Dodaj do ulubionych

 Włosi rezygnują z budowy elektrowni atomowych

20.04.11, 20:51
<<Rząd włoski zrezygnował z programu budowy elektrowni atomowych. Po ogłoszeniu rocznego moratorium zdecydowano się na definitywne odstąpienie od jego realizacji.
Inicjatywa rządu zaskoczyła wszystkich, ponieważ zawarto ją w poprawce do dyskutowanej właśnie przez parlament ustawy zwanej "Omnibus", która dotyczy całego szeregu odmiennych zagadnień. Poprawka brzmi: "W celu pozyskania dalszych informacji naukowych nie przystępuje się do zdefiniowania i realizacji programu lokalizacji i budowy siłowni jądrowych.

Ekolodzy i przeciwnicy energii atomowej nie kryją satysfakcji z takiego obrotu rzeczy, zwracają jednocześnie uwagę, że w ten sposób rząd uniknął referendum w sprawie elektrowni, które miało się odbyć w połowie czerwca. Jedna z partii opozycji twierdzi nawet, że jest autorem tekstu przejętego przez rząd.

Jego program przewidywał rozpoczęcie w 2013 r. budowy czterech elektrowni, które osiągnąwszy pełną moc siedem lat później, zaspokajałyby 25 procent zapotrzebowania Włoch na energię elektryczną. Po katastrofie w elektrowni Fukushima w Japonii rząd ogłosił roczne moratorium na realizację tych planów.>>

A u nas?

A u nas lobby atomowe nadal działa w najlepsze!

Mimo, że wydawać by się mogło, że w obliczu kolejnej globalnej katastrofy powinno się schować do jakiejś atomowej dziury, a najlepiej do składu odpadów promieniotwórczych!

To już taka prawidłowość - działa tym wścieklej, z im większą kolejną katastrofą nuklearną mamy do czynienia!

W sytuacji, gdy kolejne rozwinięte kraje deklarują odejście od atomu,
oni - zakompleksieni trzecioświatowcy - w najlepsze pchają nas w ten "cymes i delicje"
z uporem godnym lepszej sprawy.

A nasz rząd? Na co oni jeszcze czekają?!!!
Obserwuj wątek
    • vladexpat Bez sensu. 20.04.11, 21:06
      Co w zamian? South Stream?
      • igor_uk Re: Bez sensu. 20.04.11, 21:15
        Слaвa Бoгy, чтo еcть Пyтин
        • bonobo44 Bez sensu? 20.04.11, 22:42
          masz rację - Czarnobyl i Fukushima były bez sensu ! to wręcz namacalne przykłądy pure nonsensu!!! po co nam powtórka u siebie ?

          to znamienne, że kraje liczące się z opinią demokratycznej większości zamykają...
          państwa o demokracji fasadowej (jak Polska) nie liczą się z nią...

          ustawa parlamentu niemieckiego, obowiązująca od kwietnia 2002 roku, przewiduje wycofanie się Niemiec z energii nuklearnej do 2021 roku...
          także Szwecja (1980), Włochy (1990), Holandia (1997) i Belgia (2002) zdecydowały się na stopniowe zamykanie swoich elektrowni
          Wielka Brytania i Hiszpania nie mają obecnie żadnych planów rozbudowy swojej infrastruktury atomowej...
          w ogóle, w ciągu ostatnich 25 lat w żadnym z państw Europy Zachodniej (poza Francją i Finlandią, która z paliw kopalnych dysponuje tylko... torfem) nie postawiono ani jednego nowego bloku po katastrofie w Czarnobylu...


          Austria, Cypr, Dania, Grecja, Islandia, Irlandia, Norwegia, Portugalia, Włochy, Polska, Łotwa, Estonia, Macedonia, Serbia, Chorwacja, Bosnia - to niektóre tylko kraje europejskie bez jednej elektrowni atomowej na swym terytorium
          • vladexpat Re: Bez sensu? 20.04.11, 22:53
            bonobo44 napisał:

            > masz rację - Czarnobyl i Fukushima były bez sensu ! to wręcz namacalne przykłąd
            > y pure nonsensu!!! po co nam powtórka u siebie ?
            >
            Ile ofiar było w Fukuszimie? Ile rzeczywiście było ofiar w Czernobylu?
            Ile górników ginie rocznie przy wydobyciu węgla kamiennego? Ile ludzi zapada na choroby związane z zatruciem środowiska produktami spalania ropy naftowej?

            Próbowałeś kiedyś zestawić te liczby?
            • eva15 Re: Bez sensu? 20.04.11, 23:49
              A ty próbowałeś?
              • bonobo44 !!! Szwajcaria też rezygnuje z atomu !!! 26.05.11, 20:40


                <<Federalny rząd Szwajcarii postanowił w środę, że pięć działających w tym kraju energetycznych reaktorów jądrowych nie zostanie po upływie okresu eksploatacji zastąpionych nowymi.

                Funkcjonowanie reaktorów zaplanowano na 50 lat. Oznacza to, że definitywne wyłączenie najstarszego z nich nastąpi w roku 2019, a najnowszego w roku 2034, pieczętując rezygnację Szwajcarii z energii nuklearnej.>>
            • bonobo44 Re: Bez sensu? 21.04.11, 00:04
              Ile górników na śweicie ginie rocznie przy wydobyciu uranu? Ile ludzi zapada na
              choroby związane z promieniowaniem radioaktywnym przy jego i jego odpadów wzbogacaniu, przetwarzaniu i utylizacji?

              Sam tylko Czarnobyl zabił do dziś lekko licząc (zależy kto liczy) od 10000 do 100000 osób.
              Nie dlatego, że na miejscu dostali belką stropową reaktora w głowę - ale czy to ma dla ciebie tak kardynalne znaczenie? (Prawdę mówiąc wolałbym to pierwsze niż męczarnie związane z chorobą popromienną i lub wywołanym przez nie śmiertelnym rakiem...)
              • bonobo44 Re: Bez sensu? 21.04.11, 00:10
                praktycznie wszyscy co do jednego z 600 pilotów śmigłowców posypujących borem reaktor w Czarnobylu już nie żyje... !!! to jest dopiero bez sensu !!! - a to tylko taki "drobny odprysk" całego tego pure nonsensu
                • bonobo44 Re: Bez sensu? 21.04.11, 00:21
                  praktycznie wszyscy co do jednego z 300 ostatnich (?) Samurajów z Fukushimy jest już skazanych na to samo...
                  !!! to jest dopiero bez sensu !!! - a to tylko taki "drobny odprysk" całego tego kolejnego pure nonsensu
                  --
                  Ukraina szacuje, że 2,5 miliona tamtejszych obywateli cierpi w mniejszym lub większym stopniu na dolegliwości bezpośrednio związane z nadmiernym promieniowaniem wywołanym w Czarnobylu. W Niemczech i Finlandii od czasu wybuchu notuje się natomiast znaczny wzrost różnych defektów dotykających nowo narodzone dzieci.
                  • bonobo44 Re: Bez sensu? 21.04.11, 00:27
                    W Niemczech i Finlandii od czasu wybuchu notuje się natomiast znaczny wzrost różnych defektów dotykających nowo narodzone dzieci.

                    I tylko nad polską krainą wszelkiej szczęśliwości aniołkowie (jak obrazowo opisał to jaworowski w poniedziałkowym tatrze telewizji) przeganiali zabójczą czarnobylską chmurę z naszego pogodnego 1-majowego nieba?
                    • eva15 Re: Bez sensu? 21.04.11, 01:08
                      No właśnie, obok ofiar, które często dopiero później chorują latami i na koniec umierają skutkiem chorób popromiennych dochodzą uszkodzenia genetyczne następnych pokoleń. Tego w przypadku ofiar w górnictwie nie ma.
                      • vladexpat Re: Bez sensu? 21.04.11, 19:01
                        eva15 napisała:

                        > No właśnie, obok ofiar, które często dopiero później chorują latami i na konie
                        > c umierają skutkiem chorób popromiennych dochodzą uszkodzenia genetyczne
                        nas
                        > tępnych pokoleń.
                        Tego w przypadku ofiar w górnictwie nie ma.

                        Czy naprawdę sądzisz, że kwaśne deszcze będące skutkiem działania elektrowni węglowych i cała tablica mendelejewa wydostająca się z rur wydechowych i kominów nie powoduje negatywnych skutków równie, a nawet bardziej długofalowych bowiem wpływających nie tylko na organizmy żywe ale i na np. konstrukcje budowlane?

                        Wiara w jedynie negatywne skutki energetyki atomowej jest równie bez sensu jak wiara w całkowite bezpieczeństwo tejże.
                        • bonobo44 Re: Bez sensu? 22.04.11, 19:07
                          > Wiara w jedynie negatywne skutki energetyki atomowej
                          > jest równie bez sensu jak wiara w całkowite bezpieczeństwo tejże.

                          szkopuł w tym, że ani jedno anoi drugie nie jest już kwestią wiary:

                          nikt nie neguje przyjemności płynących z (bezawaryjnej) energetyki atomowej...
                          ale jej "bezawaryjność" zawsze była fikcją na papierze jej entuzjastów...

                          okazało się w końcu, że energetyka atomowa (niezależnie od pokładanych w niej niegdyś nadziei)
                          prowadzi (póki co) co 25 lat do katastrofy nuklearnej, najwyższego 7-go stopnia!

                          i to nie jest kwestia wiary, to fakt!

                          w tej sytuacji zupełnie pozbawione sensu jest lansowane przez jej zwolenników ich tylko przeświadczenie, że (wbrew oczywistym faktom) jest ona najlepszą, najbezpieczniejszą i jedyną możliwą formą pozyskiwania energii...
                          • bonobo44 Elektrownie słoneczne Europy 23.04.11, 12:36


                            Układy luster z centralną wieżą

                            Eksperymentalne elektrownie tego typu powstały min. w Kalifornii (1926 luster (heliostatów), moc 10MW) oraz w Hiszpanii (na zdjęciu, okolice Sevilli, 624 lustra, moc 11MW)
                            Szacuje się, że będzie generować ilość energii potrzebną dla 6000 gospodarstw i pozwoli na ograniczenie emisji CO2 o 18 tys. ton rocznie.
                            postcarbon.pl/wp-content/uploads/2008/01/ps10.jpg

                            Elektrownie fotowoltaiczne

                            Krajem przodującym w świecie pod względem wykorzystania energii słonecznej są Niemcy. W ostatnich latach oddano do użytku szereg instalacji które można już określić mianem elektrowni słonecznych. Jedną z największych jest plantacja baterii fotowoltanicznych zlokalizowana w miejscowości Pocking w Bawarii (na zdjęciu) kosztem 40 mln euro. Zajmuje powierzchnie 32 ha i osiąga moc 10MW. Twórca projektu Martin Bucher twierdzi, że oszczędzi on środowisku 10 tys ton zanieczyszczeń każdego roku jednocześnie zaopatrując w energię 3 tys. Gospodarstw domowych.
                            postcarbon.pl/wp-content/uploads/2008/01/solarpark_pocking.jpg

                            Czechy

                            W ciągu jednego tylko roku w Czechach wyrosły elektrownie słoneczne o mocy całkowitej 1800 MW. Zbliżoną mocą dysponują dwa bloki największej środkowoeuropejskiej elektrowni jądrowej w Temelinie.
                            www.praha.trade.gov.pl/_/mono_pica_20110120_125804.jpg

                            W Polsce bez trudu w porównywalnym czasie można by uzyskać wynik nawet 6 GW
                            można by, gdyby państwo nie koncentrowało się na 6 GW elektrowni atomowej za 120 miliardów złotych.
                            • vladexpat Re: Elektrownie słoneczne Europy??? 24.04.11, 12:47
                              I modlitwy do Najwyższego o dobrą pogodę? A może rozpylanie czegośtam srebra w celu likwidacji chmur? Bez jaj.
                              Ta technologia jest opłacalna jedynie dzięki olbrzymim dotacjom. I jeszcze koszt ekologiczny i energetyczny produkcji i eksploatacji ogniw słonecznych. Słyszałeś kiedyś o tym?

                              Energetyka jadrowa nie jest calkowicie bezpieczna ale, jak na razie, jest zdecydowanie bardziej bezpieczna (porównując liczbę ofiar bezpośrednich i posrednich) od energetyki opartej na ropie czy węglu. Z hydroenergetyką trudno porównywać, bo ta ostatnia bardzo silnie wpływa na środowisko i szczególnie rolnictwo. I nie jest do końca jasne czy ten wpływ jest pozytywny czy negatywny.
                              • bonobo44 Elektrownia atomowa w Polsce vs fotowoltaika 25.04.11, 15:28

                                <<Polska elektrownia atomowa ma kosztować około 11 mld EUR czyli około 44 mld zł i ma powstać około roku 2023-2025. Czyli na wybudowanie elektrowni 1GW potrzebujemy wielkiej masy pieniędzy i do tego kilkunastu lat. Tymczasem Niemcy planują do 2021r. zamknąć wszystkie swoje elektrownie atomowe i jednocześnie inwestują na potęgę w energię odnawialną.
                                W roku 2010 na świecie zainstalowano baterie słoneczne o mocy około 20GW z czego 8.8 GW w Niemczech !!! W małych Czechach ponad 1.3 GW !!!. Czyli Czesi ( a właściwie Niemieckie firmy) w ciągu roku zainstalowały w Czechach elektrownie słoneczne o większej mocy niż nasza teoretyczna atomowa za 14 lat. Oczywiście elektrownie fotowoltaiczne słoneczne są nieporównywalnie mniej sprawne niż atomowe ale o ileż bezpieczniejsze i całkowicie bezobsługowe czyli tanie w eksploatacji.

                                Cały nowoczesny świat patrzy w tym momencie na fotowoltaikę i widzi w niej przyszłość. Trwa wyścig o dominacje nad tą gałęzią energetyki która bezsprzecznie będzie najszybciej rozwijającą się w kolejnych 20-40 latach. I niestety karty są już rozdane: Niemcy od 15 lat są tu liderem i takim pozostaną. Oczywiście tuż za nimi Chiny i USA ale potem kto? - Czechy, Włochy i Hiszpania - kraje porównywalne do Polski ze swoim potencjałem PKB? Jednak tam rządy w porę dostrzegły szansę i możliwość olbrzymiego rozwoju.

                                Nawet gdyby teraz w Polsce wprowadzić dotacje do prądu ze słońca to i tak nie ma większych szans na dogonienie liderów. Potrzeba lat aby powstały duże firmy z know-how, laboratoriami, specjalistami. Jednak gdyby te 44 mld zł w najbliższych latach zamiast w elektrownie atomową zainwestować w fotowoltaikę stalibyśmy się napewno jednym z kilkunastu krajów na świecie liczących się w tej branży w następnym półwieczu.

                                Jeżeli tego nie zrobimy za kilka lat gdy baterie osiągną opłacalność bez dotacji ( a do tego już niewiele brakuje ceny muszą spaść z obecnych 1.3 EUR do około 0.8 EUR za wat) to w Polsce Niemieckie i Czeskie firmy będą instalować chińskie baterie i niemieckie inwertery a Polacy będą po prostu robotnikami. Już w tej chwili dwie największe firmy w Polsce zajmujące się fotowoltaika są niemieckie.>> kertog » 17 Mar 2011, 16:37
                            • amarella11 Re: Elektrownie słoneczne Europy 25.05.11, 23:40
                              Wiecie, że pod Olsztynem ma powstać największa w Polsce elektrownia słoneczna? www.odnawialnecieplo.pl/aktualnosciiciekawostki/1-blog/222-w-grylinach-powstanie-najwiksza-w-polsce-elektrownia-soneczna
                              bardzo jestem ciekawa, co z tego wyniknie. Poczekamy, zobaczymy
              • vladexpat Re: Bez sensu? 21.04.11, 18:55
                bonobo44 napisał:

                > Ile górników na śweicie ginie rocznie przy wydobyciu uranu? Ile ludzi zapada na
                > choroby związane z promieniowaniem radioaktywnym przy jego i jego odpadów wzbog
                > acaniu, przetwarzaniu i utylizacji?
                >
                > Sam tylko Czarnobyl zabił do dziś lekko licząc (zależy kto liczy) od 10000 do 1
                > 00000 osób.

                Skąd takie liczby? Pytam poważnie.
                • bonobo44 60 000 zmarło po Czarnobylu 25.04.11, 14:57
                  Co stało się z ludźmi którzy zaufali ich liderom i poszli
                  czyścić teren wokół reaktora? Każdy z nich, pozostawiony z własnym
                  rakiem, wie, że kiedy umrze, oficjalna liczba ofiar śmiertelnych
                  ciągle pozostanie ta sama... 31 !!!
                  [E.F.]
                  zmarło ich już 60 000 - Panorama TV 26IV2010
                  forum.gazeta.pl/forum/w,904,110596844,110596844,Dzien_w_ktorym_wybuchl_Czarnobyl.html
                  • bonobo44 Re: 60 000 zmarło po Czarnobylu 28.04.11, 20:55
                    Znalazłem gdzieś w sieci i przekazuję dalej:

                    Polecam artykuł prof. Ludwika Tomiałojcia o liczbie ofiar Czarnobyla:

                    Na zachętę 2 cytaty:
                    "Łączna ocena zawarta w raporcie światowej organizacji lekarzy (IPPNW 2006) mówi o liczbie ofiar śmiertelnych pomiędzy 24 a 50 tysięcy, plus ok. 5000 zmarłych noworodków z wadami rozwojowymi i ok. 10 000 żyjących zdeformowanych dzieci (por. Weinberg i inni 2001)."
                    "Jeśli zatem ktoś głosi zupełnie co innego (Anonymus 2006), i to nie podpisując się pod tym swymi nazwiskami (!), to stawia zarzut kłamstwa wszystkim wyżej wskazanym ludziom i konkretnym informacjom. Np. kwestionuje śmierć prawie 600 pilotów zasypujących z helikopterów piaskiem lub ołowiem krater bloku nr 4, czy ok. 2000 spośród 10-tysięcznej grupy górników spod Tuły wykonujących podkop pod reaktor, oraz co dziesiątego spośród kilkusettysięcznej napromieniowanej armii likwidatorów."

                    --
    • jorl b44 23.04.11, 19:41
      bonobo44 napisał:




      > W ciągu jednego tylko roku w Czechach wyrosły elektrownie słoneczne o mocy c
      > ałkowitej 1800 MW. Zbliżoną mocą dysponują dwa bloki największej środkowoeurope
      > jskiej elektrowni jądrowej w Temelinie.

      >
      rel="nofollow">www.praha.trade.gov.pl/_/mono_pica_20110120_125804.jpg
      >
      > W Polsce bez trudu w porównywalnym czasie można by uzyskać wynik nawet 6 GW
      > można by, gdyby państwo nie koncentrowało się na 6 GW elektrowni atomowej za 12
      > 0 miliardów złotych.

      Jestes manipulator drogi b44. Podajesz ze Czesi maja 1800Mw mocy w elektrowniach slonecznych i porownujesz je do takiej samej czyli tez 1800MW elektrowni atomowej w Temelinie. Tym samym sprawiasz wrazenie, przyznaje ze dla niekumatych ale takich jest cale stada tez na tym forum, jakby te sloneczne mogly zastapic ta atomowa. Bo taka sam moc.
      Ale przeciez nie tak istotne jest jaka moc maja te elektrownie a ile energii dla ludzi mozna z tych elektrowni miec. I tutaj juz sa kolosalne roznice. Bo moc z kolektorow slonecznyc h jest to ta szczyytowa osiagalna zapewne w pelni lata i to takiego goracego. A przeciez Czechy to nie Sahara a nawet na Saharze slonce np. w nocy nie swieci. A elektrownia atomowa caly czas pracuje na pelnej mocy. OK poza jakimis czasami na remonyt itd. Mozna powiedziec w przyblizeniu ze z atomowych 1800MW Temelina srednio na rok byloby z 80% czyli tak jakby byla 1440MW ale ciagle, na ograglo, produkujaca z ta moca prad. A z kolektorow slonecznych? Tych w Czechach? Z Twoich 1800MW o ktorych tu piszesz ile tak naprawde na rok efektywnie byloby uzyte do produkcji energii elektrycznej? Mysle ze 20% jest duzo za duzo. Ale nawet to by znaczylo ze z 1800MW slonecznych tak naprawde srednorocznie byloby 360MW. I teraz porownanie z wytwarzana energia przez te obie systemy daje ze z kolektorow jest 25% tej energii jak z Temelina. I to naprawde policzylem dobrze dla slonca. Zapewne byloby nie 25% a max. 20%. Czyli by trzeba bylo nastawiac 5 razy wiecej mocy w kolektorach jak ma atomowa elektrownia.
      Wlasnie to nazywam manipulacja. Twoja drogi b44.
      Ale to nie wszystko. Sloneczna energia jest dostarczana extremalnie nie w sposob ciagly. Do tego, tak wynuika ze zdjecia twojego, jest to elektrownia tego najbardziej nieciaglego rodzaju bo z ogniw slonecznych. A to zanaczy kazda chmurka ogromne wahania dostawy pradu. Chcialbys miec drogi b44 w domu takie swiatlo? Ciemnniej, jasniej itd? A z elektrownii atomowej rowniutko przeciez. Jasne, mozna magazynowac energie ze slonecznych itd. Ale to znaczy ogromne dodatkowe koszty w siec energetyczna. Czego przy atomywych (tez weglowych!) nie potrzeba.
      Wlasnie przy coraz wiekszym udziale energii elektrycznej z zrodel odnawialnych robia sie coraz wieksze problemy z seicia energetyczna. Ogromne inwestycej ktore mozna przeliczyc na straty w efekcie energii elektrycznej czyli na zmniejszenie efektywnosci jej wytwarzania. Bo ze inwestycje wymagaja zuzycia dodatkowe energii czyli trzeba ta energie od wytwarzanej przez te zrodla odnawialene odjac.
      Wcale nie znaczy ze jestem wielki zwolennik energii atomowej. Jak widze jak w Fukushimie ganiali tam ludzie jak przestraszone kury to wiem ze cos takiego sie i w Niemczech moze wydarzyc.
      Ale Twoje propozycje sa oszukancze drogi b44.

      Pozdrowienia
      • dystans4 Re: b44 23.04.11, 20:33
        Enuncjacje Bonobo44 są oszukańcze. To bezdyskusyjne.

        Na rezygnacji z programu jądrowego zarobią (przez jakiś czas) "mafie ekologiczne" - producenci wiatraków (i tak trzeba mieć ze zwykłych elektrowni tyle mocy, co i bez wiatraków, bo jak wiatr przestanie wiać (jest ciemno, albo pochmurnie - to w przypadku baterii słonecznych) muszą zaspokoić całe zapotrzebowanie. A radioaktywne hałdy będą rosły.

        Takie potęgi technologiczne, jak Indie (w energetyce jądrowej chyba najbardziej zaawansowane), USA, Chiny, Wielka Brytania, Norwegia (chyba i Brazylia) programy energetyki jądrowej (reaktory torowe) uznały za strategiczne kierunki rozwoju energetyki. Reaktory torowe mogą, praktycznie, wcale nie wytwarzać odpadów promieniotórczych. A te minimalne ilości, które będą powstawać, mogą być później spalane w tym samym reaktorze, w którym powstały. W nowoczesnych reaktorach można spalać odpady powstałe w reaktorach starych typów (i jeszcze przy tym uzyskiwać sporo energii).
        buldog.
        • bonobo44 elektrownie atomowe latem pracują na pół gwizdka 23.04.11, 21:58
          reaktory energetyczne, o których mowa mają typowo moce 1000 MWe.
          Odpowiadają im moce cieplne wytworzone w rdzeniu reaktora rzędu 3500 MWt.
          Wynikająca stąd sprawność elektrowni atomowej to 29 - 32%.
          Tyle energii cieplnej jest w nich przetwarzane na elektryczną - reszta,
          tzn. ok. 70% ogrzewa powietrze (poprzez chłodnie kominowe) lub rzeki i morza...

          to ostatnie sprawia, że elektrownie atomowe chłodzone rzekami latem pracują na pół gwizdka...

          uwzględniając efektywność, przestoje na przeładowanie paliwa jądrowego, pracę na pół
          gwizdka, panoszące się groźne awarie, uzyskamy efektywnie wykorzystywaną moc
          na poziomie nie odbiegającym wiele od pracujących tylko w dzień elektrowni słonecznych

          jedne i drugie to w naszych polskich warunkach co najwyżej możliwy suplement podstawowej diety energetycznej...
          z tym, że paliwo do tych ostatnich jest za darmo (nie mówiąc o odpadach wysoce promieniotwórczych, które trzeba będzie przechowywać pod nadzorem przez tysiące lat)
        • bonobo44 d4 23.04.11, 22:13
          dystans4 napisał:

          > Enuncjacje Bonobo44 są oszukańcze. To bezdyskusyjne.

          !!! Wypraszam sobie !!!

          Cytuję: "W ciągu jednego tylko roku w Czechach wyrosły elektrownie słoneczne o mocy całkowitej 1800 MW. Zbliżoną mocą dysponują dwa bloki największej środkowoeuropejskiej elektrowni jądrowej w Temelinie."
          wyborcza.pl/1,75477,8365013,Czesi_potega_sloneczna.html
          • caesar_pl Re: d4 23.04.11, 22:18
            Czesi sa podobni do Niemcow.Nie sa jeszcze btak daleko ale doonia..Najlepsze jest ,ze w ostatniej przepytywance w Niemczech 80% ludzi jest gotowe zrezygnowac z atomu i ZAPLACIC za prad wiecej niz dotychczas!!!Niemcy juz dzis maja najdrozszy prad w Europie!!!Widocznie dla Niemca dalej za tani....
            • bonobo44 Re: d4 23.04.11, 22:55
              Czesi są już 2 razy bogatsi od nas, a Niemcy 4 razy.
              Dlatego że stawiają na rozwój nowoczesnych branż także energetycznych...
              to one w dzisiejszym świecie generują dochód...
              i bynajmniej nie są to elektrownie atomowe, w których dziś tylko kraje trzeciego świata dopatrują się jeszcze awansu cywilizacyjnego...
              • jorl Re: d4 23.04.11, 23:09
                bonobo44 napisał:

                > Czesi są już 2 razy bogatsi od nas, a Niemcy 4 razy.
                > Dlatego że stawiają na rozwój nowoczesnych branż także energetycznych...
                > to one w dzisiejszym świecie generują dochód...

                Ha..ha generuja dochod! Tak, panstwo niemieckie umozliwia odpisywanie od podatku inwestycje w wiatraki i sloneczne panele to ci ludzie maja dochod. Ale ten dochod jest ukradziony innym! Podatkiem, kosztem energii elektrycznej. To sie Tobie drogi b44 udalo!

                > i bynajmniej nie są to elektrownie atomowe, w których dziś tylko kraje trzecieg
                > o świata dopatrują się jeszcze awansu cywilizacyjnego...

                Czesi maja Temelin. Wbrew oporowi innych krajow. I chca nastepna. Ale fakt, po Fukushimie moze sie i u nich zmienic.

                Pozdrowienia
                • bonobo44 Re: d4 25.04.11, 10:09
                  wg takiego kryterium jakieś 90% dochodu jest "ukradzione innym"

    • dystans4 Re:  Włosi rezygnują z bu 23.04.11, 20:18
      Na świecie (przede wszystkim w III Świecie) przy wydobyciu węgla co roku ginie (brak dokładnych danych, fałszuje się statystyki) kilkanaście tysięcy ludzi. W Polsce (bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa) 1 człowiek ginie średnio na 2 mln ton wydobytego węgla. Na Ukrainie - już 2 ludzi na 1 mln ton węgla (dane sprzed kilku lat, wątpię by wiele się zmieniło). Do tego giną ludzie przy transporcie, mnóstwo ludzi choruje na pylice etc. Setki tysięcy ton szkodliwych związków chemicznych (plus setki milionów ton dwutlenku węgla trafiają do atmosfery). Całe połacie lasów są zniszczone, masowo chorują dzieci (wiemy, co się kiedyś działo na Śląsku, dziś jest o wiele lepiej), osoby starsze.
      Hałdy popiołów są silnie radioaktywne (groźne dla zdrowia). I nikt tego radioaktywnego i trującego świństwa nie zabezpiecza, setki milionów (może już miliardy) ton popiołów leżą na hałdach (przede wszystkim w pobliżu wielkich miast), a obok nich żyją ludzie.

      O bateriach słonecznych, prócz tego, co powiedziano wyżej, należy dodać, że ich produkcja jest szkodliwa dla środowiska, a uzyskiwana energia (poza znikomą ilością wyłącznie w czasie dnia) bardzo droga (tak jak w przypadku wiatraków). Wiatraki są szkodliwe dla środowiska (na dziesiątki kilometrów emitują infradźwięki, które mogą stać się nawet przyczyną śmierci ludzi - częstotliwość może się równać częsttliwości fal alfa). W pobliżu wiatraków ekolodzy stwierdzają zanik fauny, podobno także (w ograniczonym stopniu) flory.
      Nowoczesne konstrukcje reaktorów podkrytycznych (ADSS) nie mogą w razie awarii wybuchnąć, nie ma w nich radioaktywnego paliwa z uranu czy plutonu. Nawet wysadzenie reaktora w zamachu terrorystycznym nie doprowadzi do skażenia terenu.

      Ani casus czarnobylski, ani japoński nie są miarodajne. Czarnoby, wiele na to wskazuje, być może wcale nie był wypadkiem. Niewykluczone (już pojawiają się otwarte wypowiedzi fachowców stamtąd).
      Szczegółowa analiza pokazuje, że obecnie nowoczesna energetyka jądrowa jest najtańsza i najczystsza. Szacuje się, że po rozpowszechnieniu (potanieniu) technologii cena jednostki energii z reaktora będzie równa kilku procentom ceny jednostki energii pozyskiwanej ze spalania węglowodorów.
      Pozdrowienia, buldog.
      • mara571 do wypowiedzi jorla i dystansa4 23.04.11, 20:53
        z ktorymi sie zgadzam, dodam niewiele.
        zajrzyj tu
        rener.pl/?p=1652
        obejrzyj film: takie instalacje maja powstac na Saharze. Zwroc uwage na cene kWh.
        Wlochom przydaloby sie wiecej kolektorow do ogrzewania wody, to zmniejsza zuzycie pradu.
        • jorl Re: do wypowiedzi jorla i dystansa4 23.04.11, 21:18
          Odpowiadasz na:
          mara571 napisała:

          > z ktorymi sie zgadzam, dodam niewiele.
          > zajrzyj tu
          > rener.pl/?p=1652
          > obejrzyj film: takie instalacje maja powstac na Saharze. Zwroc uwage na cene kW
          > h.
          > Wlochom przydaloby sie wiecej kolektorow do ogrzewania wody, to zmniejsza zuzyc
          > ie pradu.

          Mara o tych elektrowniach w Hiszpanii to ja wiem. Firma w ktorej pracuje do nich dostarcza pewne sensory. Teraz chca nastepne inne, dokladniejsze. Te systemy oparte na reflektorach (a nie te ogniwa sloneczne) sa lepsze w tym sensie bo nie tak strasznie zalezne od swiatla. Bo plyn jest nagrzewany do paruset stopni C i produkuje sie pare a potem turbiny i prad jak w normalnych elektrowniach.
          Ale i tu trteba duzo nowych urzydzen opracowac. ostatnio chca od nas pomiar kat z dokladnoscia 0,01° albo lepiej. Nic nie jest prosto.
          No ale dobrze bylby Libie skasowac, tam niewiele ludzi jakby sie powyrzynali nawzajem, a to sie pilnie ostatnio robi aby sie stalo, to mialoby sie pusta Sahare. A tam juz mozna jakos prad dosc tanio wytwarzac. Nie bardzo tanio ale niezle. nawet w Hiszpanii nie jest jeszcze za dobrze.


          Pozdrowienia
      • caesar_pl Re:  Włosi rezygnują z bu 23.04.11, 21:12
        Widziales wiatrak z bliska?Duza czesc Polakow jest jeszcze zacofana.
    • jorl d4 23.04.11, 21:40
      dystans4 napisał:

      > Enuncjacje Bonobo44 są oszukańcze. To bezdyskusyjne.
      >
      > Na rezygnacji z programu jądrowego zarobią (przez jakiś czas) "mafie ekologiczn
      > e" - producenci wiatraków (i tak trzeba mieć ze zwykłych elektrowni tyle mocy,
      > co i bez wiatraków, bo jak wiatr przestanie wiać (jest ciemno, albo pochmurnie
      > - to w przypadku baterii słonecznych) muszą zaspokoić całe zapotrzebowanie. A r
      > adioaktywne hałdy będą rosły.
      >
      > Takie potęgi technologiczne, jak Indie (w energetyce jądrowej chyba najbardziej
      > zaawansowane), USA, Chiny, Wielka Brytania, Norwegia (chyba i Brazylia) progr
      > amy energetyki jądrowej (reaktory torowe) uznały za strategiczne kierunki rozwo
      > ju energetyki. Reaktory torowe mogą, praktycznie, wcale nie wytwarzać odpadów p
      > romieniotórczych. A te minimalne ilości, które będą powstawać, mogą być później
      > spalane w tym samym reaktorze, w którym powstały. W nowoczesnych reaktorach mo
      > żna spalać odpady powstałe w reaktorach starych typów (i jeszcze przy tym uzysk
      > iwać sporo energii).

      Ty drogi d4 nie jestes mniejszy manipulant jak b44. Tylko w druga strone. A wiec tam gdzie sie wytwarzaja neutrony, drogi d4, to produkuje sie syf promieniotworczy. Nie ma na to rady. Bo bez neutronow nie ma rozszczepiania jader a to potrzebujemy bo potrzebujemy energie. Wlasnie jadrowa. I te torowe reaktory tez beda produkowaly odpady radioaktywne. W Polsce nie macie jeszcze elektrowni atomowej wiec nie wiecie jak sie ten syf gromadzi. W Niemczech jest ich duzo i dzialaja dlugo. Ja wiem chcecie w Polce pakowac w te poniemieckie bunkry kolo Miedzyrzecza. Dobrze juz juz sobie je zwiedzilem bo za pare lat bedzie tam swiecilo. No i bedne nietoperze w tych bunkrach, beda sie im nie tylko oczy, jak teraz swiecic, ale cale beda malymi latarkami. Moze to i dobrze? Jak ja po tych bunkrach lazilem potrzebowalem latarke. A tak pare nietoperzy za pazuche i baterii nie trzeba zuzywac!

      Niedawno sie zachwycales tez synteza jadrowa jako zrodlem energii. Ale i tam, jak bedzie to funkcjonowac bo narazie nie dziala, bedzie taka lawina neutrono0w ze promieniotworcze odpady beda sie produkowaly.
      Czlowiek przez te elektrownie jadrowe po prostu produkuje na Swiecie coraz wiecej radioaktywnosci. A to jest syf bez konca. Rosjanie moga sobie pozwolic, maja gdzie skladowac, wielki kraj, a Europa?
      Zgoda ze mozna zbudowac reaktor atomowy ktory nie wybuchnie. Ale raz bedzie w nim sie prad duzo drozej produkowac jak teraz a dwa i w Fukushimie nie bylo wybuchu a syfi sie ciagle.
      Jakos zawsze cos innego sie moze wydarzyc i kazde wcale nie fajne.
      Po prostu nie ma dobrego rozwiazania jakos.
      Jakby nie te strachy ze CO2 zrobi na cieplarnie, weglem palic. Ja w ten CO2 nie wierze ale duzo wierzy.

      Pozdrowienia
    • jorl d4 23.04.11, 21:48
      dystans4 napisał:

      > Na świecie (przede wszystkim w III Świecie) przy wydobyciu węgla co roku ginie
      > (brak dokładnych danych, fałszuje się statystyki) kilkanaście tysięcy ludzi. W
      > Polsce (bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa) 1 człowiek ginie średnio na 2 mln
      > ton wydobytego węgla. Na Ukrainie - już 2 ludzi na 1 mln ton węgla (dane sprzed
      > kilku lat, wątpię by wiele się zmieniło). Do tego giną ludzie przy transporcie
      > , mnóstwo ludzi choruje na pylice etc. Setki tysięcy ton szkodliwych związków c
      > hemicznych (plus setki milionów ton dwutlenku węgla trafiają do atmosfery). Cał
      > e połacie lasów są zniszczone, masowo chorują dzieci (wiemy, co się kiedyś dzia
      > ło na Śląsku, dziś jest o wiele lepiej), osoby starsze.

      Zdziwilbys sie drogi d4 jakbys naprawde wiedzial o wydobyciu wegla w 3 Swiecie. A wiec wydobywa sie metoda odkrywkowa. Wiem dobrze bo znam firmy produkujace wielkie koparki do tych celow. Taka kopara zasuwa 24h na dobe, tylko ludzie sie zmieniaja, wielkie samochody ciurkiem po urobek podjezdzaja i miliony ton wegla sie wydobywa. W takiej Ghanie jest tak np. W Australii.
      To nie Polska gdzie na 1km glebokosci wojuje sie z metanem i zapadaniem aby cos tam wegla wyskrobac. I takich miejsc na Ziemie jest sporo. Sa i takie nienaruszone w Rosji. W Kolumbii tez sie kopie tak.
      Wegiel na Swiecie nie jest problemem ale te strachy przed CO2 klada wszystko.

      Pozdrowienia
    • jorl d4-pytanie 23.04.11, 21:53

      > Ani casus czarnobylski, ani japoński nie są miarodajne. Czarnoby, wiele na to w
      > skazuje, być może wcale nie był wypadkiem. Niewykluczone (już pojawiają się otw
      > arte wypowiedzi fachowców stamtąd).

      Mozesz to blizej wyjasnic? Co nie bylo wypadkiem? Czernobil czy Fukushima?
      Bo jak chcesz powiedziec Czernobil to wiadomo ze ten wybuch byl podczas experymentu. O to Cie chodzi? Czy o cos jeszcze innego? jak innego to moze blizej?

      Pozdrowienia
      • dystans4 Re: d4-pytanie 23.04.11, 22:20
        Nie manipuluję. Dalej w punktach.
        1. Neutrony i produkcja odpadów radioaktywnych. Nie masz pojęcia o czym mówisz, a ja czasu, żeby o tym pisać. Niedługo w jednym z poważnych pism ukaże się szczegółowy artykuł na ten temat, to Ci go polecę. Albo zajrzyj do literatury fachowej - wszystko znajdziesz, o spalaniu odpadów i o tym, że reaktory torowe nie wytwarzają plutonu (zobacz, jak wygląda cykl torowy), że mogą się obyć i bez domieszek uranu czy plutonu i reszty aktynowców (ale można je w nim spalać - Hindusi dokonali wielu prób w różnych typach reaktorów - wszystko w literaturze w necie).

        2. Węgiel z kopalni odkrywkowych jest wydobywany bez ofiar. Ale węgiel wydobywany przede wszystkim w Chinach i w Indiach nie pochodzi z kopalni odkrywkowych i najniższe szacunki ilości ofiar kilka (5-10 - nie pamiętam) lat temu mówiły o 4000 rocznie w samych Chinach (najwyższe o 16-20 tysiącach, pewnie niewiarygodne, jak wszystko, czego tkną się ekolodzy).

        3. Czy wypadek w Czarnobylu? Ano, ukraińscy fizycy zaczynają mówić, że wiele okoliczności wskazuje nie to, że to skutek nieodpowiedzialnego eksperymentu (dawniej była to wersja dystrybuowana wśród "zorientowanych"), ale zamierzona akcja w jedynym miejscu, w którym mogła spowodować podobne skutki.
        Do tego nie jedyna (wtedy nagle zdarzyło się wiele więcej bardzo dziwnych katastrof, kolejowych (setki ofiar wśród dzieci), morskich, które łączyło jedno - destabilizacja systemu). Gdzieś to mam na dysku, może nawet przetłumaczone (dla znajomych) i może znajdę.

        Pozdrowienia, buldog.
      • dystans4 Re: d4-pytanie 23.04.11, 22:42
        Oczywiście, stwierdzenie ignorancji odnosiło się do Bonobo44, nie do Ciebie.
        Przepraszam za pomyłkę.
        Jak ten artykuł o okolicznościach wybuchu w Czarnobylu i innych katastrof znajdę, mogę wysłać Ci na maila. Czytasz po rosyjsku, czy wolisz tekst oryginalny i przekład?
        --
        Pozdrowienia, buldog.
        • jorl Re: d4-pytanie 23.04.11, 22:52
          dystans4 napisał:

          > Jak ten artykuł o okolicznościach wybuchu w Czarnobylu i innych katastrof znajd
          > ę, mogę wysłać Ci na maila. Czytasz po rosyjsku, czy wolisz tekst oryginalny i
          > przekład?
          > --

          Czytam jak chce i po rosyjsku, ale i po rosyjsku czytywalem glupoty ze sie wlosy jezyly na glowie. Tutaj sie nie dojdzie jak bylo naprawde a wiec dla mnie to nie kwestia wiedzy a wiary. A ja niewierzacy wiec zostawiam te sprawy.
          To tak jak 11.09. wiem ze sa teorie ze to Bush zrobil ale ja sam do tego nie dojde wiec sie tym nie zajmuje.

          Pozdrowienia


          Pozdrowienia
    • j-k a Polska bedzie budowac elektrownie atomowe. 23.04.11, 21:55
      Amen.

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      • jorl Re: a Polska bedzie budowac elektrownie atomowe. 23.04.11, 21:59
        j-k napisał:

        > Amen.
        >
        > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

        naprawde? Jak nie dostanie duzej kasy z Unii czyli od Niemiec to se moze budowac ale zamki na lodzie.
        A czy dostanie? Zobaczymy.

        Pozdrowienia
        • j-k jeah :a Polska bedzie budowac elektrownie atomowe. 23.04.11, 22:03
          jorl napisał:

          > Pozdrowienia


          odpozdraviam :)

          dzis jest dosc do budowania tych elektrowni za wlasne pieniadze

          Buenas Noches.

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
          chemik i ekonomista.


          • melord Re: jeah :a Polska bedzie budowac elektrownie ato 24.04.11, 14:02
            obawiam sie,ze zieloni w EU maja obecnie atuty w reku,tymniemniej alternatywy innej nie widac niz elektrownie atomowe...na calym swiecie

            baterie sloneczne(wczesniej o nich mowa) maja rowniez swoje wady
            wydajnosc o ktorej wspomnial jorl,koszt instalacji i zyzycie
            instalacja w moim domu zalozona byla 8 lat temu-grzeje ciepla wode,miala sie zamortyzowac po ok 5-7 latach
            w listpopadzie ub roku zaczela "siadac",wezwalem servis ktory stiwerdzil,ze baterie na dachu sa brudne(sol bo blisko oceanu+ kurz) i cos tam....koszt czyszczenia jakimis specjalnymi plynami ktorych oczywiscie nie mozna dostac w normalnej sprzedazy to z grubsza kolejne 1-1.5 roku amortyzacji(ciepla woda grzana tradycyjnie tylko w nocy podlega innej taryfie ok polowa dziennej)
            dowiedzialem sie przy okazji,ze reklamowana zywotnosc 20-25 lat w idealnyc warunkach
            dla baterii jakie tutaj istnieja to zwykly chwyt reklamowy...
            obecna wydajnosc baterii po jakis pomiarach stwierdzono na ok 80% i pocieszono mnie?,ze bedzie z kazdym rokiem spadala-za 5-7 lat baterie trzeba bedzie wymienic.
            trudno mi sobie wyobrazic wydajnosc baterii slonecznych w europie srodkowej, polnocnej szczegolnie gdzie jest duze zachmurzenie ,deszcz,kurz,snieg ,lod.

            reasumujac na obecnym etapie technologicznym instalowanie bateri slonecznych nie ma sensu,zysk minimalny, koszty zalozenia i sevisowania duze....chyba ze znajdzie sie kraj ktory pozwoli odliczyc od podatku min.50% wydatkow(wtedy pozwalali 25%)
            • j-k 2 - 3 elektrownie atomowe w Polsce powstana 24.04.11, 16:43
              a od 10-ciu lat tu na forum pisze, ze na okres przejsciowy (30 - 40 lat)

              do czasu wynalezienia innych zrodel energii od elektrowni atomowych nie ma uczieczki.

              A Zielonych w koncu latwiej powystrzelac, niz mieszkac zima w nieogrzanym mieszkaniu,
              bez kuchni :)
    • bonobo44 W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością 23.04.11, 21:59


      > A elektrownia atomowa caly czas pracuje na pelnej mocy.


      W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością
      i nic tu nie pomogła
      elektrownia jądrowa w Koebergu koło Kapsztadu
      o mocy 1.8 GW (na ogólną wielkość ponad 37 GW
      zainstalowanej mocy energetycznej w tym kraju)
      zbudowana w latach 80-tych

      jak widać nie rozwiązała problemu energetyki tego kraju
      przypuszczalnie wręcz to jej budowa przyczyniła się walnie do
      pogłębienia kryzysu, gdyż:

      1) była działaniem zamiast (odwracającym uwagę)
      - niektórym z nas też się wydaje, ze jak postawimy jedną lub dwie elektrownie
      atomowe (w cenie 2-5 konwencjonalnych), to przyjdzie dobra wróżka i
      rozwiąże wszystkie nasze problemy

      2) pochłonęła środki, które można było znacznie efektywniej
      wykorzystać na rozbudowę tradycyjnej energetyki
      (lub odnawialnego suplementu diety energetycznej)

      nic dziwnego, że RPA nie chce wtopić w kolejne marnotrawienie
      środków publicznych i kolejne działania "zamiast"...
      • jorl Re: W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością 23.04.11, 22:07
        bonobo44 napisał:

        >
        >
        > > A elektrownia atomowa caly czas pracuje na pelnej mocy.
        >
        >
        > W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością
        > i nic tu nie pomogła
        > elektrownia jądrowa w Koebergu koło Kapsztadu
        > o mocy 1.8 GW (na ogólną wielkość ponad 37 GW
        > zainstalowanej mocy energetycznej w tym kraju)
        > zbudowana w latach 80-tych
        >
        > jak widać nie rozwiązała problemu energetyki tego kraju
        > przypuszczalnie wręcz to jej budowa przyczyniła się walnie do
        > pogłębienia kryzysu, gdyż:

        A co to ma znaczyc?? Moze by mieli lepiej jakby nastawiali sobie tyle wiatrakow i slonecznych aby dalo nie moc w MW (jak pisales oszukanczo drogo b44) a energii w MWh?myslisz byloby taniej? I lepiej?
        Niepowazny jestes.

        Pozdrowienia

        • j-k na ignorantow technicznych nie ma sposobu 23.04.11, 22:11
          ale posmiac sie mozna
        • bonobo44 Re: W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością 23.04.11, 22:20
          Ponownie sobie wypraszam:

          "W ciągu jednego tylko roku w Czechach wyrosły elektrownie słoneczne o mocy całkowitej 1800 MW. Zbliżoną mocą dysponują dwa bloki największej środkowoeuropejskiej elektrowni jądrowej w Temelinie."
          wyborcza.pl/1,75477,8365013,Czesi_potega_sloneczna.html

          1) za te same pieniądze mogli sobie nastawiać tyle wiatrakow
          i elektrowni slonecznych, żeby uzyskać moc nominalną 10 razy wyższą
          (jak to robią Niemcy nie oglądając się na szczekanie atomowych lobbystów-manipulantów)

          2) ale najważniejsze: w RPA za te same pieniądze mogli postawić nowe konwencjonalne 3 razy większe lub zmodernizować większosć swoich konwencjonalnych bloków energetycznych
      • dystans4 Re: W RPA "planowe wyłączenia" są codziennością 23.04.11, 22:32
        Odnośnie cen znów nieprawdy, że się tak delikatnie wyrażę.

        1. Współczesny reaktor uranowy o mocy 1,1 GW firmy Westinghouse AP1000 kosztuje ok. 1,5 mld dolarów, eksploatacja łącznie z wymianą paliwa to dodatkowe 80 milionów dolarów rocznie. Podana cena jest wzięta z publicznego anonsu, zatem realna (przetargowa) będzie jeszcze niższa.

        2. Technicznie najbardziej zaawansowane (za wyjątkiem stosowania techologii podkrytycznych ADSS, ale i to może się zmienić) są Indie. Wg ich oszacowań, reaktor o masie 500 ton i mocy 100 MW, zainstalowany w niewielkim pomieszczeniu, będzie kosztował ok. 25 mln dolarów. Pięciotonowy reaktor o mocy 1 MW wielkości ciężarówki i ma kosztować ćwierć miliona dolarów. Będzie zaopatrywać w energię osiedle 1000 ludzi, przy zużyciu 20 kg paliwa rocznie, bezobsługowej pracy i serwisowaniu nie częstszym, niż raz do roku. Być może zostanie wdrożona produkcja miniaturowych instalacji o mocy 100 kW przeznaczonych dla odbiorców indywidualnych.

        Pozdrowienia, buldog.
        • bonobo44 d4 23.04.11, 22:41
          dystans4 napisał:

          > 1. Współczesny reaktor uranowy o mocy 1,1 GW firmy Westinghouse AP1000 kosztuje
          > ok. 1,5 mld dolarów


          to dlaczego polskie 6 GWe ma kosztować 120 miliardów złotych?
    • jorl b44 23.04.11, 22:27
      bonobo44 napisał:

      > reaktory energetyczne, o których mowa mają typowo moce 1000 MWe.
      > Odpowiadają im moce cieplne wytworzone w rdzeniu reaktora rzędu 3500 MWt.
      > Wynikająca stąd sprawność elektrowni atomowej to 29 - 32%.
      > Tyle energii cieplnej jest w nich przetwarzane na elektryczną - reszta,
      > tzn. ok. 70% ogrzewa powietrze (poprzez chłodnie kominowe) lub rzeki i morza...
      >
      >
      > to ostatnie sprawia, że elektrownie atomowe chłodzone rzekami latem pracują na
      > pół gwizdka...
      >
      > uwzględniając efektywność, przestoje na przeładowanie paliwa jądrowego, pracę n
      > a pół
      > gwizdka, panoszące się groźne awarie, uzyskamy efektywnie wykorzystywaną moc
      > na poziomie nie odbiegającym wiele od pracujących tylko w dzień elektrowni słon
      > ecznych

      Ten problem co sie dzieje latem to akurat moze byc latwo rozwiazywalny. Bo wynika tylko z odpowiedniego zwymiarowania chlodzenia. I z bilansu poboru. W Europie latem sie ma mniej zuzycia energii elektrycznej. Za komuny swiatlo wylaczyli zima nie latem.
      Wiec nawet jakby nie bylo problemow z chlodzeniem latem by sie produkcje zmniejszalo. W dzien a w nocy zwiekszalo.
      W koncu weglowe, znana od stuleci, maja dokladnie taki sam problem z chlodzeniem. I co, nie dzialaja?
      Mysle ze przesadzsz i to bardzo z tym pol gwizdkiem drogo b44. Tak samo jak porownywales chytrze nie energie a moc.

      Ale nawet i wtedy nie maja gwaltownych zmian dostaw pradu jak w wypadku wiatrakow czy slonecznych elektrownii. Co obciaza i to ogromnie siec energetyczna.

      Ale tez pisze ze energetyka jadrowa wcale mi sie az tak nie podoba. Z tym ze propagandy tez nie lubie. W zadna strone.


      Pozdrowienia
      • bonobo44 d4 23.04.11, 22:51
        > W Europie latem sie ma mniej zuzycia energii elektrycznej. Za komuny swiatlo wylaczyli
        > zima nie latem.

        a za post komuny robią to o kazdej porze roku...

        we Francji z powodu ograniczania dostaw energii (zasilających kliamtyzatory) latem
        po ograniczeniu pracy atomówek do pół gwizdka podczas fali upałów kilka lat temu w kilka tygodni zmarło kilkanaście tysięcy Francuzów


        elektrownie węglowe w Polsce chłodzi się chłodniami kominowymi, które są wystarczajaco wydajne dla potrzeb konwencjonalnych bloków energetycznych
        • jorl b44 23.04.11, 23:03
          bonobo44 napisał:

          > > W Europie latem sie ma mniej zuzycia energii elektrycznej. Za komuny swia
          > tlo wylaczyli
          > > zima nie latem.
          >
          > a za post komuny robią to o kazdej porze roku...

          Tak? W Niemczech przez wiatraki przed paru laty ostro zawialo i sie siec na duzym obszarze wylaczyla. Na kilka godzin. Tak b44 przez wiatraki!
          Bedzie wiecej wiatrakow i slonecznych to dopiero bedzie sie dzialo..



          > we Francji z powodu ograniczania dostaw energii (zasilających kliamtyzat
          > ory) latem
          > po ograniczeniu pracy atomówek do pół gwizdka podczas fali upałów kilka lat tem
          > u w kilka tygodni zmarło kilkanaście tysięcy Francuzów

          W Niemczech gdzie mieszkam a i w Polsce klimatyzatory w domu praktycznie sie nie uzywa. Wiec nie ma problemu. Jakos mysle ze we Francji, moze tam byc troche cieplej fakt, tez nie za duzo. Wiec nie strasz.
          Co innego w USA na poludniu ale to ich zmartwienie.
          Wtedy powinni sobie odpowiednio zwymiarowac chlodzenie. Napewno idzie, gwarantowanie.


          Niedawno latem w Niemczech w ICE pociagach klimatyzatory sie popsuly. Bo byly zwymiarowanie na +37°C a bylo 39°C i ludziem chcieli szyby powybijac. Zle zwymiarowane po prostu. Jak te elektrownie we Francji o ktorych piszesz.

          > elektrownie węglowe w Polsce chłodzi się chłodniami kominowymi, które są wystar
          > czajaco wydajne dla potrzeb konwencjonalnych bloków energetycznych

          No widzisz a ich sprawnosc? Nie moze byc jakos duzo inaczej. Wiem ale ze w jeziorach przy konwencjonalnych elektrowniach poludniowe ryby sie hoduje. Amury.

          Pozdrowienia
          • caesar_pl Re: b44 23.04.11, 23:18
            wpadki typu ICE czy w Japonii przyspieszaja postep.W Niemczech rezygnacja z atomu i nowe ICE,najnowoczesniejsze pociagi na Swiecie,wg Siemensa..
            newsticker.sueddeutsche.de/list/id/1144451
            300 nowych skladow do 2016 za 7 mld euro...czuja ze benzyna zdrozeje do 2,5 euro za litr..?
            • bonobo44 15 tysiący Francuzów zabiły upały w 2003 24.04.11, 00:33
              15 tysiącami, które w kraju nad Sekwaną nie przeżyły sierpnia 2003 r. W całej Europie zmarło wtedy od 27 do 35 tysięcy ludzi.

              To może być jednak dopiero początek kłopotów. Ludzie masowo kupują wentylatory i klimatyzatory, które w firmach, urzędach i domach chodzą na pełnych obrotach. Popyt na prąd jest tak duży, że sieci energetyczne są przeciążone. W Czechach największy dystrybutor energii ogłosił stan kryzysowy, a zakłady muszą ograniczać produkcję, żeby wystarczyło prądu dla gospodarstw domowych.

              Najgorzej jest z elektrowniami jądrowymi, które w niektórych krajach, jak we Francji, dostarczają większość energii. Żeby działać, potrzebują wody do chłodzenia reaktora, a tej jest w rzekach coraz mniej. Ta, co jest, nagrzewa się i przestaje się nadawać.

              Z tego powodu Hiszpanie musieli wyłączyć swoją najstarszą elektrownię jądrową, a Niemcy ograniczyli produkcję w elektrowniach czerpiących wodę z Odry o 40 proc. Niedługo mocno uderzy to Niemców po kieszeniach, bo ceny prądu na rynku hurtowym wzrosły o 500 proc.

              W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych już zaczynają wyłączać dopływ prądu. Kilkugodzinne przerwy wystąpiły m.in. w centrum Londynu oraz w okolicach miasta St. Louis w USA. Przez cały zeszły tydzień prądu nie miało sto tysięcy nowojorczyków.

              wyborcza.pl/1,86671,3514090.html
              • mara571 a wiesz dlaczego zmarli? 24.04.11, 12:08
                glowna przyczyna smierci byly problemy ukladu krazenia u starszych ludzi zostawionych samym sobie.
                Byl sierpien, miesiac urlopowy dla Francuzow. Dzieci, wnuki wyjechaly, sluzby socjalne tez byly na urlopach.
                • bonobo44 pod blaszanymi dachami Paryża? 24.04.11, 16:41
                  bo wyłączono im klimę?

                  dlaczego? bo elektrownie atomowe obniżyły moce do połowy...

                  dlaczego? bo już podgrzały rzeki do temperatury zupy rybnej...

                  wniosek: Francuzi wolą mieć ryby w Sekwanie niz utrzymywać starców pod blaszanymi dachami - tam panuje kult młodości (jak powoli w całej Europie; a przecież tyle mogli by się od nas nauczyć w tej materii)
                  • mara571 jaka klime? 24.04.11, 20:31
                    skad ty piszesz?
                    Byl rok 2003. Europa to nie USA, gdzie w kazdym domu pracuje klimatyzacja.
                    Starsi ludzie mieszkaja najczesciej w starych domach, raczej kiepsko termicznie izolowanych.
                    Przenosne klimatyzacje pojawily sie na rynku troche pozniej, sa drogie i maja dodatkowo jedna wielka wade: podnosza zuzycie energii drastycznie. Wiekszosci europejskich emerytow na to nie stac.
                    W upaly trzeba duzo pic, a tego seniorzy nie lubia, trzeba ich do tego zmuszac.
    • jorl d4 23.04.11, 22:42
      dystans4 napisał:

      > Nie manipuluję. Dalej w punktach.
      > 1. Neutrony i produkcja odpadów radioaktywnych. Nie masz pojęcia o czym mówisz,
      > a ja czasu, żeby o tym pisać. Niedługo w jednym z poważnych pism ukaże się szc
      > zegółowy artykuł na ten temat, to Ci go polecę. Albo zajrzyj do literatury fach
      > owej - wszystko znajdziesz, o spalaniu odpadów i o tym, że reaktory torowe nie
      > wytwarzają plutonu (zobacz, jak wygląda cykl torowy), że mogą się obyć i bez do
      > mieszek uranu czy plutonu i reszty aktynowców (ale można je w nim spalać - Hind
      > usi dokonali wielu prób w różnych typach reaktorów - wszystko w literaturze w n
      > ecie).

      Gdzie neutrony tam syf. Nie taki to inny. Co do plutonu. Nigdzie sie ta sprawa nie zajelem. Zajmowalem sie tylko energetyka a nie nierozprzestrzenianiam bronii jadrowej. To osobny temat.
      Przejrzelem sobie o torze. Syf sie tez produkuje jego zaleta jest ze jest go wiecej jak uranu w przyrodzie. To nie jest dla mnie w dyskusji czynnik wazny akurat teraz.



      > 2. Węgiel z kopalni odkrywkowych jest wydobywany bez ofiar. Ale węgiel wydobywa
      > ny przede wszystkim w Chinach i w Indiach nie pochodzi z kopalni odkrywkowych i
      > najniższe szacunki ilości ofiar kilka (5-10 - nie pamiętam) lat temu mówiły o
      > 4000 rocznie w samych Chinach (najwyższe o 16-20 tysiącach, pewnie niewiarygodn
      > e, jak wszystko, czego tkną się ekolodzy).

      Wiem o Chinach. Mysle ze jak beda mieli dobre wielkie koparki to i wiecej beda wydobywac odkrywkowo. Rynek swiatowy na takie koparki to z 300-400 rocznie. Chinczycy maja nedzne wlasne linowe, jak sobie kupia zachodnie beda wiecej kopali odkrywkowo. Najpierw duzo ziemi zdjac a potem tylko kopac wegiel.
      Na Syberii jest wegla od cholery ktory nowoczesnie sie odkrywkowo bedzie kopac. Chinczycy, Hindusi musza do tego dorosnac. Teraz u nich zycie tanie, jak podrozeje bedzie inaczej.



      > 3. Czy wypadek w Czarnobylu? Ano, ukraińscy fizycy zaczynają mówić, że wiele ok
      > oliczności wskazuje nie to, że to skutek nieodpowiedzialnego eksperymentu (dawn
      > iej była to wersja dystrybuowana wśród "zorientowanych"), ale zamierzona akcja
      > w jedynym miejscu, w którym mogła spowodować podobne skutki.
      > Do tego nie jedyna (wtedy nagle zdarzyło się wiele więcej bardzo dziwnych katas
      > trof, kolejowych (setki ofiar wśród dzieci), morskich, które łączyło jedno - de
      > stabilizacja systemu). Gdzieś to mam na dysku, może nawet przetłumaczone (dla z
      > najomych) i może znajdę.

      OK, CIA wysadzila Czernobyl, moze, moze. Oni nie maja zahamowan. jk2007 juz cos takiego przataczal..

      Pozdrowienia
      • dystans4 Re: d4 23.04.11, 23:19
        Gdzie neutrony tam syf. Nie taki to inny. Co do plutonu. Nigdzie sie ta sprawa nie zajelem. Zajmowalem sie tylko energetyka a nie nierozprzestrzenianiam bronii jadrowej. To osobny temat.
        Przejrzelem sobie o torze. Syf sie tez produkuje jego zaleta jest ze jest go wiecej jak uranu w przyrodzie.


        W zwykłych rektorach używa się wzbogaconego uranu (z izotopem U-235 w granicach 3-4,5%), reszta to uran U-238 i on przy okazji zamienia się w pluton Pu-239, który może być wykorzystywany do produkcji bomb (poza tym jest niezwykle trujący).
        W reaktorach torowych nie powstaje pluton, jedynie niewielkie ilości (0,1-0,2%) radioaktywnego uranu U-232.
        Jeśli chcesz, to coś na ten temat wyślę Ci na maila. Pod warunkiem, że nie będziesz tego dalej udostępniał.
        Pozdrowienia, buldog.
        • jorl Re: d4 23.04.11, 23:30
          dystans4 napisał:

          > Gdzie neutrony tam syf. Nie taki to inny. Co do plutonu. Nigdzie sie ta s
          > prawa nie zajelem. Zajmowalem sie tylko energetyka a nie nierozprzestrzenianiam
          > bronii jadrowej. To osobny temat.
          > Przejrzelem sobie o torze. Syf sie tez produkuje jego zaleta jest ze jest go wi
          > ecej jak uranu w przyrodzie.

          >
          > W zwykłych rektorach używa się wzbogaconego uranu (z izotopem U-235 w granicach
          > 3-4,5%), reszta to uran U-238 i on przy okazji zamienia się w pluton Pu-239, k
          > tóry może być wykorzystywany do produkcji bomb (poza tym jest niezwykle trujący
          > ).

          A co sie z Fukushimy teraz wydziela? Jod, cez, krypton i wiele innego syfu. To wszystko sie w tych reaktorach tez produkuje. I jak co to sie wysypie. Jak teraz w Japonii.
          Co do plutonu, pisalem ze w tym aspekcie mnie najpierw nie interesuje. Chodzi o energie i uboczne skutki.
          Popatrz sobie w Niemczech jakie tysiace ton odpadow jest w starych kopalniach chowane. Wycieka z beczek syf nie wiadomo co dalej.


          > W reaktorach torowych nie powstaje pluton, jedynie niewielkie ilości (0,1-0,2%)
          > radioaktywnego uranu U-232.

          I tak samo ten inny syf. Bo gdzie neutrony tam sie tak dzieje.


          ÖPozdrowienia
          • igor_uk Re: d4 23.04.11, 23:38
            dystans,czy ty nie czytales o reaktorach torowych,cos w rodzaju tego?
            • dystans4 Re: d4 24.04.11, 00:37
              Dopiero teraz się o istnieniu tego dowiedziałem.
              To nie NG, to stek bzdur.
              Przykład: W wyniku jego [toru - buldog] rozszczepienia powstaje uran-233, nie nadający się do produkcji broni.
              Akurat w latach pięćdziesiątych chyba większość amerykańskich bomb była robiona z uranu U-233. Więcej tam podobnych bzdur. Poza tym, to dla dzieci.

              A NWO - tam piszą specjaliści - takie niepoważne?
              Rozumiem, że oni wszyscy (ci specjaliści) są uwikłani w różne zależności i rozgrywki (np. dawny spór o to, kto będzie opracowywał Buławę i dlaczego MIT - faktycznie, bratwa), ale czy gdziekolwiek jest zupełnie inaczej? W USA na pewno nie i żeby nie wchodzić w szczegóły, ograniczę się do stwierdzenia, że według samych Amerykanów to co w Izraelu kosztuje funta, w USA kosztuje 10-20 funtów (chodzi o koszty prac R&D). Ktoś mi opowiadał, jak można te koszty robić (pilit'...) .

              A czy Antrakt w NG nie jest ciekawy?

              Do nazwy "Niezawisimaja" też nie ma się co przyczepiać. Bo jak są Grani, to co - muszą być kanciaste?
              Albo taka "Prawda" - jeszcze więcej okazji do dowcipów, z przeszłości. Ale kilka lat temu zaglądałem do "Prawdy" i taka zła nie była.

              Tak dla porządku - "połost' " to obszar zamknięty ze wszystkich stron, a jama (czy jaskinia, czy pieczara) ma połączenie ze światem (powietrzem) zewnętrznym. Tak że w "połosti" gaz może być, a w jamie (jaskini, pieczarze) - nie, bo wyleci na zewnątrz.
              Pozdrowienia, bul.
              • igor_uk Re: d4 24.04.11, 01:19
                dystans,mnie nie hodzi o to,czy cos jest ciekawe,czy nie.NG,trzeba przyznac,czyta sie lekko,materialy dobrane zawsze fachowo,mam zastrzezenie do rzeczowosci.
                Co dotyczy slowa Пoлocть.Jakos mnie skojarzylo sie -Брюшнaя пoлocть z jama brzuszna,dla tego napisalem -jama.Ale i tak nie mozno nazwac piaskowce -Пoлocть.
                Link do artykula wkleilem,jako przyklad glupoty.
                A czytales to?
                • dystans4 Re: d4 24.04.11, 13:21
                  Oczywiście, że to znałem, przecież historia na tyle głośna, że każdy, kto się tym interesuje (nie tylko energetyką jądrową), o tym wie. A gen. L. Rochlin, zginął między innymi za to, że miał dokumenty na ten temat i chciał je ujawnić (zniknęły z sejfu). No, nie tylko (EBN: "Zmieciemy Rochlinych!") za to, że chciał ujawnić te dokumenty.
                  W ogóle (nie wiem, jak długo jesteś w UK) tu wciąż utrzymuje się przekonanie (ostatnio czytałem to też na forum Kraj), że jak kto chce się czego dowiedzieć szybko, musi sięgać do Runetu (chociaż w ostatnich latach, tu też wchodzi... tzw. cywilizacja. Np. Rossija w globalnoj politike nie ma już całych wydań pdf). Ostatnio przećwiczyłem płacenie za coś, co do niczego się nie przydało, ale o tym dowiedziałem się dopiero, jak zapłaciłem.
                  Пoнимaaш, не***!
                  Pozdrowienia, buldog.
                  • dystans4 Re: d4 24.04.11, 13:25
                    A ten artykuł miałem na dysku.
    • qfiz Liczbę ofiar promieniowania ocenia się na 16 mln 23.04.11, 23:20
      istnieje 429 stacji nuklearnych, większość z nich w krajach Trzeciego Świata

      16 milionów ofiar promieniowania, nie licząc tych, u których symptomy pojawią się po 20 lub 30 latach oraz następnych pokoleń dotkniętych genetycznie

      1. SELLAFIELD - WIELKA BRYTANIA.

      Od 1956 do 60r. promieniowanie dwóch tamtejszych stacji nuklearnych objęło dużą część tego terenu. Dopuszczalna dawka została przekroczona dziesięciokrotnie nie tylko na terenie stacji Sellafield ale również na terenie innych stacji np. Dourneay, Scotland. Pracownikom w tych warunkach poradzono rezygnację z potomstwa.

      2. THURYNGIA - NIEMCY

      Tutaj, pod radziecką kontrolą produkowany był uran dla bomb atomowych. Od 1946r. sześć miasteczek znajdujących się w pobliżu zostało zniszczone, a około 10 tys. km2 terenu zanieczyszczone. Powietrze stało się bardzo wysoko radioaktywne, woda będzie zanieczyszczona jeszcze przez następnych 100 lat. Z 38 tys. pracowników kopalni uranu, zmarło już na raka 6800.

      3. NAMIBIA - POŁUDNIOWA AFRYKA

      Roessing - największa kopalnia uranu na świecie. Ciągle działa wbrew zakazowi ONZ, a prawie wszystkie rozwinięte przemysłowo kraje czerpią z niej zyski. Dla około 2 tys. czarnych pracowników brak jest podstawowych zabezpieczeń przed promieniowaniem. Woda, powietrze i gleba są wysoko zanieczyszczone, a kraj jest ekonomicznie zależny od zagranicznych potentatów. Co roku ginie 600 czarnych pracowników, a kopalniany kurz, który ich zabił, przenoszony jest przez wiatr dalej, do najbliższych miast.

      1-10 kg U235 na tonę U238 czyni rudę uranu wystarczająco "specjalnie promieniotwórczą"
      - wystarczająco, żeby w Namibiii czarni niewolnicy świetlistej energetyki białych marli jak muchy w kopalniach tego surowca (tak, tak! elektrownie atomowe nie pracują na powietrze i wodę)
      • caesar_pl Re: Liczbę ofiar promieniowania ocenia się na 16 23.04.11, 23:25
        za 50 lat beda wojny o uran..glowni aktorzy?Polska,Rumunia,Slowacja...Zachod ma odnawialne zrodla energii...Czyli sytuacja dokladnie jak w roku chrztu Polski..Zachod z Cesarzem na rumaku a Polak na drzewie jak malpa..ale z dzida w reku...
        • qfiz Liczba ofiar promieniowania - 16 milionów ! 23.04.11, 23:45
          Dogrzebałem się ciekawych informacji o kopalniach uranu i działlności Arevy w Nigrze

          2009: Próbki piasku pobrane niedaleko kopalni Akokan wykazały 100 razy większą radioaktywność od dopuszczalnych norm zaś na samych ulicach Akokan zależność ta cechowała się nawet na poziomie 500. Łącznie, 80 tysięcy osób mieszka tu w dwóch miastach stworzonych przez Areva w celu eksploatacji kopalń. W regionie nie znajdziemy utwardzonych dróg ale nie brakuje za to czerwono-brązowego pyłu. W przeszłości odpady promieniotwórcze z kopalni były używane jako materiał budowlany na bazie, którego powstawały drogi i budynki.

          Almoustapha Alhacen urodził się w 1957 roku w regionie Arlit jako członek plemienia Agir. Jego ojciec trudnił się prowadzeniem karawan wielbłądów oraz sprzedażą soli. Almoustapha po raz pierwszy towarzyszył tacie gdy miał 11 lat. W 1968 roku w regionie nigerskich gór Air powstała pierwsza kopalnia utworzona przez francuski koncern COGEMA, znany dziś jako Areva. Alhacen zatrudnił się w kopalni w 1978 roku. Jego zadaniem było naprawianie maszyn służących do miażdżenia skał. Gdy rozpoczęto wydobycie, miejscowi górnicy i pracownicy nie zostali należycie poinformowani o zagrożeniach związanych z uranem. Nie było odzieży ochronnej ani masek. Górnicy jedli obiad siedząc na skałach uranu, szli do domu w ubraniach pełnych kurzu. Alhacen był jednym z wielu, który wracał do domu w odzieży pełnej radioaktywnych substancji. Bawił się w niej z dziećmi a jego żona prała brudny kombinezon ręcznie.

          Almoustapha Alhacen po raz pierwszy o promieniowaniu usłyszał w 1986 roku po katastrofie w Czarnobylu. Od tej pory otrzymał maskę lecz ogólne bezpieczeństwo pracy nie uległo poprawie. W 1994 roku problemy z płucami zmusiły go do zmiany stanowiska. Został przeniesiony do nowego działu ds. ochrony przed promieniowaniem. Do dziś jest jeszcze zatrudniony w kopalni, ale Areva zwolniła go z obowiązków. Jego zawieszenie uzasadniono niewłaściwym zachowaniem się (np. nieusprawiedliwione nieobecności). Alhacen wciąż żyje bez czynszu w czteropokojowym mieszkaniu należącym do Areva. Według standardów Arlit, Alhacen jest zamożnym człowiekiem. Jeśli jednak straci pracę będzie musiał opuścić mieszkanie wraz z 13-osobową rodziną. Arlit i Akokan to miasta stworzone przez Areva. Nie ma tu innego miejsca pracy niż w zakładzie Arevy. Tutaj wszystko jest od niej uzależnione. Zanim powstały kopalnie cały okręg Arlit liczył sobie 20 tysięcy mieszkańców. Dzisiaj jest ich tu 140 tysięcy, z czego większość koncentruje się w miastach.

          Pomimo głębokiej zależności od przedsiębiorstwa, Almoustapha Alhacen postanowił wałczyć ze szkodami związanymi z wydobyciem uranu. Po tym gdy w 1999 r. zmarł Mamadou Taoka, jeden z jego współpracowników, poprosił personel szpitala o podanie przyczyny tajemniczych zgonów. Lekarze powiedzieli, że powodem jest AIDS, ale Alhacenowi wydało się to podejrzane, ponieważ Niger ma małą częstotliwość występowania tego schorzenia. Wątpliwości wzbudził również fakt, że szpital – jak niemal wszystko w Arlit – także stanowi własność Arevy. Właśnie wtedy w 2000 roku, Alhacen postanowił założyć organizację Aghirin Man, zajmującą się prawami lokalnych społeczności oraz ochroną środowiska. Siedziba organizacji mieści się w Arlit, w dwupokojowym biurze obok sklepu krawca. Austriacka para należąca do grona przyjaciół Alhacena, wspomogła organizacje dwoma, starymi komputerami.

          Alhacen zwraca uwagę na to, że wcześniej, w okręgu Arlit (region Agadez) żyło wiele dzikich zwierząt, nie brakowało drzew oraz drobnych form rolnictwa. Wszystko zmieniło się gdy pojawiły się kopalnie. Między 1969 a 2009 rokiem Areva wydobyła w Nigrze 100 tysięcy ton uranu pozostawiając za sobą ogrom zniszczenia. Pierwotne formy przyrodnicze uległy skurczeniu a ludność została wystawiona na wszystkie konsekwencje związane z wydobyciem uranu. Odpady po wydobyciu tego surowca zawierają nawet 85% pierwotnego promieniowania, w tym rad i tor. Niebezpieczne związki leżą odkryte, narażone na wiatr pustyni. Niedaleko ich składowania mieszkańcy hodują sałatę i pomidory. Jakość wody ulega degradacji, jej skażenie grozi takimi chorobami jak choćby tyfus.

          Pierwszymi ofiarami kopalń stali się pracownicy pierwszego frontu. Już od początku lat 1990. zaczęto odnotowywać zwiększoną ilość zgonów wśród górników. Inspekcja sanitarna działa tu poprawnie dopiero od 2007 roku. Alhacen przywołuje szereg przypadków w których diagnoza postawiona w lokalnym szpitalu należącym do Arevy, zupełnie mijała się z prawdą. U jednego z pracowników cierpiącego na przewlekły kaszel wykryto cukrzycę po czym odesłano go do domu. Dopiero wizyta w większym szpitalu w Agadez potwierdziła zaawansowane stadium raka płuc. Jednym z najlepiej udokumentowanych przypadków jest sprawa francuskiego obywatela Serge Venela, który pracował w Akokan przez siedem lat. Pierwsza fala kaszlu zaczęła mu dokuczać w okresie Bożego Narodzenia 2008. Następnie stracił na wadze 13 kg. W marcu udał się na badanie płuc. Lekarz zapytał go czy jest palaczem. Pacjent odpowiedział, że nie pali już od 25 lat. Serge Venel zmarł na raka, cztery miesiące później, 31 lipca 2009 roku. Córka Venela, Peggy, domaga się aby choroba, która dotknęła jej ojca została uznana za zawodową. Peggy Venel twierdzi, że nie potrafi zrozumieć tego, jak Areva mogła to zrobić a teraz jakby tego było mało, umywa ręce. Adwokat pani Venel oświadczył, że to może być pierwszy przypadek w Nigrze w którym rak płuc zostanie rozpoznany jako choroba zawodowa.

          Podobnie brzmi relacja Rakii Agourny, wdowy po mężu, który zmarł 23 września 2009 roku. Pan Agourna pracował w kopalni przez 31 lat. Trzy lata przed śmiercią miał silne bóle w klatce piersiowej, ale jak podkreśla jego małżonka starał się być w dobrym humorze. Gdy zmarł w szpitalu Arevy personel medyczny orzekł, że cierpiał na malarię. Rakia nie kryje oburzenia: „Lekarze nie mówią prawdy… Oni są kłamcami”. Peggy Venel, podobnie jak Alhacen zaangażowała się w proces pociągnięcia Arevy do odpowiedzialności. Prowadzi listę poszkodowanych pracowników przedsiębiorstwa. Kolorem pomarańczowym na liście są oznaczone nazwiska tych, którzy już zmarli, natomiast czerwonym tych, którzy właśnie zmagają się z chorobą nowotworową. Zarząd przedsiębiorstwa odpiera oskarżenia i zarzeka się, że lekarze pracujący w szpitalu Arevy są niezależni oraz dysponują niezbędną aparaturą potrzebną do rzetelnego wykonywania swojej pracy. Według stanowiska Arevy w kopalniach podległych przedsiębiorstwu nie było żadnego przypadku choroby zawodowej.

          W 2010 roku Almoustapha Alhacen przybył do Frankfurtu nad Menem na zaproszenie grupy sceptycznych akcjonariuszy Deutsche Bank. Ten niemiecki bank należy do najważniejszych finansistów Arevy. Prezes Deutsche Bank, Josef Ackermann podczas konferencji poinformował słuchaczy, że bank, któremu ma zaszczyt przewodzić, pomimo kryzysu finansowego, robi znaczne postępy. Ackermann mówił też o odpowiedzialności: „Rynek i moralność nie są sprzeczne. Tworzą harmonię i przynoszą korzyść dla wszystkich”. Alhacen miał pięć minut na przedstawienie swoich zastrzeżeń. Opisał kontrowersje związane z obecnością koncernu Areva w Nigrze: olbrzymie ilości odpadów radioaktywnych, zanieczyszczenie wody i poważne przypadki zachorowań. Alhacen przypomniał, że Deutsche Bank jest częściowo z tym związany ponieważ przekazuje duże środki finansowe dla Arevy”.

          Podczas przemówienia wygłoszonego w Dannenberg, w północno-wschodnich Niemczech, Almoustapha Alhacen powiedział: „Nie można tak po prostu walczyć z elektrowniami jądrowymi i składowiskami odpadów. Jeśli chcesz zabić drzewo, zabij korzenie”. Miał na myśli kopalnie uranu. Areva zatrudnia 5 tysięcy pracowników w Niemczech.
        • dystans4 Re: Liczbę ofiar promieniowania ocenia się na 16 24.04.11, 13:41
          Nie będzie żadnych wojen o uran. Jeśli nic się nie zmieni, za pięćdziesiąt lat w powszechnym użyciu będą podkrytyczne (same nie wybuchają) reaktory torowe ADSS. Znanych zapasów toru starcza na [b]tysiące[b] lat, a przecież nikt go specjalnie nie szukał i pewnie jest go z dziesięć razy tyle, niż wiadomo, albo więcej. Jeszcze może być, są doniesienia (ostatnie z Włoch), zimna synteza, jeszcze jakieś pomysły niestandardowe, o których trudno coś powiedzieć, bo raz - bywają niepoważne, a dwa - to co może być poważne, bardzo szybko znika z netu (jeszcze kilka lat temu było pełno Naudina. A dziś?).
          W kazdym razie, technicznych problemów z zabezpieczeniem dostaw energii nie ma żadnych, nowe technologie są o wiele czystsze, niż konwencjonalne, a tzw. ekolodzy wydają się być (wlaściwie nie wydaje się, a najpewniej jest. Tylko jeszcze nikt za rękę nie złapał) finansowanie przez lobby naftowo-gazowe (przez inne lobbies też).
          Na uran na pewno pies z kulawą nogą się nie połaszczy.
          Pozdrowienia, buldog.
          • bonobo44 elektrownie na torze 24.04.11, 16:26
            nam chcą postawić ura-nowe

            i... ile na świecie jest już elektrowni z reaktorami wysokotemperaturowymi na paliwie torowym?
    • qfiz Polska - marketing zamiast konsultacji 23.04.11, 23:55
      przy okazji natknąłem się na następujące info:

      <<ELEKTROWNIA ATOMOWA W POLSCE: MARKETING ZAMIAST KONSULTACJI

      30 grudnia 2010 roku Ministerstwo Gospodarki rozpoczęło konsultacje społeczne dotyczące oddziaływania na środowisko, rządowego programu rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. Podjęte konsultacje mają charakter czysto symboliczny i są tylko pozorem stwarzającym wrażenie uszanowania demokratycznych procedur w procesie podejmowania kluczowych decyzji społecznych. Przypomnijmy: Uchwała o przygotowaniu i wdrożeniu programu polskiej energetyki jądrowej została przyjęta 13 stycznia 2009 r. Oznacza to, że projekt atomowy został już dawno zaaprobowany przez koła rządowe i to bez odpowiedniego referendum publicznego. Decyzje podjęto ponad głowami indywidualnych ludzi i całych społeczności. Aktualne konsultacje stanowią tylko immanentny element public relations promujący energetykę atomową. Mają też być pomocne w ostatecznym określeniu lokalizacji elektrowni, choć w tym przypadku ostateczne zdanie – jak słyszymy – należy do inwestora.

      Jakie techniki zostaną przyjęte aby przekonać mieszkańców Polski do wdrożenia energetyki atomowej? Mieszkańcy regionów, które zostały wytypowane na najbardziej obiecujące miejsca lokalizacji przyszłej elektrowni, usłyszeli i jeszcze nieraz usłyszą o nieocenionych korzyściach jakie przyniesie powstanie kolosa w ich okolicy. Do stałego kanonu weszły już: nowe miejsca pracy, rozwój infrastruktury regionu oraz tańsze ceny energii. Niektórzy samorządowcy puścili wodze fantazji, sugerując powstanie w takich miejscach galerii handlowych i przeróżnych punktów użyteczności publicznych. Jest to pewna forma korupcji uderzająca w najniższe pobudki ludzkie. Działa to na prostej zasadzie: zgódź się, nie dyskutuj, nie zadawaj nazbyt kłopotliwych pytań a otrzymasz śmiały ekwiwalent materialny, który poprawi byt i na stałe zmieni twoje otoczenie. Jak bardzo złudne są to obietnice świadczy choćby przykład nowych miejsc pracy. Rzeczą bezmiar oczywistą jest, że podczas budowy zlecenia jako podwykonawcy, otrzymają głównie większe firmy, często spoza ściśle lokalnego rynku. Na stałe zatrudnienie zaś, mogą liczyć tylko specjaliści z branży około energetycznej, z reguły również spoza najbliższego regionu.

      Wyliczane na palcach korzyści wypływające z powstania elektrowni jądrowych to najprostsza forma przekonywania społeczeństwa do energii atomowej. Obok nich znajdują się inne, bardziej wyrafinowane. Pierwszą z nich jest tzw. polityka lokalnych autorytetów. W 2010 roku marszałek województwa Wielkopolskiego, Leszek Wojtasik, zorganizował wyjazd poglądowy do elektrowni atomowej w Nogent – sur – Seine we Francji. Trzon delegacji stanowili mieszkańcy gminy Lubasz w, której przewidziano możliwość lokalizacji elektrowni w Klempiczu. Wśród nich znaleźli się miejscowi radni, sołtys Klempicza Adam Furier oraz ks. Radosław z lubaskiej parafii. Oprócz wizyty w elektrowni zwiedzający spotkali się także z merem miasteczka, który zapewniał, że sąsiedztwo elektrowni przynosi dużo korzyści. Ceny nieruchomości nie wzrosły, rolnicy nie mają problemu ze zbytem a sami ludzie również się bogacą. Oto główne wrażenie jakie mieli odnieść członkowie delegacji. Ta technika marketingowa opiera się na pozyskaniu aprobaty u tzw. lokalnych autorytetów, czyli osób, które mają wpływ na życie wiejskiej, gminnej czy powiatowej społeczności. Jest to próba modelowania poglądów społecznych oparta na przekonaniu, że zdanie wygłaszane przez osoby publiczne, cieszące się pewnym zaufaniem, ma przemożny wpływ na kształtowanie poglądów większości mieszkańców, niezorientowanych w temacie albo o niewyrobionej jeszcze opinii.

      Jak nie kryje jednak obecny rząd polski, sfery polityczne mają o wiele dalej posunięty plan kształtowania opinii publicznej. Niepokojącym jest już sam fakt, że wcale nie mówi się tu o debacie a o złożonym mechanizmie przekonywania do energii atomowej.

      W ciągu tylko kilku lat rząd Donalda Tuska chce wydać nawet 22 mln złotych na kampanię proatomową. W ciągu ostatnich miesięcy po Polsce podróżował już tzw. atomowy autobus a w nim rzesza ekspertów, którzy w różnych miastach Polski przekonywali obywateli o dobrodziejstwie energetyki atomowej oraz rozwiewali narosłe wokół niej stereotypy, efektywnie unikając przy tym debaty.

      W zanadrzu są jeszcze inne metody dotarcia do odbiorców noszące znamiona przekazów podprogowych. Mowa tu o planach umieszczenia w popularnych serialach wątków dotyczących energii atomowej czyli tzw. produkt placement.

      Mówi o tym min. Hanna Trojanowska, pełnomocnik rządu ds. energetyki atomowej: „Marzy mi się, by dyskusja o elektrowni atomowej znalazła miejsce w popularnym serialu… gdyby np. bohaterem był stypendysta wracający do kraju po stażu w elektrowni atomowej na Zachodzie”. Jak czytamy dalej w Gazecie Wyborczej: „Najlepszy byłby serial „M jak miłość”. Ma największą widownię. A przecież trzeba przekonać 38 mln Polaków do budowy elektrowni atomowej do 2020 r”. Do tego sugestywnego przekazu zachęcają specjaliści ds. marketingu: „Product placement, czyli promocja w serialu, sprawdza się, gdy trzeba wyjaśnić coś skomplikowanego”.

      Zamiary o, których czytamy powyżej dobitnie świadczą o tym, z jakim niepoważaniem i lekceważeniem traktowane jest społeczeństwo, które zamiast debaty ma być karmione kolejnymi dawkami kryptoreklamy, dyskretnie wplecionej w seriale, które gromadzą przed odbiornikami miliony nieprzygotowanych na taki komunikat obywateli. Ludzi nie traktuje się jako równorzędnych i równoprawnych dyskutantów. Sprowadza się ich do roli masy, którą trzeba odpowiednio pokierować i wykształcić za pomocą prymitywnej propagandy wtopionej ukradkiem w pozytywnie kojarzący się przekaz medialny.

      AREVA I GDF SUEZ W POLSCE: ENERGIA PONAD PRAWEM I MORALNOŚCIĄ

      Areva jest wymieniana jako główny faworyt w konkursie na dostarczenie pierwszego reaktora atomowego w Polsce. Przedsiębiorstwo zaoferuje swoje usługi także w dziedzinie dodatkowych prac oraz dostarczeniu uranu.>>
      • qfiz Polska - marketing... bibliografia 23.04.11, 23:58
        żeby nie być gołosłownym zamieszczam też bibliografię:

        1. Adam Kajzer, Operacja w przepuklinie, Znak, wrzesień 2009

        2. Cordula Meyer, Tuareg Activist Takes on French Nuclear Company, 2010
        www.spiegel.de/international/world/0,1518,686774,00.html
        3. www.afryka.org

        4. Maciej Konarski, Francuzi będą wydobywać nigerski Uran, www.psz.pl

        5. Damian Żuchowski, Elektrownia Atomowa w Polsce, Tuaregowie i uran, 2009

        6. CSD 18: Almoustapha Alhacen reports on uranium mining in Niger, 2010
        www.wecf.eu/english/articles/2010/05/almahacen-csd.php

        7. Paul Larotourrou, Niger nomad speaks out: We are not terrorists!, 2010

        8. New Uranium Mining Projects – Niger
        www.wise-uranium.org/upne.html

        9. Konsultacje w sprawie atomu mocno spóźnione
        wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/konsultacje-w-sprawie-atomu-mocno-spoznione/

        10. Ewa Auer, Wizyta w atomówce przekonała niedowiarków z Klempicza?
        wielkopolska.naszemiasto.pl/artykul/468780,francja-wizyta-w-atomowce-przekonala-niedowiarkow-z,id,t.html

        11. Vadim Makarenko i Rafał Zasuń, A jak Atom w M jak Miłość
        wyborcza.pl/1,76842,7373607,A_jak_Atom_w_M_jak_Milosc.html
      • bonobo44 Re: Polska - marketing zamiast konsultacji 24.04.11, 00:41
        > W ciągu tylko kilku lat rząd Donalda Tuska chce wydać nawet 22 mln złotych na kampanię proatomową.

        no to po Fukushimie będzie musiał ze sto razy "przeskalować" wydatki...

        (także na kampanię internetową na forach)

        wyniesie to tak ze 2.2 mlr zł 8-)
        i sądzę, ze pierwej wyda tyle na kampanię proatomową,
        niż zdecyduje sie na rozwiązanie czeskie (pomimo przyjętych zobowiązań
        co do skali udziału energii odnawialnej niemal nic się u nas w tej materii nie czyni)
        a za te pieniądze (+drugie tyle z Unii) spokojnie moglibyśmy braci Czechów dogonić
        w dziedzinie elektrowni słonecznych
    • jorl R&D koszty 24.04.11, 11:41
      dystans4 napisał:

      > A NWO - tam piszą specjaliści - takie niepoważne?
      > Rozumiem, że oni wszyscy (ci specjaliści) są uwikłani w różne zależności i rozg
      > rywki (np. dawny spór o to, kto będzie opracowywał Buławę i dlaczego MIT - fakt
      > ycznie, bratwa), ale czy gdziekolwiek jest zupełnie inaczej? W USA na pewno nie
      > i żeby nie wchodzić w szczegóły, ograniczę się do stwierdzenia, że według samy
      > ch Amerykanów to co w Izraelu kosztuje funta, w USA kosztuje 10-20 funtów (chod
      > zi o koszty prac R&D). Ktoś mi opowiadał, jak można te koszty robić (pilit'...)


      A to mnie ciekawi! Ja pracuje w R&D w Niemczech i mam zdanie ze we wszystkich krajach zachodnich te prace kosztuja podobnie.
      Sam uzywam tez elementow elektronicznych z roznych krajow i amerykanskie sa i cenowow konkurencyjne.
      Moze byc sprzedawanie efektow pracy dla rzadu amerykanskiego przez firmy amerykanskie z odpowiednim narzutem. Moze ale to sie i tak samo dzieje w innych krajach zachodnich.
      Swiat jest systemem naczyn polaczonych i jakby tak bylo ze w USA jest 10 razy drozej to by sie to wyregulowalo. Albo by sie R&D wyprowadzily z USA albo by koszty im spadly.

      A tak naprawde liczenie kosztow R&D to dosc trudna sprawa. I trudna w prywatnych firmach. Trudno oddzielic i przyporzadkowac koszty do konkretnych przedsiewziec.
      Ja w te Twoje rewelacje w sprawie R&D drogi d4 nie wierze. Zreszta w duzo innych ktore podajesz.

      Pozdrowienia
      • dystans4 Re: R&D koszty 24.04.11, 13:47
        A nie wierz.
        Ostatnio w TOK FM była rozmowa z polskich profesorem ze Stanów, który podał wymienione wyżej oszacowanie. Kto inny opisywał (mi, osobiście) szczegóły mechanizmu wyprowadzania pieniędzy (pozycje merytoryczne wyglądają może dość podobnie). Te szczegóły mnie nie obchodzą. Ale popatrz na przykład na to, ile pieniędzy na samoloty bezpilotowe wydaje Izrael, a ile Stany. A rezultaty podobne. Żeby nie powiedzieć więcej...
        Pozdrowienia, buldog.
        • dystans4 Uzupełnienie 24.04.11, 14:28
          Tak się składa, że podane wyżej oszacowanie nie moje, a polskiego profesora (zapomniałem nazwiska) mieszkającego i pracującego w USA.
          A jego wypowiedź z oszacowaniem możesz pewnie znaleźć w którejś z audycji wieczornych (była kilka miesięcy temu) TOK FM. Jak będziesz bardzo chciał (a będą kłopoty), to może w tych poszukiwaniach będę mógł Ci pomóc.

          Ceny elementów elektronicznych są oczywiście podobne wszędzie, ale przecież nie one ważą. W USA pewnie niedługo wiele przestanie się opłacać. Podam przykład: jest taka firma FLIR, producent i praktycznie światowy monopolista w zakresie kamer termowizyjnych. Ale wyspecjalizowanych kamer dla medycyny nie robi. Nie opłaca się (specjalne oprogramowanie, badania itd. Bardzo dużo kosztuje. Wiele milionów dolarów). Kolega... zrobił znacznie taniej (taniej o ponad rząd wielkości, szczegółów nie będę podawał, nie mam upoważnienia).

          A jeśli chodzi o wyprowadzanie R&D (nawet R&D) ze Stanów, to ono ma już miejsce. Na przykład do Izraela, ale nie tylko (bo można je wyprowadzać po to, by bezpiecznie robić koszty - taki schemat mi przedstawiono).
          Tak, że jeśli już, nie wierz temu Polakowi ze Stanów, nie mnie.
          Pozdrowienia, buldog.
    • vladexpat Długofalowe skutki napromieniowania 24.04.11, 12:57
      Szczególnie widoczne są w Japonii, jedynym kraju, który został zaatakowany bronią jądrową. Obenie Japonia jest na DRUGIM MIEJSCU W ŚWIECIE ze względu na oczekiwaną długość życia. Takie są fakty i nieco przeczą domniemaniom o zgubnych długofalowych, przekładających się na kolejne pokolenia skutkach napromieniowania.
      Wiem, że przytaczanie tego argumentu to taka sama demagogia jak opowiadanie Czrnobylu jako o dowodzie nieuchronnego zagrożenia wynikającego z energetyki atomowej. Ale czy wiedzą o tym przeciwnicy energetyki atomowej?
      • dystans4 Re: Długofalowe skutki napromieniowania 24.04.11, 14:54
        Żałuję, że nie paimiętam, gdzie to czytałem (poważny tytuł, ale nie źródło).

        W Hiroshimie kilkadziesiąt lat po wybuchu bomby jądrowej (nie pamiętam, w latach 70-80?) stwierdzono ogólnie zmniejszoną zachorowalność (na temat metodologii nie było powiedziane nic). Wytłumaczono to pozytywnym wpływem stymulowania niewielkimi dawkami promieniowania. Także wokół Czarnobyla ludzie od wielu lat mieszkają w "zonie" i nie chorują, bardzo bujna jest fauna i flora. A górale żyjący w wysokich górach (granit i wydobywający się radon, dawki chyba o kilka rzędów wyższe, niż na dole) żyją o wiele dłużej, niż ludzie na nizinach.
        Pozdrowienia, buldog.
    • jorl R&D 24.04.11, 15:27
      dystans4 napisał:

      > A nie wierz.
      > Ostatnio w TOK FM była rozmowa z polskich profesorem ze Stanów, który podał wym
      > ienione wyżej oszacowanie. Kto inny opisywał (mi, osobiście) szczegóły mechaniz
      > mu wyprowadzania pieniędzy (pozycje merytoryczne wyglądają może dość podobnie).

      To ze firmy amerykanskie maja oddzialy za granicami gdzie sie tez R&D robi jest faktem. W Niemczech ma TI np. To wiem dokladnie.
      Ale dalej nie rozumiem ze jak siedza inzynierowie w USA projektujac cos tam to tacy sami inzynierowie w np. Izraelu robia to samo 10 razy taniej? Szybko raczkami przebieraja? Czy kilka razy mniej zarabiaja? A moze maja w USA duzo gorsza organizacje pracy? Nie wierze w cos takiego i zaden profesor mnie o tym nie przekona. Zreszta profesorzy to raczej w przemysle w R&D nie pracuja wiec i skad maj tak dobrze wiedziec?
      Moze na uniwesytecie w USA sie gruchy obija. Moze tak byc, zgoda. Sam mam nieszczescie akurat teraz wspolpracowac z jednym instytutem w Niemczech w opracowaywaniu jednego ciekawego sensora i wiem ze gruchy obijaja. Ale juz w prywatnych firmach w Niemczech gruch sie nie obija. W koncu trzeba miec produkt ktoiry nalezy sprzedawac a Swiat ma gospodarke otwarta i tych gdzie w R&D gruchy obijaja toby konkurencja zjadla. Na sniadanie.


      > Te szczegóły mnie nie obchodzą. Ale popatrz na przykład na to, ile pieniędzy n
      > a samoloty bezpilotowe wydaje Izrael, a ile Stany. A rezultaty podobne. Żeby ni
      > e powiedzieć więcej...

      No no nie tak calkiem. Izrael ma specjalne stosunki z USA. Ma ogromna pomoc finansowa z USA za ktora moze, i to robi, kupowac z firm amerykanskich co chce. Nie maja ograniczen np. tajnosci. I w tych izraelskich bezzalogowcach napewno siedzi mnostwo urzadzen opracowanych w USA. Dla amerykanskiegio wojska. To co Izrael sam w zakresie bezzalogowcow opracowywuje jest juz niewiele. Ale to nic dziwnego. Opracowanie jakiegos duzego solidnego bezpilotowca to opracowanie mnostwa urzadzen. Jakby sie chcialo wszystko samemu zrobic to Izarael jest za malutki. Nie ma tyle przemyslu. Juz z litosci nie wspomne ze uklady polprzewodnikowe w tych izraelskich bezpilotowcach nie opracowano w Izraelu. A glownie w USA.
      Cos czytalem ze Izrael ma jeden duzy bezpilotowiec. Nowy. Ciekaw jestem czy lacznosc z nim jest poprzes satelity a nie jak tych malych z nadajnika cos w rodzaju radiolinii. Mysle ze przez satelite. Czyj satelita? Izraelski? Napewnio nie. Amerykanski. I cale urzadzenia lacznosci sobie Izrael sam opracowal? Czy mial mozliwoesc kupic z wyspecjalizowanych firm amerykanskich?
      Tak ze z tymi bezpilotowcami Izrael opiera sie w duzym stopniu na opracowanich amerykanskich. A napewno nie odwrotnie.
      Trzeba drogi d4 glebiej spojrzec. No i dobrze miec pojecie o tej dziedzinie.

      Pozdrowienia
      • dystans4 Re: R&D 24.04.11, 17:23
        Ależ ja żadnemu z faktów, które wspomniałeś, nie przeczę.
        Oczywiście, Izrael korzysta z amerykańskiej bazy technologicznej, infrastruktury (satelity etc.). Nie ma mowy, żeby zrobił to wszystko sam. Wątpię, czy byłoby to wykonalne w skali GB, na przykład. Przecież wiadomo, że od iluś lat Francja nie radzi sobie już w konkurencji na rynku samolotów bojowych (Raphale'a nie sprzedała chyba ani jednego). Nie tylko jakość, ale koszty produkcji jednostkowej, jeszcze w państwie socjalistycznym. Bo brytyjski Taranis (tak mi się wydaje) wygląda świetnie i chciałbym, żeby Polska mogła się do programu przyłączyć.
        Rzecz w tym, że wartość dodana wytworzona w Izraelu kosztuje o wiele mniej, niż taka sama wytworzona w USA. A do tego akurat przy R&D na potrzeby armii można "urwać" najwięcej, bo nie prywatne (to raz) i nie ma takiej kontroli, a dwa, póki co finansowane przez emisję obligacji (to nie boli, wciąż jeszcze można wypyścić kilka więcej). Ja też się zastanawiałem, jak oni to robią (chodzi o zamówienia rządowe, nie prywatne), coś mi ktoś powiedział. Poziom płac podobny, ale efektywność pracy - już pewnie nie. Izraelczycy są bardziej zaangażowani, Amerykanie w sposób bardziej rozrywkowy.
        Pozdrowienia, buldog.
      • dystans4 Re: R&D 24.04.11, 18:31
        Tak ze z tymi bezpilotowcami Izrael opiera sie w duzym stopniu na opracowanich amerykanskich. A na pewno nie odwrotnie.

        Otóż nie. Kiedyś owszem, ale już nie (nie tylko tak). Zapomniałem, gdzie to czytałem i po jakiemu, ale w końcu znalazłem i to po polsku (RAPORT):


        W rozwoju antyrakiet SM-3 uczestniczy także Izrael. Amerykanie, którzy od 20 lat finansują izraelski program antyrakietowy, w ramach którego powstał system Arrow 2, teraz mogą skorzystać z osiągnięć IAI MLM – jego współtwórcy. Na potrzeby kolejnego elementu systemu – opracowywanej od 2006 antyrakiety Arrow 3, zdolnej do niszczenia celów poza atmosferą, powstała koncepcja nowej głowicy kinetycznej, zdolnej do niszczenia celów na wysokości ponad 100 km, o parametrach przewyższających teoretycznie głowicę stosowaną w SM-3. W opatentowanym izraelskim rozwiązaniu napęd stanowi silnik na stały materiał pędny ze sterowaną dyszą, co pozwala na uzyskanie większej zwrotności niż w wypadku sterowania mini-silnikami na paliwo ciekłe. Z kolei umocowana przegubowo głowica naprowadzająca na cel wykorzystuje kombinację wysokiej rozdzielczości sensorów wizualnych i na podczerwień, co pozwala na wykorzystanie astronawigacji i zwiększenie zasięgu wykrywania celu. W efekcie uzyskuje się bardziej precyzyjne wejście na kurs głowicy bojowej rakiety balistycznej metodą nawigacji proporcjonalnej i jej trafienie nawet przy bardzo dużej prędkości względnej i gwałtownych manewrach. Użytkowy model głowicy naprowadzającej (makietę pokazano po raz pierwszy w Le Bourget w br.) ma opracować IMI MLM wspólnie z Boeingiem. Koszt 3-letniego programu szacuje się na 700-800 mln USD. Ponieważ Amerykanie uważają, że zbyt rewolucyjny program rozwojowy jest obarczony poważnym ryzykiem opóźnień, a nawet niepowodzenia, oferują jako równoległe rozwiązanie użycie do obrony Izraela przed atakiem balistycznym lądowej wersji SM-3. Rozwój Arrowa 3 będzie jednak kontynuowany, nadal w znacznej części za amerykańskie pieniądze. Na kolejny rok USA przeznaczyły na ten cel 120 mln USD.

        Cały artykuł jest tu.
        Rzetelne pismo, nawiasem mówiąc.
        Pozdrowienia, buldog.
        • jorl Re: R&D 24.04.11, 20:13
          dystans4 napisał:


          > Otóż nie. Kiedyś owszem, ale już nie (nie tylko tak). Zapomniałem, gdzie to czy
          > tałem i po jakiemu, ale w końcu znalazłem i to po polsku (RAPORT):
          > Cały artykuł jest tu.
          > Rzetelne pismo, nawiasem mówiąc.

          Widzisz drogi d4 ja czytuje i ten RAPORT jak i nTW. Sa to czasopisma wojskowe, jak bywam w Polsce kupuje sobie. Nie wszystkie ale wiekszoswc czytalem i to juz napewno z 10lat.
          Ten Altar ktory zalinkowales tez znam.
          Pisuje na jednym forum Militarnym, tam sa ludzie nie majacy za wysokiego mniemania o Altarze. A ja jak go widze? A wiec ja znam i fizyke i konstruowanie urzadzen i to na Zachodzie, taka mam prace, wiec moge dobrze oceniac gdzie co ma sens a gdzie nie ma. Do tego wiem jak wyglada przemysl na Zachodzie dokladnie w Niemczech i to juz b. wiele lat.
          I w Raporcie czy nTW czy Altarze jest mieszanina prawdziwych informacji jak i takich mniej.

          Teraz do tego zalinkowanego z Altaru artykolu.



          > W rozwoju antyrakiet SM-3 uczestniczy także Izrael. Amerykanie, którzy od 20
          > lat finansują izraelski program antyrakietowy, w ramach którego powstał system
          > Arrow 2, teraz mogą skorzystać z osiągnięć IAI MLM – jego współtwórcy. N
          > a potrzeby kolejnego elementu systemu – opracowywanej od 2006 antyrakiety

          Tam pisza jakby Amis dawali Izraelowi kase na R&D tego Arrow. Czyli jakby Izrael go sobie sam opracowywala ale pensje i inne koszty tych Izraelczykow pokrywali Amerykanie swoja pomoca finansowa.
          A tak nie jest. Te pieniadze z USA nie przeplywaja do Izarela bezposrednio. Za ta kase Izrael kupuje w USA co potrzebuje w tym przypadku do tego Arrow. I to jest zasadnicza roznica, prawda? Niby napisane w Altarze nieklamliwie ale jednak wywolujace u czytelnika inne wrazenie jesli chodzi o to gdzie R&D sie robi.

          U mnie ale tego wrazenia nie wywoluje bo ja po prostu rozumiem jak to praktycznie wyglada.
          I jest tak jak pisalem. Zawsze oddzielam kase od know-how.

          Co wcale nie znaczy ze Izraelici tez R&D przy tym Arrow nie robia. Ale duuuzo mniej jak Amis. maly kraj w koncu, nie da sie inaczej.

          PS. Poczytalem ten caly artykol. Tez prawdy i polprawdy albo i przeinaczenia. Tak to juz jest z Altarem. Nie ma tam prawdziwych fachowcow z praktyka z tych dziedzin wiec sie i takie kwiatki zdarzaja. I jak czytelnik tez amatora jak Ty drogo d4 to i masz spaczony sporo poglad na rzeczywistosc.
          No bo nie zaoprzeczysz zes amator, hobbysta. Zreszta nadajesz z Polski wiec nie moze byc inaczej. W Polsce nie ma przemyslu z prawdziwego zdarzenia wiec skad i takowi fachowcy maja sie wziasc??

          Pozdrowienia


          • dystans4 Re: R&D 24.04.11, 21:13
            Tam pisza jakby Amis dawali Izraelowi kase na R&D tego Arrow. Czyli jakby Izrael go sobie sam opracowywala ale pensje i inne koszty tych Izraelczykow pokrywali Amerykanie swoja pomoca finansowa.
            Nie, Twoje stwierdzenia, to nieuprawniona nadinterpretacja czegoś, co niedopowiedziane (bo nieistotne). Tak samo ja nie pisałem, na co i jak przepływają pieniądze.
            Nie zawsze trzeba w czymś bezpośrednio uczestniczyć, by móc o tym coś powiedzieć.
            Twoje zastrzeżenia dotyczą mało istotnych aspektów sprawy (czy to ważne, czy Izraelczycy opłacali te czy inne pozycje programu?). Jeśli chodzi o konkrety, to jednak u Ciebie dało się stwierdzić nieprawdziwy osąd sytuacji (o braku przepływu technologii z Izraela do USA, o zbliżonych kosztach wojskowych R&D, że pozostanę przy tym tylko).
            Jeśli chodzi o Arrow, w artykule napisane zostało, że to projekt izraelski. I tak jest, niezależnie od tego, że wsad amerykański (skądinąd coraz mniejszy).
            Jeśli chodzi o artykuł, pożądane byłoby, byś półprawdy i przeinaczenia nazwał wprost i je wskazał. Bo póki co, zero konkretów, same insynuacje i błędy.
            Osobiście ucieszyłbym się, gdybyś wskazał także moje błędy, fałszywe i niewiarygodne twierdzenia w wątku. Te, które wyżej anonsowałeś. Jestem ciekaw.
            Aha. I nie Altar, tylko Altair (błąd powtórzony, zatem systematyczny, nie przypadkowy). To tak, z uwagi na poziom wiedzy ogólnej o świecie. Polecam słownik.
            Pozdrowienia.
            • jorl Re: R&D 24.04.11, 21:41
              dystans4 napisał:

              > Tam pisza jakby Amis dawali Izraelowi kase na R&D tego Arrow. Czyli jakby Iz
              > rael go sobie sam opracowywala ale pensje i inne koszty tych Izraelczykow pokry
              > wali Amerykanie swoja pomoca finansowa.

              > Nie, Twoje stwierdzenia, to nieuprawniona nadinterpretacja czegoś, co niedopowi
              > edziane (bo nieistotne). Tak samo ja nie pisałem, na co i jak przepływają pieni
              > ądze.
              > Nie zawsze trzeba w czymś bezpośrednio uczestniczyć, by móc o tym coś powiedzie
              > ć.
              > Twoje zastrzeżenia dotyczą mało istotnych aspektów sprawy (czy to ważne, czy Iz
              > raelczycy opłacali te czy inne pozycje programu?). Jeśli chodzi o konkrety, to
              > jednak u Ciebie dało się stwierdzić nieprawdziwy osąd sytuacji (o braku przepły
              > wu technologii z Izraela do USA, o zbliżonych kosztach wojskowych R&D, że pozos
              > tanę przy tym tylko).
              > Jeśli chodzi o Arrow, w artykule napisane zostało, że to projekt izraelski. I t
              > ak jest, niezależnie od tego, że wsad amerykański (skądinąd coraz mniejszy).

              Coraz mniejszy? To co te urzadzenia ktore dla Izraela firmy amerykanskie skonstruowaly teraz Izrael sam konstruuje?
              A moze na zlosc babci Izrael do tych Arrow sam wszystkie podzespoly np. elektroniczne projektuje? Wiesz jaki to ogromny obszar pracy?

              Nastepne ten Arrow ma jak narazie glowice wybuchajaca. Bo nie potrafi byl az tak celny. Teraz sa przymiarki do kinetycznej, taka musi trafic bezposrednio w glowice rakiety a nie jak ta explozyjna "trafic" w odleglosci 50m. Amerykanie maja takowe od dawna. Izrael ma zamiar takie miec. Roznica, prawda?
              Do obijania gruch w pracy w USA dalej mnie nie przekonasz. Ale jest oczywiste ze rzadowi sprzedaje sie duzo drozej jak prywatnemu. My tez w Niemczech tak robimy. Jak cos dla wojska konstruujemy czy tez np. energetyki bo i ona wlasciwie panstwowa. Czy Amerykanie sa tutaj bardziej bezczelni? Moze ale to juz na wyzszym poziomie, nie an tym bezposrednio R&D. A szefostwie firmy. Trche trudno wtedy to nazwac jako R&D malo efektywne.

              > Jeśli chodzi o artykuł, pożądane byłoby, byś półprawdy i przeinaczenia nazwał w
              > prost i je wskazał. Bo póki co, zero konkretów, same insynuacje i błędy.

              OK, widzialem tam o radarze tam co mial byc w Czechach. Ten radar mial sluzyc do wypracowywania danych dla kierowania glowica GBI. Kiedys juz mielismy o tym dyskusje, twierdziles ze moglby "zagladac" w Rosje i byc dla niej niebezpieczny. Widze ze w tym artykole jest to samo. Stad to masz? I ze GBI pod Slupskiem mialyby byc (tez) przeciw rakietom rosyjskim na USA. A wiec obydwie sprawy nieprawdziwe. Trajektoria rakiet rosyjkich tak daleko bylaby od tych slupskich ze technicznie to niewykonalne.

              Zato tylko po cichu wspomniane ze te GBI pod Slupskiem moglyby byc tak zbudowane aby po cichu przebudowac na nastepnce Pershinga2 (glowica jadrowa zamiast 2 stpnia-dlatego wlasnie mialyby byc nie te z Alaski 3stopniowe a zmodyfikowane) czyli dla naglego zniszczenia bunkrow pod Moskwa jako pierwszego kroku przed zmasowanym atakiem na Rosje. Nuklearnym oczywiscie. Jak juz to juz kawe na lawe.


              > Osobiście ucieszyłbym się, gdybyś wskazał także moje błędy, fałszywe i niewiary
              > godne twierdzenia w wątku. Te, które wyżej anonsowałeś. Jestem ciekaw.
              > Aha. I nie Altar, tylko Altair (błąd powtórzony, zatem systematyczny, nie przyp
              > adkowy). To tak, z uwagi na poziom wiedzy ogólnej o świecie. Polecam słownik.
              > Pozdrowienia.

              Nazwy myle, taka mam wade ale tresc mam prawidlowa. Zato mielismy przed paru tygodniami o procesorach do PC. twierdziles tam wchodzi technika 20mikronow i sie walneles o 1000 razy. Bo 20nm wchodzi. Przejezyczenie czy niewiedza?

              Co do reaktorow w tym watku. Opisujesz jak to te torowe beda bezpieczne. Ale Polska chce jak i na Swiecie sa uranowe. I wiele lat takie zostana. Jak sie bedzie i nowe budowac. OK Fukushima bruzdzi. Moze sie nic nie bedzie budowac.

              No i naprawde to ze Zieloni sa oplacani przez lobby ropa/gaz to juz takie typowo polskie podejscie. Ze wszedzie sa lapowki. I co moja kanzlerz Merkel jest tez przez lobby smarowana? Bo ona podejmuje te wazne decyzje przeciez. Naprawde tak sadzisz??

              Pozdrowienia
              • dystans4 Re: R&D 24.04.11, 22:51
                1. Z procesami technologicznymi produkcji układów scalonych pomyliłem się. Tak się składa, że jednostką (z tego zakresu), którą lubię, jest Angstrem. A inne, to już za każdym razem muszę się zastanowić, bo mi się mylą (a z produkcją układów nie mam nic wspólnego i mnie wali, mikro-, czy nanometrów. Choć oczywiście, w ogóle to istotne). Jak rozmawiam z kolegą, o którym wspominałem (używa nanometrów), to też zastanawiam się i przeliczam. Kiedy szybko piszę (albo kiedy tłumaczę i myślę o składni), to (zauważyłem) wyłączają mi się nawet moduły sprawdzania pisowni i potrafię zrobić zwykły błąd.

                O Pani Kanclerz złego słowa nie powiem. Jeśli chodzi o reaktory, starała się jak mogła, żeby projektu nie pogrzebać.

                2. Ale kanclerz Shcroeder to, oczywiście, nigdy nie brał pieniędzy od lobby paliwowego i dla Gazpromu nie pracował, prawda? To tylko moja polska zaściankowa fobia, prawda? I to ja sam wymyśliłem sobie, że to "prawil'nyj pacan", prawda?
                A ruchy zielonych i innych antyatomowców i rozbrojeniowców jeszcze w czasie zimnej wojny nie miały żadnych kontkaktów z KGB. Wszystko to oszczerstwa oszołomów, oczywista oczywistość.
                Do reszty odniosę się jutro.
                Dobranoc.
    • jorl melord 24.04.11, 15:41
      melord napisał:

      > obawiam sie,ze zieloni w EU maja obecnie atuty w reku,tymniemniej alternatywy
      > innej nie widac niz elektrownie atomowe...na calym swiecie
      >
      > baterie sloneczne(wczesniej o nich mowa) maja rowniez swoje wady
      > wydajnosc o ktorej wspomnial jorl,koszt instalacji i zyzycie
      > instalacja w moim domu zalozona byla 8 lat temu-grzeje ciepla wode,miala sie za
      > mortyzowac po ok 5-7 latach
      > w listpopadzie ub roku zaczela "siadac",wezwalem servis ktory stiwerdzil,ze bat
      > erie na dachu sa brudne(sol bo blisko oceanu+ kurz) i cos tam....koszt czyszcze
      > nia jakimis specjalnymi plynami ktorych oczywiscie nie mozna dostac w normalne
      > j sprzedazy to z grubsza kolejne 1-1.5 roku amortyzacji(ciepla woda grzana trad
      > ycyjnie tylko w nocy podlega innej taryfie ok polowa dziennej)
      > dowiedzialem sie przy okazji,ze reklamowana zywotnosc 20-25 lat w idealnyc waru
      > nkach

      I to Ty mowisz melord mieszkaniec Australii! Gdzie slonca od cholery.
      Z tymi bateriami slonecznymi to wlasnie tak jest. Do tego nalezy ten serwis a wlasciwie zuzycie energii na niego od energii wytworzonej przez baterie odjac. I co zostanie? W Europie duzy minus. Ruch w interesie ale interesu nie ma. To zyje tylko z subwencji panstwa inaczej nic by z tego nie bylo.
      Z wiatrakami jest podobnie. Pomachaja tymi swoimi lapami troche i sie psuja. A teraz maja stawiac je w morzu. W Niemczech. Tam to beda wtrymiga gnily i rdzewialy chociaz troche wiecej wiatru tam jest.
      Po prostu nie ma dobrego rozwiazania. OK jest ograniczyc zuzycie energii. Jesc miesa 26kg/rok (0,5kg na tydzien) a nie 80kg bo energia z paszy na kg miesa to z 10:1. Nie jezdic samochodami po gazeta za rogiem. Albo jak ja wogole. Przy prawidlowym odzywianiu nie ma sie schorzen ukladu krazenia wiec jak straszy b44 ze we Francji starzy umieraja od upalow i trzeba klimatyzacje czyli prad tez by sie w ten sposob zalatwilo.
      Ktos tu pisze o dlugowiecznych Japonczykach. Oni sa dlugowieczni jak cale zycie polglodowali, miesa malo, fizycznie pracowali to (mimo Hiroszymy) dlugo zyja. I oszczednie energetycznie.

      Pozdrowienia
      • melord jorl 25.04.11, 00:35
        Poniewaz inf.ktore podalem wczesniej dotyczyly instalacji wiele lat temu,zajrzalem
        ( i popytalem sie) jak to wyglad dzisiaj.
        Moj system ogrzewa wylacznie ciepla wode,teraz instaluja dodatkowo baterie (akumul.)ktore magazynuja energie(starcza na ok 5 lat-tak reklamuja)
        Koszy instalacji ponizej.....jak to sie ma do aktualnych cen za energie elektryczna z tradycyjnego zrodla
        nocna taryfa(woda ciepla) to 10c/kWh wiec przy baterii 10 kWh oszczedza sie $1 dziennie
        dzienna taryfa 18c/kWh......nawet jak z instalowanych obecnie akumulatorow(jezeli zuzywa sie mnie wody cieplej okresowo) mozna zasilac pralke czy inne urzadzenie kuchenne i zaoszczedzi sie kolejnego dolara+,wiec cuzamen do kupy mozna przyjac oszczednosc $1000--1200 na rok - koszt instalacji $9.5 tys

        Wiatraki-turbiny dla domow...1kWh???
        $5,480.00
        1000W output, 5 Year Warranty High efficiency turbine designed for remote homes and rural electrification. Excellent low wind performance. Near silent operation

        ps.znajomi twierdza,ze wode mozna zagotowac w czajniku,uzyc maszynki do golenia,napedzac male urzadzenia kuchenne,pralka czasami staje, przelacza na normalny prad,lodowka musi byc podlaczona do sieci.

        Jedna z firm ktora sie reklamuje

        Size kWh per Panels Installed Price
        day Price Credit After Solar Credit

        1505W 6 7 x 215W $9,240 $3,340 $5,900
        2025W 8 9 x 225W $11,560 $3,620 $7,940
        2580W 10 12 x 215W $14,416 $4,956 $9,460
        3010W 12 14 x 215W $16,058 $5,208 $10,850
        4300W 17 20 x 215W $23,694 $5,964 $17,730
        4950W 19 22 x 225W $27,333 $6,328 $21,005
        5160W 20 24 x 215W $27,640 $6,440 $21,200
        5160W+


        Solar panels produce energy from the sun which is stored in a deep cycle battery bank. An inverter is used to convert the DC power from the battery bank into 240VAC power to run normal household appliances.

        Standard systems include:

        * High Quality Solar Modules with 25 Year Warranty
        * Solar Module Mounting Frames (Wind Rated)
        * Maximum Power Point Tracking (MPPT) Solar Booster
        * LCD Display with Data Logging
        * Hub and Remote Display
        * 3000W - 6000W Pure Sine Wave Inverter Charger
        * Battery Charger: 85-100A (24VDC), 42-60A (48VDC)
        * In-Built AC Auto Transfer Switch
        * High Quality Deep Cycle Solar Batteries
        * Professionally Assembled Equipment Board
        * Battery Disconnect Fuse Switch
        * Battery Interconnection Cables
        * Battery Temperature Sensor
        * DC Links
        * Solar Array Cable
        * Circuit Protection
        * Battery Warning Signage
        * Design, Accreditation & Installation




    • free-d0m za to polski rezim wybuduje ich 20 24.04.11, 16:43
      zeby urzadzic Polakom atomowy holokaust.
      • j-k nie. a tylko 2 - 3 24.04.11, 17:28
        free-d0m napisał:

        > zeby urzadzic Polakom atomowy holokaust.


        pisalem juz tu nieuku, te tylko 2 - 3

        mniej pisz, wiecej czytaj.

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
        chemik i ekonomista.
        • free-d0m tylko 2 - 3 ale tak mocne, ze 24.04.11, 18:44
          wykoncza wszystkich Polakow. wsio rowno.
          • j-k ca. 4. tys MGW - kazda 24.04.11, 18:54
            free-d0m napisał:

            > wykoncza wszystkich Polakow. wsio rowno.


            takie sa dzis technologiczne standardy.
            od energii atomowej na okres przejsciowy 30-40 lat, nie ma ucieczki.

            podobnie jak od broni ATOMOWEJ
            mnie tez sie (ona) nie podoba
            ale sprobuj sie bez niej obejsc.
            (bylyby ciagle wojenki)

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.


            • bonobo44 nieca. 2 tys MGW - kazda 25.04.11, 10:17
              takie sa dzis technologiczne standardy krajów... trzeciego świata (gdzie spychana jest
              większość tych "nowoczesnych technologii" sprzed pół wieku)

              w żadnym kraju wysoko rozwiniętym (nie licząc Francji, która będąc na musiku staje się powoli atomowym reaktorem i śmietniskiem Europy )
              nie buduje się dziś elektrowni atomowych
              • j-k cale. 4 tys MGW - kazda 25.04.11, 12:59
                takie sa dzisiaj standardy (z najlepszymi kanadyjskimi reaktorami)

                2. We Francji nie buduje sie elektrowni tomowych tylko dlatego, ze juz je zbudowano :)

                80 % energii elektr. pochodzi tam z energii atomwej i Francja ma spory nadmiar enerii eksportujac ja m.in. do Niemiec.
                • dystans4 Re: cale. 4 tys MGW - kazda 25.04.11, 13:51
                  Czy CANDU są najlepsze?
                  Konstrukcje indyjskie są rozwinięciami CANDU (i nowe konstrukcje elementów paliwowych), a najnowsze norweskie ADSS w ogóle obchodzą się bez uranu, czy plutonu (chyba, żeby miałyby spalać wcześniej nagromadzone odpady).
                  Francuzi są mocni i starają się wepchnąć nam własne tradycyjne już technologie nuklearne (w UE udało im się zablokować z powodzeniem realizowany program Carlo Rubbia). Ale może im się u nas nie uda.

                  Przeciwnikom programów jądrowych wypada powiedzieć, że wszystkie największe potęgi technologiczne w tej dziedzinie (Indie, USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Norwegia, chyba i Brazylia) uznały je (programy torowe) za strategiczne kierunki rozwoju.
                  "Inteligentnym" "ekologom" powtórzę: WSZYSTKIE.
                  Indie posiadają (na ile złoża rozpoznane, a w ogóle to nierozpoznane) największe rozpoznane złoża toru, wielkie złoża posiadają Norwegia, Rosja (koło Jekaterynburga, d. Swierdłowska), USA, Australia, Brazylia, państwa Afryki etc. Jest tego tyle, że samych rozpoznanych złóż starczy na wiele tysięcy lat.
                  Pozdrowienia, buldog.
                  • bonobo44 W Norwegii nie atomowe a osmozowe 25.04.11, 15:36
                    Brzmi podobnie, ale to nie to samo 8-)

                    Pierwszą otworzyła we wtorek księżna Mette-Marit.
                    Zasadą działania elektrowni jest samorzutne przenikanie słodkiej wody przez półprzepuszczalną membranę do wody morskiej, czyli słonej. Napływ wody słodkiej do zbiornika z wodą morską spowoduje wzrost ciśnienia, wykorzystany następnie do napędu turbiny generatora.
                    Norwegowie mają za sobą dziesięć lat prac naukowo-badawczych w tej dziedzinie. Podkreślają, że chodzi o energię odnawialną, której produkcja nie obciąża środowiska.
                    • bonobo44 Re: W Norwegii nie atomowe a osmozowe 25.04.11, 15:42


                      Trzęsienie ziemi w Japonii i zagrożenie atomowe z powodu awarii elektrowni nuklearnych jeszcze raz uświadomiło Norwegom jak mądrą wybrali drogę energetyczną, zwłaszcza że w sąsiedniej Szwecji po wojnie zbudowano aż cztery elektrownie atomowe i proponowano tę technologię też Norwegii, traktowanej przez Szwedów jak ubogi krewny.

                      artykuł z magazynu Business&Beauty
                      • bonobo44 W Norwegii energia atomowa jest zakazana 25.04.11, 16:30
                        Norweskie przepisy zakazują wykorzystania energii jądrowej
                    • mara571 osmozowe elektrownie nie dla Polski 25.04.11, 16:26
                      i to z prostej przyczyny: nie mamy wielu rzek wplywajacych do Baltyku i wody tegoz sa slabo zasolone.
                      Wydajnosc tego typu instalacji jest zalezna od gradientu stezenia soli, a stezenie soli jest w Baltyku niewielkie.
                      Wspomniana prez ciebie eletrownia usytuowana w poludniowym fiordzie Oslo pracuje poliuretanowymi mebranami gwarantujacymi tam wydajnosc 3 Wattow na mkw.
                      Sami Norwedzy szacuja, ze w najlepszym przypadku elektrownie osmozowe pokryja 10% zapotrzebowania na energie.
                      Widze, ze jestes zapalonym ekologiem. Radze ci poszukac w sieci informacji o zastosowaniu odwroconej osmozy do odsalania wody na wyspie chyba Iraklia. Pracuje dzieki fotowoltaice i nie pozostawia gigantycznych trujacych odpadow w przeciwienstwie do pracujacych juz wszedzie instalacji zuzywajacych bardzo duzo energii.
                      • bonobo44 Re: osmozowe elektrownie nie dla Polski 25.04.11, 16:34
                        dzięki za info - wiedziałem o fotowoltaice do odsalania wody morskiej,
                        i chociaż zasada ich pracy umknęła mi z pamięci, od razu skojarzyłem
                        te norweskie instalacje z możliwością odsalania...
                • bonobo44 niecale 2 GWe kazda 25.04.11, 14:55

                  > 2. We Francji nie buduje sie elektrowni tomowych tylko dlatego, ze juz je zbudowano :)

                  ilutomowe?

                  11,6 miliardów euro przeznaczono na budowę reaktora prędkiego powielającego Superphenix we Francji, który pracował tylko przez kilka miesięcy, po czym został zamknięty;

                  5 miliardów euro wydano na reaktor prędki powielający Kalkar w Niemczech, który nigdy nie został oddany do użytku;
              • dystans4 Re: nieca. 2 tys MGW - kazda 25.04.11, 13:53
                Takim jak Ty, poradzono wyżej: "mniej pisz, więcej czytaj".
                Pozdrowienia, buldog.
                • bonobo44 2 po 3 GW - kazda 25.04.11, 14:51
                  Według szacunków budowa 1 GW może kosztować ok. 4 mld euro, a koszt budowy dwóch elektrowni atomowych o łącznej mocy 6 GW może wynieść nawet 80 mld zł.

                  www.elektroonline.pl/news/3319,KGHM_i_Tauron_chca_zbudowac_elektrownie_jadrowa_w_Polsce
                  gdzie indziej: "łączny koszt rządowego programu atomowego ma zamknąć się w okrągłej kwocie 100 miliardów złotych."


                  Metro 2010-09-29: rząd "nawet o 60 proc. zaniżył w projekcie koszty wytwarzania energii elektrycznej z atomówek""

                  zatem nawet nie 100 a 250 miliardów złotych (to obejmuje koszt kredytu)
                  60% z 250 to 150 miliardów - o tyle rząd zaniżył do kwoty 100
                  koszt tych w sumie 6 GWe atomówek (od początku mówi się o 2 po 3 GWe lub 3 po 2 GWe)

                  "Gdy wskutek awarii zostanie wyłączony 1,6 GW blok elektrowni atomowej, nie będzie możliwości, by jakakolwiek elektrownia mogła ten ubytek energii w systemie zrekompensować"

                  Przyjemnej lektury, buldog - "mniej pisz, więcej czytaj".
    • bonobo44 Groźba ataków terrorystycznych 25.04.11, 16:13
      a nuclear power station on the Rhône River at Creys-Malville in France , close to the border with Switzerland(...)
      on the night of January 18, 1982 an RPG-7 rocket-propelled grenade attack was launched against the unfinished plant, allegedly by Carlos the Jackal and his wife Magdalena Kopp . Five rockets were fired across the Rhone River at the incomplete containment building , and two hit and caused minor damage to the reinforced concrete outer shell, missing the reactor's empty core .


      to co brzmi jak scenariusz powieści sensacyjnej miało naprawde miejsce i stanowi nadal w pełni realną groźbę...
      zagrożenie to było jednym z głównych powodów (obok Czarnobyla) rezygnacji Niemiec z atomu...
    • jorl d4 25.04.11, 16:57
      dystans4 napisał:

      > 1. Z procesami technologicznymi produkcji układów scalonych pomyliłem się. Tak
      > się składa, że jednostką (z tego zakresu), którą lubię, jest Angstrem. A inne,
      > to już za każdym razem muszę się zastanowić, bo mi się mylą (a z produkcją ukła
      > dów nie mam nic wspólnego i mnie wali, mikro-, czy nanometrów. Choć oczywiście,
      > w ogóle to istotne). Jak rozmawiam z kolegą, o którym wspominałem (używa nanom
      > etrów), to też zastanawiam się i przeliczam. Kiedy szybko piszę (albo kiedy tłu
      > maczę i myślę o składni), to (zauważyłem) wyłączają mi się nawet moduły sprawdz
      > ania pisowni i potrafię zrobić zwykły błąd.

      OK, rozumiem ale sie przyczepiles do mojego slowa wiec sam pisz porzadnie.
      Ale z tymi nanometrami poruszyles powazniejsza sprawe. Twierdziles ze nowe, wlasnie te z malymi strukturami procesory, beda zmniejszaly pobor pradu przez PC. A ja widze ze PC (te stacjonarne napewno) jakos ciagle coraz wieksze zasilacze maja. I coraz wieksze chlodzenia. Bo doklada sie funkcji. Tez komorki podobnie. Mniej pradu na funkcje ale ilosc funkcji tak wzrasta ze niedlugo, tak Intel sie smial, trzeba bedzie do kazdego PC mala elektrownie atomowa dolaczac.
      Widze u Ciebie drogi d4 takie zauroczenie technika. A ja wlasnie technike buduje i jakos patrze na nia podejrzliwie. Tyle juz urzadzen nakonstruowalem ktore sie psuly ze nie jestem nimi tak zachwycony.
      A ostatnio widzielismy w Fukushimie. Tacy dobrze Japonczycy tak sprawe spieprzyszy ze teraz maja atomowy wrzod.
      Zdrowa nieufnosc do techniki jest naprawde dobra. Wcale nie znaczy ze wracac do kamienia lupanego ale wszystko z rozsadkiem.


      > O Pani Kanclerz złego słowa nie powiem. Jeśli chodzi o reaktory, starała się ja
      > k mogła, żeby projektu nie pogrzebać.
      >
      > 2. Ale kanclerz Shcroeder to, oczywiście, nigdy nie brał pieniędzy od lobby pal
      > iwowego i dla Gazpromu nie pracował, prawda? To tylko moja polska zaściankowa f
      > obia, prawda? I to ja sam wymyśliłem sobie, że to "prawil'nyj pacan", prawda?

      Spokojnie. To sa sprawy strategiczne. W Niemczech jest przepychanka pomiedzy dwoma strategiami ktore sie dosc wyraznie roznia. Proamerykanska i prorosyjska. Schröder jest przedstawiciel tej drogiej. I byl taki tez jak byla kanclerzem. Dlatego wlasnie popieral rure baltycka (juz jako kanclerz) bo uwaza ja dla Niemiec za dobra. Inaczej USA poprzez Polsce ma nacisk na Niemcy. Odciac gaz z Rosji. I dlatego rura baltycka dla tej strategi jest b. wzna. A wcale nie bylo prosto aby powstala. USA robila naciski na te kraje jak Fin. Szwecja Dania aby ta rure zablokowac. Wiec aby to przeprowadzic slusznie Schröder sie tym zajal. Tak jak ja popieral jak byl kanclerzem tak i potem jak dostal to stanowisko w realizacji tej rury. napisze wiecej, tak uwazeam, ze gdyby nie on to by borrka mial zapewne racje. I by rura nie powstala. I Schröder realizowal wlasnie swoje przekonani polityczne jakie uwazal ze sa dla Niemiec dobre.
      Dlatego nazywac go przekupionym politykiem to oszustwo. Oczywiscie jego przeciwnicy polityczni w Niemczech tak go nazywali ale tak to juz jest z demokracjami.
      A ze bierze kase za to? Raz robi dobra i wazna robote a dwa nalezy sie zaplata za prace. A nie jest przeciez chlopcem na posylki.



      > A ruchy zielonych i innych antyatomowców i rozbrojeniowców jeszcze w czasie zim
      > nej wojny nie miały żadnych kontkaktów z KGB. Wszystko to oszczerstwa oszołomów
      > , oczywista oczywistość.


      W czasie Zimnej Wojny? Ja tu widzialem tych protestujacych przeciw Pershingom2. I politykow. Glowny powod tych protestow bylo to ze Zachod, aby uzbroic sie w Pershingi2 itd, musial straszyc ZSRR. Bo musial jakos przekonac wyborcow do tego. Twierdzil ze ZSRR tuz tuz i napadnie na Zachod. Tymi SS20 itd. Rzeczywistosc byla inna. Zachod z jednej strony wlasnie forsowaniem zbrojen wymuszal na Ostblocku zbrojenia ktore przy coraz bardziej gnijacej komunistycznej gospodarce byly dla komuny za duze. Bo wymagaly przesuwania srodkow z komsumpcji dla ludzi do przemslu zbrojeniowego. A to przesuwanie mialo w zalozeniu, i tak sie i stalo, wywolywac bunty rozwalajace Ostblock od srodka.
      Ale ta propaganda jaki to ZSRR straszny miala tez ten skutek ze ludzie (na Zachodzie) wzieli ja za powaznie i demonstrowali zwalaszcza w Niemczech przeciw zbrojeniom. Bo sie bali ataku ZSRR i chcieli rokowan rozbrojeniowych aby widmo wojny odsunac. A nastepna sprawa, duzo wazniejsza, to bylo, sam to slyszalem wtedy w Niemczech, jak ci zieloni politycy bali sie faktycznie ze jak Zachod uzyska taka ogromna przewage nad ZSRR, ze bedzie mogl wygrac wojne jadrowa, to ZSRR bedzie zmuszony do wojny prewencyjnej, jeszcze przed uzyskaniem tej zachodniej mozliwosci.
      A te zbrojenia w 80tych latach XXw na Zachodzie Pershing2, Trident itd mialy wlasnie umozliwic Amerykanom wlasnie wygranie zmasowanym atakiem wojny jadrowej nad ZSRR. I wlasnie byli politycy w Niemczech co tak przyciskac ZSRR do sciany nie chcieli wlasnie obawiajac sie prewencyjnej wojny. W koncu Europa zach byla naprawde narazona w pierwszej linii na zniszczenie nawet jakby USA wygralo wojne strategiczna jadrowa z ZSRR. I wlasnie oni tez byly za tymi antywojennymi demonstracjami na Zachodzie. I sadze ze, niewykluczone ze i tak bylo, KGB mialo w tych ruchach na Zachodzie jakis udzial. Np. 10%, reszta byla domowego chowu.

      Pozdrowienia

      • dystans4 Re: d4 25.04.11, 22:28
        Akurat zwykłe procesory to pożerają coraz mniej mocy (dwurdzeniowe Sandy Bridge dla laptopów - chyba nawet 25 W przy pracy na full, a Intel Core i5 2500K z grafiką pobiera pod obciążeniem 95 W - chyba tyle albo mniej, niż Pentium 4).

        Mnie komputer służy prawie wyłącznie jako maszyna do pisania, rozpakowania RAR, trochę - do policzenia czegoś, posłuchania muzyki, Internetu. Typowe wykorzystanie procesora - kilka procent. A jak kto chce grać, to zupełnie co innego.
        Pozdrowienia.
        • jorl Re: d4 25.04.11, 22:35
          dystans4 napisał:

          > Akurat zwykłe procesory to pożerają coraz mniej mocy (dwurdzeniowe Sandy Bridge
          > dla laptopów - chyba nawet 25 W przy pracy na full, a Intel Core i5 2500K z gr
          > afiką pobiera pod obciążeniem 95 W - chyba tyle albo mniej, niż Pentium 4).
          >
          > Mnie komputer służy prawie wyłącznie jako maszyna do pisania, rozpakowania RAR,
          > trochę - do policzenia czegoś, posłuchania muzyki, Internetu. Typowe wykorzyst
          > anie procesora - kilka procent. A jak kto chce grać, to zupełnie co innego.

          A u mnie w pracy na przestrzeni dziejow zasilacze sa coraz wieksze w PC. Wezmy same ekrany. Niby LCD ale bierze sie coraz wieksze, wiecej swieca, wiecej pradu zra.
          Mam teraz od niedawna na biurku nowy PC z grafika ktora wiecej pradu zre jak plyta glowna.Wentylatory juz nie jeden jak przed 10 laty a pare. Pamieci tez. Procesory biora troche mniej ale zaraz sa zwielokrotnione w PC. I tak to sie toczy.
          Kiedys odkurzacz max. 1000W teraz mam 2500W.


          Pozdrowienia
          • bonobo44 Re: d4 25.04.11, 23:22
            ale za to trochę mniej czasu spędzamy przy wielkich prostokątnych ogłupiaczach, które też już generalnie tracą... trzeci wymiar... nawet wówczas gdy zyskują 3D 8-)

            pozdrawiam świątecznie wszystkich uczestników dyskusji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka