czlowiek_ksiazka
06.03.11, 12:46
Spacerując po księgarni wybudowanej niedawno w pobliżu mojego igloo natrafiłem na wybitną książkę wybitnej znawczyni Rosji i Wschodu, pulitzerystki - pani Applebaum. Książka nazywa się nieskomplikowanie, po prostu "Gułag". Dużo w niej mowy o zbrodniach Wschodu, tyranie Gruzinie Stalinie, itp.
Naście lat przed azjatyckim despotą, gruzińskim Stalinem rękami demokratycznych europejskich, a więc jak najbardziej słusznych, zachodnich zbrodniarzy dokonywano nieporównywanie większych okrucieństw - ale dziwnym trafem książek na ten temat w mojej księgarni nie znalazłem!
Ot, choćby sympatyczny i nieśmiały demokrata - belgijski król Leopold II. Koniec XIX w. Kongo i system bestialskiego terroru utworzony przez dziarskich wolnościowistów z samego serca Europy.
Śmiem twierdzić, że Stalin i jego Gułag to stosunkowo niedużo w porównaniu z ogromem zbrodni Europejczyków.
Zbudowana w Afryce kolonia zwyrodnialców w formie państwa, obcinane ręce dzieciom, ok. 10 mln ofiar, niewyobrażalny terror.
Najsmutniejsze jest chyba to, że 100% słyszało o gruzińskim Stalinie i jego zbrodniach, a o europejskim Lepoldzie II - praktycznie NIKT.
news.bbc.co.uk/2/hi/africa/3516965.stm
Może p. Applebaum napisze kiedyś taką książkę: "Lepolod II. Europejski MEGAgułag w Afryce"?