czlowiek_ksiazka
01.06.11, 15:33
Wścieka się (to chyba ulubiony zwrot polskich "wolnych" dziennikarzy opisujących reakcje Kremla na różne wydarzenia - Kreml prawie zawsze "wścieka się") red. Wacław:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9703157,Zwyciestwo_Chodorkowskiego_w_Strasburgu.html
z powodu, że "ruskie" media ogłosiły, iż Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie uznał Chodorkowskiego - w skrócie - za więźnia sumienia. O to w tym wszystkim chyba chodziło - nie o sprawy trzeciorzędne, a o POLITYCZNIE MOTYWOWANY ARESZT.
A przecież Chodorkowski wygrał! :) Red. Wacław ogłasza "ZWYCIĘSTWO", bo Chodorkowskiemu przyznano jakieś groszowe odszkodowanie za sposób - kwestie techniczne i inne - jego zatrzymania.
Tu jest link do trochę niewyraźnej decyzji Trybunału.
cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?key=90533&table=F69A27FD8FB86142BF01C1166DEA398649&portal=hbkm&action=html&source=external-click&highlight=&sessionid=71720507&skin=hudoc-en
W tekście sędziów europejskich stoi jak byk:
"No violation of Article 18 (limitation of rights for improper purposes) as regards the claim that his prosecution was politically motivated."
z dodatkowym asekuranckim wytłumaczeniem:
"Article 18 (allegation of authorities’ political motivation) The Court observed that while Mr Khodorkovskiy’s case might raise some suspicion as to what the real intent of the Russian authorities might have been for prosecuting him, claims of political motivation behind prosecution required incontestable proof, which had not been presented."
(wytłuszczenie moje)
I bądź tu mądry - czy red. Wacław nie ma racji?
Rozprawiać co prawda o "ZWYCIĘSTWIE" Chodorkowskiego jest chyba zdziebko za wcześnie, ale obrońcy dostarczyli jak zapowiedział red. Wacław już dowody na polityczne umotywowanie aresztu i kolejne sprawy zostaną wkrótce rozpatrzone.
Nie wiem tylko czy rzeczywiście wkrótce, bo skoro skarga, którą rozpatrzył Strasbrug dziś została złożona w 2004 r.
Obrońca Kluwgand, którego słowa przytacza red. Wacław tłumaczy, że całość rozpatrzona przez Strasburg "dotyczyła tylko samego zatrzymania i warunków, w jakich trzymano go w areszcie. Ale nie całej sprawy szefa Jukosu."
To po co Strasburg odnosi się w przytoczonej przeze mnie decyzji do politycznego kontekstu?