eva15
17.04.11, 16:41
Niemieckie Zwierciadełko donosi powołując się na wybitnie wiarygodny Sunday Times (co dodaje powagi Spieglowi), że wojska Kadafiego masowo gwałcą w Bengasi i w dodatku wybiórczo - żony dzielnych "powstańców".
Tyle głupiej propagandy powoduje, że nawet wychowany na mainstreamie Zachód (tu: Niemcy) zaczyna pękać ze śmiechu. Co za dużo, to i otumanieni nie chcą, gdzieś są granice absurdu.
Pod artykułem posypały się więc kpiny internautów pytających jak to jest? W Bengasi, opnanowanym wszak przez "powstańców", wojska Gadafiego chodzą sobie w najlepsze od domu do domu i wybierają odpowiednie żony do gwałcenia.
Inny pisze (cytuję z pamięci): wczoraj były bomby kasetowe, ale to widać za mało. Dziś więc Gadafi gwałci dowolnie w Bengasi - niezdobytej twierdzy "powstańców", jutro pewnie będą znane już dobrze wyciągania noworodków z inkubatorów, pojutrze zostanie wykryta broń biologiczna przewożona w laboratoriach-ciężarówkach, potem fabryki gazu, a na koniec opowieść o czystkach etnicznych.
forum.spiegel.de/showthread.php?postid=7650969
Nic tylko NATO będzie musiało wkroczyć do tego kraju, skoro tyle złego się dzieje.
Ciekawe więc, czy doczekamy się wkrótce zdjęć libijskich fabryk BMR, jakie tym razem w ONZ przedstawią dla odmiany Francuzi i Anglicy.