Dodaj do ulubionych

Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze z...

IP: *.ups.edu 07.05.04, 14:41
Szkoda, ze redakcja Gazety Wyborczej nie postarala sie o zapoznanie polskiego
czytelnika artylulem slawnego Saymoura Hersha z tygodnika New Yorker na temat
torturowania irackich wiezniow. Hersh to weteran amerykanskiego
dziennikarstwa dochodzeniowego, jeden z niewielu takich dziennikarzy, ktorych
autorytet moralny przetrwal do dzis od czasow wojny wietnamskiej. Jego
tekstjest zwiezly, lecz zarazem, jak dotad, najbardziej tresciwy w sprawie
skandalu z torturowaniem wiezniow. Redakcja New Yorkera, pisma literacko-
publicystycznego, jest znana z liberalnych pogladow oraz z wrazliwosci na
kwestie etycze w zyciu publicznym. Zapewne z entuzjazmem udostepnilaby
Gazecie Wyborczej zezwolenia na przetlumaczenie i przedruk artykulu Hersha,
tak aby jak najszybciej trafil do polskich czytelnikow. No, ale zeby trafil,
wpierw Gazeta musialaby chciec - chciec zwrocic sie do New Yorkera. Decyzje
takie zaleza od polskich redaktorow.
Obserwuj wątek
    • Gość: bk Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: 12.24.244.* 07.05.04, 16:15
      Liczba amerykanskich zolnierzy na swiecie i w Iraku jest za mala ?, i cale to
      szczescie!!!, gdyby liczba tych trepow-nieukow byla dwokrotnie wieksza to
      mielibysmy dzisiaj wiecej nieszczesc, zabitych,rannych, zrabowanych muzeow,
      zniszczonych miast i ujec wodnych a wszystko to oczywiscie w ramach
      niesienia "demokracji i wolnosci".
      Na dzien dzisiejszy natomiast za duza jest liczba buszo-oszolomow (Rumsfeld,
      Wolfowitz, Cheney,Perle) ale tym satrapom podziekujemy juz w listopadzie.
      • Gość: lambpif Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: 63.150.174.* 07.05.04, 16:37
        > Na dzien dzisiejszy natomiast za duza jest liczba buszo-oszolomow (Rumsfeld,
        > Wolfowitz, Cheney,Perle) ale tym satrapom podziekujemy juz w listopadzie.

        mam nadzieje..
        ale nie bedzie to takie latwe.
        ten kraj jest podzielony 50/50 a kuriozalny system wyborczy
        powoduje, ze w zasadzie wybory rozegrane beda zaledwie
        przez wyborcow w kilku stanach.
        Zachodnie wybrzeze zaglosuje na Kerry'ego, nawet jesli Schwarzenegger
        przebierze sie za terminatora, to i tak nic nie zmieni.
        Z drugiej strony Kerry nie ma po co sie nawet pokazywac
        w takich stanach jak Texas, South Carolina, Alabama itp.
        poludniowo-redneckie bastiony, czy w zdominowanym przez mormonow Utah.

        Moim zdaniem wszystko zalezy od tego jak zaglosuja wyborcy w 8-10 stanach:
        WV, OH, PA, MI, MO, TN, AR, WI, IA no i pewnie FL
        Mysle, ze Kerry powinien wybrac J. Edwardsa na vicka.
        Wtedy ma realne szanse na zdobycie glosow elektorskich z NC czy TN.
        Z drugiej strony Gephard moglby pomoc w zdobyciu glosow w MO czy IA,
        ale moim skromnym zdaniem nie bylby on najlepszym kandydatem.

        Oczywiscie polem walki numer 1 bedzie Floryda. Chodzi tu zarowno
        o prestiz jak i niebagatelna liczbe glosow elektorskich.
        Floryda jest jednym z wiekszych stanow jesli chodzi o liczbe ludnosci.

        W sumie to najwazniejsze zeby ruszyc tych ludzi co zwykle nie glosuja.
        Polscy czytelnicy zapewne nie wiedza, ze w tym niezwykle demokratycznym
        kraju punkty wyborcze zamykane sa zwykle o 6 czy 7 wieczorem (to zalezy od
        stanu) a wybory odbywaja sie w dzien roboczy.

        Jesli sie nie myle w Polsce punkty wyborcze czynne sa od 6-22
        a wybory sa chyba zawsze w niedziele.

        Nie wspomne juz o tym, ze w Polsce prezydentem zostaje
        ten, kto uzyska wiecej glosow.
        W US of A nie zawsze...


        • Gość: maruda Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.04, 17:22

          Firma CACI International dostarcza Departamentowi Obrony pracowników cywilnych,
          którzy prowadzą przesłuchania.

          (...)

          Eksperci z zakresu wojskowości, w tym również sami wojskowi, ostrzegali, że
          liczba żołnierzy amerykańskich na świecie jest za mała.

          *****************

          Czy ja mam przez to rozumieć, że istnieją firmy dostarczające pracowników
          prowadzących śledztwa, którzy nie podlegają żadnej jurysdykcji?

          A co w kontekście tortur miałoby dać zwiększenie liczby żołnierzy?
          Zwiększenie wydajności systemu prowadzenia przesłuchań ze wspomaganiem torturami?

          Czy jest to kolejna próba bronienia systemu, który produkuje i będzie produkował
          takie zjawiska?


          • Gość: Lukasz z USA Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: 206.198.5.* 07.05.04, 17:53
            "> Czy ja mam przez to rozumieć, że istnieją firmy dostarczające pracowników
            > prowadzących śledztwa, którzy nie podlegają żadnej jurysdykcji?"

            tak, dokladnie tak. to sa CYWILE i armia NIE MA PRAWA ich ganic bo nie ma nad
            nimi jurysdykcji...czyli konwencja genewska ich nie tyka.

            Na stronie firmy CACI jest artykul ze mozna sie zaciagnac jako przesluchiwacz.
            Jest tu glosno bo cywilni przesluchiwacze wydawali rozkazy amerykanskim
            zolnierzom jak maja torturowac....jak to moze byc ze cywile ROZKAZUJA
            amerykanskim zolnierzom?

            Wiecej napisalem na forum MILITARIA. Bylem taki wsciekly ze obrazilem tam paru
            militarystow co nie widza w tych dzialaniach nic zlego.
          • Gość: MM Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 07.05.04, 19:10
            > Czy jest to kolejna próba bronienia systemu, który produkuje i będzie
            > produkował takie zjawiska?

            Oczywiscie. Nie mozna jeszcze zapomniec o subtelnej sugesti, ze USA potrzebna
            jest powszechna sluzba wojskowa (draft), no bo przeciez jest za malo wojska.

            Najpierw mowi sie o takich rzeczach niesmialo, jakby niechcacy. Potem
            wyjdzie "ekspert" ktory powie wszystkim, ze nie ma wyboru wobec wzrostu
            zagrozenia i zanim sie obejrzymy, trzeba bedzie synow pakowac do woja. No,
            chyba ze wczesniej uda sie ich wyslac na studia gdzies do Europy.
            Ale nie wszyscy beda mieli takie mozliwosci.
        • Gość: felusiak Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.nyc.rr.com 07.05.04, 17:23
          Amerykanski system wyborow prezydenckich wcale nie jest kuriozalny a wynika z
          federalnej struktury panstwa. Kandydaci znaja zasady gry przed przystapieniem do
          niej i w zwiazku z tym nie mozna upatrywac przegranej jednego z kandydatow w
          ulomnosci systemu. W pilce noznej na mokrym boisku graja obie druzyny i
          wysmianoby komentatora winiacego mokra murawe za porazke wlasnej druzyny.
          Wszystkim pragnacym poznac tajniki amerykanskiego systemu wyborczego w
          odniesieniu do wyborow prezydenckich polecam znakomita strone:
          www.uselectionatlas.org/
          znajonosc angielskiego pozadana.
          • Gość: MM Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 07.05.04, 19:03
            > W pilce noznej na mokrym boisku graja obie druzyny i
            > wysmianoby komentatora winiacego mokra murawe za porazke wlasnej druzyny.

            Hmmm, ciekawe porownanie. Mogliby miec duze pretensje, gdyby organizator meczu
            stwierdzil przed jego rozpoczeciem, ze skoro jeden z zawodnikow druzyny
            przeciwnej popelnil wykroczenie, w meczu nie moga brac udzialu wszyscy
            zawodnicy tej druzyny o tym samym lub podobnym nazwisku, imieniu lub podobnej
            dacie urodzenia.
            A juz na pewno wszyscy mogliby miec pretensje gdyby sedzia, przy namowie i
            wydajnej pomocy oficjela klubu, zmienil zasady dogrywki w trakcie jej trwania i
            w ogole przerwal ja oglaszajac wygrana druzyny gospodarzy.
            • Gość: Janek Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.gates.com 07.05.04, 19:22
              Czy Polska nie walczy o podobne zasady wyborcze/głosowania/veta w Unii
              Europejskiej, które to zasady faworyzowały by polski stan? Jakoś Nicea nikogo
              nie dziwi, a zasady wyborcze w Unii Amerykańskiej wydają się co niektórym
              dziwne.

              PS. Raz źle przetłumaczona, bo dosłownie, nazwa kraju jest źródłem ciągłych
              nieporozumień. "State" nie oznacza stan, czy wojewódzwtwo jak niektórzy to
              rozumieją, a kraj, państwo. Kłania się tutaj bezmyślne, również w dzisiejszych
              czasach, używanie obcych słów w miejsce naszych polskich. Nie bez winy są tu
              również dziennikarze.
              • Gość: MM Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 07.05.04, 19:38
                Szanowny panie, niewazne jest czy sie to nazywa stanem czy tez krajem. Wazne
                jest, ze sa pewne przepisy FEDERALNE, ktorych nie mozna lamac. Nie mozna
                zreszta lamac i tych stanowych. Czy pan szanowny chce zaprzeczac, ze na
                Florydzie pozbawionie osob prawa do glosowania nie bylo BEZPRAWNE? Niezaleznie
                czy mowimy tu o prawie stanowym czy tez federalnym?

                • Gość: maruda Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.gdynia.mm.pl 08.05.04, 13:48
                  Gość portalu: MM napisał(a):

                  > Szanowny panie, niewazne jest czy sie to nazywa stanem czy tez krajem. Wazne
                  > jest, ze sa pewne przepisy FEDERALNE, ktorych nie mozna lamac. Nie mozna
                  > zreszta lamac i tych stanowych. Czy pan szanowny chce zaprzeczac, ze na
                  > Florydzie pozbawionie osob prawa do glosowania nie bylo BEZPRAWNE? Niezaleznie
                  > czy mowimy tu o prawie stanowym czy tez federalnym?

                  ***********************

                  Gdzieś jednak istnieje błąd powodujący to, że wolność obywatelska jest
                  ekstrapolowana poza granice rozsądku - przez administrację Białego Domu i
                  najczęściej poza granicami USA.

                  Ten błąd to mylny osąd pewnych spraw z pozycji siły, dający poczucie
                  bezkarności. Ostrzegam jednak trzeźwo myślących Amerykanów: myślenie, że można
                  się stawiać ponad prawem w niektórych sytuacjach (np. wobec obywateli innych
                  krajów) w konsekwencji daje zawsze przekonanie, że w sprawach własnych obywateli
                  również można naginać prawo.

                  Dla przypomnienia: afera Watergate, czy Iran-Contras. Obie dotyczyły w efekcie
                  zarządzania sprawami wewenętrznymi. Watergate - indoktrynacją przeciwników
                  politycznych, Iran-Contras - tworzenia funduszy niekontrolowanych przez parlament.

                  Dodać należy ponure czasy senatora McCarthy'ego, gdzie bazując na histerii
                  antykomunistycznej załatwiano porachunki osobiste.

                  • Gość: MM Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 10.05.04, 16:11
                    Niestety tak juz jest, ze jesli wladza lamie jakies prawa, to lamie je wobec
                    wszystkich a nie tylko obcokrajowcow. Jak to mowia, 'wladza korumpuje, a wladza
                    absolutna korumpuje absolutnie'.

                    > Dodać należy ponure czasy senatora McCarthy'ego, gdzie bazując na histerii
                    > antykomunistycznej załatwiano porachunki osobiste.

                    Zaraz wyskoczy jakis Gerry czy maniek i powiedza ci, ze McCarthy to bohater
                    narodowy i ze nie ucierpieli na jego nagonce niewinni ;o)

                    Pozdr.
        • Gość: AndrzejM Jak to na wojence ladnie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.05.04, 17:24
          Na szczescie Kerry ma na dzisiaj male szanse na wygranie - i dobrze bo gosc nie
          ma zadnych ciekawych idei a moralnie nie wyglade najlepiej.
          Bush zdecydowal sie na wojne "ideologiczna" (vide: koniec historii Fukuyamy),
          jak na razie prowadzi ja konsekwentnie i jaki bedzie jej faktyczny skutek
          zobaczymy za lata.
          Prawdziwa alternatywa dla polityki zagranicznej Busha sa tak naprawde jedynie
          poglady Buchanana (neo-izolacjonizm). Na razie nie ma on zadnego poparcia -
          m.in dlatego ze jest jeszze zywa pamiec, w jakie bagno wpadl swiat po wycofaniu
          sie USA z Traktatu Wersalekigo po I Wojnie. Nie wykluczam jednak odrodzenia
          sie tej formacji, podobnie jak bylo to na poczatku wieku po ostatnim podobnym
          ideologicznym prezydencie Wilsonie (ktoremu w podziece zafundowalismy plac w
          Warszawie).
          • Gość: bk Re: Jak to na wojence ladnie IP: 12.24.244.* 07.05.04, 17:45
            Na podstawie czego twierdzisz ze Kerry ma male szanse na wygranie?
            Ciekawe idee Busha???-rozbabrana wojna z terorryzmem,oszukanie o BMR, ciagle
            ofiary w Iraku i brak stabilizacji, bezrobocie i fatalna ekonomia, nie mowiac o
            ochronie srodowiska i edukacji, ktora buszysci zupelnie zignorowali.
            Jakie ciekawe pomysly ma Bush poza "syzyfowa" wojna z terorryzmem?.
            Nie wiem o jakim bagnie mowisz z okresu I wojny swiatowej, w bagno natomiast
            wprowadzili buszysci Stany w Iraku i Afganistanie.
            • Gość: AndrzejM Re: Jak to na wojence ladnie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.05.04, 20:11
              Opinie o malych szansach Kerry'ego wysnulem na podstawie aktualnych sondazy
              oraz mojej subiektywnej oceny, ze facet nie ma zadnych ciekawych idei ani w
              sprawie wojny, ani polityki wewnetrznej. Ale jezeli wygra, to "good for him".

              Polityka Busha natomiast jest bardzo ciekawa. W sprawach wewnetrznych - przede
              wszystkim wstrzymal proces "socjalizacji" kraju (mowic haslowo oczywiscie).

              W polityce zagranicznej - podjal historyczna decyzje wprowadzenia na bagnetach
              demokracji na Bliskim Wschodzie. Czy mu sie uda - pewnie nie, ale skutki tej
              decyzji beda dlugotrwale dla losow swiata i to jest interesujace.

              Dyskusje n.t. codziennych wydarzen z dziennika telewizyjnego sa konieczne i nie
              chce ich pomniejszac. Ale dla swiata i przyszlych pokolen maja znaczenie takie
              historyczne decyzje i jej dalekosiezne skutki. Czy np. ktos dzis pamieta,
              dlaczego wybuchla pierwsza wojna swiatowa? Ze w czasie jednej tylko bitwy moglo
              zginac 200-300 tysiecy ludzi? Pamietamy jedynie, ze wyniku tej wojny i
              jej "poprawki" za 20 lat, podjeto decyzje, ze lepiej jednoczyc Europe pokojowo
              a nie militarnie. Bez tych batalionow niwinnych ludzi idacych za rzez, nie
              byloby teraz radosci ze zjednoczenia kontynentu. To jest paradoks ducha dziejow.
              • Gość: bk Re: Jak to na wojence ladnie IP: 12.24.244.* 07.05.04, 21:21
                proponuje strone mnsbc.msn.com i samemu na przyklad oddac swoj glos i sprawdzic
                wyniku sondazu, na prawie 100000 oddanych glosow 60% Kerry, 37%.
                Kerry jest za powrotem USA do swiatowej dyplomacji, respektowania opini ONZ i
                miedzynarodowej spolecznosci, sojusznikow europejskich, wyjscia z Iraku
                z "glowa", poprawa edukacji, ekonomii i ochrony srodowiska,
                co proponuje Bush?, wielkie ZERO!!!, no moze nowe kontrakty dla Haliburton i
                pentagonu
        • Gość: sp;lit Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.05.04, 20:25
          Zalozmy takie scenario ;

          Wiadomo ze ;

          Slick Willy ma DNC w kieszeni i on rozdaje karty .
          Hilary miala wieksze poparcie niz Kerry i reszta kandydatow (razem)

          Popelnili pomylke nie przewidujac ze Bush ugrzeznie w Iraq'u , ale maja dosc
          poparcia zeby podstawic swinie Kerry'emu ,... Jak ?

          Clinton 6 tygodni przed konwencja wydaje swoja ksiazke i skupia cala uwage na
          Cliton'ach , zabiera pulpit Kerry'emu i razem maja dosc poparcia zeby zarzadzic
          otwarta konwencje na ktorej delegaci wybiora Hilary zamiast Kerry ,...

          Nie zapominaj ze lwia czesc demokratow trzymala sie za nosy glosujac na
          Kerry'ego , zwolennicy Deana sa bardzo zawiedzeni groza rewolta , krzycza faul
          i ze beda glosowac nogami ,... Nader ?

          Swoja droga , spodziewam sie dobrej zabawy :)

          uklony



          ==============================================================================

          Zachodnie wybrzeze zaglosuje na Kerry'ego, nawet jesli Schwarzenegger
          przebierze sie za terminatora, to i tak nic nie zmieni.

          Moim zdaniem wszystko zalezy od tego jak zaglosuja wyborcy w 8-10 stanach:
          WV, OH, PA, MI, MO, TN, AR, WI, IA no i pewnie FL
          Mysle, ze Kerry powinien wybrac J. Edwardsa na vicka.
          Wtedy ma realne szanse na zdobycie glosow elektorskich z NC czy TN.
          Z drugiej strony Gephard moglby pomoc w zdobyciu glosow w MO czy IA,
          ale moim skromnym zdaniem nie bylby on najlepszym kandydatem.
    • Gość: lmark ReDemokracja bronia islamistów w praktykach islamu IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 07.05.04, 17:46
      Islam morduje, torturuje cywilów za to ze chca zyc w pokoju. Armia wykolejonej
      morderczej spolecznosci islamskiej przebrana w cywilne ubrania uzywajaca
      cywilnych pojazdów i amerykanskiego paliwa po 4 grosze z premedytacja i
      okrucienstwem morduje zgodnie z islamskim barbarzynstwem. ZBapani mordercy
      powoluja sie na prawa czlowieka i konwencje genewskie. Gdzie sa prawa
      pomordowanych ze szczególnym okrucienstwem dla chwaly islamu. Wyrzucic
      wszystkich islamistów z cywilizacji i pozbawic ich wszelkich praw. Islamisci
      nie zasluguja by ich porównywac z ludzmi. Tepic swolocz islamska na calym
      swiecie. Islamczycy to mordercza nacja która powinna zniknac z powierzhni ziemi.
      • Gość: ;;; czysty ANTYSEMITYZM (arabowie to semici) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.05.04, 02:56
    • Gość: Kanadol Smieszna hameryka IP: *.tkg.bc.tac.net 07.05.04, 18:47
      Wychowani na hollywoodzie ciagle wierza w krysztalowo czystego szeryfa. Zreszta
      nie przezyli zadnej wojny.
      A wojna to najwieksza tragedia: trupy, rzez i mordy. A czlowiek zamienia sie w
      zwierze.
      Nie widze w tym nic dziwnego, ze zoldacy zabawiaja sie aby sie odstresowac.
      Zreszta dziala tu psychoza grupy i zwyciezcy. Zdjecia te nie robili dla siebie,
      ale zeby sie pochwalic kolegom. Czyli ogolna akceptacja.
      Nie ma co pieprzyc i szukac jakichs przyczyn: przyczyna i glownym zlem jest
      wojna. Nie da sie jej robic w bialych rekawiczkach.
    • Gość: Irena rozwadnianie sprawy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.04, 19:05
      typowy felieton prubujacy pomniejszac wage tego co sie stalo i zmiane wykladni
      przesuwajac ciezar przestepstwa wojennego na osoby cywilne, nie jest tajemnica,
      ze w Iraku walcza bojowki firm ochroniarskich sowicie oplacane przez Pentagon,
      ale jest udomunentowane ze zbrodnii dokonali zolnierze USA i jest obojetne jaki
      mundur nosza. Rozmydlanie sprawy nic tu nie pomoze, zeby oddac bestialstwo
      czynu, nalezy uzyc slow: bestialskie tortury, polweanie moczem przez zboczencow,
      zlamanie konwencji genewskiej w 3600 przypadkach.
      • Gość: sp;lit Re: rozwadnianie sprawy IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.05.04, 19:52
        Do tego miejsca calkiem niezle ,... Od tego ? Powinnas staranniej dobierac
        slowa , bo mowisz o miejscu gdzie Saddam zamordowal tysiace , wiadomo jakimi
        metodami ,... Zabraknie ci slow i okreslen bo wlasnie je zuzylas na dole postu .
        i tym rozmydlilas obraz i pamiec ofiar sadysty z Iraq'u .

        Media zrobily Mt Blanc z kreciej kupki ziemi a ty powtarzasz bzdury ,... Nie ma
        byc z czego dumnym ale rowniez nie nalezy przesadzac !

        Okazuje sie ze wiele z tych fotek , ktore prasa pokazywala to foto-montaze .

        Nie popadajmy w skrajnosci , sledztwo w toku ,... Poczekamy , zobaczymy !

        uklony

        ==============================================================================

        Rozmydlanie sprawy nic tu nie pomoze, zeby oddac bestialstwo
        czynu, nalezy uzyc slow: bestialskie tortury, polweanie moczem przez zboczencow,
        zlamanie konwencji genewskiej w 3600 przypadkach.

        • Gość: Mielec Re: rozwadnianie sprawy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.04, 20:46
          wlasnie, sledztwo w toku...jezeli uwazasz ze przeproszenie przez Mr.B i Mr.R
          ofiar tortur nie jest dostatecznym przyzniem sie do winy, to wydaje mi sie ze
          niewiele rouumiesz z tego, co to oznacza.
          Sprawa wlasnie jest tym bardziej bolesniejsza ze tortury odbywaly sie w
          straszliwym wiezieniu saddama, gdzie "wyzwoiciele" pokazali, ze sa nie lepsi od
          niego. Przynajmniej metody zostaly te same. Samo uwiecznianie przestepstwa z
          ofiarami, jako trofea wojenne, budzi u kazdego Polaka odpowiednie skojarzenia.
          Moze u ciebie tak sie nie dzieje, szkoda cos tracisz...
    • Gość: Rybinka [...] IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.05.04, 01:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Julie Dania Re: Muzułmanie to krwiożerczy barbarzyńcy........ IP: *.k253.webspeed.dk 10.05.04, 08:59
        "Muzumanie to krwiozerczy barbarzyncy"????! A ilu muzumanow znasz
        osobiscie , aby twierdzic cos takiego? Co wiesz o ich kulturze, religii,
        zwyczajach? Czy kiedykolwiek, zdarzylo ci sie przebywac wsrod polskich
        muzumanow? Kto ci dal prawo do wyglaszania opinii, kiedy nie masz praktycznie
        zadnej wiedzy na ten temat?
        W Iraku nie jestesmy goscmi ale okupantami. Druga wojna swiatowa nauczyla nas
        co sie powinno robic z takimi. Dlaczego wiec sie dziwimy,kiedy placimy
        najwyzsza cene, za obrone amerykanskich interesow?
        Nasi zolnierze powinni wracac do domu,a ty powinienes byc bardziej ostrozny
        podczas wyrazania swoich bezpodstawnych opinii.
    • Gość: ubuubu Re: Felieton Dana Rathera o skandalu związanym ze IP: 5.3.1R* / 167.206.189.* 11.05.04, 22:52
      w miare gramotny czytelnik GW sam sie moze zapoznac z artykulem z New Yorkera:
      www.newyorker.com/fact/content/?040517fa_fact2
      Milej (?) Lektury
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka