goldbaum
30.03.04, 10:37
Po czym poznac wspolczesnych pogrobowcow Stalinizmu i Hitleryzmu? Oba systemy
byly w Polsce niezbyt popularne. Polska nalezala przeciez do ofiar obu
zwyrodnien.
Gdyby jednak pozostawic realia historyczne naszego kraju na boku, i fakt, ze
nie nalezymy juz wiecej do ofiar, mozna dosjc do ciekawych wnioskow.
Ludzie ci, zupelnie nie rozumiejac podstaw demokracji (no bo i skad) cenia i
propaguja w jej ramach akurat wszystko to, co nie tylko jest jej ewidentnym
zaprzeczeniem i zwyrodnieniem ale wrecz przypomina i upodabnia do
wspomnianych totalitaryzmow!
1. Oba systemy opieraly sie na brutalnej przemocy i lamaniu elementarnych
praw czlowieka.
2. Grupy dominujace posiadaly przywileje i prawa, ktorych nie posiadaly grupy
wrogie lub podporzadkowane.
3. Podsatwa scalajaca oba systemy byl prymitywnie przerysowany wizerunek
wroga.
W przypadku Hitlerowcow "Zyd", "bolszewik" a pozniej "bandyta" itd..
W przypadku Stalinowcow "imperialista", "wrog ludu", "szpieg" itd..
Na koniec mala probka jednego z ideologow-amatorow tego neostalihitleryzmu:
“jedyna skuteczna forma walki z terroryzmem*
jest atak, czyli ich fizyczna eliminacja.
zabicie szeregowych czlonkow i przywodztwa,
likwidacja ich infrastruktury.
Polityka (czytaj: dialog, prewencja, praworzadnosc) nic tu nie pomoze."
*mozna zastapic dowolnie poprzez: Zyda, bolszewika, bandyte, wroga ludu,
imperialiste, szkodnika, stonke ziemniaczana itd...