina w wiezieniu i toczyl z nim
                dlugie rozmowy. Efektem byla inicjatywa Furmana,
                by w Palestynie, na tym samym terytorium istnialy dwa panstwa:
                Palestynskie i Izraelskie.
                Ale nawet gdyby Jassin nie byl bardziej humanitarny
                od Scharona, a ponizej humanistyczego poziomu Scharona
                nie mozna chyba zejsc, to nie ma to nic do rzeczy.
                Chodzi o nasz sposob obchodzenia sie z osobami
                niepelnosprawnymi, a nie odwrotnie. Pan tego nie rozumie,
                nieprawdaz? Pan jest smutny, nieprawdaz? Lzy?
                Tylko nie na tastature, bo jest pod pradem !!


                > > > Też czytam Spiegla. Ale najwyraźniej nie aż tak wybiórczo, jak Ty.

                Nie jestesmy na "Ty", panie smutny.

                > > W tym lezy byc moze panski problem? Ja nie czytam wszystkiego
                > > co popadnie, lecz wybiorczo szukam odpowiedzi na pare istotnych pytan.

                > Pięknie. Czyta Pan Spiegla wybiórczo, historię traktuje Pan wybiórczo...

                Dokladnie tak. Dzeikitemu mozna latwiej cos zrozumiec.
                Tak na pamiec, jak leci, mozna, ale radze to porzucic:
                historia ludzkosci ma ok. 100.000 lat.
                Smutek pana zezre, zanim pan wkuje piewsze 1000.

                > > Tekst Warszawskiegi nie mialby najmniejszych szans na ukazanie sie w
                > > Der Spiegel, poniewaz czytelnik niemiecki przyzwyczajony jest do
                > > pewnego odstepu od nachalnej propagandy.
                >
                > No cóż, najwyraźniej czyta Pan Spiegla rzeczywiście wybiórczo. Ośmiele się
                > jednak polecić np. felietony Henryka Brodera ukazujące się jednak od czasu do
                > czasu i w Spieglu. Być może część z nich może znaleźć Pan na jego stronie:
                > www.henryk-broder.de

                Coz, trzeba przyznac, ze odwagi panu jednak nie brakuje.
                Nie docenilem pana, pan czyta felietony Henryka Brodera.
                I wspomina o tym, tak skromnie, pulgebkiem.
                Niby nic, a jednak, Broder... no, no...

                > "Wenn es irgendwo in der Welt gekracht hat und Leichenteile durch die Luft
                > fliegen, dann muß man sich nur entspannt zurücklehnen, bis zehn zählen, und
                > schon meldet sich irgendeine studierte Dumpfbacke zu Wort, um zu erklären,
                > woher der Terror kommt und wie er beseitigt werden könnte."

                Chodzi panu o to, bym panu przetlumaczyl?
                To opis kolejnego izraelskiego mordu na
                Palestynczykach, pewnie znowu dzieci.
                No niech pan sam powie, co one Izraelczykom
                zawinily? Pewnie chodzi o to, co zrobia,
                jak dorosna...
                Te zdolne smyki moglyby zaczac studiowac
                biologie...

                > > Ktorz z Polakow rozumie, ze zamordowanie Jassina jest z gory
                > > zaplanowana konsekwencja agresji na Irak, ze o tej rozprawie
                > > z Palestynczykami po zajeciu Iraku doskonale wiedzieli polscy
                > > politycy oraz kierownictwa redakcji?
                >
                > Jedyne co mogą zrobić, to uśmiechnąć się.

                Tak pan widzi polskie reakcje na agresje na panstwo
                czlonkowskie ONZ wbrew ONZtowi i mord na
                inwalidzie? Usmieszki, panie smutny?

                > Jak widać do dzisiaj niektórzy wierzą w spiski ciemnych sił.

                Trudno mi powiedziec, bo nie jest tam gdzie pan siedzi,
                ale wierze panu, skoro pan to widzi. Kim sie jednak
                otacza? Wie pan jak to jest:
                Kto z kim przystaje takim sie staje...

                > Ale w Protokoły Mędrców Syjonu Pan chyba nie wierzy?
                > Dzisiaj one w Niemczech niemodne.

                Ja nie wierze niezaleznie od mody,
                panu tez polecam.
                Swoja droga: Alez z pana modny facet, hej!
                A w co pan wierzy w tym sezonie?

                > Pozdrawiam
                > i życze mniej ideologicznego zaślepienia,
                > więcej ludzkiego współczucia.

                Oryginalne pozdrowienia. Skad pan to ma?

                > Luki

                Ma pan luki w wiedzy! No tak.
                To nie jest tak zle, wie pan.
                Mam nadzieje, ze nie w pamieci,
                to byloby gorzej. Pan tak
                formulowal, ze juz sie o pana balem.

                Piotr Kraczkowski
                CV:
                www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                • sunday Panie Piotrze 25.03.04, 01:23
                  Panie Piotrze, szkoda czasu na rozmowę z Panem: ideologa się nie przekona.
                  Czarne pozostanie dla Pana białe, białe czarne. I tak będzie Pan dalej wylewał
                  łzy nad mordercami, a ofiary nazywał katami. I dalej chciał oddawać "olbrzymie,
                  praktycznie puste obszary Francji" na żydowskie getto. Gratuluję wrażliwości
                  moralnej. Wobec Pańskiej postawy trudno uwierzyć w pierwsze zdanie Pańskiego
                  wyznania, umieszczonego przez Pana na stronie www: "We are not evil. We are
                  stupid."

                  Szkoda jednak czasu na prawienie sobie nawzajem złośliwości, nie znajduję w tym
                  tyle przyjemności i nie mam w tym tyle wprawy, co Pan.

                  Rozważał Pan długo, dlaczego jest mi smutno. Podpowiem Panu, żeby nie musiał
                  Pan dalej zgadywać: Smutno mi, że polska tradycja antysemicka przeżyła nie
                  tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze - o ironio - we współczesnych
                  Niemczech.

                  Luki

                  (Jak Pan widzi - pozostanę przy pseudonimie, z którego i tak nietrudno odgadnąć
                  moje imię. Pańskie CV trudno uznać za wiarygodne: Kto by się pod każdym postem
                  chwalił, że w życiu przepracował jedynie 5 lat, i sugerował, że kolejne 17
                  przesiedział na zasiłku, czyli na pieniądzach podatników, w tym moich?)

                  Życzę nawet i czterystu lat życia. Po co się ograniczać.
                  --
                  Várom a behívót, nem sürgetem, de nem is halogatom. Itt az ideje.
                  /Sándor Márai/
                  • Gość: Marky Re: Panie sunday IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.03.04, 01:44
                    re:
                    >Smutno mi, że polska tradycja antysemicka przeżyła nie
                    > tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze - o ironio - we współczesnych
                    > Niemczech.

                    - Co rozumie pan przez wyrazenie "polska tradycja antysemicka"?

                    Co ma pan konkretnie na mysli sugerujac ze "polska tradycja antysemicka
                    przeżyła nie tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze"?

                    Czy ma pan na mysli ze to co pisze pan Piotr to "polska tradycja antysemicka"?
                    Jesli tak, to dlaczego?


                    • sunday Panie Marky 25.03.04, 10:03
                      > - Co rozumie pan przez wyrazenie "polska tradycja antysemicka"?

                      Panie Marky, mam na myśli dokładnie to, co piszę. Jeśli jest Pan za młody, by
                      pamiętać akcje "nie kupuj u Żyda" lub uczelniany "dzień bez Żyda", czy numerus
                      clausus, prosze spytac się kogoś starszego z rodziny lub spośród znajomych. To
                      samo dotyczy wydarzeń marcowych.

                      > Co ma pan konkretnie na mysli sugerujac ze "polska tradycja antysemicka
                      > przeżyła nie tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze"?

                      Dokładnie to, co napisałem, w odniesieniu do pana Piotra. Że mimo wojny, mimo
                      wydarzeń marcowych, wciąż istnieją ludzie, dla których jest naturalne, że
                      Izrael nie ma prawa do istnienia. Że wciąż istnieją ludzie ślepi na jedno oko,
                      rozumujący według schematu: Zabili Żyda? Mieli ku temu powody. Zabił Żyd? A to
                      morderca!

                      > Czy ma pan na mysli ze to co pisze pan Piotr to
                      > "polska tradycja antysemicka"? Jesli tak, to dlaczego?

                      Tak, wytłumaczyłem powyżej. Choć prawda, to niekoniecznie "polska tradycja" -
                      polski antysemityzm zazwyczaj był dużo bardziej emocjonalny. W przypadku pana
                      Piotra chłodny, quasinaukowy sposób argumentacji propagandzisty zdaje się być
                      zapożyczony z niemieckich podręczników lat trzydziestych.

                      Luki
                      • piotr.kraczkowski Re: Panie Marky - "w marynarskim ubranku" 25.03.04, 12:23
                        Panie sunday, czy przypadkiem
                        nie cytuje pan na koncu z ksiazki Wilkomirskiego,
                        o tym jak byl jako maly zydowski chlopczyk
                        przesladowany, a potem okazalo sie, ze
                        nie byl nawet Zydem?
                        Moze przypomni pan tytul?

                        sunday napisał:

                        > - Co rozumie pan przez wyrazenie "polska tradycja antysemicka"?

                        Panie Marky, mam na myśli dokładnie to, co piszę. Jeśli jest Pan za młody, by
                        pamiętać akcje "nie kupuj u Żyda" lub uczelniany "dzień bez Żyda", czy numerus
                        clausus, prosze spytac się kogoś starszego z rodziny lub spośród znajomych. To
                        samo dotyczy wydarzeń marcowych.

                        > Co ma pan konkretnie na mysli sugerujac ze "polska tradycja antysemicka
                        > przeżyła nie tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze"?

                        Dokładnie to, co napisałem, w odniesieniu do pana Piotra. Że mimo wojny, mimo
                        wydarzeń marcowych, wciąż istnieją ludzie, dla których jest naturalne, że
                        Izrael nie ma prawa do istnienia. Że wciąż istnieją ludzie ślepi na jedno oko,
                        rozumujący według schematu: Zabili Żyda? Mieli ku temu powody. Zabił Żyd? A to
                        morderca!

                        > Czy ma pan na mysli ze to co pisze pan Piotr to
                        > "polska tradycja antysemicka"? Jesli tak, to dlaczego?

                        Tak, wytłumaczyłem powyżej. Choć prawda, to niekoniecznie "polska tradycja" -
                        polski antysemityzm zazwyczaj był dużo bardziej emocjonalny. W przypadku pana
                        Piotra chłodny, quasinaukowy sposób argumentacji propagandzisty zdaje się być
                        zapożyczony z niemieckich podręczników lat trzydziestych.

                        Luki
                        • sunday Re: Panie Marky - "w marynarskim ubranku" 25.03.04, 13:01
                          > Panie sunday, czy przypadkiem nie cytuje pan na koncu z ksiazki
                          > Wilkomirskiego, o tym jak byl jako maly zydowski chlopczyk
                          > przesladowany, a potem okazalo sie, ze nie byl nawet Zydem?

                          To cytat ze wstępu do "Takiej pięknej żałoby" Hrabala.

                          > Moze przypomni pan tytul?

                          O książce Wilkomirskiego usłyszałem po raz pierwszy od Pana.
                          Google pozwoliły mi znaleźć również jej tytuł: "Bruchstücke".
                          (wg. members.vol.at/roemer/2003/roe_0311.htm )
                          Fantastów i neurotyków, jak widać, wszędzie pełno.

                          Luki
                          --
                          "Várom a behívót, nem sürgetem, de nem is halogatom. Itt az ideje."
                          Czekam na wezwanie. Nie przyspieszam, ale też nie ociągam się. Już czas.
                          /Sándor Márai/
                          • piotr.kraczkowski Re: Panie Marky - "w marynarskim ubranku" 25.03.04, 13:42
                            sunday napisał:

                            > > Panie sunday, czy przypadkiem nie cytuje pan na koncu z ksiazki
                            > > Wilkomirskiego, o tym jak byl jako maly zydowski chlopczyk
                            > > przesladowany, a potem okazalo sie, ze nie byl nawet Zydem?
                            >
                            > To cytat ze wstępu do "Takiej pięknej żałoby" Hrabala.
                            >
                            > > Moze przypomni pan tytul?
                            >
                            > O książce Wilkomirskiego usłyszałem po raz pierwszy od Pana.
                            > Google pozwoliły mi znaleźć również jej tytuł: "Bruchstücke".
                            > (wg. <a
                            href="http://members.vol.at/roemer/2003/roe_0311.htm"target="_blank">members.vol.at/roemer/2003/roe_0311.htm</a>
                            )
                            > Fantastów i neurotyków, jak widać, wszędzie pełno.

                            Pod tekstem jest link do "selektive Wahrnehmung":
                            "Es tritt hier nämlich ein Phänomen zutage, das man als "selektive Wahrnehmung"
                            bezeichnet. Dabei geht es um die schlichte Tatsache, daß fast alle Menschen das
                            für richtig erachten, was sie von vorneherein für richtig halten wollen. Niemand
                            ist vor diesem Fehler sicher."

                            Wielu wierzy nie w fakty, lecz w to, w co chca wierzyc.
                            To by wiele tlumaczylo...

                            Piotr Kraczkowski
                            CV:
                            www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                            www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                            • sunday selektive Wahrnehmung 25.03.04, 13:58
                              > Pod tekstem jest link do "selektive Wahrnehmung":
                              > "Es tritt hier [...]"

                              > Wielu wierzy nie w fakty, lecz w to, w co chca wierzyc.
                              > To by wiele tlumaczylo...

                              Zgadzam się. I właśnie to zjawisko miałem na myśli,
                              gdy życzyłem Panu, by przejrzał Pan i na drugie oko.

                              Luki
                            • Gość: tov. Krizz Ostrożnie z cytatami... IP: *.euroscript.de / *.euroscript-ls.de 31.08.04, 20:10
                              ...jest Pan najlepszym przykładem na prawdziwość tego, który sam pan przytacza:

                              "Es tritt hier nämlich ein Phänomen zutage, das man als "selektive Wahrnehmung"
                              bezeichnet. Dabei geht es um die schlichte Tatsache, daß fast alle Menschen das
                              für richtig erachten, was sie von vorneherein für richtig halten wollen. Niemand
                              ist vor diesem Fehler sicher."

                              K.
                      • Gość: Marky Re: Panie Marky IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.03.04, 20:26
                        re:
                        > Panie Marky, mam na myśli dokładnie to, co piszę. Jeśli jest Pan za młody, by
                        > pamiętać akcje "nie kupuj u Żyda" lub uczelniany "dzień bez Żyda", czy
                        numerus
                        > clausus, prosze spytac się kogoś starszego z rodziny lub spośród znajomych.
                        To
                        > samo dotyczy wydarzeń marcowych.

                        - Rozumiem ze przez wyrazenie "polska tradycja antysemicka" rozumie pan
                        akcje "nie kupuj u Żyda," jakis "uczelniany 'dzień bez Żyda'", "numerus
                        > clausus," oraz "wydarzenia marcowe" (chodzi o tzw. Marzec 68, jak rozumiem?)

                        A zatem kiedy stwierdza pan w poscie skierowanym do pana Kraczkowskiego:

                        >Smutno mi, że polska tradycja antysemicka przeżyła nie
                        >tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze - o ironio - we współczesnych
                        >Niemczech,

                        czy sugeruje pan ze przebywajacy w Niemczech pan Kraczkowski "nie kupuje u
                        Zyda," bierze udzial w "uczelnianym dniu bez Zyda," praktykuje "numerus
                        clausus," oraz dopuszcza sie czegos zlego w zwiazku z "wydarzeniami marcowymi"?

                        re:
                        > > Co ma pan konkretnie na mysli sugerujac ze "polska tradycja antysemicka
                        > > przeżyła nie tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze"?
                        >
                        > Dokładnie to, co napisałem, w odniesieniu do pana Piotra. Że mimo wojny, mimo
                        > wydarzeń marcowych, wciąż istnieją ludzie, dla których jest naturalne, że
                        > Izrael nie ma prawa do istnienia. Że wciąż istnieją ludzie ślepi na jedno
                        oko,
                        > rozumujący według schematu: Zabili Żyda? Mieli ku temu powody. Zabił Żyd? A
                        to
                        > morderca!

                        - A wiec pan Kraczkowski gdzies napisal ze Izrael nie ma prawa do istnienia,
                        oraz "Zabili Żyda? Mieli ku temu powody. Zabił Żyd? A to morderca!"?

                        re:
                        > polski antysemityzm zazwyczaj był dużo bardziej emocjonalny.

                        - Co konkretnie ma pan tu na mysli?

                        re:
                        >W przypadku pana
                        > Piotra chłodny, quasinaukowy sposób argumentacji propagandzisty zdaje się być
                        > zapożyczony z niemieckich podręczników lat trzydziestych.

                        - Konkretnie dlaczego? Czy moze pan zilustrowac swoje twierdzenie przykladami?

                        ... Hmm... panie Sunday, czy panska glowna message ktora probuje pan przekazac
                        panu Kraczkowskiemu i innym uczestnikom tego forum ktorzy odnosza sie
                        negatywnie do izraelskiego morderstwa szeika Jassina, jest taka ze nie maja oni
                        prawa tak sie odnosic, poniewaz kiedys byla w Polsce akcja "nie kupuj u Żyda,"
                        jakis "uczelniany 'dzień bez Żyda'", "numerus
                        clausus," "wydarzenia marcowe," oraz wojna?

                        Jesli tak, to dlaczego ci ludzie nie mieliby prawa odnosic sie negatywnie do
                        izraelskiego mordu na Jassinie z powodu tego ze te rzeczy kiedys wydarzyly sie
                        w Polsce?

                        :)
                        PS. A dlaczego byla ta akcja "nie kupuj u Zyda"? (O uczelnianym "dniu bez Zyda"
                        pierwszo slysze; prosze o oswiecenie w tej sprawie.) A z tym "numerus clausus,"
                        czy sa niezbite dowody na to ze on naprawde istnial na polskich uczelniach, czy
                        tym dowodem jest li tylko opinia ze istnial? A z tymi wydarzeniami marcowymi to
                        jak naprawde bylo? Wiem ze komuchy zwalnialy Zydow z pracy, wyrzucaly z
                        partii ... i co jeszcze? To samo (z wyjatkiem wyrzucania z partii) zdarzalo sie
                        innym grupom w Polsce, np. protestujacym robotnikom. Oni, oczywiscie, nie mogli
                        wyjechac z PRL-u,nawet jesli bardzo chcieli wyjechac, prawda?...- A wiec
                        zostali w Polsce, i kontynuowali walke z Komuna, podobnie jak niektorzy, -
                        wcale, wydaje sie, liczni -Zydzi, np. p. Michnik, p. Modzelewski, p. Gebert-
                        "Warszawski,".... Wiec jak to z tym Marcem 68 naprawde bylo?...

                        • sunday Re: Panie Marky 25.03.04, 22:06
                          > ... Hmm... panie Sunday, czy panska glowna message ktora probuje pan
                          > przekazac panu Kraczkowskiemu i innym uczestnikom tego forum ktorzy
                          > odnosza sie negatywnie do izraelskiego morderstwa szeika Jassina,
                          > jest taka ze nie maja oni prawa tak sie odnosic, poniewaz kiedys
                          > byla w Polsce akcja "nie kupuj u Żyda," jakis "uczelniany 'dzień
                          > bez Żyda'", "numerus clausus," "wydarzenia marcowe," oraz wojna?

                          Panie Marky, decyzje o zabiciu szejka można krytykować i jest ona krytykowana
                          równiez w Izraelu, również wewnątrz rządu. Można mieć różne poglądy na konflikt
                          izraelsko-palestyński, można należeć do Peace Now, można różnie kreślić
                          przyszłe granice - i jest to ok. Pana Kruczkowskiego uważam za antysemitę nie
                          dlatego, że krytykuje polityczne działania Izraela, lecz dlatego, że odmawia
                          Izraelowi prawa do istnienia, a niewinne ofiary widzi tylko po jednej stronie
                          konfliktu - charakterystyczna ślepota!

                          Co do reszty pytań: nie jestem Pańskim nauczycielem historii. Proszę poszukać
                          świadków lub materiałów samemu i nie ograniczać się przy tym jedynie do
                          publikacji w "Gazecie Polskiej" lub "Naszym Dzienniku". Kanadyjskie biblioteki
                          powinny byc dobrze zaopatrzone w odpowiedniejsze źródła.

                          Luki
                          --
                          Czym jest węgierskość? Żartem, tańczącym nad katastrofami.
                          /Tibor Déry/
                          • Gość: Marky Re: Panie Marky IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.03.04, 04:04
                            re:
                            >Pana Kruczkowskiego uważam za antysemitę nie
                            > dlatego, że krytykuje polityczne działania Izraela, lecz dlatego, że odmawia
                            > Izraelowi prawa do istnienia, a niewinne ofiary widzi tylko po jednej stronie
                            > konfliktu - charakterystyczna ślepota!

                            - Hmm... nie zauwazylem w wypowiedziach pana Kruczkowskiego by odmawial on
                            Izraelowi prawa do istnienia, oraz by "niewinne ofiary" widzial "tylko po
                            jednej stronie konfliktu." Czy moze pan podac odpowiednie cytaty z postow p.
                            Kruczkowskiego na dowod ze panskie twierdzenie o nim jest prawdziwe?

                            Co do mnie (i milionow innych ludzi na calym swiecie), przyznam sie ze czuje o
                            wiele wieksze wspolczucie dla ofiar wsrod Palestynczykow, i jest to naturalna
                            reakcja na fakt ze to Izrael, nie narod palestynski, jest w tym konflikcie
                            agresorem. W dodatku ten agresor jest uzbrojony po zeby i wyjatkowo brutalny,
                            podczas gdy Palestynczycy sa bardzo kiepsko uzbrojeni -w praktyce niemal
                            bezbronni - w porownaniu z Zydami. To jest ludzki odruch ze sie czuje
                            wspoolczucie dla kogos slabego, kto jest masakrowany przez uzbrojonego po zeby
                            brutala-bully'ego.(Czy pan rozumie, czuje, o czym ja mowie, panie Sunday?)

                            Czy zatem takie wspolczucie dla slabych Palestynczykow za to ze sa masakrowani
                            przez izraelskiego najezdzce-brutala, i o wiele mniejsze (jesli jakiekolwiek)
                            wspolczucie dla ofiar po stronie tego najezdzcy to jest antysemityzm, panie
                            Sunday?

                            Czytalem kiedys opinie pewnego Zyda - bodajze Zyda francuskiego (Klarsfeld?) -
                            z ktorej wynikalo ze istnienie Izraela jest bledem, i ze Zydzi izraelscy sa tak
                            naprawde Europejczykami, ktorzy powinni mieszkac w Europie.

                            Czy ten Zyd jest tez "antysemita," panie Sunday?...

                            re:
                            > Co do reszty pytań: nie jestem Pańskim nauczycielem historii.

                            - Hmm... a jednak arogancko i, jak sie wydaje, manipulacyjnie, poucza pan pana
                            Kruczkowskiego - a zatem takze wszystkich innych polskich uczestnikow tego
                            forum potepiajacych mord izraelski na Jasinie - na temat takich spraw
                            zwiazanych z historia jak akcja "nie kupuj u Zyda," czy Marzec 68....

                            re:
                            >Proszę poszukać
                            > świadków lub materiałów samemu i nie ograniczać się przy tym jedynie do
                            > publikacji w "Gazecie Polskiej" lub "Naszym Dzienniku". Kanadyjskie
                            biblioteki
                            > powinny byc dobrze zaopatrzone w odpowiedniejsze źródła.

                            - Czy to znaczy ze nie wie pan o czym pan mowi, panie Sunday, kiedy wspomina
                            pan akcje"nie kupuj u zyda," jakis "uczelniany 'dzień
                            bez Żyda'", "numerus clausus," "wydarzenia marcowe," oraz wojne?...

                            re:
                            >i nie ograniczać się przy tym jedynie do
                            > publikacji w "Gazecie Polskiej" lub "Naszym Dzienniku".

                            Ja czytam absolutnie wszystko,wlaczajac NIE Urbana, przede wszystkim zwracajac
                            uwage w tym co czytam na - fakty.

                            Zycze panu podobnej otwartosci intelektualnej, panie Sunday.

                            :)
                            PS.By the way, "Nasz Dziennik" to obecnie kawal dobrej, i coraz lepszej gazety.



                            • sunday Re: Panie Marky 26.03.04, 10:14
                              > - Hmm... nie zauwazylem w wypowiedziach pana Kruczkowskiego by odmawial
                              > on Izraelowi prawa do istnienia, oraz by "niewinne ofiary" widzial "tylko
                              > po jednej stronie konfliktu." Czy moze pan podac odpowiednie cytaty
                              > z postow p. Kruczkowskiego na dowod ze panskie twierdzenie o nim
                              > jest prawdziwe?

                              Rozumiem, że nie chce się Panu samemu czytać postów Pana Kruczkowskiego, skoro
                              nie zauważa Pan jego podstawowego przesłania. Proszę jednak nie zmuszać mnie do
                              czytania po raz kolejny jego ziejących uoprzedzeniami tekstów. Jeśli Pan czegoś
                              nie zauważa, to jest to Pański problem.

                              > Co do mnie (i milionow innych ludzi na calym swiecie), przyznam sie
                              > ze czuje o wiele wieksze wspolczucie dla ofiar wsrod Palestynczykow,

                              A ja czuję współczucie dla obu stron. I może tym właśnie się różnimy - że ja
                              widzę ofiary po obu stronach, a Panowie tylko po jednej.

                              > i jest to naturalna reakcja na fakt ze to Izrael, nie narod palestynski,
                              > jest w tym konflikcie agresorem. W dodatku ten agresor jest uzbrojony
                              > po zeby i wyjatkowo brutalny, podczas gdy Palestynczycy sa bardzo
                              > kiepsko uzbrojeni -w praktyce niemal bezbronni - w porownaniu z Zydami.

                              Och, jasne. Łagodni jak baranki palestyńscy męczennicy miękko i delikatnie
                              wysadzający autobusy z dziećmi i kobietami.

                              > To jest ludzki odruch ze sie czuje wspoolczucie dla kogos slabego,
                              > kto jest masakrowany przez uzbrojonego po zeby brutala-bully'ego.

                              Naturalnym odruchem jest w ofiarach widzieć ofiary - po obu stronach barykad.
                              Jak widać, u niektórych przeważa współczesna wersja mentalności Kalego
                              (Palestyńczyk zabił - dobrze, miał powody. Palestyńczyka zabili - źle).

                              > (Czy pan rozumie, czuje, o czym ja mowie, panie Sunday?)

                              Doskonale rozumiem. Nie jest Pan jedynem nieczułym na cierpienie i selektywnie
                              zauważającym krzywdy. Znam wielu takich jak Pan.

                              > Czy zatem takie wspolczucie dla slabych Palestynczykow za to
                              > ze sa masakrowani przez izraelskiego najezdzce-brutala,

                              Współczuje wszystkim masakrowanym. A Pan widzi masakry tylko po jednej stronie
                              granicy. Proszę przeczytać statystyki ofiar i dołączone opracowania:
                              www.ict.org.il/casualties_project/stats_page.cfm
                              Ofiar cywilnych po obu stronach konfliktu jest właściwie tyle samo. Kobiet i
                              osób starszych zginęło dużo więcej po stronie izraelskiej.

                              > i o wiele mniejsze (jesli jakiekolwiek) wspolczucie dla ofiar po
                              > stronie tego najezdzcy to jest antysemityzm, panie Sunday?

                              Antysemityzmem jest wybiórcze postrzeganie winnych tylko po jednej stronie tego
                              konfliktu, panie Marky.

                              > Czytalem kiedys opinie pewnego Zyda - bodajze Zyda francuskiego
                              > (Klarsfeld?) -> z ktorej wynikalo ze istnienie Izraela jest bledem,
                              > i ze Zydzi izraelscy sa tak naprawde Europejczykami, ktorzy powinni
                              > mieszkac w Europie.

                              A ja czytałem dziesiątki i setki najróżniejszych opinii o tym konflikcie.
                              Żydów, Palestyńczyków, Niemców, Rosjan, Polaków, Węgrów, antysemitów, muzułman,
                              chrześcijan... Prawie każda była inna. Nie zauważył Pan jeszcze, że ludzie mają
                              różne poglądy?

                              > > Co do reszty pytań: nie jestem Pańskim nauczycielem historii.

                              > - Hmm... a jednak arogancko i, jak sie wydaje,

                              O właśnie, dobrze Pan to ujął: Jak się wydaje. Nic na to nie mogę poradzić -
                              osobie widzącej konflikt jednym okiem może "wydawać się" wiele rzeczy,
                              niekoniecznie prawdziwych.

                              > manipulacyjnie, poucza pan pana Kruczkowskiego - a zatem takze
                              > wszystkich innych polskich uczestnikow tego forum potepiajacych
                              > mord izraelski na Jasinie - na temat takich spraw zwiazanych
                              > z historia jak akcja "nie kupuj u Zyda," czy Marzec 68....

                              Tylko przypominam. Pamięć jest bardzo selektywna i większość, jak widać,
                              pamięta jedynie to, co chce pamiętać, na co zwrócił parę postów wyżej uwagę sam
                              Pan Kruczkowski.

                              > > Proszę poszukać świadków lub materiałów samemu i nie ograniczać
                              > > się przy tym jedynie do publikacji w "Gazecie Polskiej" lub
                              > > "Naszym Dzienniku". Kanadyjskie > biblioteki powinny byc dobrze
                              > > zaopatrzone w odpowiedniejsze źródła.

                              > - Czy to znaczy ze nie wie pan o czym pan mowi, panie Sunday,
                              > kiedy wspomina pan akcje"nie kupuj u zyda," jakis "uczelniany 'dzień
                              > bez Żyda'", "numerus clausus," "wydarzenia marcowe," oraz wojne?...

                              Wiem doskonale. Tak samo jak i Pan. A jeżeli jednak uchował się Pan nieskażony
                              wiedzą, to proponuję się dokształcić. Ale nie kosztem mojego czasu.

                              > > i nie ograniczać się przy tym jedynie do
                              > > publikacji w "Gazecie Polskiej" lub "Naszym Dzienniku".

                              > Ja czytam absolutnie wszystko,wlaczajac NIE Urbana, przede wszystkim
                              > zwracajac uwage w tym co czytam na - fakty.

                              Czyżby czytał Pan w ten sam sposób, jak Pan Kruczkowski - wybiórczo jedynie to,
                              co Panu odpowiada? Tak nawiasem - Szczerbiec też Pan czyta?

                              > Zycze panu podobnej otwartosci intelektualnej, panie Sunday.

                              Dziękuję. Nie brakuje mi jej.

                              Życzę przejrzenia na drugie oko i więcej zwykego ludzkiego współczucia dla
                              ofiar po obu stronach konfliktu. Bo to przede wszystkim można nazwać
                              otwartością.

                              > PS.By the way, "Nasz Dziennik" to obecnie kawal dobrej,
                              > i coraz lepszej gazety.

                              Cieszę się i życzę sobie i nam wszystkim, by była to prawda. Jakiś rok lub dwa
                              lata temu kupiłem parę razy tę gazetę. Artykuły na tematy polityczne tak
                              pachniały nachalną propagandą, że trudno było czytać. Miło słyszeć, że się
                              zmienili.

                              Luki
                              • piotr.kraczkowski "Życzę przejrzenia na drugie oko" 26.03.04, 13:03
                                sunday napisał:

                                ) ) - Hmm... nie zauwazylem w wypowiedziach pana Kruczkowskiego by odmawial
                                ) ) on Izraelowi prawa do istnienia, oraz by "niewinne ofiary" widzial "tylko
                                ) ) po jednej stronie konfliktu." Czy moze pan podac odpowiednie cytaty
                                ) ) z postow p. Kruczkowskiego na dowod ze panskie twierdzenie o nim
                                ) ) jest prawdziwe?
                                )
                                ) Rozumiem, że nie chce się Panu samemu czytać postów Pana Kruczkowskiego, skoro
                                ) nie zauważa Pan jego podstawowego przesłania.

                                W rzeczy samej sformulowanie, ze "odmawiam Izraelowi prawa istnienia"
                                jest niedokladne. U zarania syjonizmu istnialy projekty, by nie zakladac
                                Izraela w drodze agresji, na koszt Arabow, lecz z zgoda miejscowych
                                w Argentynie, Kongu itp. Po 1945r. niektorzy Zydzi uwazali, ze nalezy
                                zalozyc Izrael na koszt Niemiec. Mnie mozna by zatem okreslic jako
                                "moralnego, europejskiego Syjoniste", bo uwazam, ze Izrael ma prawo
                                do istnienia w Europie i na dobrowolny koszt wszystkich Europejczykow, a
                                zaprzeczam, powolujac sie na nauke plynaca z przesladowania Zydow,
                                prawu Izraela do zaistnienia w drodze niemoralnej (bo od poczatku
                                opartej na mordzie, terrorze, klamstwie i manipulacji oraz wypedzeniach)
                                kolonialnej wojny zaczepnej, na koszt arabskich dobroczyncow Zydow.

                                Chodzi mi o zasade: Zadne doznane od innych krzywdy nie upowazniaja
                                do wyrzadzania krzywdy innym. Poniewaz zasada ta lezy u podstaw
                                panstwa prawa i demokracji, lamanie tej zasady przez Izrael jest
                                ukrywanym przed obywatelami zamachem na demokracje.

                                Jest charakterystycznym, ze ani pan sunday ani nikt inny nie
                                dostarczyl jakichs dowodow na zekome prawo Izraela do zaistnienia
                                na koszt wymordowania lub wypedzenia swych arabskich dobroczyncow.
                                Zamiast tego pan sunday przylepia mi latke "anytsemityzmu" i
                                imputuje, ze ja mialbym cos przeciw Zydom w ogole, "getto lawkowe"
                                itp. Te bezpodstawne oskarzenia wysuwa pan sunday zamiast dowodu
                                na prawo zaistnienia Izraela na koszt Palestynczykow. To nic innego
                                jak proba zastraszenia i zdlawienia prawdy. W Izraelu zostalbym
                                po prostu zamordowany, w Europie jestem znieslawiany.

                                Skoro jednak antysemityzmem byloby mowienie prawdy i
                                niezgoda na zakladanie panstwa na czyjs koszt, czyli w
                                drodze wojny zaczepnej, w drodze kolonialnej agresji i
                                zwiazanych z tym zbrodni, to powstaje pytanie, czym
                                jest cos odwrotnego do antysemityzmu?

                                Pan sunday okreslajac moje przyjazne wobec Zydow nie
                                popierajacych wojny zaczepnej i wynikajacych z niej
                                mordow (np. slynna Hannah Arendt) nastawienie jako
                                "antysemityzm" bardzo nieciekawie definiuje "semityzm".

                                ) Proszę jednak nie zmuszać mnie do
                                ) czytania po raz kolejny jego ziejących uoprzedzeniami tekstów.

                                Uprzedzeniami wobec czego, panie sunday? Wobec mordu, wobec
                                wojny zaczepnej, wobec wybierania na premiera czlowieka,
                                ktorego panski rodak, Zyd, profesor Massachusets Institute
                                of Technology - USA, N. Chomsky okreslil jako "terroryste"
                                i morderce od co najmniej 1953, od mordu na 70-ciu
                                cywilach, w tym kobietach i dzieciach, z arabskiej wsi Qibija?
                                Pan bierze mi za zle takie uprzedzenia, panie sunday.
                                Ale "takie uprzedzenia" sa wlasciwie normalne dla normalnych
                                ludzi w cywilizowanym, demokratycznym swiecie. W jakim swiecie
                                pan zyje, panie sunday?

                                Mam jak najbardzeij wspolczucie dla Izraelczykow, ale jest to
                                wspolczucie dla tragedii kazdego agresora, dla losu, ktory
                                tego agresora spotyka z rak ludzi, ktorzy sie przed nim bronia.
                                Takie wspolczucie mam takze dla mniemieckich dzieci i innych
                                ofiar polskich bomb w niemieckich miastach, ale wiem, ze
                                bomby te byly uzasadnione moralnie tak, jak uzasadnionym
                                jest zestrzelenie pasazerskiego samolotu w obronie dobra wyzszego.
                                Moje wspolczucie kaze mi tez domagac sie ziemi dla Izraela w
                                Europie.

                                I jeszcze jedno, panie sunday - razi mnie, ze pan donosi sie
                                do mnie, jak gdyby byl pan moim nadzorca, ktoremu przysluguje,
                                jako istocie wyzszej, prawo do bezczelnego oklamywania
                                mnie, do utrzymywanie mnie w ciemnocie.


                                ) Jeśli Pan czegoś nie zauważa, to jest to Pański problem.

                                To cos, to to, ze pan sunday przemawia z pozycji silniejszego,
                                ktory juz i tak robi ustepstwa, ze w ogole zadaje sobie trud
                                i traci czas na oklamywanie maluczkich, zamiast ich po prostu
                                zamordowac jak Jassina, albo ratujacego Zydow w czasie
                                wojny dyplomate ONZ-tu F. Bernadotte.

                                Panie sunday, czy F. Bernadotte byl "antysemita", skoro
                                premier Izraela Shamir kazal go zamordowac? Czyzby
                                zamordowano przyjaciela Zydow?

                                ) ) Co do mnie (i milionow innych ludzi na calym swiecie), przyznam sie
                                ) ) ze czuje o wiele wieksze wspolczucie dla ofiar wsrod Palestynczykow,
                                )
                                ) A ja czuję współczucie dla obu stron. I może tym właśnie się różnimy - że ja
                                ) widzę ofiary po obu stronach, a Panowie tylko po jednej.

                                Nie. Jak juz wyzej wyjasnilem. Ja rozrozniam jedynie w mym wspolczuciu
                                dla ofiar, dla obu stron, ze jedan strona jest strona napadnieta,
                                a druga jest agresorem od okolo 1895 roku. Pan zas usiluje zamienic
                                ofiare i agresora miejscami.

                                ) Och, jasne. Łagodni jak baranki palestyńscy męczennicy miękko i delikatnie
                                ) wysadzający autobusy z dziećmi i kobietami.

                                Mniej niz Izraelczycy cywilow palestynskich: na jedna ofiare izraelska
                                przypadaja ponad 4 ofiary arabskie. USA wysadzily w Hiroszimie i Nagasaki
                                wiecej kawiarenek i autobusow niz Izrael mial i kiedykolwiek bedzie miec.
                                Przypominam panu, ze wsrod polskich pilotow zrzucajacych bomby na
                                niemieckie dzieci byli tez piloci zydowscy.
                                Kto jest agresorem, ktory przybyl z Europy, rozstrzyga.
                                Powolanie sie na innych, na ONZ, ma takie samo znaczenie co
                                powolanie sie na to, ze ktos mi pozwolil ukrasc w sklepie.
                                Pomijajac, ze Rezolucja Zgr. Ogolnego ONZ 181 z 1947 byla
                                zaledwie niezobowiazujaca prawnie propozycja i powstala
                                w drodze intrygi.

                                ) ) To jest ludzki odruch ze sie czuje wspoolczucie dla kogos slabego,
                                ) ) kto jest masakrowany przez uzbrojonego po zeby brutala-bully'ego.
                                )
                                ) Naturalnym odruchem jest w ofiarach widzieć ofiary - po obu stronach barykad.
                                ) Jak widać, u niektórych przeważa współczesna wersja mentalności Kalego
                                ) (Palestyńczyk zabił - dobrze, miał powody. Palestyńczyka zabili - źle).

                                To klasyczny przyklad panskiej manipulacji:
                                swiadomie pomija pan kto sie broni, a kto jest agresorem.
                                Czy argumentowalby pan w ten sposob, gdyby ktos na pana napadl
                                w ciemnej uliczce?

                                ) ) i o wiele mniejsze (jesli jakiekolwiek) wspolczucie dla ofiar po
                                ) ) stronie tego najezdzcy to jest antysemityzm, panie Sunday?
                                )
                                ) Antysemityzmem jest wybiórcze postrzeganie winnych tylko po jednej
                                ) stronie tego konfliktu, panie Marky.

                                Prawda jest taka, ze winni za konflikt sa tylko i wylacznie,
                                w 100%, po jednej, po izraelskiej stronie, panie sunday.
                                Czyli stwierdza pan, ze mowienie prawdy, to antysemityzm.

                                ) ) Czytalem kiedys opinie pewnego Zyda - bodajze Zyda francuskiego
                                ) ) (Klarsfeld?) -) z ktorej wynikalo ze istnienie Izraela jest bledem,
                                ) ) i ze Zydzi izraelscy sa tak naprawde Europejczykami, ktorzy powinni
                                ) ) mieszkac w Europie.
                                )
                                ) A ja czytałem dziesiątki i setki najróżniejszych opinii o tym
                                ) konflikcie. Żydów, Palestyńczyków, Niemców, Rosjan, Polaków, Węgrów,
                                ) antysemitów, muzułman, chrześcijan... Prawie każda była inna. Nie
                                ) zauważył Pan jeszcze, że ludzie mają różne poglądy?

                                Nie roznica pogladow narzuca sie po panskiej odpowiedzi,
                                lecz panska wiara, ze inni sa zbyt glupi, by przejrzec
                                panska manipulacje pod plaszczykiem "bezstronnosci":
                                Marky nie powiedzial, ze istnieje tylko jeden poglad,
                                lecz cytujac Zyda, ktory uwaza to samo co ja, postawil
                                pana przed problemem, dlaczego jezeli to samo powiedza
                                ja i Zyd, to w pierwszym przypadku mialby to byc
                                antysemityzm, a w drugim nie.

                                sunday:
                                ) Życzę przejrzenia na drugie oko (...)

                                Ja nie mam uprzedzen ani wobec Izraelczykow,
                                ani wobec Arabow, lecz po prostu kieruje sie
                                obiektywizmem, a pan konntynuuje izraelska
                                agresje i grabiez ziemi innymi metodami:
                                na forum.

                                Piotr Kraczkowski
                                • sunday Re: "Życzę przejrzenia na drugie oko" 27.03.04, 13:54
                                  > W rzeczy samej sformulowanie, ze "odmawiam Izraelowi prawa istnienia"
                                  > jest niedokladne. U zarania syjonizmu istnialy projekty, by nie zakladac
                                  > Izraela w drodze agresji, na koszt Arabow, lecz z zgoda miejscowych
                                  > w Argentynie, Kongu itp. Po 1945r. niektorzy Zydzi uwazali, ze nalezy
                                  > zalozyc Izrael na koszt Niemiec.

                                  Wymieniając odpowiednie lokacje zapomniał Pan o Madagaskarze.

                                  > Mnie mozna by zatem okreslic jako "moralnego, europejskiego Syjoniste",

                                  "Europejski syjonista"... to brzmi mniej-więcej tak, jak "krowie mleko z soi".

                                  > Jest charakterystycznym, ze ani pan sunday ani nikt inny nie
                                  > dostarczyl jakichs dowodow na zekome prawo Izraela do zaistnienia

                                  Prosze Pana, a prosze mi dostarczyć dowody na rzekome prawo USA i Kanady do
                                  istnienia. Dowody na rzekome prawo Węgier do istnienia. Kto, wg Pana, ma prawo
                                  do Siedmiogrodu: Rumunia czy Węgry? Jakie prawo mają Hiszpanie mieszkać w
                                  Bilbao i w San Sebastian/Donostii? Jakie prawo ma Polska do Wrocławia, do
                                  Poznania, do Mazur, do Wilna? A prawo Niemców do Brandenburgii? Tylko proszę
                                  nie zapomnieć o dowodach! I sugestii, kto kogo w każdym z tych przypadków ma
                                  wyrżnąć, by było wreszcie sprawiedliwie.

                                  > Uprzedzeniami wobec czego, panie sunday? Wobec mordu, wobec
                                  > wojny zaczepnej, wobec wybierania na premiera czlowieka,
                                  > ktorego panski rodak, Zyd, profesor Massachusets Institute
                                  > of Technology - USA, N. Chomsky okreslil jako "terroryste"
                                  > i morderce od co najmniej 1953, od mordu na 70-ciu
                                  > cywilach, w tym kobietach i dzieciach, z arabskiej wsi Qibija?

                                  Panie Piotrze, wiem, że w 1948 były masakry i potępiam je. Ale Pan znów nie
                                  zauważa, że były po obu stronach.

                                  > I jeszcze jedno, panie sunday - razi mnie, ze pan donosi sie
                                  > do mnie, jak gdyby byl pan moim nadzorca, ktoremu przysluguje,
                                  > jako istocie wyzszej, prawo do bezczelnego oklamywania
                                  > mnie, do utrzymywanie mnie w ciemnocie.

                                  W ciemnocie utrzymuje się Pan sam. I jeszcze mnie usiłuje ją sprzedać.
                                  Stąd nieco obcesowy ton moich postów. Cóż, też jestem tylko człowiekiem.

                                  > To cos, to to, ze pan sunday przemawia z pozycji silniejszego,
                                  > ktory juz i tak robi ustepstwa, ze w ogole zadaje sobie trud
                                  > i traci czas na oklamywanie maluczkich,

                                  Proszę Pana, to Pan skomentował mój post do Pana Markiego. Więc proszę się nie
                                  dziwić, że odpowiadam. Czas tracę? Tak, ma Pan rację: tracę czas, bo
                                  antysemickich uprzedzeń nikt jeszcze paroma postami przez internet nie wyleczył.

                                  > zamiast ich po prostu zamordowac jak Jassina, albo ratujacego
                                  > Zydow w czasie wojny dyplomate ONZ-tu F. Bernadotte.

                                  Och, mordowanie oponentów mieści się w Pańskim kanonie dopuszczalnych zachowań
                                  politycznych? W takim razie przestaję się dziwić, że ma Pan serce i oczy
                                  jedynie po palestyńskiej stronie.

                                  Historii F.Bernadotte nie znam, proszę o jakies wiarygodne źródło.

                                  > ) Och, jasne. Łagodni jak baranki palestyńscy męczennicy miękko
                                  > )i delikatnie wysadzający autobusy z dziećmi i kobietami.

                                  > Mniej niz Izraelczycy cywilow palestynskich: na jedna ofiare
                                  > izraelska przypadaja ponad 4 ofiary arabskie.

                                  Jak Pan to policzył? Cóż, podałem link do statystyk obecnego konfliktu. Pominął
                                  go Pan milczeniem - rozumiem, że to praktyczne zastosowanie Pańskiego
                                  upodobania do wybiórczego postrzegania faktów.

                                  > Prawda jest taka, ze winni za konflikt sa tylko i wylacznie,
                                  > w 100%, po jednej, po izraelskiej stronie, panie sunday.

                                  Piękne: "Prawda jest taka, ze winni za konflikt [ze swoimi arabskimi
                                  dobroczyńcami] sa tylko i wylacznie, w 100%, po jednej, po izraelskiej
                                  stronie". Zapamiętam to jako najdoskonalszy przykład europejskiego
                                  antysemityzmu.

                                  Luki
                                  • piotr.kraczkowski Re: "Życzę przejrzenia na drugie oko" 27.03.04, 17:45
                                    sunday napisał:

                                    > > W rzeczy samej sformulowanie, ze "odmawiam Izraelowi prawa istnienia"
                                    > > jest niedokladne. U zarania syjonizmu istnialy projekty, by nie zakladac
                                    > > Izraela w drodze agresji, na koszt Arabow, lecz z zgoda miejscowych
                                    > > w Argentynie, Kongu itp. Po 1945r. niektorzy Zydzi uwazali, ze nalezy
                                    > > zalozyc Izrael na koszt Niemiec.
                                    >
                                    > Wymieniając odpowiednie lokacje zapomniał Pan o Madagaskarze.

                                    Kongo i Argentyna, to byly wlasne projekty syjonistow, a
                                    Madagaskarze, o ile wiem, byl projektem wrogow Zydow.
                                    Miesza pan swiadomie, aby mydlic oczy.

                                    > > Mnie mozna by zatem okreslic jako "moralnego, europejskiego Syjoniste",
                                    > "Europejski syjonista"... to brzmi mniej-więcej tak, jak "krowie mleko z soi".

                                    Pusta demagogia:
                                    Podczas gdy syjonisci w swych projektach zakladali opuszczenie Europy,
                                    kontynentu, na ktorym ich przodkowie zyli od prawie 2000 lat,
                                    ja proponuje to samo, tylko w Europie. Co jest sensowniejsze?

                                    > > Jest charakterystycznym, ze ani pan sunday ani nikt inny nie
                                    > > dostarczyl jakichs dowodow na zekome prawo Izraela do zaistnienia
                                    >
                                    > Prosze Pana, a prosze mi dostarczyć dowody na rzekome prawo USA i Kanady do
                                    > istnienia.
                                    USA i Kanada powstaly jako zbrodnia przeciw ludzkosci, tak jak
                                    i Izrael. Nie ma pan jednak racji, bo ludzkosc uczynila
                                    postepy do tego czasu i moca Trybunalu Norymberskiego i Karty ONZ
                                    zadne zdobycze terytorialne od 1933 r. nie sa uznawane.
                                    Izrael sie spoznil.

                                    > Dowody na rzekome prawo Węgier do istnienia. Kto, wg Pana, ma prawo
                                    > do Siedmiogrodu: Rumunia czy Węgry? Jakie prawo mają Hiszpanie mieszkać w
                                    > Bilbao i w San Sebastian/Donostii? Jakie prawo ma Polska do Wrocławia, do
                                    > Poznania, do Mazur, do Wilna? A prawo Niemców do Brandenburgii? Tylko proszę
                                    > nie zapomnieć o dowodach! I sugestii, kto kogo w każdym z tych przypadków ma
                                    > wyrżnąć, by było wreszcie sprawiedliwie.

                                    Demagogia. Tu chodzi o miejscowych, a nie o przybyszow z innego kontynentu.

                                    > > Uprzedzeniami wobec czego, panie sunday? Wobec mordu, wobec
                                    > > wojny zaczepnej, wobec wybierania na premiera czlowieka,
                                    > > ktorego panski rodak, Zyd, profesor Massachusets Institute
                                    > > of Technology - USA, N. Chomsky okreslil jako "terroryste"
                                    > > i morderce od co najmniej 1953, od mordu na 70-ciu
                                    > > cywilach, w tym kobietach i dzieciach, z arabskiej wsi Qibija?
                                    >
                                    > Panie Piotrze, wiem, że w 1948 były masakry i potępiam je. Ale Pan znów nie
                                    > zauważa, że były po obu stronach.

                                    Obroncy maja prawo zmasakrowac agresora.
                                    Mowimy o wybieraniu na premiera mordercy i terrorysty.
                                    Pewnie wyborcy Izraela oczekiwali, ze Scharon jako
                                    morderca bedzie ich godnie reprezentowal i bedzie
                                    "skuteczny"?

                                    > > I jeszcze jedno, panie sunday - razi mnie, ze pan donosi sie
                                    > > do mnie, jak gdyby byl pan moim nadzorca, ktoremu przysluguje,
                                    > > jako istocie wyzszej, prawo do bezczelnego oklamywania
                                    > > mnie, do utrzymywanie mnie w ciemnocie.
                                    >
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam. I jeszcze mnie usiłuje ją sprzedać.
                                    > Stąd nieco obcesowy ton moich postów. Cóż, też jestem tylko człowiekiem.

                                    Demagogia.

                                    > > To cos, to to, ze pan sunday przemawia z pozycji silniejszego,
                                    > > ktory juz i tak robi ustepstwa, ze w ogole zadaje sobie trud
                                    > > i traci czas na oklamywanie maluczkich,
                                    >
                                    > Proszę Pana, to Pan skomentował mój post do Pana Markiego. Więc proszę się nie
                                    > dziwić, że odpowiadam. Czas tracę? Tak, ma Pan rację: tracę czas, bo
                                    > antysemickich uprzedzeń nikt jeszcze paroma postami przez internet nie wyleczył

                                    Pustoslowie.

                                    > > zamiast ich po prostu zamordowac jak Jassina, albo ratujacego
                                    > > Zydow w czasie wojny dyplomate ONZ-tu F. Bernadotte.
                                    >
                                    > Och, mordowanie oponentów mieści się w Pańskim kanonie dopuszczalnych zachowań
                                    > politycznych? W takim razie przestaję się dziwić, że ma Pan serce i oczy
                                    > jedynie po palestyńskiej stronie.

                                    Prosze przeczytac cale zdanie.

                                    > Historii F.Bernadotte nie znam, proszę o jakies wiarygodne źródło.

                                    Napisal pan:
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam.
                                    ale nie wie pan, ze premier Izraela Shamir kazal
                                    zamordowac Bernadotte?
                                    Jak widac pisze pan, co panu slina na jezyk
                                    przyniesie...

                                    > > Prawda jest taka, ze winni za konflikt sa tylko i wylacznie,
                                    > > w 100%, po jednej, po izraelskiej stronie, panie sunday.
                                    >
                                    > Piękne: "Prawda jest taka, ze winni za konflikt [ze swoimi arabskimi
                                    > dobroczyńcami] sa tylko i wylacznie, w 100%, po jednej, po izraelskiej
                                    > stronie". Zapamiętam to jako najdoskonalszy przykład europejskiego
                                    > antysemityzmu.

                                    Jesli "prawda" to "antysemityzm", to co jest klamstwem?
                                    Izrael.

                                    > Luki

                                    W wiedzy...

                                    Piotr Kraczkowski
                                    CV:
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                  • piotr.kraczkowski Re: "Życzę przejrzenia na drugie oko" 27.03.04, 17:45
                                    sunday napisał:

                                    > > W rzeczy samej sformulowanie, ze "odmawiam Izraelowi prawa istnienia"
                                    > > jest niedokladne. U zarania syjonizmu istnialy projekty, by nie zakladac
                                    > > Izraela w drodze agresji, na koszt Arabow, lecz z zgoda miejscowych
                                    > > w Argentynie, Kongu itp. Po 1945r. niektorzy Zydzi uwazali, ze nalezy
                                    > > zalozyc Izrael na koszt Niemiec.
                                    >
                                    > Wymieniając odpowiednie lokacje zapomniał Pan o Madagaskarze.

                                    Kongo i Argentyna, to byly wlasne projekty syjonistow, a
                                    Madagaskarze, o ile wiem, byl projektem wrogow Zydow.
                                    Miesza pan swiadomie, aby mydlic oczy.

                                    > > Mnie mozna by zatem okreslic jako "moralnego, europejskiego Syjoniste",
                                    > "Europejski syjonista"... to brzmi mniej-więcej tak, jak "krowie mleko z soi".

                                    Pusta demagogia:
                                    Podczas gdy syjonisci w swych projektach zakladali opuszczenie Europy,
                                    kontynentu, na ktorym ich przodkowie zyli od prawie 2000 lat,
                                    ja proponuje to samo, tylko w Europie. Co jest sensowniejsze?

                                    > > Jest charakterystycznym, ze ani pan sunday ani nikt inny nie
                                    > > dostarczyl jakichs dowodow na zekome prawo Izraela do zaistnienia
                                    >
                                    > Prosze Pana, a prosze mi dostarczyć dowody na rzekome prawo USA i Kanady do
                                    > istnienia.
                                    USA i Kanada powstaly jako zbrodnia przeciw ludzkosci, tak jak
                                    i Izrael. Nie ma pan jednak racji, bo ludzkosc uczynila
                                    postepy do tego czasu i moca Trybunalu Norymberskiego i Karty ONZ
                                    zadne zdobycze terytorialne od 1933 r. nie sa uznawane.
                                    Izrael sie spoznil.

                                    > Dowody na rzekome prawo Węgier do istnienia. Kto, wg Pana, ma prawo
                                    > do Siedmiogrodu: Rumunia czy Węgry? Jakie prawo mają Hiszpanie mieszkać w
                                    > Bilbao i w San Sebastian/Donostii? Jakie prawo ma Polska do Wrocławia, do
                                    > Poznania, do Mazur, do Wilna? A prawo Niemców do Brandenburgii? Tylko proszę
                                    > nie zapomnieć o dowodach! I sugestii, kto kogo w każdym z tych przypadków ma
                                    > wyrżnąć, by było wreszcie sprawiedliwie.

                                    Demagogia. Tu chodzi o miejscowych, a nie o przybyszow z innego kontynentu.

                                    > > Uprzedzeniami wobec czego, panie sunday? Wobec mordu, wobec
                                    > > wojny zaczepnej, wobec wybierania na premiera czlowieka,
                                    > > ktorego panski rodak, Zyd, profesor Massachusets Institute
                                    > > of Technology - USA, N. Chomsky okreslil jako "terroryste"
                                    > > i morderce od co najmniej 1953, od mordu na 70-ciu
                                    > > cywilach, w tym kobietach i dzieciach, z arabskiej wsi Qibija?
                                    >
                                    > Panie Piotrze, wiem, że w 1948 były masakry i potępiam je. Ale Pan znów nie
                                    > zauważa, że były po obu stronach.

                                    Obroncy maja prawo zmasakrowac agresora.
                                    Mowimy o wybieraniu na premiera mordercy i terrorysty.
                                    Pewnie wyborcy Izraela oczekiwali, ze Scharon jako
                                    morderca bedzie ich godnie reprezentowal i bedzie
                                    "skuteczny"?

                                    > > I jeszcze jedno, panie sunday - razi mnie, ze pan donosi sie
                                    > > do mnie, jak gdyby byl pan moim nadzorca, ktoremu przysluguje,
                                    > > jako istocie wyzszej, prawo do bezczelnego oklamywania
                                    > > mnie, do utrzymywanie mnie w ciemnocie.
                                    >
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam. I jeszcze mnie usiłuje ją sprzedać.
                                    > Stąd nieco obcesowy ton moich postów. Cóż, też jestem tylko człowiekiem.

                                    Demagogia.

                                    > > To cos, to to, ze pan sunday przemawia z pozycji silniejszego,
                                    > > ktory juz i tak robi ustepstwa, ze w ogole zadaje sobie trud
                                    > > i traci czas na oklamywanie maluczkich,
                                    >
                                    > Proszę Pana, to Pan skomentował mój post do Pana Markiego. Więc proszę się nie
                                    > dziwić, że odpowiadam. Czas tracę? Tak, ma Pan rację: tracę czas, bo
                                    > antysemickich uprzedzeń nikt jeszcze paroma postami przez internet nie wyleczył

                                    Pustoslowie.

                                    > > zamiast ich po prostu zamordowac jak Jassina, albo ratujacego
                                    > > Zydow w czasie wojny dyplomate ONZ-tu F. Bernadotte.
                                    >
                                    > Och, mordowanie oponentów mieści się w Pańskim kanonie dopuszczalnych zachowań
                                    > politycznych? W takim razie przestaję się dziwić, że ma Pan serce i oczy
                                    > jedynie po palestyńskiej stronie.

                                    Prosze przeczytac cale zdanie.

                                    > Historii F.Bernadotte nie znam, proszę o jakies wiarygodne źródło.

                                    Napisal pan:
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam.
                                    ale nie wie pan, ze premier Izraela Shamir kazal
                                    zamordowac Bernadotte?
                                    Jak widac pisze pan, co panu slina na jezyk
                                    przyniesie...

                                    > > Prawda jest taka, ze winni za konflikt sa tylko i wylacznie,
                                    > > w 100%, po jednej, po izraelskiej stronie, panie sunday.
                                    >
                                    > Piękne: "Prawda jest taka, ze winni za konflikt [ze swoimi arabskimi
                                    > dobroczyńcami] sa tylko i wylacznie, w 100%, po jednej, po izraelskiej
                                    > stronie". Zapamiętam to jako najdoskonalszy przykład europejskiego
                                    > antysemityzmu.

                                    Jesli "prawda" to "antysemityzm", to co jest klamstwem?
                                    Izrael.

                                    > Luki

                                    W wiedzy...

                                    Piotr Kraczkowski
                                    CV:
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                  • piotr.kraczkowski Re: "Życzę przejrzenia na drugie oko" 27.03.04, 17:45
                                    sunday napisał:

                                    > > W rzeczy samej sformulowanie, ze "odmawiam Izraelowi prawa istnienia"
                                    > > jest niedokladne. U zarania syjonizmu istnialy projekty, by nie zakladac
                                    > > Izraela w drodze agresji, na koszt Arabow, lecz z zgoda miejscowych
                                    > > w Argentynie, Kongu itp. Po 1945r. niektorzy Zydzi uwazali, ze nalezy
                                    > > zalozyc Izrael na koszt Niemiec.
                                    >
                                    > Wymieniając odpowiednie lokacje zapomniał Pan o Madagaskarze.

                                    Kongo i Argentyna, to byly wlasne projekty syjonistow, a
                                    Madagaskarze, o ile wiem, byl projektem wrogow Zydow.
                                    Miesza pan swiadomie, aby mydlic oczy.

                                    > > Mnie mozna by zatem okreslic jako "moralnego, europejskiego Syjoniste",
                                    > "Europejski syjonista"... to brzmi mniej-więcej tak, jak "krowie mleko z soi".

                                    Pusta demagogia:
                                    Podczas gdy syjonisci w swych projektach zakladali opuszczenie Europy,
                                    kontynentu, na ktorym ich przodkowie zyli od prawie 2000 lat,
                                    ja proponuje to samo, tylko w Europie. Co jest sensowniejsze?

                                    > > Jest charakterystycznym, ze ani pan sunday ani nikt inny nie
                                    > > dostarczyl jakichs dowodow na zekome prawo Izraela do zaistnienia
                                    >
                                    > Prosze Pana, a prosze mi dostarczyć dowody na rzekome prawo USA i Kanady do
                                    > istnienia.
                                    USA i Kanada powstaly jako zbrodnia przeciw ludzkosci, tak jak
                                    i Izrael. Nie ma pan jednak racji, bo ludzkosc uczynila
                                    postepy do tego czasu i moca Trybunalu Norymberskiego i Karty ONZ
                                    zadne zdobycze terytorialne od 1933 r. nie sa uznawane.
                                    Izrael sie spoznil.

                                    > Dowody na rzekome prawo Węgier do istnienia. Kto, wg Pana, ma prawo
                                    > do Siedmiogrodu: Rumunia czy Węgry? Jakie prawo mają Hiszpanie mieszkać w
                                    > Bilbao i w San Sebastian/Donostii? Jakie prawo ma Polska do Wrocławia, do
                                    > Poznania, do Mazur, do Wilna? A prawo Niemców do Brandenburgii? Tylko proszę
                                    > nie zapomnieć o dowodach! I sugestii, kto kogo w każdym z tych przypadków ma
                                    > wyrżnąć, by było wreszcie sprawiedliwie.

                                    Demagogia. Tu chodzi o miejscowych, a nie o przybyszow z innego kontynentu.

                                    > > Uprzedzeniami wobec czego, panie sunday? Wobec mordu, wobec
                                    > > wojny zaczepnej, wobec wybierania na premiera czlowieka,
                                    > > ktorego panski rodak, Zyd, profesor Massachusets Institute
                                    > > of Technology - USA, N. Chomsky okreslil jako "terroryste"
                                    > > i morderce od co najmniej 1953, od mordu na 70-ciu
                                    > > cywilach, w tym kobietach i dzieciach, z arabskiej wsi Qibija?
                                    >
                                    > Panie Piotrze, wiem, że w 1948 były masakry i potępiam je. Ale Pan znów nie
                                    > zauważa, że były po obu stronach.

                                    Obroncy maja prawo zmasakrowac agresora.
                                    Mowimy o wybieraniu na premiera mordercy i terrorysty.
                                    Pewnie wyborcy Izraela oczekiwali, ze Scharon jako
                                    morderca bedzie ich godnie reprezentowal i bedzie
                                    "skuteczny"?

                                    > > I jeszcze jedno, panie sunday - razi mnie, ze pan donosi sie
                                    > > do mnie, jak gdyby byl pan moim nadzorca, ktoremu przysluguje,
                                    > > jako istocie wyzszej, prawo do bezczelnego oklamywania
                                    > > mnie, do utrzymywanie mnie w ciemnocie.
                                    >
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam. I jeszcze mnie usiłuje ją sprzedać.
                                    > Stąd nieco obcesowy ton moich postów. Cóż, też jestem tylko człowiekiem.

                                    Demagogia.

                                    > > To cos, to to, ze pan sunday przemawia z pozycji silniejszego,
                                    > > ktory juz i tak robi ustepstwa, ze w ogole zadaje sobie trud
                                    > > i traci czas na oklamywanie maluczkich,
                                    >
                                    > Proszę Pana, to Pan skomentował mój post do Pana Markiego. Więc proszę się nie
                                    > dziwić, że odpowiadam. Czas tracę? Tak, ma Pan rację: tracę czas, bo
                                    > antysemickich uprzedzeń nikt jeszcze paroma postami przez internet nie wyleczył

                                    Pustoslowie.

                                    > > zamiast ich po prostu zamordowac jak Jassina, albo ratujacego
                                    > > Zydow w czasie wojny dyplomate ONZ-tu F. Bernadotte.
                                    >
                                    > Och, mordowanie oponentów mieści się w Pańskim kanonie dopuszczalnych zachowań
                                    > politycznych? W takim razie przestaję się dziwić, że ma Pan serce i oczy
                                    > jedynie po palestyńskiej stronie.

                                    Prosze przeczytac cale zdanie.

                                    > Historii F.Bernadotte nie znam, proszę o jakies wiarygodne źródło.

                                    Napisal pan:
                                    > W ciemnocie utrzymuje się Pan sam.
                                    ale nie wie pan, ze premier Izraela Shamir kazal
                                    zamordowac Bernadotte?
                                    Jak widac pisze pan, co panu slina na jezyk
                                    przyniesie...

                                    > > Prawda jest taka, ze winni za konflikt sa tylko i wylacznie,
                                    > > w 100%, po jednej, po izraelskiej stronie, panie sunday.
                                    >
                                    > Piękne: "Prawda jest taka, ze winni za konflikt [ze swoimi arabskimi
                                    > dobroczyńcami] sa tylko i wylacznie, w 100%, po jednej, po izraelskiej
                                    > stronie". Zapamiętam to jako najdoskonalszy przykład europejskiego
                                    > antysemityzmu.

                                    Jesli "prawda" to "antysemityzm", to co jest klamstwem?
                                    Izrael.

                                    > Luki

                                    W wiedzy...

                                    Piotr Kraczkowski
                                    CV:
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                  • Gość: tov. Krizz Re: "Życzę przejrzenia na drugie oko" IP: *.euroscript.de / *.euroscript-ls.de 31.08.04, 20:24
                                    hello Luki,
                                    dzieki za kawał trzeźwej polemiki.
                                    niestety nie mam czasu ani sił, aby czytać do końca, ale mam nadzieję, że stawał
                                    będziesz dzielnie.
                                    choć z drugiej strony "polemika z głupotą..."
                                    w każdym razie trzymam kciuki.
                                    K.
                              • Gość: Marky Re: Panie Marky IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.03.04, 06:44
                                re:
                                > Rozumiem, że nie chce się Panu samemu czytać postów Pana Kruczkowskiego,
                                skoro
                                > nie zauważa Pan jego podstawowego przesłania. Proszę jednak nie zmuszać mnie
                                do

                                - Kiepski to dyskutant, panie Sunday, ktory nie potrafi podac dowodow na
                                prawdziwosc swoich twierdzen. Jakze tu dyskutowac z takim...monologista?

                                re:
                                > A ja czuję współczucie dla obu stron. I może tym właśnie się różnimy - że ja
                                > widzę ofiary po obu stronach, a Panowie tylko po jednej.

                                - Hmm... naprawde po obu stronach pan widzi? - Bo ja mysle ze naprawde tylko po
                                jednej stronie - izraelskiej. Dowodem na to jest nastepujaca panska
                                eksklamacja:

                                > Och, jasne. Łagodni jak baranki palestyńscy męczennicy miękko i delikatnie
                                > wysadzający autobusy z dziećmi i kobietami.

                                - A zatem widzi pan wylacznie wysadzane przez Palestynczykow "autobusy z
                                [izraelskimi] dziecmi i kobietami" - wysadzane bez powodu, ot tak, z niczego.
                                Dla pana nie istnieje zadna przyczyna tego wysadzania (oprocz, przypuszczalnie,
                                slepej, irracjonalnej nienawisci Palestynczykow do Izraelczykow ... hm, skad ja
                                to znam?...). Ukrywa pan, lub wyrzuca ze swiadomosci, fakt ze to wysadzanie
                                jest REAKCJA I ODPOWIEDZIA na rownanie z ziemia palestynskich domow, zabijanie
                                palestynskich dzieci, itp. wyczyny izraelskie.

                                ... I kto tu jest slepy na jedno oko, panie Sunday? Kto komu zarzuca swoj
                                wlasny blad?

                                Percypujac rzeczy tak jak pan percypuje, ktos moze domagac sie rownego
                                wspolczucia dla Niemcow zabitych przez powstancow zydowskich w getcie
                                warszawskim, i dla samych powstancow.

                                Prosze odpowiedziec calkowicie szczerze, po ludzku (jesli pan potrafi): czy
                                zaluje pan tak samo dzieci niemieckich ktore zginely w czasie nalotow
                                alianckich na Hamburg i Drezno, co dzieci zydowskich, zakatrupionych przez
                                szwabskich i ukrainskich siepaczy w lasach wschodniej Polski?

                                Co do mnie, chocbym nie wiem jak sie wysilal, nie potrafie zalowac tych
                                niemieckich dzieci tak samo jak tych drugich.

                                Smiem twierdzic, ze nie ma nic zlego, "antysemickiego" w fakcie ze sie zaluje
                                palestynskie ofiary bardziej niz izraelskie, tak jak nie byloby nic
                                zlego, "antysemickiego" w fakcie zalowania bardziej izraelskich ofiar gdyby to
                                Palestynczycy byli brutalnym agresorem.

                                Czy jest pan w stanie to zrozumiec, panie Sunday, tzn. przezwyciezyc swoja
                                etnocentyczno-egoistyczna percepcje rzeczy?

                                Tak naprawde, to nie do Palestynczykow powinien pan miec pretensje, tylko do
                                Premiera Sharona i jemu podobnych w izraelskim rzadzie i armii.

                                re:
                                > > - Czy to znaczy ze nie wie pan o czym pan mowi, panie Sunday,
                                > > kiedy wspomina pan akcje"nie kupuj u zyda," jakis "uczelniany 'dzień
                                > > bez Żyda'", "numerus clausus," "wydarzenia marcowe," oraz wojne?...
                                >
                                > Wiem doskonale.

                                - Hm... czy naprawde pan wie? - Jesli tak, to prosze to udowodnic. W preciwnym
                                razie bede musial stwierdzic ze jednak nie wie pan....

                                Dziekuje za dotychczasowe komentarze.
                                • sunday Re: Panie Marky 27.03.04, 13:25
                                  > - Kiepski to dyskutant, panie Sunday, ktory nie potrafi
                                  > podac dowodow na prawdziwosc swoich twierdzen. Jakze tu dyskutowac
                                  > z takim...monologista?

                                  Jak na razie Pan tylko zadaje pytania.
                                  Proszę wreszcie napisać coś od siebie.

                                  > > A ja czuję współczucie dla obu stron. I może tym właśnie się
                                  > > różnimy - że ja widzę ofiary po obu stronach, a Panowie tylko
                                  > > po jednej.

                                  > - Hmm... naprawde po obu stronach pan widzi? - Bo ja mysle
                                  > ze naprawde tylko po jednej stronie - izraelskiej. Dowodem na
                                  > to jest nastepujaca panska eksklamacja: [...]

                                  Ta eksklamacja była jedynie reakcją na Pańską ślepotę.

                                  > - A zatem widzi pan wylacznie wysadzane przez Palestynczykow
                                  > "autobusy z [izraelskimi] dziecmi i kobietami"

                                  Nie, nie tylko. Ale Pan i tak w to nie uwierzy, bo dla Pana najwyraźniej każdy
                                  dyskutant, który nie wymysla Izreaelczykom od faszystów, sam jest żydowskim
                                  faszystą.

                                  > - wysadzane bez powodu, ot tak, z niczego. Dla pana nie istnieje
                                  > zadna przyczyna tego wysadzania (oprocz, przypuszczalnie,
                                  > slepej, irracjonalnej nienawisci Palestynczykow do Izraelczykow

                                  Istnieje. Ale powody i przyczyny konfliktu są po obu stronach. A wysadzanie
                                  autobusów nie jest najlepszym sposobem na jego zakończenie. Nie zauważył Pan,
                                  że ile razy jest jakaś nowa inicjatywa pokojowa, ile razy Szaron ma się z kimś
                                  z palestyńskiej strony spotkać, ile razy przyjeżdż europejski czy amerykański
                                  wysłannik pokojowy, wysadzany jest kolejny autobus lub kawiarnia? Nie będzie
                                  pokoju, dopóki podobni szejkowi nie zaczną negocjować. Strategia wszystko-lub-
                                  nic szkodzi przede wszystkim zwykłym Palestyńczykom. Nie Arafatowi, którego
                                  żona i dziecko opływają w luksusy w Paryżu, a zwykłemu palestyńskiemu
                                  chłoptasiowi z ulicy, mamionemu obietnicami raju i bezdusznie posyłanemu na
                                  śmierć.

                                  > Ukrywa pan, lub wyrzuca ze swiadomosci, fakt ze to wysadzanie
                                  > jest REAKCJA I ODPOWIEDZIA na rownanie z ziemia palestynskich
                                  > domow, zabijanie palestynskich dzieci, itp. wyczyny izraelskie.

                                  Jest dokładnie odwrotnie. Obecna tzw. intifada została przygotowana przez
                                  Arafata jeszcze w czasie negocjacji z Barakiem. Ale by to zauważyć należy nieco
                                  szerzej otworzyć oczy.

                                  > ... I kto tu jest slepy na jedno oko, panie Sunday?

                                  O moje oczy proszę sie nie bać, panie Marky.
                                  To Pańskie zbyt wiele odfiltrowywują...

                                  > Percypujac rzeczy tak jak pan percypuje, ktos moze domagac
                                  > sie rownego wspolczucia dla Niemcow zabitych przez powstancow
                                  > zydowskich w getcie warszawskim, i dla samych powstancow.

                                  Ech, stara gadka... Zapomina Pan, że to Izrael w 1948 był zaatakowany przez
                                  arabskie armie. Zapomina Pan, że rezolucja ONZ stanowiąca Izrael i Palestynę
                                  została odrzucona nie przez Izrael, a przez Arabów. Zapomina Pan, że
                                  Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo, co Żydów wypędzonych wtedy z
                                  krajów arabskich. Zapomina Pan, że ościenne kraje arabskie zamiast zasymilować
                                  uchodźców, jak to zrobił Izrael ze swoimi uchodźcami, stłoczyły ich w obozach,
                                  odmawiając im wszelkich praw obywatelskich i karmiąc ich nienawiścią. Zapomniał
                                  Pan, że to nie Barak, a Arafat zerwał negocjacje pokojowe. Zapomniał Pan, że
                                  cywilnych ofiar po obu stronach od września 2000 jest prawie tyle samo (963
                                  palestyńskich i 715 izraelskich). Zapomina Pan, że co siódmy Palestyńczyk,
                                  który zginął, został zabity przez swoich - pod zarzutem współpracy z Izraelem
                                  (te śmierci w statystykach oczywiście idą na izraelskie konto). Zapomniał
                                  Pan, ... Starczy, Pan przecież i tak będzie dalej porónywał Izrael do
                                  nazistowskich Niemiec, to tak wygodne propagandowo...

                                  > Prosze odpowiedziec calkowicie szczerze, po ludzku (jesli pan potrafi):
                                  > czy zaluje pan tak samo dzieci niemieckich ktore zginely w czasie
                                  > nalotow alianckich na Hamburg i Drezno, co dzieci zydowskich,
                                  > zakatrupionych przez szwabskich i ukrainskich siepaczy w lasach
                                  > wschodniej Polski?

                                  Jeśli wspomina Pan o ukraińskich siepaczach - to proszę nie zapominać i o
                                  polskich. Boli mnie każda niewinna śmierć. Co nie zmienia faktu, że celem
                                  alianckich bombardowań (w przypadku Drezna można się spierać) nie było fizyczne
                                  wyniszczenie wszystkich Niemców, a celem nazistów była eliminacja wszystkich
                                  Żydów. Tak samo jak dzisiaj: celem palestyńskich "męczenników" jest zabicie jak
                                  największej liczby Żydów. Celem izraelskim jest ich powstrzymanie, w nadziei,
                                  że Palestyńczycy kiedyś będą chcieli negocjować. Coraz bardziej obawiam się, że
                                  to płonne nadzieje - Arafatowi i Palestyńczykom jak dotąd udało się nie
                                  przepuścić żadnej okazji, by stracić okazje na pokój. Nie dziwię się - łatwiej
                                  pozowac na współczesnego Saladyna, niż zarządzać krajem. Saladynowi nikt do
                                  kieszeni nie zagląda i nikt go nie rozlicza...

                                  > Czy jest pan w stanie to zrozumiec, panie Sunday, tzn. przezwyciezyc
                                  > swoja etnocentyczno-egoistyczna percepcje rzeczy?

                                  Ja Pana doskonale rozumiem, niestety... Zbyt wiele ludzi podobnych Panu znam.
                                  Ludzi, którzy nie żałują zmasakrowanego czternastoletniego żydowskiego chłopca,
                                  bo jest agresorem, ale płaczą nad jego równolatkiem, postrzelonym podczas
                                  zrzucania betonowych bloków na głowę przechodzącym żołnierzom (co media chętnie
                                  nazywają "rzucaniem kamieniami").

                                  Winni są ci, którzy piorą dzieciom mózgi, karmią ich nienawiścią i posyłają na
                                  śmierć, zamiast uczyć ich rozmawiać. Izraelskie dzieci w szkołach uczą się
                                  arabskiego. Palestyńskie dzieci w szkołach uczą się, dlaczego "wszystkie narody
                                  świata nienawidzą Żydów".

                                  > Tak naprawde, to nie do Palestynczykow powinien pan miec pretensje,
                                  > tylko do Premiera Sharona i jemu podobnych w izraelskim rzadzie i armii.

                                  Kto mówi, że popieram jego politykę? O opcjach politycznych można jednak mówić,
                                  gdy oponent chce rozmawiać, nie gdy chce zabić.

                                  > Dziekuje za dotychczasowe komentarze.

                                  I nawzajem.

                                  Luki
                                  • piotr.kraczkowski "Zabic ksiedza" 27.03.04, 17:19
                                    sunday napisał:

                                    > Ech, stara gadka... Zapomina Pan, że to Izrael w 1948 był zaatakowany przez
                                    > arabskie armie.

                                    Agresja Syjonistow trwala juz od 1895r. Wieksze powstania
                                    Palestynczykow przeciw Syjonistom (stlumione przez brytyjskich
                                    panow kolonialnych): 1904, 1902, 1921, 1929, 1934-1939.
                                    Pisze pan, jak gdyby w 1948 ktos przekroczyl granice panstwa
                                    Izrael podane w deklaracji zakladajace to panstwo. Tymczasem
                                    Izrael nie podal zadnych granic Izraela na Bliskim Wschodzie
                                    w 1948. r., a humanitarna interwencja nielicznych i slabo
                                    uzbrojonych zolnierzy arabskich miala miejsce w Palestynie,
                                    dla ochrony terroryzowanch przez syjonistow Palestynczykow
                                    - wylacznie na terenach proponowanych przez Zgr. Ogolne ONZ
                                    na panstwo Palestynczykow.
                                    Jak mozna przekroczyc w drodze wojny niepodane przez Izrael
                                    nikomu granice?
                                    Syjonisci oglosili panstwo Izrael na terenach do nich nie nalezacych,
                                    jako mniejszosc 30%, jako Europejczycy z paszportami krajow Europejskich,
                                    wykupili zaledwie 6% ziemi. Coz to jest, jesli nie wojna zaczepna
                                    panstwa Izrael? Jesli w 1939 Niemcy zalozyli na terenie Polakow swe
                                    panstwo i pozbawili Polakow ich prawa do wlasnego panstwa, to byla to
                                    agresja NIemiec. Gdzie tu roznica? To ze Niemcy przyszli jako przedstawiciele
                                    panstwa, a syjonisci (Niemcy, Polacy, Rosjanie zydowskiego pochodzenia)
                                    przyszli jako osoby prywatne nie zmienia kwalifikacji zalozenia Izraela
                                    jako aktu wojny zaczepnej - liczy sie tylko to, ze miejscowi zostali
                                    pozbawieni ich prawa do ich panstwa przez przybyszow z zewnatrz.
                                    Efekt dal Palestynczykow w 1948 i Polakow w 1939 byl ten sam:
                                    agresor zalozyl na ich terenie swe panstow, panstwo agresora.

                                    > Zapomina Pan, że rezolucja ONZ stanowiąca Izrael i Palestynę
                                    > została odrzucona nie przez Izrael, a przez Arabów.

                                    Ta rezolucja nr. 181, Zgromadzenia Ogolnego, nie mogla nic
                                    "stanowic", bo rezolucje Zgromadzenia Ogolnego ONZ nie maja
                                    mocy zobowiazujacej w sensie prawa miedzynarodowego,
                                    taka moc maja tylko akty Rady BezpieczenstwaONZ, a ta nie
                                    podjela zadnej decyzji. Ta rezolucja byla zaledwie
                                    propozycja podzialu, a jej moralna i prawna wymowa byla taka,
                                    jak gdyby ktos proponowal panu, panie sunday, ze moze pan sobie
                                    wziasc Kolumne Zygmunta - to niepowazne.

                                    > Zapomina Pan, że
                                    > Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo, co Żydów wypędzonych wtedy z
                                    > krajów arabskich.
                                    Oczywista nieprawda - Izrael wypedzil od razu ok. 1,2 Mln. Palestynczykow,
                                    a Zydzi z krajow arabskich zostali "zaimportowani" przez Izrael po
                                    1948r., bo Izrael mial za malo ludzi, byl prawie pusty.
                                    Rozkaz wypedzenia wydal Ben Gurion.

                                    > Zapomina Pan, że ościenne kraje arabskie zamiast zasymilować
                                    > uchodźców, jak to zrobił Izrael ze swoimi uchodźcami, stłoczyły ich w obozach,
                                    > odmawiając im wszelkich praw obywatelskich i karmiąc ich nienawiścią.

                                    Niby z jakiej racji mialyby inne kraje udzielac obcym obywatelom swego
                                    obywatelstw, bo syjonisci tak chca?
                                    Jak syjonisci zechca, to Polska bedzie musiala nadac obywatelstwo i przyjac
                                    np. 1,2 miliona Ukraincow?
                                    Kto zmuszal Izrael do naklaniania Zydow z ktajow arabskich
                                    do przyjazdu do Izraela?

                                    > Zapomniał Pan, że to nie Barak, a Arafat zerwał negocjacje pokojowe.
                                    Jesli Barak robil sobie z pokoju kpiny i wysuwal propozycje
                                    z gory zaplanowane tak, ze kazdy musialby je odrzucic?
                                    Hitler tez cos proponowal Polsce w 1939r. - po co Polacy odrzucili?

                                    > Zapomniał Pan, że
                                    > cywilnych ofiar po obu stronach od września 2000 jest prawie tyle samo (963
                                    > palestyńskich i 715 izraelskich).

                                    Niedawno sam pan podawal:
                                    Palestynczycy: 2728
                                    Izraelski agresor: 917
                                    www.ict.org.il/casualties_project/stats_page.cfm
                                    > Zapomina Pan, że co siódmy Palestyńczyk,
                                    > który zginął, został zabity przez swoich - pod zarzutem współpracy z Izraelem
                                    > (te śmierci w statystykach oczywiście idą na izraelskie konto)
                                    I slusznie, ale i bez tego Izrael celowo morduje
                                    cywilnych Palestynczykow, by zlamac ich ducha oporu.

                                    Ale pan zapomnial co innego, panie
                                    sunday. Dyskutujemy o artykule Warszawskiego,
                                    ktory napisal, ze liczy sie "skutecznosc",
                                    a nie prawo. Czyli, ze np. tortury sa dobre,
                                    bo "skuteczne".
                                    Chodzi o zabicie palestynskiego szeika,
                                    rownowaznika polskiego ksiedza.
                                    Takze ksiadz Popieluszko "judzil" wg.
                                    komuny i "zasluzyl" na zamordowanie.
                                    Co sadzi pan o zamordowaniu przed kosciolem,
                                    po mszy, na oczach mlodzierzy, dla ktorej ten arabski
                                    ksiadz byl osoba znaczaca, nauczycielem, autorytetem,
                                    osoby niepelnosprawnej, niewidomej i sparalizowanej,
                                    na rozkaz Scharona, ktory stosownie do literatury
                                    naukowej jest morderca i terrorysta od co najmniej
                                    1953r.? (Literature juz podalem na forum)

                                    Scharon chcial by czesc wiernych dala sie porwac namietnosciom,
                                    chcial sprowokowac do rozlewu krwi, pognebic i stlamsic
                                    palestynska mlodziez, ktora z wyraznym przygnebieniem
                                    patrzy na to co Izraelczycy zrobili z ich autorytetem,
                                    na szczatki wozka inwakidzkiego przed kosciolem:
                                    www.spiegel.de/img/0,1020,339924,00.jpg

                                    Piotr Kraczkowski
                                    CV:
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                    • sunday my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy 28.03.04, 01:12
                                      Uparty jest Pan, Panie Piotrze.

                                      > Pisze pan, jak gdyby w 1948 ktos przekroczyl granice panstwa
                                      > Izrael podane w deklaracji zakladajace to panstwo. Tymczasem
                                      > Izrael nie podal zadnych granic Izraela na Bliskim Wschodzie
                                      > w 1948. r.,

                                      Uznając rezolucje ONZ, Izrael uznał też granice ustalone przez tę rezolucję.

                                      > a humanitarna interwencja nielicznych i slabo
                                      > uzbrojonych zolnierzy arabskich miala miejsce w Palestynie,
                                      > dla ochrony terroryzowanch przez syjonistow Palestynczykow
                                      > - wylacznie na terenach proponowanych przez Zgr. Ogolne ONZ
                                      > na panstwo Palestynczykow.

                                      Nieprawda. Skąd ma Pan te dane?

                                      > Syjonisci oglosili panstwo Izrael na terenach do nich nie nalezacych,
                                      > jako mniejszosc 30%, jako Europejczycy z paszportami krajow Europejskich,
                                      > wykupili zaledwie 6% ziemi.

                                      W 1948 roku z dysputowanych terenów ok. 75 % stanowiły ziemie należące za
                                      czasów tureckich do sułtana, po 1. wojnie światowej do zarządu mandatu
                                      brytyjskiego, później w gestii ONZ. Około 8 % zostało wykupionych przez
                                      osadników żydowskich. W sumie daje to 83 % ziem.

                                      > Jesli w 1939 Niemcy zalozyli na terenie Polakow swe
                                      > panstwo i pozbawili Polakow ich prawa do wlasnego panstwa,

                                      Nudne staje się to Pańskie propagandowe porównywanie, wbrew oczywistym
                                      różnicom, Izraela do Trzeciej Rzeszy. Najwyraźniej dobrze zapamiętał Pan słowa
                                      Goebbelsa - że kłamstwo powtorzone dostateczną liczbę razy staje się prawdą.

                                      > Ta rezolucja nr. 181, Zgromadzenia Ogolnego, nie mogla nic
                                      > "stanowic", bo rezolucje Zgromadzenia Ogolnego ONZ nie maja
                                      > mocy zobowiazujacej w sensie prawa miedzynarodowego,
                                      > taka moc maja tylko akty Rady BezpieczenstwaONZ, a ta nie
                                      > podjela zadnej decyzji. Ta rezolucja byla zaledwie
                                      > propozycja podzialu, a jej moralna i prawna wymowa byla taka,
                                      > jak gdyby ktos proponowal panu, panie sunday, ze moze pan sobie
                                      > wziasc Kolumne Zygmunta - to niepowazne.

                                      To Pan jest niepoważny. Nadal podziwiam Pańską konsekwencję w stosowaniu zasady
                                      wybiórczości, tym razem w odniesieniu do rezolucji ONZ.

                                      > > Zapomina Pan, że Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo,
                                      > > co Żydów wypędzonych wtedy z krajów arabskich.

                                      > Oczywista nieprawda - Izrael wypedzil od razu ok. 1,2 Mln. Palestynczykow,
                                      > a Zydzi z krajow arabskich zostali "zaimportowani" przez Izrael po
                                      > 1948r., bo Izrael mial za malo ludzi, byl prawie pusty.

                                      Oczywiste nieprawdy to Pan tutaj opowiada. Głupotę mogę jeszcze zrozumieć, ale
                                      nie kłamstwo z premedytacją. Izrael "zaimportował" Żydów z ościennych państw
                                      arabskich... Równie dobrze mógłby Pan powiedzieć, że np. Niemcy "zaimportowały"
                                      swoich przesiedlonych z Mazur, Wrocławia i Opola. Lub że to
                                      Egipt "zaimportował" Palestyńczyków do obozów w Strefie Gazy. Liczba podana
                                      przez Pana też jest wyssana z palca. Pan jest niepoważny.

                                      > > Zapomniał Pan, że cywilnych ofiar po obu stronach od września
                                      > > 2000 jest prawie tyle samo (963 palestyńskich i 715 izraelskich).

                                      > Niedawno sam pan podawal:
                                      > Palestynczycy: 2728
                                      > Izraelski agresor: 917
                                      > www.ict.org.il/casualties_project/stats_page.cfm

                                      Panie Piotrze, chyba rację miał nasz współforumowicz, zarzucając Panu w tym
                                      wątku - delikatnie mówiąc - nienajlepszą znajomość angielskiego. Albo to
                                      kolejny przykład na wybiórcze traktowanie faktów przez Pana. Naprawdę myśli
                                      Pan, że nikt tej tabelki nie jest w stanie samodzielnie przeczytać i odnaleźć
                                      wiersza "non-combatant", czyli ofiary cywilne? Kłamstwo, drogi Panie Piotrze,
                                      ma krótkie nogi. Wszystko jedno, czy dotyczy Pańskiej znajomości angielskiego,
                                      czy czytania tabelek.

                                      Parę postów wyżej napisał Pan:

                                      > Choc wie pan, co? Nikogo tak naprawde nie obchodza
                                      > odpowiedzi na te pytania. Prosze ich nie czytac.

                                      Dostosuję się do Pańskiej rady. Nie będą Pana postów czytał, tego dalej również
                                      nie. Zbyt się denerwuję, widząc osobę kłamiąca z taką premedytacją i tak
                                      uparcie. (Ew. tak dumnie obnoszącą się ze swoim nieuctwem.) Ciekawe tylko w
                                      jakim celu... Nie użyję ulubionego argumentu dyżurnych antysemitów tego forum -
                                      nie będę sugerował, że ktoś Panu za to płaci, byłoby to oczywistą bzdurą.
                                      Podejrzewam raczej (proszę wybaczyć tę krótką osobistą wycieczkę), że to skutek
                                      siedemnastu lat bezrobocia oraz nudnego, samotnego życia kawalera.

                                      A swoja drogą proszę zważac na słowa - z Pańskiego życiorysu, jeśli jest
                                      prawdziwy, wynika, że nie ma Pan obywatalstwa niemieckiego. Zatem ma Pan tylko
                                      prawo stałego pobytu. Za otwarte głoszenie antysemityzmu można je dość łatwo
                                      stracić. Niemieccy urzędnicy, niezależnie od prywatnych przekonań, oficjalnie
                                      są dość wrażliwi w tej kwestii.

                                      I na koniec dobra rada: nawet kłamstwo, Panie Piotrze, powinno mieć pozory
                                      prawdy. A jeśli to naprawdę nieuctwo, to dziwię się, że uważa je Pan za powód
                                      do chwały.

                                      Luki
                                      --
                                      Zamilczcie
                                      nie próbujcie już na nas tekstów
                                      którymi cuchnie wam z ust
                                      my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy
                                      /Henryk Grynberg/
                                      • Gość: Marky Re: my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.03.04, 03:58
                                        re:
                                        > A swoja drogą proszę zważac na słowa - z Pańskiego życiorysu, jeśli jest
                                        > prawdziwy, wynika, że nie ma Pan obywatalstwa niemieckiego. Zatem ma Pan
                                        tylko
                                        > prawo stałego pobytu. Za otwarte głoszenie antysemityzmu można je dość łatwo
                                        > stracić. Niemieccy urzędnicy, niezależnie od prywatnych przekonań, oficjalnie
                                        > są dość wrażliwi w tej kwestii.

                                        - Panie Sunday, czy twierdzi pan ze pan Kraczkowski otwarcie glosi
                                        antysemityzm? Jesli tak, to czy moze pan wskazac gdzie (prosze o konkretne
                                        przyklady)?

                                        Uzywa pan slowa "antysemityzm" z taka pewnoscia siebie, ze musi chyba pan
                                        wiedziec co ono znaczy.

                                        Osobiscie przyznam sie ze nie wiem co slowo "antysemityzm" znaczy (synonim
                                        wyrazenia "najwieksze zlo"?).

                                        Zatem czy moze pan mnie oswiecic co pan rozumie przez wyrazenie "antysemityzm"?

                                        Hmm... jesli ktos ma byc ukarany za otwarte gloszenie antysemityzmu, to czy
                                        ktos kto falszywie oskarza o otwarte gloszenie antysemityzmu rowniez nie
                                        powinien byc ukarany?

                                        re:
                                        >Nie będą Pana postów czytał, tego dalej również
                                        >
                                        > nie. Zbyt się denerwuję, widząc osobę kłamiąca z taką premedytacją i tak
                                        > uparcie.

                                        - Panie Sunday, a moze pan w ogole nie jest zdolny do rzeczowej - tzn.
                                        nieemocjonalnej,"intelektualnej" - dyskusji? Moze jest pan zdolny tylko do
                                        monologowania, a jesli ktos osmieli sie wyrazic swoje zdanie ktore jest inne od
                                        tego wyrazonego w panskim monologu, wowczas pan wpada w zlosc i zaczyna tej
                                        osobie grozic, tak jak usiluje pan grozic panu Kraczkowskiemu? Czy taka postawa
                                        nie wskazywalaby na ograniczonosc intelektualna? Czy nie upowaznialaby do
                                        zastanawiania sie ze "byc moze wy nie jestescie glupsi niz my, ale co do
                                        ciebie..."?
                                        :)
                                        PS. Ciekawym czy pan sie zdenerwuje na to co powyzej napisalem, czy - intelekt
                                        zwyciezy?...
                                        • sunday Re: my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy 28.03.04, 12:38
                                          Panie Marky, dziwne mają Panowie pojęcie dyskusji. Ośmielę się Panom
                                          przypomnieć, że dyskutować można z opiniami i interpretacjami faktów, a nie z
                                          samymi faktami. I że kłamstwo powtórzone nawet tysiąc razy - wbrew opinii
                                          Goebbelsa - nie stanie sie prawdą.

                                          Żegnam,
                                          Luki
                                          • Gość: Marky Re: my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.03.04, 14:28
                                            re:
                                            >kłamstwo powtórzone nawet tysiąc razy - wbrew opinii
                                            > Goebbelsa - nie stanie sie prawdą.

                                            - Wiec zna pan te zasade? Tylko czy odnosi ja pan do wlasciwego zjawiska?
                                            Inaczej mowiac, czy w panskim uzyciu ta zasada nie sluzy propagowaniu, ahem,
                                            nieprawdy?

                                            re:
                                            > Żegnam,

                                            - Troche szkoda ze tak latwo rezygnuje pan z dyskusji, ucieka od niej, jakby
                                            przestraszony. Czego mialby sie pan bac? Czyzby bolu wynikajacego z
                                            zakwestionowania pewnych swoich gleboko zakorzenionych (a wiec wytworzonych
                                            wskutek wielokrotnego powtarzania) przekonan? Dlaczego stwierdzam ze szkoda ze
                                            pan tak latwo rezygnuje? - Dlatego ze zawsze tak sie czuje kiedy obserwuje
                                            degradacje szczerozlotego intelektu. Podobnie sie czuje kiedy czytam ostatnie
                                            teksty pana Warszawskiego - wlaczajac ten, w zwiazku z ktorym jest nasza obecna
                                            rozmowa. Mimo wszystko pozwole sobie miec nadzieje ze kiedys znow wymienimy
                                            poglady.

                                            ... Ciekawym co sadzilby pan na temat zasady ze prawda powtorzona tysiac razy
                                            staje sie klamstwem?...
                                            :)

                                      • piotr.kraczkowski "Tekstow, którymi cuchnie wam z ust" 29.03.04, 19:58
                                        sunday napisał:
                                        ) Uparty jest Pan, Panie Piotrze.
                                        )
                                        ) ) Pisze pan, jak gdyby w 1948 ktos przekroczyl granice panstwa
                                        ) ) Izrael podane w deklaracji zakladajace to panstwo. Tymczasem
                                        ) ) Izrael nie podal zadnych granic Izraela na Bliskim Wschodzie
                                        ) ) w 1948. r.,
                                        )
                                        ) Uznając rezolucje ONZ, Izrael uznał też granice ustalone przez tę rezolucję.

                                        To panskie sprzeczne z historycznymi faktami goloslowie. Izrael nie
                                        wypowiedzial sie nie tylko w swej deklaracji zalozenia panstwa na temat
                                        swych granic. Izrael do dzis nie podal swych granic - ten swiatowy wyjatek
                                        ma tylko jedna przyczyne: Izrael wraz z USA zamanipulowali glosowaniem
                                        Zgrom. Ogoln. ONZ w 1947, propozycja nr. 181, by zdobyc w ogole jakas
                                        podkladke, przy tym USA nie uczynily nic by dac Izraelowi jakas
                                        rezolucje Rady Bezp. ONZ, bo ta ostatnia dawalaby Izraelowi zbyt
                                        silna (z pkt. widzenia USA) podstawe bytu. Izrael mial wg planu
                                        USA miec jakis tam - w sumie nic nie znaczacy - kwit
                                        z ONZ i Izrael mial sobie zdobyc teren na Arabach, tak by Izrael byl
                                        tworem nielegalnym, wciaz zagrozonym i zdanym na USA.

                                        Rezolucjia proponujaca podzial Palestyny byla intryga obliczona
                                        na wywolanie wojny, bo Zgr. Ogolne ONZ tylko proponowalo,
                                        czyli nie bylo mocy prawnej, ale jednoczesnie proponowalo bzdurnie
                                        niesprawiedliwy podzial Palestyny: dla 30% Zydow az 55% Palestyny,
                                        a dla 70% Palestynczykow, tylko 47% Palestyny, reszta to miedzynarodowa
                                        Jerozolima.
                                        Jesli jednak wg. pana Izrael uznaje ta rezolucje ONZ, to uznaje takze
                                        ONZ - a fakty sa inne: Izrael nie uznal rezolucji 194 i 254 ONZ,
                                        ktore domagaly sie powrotu wygnanych Palestynczykow. Premier Shamir
                                        zamordowal dyplomate ONZ i poza ta pierwsza wyludzona przez Syjonistow
                                        w drodze zwyklego oszustwa niezobowiazujaca propozycja nr 181 Zgr. Ogol.
                                        ONZ, na ktora sie Izrael bezpodstawnie powoluje, nie przestrzega Izrael
                                        praktycznie zadnej innej rezolucji ONZ i od czasu do czasu morduje
                                        urzednikow ONZ. Np. w 1967 zamordowal Izrael kilkudziesieciu bezbronnych
                                        zolnierzy ONZ pod flaga ONZ (i ok. 1000 bezbronnych jencow wojennych).

                                        Jezeli Izrael przestrzega rezolucji, to powinie istniec na 55% Palestyny,
                                        a nie na 70% jak to bylo do agresji w 1967r.

                                        ) ) a humanitarna interwencja nielicznych i slabo
                                        ) ) uzbrojonych zolnierzy arabskich miala miejsce w Palestynie,
                                        ) ) dla ochrony terroryzowanch przez syjonistow Palestynczykow
                                        ) ) - wylacznie na terenach proponowanych przez Zgr. Ogolne ONZ
                                        ) ) na panstwo Palestynczykow.
                                        )
                                        ) Nieprawda. Skąd ma Pan te dane?

                                        Dane nie podlegaja dyskusji, takze wsrod historykow Izraela.
                                        To tylko dla opini publicznej media stwarzaja wrazenie,
                                        ze byloby inaczej - po prostu przemilcza sie te fakty lub klamie.

                                        ) ) Syjonisci oglosili panstwo Izrael na terenach do nich nie nalezacych,
                                        ) ) jako mniejszosc 30%, jako Europejczycy z paszportami krajow Europejskich,
                                        ) ) wykupili zaledwie 6% ziemi.
                                        )
                                        ) W 1948 roku z dysputowanych terenów ok. 75 % stanowiły ziemie należące za
                                        ) czasów tureckich do sułtana, po 1. wojnie światowej do zarządu mandatu
                                        ) brytyjskiego, później w gestii ONZ. Około 8 % zostało wykupionych przez
                                        ) osadników żydowskich. W sumie daje to 83 % ziem.

                                        Osadnicy kupili niecale 6%. Status Palestyny byl taki jak np. w przypadku
                                        Iraku. Irak byl, tak jak Palestyna, prowincja Turcji. Takze Palestyna,
                                        jako samodzielna czesc imperium tureckiego wysylala do parlamentu
                                        tureckiego swych poslow. Jednak do Sultana, a pozniej do brytyjskich
                                        kolonialnych bestii Palestyna nalezala tak samo, jak np. ziemie
                                        polskie do zaborcy rosyjskiego. Palestyna nalezala do Palestynczykow
                                        i gdyby nie pojawili sie syjonisci, to Arabowie zalozyliby swe
                                        panstwo w Palestynie tak, jak wszystkie inne narody, ktore zrzucily
                                        jarzmo kolonializmu. Kolonizatora brytyjskiego zastapili jednak, jako
                                        nowi panowie kolonialni, inni Europejczycy - syjonisci.

                                        ) ) Jesli w 1939 Niemcy zalozyli na terenie Polakow swe
                                        ) ) panstwo i pozbawili Polakow ich prawa do wlasnego panstwa,
                                        )
                                        ) Nudne staje się to Pańskie propagandowe porównywanie, wbrew oczywistym
                                        ) różnicom, Izraela do Trzeciej Rzeszy. Najwyraźniej dobrze zapamiętał Pan słowa
                                        ) Goebbelsa - że kłamstwo powtorzone dostateczną liczbę razy staje się prawdą.

                                        To co ma Izrael wspolne z Trzecia Rzesza, to to, ze oba panstwa byly/sa
                                        agresorami i weszly na cudze tereny - oba byly/sa okupantami.

                                        ) ) Ta rezolucja nr. 181, Zgromadzenia Ogolnego, nie mogla nic
                                        ) ) "stanowic", bo rezolucje Zgromadzenia Ogolnego ONZ nie maja
                                        ) ) mocy zobowiazujacej w sensie prawa miedzynarodowego,
                                        ) ) taka moc maja tylko akty Rady BezpieczenstwaONZ, a ta nie
                                        ) ) podjela zadnej decyzji. Ta rezolucja byla zaledwie
                                        ) ) propozycja podzialu, a jej moralna i prawna wymowa byla taka,
                                        ) ) jak gdyby ktos proponowal panu, panie sunday, ze moze pan sobie
                                        ) ) wziasc Kolumne Zygmunta - to niepowazne.
                                        )
                                        ) To Pan jest niepoważny. Nadal podziwiam Pańską konsekwencję w stosowaniu
                                        ) zasady wybiórczości, tym razem w odniesieniu do rezolucji ONZ.

                                        Panskie zarzuty wybiorczosci sa goloslowne - one mialyby sens,
                                        gdyby udowodnil pan, ze istnieja cytaty lub fakty, ktore
                                        bylyby sprzeczne z podanymi przeze mnie cytatami lub faktami.
                                        Pan jednak nie podal ani jednego przykladu na ta moja rzekoma
                                        "wybiorczosc".

                                        ) ) ) Zapomina Pan, że Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo,
                                        ) ) ) co Żydów wypędzonych wtedy z krajów arabskich.
                                        )
                                        ) ) Oczywista nieprawda - Izrael wypedzil od razu ok. 1,2 Mln. Palestynczykow,
                                        ) ) a Zydzi z krajow arabskich zostali "zaimportowani" przez Izrael po
                                        ) ) 1948r., bo Izrael mial za malo ludzi, byl prawie pusty.
                                        )
                                        ) Oczywiste nieprawdy to Pan tutaj opowiada. Głupotę mogę jeszcze zrozumieć, ale
                                        ) nie kłamstwo z premedytacją. Izrael "zaimportował" Żydów z ościennych państw
                                        ) arabskich... Równie dobrze mógłby Pan powiedzieć, że np. Niemcy "zaimportowały"
                                        ) swoich przesiedlonych z Mazur, Wrocławia i Opola. Lub że to
                                        ) Egipt "zaimportował" Palestyńczyków do obozów w Strefie Gazy. Liczba podana
                                        ) przez Pana też jest wyssana z palca. Pan jest niepoważny.

                                        Jeden z Zydow irackich opisal w ksiazce "The Jews of Iraq"
                                        w jaki sposob agenci Izraela naklonili zydow irackich
                                        do opuszczenia Iraku:
                                        "Zionist Leaders. From the start they knew that in order to establish a Jewish
                                        state they had to expel the indigenous Palestinian population to the neighboring
                                        Islamic states and import Jews from these same states.(...) After 750,000
                                        Palestinians were uprooted and their lands confiscated in 1948-49, Ben Gurion
                                        had to look to the Islamic countries for Jews who could fill the resultant cheap
                                        labor market. “Emissaries” were smuggled into these countries to “convince” Jews
                                        to leave either by trickery or fear. In the case of Iraq, both methods were
                                        used: uneducated Jews were told of a Messianic Israel in which the blind see,
                                        the lame walk, and onions grow as big as melons; educated Jews had bombs thrown
                                        at them.(...) Jews from Islamic lands did not emigrate willingly to Israel;
                                        that, to force them to leave, Jews killed Jews; and that, to buy time to
                                        confiscate ever more Arab lands, Jews on numerous occasions rejected genuine
                                        peace initiatives from their Arab neighbors. (...) An ancient, cultured,
                                        prosperous community had been uprooted and its people transplanted to a land
                                        dominated by East European Jews, whose culture was not only foreign but entirely
                                        hateful to them. (...) We Jews from Islamic lands did not leave our ancestral
                                        homes because of any natural enmity between Jews and Muslims."
                                        - "The Jews of Iraq" by: Naeim Giladi
                                        http://www.ameu.org/printer.asp?iid=36&aid=72
                                        Przede wszystkim jednak - bez agresji syjonistow z Europy
                                        na Palestyne nic by sie w dobrych sasiedzkich stosunkach miedzy
                                        miejscowymi Zydami a Arabami nie zmienilo i nie byloby zadnych
                                        transferow. Zydzi z karajow arabskich nie zostali wypedzeni,
                                        lecz wywiezieni przez Izrael samolotami - to byl "import".

                                        Pomylilem sie tylko co do ilosci wypedzonych
                                        • piotr.kraczkowski "Tekstow, którymi cuchnie wam z ust" cz. 2 29.03.04, 20:01
                                          sunday napisał:
                                          piotr.kraczkowski napisał:

                                          > > > Zapomina Pan, że Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo,
                                          > > > co Żydów wypędzonych wtedy z krajów arabskich.
                                          >
                                          > > Oczywista nieprawda - Izrael wypedzil od razu ok. 1,2 Mln. Palestynczykow,
                                          > > a Zydzi z krajow arabskich zostali "zaimportowani" przez Izrael po
                                          > > 1948r., bo Izrael mial za malo ludzi, byl prawie pusty.
                                          >
                                          > Oczywiste nieprawdy to Pan tutaj opowiada. Głupotę mogę jeszcze zrozumieć, ale
                                          > nie kłamstwo z premedytacją. Izrael "zaimportował" Żydów z ościennych państw
                                          > arabskich... Równie dobrze mógłby Pan powiedzieć, że np. Niemcy "zaimportowały"
                                          > swoich przesiedlonych z Mazur, Wrocławia i Opola. Lub że to
                                          > Egipt "zaimportował" Palestyńczyków do obozów w Strefie Gazy. Liczba podana
                                          > przez Pana też jest wyssana z palca. Pan jest niepoważny.

                                          Jeden z Zydow irackich opisal w ksiazce "The Jews of Iraq"
                                          w jaki sposob agenci Izraela naklonili zydow irackich
                                          do opuszczenia Iraku - izraelskimi bombami na Zydow i propaganda:
                                          "Zionist Leaders. From the start they knew that in order to establish a Jewish
                                          state they had to expel the indigenous Palestinian population to the neighboring
                                          Islamic states and import Jews from these same states.(...) After 750,000
                                          Palestinians were uprooted and their lands confiscated in 1948-49, Ben Gurion
                                          had to look to the Islamic countries for Jews who could fill the resultant cheap
                                          labor market. “Emissaries” were smuggled into these countries to “convince” Jews
                                          to leave either by trickery or fear. In the case of Iraq, both methods were
                                          used: uneducated Jews were told of a Messianic Israel in which the blind see,
                                          the lame walk, and onions grow as big as melons; educated Jews had bombs thrown
                                          at them.(...) Jews from Islamic lands did not emigrate willingly to Israel;
                                          that, to force them to leave, Jews killed Jews; and that, to buy time to
                                          confiscate ever more Arab lands, Jews on numerous occasions rejected genuine
                                          peace initiatives from their Arab neighbors. (...) An ancient, cultured,
                                          prosperous community had been uprooted and its people transplanted to a land
                                          dominated by East European Jews, whose culture was not only foreign but entirely
                                          hateful to them. (...) We Jews from Islamic lands did not leave our ancestral
                                          homes because of any natural enmity between Jews and Muslims."
                                          - "The Jews of Iraq" by: Naeim Giladi
                                          www.ameu.org/printer.asp?iid=36&aid=72
                                          Przede wszystkim jednak - bez agresji syjonistow z Europy
                                          na Palestyne nic by sie w dobrych sasiedzkich stosunkach miedzy
                                          miejscowymi Zydami a Arabami nie zmienilo i nie byloby zadnych
                                          transferow. Zydzi z karajow arabskich nie zostali wypedzeni,
                                          lecz wywiezieni przez Izrael samolotami - to byl "import".

                                          Pomylilem sie tylko co do ilosci wypedzonych Palestynczykow:
                                          Bylo ich lacznie ok. 1,2-1,3 mln., a wypedzono ok. 700.000
                                          ludzi. W sumie te proporcje sa oglnie znane, wiec zarzut
                                          klamstwa jest naduzyciem. Na mojej homepage podaje
                                          te dane bez pomylki, nie mam interesu w podawaniu blednej
                                          liczby.

                                          > > > Zapomniał Pan, że cywilnych ofiar po obu stronach od września
                                          > > > 2000 jest prawie tyle samo (963 palestyńskich i 715 izraelskich).
                                          >
                                          > > Niedawno sam pan podawal:
                                          > > Palestynczycy: 2728
                                          > > Izraelski agresor: 917
                                          > > www.ict.org.il/casualties_project/stats_page.cfm
                                          >
                                          > Panie Piotrze, chyba rację miał nasz współforumowicz, zarzucając Panu w tym
                                          > wątku - delikatnie mówiąc - nienajlepszą znajomość angielskiego. Albo to
                                          > kolejny przykład na wybiórcze traktowanie faktów przez Pana. Naprawdę myśli
                                          > Pan, że nikt tej tabelki nie jest w stanie samodzielnie przeczytać i odnaleźć
                                          > wiersza "non-combatant", czyli ofiary cywilne? Kłamstwo, drogi Panie Piotrze,
                                          > ma krótkie nogi. Wszystko jedno, czy dotyczy Pańskiej znajomości angielskiego,
                                          > czy czytania tabelek.

                                          Pan usiluje przemycic, ze Izraelczycy mieliby prawo zabic
                                          jakichs Palestynczykow - tak nie jest. Wszyscy Palestynczycy
                                          sa ofiarami izraelskiego okupanta. W pierwszej Intifada
                                          bylo jeszcze gorzej: 17 Israelis i az 424 Palestynczykow.

                                          > Parę postów wyżej napisał Pan:
                                          >
                                          > > Choc wie pan, co? Nikogo tak naprawde nie obchodza
                                          > > odpowiedzi na te pytania. Prosze ich nie czytac.
                                          > Dostosuję się do Pańskiej rady. Nie będą Pana postów czytał,

                                          To co pan tu cytuje, to byl zart wywolany bezsensem panskiego
                                          pytania.

                                          > tego dalej również
                                          > nie. Zbyt się denerwuję, widząc osobę kłamiąca z taką premedytacją i tak
                                          > uparcie. (Ew. tak dumnie obnoszącą się ze swoim nieuctwem.)

                                          Kto tu klamie, panie sunday? Raczej pan z panskimi
                                          goloslownymi zarzutami.

                                          > Ciekawe tylko w
                                          > jakim celu... Nie użyję ulubionego argumentu dyżurnych antysemitów
                                          > tego forum - nie będę sugerował, że ktoś Panu za to płaci, byłoby
                                          > to oczywistą bzdurą.

                                          Jesli byloby taka bzdura, to po co pan pisze? Bo usiluje pan
                                          nawet taka "bzdura" zasugerowac czesc niezorientowanych
                                          czytelnikow. Zreczny chwyt, nie ma co mowic...

                                          > Podejrzewam raczej (proszę wybaczyć tę krótką osobistą wycieczkę),
                                          > że to skutek > siedemnastu lat bezrobocia oraz nudnego,
                                          > samotnego życia kawalera.

                                          Ja panu podaje fakty i zrodla, pan nie podal ani jednego
                                          zrodla, a co do panskich twierdzen, to z reguly sie one nie
                                          daja utrzymac. Prowadzimy jedna z tysiecy obywatelskich dyskusji,
                                          a pan, wobec obnazenia panskiej propagandowej pustki, ucieka
                                          w sfere atakow osobistych.

                                          > A swoja drogą proszę zważac na słowa - z Pańskiego życiorysu, jeśli jest
                                          > prawdziwy, wynika, że nie ma Pan obywatalstwa niemieckiego. Zatem ma Pan tylko
                                          > prawo stałego pobytu. Za otwarte głoszenie antysemityzmu można je dość łatwo
                                          > stracić. Niemieccy urzędnicy, niezależnie od prywatnych przekonań, oficjalnie
                                          > są dość wrażliwi w tej kwestii.

                                          A do niewybrednych atakow osobistych dodaje pan pogrozki.
                                          Nie maja one wartosci, poniewaz kazdy urzednik niemiecki
                                          wie, ze podane przeze mnie fakty moze w RFN kazdy przeczytac
                                          w gazecie. To tylko w Polsce czytelnicy robieni sa w konia
                                          do tego stopnia.
                                          Pan uzywa okreslenia "antysemityzm" jako obelgi i jako
                                          srodka zastraszenia, by wymusic uznanie szerzonych przez pana
                                          bredni.

                                          > I na koniec dobra rada: nawet kłamstwo, Panie Piotrze,
                                          > powinno mieć pozory prawdy. A jeśli to naprawdę nieuctwo, to
                                          > dziwię się, że uważa je Pan za powód do chwały.

                                          Goloslowie, nie podal pan ani jednego przykladu
                                          mojego klamstwa. Przeciwnie, to pan wprowadza
                                          czytelnikow w blad.

                                          > Zamilczcie
                                          > nie próbujcie już na nas tekstów
                                          > którymi cuchnie wam z ust
                                          > my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy
                                          > /Henryk Grynberg/

                                          Co pan sobie w ogole wyobraza?
                                          Ten cytat prosze odniesc do siebie.

                                          Piotr Kraczkowski
                                          CV:
                                          www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                          www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                          • piotr.kraczkowski Re: "Tekstow, którymi cuchnie wam z ust" cz. 3 31.03.04, 17:35
                                            > sunday napisał:
                                            > > Zamilczcie
                                            > > nie próbujcie już na nas tekstów
                                            > > którymi cuchnie wam z ust
                                            > > my naprawdę nie jesteśmy głupsi niż wy
                                            > > /Henryk Grynberg/

                                            Poniewaz pan tak lubi wiersze o syjonistach,
                                            i wymysla od "antysemitow" kazdemu, kto
                                            odrzuca palestynski syjonizm, specjalnie dla pana
                                            wiersz Zyda, Erich´a Fried, "Do syjonistycznego bojowca"

                                            "A Jew to Zionist Fighters"

                                            What do you actually want?
                                            Do you really want to outdo
                                            those who trod you down
                                            a generation ago
                                            into your own blood
                                            and into your own excrement
                                            Do you want to pass on the old torture
                                            to others now
                                            in all its bloody and dirty detail
                                            with all the brutal delight of torturers
                                            as suffered by your fathers?
                                            Do you really want to be the new Gestapo
                                            the new Wehrmacht
                                            the new SA and SS
                                            and turn the Palestinians
                                            into the new Jews?
                                            Well then I too want,
                                            having fifty years ago
                                            myself been tormented for being a Jewboy
                                            by your tormentors,
                                            to be a new Jew with these new Jews
                                            you are making of the Palestinians
                                            And I want to help lead them as a free people
                                            into their own land of Palestine
                                            from whence you have driven them or in which you plague them
                                            you apprentices of the Swastika
                                            you fools and changelings of history
                                            whose Star of David on your flags
                                            turns every quicker
                                            into that damned symbol with its four feet
                                            that you just do not want to see
                                            but whose path you are following today
                                            1988
                                            www.geocities.com/marxist_lb/Erich_Fried.htm
                                            "Ein Jude an die zionistischen Kämpfer"

                                            Was wollt ihr eigentlich?
                                            Wollt ihr wirklich die übertreffen
                                            die euch niedergetreten haben
                                            vor einem Menschenalter
                                            in euer eigenes Blut
                                            und in euren eigenen Kot?
                                            Wollt ihr die alten Foltern
                                            jetzt an andere weitergeben
                                            mit allen blutigen dreckigen Einzelheiten
                                            mit allem brutale Genuß der Folterknechte
                                            wie eure Väter sie erlitten haben?
                                            Wollt jetzt wirklich ihr die neue Gestapo sein
                                            die neue Wehrmacht
                                            die neue SA und SS
                                            und aus den Palästinensern
                                            die neuen Juden machen?
                                            Aber dann will auch ich
                                            weil ich damals vor fünfzig Jahren
                                            selbst als ein Judenkind gepeinigt wurde
                                            von euren Peinigern
                                            ein neuer Jude sein mit diesen neuen Juden
                                            zu denen ihr die Palästinenser macht
                                            Und ich will sie zurückführen helfen als freie Menschen
                                            in ihr eigenes Land Palästina
                                            aus dem ihr sie vertrieben habt
                                            oder in dem ihr sie quält
                                            ihr Hakenkreuzlehrlinge
                                            ihr Narren und Wechselbälge der Weltgeschichte
                                            denen der Davidstern auf euren Fahnen
                                            sich immer schneller verwandelt
                                            in das verfluchte Zeichen mit den vier Füßen
                                            das ihr nur nicht sehen wollt
                                            aber dessen Weg ihr heute geht.

                                            Piotr Kraczkowski
                                            CV:
                                            www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                                            www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                                            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                                  • Gość: Marky Re: Panie Marky IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.03.04, 00:41
                                    re:
                                    ) Jak na razie Pan tylko zadaje pytania.
                                    ) Proszę wreszcie napisać coś od siebie.
                                    )
                                    - Nieprawda, nie tylko pytania. A nawet gdybym zadawal tylko pytania, one tez
                                    pochodzilyby ode mnie. Zadaje pytania by dobrze zrozumiec co pan na mysli; to
                                    zrozumienie jest warunkiem naszej dalszej dyskusji.

                                    re:
                                    ) Ta eksklamacja była jedynie reakcją na Pańską ślepotę.

                                    - Co ma pan konkretnie na mysli kiedy mowi o tej mojej rzekomej "slepocie"? :)

                                    re:
                                    ) ) - A zatem widzi pan wylacznie wysadzane przez Palestynczykow
                                    ) ) "autobusy z [izraelskimi] dziecmi i kobietami"
                                    )
                                    ) Nie, nie tylko.

                                    - Naprawde? Nie moge znalezc zadnego panskiego oswiadczenia ktore by to
                                    potwierdzilo. Oczywiscie, sa panskie zapewnienia sugerujace ze jednakowo pan
                                    zaluje ofiar po obu stronach, ale na tym sie konczy. Pozostale panskie
                                    oswiadczenia przecza tym panskim zapewnieniom.

                                    re:
                                    )Ale Pan i tak w to nie uwierzy,

                                    - Nie wierze - w oparciu o panskie wlasne oswiadczenia.

                                    re:
                                    )Coz, bo dla Pana najwyraźniej każdy
                                    ) dyskutant, który nie wymysla Izreaelczykom od faszystów, sam jest żydowskim
                                    ) faszystą.

                                    - Gdzie ja napisalem ze "każdy dyskutant, który nie wymysla Izreaelczykom od
                                    faszystów, sam jest żydowskim faszystą," panie Sunday? - To pan, nie ja, tak
                                    napisal. Czy to nie charakterystyczne ze to wlasnie pan to napisal?...

                                    re:
                                    )Dla pana nie istnieje
                                    ) ) zadna przyczyna tego wysadzania (oprocz, przypuszczalnie,
                                    ) ) slepej, irracjonalnej nienawisci Palestynczykow do Izraelczykow
                                    )
                                    ) Istnieje. Ale powody i przyczyny konfliktu są po obu stronach.

                                    - Wiec obie strony sa tak samo winne?

                                    re:
                                    )A wysadzanie
                                    ) autobusów nie jest najlepszym sposobem na jego zakończenie.

                                    - A czy tym najlepszym sposobem jest ciagle trwajaca okupacja izraelska,
                                    niszczenie palestynskich domow i winnic, strzelanie do kobiet i dzieci,
                                    zabojstwa polityczne, takie jak zabojstwo Jasina?

                                    re:
                                    )Nie zauważył Pan,
                                    ) że ile razy jest jakaś nowa inicjatywa pokojowa, ile razy Szaron ma się z
                                    kimś
                                    ) z palestyńskiej strony spotkać, ile razy przyjeżdż europejski czy amerykański
                                    ) wysłannik pokojowy, wysadzany jest kolejny autobus lub kawiarnia?

                                    - Bidny ten Sharon... bidny "man of peace." Jeszcze jedna ofiara palestynska?...

                                    re:
                                    )Nie będzie
                                    ) pokoju, dopóki podobni szejkowi nie zaczną negocjować.

                                    - Wiec to "podobni szejkowi" sa winni ze nie ma pokoju?

                                    re:
                                    )Strategia wszystko-lub-
                                    ) nic szkodzi przede wszystkim zwykłym Palestyńczykom.

                                    - Czy ma pan na mysli ze Izrael uzywa tej strategii?

                                    re:
                                    )Nie Arafatowi, którego
                                    ) żona i dziecko opływają w luksusy w Paryżu,

                                    - Hmm...Sharon i inni izraelscy prominenci nie gorsi od Arafata jesli chodzi o
                                    korupcje, nieprawdaz? W dodatku, Arafat nie ma obecnie wielkiego autorytetu
                                    wsrod Palestynczykow, prawda?

                                    re:
                                    )a zwykłemu palestyńskiemu
                                    ) chłoptasiowi z ulicy, mamionemu obietnicami raju i bezdusznie posyłanemu na
                                    ) śmierć.

                                    - W Powtaniu Warszawskim tez walczyly dzieci. To wskazuje na stopien
                                    zrozpaczenia narodowego, nie sadzi pan?...

                                    re:
                                    )
                                    ) ) Ukrywa pan, lub wyrzuca ze swiadomosci, fakt ze to wysadzanie
                                    ) ) jest REAKCJA I ODPOWIEDZIA na rownanie z ziemia palestynskich
                                    ) ) domow, zabijanie palestynskich dzieci, itp. wyczyny izraelskie.
                                    )
                                    ) Jest dokładnie odwrotnie. Obecna tzw. intifada została przygotowana przez
                                    ) Arafata jeszcze w czasie negocjacji z Barakiem.

                                    - Hm... a dlaczego Arafat przygotowal intifade w czasie negocjacji z Barakiem?

                                    re:
                                    ) Percypujac rzeczy tak jak pan percypuje, ktos moze domagac
                                    ) ) sie rownego wspolczucia dla Niemcow zabitych przez powstancow
                                    ) ) zydowskich w getcie warszawskim, i dla samych powstancow.
                                    )
                                    ) Ech, stara gadka...

                                    - Co ma pan na mysli przez to: "stara gadka"? Czy: "gadaj zdrow, ja bede robil
                                    swoje"?

                                    re:
                                    )Zapomina Pan, że to Izrael w 1948 był zaatakowany przez
                                    ) arabskie armie. Zapomina Pan, że rezolucja ONZ stanowiąca Izrael i Palestynę
                                    ) została odrzucona nie przez Izrael, a przez Arabów. Zapomina Pan, że
                                    ) Palestyńczyków wypędzonych w 1948 było tyle samo, co Żydów wypędzonych wtedy
                                    z
                                    ) krajów arabskich. Zapomina Pan, że ościenne kraje arabskie zamiast
                                    zasymilować
                                    ) uchodźców, jak to zrobił Izrael ze swoimi uchodźcami, stłoczyły ich w
                                    obozach,
                                    ) odmawiając im wszelkich praw obywatelskich i karmiąc ich nienawiścią.

                                    - Panie Sunday, to co pan powyzej napisal, to jest wszystko nieprawda. Chcialem
                                    podac fakty w tej sprawie, ale juz nie musze, bo pan Kraczkowski to uczynil
                                    znakomicie.

                                    re:
                                    )Zapomniał
                                    )
                                    ) Pan, że to nie Barak, a Arafat zerwał negocjacje pokojowe.

                                    - A dlaczego Arafat to zrobil?...

                                    re:
                                    )Zapomniał Pan, że
                                    ) cywilnych ofiar po obu stronach od września 2000 jest prawie tyle samo (963
                                    ) palestyńskich i 715 izraelskich).

                                    - Skad wzial pan te liczby? Panie Sunday...czy nie wstyd panu tak mijac sie z
                                    prawda?

                                    re:
                                    )Zapomina Pan, że co siódmy Palestyńczyk,
                                    ) który zginął, został zabity przez swoich - pod zarzutem współpracy z Izraelem

                                    - Skad pan to wie?

                                    re:
                                    ) (te śmierci w statystykach oczywiście idą na izraelskie konto).

                                    - W ktorych statystykach ofiary samosadow palestynskich ida na konto izraelskie?

                                    re:
                                    )Pan przecież i tak będzie dalej porónywał Izrael do
                                    ) nazistowskich Niemiec, to tak wygodne propagandowo...

                                    - Hmm... gdzie ja porownalem Izrael do nazistowskich Niemiec, panie Sunday?

                                    re:
                                    ) ) Prosze odpowiedziec calkowicie szczerze, po ludzku (jesli pan potrafi):
                                    ) ) czy zaluje pan tak samo dzieci niemieckich ktore zginely w czasie
                                    ) ) nalotow alianckich na Hamburg i Drezno, co dzieci zydowskich,
                                    ) ) zakatrupionych przez szwabskich i ukrainskich siepaczy w lasach
                                    ) ) wschodniej Polski?
                                    )
                                    ) Jeśli wspomina Pan o ukraińskich siepaczach - to proszę nie zapominać i o
                                    ) polskich.

                                    - No prosze jaki odruch obronny ma pan kiedy mowa o siepaczach ukrainskich. Co
                                    do siepaczy polskich, chetnie o nich nie zapomne - jesli tylko bede wiedzial
                                    kogo wlasciwie ma pan na mysli, i czy te osoby sa istotnie siepaczami.
                                    Stalinowskich,ubeckich, i esbeckich siepaczy nigdy nie zapomne - ma to pan u
                                    mnie jak w banku.Ani ukrainskich rezunow na Wolyniu. Czy poprosi mnie tez pan
                                    bym nie zapominal o siepaczach zydowskich, np. we wsi Koniuchy, i innych
                                    polskich wsiach, oraz w takich miejscach jak Swietochlowice?...

                                    re:
                                    )Boli mnie każda niewinna śmierć.

                                    - A pan znowu swoje. A wobec tego ja znow poprosze o dowody potwierdzajace
                                    panskie twierdzenie ze boli pana kazda niewinna smierc, szczegolnie smierc
                                    Palestynczyka.

                                    re:
                                    ) Arafatowi i Palestyńczykom jak dotąd udało się nie
                                    ) przepuścić żadnej okazji, by stracić okazje na pokój.

                                    - Wiec to jednak Arafat i Palestynczycy sa winni ze nie ma pokoju?

                                    re:
                                    )Nie dziwię się - łatwiej
                                    ) pozowac na współczesnego Saladyna, niż zarządzać krajem. Saladynowi nikt do
                                    ) kieszeni nie zagląda i nikt go nie rozlicza...

                                    - Wiec Arafat i Palestynczycy pozuja na wspolczesnego Saladyna bo to latwiejsze
                                    niz zarzadzanie krajem (ktorym krajem?)?

                                    re:
                                    ) ) Czy jest pan w stanie to zrozumiec, panie Sunday, tzn. przezwyciezyc
                                    ) ) swoja etnocentyczno-egoistyczna percepcje rzeczy?
                                    )
                                    ) Ja Pana doskonale rozumiem, niestety... Zbyt wiele ludzi podobnych Panu znam.
                                    ) Ludzi, którzy nie żałują zmasakrowanego czternastoletniego żydowskiego
                                    chłopca,
                                    )
                                    ) bo jest agresorem, ale płaczą nad jego równolatkiem, postrzelonym podczas
                                    ) zrzucania betonowych bloków na głowę przechodzącym żołnierzom (co media
                                    chętnie
                                    )
                                    ) nazywają "rzucaniem kamieniami").

                                    - Hmmm... panie Sunday, gdzie ja napisalem ze zmasakrowany izraelski
                                    czternastolatek to "agresor"? Hmm... wiec te rzucajace kamienie dzieciaki
                                    palestynskie pokazywane na news tak naprawde rzucaja betonowe bloki na glowy
                                    przechodzacych (przyjaznie i pokojowo?) zolnierzy izraelskich? Wiec media
                                    dopuszczaja sie fotomontazu? A moze w panskiej osobistej terminologii kamien =
                                    betonowy blok?

                                    re:
                                    ) Winni są
                  • piotr.kraczkowski "łzy nad mordercami" 25.03.04, 11:40
                    sunday napisał:

                    > Panie Piotrze, szkoda czasu na rozmowę z Panem: ideologa się nie przekona.
                    > Czarne pozostanie dla Pana białe, białe czarne. I tak będzie Pan dalej wylewał
                    > łzy nad mordercami, a ofiary nazywał katami.

                    To pustoslowie bez jakichkolwiek podstaw. Poniewaz nie ma pan
                    racji, stawia pan na anonimowe obelgi bez pokrycia w moich
                    wypowiedziach. No, ale powolal sie pan polskiego Zyda Henryka
                    Brodera - jego teksty mialyby dowodzic, ze nie mam racji, ze
                    pierwotnym bylby terror Arabow, a Izrael rzekomo sie od poczatku
                    broni. Skoro unika pan cytatow, cytuje za pana:
                    "[Izraelczycy - PK] wiedza oczywiscie, ze Palestynczykom wyrzadzono,
                    nie dajaca sie wynagrodzic krzywde, i ze panstwo zydowskie powinno bylo
                    po 1945 r. zostac zalozone w Niemczech, a nie na Bliskim Wschodzie, na
                    koszt Niemcow, a nie Palestynczykow."
                    Oryginal:
                    "Sie [Israelis - PK] wissen natürlich, dass den Palästinensern
                    nicht wieder gutzumachendes Unrecht geschehen ist, dass ein jüdischer
                    Staat nach 1945 in Deutschland und nicht im Nahen Osten hätte
                    errichtet werden müssen, auf Kosten der Deutschen, nicht der
                    Palästinenser."
                    Z: "Alles oder nichts", H. Broder, Der Spiegel, 52/2000, str. 132-133

                    Przywolal pan przeciw mojej argumentacji w poprzednim
                    poscie tegoz H. Brodera. Pan:
                    "No cóż, najwyraźniej czyta Pan Spiegla rzeczywiście wybiórczo. Ośmiele się
                    jednak polecić np. felietony Henryka Brodera ukazujące się jednak od czasu do
                    czasu i w Spieglu."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11542884&a=11567307
                    I coz sie okazuje? Wg. Brodera Izraleczycy wiedza, i to "oczywiscie"
                    ze wiedza, ze bylo nieuzasadnionym zakladanie Izraela na
                    koszt Palestynczykow, ze nalezalo zalozyc Izrael nawet nie,
                    jak ja proponuje na koszt wszystkich Europejczykow,
                    lecz Niemcow, w Niemczech.
                    Wg. pana nie do pomyslenia, nawet w Europie, bo oznaczaloby to
                    "żyć z łaski mordercy mordercy prawie całej Pańskiej
                    rodziny, kątem w jego domu?"
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11542884&a=11567747
                    > I dalej chciał oddawać "olbrzymie,
                    > praktycznie puste obszary Francji" na żydowskie getto. Gratuluję wrażliwości
                    > moralnej.

                    Panska insynuacja, ze chcialbym zakladac "żydowskie getto", poniewaz,
                    podobnie jak Izraelczycy, jestem zdania, ze nalezaloby oddac przesladowanym
                    przez Europejczykow Europejczykom obszar w Europie, jest bezczelna
                    obelga, na ktora juz raz panu zwrocilem uwage. Mimo to powtarza sie pan.
                    Ale to pewnie te panskie "luki" w pamieci, o ktorych pan wciaz pisze...

                    > Wobec Pańskiej postawy trudno uwierzyć w pierwsze zdanie Pańskiego
                    > wyznania, umieszczonego przez Pana na stronie www: "We are not evil. We are
                    > stupid."

                    No, w swietle panskich powyzszych manipulacji i bezczelnych
                    insynuacji: cos w tym jest, nie uwaza pan?

                    > Szkoda jednak czasu na prawienie sobie nawzajem złośliwości, nie
                    > znajduję w tym tyle przyjemności i nie mam w tym tyle wprawy,
                    > co Pan.

                    Kiedy pan je zaczal, myslal pan ,ze ma pan wiecej "wprawy", a
                    teraz przeszla panu "przyjemnosc".

                    > Rozważał Pan długo, dlaczego jest mi smutno. Podpowiem Panu, żeby nie musiał
                    > Pan dalej zgadywać: Smutno mi, że polska tradycja antysemicka przeżyła nie
                    > tylko wojnę, lecz i PRL, i wciąż ma się dobrze - o ironio - we współczesnych
                    > Niemczech.

                    I to pan akurat napisal:
                    "Szkoda jednak czasu na prawienie sobie nawzajem złośliwości, nie
                    znajduję w tym tyle przyjemności i nie mam w tym tyle wprawy, co Pan."
                    Jak widac, nie daje pan za wygrana. Pozwoli pan, ze wezme w obrone
                    pana Brodera - on ma po prostu racje, taki jest stan faktyczny.
                    Bledem jest, mydlenie ludziom oczu i robienie z nich glupcow,
                    bo nikt tego (moze poza USA) nie lubi. Pan mydli i wydaje sie Panu,
                    ze manipulowaniem cos pan osiagnie, ale, jak to sie mowi:
                    mozna dlugo wprowadzac w blad wielu, ale nie wiecznie i
                    nie wszystkich.

                    > Luki

                    Tak, tak, wszystkiemu winne sa "luki". Trzeba je wypelnic.

                    > (Jak Pan widzi - pozostanę przy pseudonimie, z którego i tak
                    > nietrudno odgadnąć moje imię.

                    Jesli nie trudno, to po co te anonimowe obelgi?
                    Pisz pan, jak ja, albo przywolany przez pana Broder,
                    pod pelnym imieniem i nazwiskiem i zrezygnuj pan z obelg
                    i manipulacji.

                    > Pańskie CV trudno uznać za wiarygodne: Kto by się pod każdym postem
                    > chwalił, że w życiu przepracował jedynie 5 lat, i sugerował, że kolejne 17
                    > przesiedział na zasiłku, czyli na pieniądzach podatników, w tym moich?)

                    Ze zlosliwosci nie moze pan zrezygnowac i wszystko sie panu placze:
                    Sugeruje pan, ze pracuje pan w RFN, a ja zyje na pana koszt.
                    Jak to pogodzic z tym, ze moja propozycje zalozenie Izraela w
                    Europie skomentowal pan:
                    "Panie Piotrze, umiałby Pan żyć z łaski mordercy mordercy prawie całej Pańskiej
                    rodziny, kątem w jego domu? Ja nie. Więc proszę się nie dziwić: Izrael ciasny,
                    ale własny. I wystarczy."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11542884&a=11567747
                    Wiec gdzie pan zyje: W izraelu, czy w RFN? Ktora panska wersja jest
                    prawdziwa? Co do napasci osobistych, to przypomne panu motto,
                    ktore pan juz zacytowal: "We are not evil. We are stupid."

                    > Życzę nawet i czterystu lat życia. Po co się ograniczać.

                    Nie za bardzo szczerze to brzmi, ale dzieki.

                    > Várom a behívót, nem sürgetem, de nem is halogatom. Itt az ideje.
                    > /Sándor Márai/

                    Pan moze czlowieka na prawde oslabic...
                    Pozwoli pan, ze sie zrewanzuje cytatem z starozytnego
                    filozofa Gichotow, Mimord´a Fira:
                    "Midere panda, okimo roba, panda, panda"

                    Powinien pan sie zastanowic nad jego slowami...

                    Piotr Kraczkowski
                    CV:
                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                    • sunday Re: "łzy nad mordercami" 25.03.04, 12:23
                      Cóż, przegadał mnie Pan (uwaga: przegadał to co innego, niż przekonał!),
                      m.in. wybiórczą lekturą nawet Brodera. Nad Pańskimi poglądami nadal boleję,
                      a za moje złośliwości przepraszam - poniosło mnie nieco.

                      Życzę wszystkiego dobrego i - mimo wszystko
                      - przejrzenia również na drugie oko.

                      Luki
                      • piotr.kraczkowski Re: "łzy nad mordercami" 25.03.04, 12:56
                        sunday napisał:

                        > Cóż, przegadał mnie Pan (uwaga: przegadał to co innego, niż przekonał!),
                        > m.in. wybiórczą lekturą nawet Brodera. Nad Pańskimi poglądami nadal boleję,
                        > a za moje złośliwości przepraszam - poniosło mnie nieco.
                        >
                        > Życzę wszystkiego dobrego i - mimo wszystko
                        > - przejrzenia również na drugie oko.
                        >
                        > Luki

                        Broni pan tekstu Warszawskiego, w ktorym ten broni
                        "skutecznosci" akcji panstwa i zupelnie pomija istote
                        sprawy: czy to jest zgodne z panstwem prawa i demokracja,
                        ktorymi mieni sie Izrael.

                        Izrael burzy rodzinom palestynskich bojownikow o
                        wolnosc, domy w ramach stosowania odpowiedzialnosci
                        zbiorowej. Przeciez rodzina mogla byc przeciwna
                        pogladom swego czlonka. W USA syjonisci wypowiadaja
                        sie na rzecz zabijania np. matki lub siostry zamachowca
                        bo to byloby jeszcze "skuteczniejsze", niz burzenie
                        domow.

                        Wie pan dlaczego panstwo prawa jest "skuteczniejsze",
                        choc wyklucza odpowiedzialnosc zbiorowa?
                        Bo nie daje podstaw do desperacji, ktora zmusza
                        ludzi to samoobrony stosowanej przez Palestynczykow.
                        Izrael musi siegac po tak skrajne "skutecznosci",
                        bo zostal "zalozony na koszt Palestynczykow" i o tym
                        "oczywiscie wie" - jak panu wylozyl Broder.

                        Warszawski dokonuje skrajnej manipulacji czytelnikiem,
                        imputujac, ze tak by nie byloe, ze Izrael nie bylby
                        agresorem, ktory rozpoczal spirake terroryzmu.

                        Warszawski dokonuje tez skrajnej manipulacji, gdy
                        sugeruje, ze cena za taka "skutecznosc" byloby
                        naruszenie jakiegos tam, nie okreslonego blizej
                        (bo po co sie zajmowac czyms bez znaczenia) "prawa
                        miedzynarodowego".

                        A pan tlumaczy oburzenie na jawne zlo tekstu
                        Warszawskiego i istnienia Izraela "na koszt
                        Palestynczykow" niezdolnoscia "przejrzenia również
                        na drugie oko" ?

                        Prosze najpierw podac jakas rozsadna podstawe powstania i
                        istnienia Izraela na "na koszt Palestynczykow", bo to
                        rozstrzyga, kto jest w tym konflikcie "morderca", a kto
                        alianckim pilotem zrzucajacym bomby na cywilow.

                        Piotr Kraczkowski
                        CV:
                        www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                        www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
        • Gość: Krysia Re: Warszawski i graf Folke Bernadotte IP: *.wma.east.verizon.net 25.03.04, 18:29
          Brawo i dzieki panie Piotrze - jestem przerazona tym co sie dzieje z ta gazeta.
        • Gość: kuba Re: Warszawski i graf Folke Bernadotte, CV PIOTRA IP: *.chi-east.org 25.03.04, 20:01
          Bezplatne porady dotyczace CV Piotra Kraczkowskiego. Prosze nie obrazac sie na
          drobne zlosliwosci, sa one aby podkreslic moj punkt:
          "in Germany: since 13th February 1987, entry as political refugee into
          W.Berlin" poco ta data , czy mamy oglosic swieto narodowe w
          rocznice?
          Education; POMIN SZKOLE PODSTAWOWA I SREDNIA, WAZNE : UKONCZYL UNIWERSYTET Z
          JAKIM TYTULEM, NA JAKIEJ KATEDRZE, JAKI PROFESOR BYL PROMOTOREM,
          TYTUL PRACY
          mILITARY SERVICE :" 1981-1982 (MARTIAL LAW IN Poland, since 1985 :second
          lieutenant". Odbycie sluzby wojskowej jest plusem dla poszukujacego
          pracy. Ale czy to oznaczy ze wprowadzales martial law, czy w 1987
          zdezertowales w W. Berlinie?
          • Gość: kuba Re: Warszawski i graf Folke Bernadotte, CV cz.II IP: *.chi-east.org 25.03.04, 20:54
            czesc II do CV Piotra K.
            Employment : co pan robil na targach poznanskich : myl podlogi, dyzurowal na
            stoisku?
            co to znaczy : "Building enterprise in Wagrowiec, Poznan"
            enterprise moze byc agencja towarzyska a takze reaktor jadrowy.
            Co pan budowal i na jakimm stanowisku?
            wszedzie gdzie pan pracowal : "activity in reform-movement"
            CO TO ZNACZY?
            ACTIVITIES : PARE BLEDOW I SPORO NIEJASNOSCI, ZA DUZO ABY TU WYJASNIAC
            cOMPUTER: 10 LAT TEMU TO MOZE BYLO COS, NIE JEST PAN PROGRAMOWCEM
            WYSTARCZY POWIEDZIEC O ZNAJOMOSCI
            lANGUAGES : pODEJRZEWAM ZE BIEGLE PAN ZNA NIEMIECKI (OPROCZ POLSKIEGO)
            tRANSLATIONS: jAKIE WYDAWNICTWO WYDALO PANA TLUMACZENIA? jESLI PAN TEGO NIE
            NAPISZE TO MOZNA POMYSLEC ZE TLUMACZENIA W REKOPISIE DAL PAN SWOJEJ BABCI DO
            PRZECZYTANNIA. tLUMACZENIE ANGIELSKIEJ GRAMATYKI Z NIEMIECKIEGO NA POLSKI BRZMI
            SMIESZNIE. kTO PANU TO WYDAL?
            PAPERS: Gdzie byla opublikowane panskie artkuly? Kto organizowal te seminaria?
            Tytuly ti za malo.

            Czesc 3 nastapi

      • Gość: eres Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 00:24
        H.S.: 62 lata temu rzad brytyjski dokonal spektakularnego zamachu. Grupa
        czterech agentow wspieranych przez rzad Czechoslowacji na wygnaniu oraz
        przeszkolonych przez MI6 zabila Reincharda Heynricha, hitlerowskiego
        gubernatora Czech i Morawii.
        eres: Zbrodniarz ów prawidłowo nazywał się: Reinhard Heydrich. Był on
        protektorem Czech i Moraw (Reichsprotektor in Böhmen und Mähren). Bezpośrednimi
        wykonawcami zamachu na Heydricha byli dwaj „cichociemni” czechosłowackich sił
        zbrojnych w Wielkiej Brytanii – Jan Kubiš i Józef Gabčik

        H.S.: Nazywano go Rzeznikiem Pragi. W styczniu 42 roku Heynrich przwidniczyl
        konferencji w Vansee, na ktorej zapadly decyzje o totalnej eksterminacji Zydow.
        Hitler zorganzowal Heynrichowi wspanialy pogrzeb. Niemcy wzieli okropny odwet
        wymordowujac wszystkich meskich meszkancow czeskiej wsi Lidice.
        eres: W odwecie za zamach na Heydricha gestapo aresztowało 3188 Czechów, a sądy
        doraźne w Pradze i Brnie skazały na śmierć 1357 osób. Liczba ta nie obejmuje
        199 zamordowanych mieszkańców Lidic i 111 osób zamordowanych w Leżakach, a
        także zamordowanych więźniów obozów koncentracyjnych w związku z zamachem.

        H.S.: Zamach na Heinricha pozbawil nazistwska maszyne "duchowego przwodcy".
        eres: Raczej jednego z wielu hitlerowskich „duchowych przywódców”. Dowodem na
        to jest fakt, iż ani przez chwilę ów zamach nie wyhamował mordowania
        mieszkańców okupowanych przez Niemców krajów, a zwłaszcza Żydów.

        H.S.: I okryl chwala Czechow i Brytyjczykow. Podobnie jak Heinrich szejk Jasin
        byl duchowym przqodca mordercow zydowskiej ludnosci cywilnej, w tym 20 mlodych
        ludzi w jerozolimskiej pizzerii. Te zabojstwa dokonane byly w ramach
        bezkompromisowej kampanii antysemockiej. Hamas uwaza, ze Izrael nie ma prawa do
        istnienia a wszyscy Zydzi powinnni byc z Bliskiego wschodu wygnani. Wiec
        podobnie jak nie przelalabym ani jednej lzy po Heynrichu, przjmuje wiadomosc o
        zamordowaniu Jasina z jasnym czolem. Pozdrawiam.

        eres: Jeszcze o Heydrichu: Był on twórcą i wieloletnim szefem Sicherheitsdienst
        (SD, służba bezpieczeństwa) oraz Sicherheitspolizei (policja bezpieczeństwa).
        Później szef całego Reichssicherheitshauptamt, a tym samym stał się drugą osobą
        po Himmlerze. Był on też współtwórcą operacji „Tannenbeg”
        (Unternehmen „Tannenbeg”) i sprawował ogólne nad nią kierownictwo. W ramach
        operacji „Tannenbeg” utworzono osławione Eisatzgruppen.
        Był Heydrich głównym organizatorem prowokacyjnego napadu w 1939 r. (8./9.) na
        nadajnik radiowy w Gleiwitz (Gliwice).
        Porównanie Yassina z Heydrichem wydaje się być nie trafione. Najwięksi
        zbrodniarze w Niemczech hitlerowskich to tzw. mordercy zza biurka. Kierowali
        oni masowym mordowaniem niejako przemysłowym. Natomiast szejk Yassin był
        fanatycznym inspiratorem morderstw. A jeśli już sięgać po porównania, to w
        jakiejś mierze podobną postacią był ongisiejszy przywódca Serbów bośniackich
        Karadżić.
        • piotr.kraczkowski "Tzw. mordercy zza biurka" 24.03.04, 10:55
          > Porównanie Yassina z Heydrichem wydaje się być nie trafione. Najwięksi
          > zbrodniarze w Niemczech hitlerowskich to tzw. mordercy zza biurka. Kierowali
          > oni masowym mordowaniem niejako przemysłowym. Natomiast szejk Yassin był
          > fanatycznym inspiratorem morderstw.

          Wydaje sie, ze Jassin mial ambicje polityczne, a nie kierowal sie
          slepa, fanatyczna rzadza mordu. Chcial terrorem osiagnac cele polityczne
          i nie rozni sie tu w niczym od Izraela, ktory powstal w drodze agresji,
          w drodze wojny zaczepnej, w drodze terroryzmu wobec okupowanych i
          istnieje dzieki szachowaniu okupowanych terroryzmem - i pomocy USA.

          Porownanie z Hyedrichem jest tez o tyle mydleniem oczu, ze zamachu
          dokonali okupowani Czesi na okupanta - tu zrecznie kot odwrocony
          zostaje ogonem: Izrael jest okupantem i w jego szeregach mozna znalezc
          nie jednego "fanatycznego inspiratora morderstw". Np. ten izraelski fanatyk,
          ktory zamordowal kilkudziesieciu modlacych sie w kosciele Palestynczykow,
          albo ten ktory zamordowal premiera Izraela Rabina - wsszyscy oni sluchali
          uprzednio izraelskich Jassinow.
          Mamy doczynienia z zamordowaniem przez okupanta duchowego przywodce
          okupowanych. Tu Jassina porownac by trzeba z przywodcami duchowymi
          okupowanych Czech, czy okupowanej przez rezim Heydricha Polski.
          Oczywiscie Izrael to nie Trzecia Rzesza, ale o tym nizej.

          Okupowani Palestynczycy maja to samo, a nawet wieksze moralne
          prawo rzucac bomby, co polscy piloci bombardujacy dzieci niemieckiego okupanta.
          Palestynscy zamachowcy i polscy piloci - w obu przypadkach chodzi o sytuacje,
          ktora mozna zobrazowac zestrzeleniem samolotu pasazerskiego aby chronic
          dobro wyzsze panstwo prawa, wolnosc, ludzka godnosc, zycie. Roznica jest,
          ze bomby na cywilow to ostatnia opcja Palestynczykow, a alianci mieli
          oprocz bomb takze inne mozliwosci.

          Licza sie wiec nie terrorystyczne srodki, bo te stosowal i stosuje Izrael i
          Zachod, a Palestynczycy je tylko w niewielkim stopniu przejeli.
          Licza sie cele. To, ze chodzi o cele potwierdza, ze, jak juz przypomnialem,
          syjonisci bez wahania zamorduja dobroczynce Zydow, ktory tysiace Zydow uratowal
          (jak dyplomata ONZ Bernadotte), jak i organizatora walki z izraelska okupacja
          (ponoc calkiem umiarkowany, rozsadny choc niezlomnie patriotyczny Jassin).

          Czyje cele sa jednak sluszne? Syjonisci nie cofaja sie przed morderstwami,
          o ilez latwiej przychodzi im mydlenie oczu: Na poczatku, ok. 1894r., gdy
          ich w Palestynie praktycznie nie bylo, organizowali poparcie dla zamierzonej
          grabiezy ziemi i zbrodni na Palestynczykach pod haslem: "Ziemia bez narodu,
          dla narodu bez ziemi". Potem gdy juz uzbroili sie w Palestynie po zeby i idzie
          o mydlenie oczu niezorientowanym wyborcom na Zachodzie, ktorzy maja
          w koncu finansowac izraelskie zbrodnie, wymyslili syjonisci nowe haslo:
          "dwa narody, jedna ziemia".

          Caly problem lezy jednak w tym, ze jest tylko jeden narod i jedna ziemia:
          Palestyna i Palestynczycy. Syjonisci chca dzielic sie z Palestynczykami tym,
          co im uprzednio w drodze terroryzmu zagrabili. Racja lezy jednostronnie,
          w 100%, po stronie Palestynczykow, tylko ich terror jest moralny, tylko oni
          maja prawo do zestrzelenia pasazerskiego samolotu w obronie wyzszego dobra.

          A my? My, przez setki lat, przesladowalismy Zydow w Europie tak, ze ich czesc
          w koncu powiedziela sobie:
          "przesladowanie slabszego jest najwyrazniej ludzka norma: aby uniknac
          dalszych przesladowan musimy sobie znalezc slabszego, kogo my bedziemy
          mogli przesladowac." Wybor syjonistow padl na Palestynczykow, choc
          syjonisci rozwazali takze Argentyne lub Kongo. Jesli wiec oburzamy sie
          na izraelskie mordy, to musimy sobie uprzytomnic, ze my jestesmy za nie
          wspolodpowiedzialni, bo popieramy Izrael politycznie i militarnie.
          Mniej niz USA, ale jednak. Dlaczego? Bo chodzi o rope i jej polityczne
          znaczenie.
          Czy moglibysmy inaczej? Oczywiscie! MOglibysmy uczynic cos, co uczynione
          przez naszych przodkow zapobiegloby Holocaustowi: Maly obszar dla Zydow
          w Europie - to mozliwe, dla chcacego nic trudnego.

          Oczywiscie, ze Izraelczycy nie moga sie na nas powolywac, bo nikt nie
          ma prawa ukrasc komus nerke, bo jemu ktos inny jego nerki zniszczyl.
          Ale akurat my jestesmy odpowiedzialni za to, ze Izraelczycy swoich nerek
          nie maja - mamy odpowiedzialnosc i wobec Zydow, jako naszych
          Wspoleuropejczykow, jak i wobec Palestynczykow, ktorym nasi
          Wspoleuropejczykowi rabuja nerke. Tej odpowiedzialnosci nie da sie
          po Holocauscie zalatwic dializa chorych nerek, czyli tolerancja taka jak
          dzisiejsza. Na to jest juz za pozno, teraz musimy, kazdy kraj Europy,
          ofiarowac kawalek swego terytorium i zakonczyc tym ta rzez w Palestynie.
          Wowczas 90% Izraelczykow sama wroci do Europy, a reszta nie bedzie wstanie
          obsluzyc infrastruktury i tez wyjedzie lub przyjme obywatelstwo panstwa
          arabskiej wiekszosci.

          My zas takim rozwiazaniem damy konstruktywny przyklad innym prowadzacym
          wojne o ziemie narodom i zamiast wydawac pieniadze na bron, ludzkosc
          podniesie sobie stope zyciowa, polepszy opieke zdrowotna, zbuduje
          system ochrony przed asteroidami grozacymi nam zaglada itp.

          Niezaleznie od tego, czy saniemy jako Europejczycy na wysokosci zadania,
          czy nie, nikt nie ma prawa terrorem krasc innym nerke, lub mydlic
          wyborcom oczy i uszkadzac panstwo prawa, jak to czyni tekst Warszawskiego.

          Izrael, to nie Trzecia Rzesza, ale jesli katagoryzowac panstwa
          tylko wedlug kryteriow: Okupant-okupowany, to Izrael znajduje
          sie w tej samej kategorii co panstwo Hitlera, Izrael jest
          okupantem. A Warszawski usprawiedliwia zza biurka polityczny
          mord na duchowym przywodcy okupowanych Jassinie.

          Piotr Kraczkowski
          CV:
          www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
          • sunday Śni Ci się, Piotrusiu, getto...? 24.03.04, 14:59
            > Czy moglibysmy inaczej? Oczywiscie! MOglibysmy uczynic cos,
            > co uczynione przez naszych przodkow zapobiegloby Holocaustowi:
            > Maly obszar dla Zydow w Europie - to mozliwe, dla chcacego nic trudnego.

            Ech, kolejny śniący o Żydach zamkniętych w getcie...
            Myślisz, że ktoś sie nabierze na Twój pomysł żydowskiego bantustanu?
            • piotr.kraczkowski Re: Śni Ci się, Piotrusiu, getto...? 24.03.04, 17:03
              sunday napisał:

              > > Czy moglibysmy inaczej? Oczywiscie! MOglibysmy uczynic cos,
              > > co uczynione przez naszych przodkow zapobiegloby Holocaustowi:
              > > Maly obszar dla Zydow w Europie - to mozliwe, dla chcacego nic trudnego.
              >
              > Ech, kolejny śniący o Żydach zamkniętych w getcie...
              > Myślisz, że ktoś sie nabierze na Twój pomysł żydowskiego bantustanu?

              No, wie pan! To OBURZAJACE !!!
              Czy Belgia jest Gettem?, czy Holandia jest Gettem?
              Gdybysmy odstapili obszar tej wielkosci Zydom, to bylby on
              chyba nawet wiekszy od dzisiejszego Izraela.

              Jak pan moze posuwac sie do tego typu insynuacji,
              i to anonimowo? I jeszcze udawac przyjazne
              wobec mnie podejscie uzywajac zdrobnienia
              "Piotrusiu" ????

              Piotr Kraczkowski
              CV:
              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
              • sunday Panie Piotrze, umiałby Pan ... 24.03.04, 18:13
                > > Ech, kolejny śniący o Żydach zamkniętych w getcie...
                > > Myślisz, że ktoś sie nabierze na Twój pomysł żydowskiego bantustanu?

                > No, wie pan! To OBURZAJACE !!!

                Na złodzieju czapka gore...?

                > Czy Belgia jest Gettem?, czy Holandia jest Gettem?
                > Gdybysmy odstapili obszar tej wielkosci Zydom, to bylby on
                > chyba nawet wiekszy od dzisiejszego Izraela.

                Panie Piotrze, umiałby Pan żyć z łaski mordercy mordercy prawie całej Pańskiej
                rodziny, kątem w jego domu? Ja nie. Więc proszę się nie dziwić: Izrael ciasny,
                ale własny. I wystarczy.

                A swoją drogą jestem ciekawy, jak to sobie Pan wyobraża: przymusowe wysiedlenie
                wszystkich dotychczasowych mieszkańców np. Kotliny Kłodzkiej? A może raczej
                Kraju Basków, żeby ostatecznie rozwiązać za jednym zamachem problem baskijskich
                separatystów. A potem należałoby zamknąc granice, po co mieliby się rozpełzać
                po Europie, skoro mają swoje państwo. Prawda?

                Ponadto ośmielę się Panu, byłemu "activist in reform-movement" przypomnieć, że
                największe projekty z dziedziny "inżynierii narodowej" przeprowadzał Józef
                Wissarionowicz.

                > Jak pan moze posuwac sie do tego typu insynuacji,

                To nie insynuacje. To proste wnioski z Pańskich tekstów...

                > i to anonimowo?

                Jak prawie każdy na forum. Administratorzy forum oraz moi przyjaciele i tak
                wiedzą, skąd piszę i jak się nazywam.

                > I jeszcze udawac przyjazne wobec
                > mnie podejscie uzywajac zdrobnienia "Piotrusiu" ????

                Prosze wybaczyć zbytnią poufałość, juz sie poprawiłem.
                To była nieprzemyślana emocjonalna reakcja: dyskusja
                z ideologiem nie ma zbyt dużego sensu, ponieważ jest
                on odporny na argumenty, a podejmując dyskusję
                daje się mu odczuć, że traktuje sie go poważnie.
                Stąd ta delikatna drwina w określeniu "Piotrusiu".
                Proszę mi ją wybaczyć.

                Ukłony,

                Luki
                --
                Three characteristics define nationalist thought:
                obsession, instability, and indifference to reality.
                /George Orwell/
                • piotr.kraczkowski "Zyć z łaski mordercy mordercy" 24.03.04, 19:36
                  sunday napisał:

                  > > > Ech, kolejny śniący o Żydach zamkniętych w getcie...
                  > > > Myślisz, że ktoś sie nabierze na Twój pomysł żydowskiego bantustanu?
                  >
                  > > No, wie pan! To OBURZAJACE !!!
                  >
                  > Na złodzieju czapka gore...?

                  Gdzie sens? To te panskie "luki"?

                  > > Czy Belgia jest Gettem?, czy Holandia jest Gettem?
                  > > Gdybysmy odstapili obszar tej wielkosci Zydom, to bylby on
                  > > chyba nawet wiekszy od dzisiejszego Izraela.
                  >
                  > Panie Piotrze, umiałby Pan żyć z łaski mordercy mordercy prawie
                  > całej Pańskiej rodziny, kątem w jego domu? Ja nie. Więc proszę
                  > się nie dziwić: Izrael ciasny, ale własny. I wystarczy.

                  Prosze pana, jezeli Europa ofiarowalaby Zydom
                  obszar, to Zydzi zyliby tam na wlasnym.
                  Nie u kogos, lecz u siebie.
                  Tysiace Zydow, ktorzy przezyli Holocaust zyj w
                  w Niemczech. Coraz wiecej Izraelczykow, tysiace,
                  bierze niemieckie paszporty.
                  Izrael nie jest wlasny, lecz skradziony i nie
                  na dlugo. Ben Gurion przepowiedzial,
                  ze pokolenie jego syna bedzie swiadkiem
                  likwidacji Izraela.

                  > A swoją drogą jestem ciekawy, jak to sobie Pan wyobraża:
                  > przymusowe wysiedlenie wszystkich dotychczasowych mieszkańców
                  > np. Kotliny Kłodzkiej? A może raczej Kraju Basków, żeby
                  > ostatecznie rozwiązać za jednym zamachem problem baskijskich
                  > separatystów. A potem należałoby zamknąc granice, po co mieliby
                  > się rozpełzać po Europie, skoro mają swoje państwo. Prawda?

                  Dotychczasowi mieszkancy otrzymaliby rekompensate, albo mogliby
                  zostac gdzie sa, tylko, ze znalezliby sie w innym panstwie.
                  Jestem pewien, ze to byly by wyjatki.
                  We Francji sa olbrzymie, praktycznie puste obszary.

                  > Ponadto ośmielę się Panu, byłemu "activist in
                  > reform-movement" przypomnieć, że największe projekty z
                  > dziedziny "inżynierii narodowej" przeprowadzał Józef
                  > Wissarionowicz.

                  A syjonisci nie?

                  > > Jak pan moze posuwac sie do tego typu insynuacji,
                  > To nie insynuacje. To proste wnioski z Pańskich tekstów...

                  Panskie, wnioski...

                  > > i to anonimowo?

                  > Jak prawie każdy na forum. Administratorzy forum oraz moi
                  > przyjaciele i tak
                  > wiedzą, skąd piszę i jak się nazywam.

                  Akurat do nich pan nie pisze, lecz do mnie.
                  Ale pociesza, ze ma pan przyjaciol.

                  > > I jeszcze udawac przyjazne wobec
                  > > mnie podejscie uzywajac zdrobnienia "Piotrusiu" ????
                  >
                  > Prosze wybaczyć zbytnią poufałość, juz sie poprawiłem.

                  Nie gniewam sie.

                  > To była nieprzemyślana emocjonalna reakcja: dyskusja
                  > z ideologiem nie ma zbyt dużego sensu, ponieważ jest
                  > on odporny na argumenty, a podejmując dyskusję
                  > daje się mu odczuć, że traktuje sie go poważnie.
                  > Stąd ta delikatna drwina w określeniu "Piotrusiu".
                  > Proszę mi ją wybaczyć.

                  Proscie, a bedzie Wam dane...
                  Ale swoja droga, gdyby pan sie skoncentrowal
                  przy pisaniu do forum i nie dyskutowal przy tym
                  jednoczesnie z innymi w pokoju,
                  to uniknalby pan bledow, i nie czul sie
                  zmuszony do przeprosin.

                  > Ukłony,

                  Jest pan rozbrajajacy.
                  A co po uklonach?

                  > Luki

                  W pamieci?

                  > Three characteristics define nationalist thought:
                  > obsession, instability, and indifference to reality.
                  > /George Orwell/

                  W znajomosci jezykow!
                  Mam panu przetlumaczyc?
                  No dobrze, po tych ukolnach,
                  przeprosinach, prosbach o wybaczenie,
                  egzystencjalnym smutku, trosce o
                  to, by nie bylo ofiar... niech bedzie:

                  "Trzy cechy definiuja idee nacjonalizmu:
                  cbsesja, niestabilnosc oraz obojetnosc wobec
                  rzeczywistosci" - George Orwell

                  Ale po co to panu? Jest pan izraelskim
                  nacjonalista i nic panu wiedza o
                  nacjonalizmie nie pomoze.

                  Piotr Kraczkowski
                  CV:
                  www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
          • Gość: Pepe Re: "Tzw. mordercy zza biurka" IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:45
            Grafoman. Przestan Pan czernic papier, nudno.
      • Gość: Milek Warszawski i krew Jasina IP: 207.96.224.* 25.03.04, 00:15
        Zabojstwo dokonane na staruszku u schylku zycia oznacza, iz Izrael jest slaby.
        Ze tak na prawde Izrael sie boi. Ze sami Izraelczycy sa w bledzie. Warszawski
        jak zwykle broni swoich. To niegodne dziennikarza. Dlaczego w takim razie
        nazywa sie Warszawski, a nie np. Telavivski?!!! Mysli sobie, ze goj uwierzy we
        wszystko, co on napisze. Co za utopia!!!
        • piotr.kraczkowski Re: Warszawski i krew Jasina 25.03.04, 12:06
          Gość portalu: Milek napisał(a):

          > Zabojstwo dokonane na staruszku u schylku zycia oznacza, iz Izrael jest slaby.
          > Ze tak na prawde Izrael sie boi. Ze sami Izraelczycy sa w bledzie. Warszawski
          > jak zwykle broni swoich. To niegodne dziennikarza. Dlaczego w takim razie
          > nazywa sie Warszawski, a nie np. Telavivski?!!! Mysli sobie, ze goj uwierzy we
          > wszystko, co on napisze. Co za utopia!!!

          Obawiam sie, ze pan nie docenia Szarona. Wlasnie o to chodzi,
          zeby takim odrazajacym morderstwem na czlowieku, ktorego, jak podal
          to H. Broder, w: "Alles oder nichts, Der Spiegel, 52/2000, str. 132-133,
          izraelski rabin Fruman odwiedzal w wiezieniu i po dlugich z nim rozmowach
          o tym, "jak religia moze sluzyc jako most ku pokojowi" wystapil
          z propozycja, by na terenie calej Palestyny na tym samym terytorium
          istnialy jednoczesnie dwie rownolegle struktury panstwowe:
          Izrael i Palestyna.

          Szaron realizuje wspolny plan Izraela i USA (znany rzadowi Polski),
          by najpierw dokonac agresji na Irak, a w drugim rzucie rozprawic sie
          z Palestynczykami. W tym celu potrzebny byl mord, ktory maksymalnie
          wywola oburzenie Palestynczykow i podjudzi ich do akcji oporu,
          ktore izraelski zaborca uzyje by ich zgniesc.

          Gdyby Jassin znany byl z tego, ze uratowal tysiacom Zydow
          zycie podczas drugiej wojny swiatowej, jak dyplomata
          ONZ i prezes Szwedzkiego Czerwonego Krzyza, pan Bernadotte
          (zamordowany na polecenie pozniejszego premiera Izraela
          Shamira), to tez zostalby zamordowany, bo to sa typowe
          izraelskie, wykalkulowane mordy polityczne.

          Tylko w tej perspektywie staje sie zrozumiale poparcie
          Michnika i Wyborczej dla agresji na Irak oraz jej
          dekonspiracja przez Warszawskiego jako "Glos Izraela".

          Jesli pan doda sobie, ze "Wprost" szerzy proamerykanskie
          brednie, to ma pan juz podstawy do oceny sytuacji, w jakiej
          znalezli sie Polacy...

          Piotr Kraczkowski
          CV:
          www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
    • Gość: War.z Kur..syn Pogoda pochmurna dla Izraela i Warszawskiego IP: 5.3.1R* / 62.3.32.* 23.03.04, 18:15
      Zadnego sumienia Warszawski nie posiada,ani ludzkiego,ani dziennikarskiego.
      Znowo staje ,jak wiadomo w obronie swoego szefa ludobojce Szarona.Chyba on
      dostaje
      gotowe artykuly z Tel avivu.Warszawski ma swoj udzial w tej zbrodni tak samo
      jak jego Boss Szaron.
      Koniec Izraela sie zbliza,oni o tym doskonale wiedza.
      Caly swiat juz na ich poznal,przypominam sondazu opinii w Europie pare miesiecy
      temu(Izrael najwieksze zagrozenia dla swiatowego pokoju) i to nie jest
      antisymetizm,jak Warszawski to nazywa,to swieta prawda.
      Warszawski jest bezmyslny ,nieprzytomny albo totalnie glupi,jesli wierze,ze
      zabijanie Yassina i innych z Hamasu,bedzie koniec drogi.
      Yassin niezyjacy,jest jeszcze grozniejsze niz zyjacego.Niema Yassina beda
      tysiace.Izraelczycy zycia kochaja,oni z checia witaja smiersc. Nie bedzie
      wiece bezpieczenstwa dla Izraela,nawet tysiace mury nie pomoga.Dobrze tez o tym
      wiesz!
      Prognoza pogody wiec,jest nieciekawa prosze pana dla panskiego narodu!!!!!!!!!!!
      oh.. bedzie pochmurno i bedzie trzesienie ziemi...
      • Gość: Che, Che [...] IP: 62.233.187.* 23.03.04, 18:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Pepe Re: Pogoda pochmurna dla Izraela i Warszawskiego IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:47
        Nastepny analfabeta.
    • Gość: pacyfista akrobacje p.Dawida IP: *.77.3.213.cust.bluewin.ch 23.03.04, 18:30
      Niesamowici i niesamowicie nieobiektywni sa ci panowie polaczeni wiezami krwi z
      Izraelem. Niby czesciowo ZA, czesciowo PRZECIW ale konkluzja bedzie zawsze ta
      sama. To Izrael ma racje, to Izrael sie broni etc.etc. O jego terroryzmie
      panstwowym, o wczesniejszych zbrodniach Szarona (sprzed 20 lat - patrz masakre
      w obozach Szabra & Szatija - 1200 zamordowanych Palestynczykow, kobiet i
      dzieci) i obecnych zbrodniach ani mru, mru... Slusznie zauwazyl ze Arafatowi
      proponowano PRAWIE calkowity zwrot zagarnietych terrytoriow ( ale nie calosc-
      duzo chcial Izrael ukrasc .. i na taki Bunthustan Arafat nie poszedl ).
      Spolecznosc we wszystkich krajach ma po dziurki w nosie Izraela ( wystarczy
      sprawdzic wyniki roznych sondazy ) i Izrael sam doprowadzi do swoistej
      izolacji, o ile nie zmieni swej aroganckiej polityki. A wtedy nie pomoga ani
      USA ani bomba atomowa,ani banki ani mass-media..www.panstwozla.pl
    • Gość: Artur Warszawski popiera morderstwa. IP: *.sympatico.ca 23.03.04, 18:51
      Panie Warszawski jak to jest, z jednej strony glosi pan "liberalizm i
      humanitaryzm", a z drugiej popiera pan mordowanie ludzi. Niewazne kim oni sa,
      bo w tym przypadku bandyci morduja bandytow. Widze ze ma pan rozdwojenie jazni
      i wyznaje pan zasady Kalego. Jezeli my mordujemy to dobrze, a jezeli nas
      morduja to juz be. Wychodzi na to ze pana liberalizm i humanitaryzm jest tylko
      maska pod ktora kryje sie zupelnie cos innego. Jak wiekszosc zydow ma pan
      podwojna moralnosc, jedna dla zydow a druga dla gojow. Morderstwo pozostanie
      zawsze morderstwem panie Warszawski.
      • Gość: gosc Re: Warszawski popiera morderstwa. IP: *.ag1.mpi-sb.mpg.de 23.03.04, 19:09
        Nie podoba mi sie ta dyskusja - same oceny, zadnych wnioskow, typowo
        polsko-zydowska mentalnosc. Niestety wsrod politykow nie ma znawcow tematu -
        jesli ktos jako argument za swoja opinia cytuje europejska opinie publiczna to
        przepraszam ale nie rozumiem. Palestynczycy i Zydzi maja swoje uwarunkowania
        narodowosciowe, np. dla religijnego Zyda czy Palestynczyka smierc nie jest
        tragedia, wiec dlaczego taka wrzawa. Dla typowego czlowieka wschodu smierc
        jednostki nie jest wazna wobec calego spoleczenstwa, choc nigdy nie jest ona
        dobrem. Moj wniosek jest taki - trzeba zrozumiec ze wrzawa, dawaniem pieniedzy,
        gwarancjami bezpieczenstwa, itd. nie pomoze sie tym ludziom, trzeba wspierac
        mechanizmy ewolucyjne spoleczenstw, ale do tego trzeba czasu i wiedzy. Obydwu
        brak rzadom tzw. cywilizowanych panstw, wiec zamiast bulwersowac sie na wzajemna
        walke obu stron lepiej zobaczmy jaka krzywde im robimy - my i nasi politycy
        ktorych wybieramy.
    • Gość: Kanadol Bredzenie i falsz IP: *.tkg.bc.tac.net 23.03.04, 18:58
      Ze niby dzialania izraela nieprawne ale dobre?! (walic z grubej rury i zabijac
      dookola kogo popadnie????!!!!!).
      Ze Autonomia to dzikie pola? A jaka byla Polska pod okupacja niemiecka?
      Niby, ze Palestynie nalezy sie miepodleglosc w grancach z 67.
      To czemu, qrva, jeszcze sie zwleka i buduje tam domy kolonistow. Nie rob
      czlowiekowi wody z mozgu. I traktuj wszystkich jednakowo, rasisto Ile zginelo
      niewinnych Zydow a ile niewinnych Palestynczykow. Jak dlugo to jeszcze moze
      trwac?
      W 2000 roku zaproponowano Arafatowi odebranie Wschodniej Jerozolimy z 3 swietym
      miejscem dla muzulmanow "Rock of Dome" i podzielenie Zachodniego Brzegu na 3
      bandustany i dalsza wojskowa kontrola. Nikt o zdrowym umysle by na to nie
      przystal.
      I kazdy ma swiete prawo walki o swa niepodleglosc.
      • Gość: Z Kairu To milo, sa jeszcze uczciwi ludzie, okazuje sie IP: 194.79.121.* 24.03.04, 12:36
        Dziekuje.
        Tak rzadko sie zdarza, za nie musze wstydzic sie za swoich rodakow - za
        haniebna role Polski w polityce bliskowschodniej, za idiotyzm jej polityki
        wobec EU, za prywatny rasizm, zasciankowosc, podwojna moralnosc poszczegolnych
        rodakow- ze sprawiilo mi prawdziwa ulge przeczytac cos napisanego przez
        czlowieka ktory ma zarowno glowe, jak sumienie na wlasciwym miejscu.
      • Gość: Pepe Re: Bredzenie i falsz IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:51
        A co ma Pan do powiedzenia w sprawie wymordowanych w Rwandzie Tutsi?
    • Gość: TEicke Fiut fiutowi fiuta nie wyfiuta IP: 62.181.161.* 23.03.04, 18:58
      , jak mawiala pewna pani, czyli "obiektywny" Gebert/warszawski z swoimi
      karkolomnymi probami usprawiedliwiania swych pobratymcow. Pseudozaangazowany
      belkot.
    • Gość: Katolik Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 20:37
      Chcialbym podzielic sie pewnym spostrzerzeniem z uczestnikami tego forum.
      Otoz od kilku tygodni sledze w internecie artykuly prasowe na temat"Pasji"
      Co mnie uderzylo w 90% sa negatywne,i prawie identyczne.Obojetnie czy niemiecki
      Spiegel,Focus czy Stern,amerykanski NYTimes czy Washington Post.Te same
      artykuly i opinie znajduje w GW,tylko przetlumaczone na Polski.Ostatni przyklad:
      smierc brazylijskiego pastora.Co dziwniejsze artykuly dotyczace zabojstwa
      szejka Jassmina,sa w prasie swiatowej identycznie napisane i komentowane.
      Ma moze ktos podobne spostrzerzenia?
      • Gość: Boro Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:22
        Ta sama metoda komentowal wydarzenia na Balkanach.
      • Gość: Pepe Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:53
        Szejka Jassina. Ten morderca z jasminem nic nie mial wspolnego.
    • Gość: Albanez Dawidzie, wroc do nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:20
      Dawidzie, gwiazdo nasza, tu cie najwyrazniej nie lubia. Wroc do Kosowa, brakuje nam twojego
      objektywnego spojrzenia na albanska mafie.
    • Gość: bk Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: 12.24.244.* 23.03.04, 21:37
      zbrodnia i kara
      Szejk Jasin zostal ukarany przez Izrael,
      zbrodnia - jako lider Hamasu wspoldzial w atakach przeciwko Izraelowi,
      miejsce urodzin Jasina dzisiaj nalezy do Izraela, dziecinstwo spedzil w obozach
      uchodzcow,
      zarowno zagarniecie palestynskich ziem jak i wypedzenie ich rodowitych
      mieszkancow i obozy uchodzcow to ZBRODNIA!!!, a zbrodniarze do dzisiaj nie
      ukarani
      • Gość: Pepe Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:55
        Konsekwentnie: tzw. ziemie odzyskane nalezy wiec oddac Niemcom.
    • Gość: ars Kolejny pokaz falszu Dawida Warszawskiego IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 21:52
      Ani mur budowany na skradzinej ziemi ani brutalne mordy przy pomocy nowoczesnej
      broni podarowanej przez USA dokonywane na niemal bezbronnym narodzie nie
      zmniejsza zagrozenia terrorem z tego prostego powodu, ze tylko poteguja
      nienawisc. A nienawisc jest matka terroru. Terrorysci zawsze znajda sposob,
      zeby uderzyc. Nie dzis to jutro.

      Tylko panstwo prawa moze skutecznie walczyc z terrorem. Tak robi to od lat
      Wielka Brytania, Hiszpania albo Francja. Czy gdyby te kraje dokonywaly
      brutalnych zamachow na aktywistow IRA lub ETA bez wzgledu na przypadkowe
      ofiary, to czy panowalby tam teraz taki spokoj?
      Nie Irlandia Polnocna i Kraj Baskow zamienilyby sie w takie samo pieklo jak
      Palestyna lub Czeczenia, gdzie prymitywni okupanci stosuja prymitywny terror.

      Prymitywna przemoc powduje tylko rownie prymitywna przemoc i terror.

      Panie Warszawski, panskie argumenty sa smiechu warte i niczym innym jak
      najprymitywniejsza propaganda syjonistyczna.

    • Gość: jarek-nudziasz Sharon w taki sam sposob jak to zrobil IP: *.fastres.net 23.03.04, 21:53
      Bush, Giulio Cesare, Alexander III Macedonczyk przeniosl pole bitwy w wlasnego
      kraju na teren przeciwnika, a to jest pierwszy warunek , aby ta 1400 letnia
      wojne z musulmanskimi najezcami wygrac.
      Tak samo jak po Wiedniu, Cesarstwu Hamsburgskimu udalo sie przeniesc wojne na
      tereny wczesniej podbite przez Turkow i odwrocic tendencje.Zmuszono po raz
      pierwszy Turkow do dotrzymywania rozejmow ,traktatow pokojowych...
      Od dzisiaj wielcy przywodcy Hamasu, Herzoboalach, El Fatach, beda musieli uzywac
      coraz wiecej sili, czasu nie ich pieniedzy, aby sie lepiej ukryc i skonczy sie
      ich swobodne poruszanie sie i tez zwykli ludzie beda ich unikac, bojac sie
      skutkow lateralnych jakiegos nowego Israelskiego Ataku.
      A jesli sie to pewnym arabskim uczestnikom tego Forum nie podoba, to juz inna rzecz.
      Radykalny Islam we Wloszech prawie ucichl, nie dziekujac wezwaniom Polskiego
      Papierza do wzajemnego dialogu i zrozumienia ,ale po wydaleniu 32 Imanow,
      zaaresztowaniu prawie 500 podejrzanych aktywistow i ich wydaleniu.
      Nielegalna Imigracja prawie sie 4 krotnie zmiejszyla ,jak skrocono zlapanym
      imigrantom pobyt i marynarka wloska, zaczela patuljie przed wybrzezami Tunisji i
      Libii.
      Choc z naszego punktu widzenia byla to imigracja nieorganizzata, ale w Libii i
      Tunesji byla to dosc rentowna industria.
      • Gość: Katolik Re: Sharon w taki sam sposob jak to zrobil IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 22:04
        Jeszcze raz apeluje do wszystkich Izraelczykow!!!
        PAPIEZ piszemy przez "z" z kropka.
        • Gość: jarek-nudziasz Ok Papiez pisze sie przez z..... IP: *.fastres.net 24.03.04, 08:15
          Aby uniknac bledy bede pisal Pontificis Maximus (PMAX)
    • Gość: wilhelm tell Panie Unger wsadzasz nam tu troche Breżniewowskiej IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 22:18
      propagandy. Tworzysz Pan nowe królestwo kłamstwa. Sytemy totalitarne nie
      nauczyły Pana szanować prawdy? Przecież Szaron to morderca i po co to owijać w
      bawełne
    • Gość: Triplex Homo Duplex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 22:59
      Jak on sie wlasciwie nazywa: Gestetner czy Warsawstein?
      • Gość: Pepe Re: Homo Duplex IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 15:59
        Pytanie kretyna. "Warszawski", podobnie jak wiekszosc nazwisk pochodzacych od
        miast, jest starym zydowskim nazwiskiem. Wielk
      • Gość: Pepe Re: Homo Duplex IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 16:00
        Pytanie kretyna. "Warszawski", podobnie jak wiekszosc nazwisk pochodzacych od
        miast, jest starym zydowskim nazwiskiem. Wielka szkodza, ze zamieszkujaca Panow
        nienawisc nie rowna sie wiedzy.
    • Gość: A Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: 61.69.3.* 23.03.04, 23:12
      Panie Warszawski,
      Jesli chodzi o skutecznosc - to ma Pan racje. Panskie wywody wynikaja z
      historycznego doswiadczenia Panskiego narodu. Teraz ta idea sie znow przydaje,
      choc nie byla popierana przez Zydow, ktorzy masowo szli do gazu. Ale byla
      skuteczna. No prawie..... Gratuluje intelektu! Co tez jeszcze Pan wymysli ?
      • Gość: Z Europy [...] IP: 213.78.77.* 24.03.04, 00:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: EU Z Afryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 07:43
          Stary, nie wysilaj sie, widac, ze jestes z granicy Afryki z Azja.
    • Gość: java4 Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 23:44
      Myślę że my jako Polacy winniśmy zachować pewien dystans wobec wydarzeń w
      Palestynie, i to - równy dystans, a nie kibicować jednej ze stron. Pan
      Warszawski / Gebert tego z jakichś względów nie potrafi więc raczej nie
      powinien się publicznie wypowiadać. Nie można zapominać że terror zbiorowy i
      indywidualny, a w zasadzie wzajemne rzezie między zamieszkującymi Palestynę
      narodami trwa już z górą 3200 lat, kto wierzy Pismu Świętemu powinien zajrzeć
      do ksiąg Jozuego i Sędziów by wiedzieć kto zaczął.W czasach nam najbliższych
      terror nie zaczął się przecież od Arafata i Szarona, a tym bardziej Jassina.
      Wystarczy przypomnieć żydowskie krwawe zamachy na hotel King David w
      Jerozolimie w czasie trwania mandatu W. Brytanii oraz rzeź w palestńskiej wsi
      Deir Jassin.Wielką naiwność prezentują ci którzy myślą że położą tej spirali
      śmierci poprzez eliminowanie pojedynczych przywódców różnych organizacji
      palestyńskich, podobnie jak poprzez ogłaszanie jakichś mgławicowych "map
      drogowych". Dopóki nie będzie prawdziwego państwa palestyńskiego a wszyscy
      uchodźcy nie wrócą do swoich domów i nie otrzymają rekompensaty od Izraela za
      utracony majątek - rzeź będzie trwać. A jako że żaden rząd Izraela nie może
      wyrazić na to zgody nic się tam nie zmieni przez 50, 100 lat a może nawet do
      końca tego najbardziej parszywego ze światów !
      • quickly Warszawski... 24.03.04, 00:27
        ...z ciebie, tubo izraelskiej propagandy, dziennikarz jak z koziej dupy trabka.
      • Gość: Pepe Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 16:03
        Skoro przyjmuje Pan - slusznie - perspektywe tysiacletnia, czy naprawde sadzi
        Pan, ze powstanie panstwa palestynskiego polozy kres wojnie?
    • Gość: pawel Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 00:59
      zrobilo mi sie przykro po przeczytaniu artykulu pana dawida. zawsze uwazalem go
      za czlowieka godnego uwagi, ktory ma cos sensownego do dodania. wydaje mi sie,
      ze sie juz zestarzal i jego logika nie dziala tak jak dzialala kiedys. mam
      prawo do takich pogladow, ale prywatnie. po co zamieszczac "takie cos" na
      lamach takiej gazety jak GW.
      problem bliskowschodni jest niesamoicie skomplikowany. strony nie robia wiele
      zeby go jakos rozwiazac. wszyscy maja krew na rekach. nalezy potepiac
      zamachowcow - samobojcow tak samo jak zolnierzy-mordercow. izrael przemawia z
      pozycji silniejszego, jest arogancki, nikogo nie slucha. palestynczycy sa
      prosci i zaslepieni nienawiscia.
      my nie powinnismy sie opowiadac po zadnej ze stron. musimy sie opowiedziec za
      dialogiem i rozwiazaniem konfliktu jak najszybciej.
      mam nadzieje, ze nastepnym razem pan warszawski zastanowi sie trzy razy zanim
      napisze podobny artykul. do jego tresci sie nieustosunkuje bo jest zalosnie
      niska...
      • Gość: zbalansowany Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 24.03.04, 01:27


        Jest to kolejny w Goebelsowskim stylu napisany elaborat pana Warszawskiego.
        Polaczenie klamstwa, polprawdy i czystego nonsensu, a wszystko napisane w
        imie "slusznej sprawy", czyli Izraela.
        Pan Warszawski oczywiscie przyznaje iz byl to bezprawny mord polityczny (boi
        sie pan nazwac tego wlasciwym imieniem - TERRORYZM PANSTWOWY)ale jednoczesnie
        wklada wiele wysilku w udowodnienie iz "tak w zasadzie to Izrael ma racje, a
        wogole to wszystko to bez mala kara Boza za postepki Palestynczykow".
        Panie Warszawski idiotow nie brakuje niemniej przestan pan traktowac
        czytelnikow tego pisma jak przyslowiowych przyglupow.
        Panie Warszawski to nie Palestynczycy ukradli Izraelowi ziemie, a to Zydzi
        ukradli Palestynczykom Palestyne. To nie Palestynczycy okupuja od 38 lat
        Izrael, to Izrael okupuje terytoria Palestynskie. To nie Palestynczycy
        terroryzuja Izraelczykow, to Izraelczycy od lat terroryzuja Palestynczykow, to
        nie Palestynczycy urzadzaja rajdy na terytorium Izraela, to wasze uzbrojone po
        zeby zoldactwo wchodzi do nich kiedy chce. To nie Palestynczykow potepia od lat
        caly swiat (ONZ), to wy jestescie od lat uwazani za zakale spolecznosci
        miedzynarodowej - w skrocie tak wyglada prawda i zadne talmudyczne wywijasy nie
        sa w stanie jej zmienic. Pisz pan raczej do jakiegos izraelskiego dziennika a
        nie bajdurz pan tutaj, bo tylko sie pan kompromitujesz.
      • Gość: Jarek Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 07:45
        Widac, ze nie czytales jego artykulow z Kosowa.
    • Gość: Szczupak Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: *.dyn.optonline.net 24.03.04, 01:36
      Panowie i Panie.
      Postawmy to tak.Zyje sobie na Bialorusi pop.Nie chce nikogo tu obrazic.
      Organizacje tgo czlowieka regularnie wysylaja niewinych ludzi u nas do nieba
      przy uzyciu bombek.
      Czy nasz rzad ma prawo kropnac tego czlowieka czy nie ???
      Co ma do tego syjonizm czy anysemityzm ???
      Iman sobie zasluzyl to poszedl do Alacha.
      W czym caly problem ???
    • Gość: Marky APROBATA TERRORYZMU? IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.03.04, 05:53
      re:
      >Tak jak mur oddzielający Izrael od Zachodniego Brzegu, a którego budowa
      >sprawiła, że w ubiegłym roku ilość śmiertelnych ofiar zamachów w Izraelu
      >spadła o połowę, strategia zabójstw jest po prostu skuteczna

      - Oj, jakie wygladzone, uladzone blablabla. Nawet najgorsze zbrodnie moga byc
      opisane takim gladkim, "moralnie obojetnym," pseudo-racjonal(istycz)nym, a tak
      naprawde aprobujacym jezykiem.

      Jak np. sowieccy propagandysci nazywali i opisywali Gulag?...

      Ale faktow, czyli rzeczywistosci,wlaczajac jej skutkowego aspektu, na dlugo
      zaklamac sie nie da.

      Tylko na krotko, w propagandowym celu, tj. w celu oslabienia, lub, jesli to
      mozliwe, calkowitego zatarcia, swiezego wrazenia zwiazanego z niedawnym
      wydarzeniem (tu: mordem na Jasinie).

      Kiedy w swej propagandowej hucpie pan Warszawski aprobuje mur Sharona, oraz
      zabojstwo jako li tylko "skuteczna strategie" izraelska wobec
      Palestynczykow,tym samym, czy tego chce czy nie chce, wyraza aprobate dla
      identycznych dzialan strony palestynskiej.

      Niewazne, ze obecnie Palestynczycy nie moga wybudowac swojego wlasnego muru
      oddzielajacego ich od Zydow. W przyszlosci, ktora - jak pokazal szczegolnie
      wyraznie 20 wiek, re sowieckie imperium - jest nie do przewidzenia, role moga
      sie odmienic: Palestynczycy moga kiedys byc (okrutnymi) gnebicielami, Zydzi
      (okrutnie) gnebionymi i zagettoizowanymi za stalowym murem.

      A poki co, Palestynczycy z pewnoscia beda uzywac chwalonej przez pana
      Warszawskiergo "skutecznej strategii" zabojstwa w stosunku do Zydow.

      Tym bardziej ze to nie oni okupuja zydowskie terytorium, tylko na odwrot.

      Nie powinien wowczas pan Warszawski pienic sie z oburzenia (i nienawisci), bo
      palestynskie zachowanie bedzie wynikiem m.in. aprobaty tego zachowania przez
      niego, i podobnych mu hipokrytow.

      ... Gdyby - Boze bron! - sam pan Warszawski doswiadczyl na wlasnej skorze tej
      chwalonej przez niego "skutecznej strategii," czy wowczas jego ostatnia mysla
      byloby pelne zachwytu: "Ach jaka skuteczna strategia!"?...
      :)

      PS. To wstyd i hanba ze tekscidlo pana Warszawskiego ukazuje sie w polskim
      jezyku, i ze pan Warszawski jest, ahem, polskim dziennikarzem.



      • Gość: zbalansowany Re: APROBATA TERRORYZMU? IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 24.03.04, 07:38

        Artykul napisany przez mieszkanca Izraela - artykul a nie propagandowy knot.

        The Assassination of Sheikh Yassin
        Worse Than a Crime; It is an Act of Stupidity
        By URI AVNERY

        The assassination of Shiekh Admed Yassin is worse than a crime, it is an act of
        stupidity!

        This is the beginning of a new chapter of the Israeli-Palestinian conflict. It
        moves the conflict from the level of a solvable national conflict to the level
        of religious conflict, which by its very nature is insoluble.

        The fate of the State of Israel is now in the hands of group of persons whose
        outlook is primitive and whose perceptions are retarded. They are incapable of
        understanding the mental, emotional and political dimensions of the conflict.
        This is a group of bankrupt political and military leaders who have failed in
        all their actions. They try to cover up their failures by a catastrophic
        escalation.

        This act will not only endanger the personal security of every Israeli, both in
        the country and around the world, but also the existential security of the
        State of Israel. It has grievously hurt the chances of putting and end to the
        Israeli-Palestinian, Israeli-Arab and Israeli-Muslim conflicts.

        In the early 1980s the occupation authorities encouraged the founders of Hamas,
        hoping that they would create a counter-weight to Yasser Arafat and the PLO.
        Even after the start of the first intifada, the army and the security services
        gave preferential treatment of Hamas. Sheikh Yassin was arrested only a year
        after the outbreak.

        There seems to be no limit to the stupidity of our political and military
        leaders. They endanger the future of the State of Israel.

        • Gość: Marky Re: APROBATA TERRORYZMU? IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.03.04, 07:46
          Dzieki, Zbalansowany, za b. dobry (jak zwykle) artykul Avnery'ego. Ja znam tego
          autora, i cenie. Kudy panu Warszawskiemu, prymitywnemu "hack'owi," do
          Avnery'ego.

          A przeciez kiedys, w czasie podziemnej Solidarnosci, pan Warszawski pisal
          wspaniale, niekiedy wrecz genialnie.

          Jak to fanatyzm niszczy takze talent.
      • Gość: Niewazne Re: APROBATA TERRORYZMU? IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 24.03.04, 16:11
        Powiada Pan "Tym bardziej ze to nie oni okupuja zydowskie terytorium, tylko na
        odwrot"? Ciekawe. Czy np. Polska okupuje terytorium Pomorza (niemieckie
        Pommern)? Czy Niemcy, ktorych to niewatpliwie byly tereny, powinny wszczac o
        nie teraz sluszna wojne, wysadzajac w powietrze Polakow? Czy tego tez by Pan
        bronil?

        "Panstwo Palestynczykow" nie istnialo nigdy. Teren o ktorym mowa byl mandatem
        rozmaitych mocarstw (Rzymu, Turcji, W. Brytanii...) Mieszkali na nim oczywiscie
        Arabowie (muzulmanie), ale rowniez Zydzi i chrzescijanie. Czy nie nazbyt
        laskawy Pan upraszcza?
        • Gość: Marky Re: APROBATA TERRORYZMU? IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.03.04, 18:46
          Hello.

          re:
          > Powiada Pan "Tym bardziej ze to nie oni okupuja zydowskie terytorium, tylko
          na
          > odwrot"?

          - Powiadam, i podtrzymuje.

          A wraz ze mna takze np. taki ONZ....

          re:
          > "Panstwo Palestynczykow" nie istnialo nigdy. Teren o ktorym mowa byl mandatem
          > rozmaitych mocarstw (Rzymu, Turcji, W. Brytanii...) Mieszkali na nim
          oczywiscie
          >
          > Arabowie (muzulmanie), ale rowniez Zydzi i chrzescijanie. Czy nie nazbyt
          > laskawy Pan upraszcza?

          - Hmmm... panstwo Izrael zaczelo istniec dopiero w 1948 r. Do tego czasu nie
          istnialo od mniej wiecej 1500 lat. Terytorium Izraela zostalo okreslone przez
          ONZ. Pozniej Izrael zajal zbrojnie terytotium przydzielone Palestynczykom.
          Posuniecie Izraela, oraz jego trwajaca do dzis czesto brutalna okupacja
          zajetego terytorium zostaly potepione przez ONZ, oraz chyba wszystkie kraje
          swiata. Terroryzm palestynski pochodzi stad, ze Palestynczycy chca by Izrael
          wycofal sie z zajetego terytorium. Chca miec wlasne panstwo. Mowia: "Jesli
          Zydom wolno jest miec wlasne panstwo, to nam tez."

          Prosze mnie poprawic, gdziekolwiek napisalem cos niezgodnego z faktami.

          re:
          >Czy np. Polska okupuje terytorium Pomorza (niemieckie
          > Pommern)?

          - Nie. To terytorium zostalo przydzielone Polsce przez czolowe potegi swiatowe.
          Nasze prawo do tego terytorium akceptuje ONZ, oraz wszystkie kraje swiata,
          wlaczajac Niemcy. Posiadamy to terytorium legalnie.

          re:
          >Czy Niemcy, ktorych to niewatpliwie byly tereny, powinny wszczac o
          > nie teraz sluszna wojne, wysadzajac w powietrze Polakow?

          - Nie, nie powinni. Byloby to takim samym bledem, jak izraelska inwazja
          Palestyny.

          re:
          >Czy tego tez by Pan
          > bronil?

          - Nie.

          Dziekuje za komentarz.





    • Gość: aki bomby.bomby itp,itd IP: *.protonet.pl 24.03.04, 08:04
      izrael ma wysoko rozwinięta technike militatna a palestynczycy nie.używa wiec zdalnie sterowanych rakiet a arabowie wysadzaja przeciwników razem ze sobą.gdyby było odwrotnie to zyci działaliby na zasadzie zamachów samobójczych a palestynczycy strzelali do nich z helikopterów po kilknanscie mln $ za sztuke
      • Gość: jarek-nudziasz Re: bomby.bomby itp,itd IP: *.fastres.net 24.03.04, 08:19
        Widze,ze bardziej bys chcial,zeby Israelczycy na jakos demostracje musulmanska
        anty-israelska( bo innych nie organizuja) ,gdzie jest 1 mil osob poslali autobus
        naladowany 10 tonami dynamitu i do wysadzili w powietrze zabijajac 10 tys Arabow...
        • Gość: aki Re: bomby.bomby itp,itd IP: *.protonet.pl 24.03.04, 08:44
          nie....... tylko twierdze,ze kazdy walczy takimi srodkami jakie posiada.mysle ze palestynczycy woleliby miec takze czołgi ,rakiety i helicoptery zamiast samobójców-bombiarzy.pewnie wtedy strzelaliby rakieta za nacisnieciem guzika w koszary izraelskie a nie rozrywaliby sie bomba w autobusie
          • Gość: jarek-nudziasz Re: bomby.bomby itp,itd IP: *.fastres.net 24.03.04, 10:03
            Israel posiada bomby atomowe i srodki, aby wszystkich Arabow z Cisjordanii
            wysiedlic, i cos to nie robi i nawet tego nie glosi, w przeciwienstwie do tego
            na wozku, ktory oficjalnie zawsze glosil wyrzucenie Zydow do morza, albo tez
            zartowal, czy juz narysowali panstwo Israel, na ich mapie, w ich podrecznikach
            szkolnych, ktore bylo nie bylo finansowala Unia.
            I tutaj nie widzisz roznicy, albo tez nie chcesz widziec, moze mi wytlumaczysz
            czym Israel grosi Iranowi , malesji, ze takze oni sie domagaja zniszczenia tego
            panstwa.
      • nierzyd to nie calkiem tak. 24.03.04, 14:13
        Dopoki w Palestynie wiekszosc stanowili Arabowie nic zlego Zydom sie nie dzialo.
        Pieklo zaczelo sie dopiero wtedy, gdy z calego swiata zaczeli naplywac Zydzi z
        zachodnim know-how i pieniedzmi i powiedzieli, ze ta ziemia nalezy sie im.

        Arabowie to wojownicy z wielowiekowymi tradycjami. Potrafili zawsze walczyc ale
        na kontrolowanych przez siebie terytoriach potrafili byc tez tolerancyjni. Tego
        nauczyli sie przez stulecia.

        Zydzi takich doswiadczen nigdy nie mieli. Zydzi to nie wojownicy tylko wiecznie
        ofiary. Stad w nich tyle patologicznej nienawisci i braku umiaru w obliczu
        zupelnie nowej sytuacji okupanta bezbronnego narodu.
    • Gość: nowy [...] IP: *.wise.edt.ericsson.se 24.03.04, 08:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: jarek-nudziasz Na szczescie nowi przywodcy Hamasu, nie sa IP: *.fastres.net 24.03.04, 10:04
        kalekami.
    • Gość: dbacz Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu IP: 62.148.94.* 24.03.04, 09:23
      to jest racja Izraelczyków, Palestyńczycy mają swoją (nie mają takich
      możliwości jak Izrael) to bronią sie za pomocą terroru, według mie to po prostu
      wojna i np: jakiś Palestyńczyk może równie dobrze zastrzelić n: premiera
      Izraela ma do tego prawo dane przez Izrael jego ziałaniami. Dla mie obie strony
      konfliktu są siebie warte.
      • zssyp Re: Kolejny felieton Dawida Warszawskiego z cyklu 24.03.04, 09:32
        Gość portalu: dbacz napisał(a):

        > to jest racja Izraelczyków, Palestyńczycy mają swoją (nie mają takich
        > możliwości jak Izrael) to bronią sie za pomocą terroru, według mie to po
        prostu
        >
        > wojna i np: jakiś Palestyńczyk może równie dobrze zastrzelić n: premiera
        > Izraela ma do tego prawo dane przez Izrael jego ziałaniami. Dla mie obie
        strony
        >
        > konfliktu są siebie warte.


        Jak dwa wsciekle psy sie gryza przychodzi HYCEL! GDZIE SA HYCLE???
    • Gość: Krzysztof Skuteczność jako miara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 09:54
      Drogi Kostku - robisz wrażenie człowieka tak bardzo uwikłanego w propagandę, że
      przestajesz widzieć straszny sens słów, jakie wypisujesz.
      Skuteczność zabijania wydawała się skompromitowana, szczególnie dla Żydów i
      Polaków, a teraz Ty, polski Żyd posuwasz się do konstatacji mrożących krew w
      żyłach.
      W usprawiedliwianiu zbrodni posuwasz się tak daleko, że z trudem znajduje się
      różnicę pomiędzy Twoim sposobem widzenia świata, a wykładnią, z jaką
      pożegnaliśmy się tak niedawno.
      K.W.
    • Gość: Dreptak czekam na felieton po śmierci Szarona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:20
      Podążając za pokrętną logika pana Geberta, Palestyńczycy maja moralne prawo do
      zgładzenia Szarona jako ludobójcy i mordercy (przy okazji może zginąć paręset
      izraelczyków, jak Bogu ducha winne osoby z otoczenia Yassina).
      Z niecierpliwością czekam na pański felieton popierający takie rozwiązanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka