Dodaj do ulubionych

POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI

IP: 206.198.5.* 13.05.04, 20:53
Ksiazka Norman'a Davies'a RISING '44 (o powstaniu warszawskim).

Oto pierwsza recenzja na www.amazon.com

Ksiazka jest dobra ale IGNORUJE TO WAZNIEJSZE POWSTANIE W WARSZAWIE.
Poniewaz kiaska sie skupia na tym MNIEJ WAZNYM powstaniu w '44.

Inne zdanie - Skoro autor pominal te WAZNIEJSZE POWSTANIE w Warszawie to
recenzent sie zastanawia ile informacji jest pominietych w tej ksiazce zeby
pokazac polakow w dobrym narodowym swietle.

Ja juz nie moge. Na serio. Nie wytrzymuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: McMac Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:04
      Zetknąłem się kiedyś z pewnym Niemcem. W trakcie rozmowy o rożnych sprawach
      wspomniałem że mój stryj zginął w Powstaniu Warszawskim. A on na to: "To ty
      jesteś żydem?" Myślałem że spadnę z krzesła. Okazało się że facet nie słyszał o
      powstaniu 1944, a tylko o powstaniu w getcie żydowskim.
      Podobną wpadkę miał prezydent Niemiec w Warszawie, wszystko mu się popieprzyło.
      Jeszcze tylko kilka lat a okaże sie, że II wojna światowa to tylko Holokaust
      żydów i inwazja Amerykanów w Normandii.
      • malcom-x Pomyślałeś kolego, że 14.05.04, 01:54
        przez 45 lat komuna usilnie pracowała by w świadomości swiata nie istniało coś
        takiego jak "Powstanie Warszawskie z sierpnia 44"? I to nie żadni Żydzi, to
        nasi polscy, rodzimi komuniści spod znaku GL/AL. By powiększyć swoje gówniane
        zasługi - czujesz bluesa? Chcesz by w 15 lat zmienić lat czterdzieści pięć?
        • Gość: !!! Re: Pomyślałeś kolego, że IP: 195.152.54.* 14.05.04, 03:26
          wielu z nich wyjechalo do israela
          • zbig44 Rising 44: The Battle for Warsaw 16.05.04, 21:58
            <<An essential history with a few flaws, May 11, 2004
            Reviewer: Seth Frantzman (see more about me) from Tucson, AZ United States
            This wonderful new tome covers the hitherto undocumented Polish Uprising of
            1944. Planned to coincide with the Soviet liberation of Warsaw the Poles fought
            for 63 days until, their city reduced to rubble, they were forced to
            capitulate. The Soviets purposely allowed the Nazis to crush the rebellion so
            that any vestiges of Polish independence would be destroyed.

            This book opens the lid on this previously unstudied subject. Meticulous
            research and analysis covers Polish-German relations from the 1600s through
            1939. Then the book follows up with separate sections on the actual rebellion
            and the post rebellion settlement. Excellent character studies are made of
            leading officials such as General Boor. The story is punctuated throughout with
            personal accounts by actual individuals involved, giving the book a very
            personal feel and contributing documentary evidence to the narrative. This is a
            much needed account of an uprising that has frequently either been overlooked
            or confused with the earlier Warsaw Ghetto uprising.

            Yet it is the books attempt to differentiate its narrative from the more famous
            Warsaw Ghetto Uprising which actually is its major drawback and flaw. In 1939
            Warsaw had been the second largest Jewish city in the world, and in many
            professions such as Academics Jews were the dominant force in Poland. >>

            --------------------------------------------------------------------------------
            (SIC !) Warszawa drugim co do wielkosci żydowskim miastem na świecie ?
            Nic dziwnego, że Powstanie w Gettcie jest postrzegane przez przedstawiciela
            tego pierwszego miasta jako o wiele ważniejsze od tego nie zasługującego na
            wzmiankę, a tym bardziej oddzielną monografię. Istotnie wszystko człowiekowi
            opada, zważywszy na obfitą literaturę przedmiotu, w której z kolei nie wspomina
            się słowem n/t tego "mniej ważnego powstania".
            --------------------------------------------------------------------------------

            <<Yet this book attempts to downplay this in order to place attention on the
            other portion of Polish history under the Germans, namely the Catholic and
            nationalist Polish resistance movements. This is why although the history
            meticulously covers the period 1939-1944, it never once mentions the Ghetto
            uprising, totally ignoring an event that would have been on the resistance's
            minds and an event that some members of the Polish resistance actually
            participated in, to rescue the remnants of the Ghetto fighters. IN refusing to
            cover this separate incident, even in a marginally manner, one wonders how much
            other information might simply have been left out because it didn't play to the
            tune of the Polish nationalist feel of the book.

            So while this book fills an essential gap in history it is by no means a full
            history of the resistance of the Poles to the Nazi occupation.
            Nevertheless because of its meticulous research into the Allied relationship
            with the Russians and the Polish Home Army, one is given an extraordinary
            insight into the foundations of modern Poland.
            >>
            www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0670032840/qid=1084736457/sr=8-
            1/ref=pd_ka_1/002-8996691-8823237?v=glance&s=books&n=507846
        • Gość: MM Re: Pomyślałeś kolego, że IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.05.04, 18:14
          Bea przesady, nikt nie tail informacji o Powstaniu Warszawskim. Owszem,
          przedstawiano je troche w krzywym zwierciadle, ale jesli ktos chcial znalezc
          dobre zrodla, mogl je znalezc.
    • Gość: !!! Re:the more famous... IP: 195.152.54.* 14.05.04, 01:29

      ...Warsaw Ghetto Uprising
      ??????????
    • Gość: White Rower To nie koniec, obywatele. IP: *.acn.pl 14.05.04, 09:45
      Rzeczywiście. Kwestia utraty poczucia proporcji ----

      Ale w sumie się nie dziwię. Trzeba będzie teraz w zdominowanych przez obraz Holokaustu opracowaniach II Wojny Światowej uwzględnić udział nie-żydowskiego ruchu oporu w walce z hitleryzmem. A to nie będzie łatwe, po dziesięcioleciach systematycznego pomniejszania polskiego wkładu w wojnę z Osią.

      Zastanawiam się, czy w tej sytuacji nie pojawi się jednak jakieś super-powazne opracowanie dokumentujące Powstanie Warszawskie jako wspólny polsko-niemiecki wysiłek w dzieło Ostatecznego Rozwiązania.

      Zdaje się, że stosunkowo niedawno GW już zrobiła pierwszy krok w tę stronę. Ciąg dalszy nie powinien być trudny.
      • Gość: White Rower Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: *.acn.pl 14.05.04, 11:10
        Tu już zołnierze polscy uczestniczą aktywnie w Holokauście.


        Maariv International

        J'lem posters call for Sharon's overthrow

        Compare evacuation of outposts to persecution of Jews by Polish soldiers during the Holocaust..

        Tal Yamin-Volvovitz

        Posters appeared Thursday on the streets of Jerusalem comparing the evacuation of outposts by the Israeli army to the persecution of Jews by the Poles during the Holocaust. The posters depict, under the headline “who gave the order” tractors razing the synagogue at the Tapuah settlement by the side of a WWII picture of Polish soldiers beating Jews. The slogan underneath asks the public: “what did you do today to bring down Sharon’s government?”

        (2004-02-12 19:07:39.0)

        Jest komentarz czytelnika:

        Georgie, Oz(2004-03-07 08:32:32.827 EST)

        I wonder if anyone reprimanded the author for not seeing anything wrong in the poster and even explaining its 'symbolism'. When and where did the Polish soldiers get to beat Jews? Maybe on the moon but nothing like this happened in the history of this planet. You are playing with facts and fiction in very irresponsible way. But then again, everything goes in Israel.

        Żadnego więcej wpisu. Ani słowa od Redakcji. Ani od innych PT Czytelników tej szacownej gazety. Czyli -
        • Gość: Lukasz z USA Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: 206.198.5.* 14.05.04, 17:40
          niemozliwe

          to mnie w ameryce JESZCZE nie uczyli ze polscy zolnierze robili lapanki
          zydow...zdjecie??
          • Gość: White Rower Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: *.acn.pl 14.05.04, 17:56
            Gość portalu: Lukasz z USA napisał(a):

            > niemozliwe
            >
            > to mnie w ameryce JESZCZE nie uczyli ze polscy zolnierze robili lapanki
            > zydow...zdjecie??

            Napisz do Maariva, może prześlą Ci namiar na źródło. Chociaż wątpię. Bo wygląda na to, że ci ludzie uważają, że aktywnego udziału Polaków w Holokauście już nawet nie trzeba dokumentować. Logika wskazuje, że jeśli większość Polaków zabijała z ogromną przyjemnością żydowskich sąsiadów (w czym szli na rękę Hitlerowi), to mogło się to odbywać tylko pod parasolem, który roztoczyło nad nimi polskie wojsko współpracujące na rozkaz dowództwa z Wehrmachtem i SS. Coś jak wojsko litewskie czy łotewskie, czy jakieś jeszcze inne.

            Tak to jest.
            • Gość: White Rower Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: *.acn.pl 14.05.04, 17:58
              A zdjęcie? Ty jesteś naiwny - czy tylko udajesz?
              • goldbaum zdjecie 14.05.04, 18:38
                Polscy zolnierze pewnie nie. Ale granatowa policja owszem, wspolpracowala z
                Niemcami. Czesc zolnierzy podziemia ma rowniez nie malo na swoim sumieniu.

                Zdjecie jest raczej autentyczne i dosyc znane. Ukazuje polskiego policjanta
                kopiacego wraz ze swoimi niemieckimi kameradami bezbronnego Zyda.
                Takich gnid niestety nie brakowalo.

                www.usajewish.com/images/Polish_police.gif
                Z drugiej strony tekst plakatu to oczywiste klamstwo i najpodlejsza manipulacja
                sugerujaca, ze calosc lub wiekszosc odpowiedzialnosci za holocaust spoczywa na
                Polakach. To niepojete, ze ktokolwiek w Izraelu moze brac cos takiego powaznie.
                • fredzio54 [...] 14.05.04, 18:43
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • goldbaum Re: zdjecie 14.05.04, 19:07
                    Gdyby nie Polacy, ktorzy niejednokrotnie oddali swoje zycie chroniac Zydow, to
                    nie byloby nawet tych twoich "chlopcow" z IFD szmaciarzu.

                    Wasz wielki wodz Begin byl tak wielkim "bohaterem", ze zdezerterowal z Wojska
                    Polskiego juz na samym poczatku kampanii wrzesniowej.

                    • fredzio54 [...] 14.05.04, 19:18
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • goldbaum Re: zdjecie 14.05.04, 19:35
                        No to juz musza latac te wasze "szmyglowce" w te i we w te.

                        A ci twoi "chlopcy" z IFD to takie samo barachlo jak ten cienias kopiacy
                        bezbronnego Zyda.

                        Oto co o dezerterze Beginie pisal general Anders:
                        "Nie myliłem się, gdyż o ile mi wiadomo, na czele akcji terrorystycznej w
                        Palestynie stał dezerter z 2. Korpusu, kapral 5. dywizji piechoty, Begin".

                        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_887.html
                • Gość: White Rower Re: zdjecie IP: *.acn.pl 14.05.04, 18:54
                  Goldbaum, doceniam Twój obiektywizm w tej sprawie. Ale bądź obiektywny do końca. To nie polski policjant kopie bezbronnego Żyda. No - chyba, że polscy policjanci chodzili w niemieckich mundurach i furażerkach.

                  To wszystko.
                  • goldbaum Re: zdjecie 14.05.04, 19:05
                    Mundur prawde powiedziawszy wyglada mi na polski ale moge sie mylic. Widzialem
                    to zdjecie juz w innycm kontekscie, ktory trudno posadzic o antypolonizm i mowa
                    byla o polskim policjancie.

                    Z pewnoscia slyszales o batalionach policji organizowanych i uzbrajanych przez
                    Niemcow. Sluzyly w nich najrozniejsze mety Polacy, Ukraincy, Bialorusini.
                    Wszystko to czasowo wymykalo sie kontroli dochodzilo nawet do regularnych
                    potyczek miedzy Polakami i Ukraincami, zwlascza na Kresach.

                    Czytalem na ten temat jakis czas temu dosyc ciekawy artykul.
                    • Gość: White Rower Re: zdjecie IP: *.acn.pl 14.05.04, 19:31
                      Mundur tego gościa z podniesioną nogą? Wygląda na czarny i raczej mi przypomina mundur typu noszonego przez niemieckich czołgistów - zdecydowanie furażerka; granatowi nosili zdaje się czapki z okutymi daszkami.

                      Ten niby-Polak w drugim planie, jest w jaśniejszym mundurze, na pewno nie w granatowym. Nosi rogatywkę, przy pasie ma kaburę. To zdjęcie - jako dokument uczestnictwa polskiego wojska w Holokauście - zdecydowanie mi smierdzi. Szkoda, że nie masz linku do większego formatu. Może zobaczylibyśmy szczegóły. Te oficerki niby-Polaka też jakoś dziwnie sie marszczą.
                  • fredzio54 Re: zdjecie 14.05.04, 19:19
                    Gość portalu: White Rower napisał(a):

                    > Goldbaum, doceniam Twój obiektywizm w tej sprawie. Ale bądź obiektywny do
                    końca
                    > . To nie polski policjant kopie bezbronnego Żyda. No - chyba, że polscy
                    policja
                    > nci chodzili w niemieckich mundurach i furażerkach.
                    >
                    > To wszystko.
                    tak to jest u polakow zawsze ktos inny mordowal i byl zydow a zydy byli tylko
                    kumunisci
                    Do dlaczego polska Byla Ludowa i nie Izrael Ben Guriona ?
            • Gość: dana33 Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 12:56
              cep, nie podniecaj sie. maariv mowi cos o wiekszosci polakow???
              ale fakt jest, ze jak getto warszawskie plonelo, moj ojciec, ktory wydostal sie
              z getta wczesniej, stal wsrod tlumu polakow i patrzal sie ze zgroza na plonace
              getto i slyszal takie komentarze: hitler robi za nas nasza robote.
              nie twierdze, ze wszyscy polacy tak mowili, bo nie wszyscy, ale byli i tacy.
              tak samo, jak maariv nie twierdzi, ze wszyscy p[olacy bili zydow. ciut
              proporcji.
              • Gość: White Rower Re: To nie koniec, obywatele - to już jest IP: *.acn.pl 15.05.04, 15:46
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > cep, nie podniecaj sie. maariv mowi cos o wiekszosci polakow???

                >ciut
                > proporcji.

                Poleciłaś mi Maariv. No to czytam. I na co się natykam? Ano na takie coś. Niby krytyczny komentarz do robionej przez osiedleńców akcji plakatowej, ale w tytule - bez żadnego komentarza - zwykłe świństwo. I żadnego komentarza odredakcyjnego do listu czytelnika. Nic.

                No wybacz.
    • fredzio54 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 14.05.04, 18:07
      Gość portalu: Lukasz z USA napisał(a):

      > Ksiazka Norman'a Davies'a RISING '44 (o powstaniu warszawskim).
      >
      > Oto pierwsza recenzja na www.amazon.com
      >
      > Ksiazka jest dobra ale IGNORUJE TO WAZNIEJSZE POWSTANIE W WARSZAWIE.
      > Poniewaz kiaska sie skupia na tym MNIEJ WAZNYM powstaniu w '44.
      >
      > Inne zdanie - Skoro autor pominal te WAZNIEJSZE POWSTANIE w Warszawie to
      > recenzent sie zastanawia ile informacji jest pominietych w tej ksiazce zeby
      > pokazac polakow w dobrym narodowym swietle.
      >
      > Ja juz nie moge. Na serio. Nie wytrzymuje.
      czy to byl te powstanie przeciwko sowjetow na strone Hitlerowcow ? i zmordowania
      ukryjace zydow ?
      wiem ze bylo tylko jedne powstanie ale w rocku 43 powstanie getta warszawskeigo
      zydy wojowali a polki siedzili z hitlerowcami w kawiarni
      • Gość: White Rower [...] IP: *.acn.pl 14.05.04, 18:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fredzio54 [...] 14.05.04, 18:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 14.05.04, 18:32
            Tu jest mowa o Powstaniu w którym Niemcy zabili 200 000 cywilów, w którym ponad 10 000 młodych ludzi poświęciła życie, żeby Rzesza szybciej upadła.

            Szanuj ich ofiarę, łajdaku. I milcz.
      • Gość: MM [...] IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.05.04, 18:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fredzio54 [...] 14.05.04, 18:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: MM Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.05.04, 18:32
            A kto ci pisze takie "fakty". Lokalny rabbi, czy funkcjonariusz JDL?
            Zreszta czy to wazne? I tak nie maja one nic wspolnego z rzeczywistoscia.
            • fredzio54 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 14.05.04, 18:37
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > A kto ci pisze takie "fakty". Lokalny rabbi, czy funkcjonariusz JDL?
              > Zreszta czy to wazne? I tak nie maja one nic wspolnego z rzeczywistoscia.
              dosic czytalem i Polskie Izraelczycy mi w szkole obowiadli
              nawet byli pare filmy w TVPolonia
    • jastrzebiec Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 14.05.04, 18:55
      Czytalem ta recenzje. Faktycznie, ten passus o pominieciu Powstania w Gettcie
      jest glupawy, nie na miejscu. Jednak recenzent dal ksiazce cztery gwiazdki (na
      5 mozlwych) i w sumie ocenil ja b. pozytywnie.

      To jest pierwsza recenzja na amerykanskiej stronie "Amazon". Ksiazka ta
      wczesniej jednak (w pazdzierniku ub. roku) ukazala sie w W. Brytanii i odniosla
      spory sukces zarowno komercyjny jak i "krytyczny". Szczegolnie interesujace sa
      dwie recenzje w Sunday Telegraph, nadal do odszperania w archiwum (Splendid!).

      Warto jeszcze dodac, wracajac na grunt amerykanski, ze ksiazka ta w TEJ chwili
      znajduje sie na 266 pozycji na liscie Amazon. Zwazywszy fakt, iz TO powstanie
      jest rzeczywiscie niemal calkowicie nieznane szerszej opini publicznej, taka
      popularnosc ksiazki to calkowita rewelacja.

      Nawiasem mowiac dwie inne niedawno opublikowane ksiazki (historia Dywizjonu 303
      oraz biografia Ryszarda Kuklinskiego) na polskie tematy rowniez ciesza sie
      duzym zainteresowaniem czytelnikow.
      • Gość: MM Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.05.04, 19:02
        > Czytalem ta recenzje. Faktycznie, ten passus o pominieciu Powstania w Gettcie
        > jest glupawy, nie na miejscu.

        A jak ci sie podobal ten akapit:

        "1939 Warsaw had been the second largest Jewish city in the world, and in many
        professions such as Academics Jews were the dominant force in Poland."

        Nazywanie Warszawy 'zydowskim miastem' jest chyba troszke nie na miejscu,
        prawda? A juz szczegolnie sugerowanie, ze ksiazka byc moze pomija wiele
        szczegolow ze wzgledu na swoj "polski nacjonalistyczny" charakter. To o ksiazce
        napisanej przez angielskiego profesora z uniwersytetu w Oxford!

        Niestety wiedza o powstaniu warszawskim wsrod spolecznosci amerykanskiej jest
        tak znikoma, ze wielu ludzi byc moze bedzie sie sugerowalo "recenzja" tego
        faceta podejmujac decyzje o kupnie.
        • jastrzebiec Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 15:58
          Na akapit "1939 Warsaw had been the second largest Jewish city in the world..."
          odpowiedzialbym "A do niedawna Chicago bylo najwiekszym poslkim miastem na
          swiecie". Nazwanie Warszawy "miastem zydowskim" jest tu, i zawsze, dokonane w
          przenosni. Chodzi o fakt (prawdziwy), ze Warszawa, zamieszkala w 1939 roku
          przez okolo 300,000 osob pochodzenia zydowskiego, rzeczywiscie byla najwiekszym
          po Nowym Jorku skupiskiem Zydow na swiecie. Z tym okresleniem zetknalem sie juz
          wiele razy, zawsze kontekst byl ten wlasnie, a nie jakies bzdurne twierdzenie
          jakoby w Warszawie nie bylo Polakow. Tym bym sie nie przejmowal.

          Zwrot "...and in many professions such as Academics Jews were the dominant
          force in Poland.", wzbudza wiecej kontrowersji. Z jednej strony, jest
          niewatpliwie prawda, ze Zydzi odgrywali bardzo wazna role w polskiej nauce,
          literaturze, sztuce i w ogole - kulturze. Tym nie mniej, twierdzenie o
          dominacji Zydow np. w "Academii" brzmi cokolwiek arogancko, tak jakby inni tam
          nie odgrywali szczegolnej roli.

          Nie sadze, zeby ta recenzja miala wplynac negatywnie na decyzje innych
          (czytelnikow) o zakupie tej ksiazki i do zakupu tego zniechecic. Przede
          wszystkim, to nie jest ksiazka popularno-naukowa, jakies czytadlo na egzotyczny
          temat historyczny. To w pelni naukowy traktat historyczny, ktory czytany bedzie
          przez osoby o wyraznie sprecyzowanych i powaznych zainteresowaniach w
          dziedzinie historii w ogole, a historii II Wojny Swiatowej, historii
          politycznej swiata oraz historii Polski, w szczegolnosci. Kto jest uprzedzony,
          lub w jakikolwiek inny sposob niechetny Polsce, chocby z uwagi na stereotyp
          antysemityzmu, i tak tym tematem sie nie zainteresuje; tych natomiast, ktorzy
          sie tematyka polska interesuja ow passus (w recenzji w sumie i tak przychylnej)
          z pewnoscia nie zniecheci.
      • jastrzebiec I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 19:03
        "IGNORUJE TO WAZNIEJSZE POWSTANIE W WARSZAWIE"

        W oryginale jest: "Yet it is the books attempt to differentiate its narrative
        from the more famous Warsaw Ghetto Uprising..."

        "more famous" znaczy - slawniejsze, nie wazniejsze.
        • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 19:12
          jastrzebiec napisał:

          > "more famous" znaczy - slawniejsze, nie wazniejsze.

          Fakt. Moze nawet tyle, co "bardziej znane". Przynajmniej w USA.
          W Europie wyglada to chyba inaczej.
          • Gość: Ari Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 19:34
            Powstanie w getcie jest b a r d z o mało znane.Kiedy moje kolejne dzieci
            dorastały do tej lekcji historii, brałam je na spacer, zreszta z psem - i
            każdorazowo, z wielkim wstydem, z płonącym pyskiem usiłowałam wytłumaczyć fakt,
            że Ak przekazało bojowcom ZOB kilkaset pistoletów, trochę granatów,jednym
            słowem prawie nic...Jak powiedzieć dzieciakom, że po jednej stronie, prawie bez
            pomocy ludzie umierali z głodu, a po drugiej kręciła się karuzela, zaraz za
            murem? A jak chcieli walczyć, to nie mieli wsparcia...Nie było prawie źródeł -
            i dalej jest bardzo mało. Dopiero z wywiadu, który ktoś/chyba Hanna Krall/
            przeprowadzała z Markiem Edelmanem, dowiedziałam sie, ze bojowców ZOB było
            chyba 170. Obecnie Encyklopedia OXford podaje tę liczbę na 600.
            Powstanie Warszawskie zaczęło się w sytuacji, kiedy na 7. chłopaków przypadał 1
            pistolet, bynajmniej nie automat.Resztę broni zdobyli w niemieckim Arsenale.
            Mój płonący pysk płonął ze wstydu niepotrzebnie. Edelman powiedział, że oni
            chcieli tylko umrzeć z honorem, zabrać ze sobą paru Niemców.Ale tylko Oni.
            Reszta ludzi - wybaczcie - wciąż łudziła się, że Niemcy to naród o wielkiej
            kulturze, a biorąc racjonalnie: dlaczego dają chleb na drogę, jeśli prawdą
            jest, że transporty idą na zagładę?Tyle chleba...Kto by to marnował! Getto
            wierzyło w jakieś rozwiązanie, mieszczące się w granicach rozumu. Po co Karski
            jeździł z bezskutecznym błaganiem o pomoc, po jakichś Amerykach?
            • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 19:41
              Zgadza sie. Powstanie w warszawskim gettcie bylo w okresie RPL-u marginesem.
              W ogole o historii Zydow, Holocauscie praktycznie niczego wtedy nie uczono.

              Zupelnie inaczej to wyglada w USA.
              • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 19:48
                Przesada. Mnie uczono. W ksiegarniach były książki. W encyklopediach były hasła. Były filmy.

                Może chodziliście do szkoły mocno później.

                Z jednym zastrzeżeniem. Autorzy róznych opracowań mówili o zagładzie Żydów, jako obywateli polskich. Sam się uczyłem, że zginęło 6 milionów obywateli - w tym 3 miliony Żydów.
                • Gość: Ari Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 19:58
                  Pytam poważnie: teraz antykwariaty są już pełne, podaj jakikolwiek namiar,
                  jeśli pamiętasz.Nie są mi potrzebne wiadomości encyklopedyczne, nic nowego sie
                  już nie dowiem, natomiast książka na ten temat, to musi być rarytas.Mam na
                  myśli powstanie, konkretnie.Moze być zrestą film. przecież były w kółko
                  festiwale, ale poza "Ulicą Graniczną" też nić mi nie zaskakuje.
                • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 20:43
                  Przykro mi, ale nie mogę tego zrobić. Sam takich rzeczy ani nie mam w jakiejś bibliografii ani we własnym księgozbiorze. Ale pamiętam, że były. Własnie mocniej niż Powstanie Warszawskie.

                  Do szkoły podstawowej chodziłem we wczesnych latach '50 i wtedy nas takich rzeczy uczono. W szkole średniej pojawiło się Powstanie Warszawskie. Być może z inicjatywy nauczycieli bardziej, niż z konieczności programowych. W każdym razie ja wyrastałem wśród gruzów i "w cieniu kominów" - potworności wojny były wciąż obecne. Wszędzie. Zapamiętałem zwłaszcza urywki z niemieckich filmów z Getta pokazywane przy różnych okazjach - płonący ludzie skaczący z okien, ten chłopczyk z podniesionymi rękami, ludzie umierający z głodu na ulicy, wywożenie zwłok na taczkach, i sceny z zabijania ludzi - nad rowami, i sceny z selekcji więźniów w Auschwitzu (wtedy mówiono o Oświęcimiu). Mnie to jako dziecko przerażało, miałem w nocach koszmary.


                  Widzę, że mieszkasz w Warszawie. Masz bibliotekę miejską na Koszykowej, katalog rzeczowy - Getto. Na pewno znajdziesz sporo publikacji sprzed 1980 roku.

                  Pozdrawiam,

                  C.

                  PS. A karuzela wcale niekoniecznie się kręciła.
                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 13:14
                    krecila sie.
                    • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 15:51
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > krecila sie.

                      Eppur si muove. No tak. A dobry król duński nosił żółtą gwiazdę. A żołnierze polscy wraz z SS-manami pastwili się nad Żydami.

                      Oczywiście.
                      • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 17:19
                        przestan sie wyglupiac. krecila sie. pisano o tym, mowiono o tym widziano to.
                        moja mam widziala tez. rodowita warszawianka. byla w getcie. byla poza nim.
                        • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 17:52
                          Wbrew pozorom ja na tym Forum nigdy się nie wygłupiam.
                • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 20:59
                  Gość portalu: White Rower napisał(a):


                  > Może chodziliście do szkoły mocno później.

                  Chyba tak
                  >
                  > Z jednym zastrzeżeniem. Autorzy róznych opracowań mówili o zagładzie Żydów,
                  > jako obywateli polskich. Sam się uczyłem, że zginęło 6 milionów obywateli - w
                  tym 3 miliony Żydów.

                  Otoz to. Bylo to poniekad zasluga PRL-u, ze ze wzgledow propagandowych nie
                  robilo tego rozroznienia na Polakow i Zydow, ktorzy przeciez tez byli Polakami.

                  Pamietacie przemowienie Walesy z okazji 50-lecia wyzwolenia obozu w Oswiecimiu?
                  Podobno w pierwszej jego wersji nie bylo ani razu slowa "Zyd". Walesa podobno
                  dal sie w ostatniej minucie przekonac do dopisania paru zdan na temat ofiar
                  pochodzenia zydowskiego.
                  • werw Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:08
                    Goldbaum, nie mam watpliwosci, ze chodziles do szkoly podstawowej znacznie
                    pozniej i byc moze tez znacznie dluzej - ja np. swiadomosc faktu zaglady zuydow
                    mam bardzo gleboko zinternalizowana, a chodzilem do podstawowki w PRL, gdzie
                    nie tylko ze o tym uczono, ale podawano tez np. liczbe 6 mln ofiar Auschwitz.
                    Klasowe wycieczki do Oswiecimia byly (prawdopodobnie jest tak i teraz) bardzo
                    czestym zjawiskiem.
                    Moze z Katyniem pomyliles?




                    • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:25
                      Doceniam twoje wysilki i proby bycia dowciapnym. Uwazaj, zeby ci cos nie peklo.

                      Mowilo sie owszem "o 6 milonach ofiar Auschwitz", jezdzilo sie na wycieczki ale
                      nie mowilo sie zbyt wiele o tym, ze ta (zawyzona) ilosc ofiar dotyczyla glownie
                      Zydow.

                      Czy wiesz jaki byl odsetek Polakow nie zydowskiego pochodzenia wsrod ofiar
                      Auschwitz?

                      Czego w podstawowce nauczyles sie o kulturze Zydow w Polsce przedwojennej?
                      • werw Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:33
                        Mowilo sie owszem "o 6 milonach ofiar Auschwitz",

                        - ta zawyzona liczba ofiar tylko potwierdza, ze o tym sie uczylo.


                        nie mowilo sie zbyt wiele o tym, ze ta (zawyzona) ilosc ofiar dotyczyla glownie
                        >
                        > Zydow

                        - Bzdura kompletna.


                        Czego w podstawowce nauczyles sie o kulturze Zydow w Polsce przedwojennej?

                        - to jest fakt, tego nie bylo w programach. Ale to dwie rozne sprawy.
                      • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 21:40
                        Powtórzę - nie robiono specjalnego rozróznienia pomiędzy obywatelami polskimi.

                        Mnie o kulturze polskich Żydów nie uczono - i zdaje się słusznie, bo była wariantem szeroko pojętej kultury polskiej i chyba nie zasługiwała na większa uwagę od kultury polskich Ukraińców czy Niemców. Z pewnością więcej dowiadywałem się o góralach.

                        No chyba, że myślisz o uczeniu kultury religijnej. Ale na niej akurat moi nauczyciele nie musieli się znać. W końcu samym Żydom nie specjalnie zależało na tym, żeby ktoś wchodził w niuanse ich religii.
                    • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 21:30
                      W moim szkolnym doświadczeniu nie pamiętam, żeby kiedykolwiek przekroczono liczbę 4.2 miliona - co było zdaje się oficjalną liczbą przyjętą dla Oświęcimia.
                      • werw Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:34
                        OK, byc moze bylo to 4 a nie 6.
                        • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:39
                          I "byc moze" mowilo sie glownie o fiarach narodowego socjalizmu a nie o Zydach.
                          • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 21:42
                            Nie przypominam sobie takiego sformułowania - mówiło się o ofiarach hitleryzmu.

                            A Żydzi nie byli jego ofiarami? Nie rozumiem, o co Ci chodzi.
                            • werw Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:44
                              Ja tez sie zgubilem: o co wlasciwie chodzi Goldbaumowi?
                            • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:49
                              Chodzi mi o to, ze fakt, ze w Oswiecimui mordowani byli przede wszystkim Zydzi
                              nie byl w czasie PRL-u nalezycie eksponowany.
                              O Zydach i ich losie w czesie wojny mowilo sie generalnie bardzo malo.
                              Mowilo sie o ofiarach z calej Europy i oczywiscie o Polakach, ktorzy tam
                              zgineli nie rozgraniczajac na Zydow i Polakow niezydowskiego pochodzenia.
                              • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 21:59
                                goldbaum napisał:

                                > Chodzi mi o to, ze fakt, ze w Oswiecimui mordowani byli przede wszystkim Zydzi
                                > nie byl w czasie PRL-u nalezycie eksponowany.

                                Kwestia polega na tym, co się rozumie przez słowo <<nalezycie>>. Jakoś bliższe mi jest wyliczenie obywateli polskich, w tym większości obywateli wyznania mojżeszowego, niż uczynienie z Auschwitzu cmentarzyska wyłącznie żydowskiego - co jednak jest więcej niż grubym nieporozumieniem. Proszę przy tym zauważyć, że liczba ofiar nie-Żydów nie maleje - jak było tak i nadal wynosi zdaje się ok. 160 tys.
                                • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 22:03
                                  "nalezycie" znaczy tyle, ze w Auschwitz byli mordowani glownie Zydzi, ze Zydzi
                                  nie mieli praktycznie zadnej szansy, zeby przezyc wojne w Europie.

                                  Polecam ci nastepujacy artykul, zwlaszcza od akapitu "metryka jako wyrok"
                                  www.tygodnik.com.pl/apokryf/15/musial.html
                                  • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 14.05.04, 22:26
                                    goldbaum napisał:

                                    > "nalezycie" znaczy tyle, ze w Auschwitz byli mordowani glownie Zydzi,

                                    A na frontach wojny w kilkukrotnie większych liczbach ludzie innych narodowości. Powiedz mi, Goldbaum - dlaczego 3 miliony nieżydowskich ofiar II Wojny Światowej w Polsce, ma być traktowane inaczej od 3 milionów ofiar żydowskich?

                                    ze Zydzi
                                    > nie mieli praktycznie zadnej szansy, zeby przezyc wojne w Europie.

                                    Bardziej żadnej nie mieli Cyganie.

                                    >
                                    > Polecam ci nastepujacy artykul, zwlaszcza od akapitu "metryka jako wyrok"
                                    > www.tygodnik.com.pl/apokryf/15/musial.html

                                    Dzieki. Ale czytałem na ten temat dość i nie muszę więcej.
                                    • furia44 Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 04:32
                                      dlaczego 3 miliony nieżydowskich ofiar II Wojny Świato
                                      > wej w Polsce, ma być traktowane inaczej od 3 milionów ofiar żydowskich?

                                      z tej prostej przyczyny, ze w przypadku ofiar zydowkich, 3 mln stanowilo 95%
                                      populacji Zydow w II RP, a w przypadku Polakow, to 3 mln odpowiada 10%.
                                      • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 04:49
                                        Dziwaczna rachunkowość. Śmierć podczas wojny to śmierć. Styl, w jakim została zadana, nie ma znaczenia. To samo cierpienie.

                                        Transponując ten sposób myślenia na inne zdarzenia podczas wojny mógłbym założyć, że cierpienie ludzi z jakiejś wioski spalonej i wymordowanej w całości przez Niemców jest czymś innym od cierpienia tej samej liczby wymordowanych ludzi ale z pojedynczych rodzin z pojedynczych wiosek. Nonsens. Nie ma w tym różnicy.

                                        • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 13:23
                                          dziwaczne myslenie, cep. dziwaczne umniejszanie celowego, planowanego
                                          wyniszczenia ludnosci zydowskiej i polski i calej europy.
                                          • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 16:06
                                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                            > dziwaczne myslenie, cep. dziwaczne umniejszanie celowego, planowanego
                                            > wyniszczenia ludnosci zydowskiej i polski i calej europy.

                                            Dziwaczne? Umniejszanie? Tu nie ma zgody. Przeciwnie, nie uważam za czymkolwiek uzasadnione waloryzowanie ludzkiego cierpienia podczas wojny. Umieszczanie cierpienia ofiar wojny na szalach jakiejś wagi, ważenie i wyrokowanie - to cierpienie jest ważniejsze a to mniej ważne. Ludzie ginęli. Ludzie, a nie Żydzi czy Polacy, czy Białorusini. Za ten pogląd pewien amerykański spec uznał mnie za antysemitę. Niech mu będzie.

                                            Żeby było jasne. Nie zaprzeczam żadną miarą żydowskiemu cierpieniu. Ale nie podoba mi się - i mówię to otwarcie - odbieranie znaczenia nie-żydowskiemu cierpieniu. To wszystko, co mam w tej kwestii do powiedzenia.
                                            • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 17:43
                                              nikt nie odbiera znaczenia nie-zydowskiemu cierpieniu. nikt nie odbiera
                                              znaczenia zadnemu cierpieniu. ale zydowskie bylo inne. bylo inne, bo tylko
                                              zydzi musieli na ulicy nosic oznakowanie, ze sa zydami, tzn, ze sa
                                              przesladowani, szczuci i skazani. polacy, francuzi, wlosi, bulgarzy, nie
                                              musieli. endlösung byl dla zydow, nie dla bialorusinow. polacy umierali za cos,
                                              co zrobili, a co wg hitlerowcow nie bylo "w porzadku", nie umierali za to, ze
                                              byli polakami. zydzi umierali tylko i wylacznie za to, ze byli zydami. dzieci
                                              polskich nie zamykano w gettach, dzieci zydowskie owszem. nie mam zamiaru
                                              porownywac cierpien. ale owszem porownuje nastawienie, planowanie, wykonanie.
                                              i wiesz co, cep. ty, ktory ani na minute nie zapomina nalibokow. ktory przy
                                              kazdej okazji przypomina ilu ludzi tam zabito. i ilu czlonkow z twojej rodziny
                                              zginelo. rodzina mojego ojca przed wojna liczyla prawie 200 osob. zostal z niej
                                              moj ojciec. jeden jedyny. jest tysiace zydow, ktorzy zostali jako jedyni z
                                              calych rodzin. i jeszcze jedno, o czym ty wogole nie myslisz. holocaust
                                              skonczyl sie tylko dla tych, ktorzy zgineli. dla tych, ktorzy przezyli i
                                              jeszcze zyja, dla takich on sie nie skonczyl. i nie skonczy sie do konca ich
                                              zycia. oni swoje przezycia, swoja tragedie, swoje leki, obawy i strach
                                              przeniesli na swoje dzieci. nie wiem ile setek tych ludzi zylo i zyje do
                                              dzisiaj w zaprzeczeniu swojego dzidzictwa, pochodzenia i rodziny. z obawy przed
                                              powtorka. i patrzac na to co sie dzieje, moze i maja racje. twoje ciagle
                                              umniejszanie zaglady zydow i porownywanie ich do hitlerowskich mordow na innych
                                              narodach jest ponizej krytyki. wstydz sie!
                                              • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 17:58
                                                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                > nikt nie odbiera znaczenia nie-zydowskiemu cierpieniu. nikt nie odbiera
                                                > znaczenia zadnemu cierpieniu. ale zydowskie bylo inne.

                                                Właśnie chodzi o to słowo - inne. W czym inne? W bólu, który się fizycznie przeżywa? W bólu, który się przeżywa psychicznie?


                                                twoje ciagle
                                                > umniejszanie zaglady zydow

                                                Zagłady Żydów nigdy nie umniejszałem.

                                                i porownywanie ich do hitlerowskich mordow na innych
                                                >
                                                > narodach jest ponizej krytyki.

                                                Uważam, że nie ma podstaw, żeby nie porównywać. Nie ma zjawisk nieporównywalnych.

                                                wstydz sie!

                                                Nie będę. Własnie dlatego, że szanuję cierpienie wszystkich ludzi. Może głupio to brzmi - ale tak to właśnie odczuwam.
                                                • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:11
                                                  nu, znow te jalowe dyskusje i powtarzanie tego samego, bo niby nie rozumiesz...
                                                  dlaczego inne? napisalam ci, dlatego ze zaden inny narod nie byl tak zaszczuty,
                                                  jak zydzi. przyklad z zolta gwiazda ci nie wystarcza, zeby juz widziec roznice??
                                                  w bolu psychicznym tez, bo ten bol istnieje u zydow do dzisiaj. i w nastepnej
                                                  generacji tez, ktora wychowywala sie bez dziadkow, ciotek, ojca lub matki,
                                                  ktora po latach dowiaduje sie prawdy, ze sa zydami i musza sie z tym zmierzyc,
                                                  z calkiem nowym zyciorysem, juz ci sie zpomnial przyklad polskiego ksiedza,
                                                  ktory okazal sie zydem? w jakiej rozterce uczuc ten czlowiek dzisiaj zyje? i on
                                                  nie jest jedyny. nie, nie mozesz porownywac, bo nie ma jak porownywac. szkoda,
                                                  ze sie nie wstydzisz. powinienes. moze by ci wtedy opadly w koncu twoje konskie
                                                  okulary, ktorych sie tak kurczowo trzymasz.
                                                  • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 18:22
                                                    Masz pewność, że wiesz, co czują nie-Żydzi, którzy potracili w wojnie całe rodziny? Bo podejrzewam, że nie.

                                                    Ale wstrzymam się od uwag o okularach.
                                                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:48
                                                    wiem. jesli mozna powiedziec, ze sie wie, po rozmowach z powiedzmy 30 osobami,
                                                    ktore przezyly nie bedac zydami. ale mozna tez wiedziec, ze nie przezywali tego
                                                    samego, jako ze nie ma takiej literatury o ich przezyciach, takiej dokumentacji
                                                    ich przezyc, jak o zydach.
                                                    nie wstrzymuj sie od uwag o okularach. tak to u ciebie wyglada: pole widzenia
                                                    na bokach zasloniete, widzisz tylko to, co przed toba i co chcesz widziec.

                                                    i to, ze uwazasz za sluszne, ze nie uczono ciebie o kulturze zydow polskich
                                                    (mnie tez nie uczono) to tez wlasnie te okulary. gorale stanowili jaki procent
                                                    polskiej ludnosci? ja o goralach sie tez nie uczylam. chociaz ich lubilam i
                                                    lubie. to mimo to nie slyszalam ani o muzykach, ani o naukowcach, ani o
                                                    wybitnej literaturze goralskiej. o wkladzie polskich zydow do rozwoju polski
                                                    nie ma watpliwosci. i mimo to uwazasz za sluszne, ze w szkolach o tym nie
                                                    uczono. nu nu, niezle. a ja zaluje. bo jakby uczono, to moze nie byloby tego
                                                    idiotycznego antysemityzmu. to moze nie byloby 1968. to moze nie byloby tyle
                                                    zgorzknienia ze strony tych zydow, ktorych wyrzucono w 1968. to moze bogata
                                                    historia zydow polskich trwalaby w polsce do dzisiaj. to moze dzisiaj polska,
                                                    zamiast byc uwazana przez caly swiat za panstwo antysemickie, bylaby przykladem
                                                    dla innych. jest duzo szkoda. tylko tobie nie szkoda. zoll zejn, cep.
                                                  • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 19:29
                                                    ość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > wiem. jesli mozna powiedziec, ze sie wie, po rozmowach z powiedzmy 30 osobami,
                                                    > ktore przezyly nie bedac zydami. ale mozna tez wiedziec, ze nie przezywali tego >
                                                    > samego, jako ze nie ma takiej literatury o ich przezyciach, takiej dokumentacji
                                                    >
                                                    > ich przezyc, jak o zydach.

                                                    Wiesz, aż musiałem nabrać powietrza. Takiego stwierdzenia jeszcze w życiu nie czytałem.

                                                    Pewnie, że nie ma - takiej dokumentacji. To tylko ludzie, którzy albo byli za biedni, żeby ich los kogokolwiek poruszył, albo nie chcieli o tym mówić. Naliboki, szanowna Dano, to własnie przypadek, w którym bogactwo dokumentacji z jednej strony zderza się z brakiem szczegółowej dokumentacji z drugiej. A jednak w ciągu 2 godzin zamordowano 128 osób. I coraz mniej osób pamięta nazwiska wszystkich ofiar. Ale nazwiska morederców (uważających się za ofiary) zostały pieczołowicie udokumentowane. Ale - co tam. Nieważne.

                                                    > i to, ze uwazasz za sluszne, ze nie uczono ciebie o kulturze zydow polskich
                                                    > (mnie tez nie uczono) to tez wlasnie te okulary. gorale stanowili jaki procent
                                                    > polskiej ludnosci? ja o goralach sie tez nie uczylam. chociaz ich lubilam i
                                                    > lubie. to mimo to nie slyszalam ani o muzykach, ani o naukowcach, ani o
                                                    > wybitnej literaturze goralskiej. o wkladzie polskich zydow do rozwoju polski
                                                    > nie ma watpliwosci. i mimo to uwazasz za sluszne, ze w szkolach o tym nie
                                                    > uczono.

                                                    No tak - właśnie dlatego, że programy szkolne nie uwzględniały jakiegoś dziwacznego mistyczno-rasowego punktu widzenia. A dlaczego miano by mnie uczyć o Tuwimie czy Leśmianie czy Rubinsteinie czy dziesiątkach innych jako akurat przedstawicielach kultury żydowskiej? Kiedy najwyraźniej funkcjonowali w obrębie kultury polskiej i sami wcale temu nie zaprzeczali? Wiedziałem o ich pochodzeniu, ale uważałem ich za Polaków. I tyle tego. I takiego uważania czy raczej poważania mnie w szkole uczono. To dzisiaj nazywa się postawą aktywnej tolerancji. A o religii Żydów mnie w szkole nie uczono. Mnie nie uczono w szkole również religii katolickiej (poza rokiem 1956/57). Mieszkałem przez całe dzieciństwo i młodość na Ziemiach OIdzyskanych, gdzie nawet nie było żydowskich cmentarzy. (Stargard Szczeciński, Kamienna Góra, Koszalin, itd.). Jakby były, to bym tam chodził i odprawiał na nich swoje dziecinne medytacje. A tak - robiłem to na cmentarzach poniemieckich, bo one dawały mi wgląd w przeszłość ziemi, po której chodziłem, to z nich mówiły do mnie różne głosy. Nie wiem, jak było gdzie indziej w Polsce. Wiem, co czułem i co wiedziałem ja.

                                                    nu nu, niezle. a ja zaluje. bo jakby uczono, to moze nie byloby tego
                                                    > idiotycznego antysemityzmu.

                                                    Pomimo nieuczenia o tym, co nazywasz kulturą żydowską, nie przypominam sobie w mojej szkole ani jednego przypadku tzw. spontanicznego antysemityzmu. Chodziłem sam z dziewczyną Żydówką, moim najlepszym przyjacielem był Żyd (siedziałem z nim w jednej ławce, w równoległej klasie było kilku kolegów Żydów, z jednym z nich mieszkałem potem przez trzy lata w akademiku w jednym pokoju.

                                                    to moze nie byloby 1968.

                                                    '68 roku nie popierali bynajmniej wszyscy. I doskonale o tym wiesz.

                                                    to moze nie byloby tyle
                                                    > zgorzknienia ze strony tych zydow, ktorych wyrzucono w 1968.

                                                    Na temat wyrzucania mam swoje odrębne zdanie. Więc może raczej nie wgłębiaj się w ten temat. Nawiasowo: kolega, który był moim współlokatorem, skorzystał w 68 z nadarzającej się sposobności i awansował błyskawicznie w strukturach PZPR, wszedł na własnie zwolnione miejsca. Przestałem się z nim kontaktować - nie wykluczam, że odebrał to jako przejaw antysemityzmu, ale jego odczucia akurat tyle mnie obchodzą, co nic.

                                                    to moze bogata
                                                    > historia zydow polskich trwalaby w polsce do dzisiaj. to moze dzisiaj polska,
                                                    > zamiast byc uwazana przez caly swiat za panstwo antysemickie, bylaby przykladem
                                                    >
                                                    > dla innych. jest duzo szkoda. tylko tobie nie szkoda.

                                                    Przeciwnie, zawsze uważałem, że szkoda. Ale nadal widzę wokół siebie ludzi, którzy nie zdecydowali się porzucić Ojczyzny. Sporo ich jest w moim środowisku. I - wybacz - ale wolę tego rodzaju rozmowy prowadzić z nimi. Zdaje się, że jakoś potrafimy się porozumieć. A mówimy sobie róŻne rzeczy bez żadnych ogródek. Trochę mniej w nich resentymentów, uprzedzeń i stereotypow.

                                                    A z Tobą - jak myślisz, z kim rozmawiam? Ja mam poczucie, że rozmawiam z mieszkającą daleko Polką, wszystko inne jest w gruncie rzeczy drugorzędne.

                                                    Takie są moje klapki czy - jak wolisz - okulary.

                                                    zoll zejn, cep.

                                                    zoll zejn, Dana.
                                      • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 13:21
                                        dlatego furio i jeszcze dlatego, ze ta prceyzyjna fabryka smierci bylo
                                        sorganizowana przede wszystkim dla zaglady zydow, a nie dla zaglady polakow.
                                        polacy dostawali sie do obozow zaglady bo: 1) pracowali w podziemiu 2) pomagali
                                        zydom 3)lapano ich w zwyklych lapankach ulicznych.
                                        • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 16:13
                                          Wypada w tym miejscu przypomnieć, że obóz koncentracyjny w Auschwitz powstał, zanim odbyła się konferencja o ostatecznym rozwiązaniu. Pierwszymi więźniami byli Polacy. I nie wobec Żydów prowadzili Niemcy w pierwszym okresie wojny akcję eksterminacyjną, tylko wobec Polaków.

                                          A swoją drogą - co za różnica z jakiego powodu ktoś umierał w obozie zagłady?

                                          Coraz silniej nabieram przekonania, że koncepcja Holokaustu utrudnia mi zrozumienie mechanizmów wojny. Zamiast w stronę faktów, kieruje mnie w stronę mistyki - w której otoczeniu fakty nabierają dziwnych właściwości.
                                          • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 17:44
                                            co za roznica z jakiego powodu ktos umieral w obozie zaglady????????????
                                            zaczynasz byc nieelegancki.
                                            • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 18:16
                                              To nie Holokaust zabijał Żydów. Zabijała ich wojna, w której ramach stworzono mechanizmy zagłady. I uzasadnienia, które pozwalały na ich uruchomienie. Wojna zabijała też innych i zadawała im równie wielkie cierpienia.

                                              P. Wacław N. z Naliboków, którego katowano na Gestapo w Niemczech w niewyobrażalny sposób, zanim wysłano go do obozu koncentracyjnego (był w kolejnych trzech i przeżył zarazę i koszmarny głód w ostatnim)- uważasz, że cierpiał inaczej, niż ktokolwiek ze znanych Ci Żydów, którzy przeszli podobne piekło?

                                              Moje pytanie jest uzasadnione. Nie ma różnicy, czy umierano w Auschwitz za to, że się jest Żydem, czy Cyganem, czy polskim członkiem ruchu oporu. Nie ma różnicy pomiedzy umieraniem w Auschwitz czy syberyjskim Gułagu. Nie ma różnicy, czy umierano w łagrze, czy w masowej egzekucji; nie ma róznicy w cierpieniu ludzi palonych żywcem w stodole w Jedwabnemi i cierpieniu mieszkańców dziesiątek polskich czy białoruskich wioskich palonych żywcem przez Niemców w podobnych stodołach.

                                              Wydaje mi się, że Ty pamiętasz - żeby nie było więcej Holokaustu.

                                              Ja pamiętam - żeby nie było więcej wojny.

                                              Wybacz podniosły ton. Nie potrafię tego inaczej wyrazić.

                                              • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:28
                                                jest roznica. jest roznica w swiadomosci katowanego. czlonek ruchu oporu, ktos
                                                kto walczyl aktywnie przeciwko hitlerowcom, ktory nie mial szczescia, zostal
                                                zlapany, katowany (katowani byli jednakowo, metody hitlerowcow nie zmienialy
                                                sie w zaleznosci od pochodzenia czy religii, wszystkie byly "swietne") i
                                                osadzony w obozie, wiedzial, dlaczego. ktos, kto ukrywal zyda i zostal zlapany,
                                                katowany i osadzony w obozie (jesli go nie zabili na miejscu), tez wiedzial
                                                dlaczego. zyd, ktory byl zlapany, katowany i osadzony w obozie, nie wiedzial
                                                dlaczego.
                                                jeden z najwiekszych antysemitow na tym forum, goldbaum, nawet on widzi
                                                roznice, to ty nie widzisz? slow mi brak.
                                                • werw Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 18:34
                                                  Pewna jestes, Dana, ze te Junkersy celowaly jedynie w Zydow?
                                                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:56
                                                    przestan sie wyglupiac werw, nie mowimy o nalotach bombowych, ok?
                                                  • werw Re: I jeszcze sprostowanie 16.05.04, 13:14
                                                    Ja sie nie wyglupiam. I nie wiem tez czemuzby nie pisac o nalotach bombowych -
                                                    ktore byly tak samo realne jak i Stutthof na przyklad (w ktorym - nawiasem
                                                    mowiac - siedzieli glownie Polacy).

                                                    Bylbym sklonny uznac, ze Holocaust byl w pewien sposob wyjatkowy - jednakze
                                                    sila i sposob w jaki to zazwyczaj akcentujecie (a takze natezenie zjawiska)
                                                    sprawia, ze jest to - bardzo powszechnie - odbierane jako relatywizujace
                                                    cierpienia innych.
                                                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.bb.netvision.net.il 16.05.04, 14:59
                                                    przykro mi werw, ale twoj przyklad z junkersami akurat w tej dyskusji jest
                                                    beznadziejny. zrzucajac bomby z tamtej wysokosci, przy technice jaka posiadano
                                                    wtedy to wiesz dobrze, ze nie mozna bylo celowac w pojedyncze osoby. to co to
                                                    za argument? czy ja kiedykolwiek twierdzilam, ze bombadowania byly przeznaczone
                                                    tylko dla zydow, albo tylko dla polakow? nie mam pojecia o co ci chodzi.
                                                    tu sie mowilo o przesladowaniach roznych spolecznosci, o tym co odczuwali i jak
                                                    reagowali. nie o nalotach bombowych.
                                                  • werw Re: I jeszcze sprostowanie 16.05.04, 22:10
                                                    Uwazam ze przyklad jest dobry.
                                                    Chce przez to powiedziec, ze wojna nie ograniczala sie do Holacaustu.

                                                    Uwazam tez, ze ciagle i glosne podkreslanie jego domniemanej wyjatkowosci jest
                                                    odbierane jako realtywizowanie cierpienia nie-Zydow. Chodzi o skale i o umiar.
                                                • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 18:38
                                                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                  > jest roznica. jest roznica w swiadomosci katowanego. czlonek ruchu oporu, ktos
                                                  > kto walczyl aktywnie przeciwko hitlerowcom, ktory nie mial szczescia, zostal
                                                  > zlapany, katowany (katowani byli jednakowo, metody hitlerowcow nie zmienialy
                                                  > sie w zaleznosci od pochodzenia czy religii, wszystkie byly "swietne") i
                                                  > osadzony w obozie, wiedzial, dlaczego. ktos, kto ukrywal zyda i zostal zlapany,
                                                  >
                                                  > katowany i osadzony w obozie (jesli go nie zabili na miejscu), tez wiedzial
                                                  > dlaczego. zyd, ktory byl zlapany, katowany i osadzony w obozie, nie wiedzial
                                                  > dlaczego.
                                                  > jeden z najwiekszych antysemitow na tym forum, goldbaum, nawet on widzi
                                                  > roznice, to ty nie widzisz? slow mi brak.

                                                  Chcę skończyć tę dyskusję.

                                                  Człowiek wzięty z ulicy jako zakładnik i publicznie wieszany czy rozstrzeliwany też nie wiedział dlaczego. Czy człowiek wywożony na Sybir tylko dlatego, że należał do jakiejś innej, niejasno zdefiniowanej kategorii ludzi. Dziwne, że musimy sie różnić w rzeczach wydawałoby się oczywistych.

                                                  Tak, Żydzi ponieśli ogromne ofiary. Tak, z takich a nie innych względów. Ale ogromne ofiary poniesli też inni. Równie niewyobrażalne. Liczby? Czy cierpienie konkretnych ludzi da się zobiektywizować przy pomocy jakichś liczb i statystyk?

                                                  Wątpię.
                                                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:58
                                                    masz racje, cep. szkoda czasu na dyskusje.
                                                  • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 20:17
                                                    Gość portalu: White Rower napisał(a):

                                                    > Człowiek wzięty z ulicy jako zakładnik i publicznie wieszany czy
                                                    > rozstrzeliwany też nie wiedział dlaczego.

                                                    Zdumiewasz mnie rower. Czy na prawde tak trudno zrozmiec ta roznice? Nikt nie
                                                    chce przeciez wartosciowac, porownywac i relatywizowac cierpienia jednostek!
                                                    Chodzi o ten aspekt Holocaustu ktory czyni z niego jedyny i (miejmy nadzieje)
                                                    niepowtarzalny dowod absolutnego zezwierzecenia ludzkosci.

                                                    Idac twoim tokiem myslenia rownie dobrze mozna byloby postawic znak rownosci
                                                    miedzy ludzmi zamordowanymi w Powstaniu Warszawskim a ofiarami wypadku
                                                    samochodowego. Tam tez zdarzaja sie dramaty, gdy ginie np. cala rodzina lub
                                                    rodzice przykuci do wozka inwalidzkiego musza zyc do konca zycia w poczuciu
                                                    winy za smierc wlasnych dzieci. Bo tatus lubil "meski" styl jazdy.

                                                    Zakladnicy zgarnieci w lapance mieli pecha! Mogli przezyc, gdyby ich nie bylo o
                                                    okreslonej porze w okreslonym miejscu. Mieli przynajmniej wybor, szanse
                                                    zminimalizowac ryzyko, podobnie jak w przypadku rodziny, ktora zginela w
                                                    wypadku drogowym!

                                                    Caly Polska rowniez miala wybor. Mogla podobnie jak Finlandia, Wegry albo
                                                    Bulgaria stanac po stronie Hitlera i udawac, ze go wspiera. Polacy zdecydowali
                                                    sie na cos innego i poniesli skutki swego wyboru.

                                                    Zydzi nie mieli ZADNEGO wyboru. Gineli calymi rodzinami jak bydlo w komorach
                                                    gazowych lub rozstrzeliwani gdzies po lasach tylko i wylacznie za to, ze byli
                                                    Zydami. Nikogo nie obchodzily ich poglady. Ich egzekucje nie byly odwetem za
                                                    cos tam. Oni po prostu mieli zginac, WSZYSCY za najbardziej chyba absurdalne
                                                    przewinienie: pochodzenie!
                                                  • Gość: White Rower Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.acn.pl 15.05.04, 20:53
                                                    goldbaum napisał:

                                                    > Gość portalu: White Rower napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Człowiek wzięty z ulicy jako zakładnik i publicznie wieszany czy
                                                    > > rozstrzeliwany też nie wiedział dlaczego.
                                                    >
                                                    > Zdumiewasz mnie rower. Czy na prawde tak trudno zrozmiec ta roznice? Nikt nie
                                                    > chce przeciez wartosciowac, porownywac i relatywizowac cierpienia jednostek!

                                                    Chciałbym, żeby tak było. Ale tak nie jest. Dowód na realtywizację i wartościowanie masz we wstępnym wpisie wątku. Polki, które były ofiarami eksperymentów medycznych w Auschwitz, nigdy nie otrzymały statusu Holocaust-survivor. Popraw mnie jeśli się mylę. Ta relatywizacja zaszła już tak daleko, że w wielu opracowaniach przedstawia się okupację w Polsce jako łagodny okres - cierpieli tylko Żydzi. A to, że ponad 3 miliony Polaków nie-Żydów zginęło podczas okupacji - to się nie liczy. Bo do ich nazwisk nie mozna dołączyć magicznego słowa - Holokaust.


                                                    > Chodzi o ten aspekt Holocaustu ktory czyni z niego jedyny i (miejmy nadzieje)
                                                    > niepowtarzalny dowod absolutnego zezwierzecenia ludzkosci.

                                                    Ze zezwierzęceniem - absolutnie zgoda. Ale to aspekt totalnej wojny prowadzonej przy takiej a nie innej wizji zadań ztechnicyzowanej cywilizacji.

                                                    >
                                                    > Idac twoim tokiem myslenia rownie dobrze mozna byloby postawic znak rownosci
                                                    > miedzy ludzmi zamordowanymi w Powstaniu Warszawskim a ofiarami wypadku
                                                    > samochodowego. Tam tez zdarzaja sie dramaty, gdy ginie np. cala rodzina lub
                                                    > rodzice przykuci do wozka inwalidzkiego musza zyc do konca zycia w poczuciu
                                                    > winy za smierc wlasnych dzieci. Bo tatus lubil "meski" styl jazdy.

                                                    Nie. Porównanie jest wadliwe. Mówiłem o ofiarach wojny. Nie o ofiarach jako takich.

                                                    >
                                                    > Zakladnicy zgarnieci w lapance mieli pecha! Mogli przezyc, gdyby ich nie bylo o
                                                    >
                                                    > okreslonej porze w okreslonym miejscu. Mieli przynajmniej wybor, szanse
                                                    > zminimalizowac ryzyko, podobnie jak w przypadku rodziny, ktora zginela w
                                                    > wypadku drogowym!
                                                    >
                                                    > Caly Polska rowniez miala wybor. Mogla podobnie jak Finlandia, Wegry albo
                                                    > Bulgaria stanac po stronie Hitlera i udawac, ze go wspiera. Polacy zdecydowali
                                                    > sie na cos innego i poniesli skutki swego wyboru.
                                                    >
                                                    > Zydzi nie mieli ZADNEGO wyboru.

                                                    Chcesz tak? To Ci powiem - również oni mieli wybór. Mogli nie wypuszczać najlepiej wojskowo przygotowanych i fizycznie najsprawniejszych ludzi w kolejnych alijach do Palestyny. Mogli nie dopuścić do wchodzenia znów najlepiej przygotowanych młodych ludzi w kolaborację z NKVD, żeby nie musieli potem uciekać z Sowietami. Gdyby ci ludzie pozostali na miejscu, nie udałoby się bez dużych nakładów sił przeprowadzić planów eksterminacji. Można je było zrealizować tak łatwo właśnie daltego, że całe społeczności żydowskie były w momencie wkroczenia Niemców całkowicie pozbawione elementu przywódczego. Gotowe do walki o przetrwanie jedynie przez okazanie postawy bezwzglednego posłuszeństwa.

                                                    Gineli calymi rodzinami jak bydlo w komorach
                                                    > gazowych lub rozstrzeliwani gdzies po lasach tylko i wylacznie za to, ze byli
                                                    > Zydami. Nikogo nie obchodzily ich poglady. Ich egzekucje nie byly odwetem za
                                                    > cos tam. Oni po prostu mieli zginac, WSZYSCY za najbardziej chyba absurdalne
                                                    > przewinienie: pochodzenie!

                                                    Goldbaum, nie musisz mi tego tłumaczyć.

                                                    Ale przecież równie absurdalne były oskarżenia całych klas społecznych przez reżim stalinowski, i ich eksterminacja. To już nie Holokaust? Jeśli nie - to dlaczego nie?

                                                    Tak to wygląda. Wcale nie najlepiej.
                                                • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 20:19
                                                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                  > jeden z najwiekszych antysemitow na tym forum, goldbaum, nawet on widzi
                                                  > roznice, to ty nie widzisz? slow mi brak.

                                                  Jesli piszesz o mnie to prosze przynajmniej bez manipulacji.
                                                  Goldbaum to nie "jeden z wiekszych" a najwiekszy antysemita tego forum!
                                                  • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 20:23
                                                    zgadza sie, bylam niedokladna...
                                                    mimo to poraziles mnie powyzszym po raz trzeci. boje sie, ze nastepnym razem
                                                    jak dostane ataku serca to zostaniesz oskarzony o morderstwo polskiej zydowki z
                                                    jerozolimy.... :)
                                    • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 17:21
                                      Gość portalu: White Rower napisał(a):

                                      > . Powiedz mi, Goldbaum - dlaczego 3 miliony nieżydowskich ofiar II Wojny
                                      Światowej w Polsce, ma być traktowane inaczej od 3 milionów ofiar żydowskich?

                                      Wcale nigdzie nie twierdze, ze powinni byc traktowani inaczej. Chodzi mi o
                                      swiadomosc, ktora powinno miec sie w obliczu Holocaustu, ktory jest jedynym w
                                      swoim rodzaju wydarzeniem w historii ludzkosci i szczytem wynaturzenia natury
                                      ludzkiej.
                                      II wojna swiatowa nie byla niczym nowym ale mordowanie metodami przemyslowymi
                                      wszystkich ludzi majacych taka a nie inna metryke urodzenia i to niezaleznie od
                                      miejsca ich pobytu jest dla mnie do tej pory nie do pojecia.
                      • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 14.05.04, 21:42
                        Obecnie mowi sie o 1,1-1,5 miliona ofiar.
                        • Gość: Ari Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 22:51
                          "Oxford" podaje ogólną liczbę 1,5 mln,zaznaczając:"na podstawie szczątkowych
                          danych", z czego 90% stanowili Zydzi. Prawda.Zydzi w Oświęcimiu nie mieli
                          szans, ponieważ tu został celowo stworzony...nawet nie wiem, jakiego użyć
                          określenia...powiedzmy: główny obóz eksterminacyjny.Ale przecież nie jest
                          prawda, że wyłącznie Zydzi nie mieli szans.Niedawno czytałam / z powodów
                          zawodowych/opracowanie dot. polskich kapłanach w Dachau. Przeżyły jednostki,
                          tyle ze śmierć rożłożona była na raty.żydzi ginęli, bo byli żydami, kapłani -
                          bo byli kapłanami,profesorowie Jagiellonki - bo byli profesorami.Obozów było
                          ładnych parę sztuk, kryminaliści byli ułamkiem i na ogół ułamkiem "funkcyjnym",
                          jak w kazdym łagrze czy więzieniu. Cała reszta to ludzie przeznaczeni do
                          eksterminacji, żeby zrobić miejsce do życia "nadludziom", po uprzednim
                          wykorzystaniu do maksimum. Jakie mieli szanse, gdyby nie koniec wojny?
                          Wszystkich na raz zamordować sie nie dało, ale nie wiem, czy lepszym losem jest
                          śmierć natychmiastowa, czy śmierć po kilku miesiącach kamieniołomów ,
                          w Bergen- Belsen, w Matchausen, gdziekolwiek.Kwestia gustu.
                          • goldbaum Re: I jeszcze sprostowanie 15.05.04, 17:34
                            Porownujesz rzeczy nieporownywalne. Zydzi musieli zginac tylko za to, ze byli
                            Zydami, wszyscy bez wyjatku, bez wzgledu na wiek, plec, bez wzgledu na to,
                            jakie mieli poglady, wyksztalcenie.

                            W przypadku Polakow, jak i innych narodowosci mieli zginac tylko ci, ktorzy ze
                            wgledu na swoje poglady, czyny lub pozycje spoleczna stanowili zagrozenie dla
                            Niemcow. Wszystko to nie jest cechami wrodzonymi a kwestia wyboru.

                            Nie wszyscy polscy kaplani zgineli w obozach. To samo dotyczy profesorow,
                            nauczycieli. Nieprawda jest, ze "cala reszta" miala zostac przeznaczona do
                            eksterminacji. Doinformuj sie dokladniej.

                            Polskie dzieci, jako nie skazone jeszcze antyniemieckim "wirusem polskosci"
                            byly pozadanym, "aryjskim" uzupelnieniem "Volksmasse". Okolo 300 tysiecy
                            polskich dzieci zostalo uprowadzonych do niemiec i zgermanizowane. Dzieci
                            zydowskie nie mogly liczyc nawet na to. Byly dla hitlerowcow zle z samej swej
                            natury. Sam Hitler byl przekonany o zbawiennym wplywie "nordyckiej rasy" na
                            inne mniej wartosciowe aczkolwiek "aryjskie" ludy Europy. Tak wlasnie sobie to
                            wyobrazal, ze ludnosc Europy Srodkowo-Wschodniej "wyszlachetnieje" tylko pod
                            odpowiednio dlugim okresie pobytu tam jego jednostek SS, podobnie jak to wedlug
                            niego stalo sie z ludnoscia w okolicy Berchtesgaden, gdzie mial swoja siedzibe.

                            Brzmi kretynsko ale takie to byly czasy.
                            • Gość: dana33 Re: I jeszcze sprostowanie IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:12
                              goldbaum, jakbym nie siedziala, to bym upadla.
                • tomqpl Re: I jeszcze sprostowanie 17.05.04, 19:46
                  Gość portalu: White Rower napisał(a):
                  > Przesada. Mnie uczono. W ksiegarniach były książki. W encyklopediach były hasła
                  > . Były filmy.

                  Musiały być. Pokazując zbrodnie hitlerowców, trzeba było jakoś odwrócić uwagę od zbrodni stalinowskich.


                  > Z jednym zastrzeżeniem. Autorzy róznych opracowań mówili o zagładzie Żydów, jak
                  > o obywateli polskich. Sam się uczyłem, że zginęło 6 milionów obywateli - w tym
                  > 3 miliony Żydów.

                  Z całym szacunkiem, ale nie widzę nic złego z tej wypowiedzi. Ci Żydzi byli przed wojną obywatelami RP. Istnieje wszakże różnica pomiędzy terminami "narodowość" i "obywatelstwo".
    • Gość: jarek-Zyd A moze tak lepiej przeczytacie co w tej recensji IP: *.fastres.net 15.05.04, 08:17
      jest napisane:
      Yet it is the books attempt to differentiate its narrative from the more famous
      Warsaw Ghetto Uprising which actually is its major drawback and flaw. In 1939
      Warsaw had been the second largest Jewish city in the world, and in many
      professions such as Academics Jews were the dominant force in Poland. Yet this
      book attempts to downplay this in order to place attention on the other portion
      of Polish history under the Germans, namely the Catholic and nationalist Polish
      resistance movements. This is why although the history meticulously covers the
      period 1939-1944, it never once mentions the Ghetto uprising, totally ignoring
      an event that would have been on the resistances minds and an event that some
      members of the Polish resistance actually participated in, to rescue the
      remnants of the Ghetto fighters. IN refusing to cover this separate incident,
      even in a marginally manner, one wonders how much other information might simply
      have been left out because it didnt play to the tune of the Polish nationalist
      feel of the book.

      Byly to dwa calkowicie rozne powstania, pierwsze nie mialo zadnych szans i ci co
      w nim brali udzial wiedzieli i byli pewni ,ze przegraja, drudzy mialo nadzieje
      ze wygraja i wyzwola Warszawe( i wlasniej w tej ksiazce jest opisane i
      wytlumaczone dlaczego sie pomylili), a pozatym w czasie moich 12 lat w Polsce
      slyszalem wiecej o Powstaniu Waeszawskim niz o tym w Ghecie i tez bylo o nim
      wiecej ksiazek i filmow.( nie pamietam zadnego filmu o powstaniu w Gecie, moze
      go naprecili pod ziemia.
      • goldbaum Re: A moze tak lepiej przeczytacie co w tej recen 15.05.04, 17:50
        Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a):

        > Byly to dwa calkowicie rozne powstania, pierwsze nie mialo zadnych szans i ci
        co
        > w nim brali udzial wiedzieli i byli pewni ,ze przegraja, drudzy mialo nadzieje
        > ze wygraja i wyzwola Warszawe( i wlasniej w tej ksiazce jest opisane i
        > wytlumaczone dlaczego sie pomylili).

        Wiesz, ze za toba nie przepadam ale w tym miejscu musze sie z toba calkowicie
        zgodzic. Dorzuce jeszcze od siebie, ze to drugie powstanie warszawskie bylo
        wedlug mnie kompletnym nonsensem.
        • Gość: dana33 Re: A moze tak lepiej przeczytacie co w tej recen IP: *.broadband.actcom.net.il 15.05.04, 18:14
          goldbaum, wiesz ze cie nie cierpie. ale poraziles mnie dzisiaj po raz drugi w
          ciagu pieciu minut.
        • Gość: jarek-Zyd Wybuch powstania bazowal sie tez na IP: *.fastres.net 16.05.04, 20:39
          falszywej propagandzie Anglo-Amerykanow ,ktorzy przedstawiali Stalina jako
          demokratycznego przywodzce,wiernego sojusznika, zapominajac o tym ,ze on ,aby
          sie z mieszanskim San Petersburgiem rozprawic, pozwolil to mialsto przez 900 dni
          Niemcom oblezac i jest winny smierci 600 tys w tym miescie poleglym Rosjanom,
          jezeli mial w t--u swoich obywateli, to tym bardziej Polskich w Warszawie.
          Jedyny w Europie ,ktory nie mial zludzen byl Tito, ktory nie pozwolil sie wyzwolic.
    • Gość: White Rower Następna recenzja IP: *.acn.pl 15.05.04, 18:49
      Zapowiada się interesująca dyskusja. Autor następnej recenzji stwierdza, że książka Daviesa jednak wspomina powstanie w Getcie.

      A Review and a Rebuttal to Seth, May 13, 2004

      Reviewer: A reader from Chicago, IL United States

      I have perused most of the book but have yet to read the whole of it, from page 1 to the end. A few things stand out.

      The most important to me is the author's use of separate mini stories that tell different tales from the normal, all history text about the history pre Warsaw '44, during the rising and post '44 - the soviet repression. And so we might find out what a german soldier felt about a particular incident and about the poles. These add tremendously to the narrative and help bring the era to life - it literally "breaths life" into a solid historical book.

      The second thing is that the author seems to like poles and their world view and seems to be full of admiration of their courage and determination. Also we feel the loss of the poles freedom after the soviet "liberation" which takes space of a good section of the book.

      To sum up my little review, I found the book very informative, and this should bring to the western readers the history of this tragic happening.

      Now comes the unpleasant part - my rebuttal to Mr Frantzman.
      This is of course not part of the review, just my internal anger at this arrogant man, who I hope does not represent the Jewish population attitude in the US as a whole. I certainly hope NOT.

      To wit -
      "This is why although the history meticulously covers the period 1939-1944, it never once mentions the Ghetto uprising"

      This is not true - there is mention of the ghetto uprising in '43. Also, the title of the book is Rising '44 - not '43.

      "IN refusing to cover this separate incident, even in a marginally manner, one wonders how much other information might simply have been left out because it didn't play to the tune of the Polish nationalist feel of the book. "
      There is a definite pro polish view to this book, it strives to put poles in a very favorable light. However, the examples that the author uses DO show poles in a favorable light. It is hard to portray poles as anything but unheroic and patriotic when a city erupts in rebellion against Nazi depravity. Can I make a criticism of a book about Jewish rising in '43 that it does not bring enough information to portray the Jews as anything other than heroic?

      "So while this book fills an essential gap in history it is by no means a full history of the resistance of the Poles to the Nazi occupation."
      Correct - there was much more suffering and dying, but the book's focus is on the uprising in '44.... Hence the title

      "Yet it is the books attempt to differentiate its narrative from the more famous Warsaw Ghetto Uprising which actually is its major drawback and flaw."
      Of course in the West the history books only teach the kids about ONE uprising - the one in '43. Also that the poles collaborated (sic) with the Germans in rounding up Jews into polish (sic) concentration camps. Books such as this show how patenly offensive such a false view is. It is not only the Jews who suffered in GERMAN occupation of Poland. I leave the readers (and I hope Seth reads this also) with the following:

      Poland's population losses during World War II were proportionately by far the greatest of any nation participating in the war. Of its 35 million people before the war, Poland lost 6.5 million. An estimated 664,000 were battlefield deaths (this figure exceeds combined losses of the United States and Great Britain in WWII), and the remainder, or 90 percent, were civilians of all ages (Norman Davies, Europe: A History, Oxford 1996, 1328; Richard Lukas, The Forgotten Holocaust, U. of Kentucky Press 1986, 39; The 1992 Almanac, Houghton Mifflin 310).
    • Gość: . Za PRL bylo tylko jedno powstanie IP: *.arcor-ip.net 15.05.04, 19:13
      Pamietam, ze o powstaniu w ghetto w peerelowskiej szkole sie nie mowilo, gdyz
      wstyd bylo przyznac, ze Polacy zostawili Zydow samych. Liczylo sie tylko
      Powstanie Warszawskie, i rozne Zoski i Parasole. Wprawdzie niby to powstanie
      bylo zle kierowane z Londynu ale chwalebne i bohaterskie, bo polskie.

      • goldbaum Re: Za PRL bylo tylko jedno powstanie 15.05.04, 20:24
        Sa tu tacy, ktorzy uwazaja, ze w peerelowskiej podstawowce nauczyli sie
        wszystkiego o polskich Zydach. Nie tylko wszystkiego o powstaniu w gettcie ale
        nawet o tym, ze w Auschwitz gineli przede wszystkim Zydzi.
        • Gość: jarek-Zyd Dziwne, czyzby w latach IP: *.fastres.net 16.05.04, 20:44
          1949-56 nie bylo jeszcze PRL, bo ja choc do Auswitza mialem niecale 60 km nigdy
          o Zydach tam zagazowanych nie slyszalem, tylko o Polakach i choc niedaleko bylo
          miasto( Bielsko) w dwoma duzymi zydowskimi cmentarzami i 3 synagogani
          przerobionymi w Banialuke i inne uzyteczne dla Polskiej Kultury budynki, nic
          nigdy o Zydach nie slyszale, moze Slask Cieszynski nie byl w PRL.
    • Gość: kot Behemot Nic nowego IP: *.client.comcast.net 15.05.04, 19:15
      W ubiegłym roku wyszła książka "A Question of Honor..." o udziale polskich
      lotników w Bitwie o Anglię. Recenzent "The Washington Post" (a więc poważnej
      gazety) zarzucił autorom, ze nie zajęli się tematyką Holokaustu...
      • Gość: White Rower Re: Nic nowego IP: *.acn.pl 15.05.04, 19:35
        Czytałem tę recenzję.
      • goldbaum Re: Nic nowego 15.05.04, 20:21
        a co ma niby piernik do wiatraka?
        Macie moze link do tej recenzji?
        • Gość: Kot Behemot Re: Nic nowego IP: *.client.comcast.net 15.05.04, 20:28
          > a co ma niby piernik do wiatraka?
          > Macie moze link do tej recenzji?

          Ad 1. To samo zjawisko. Kolejna próba zredukowania II wojny światowej do
          Holocaustu. Który był przecież jej istotną częścią, ale bynajmniej nie jedyną.

          Ad 2.
          www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn/A29195-2003Sep18
          "In addition, this retelling of the Polish national saga has some rather
          peculiar aspects. The emphasis is on non-Jewish Poles; references to anti-
          Semitism or the Holocaust are minimal."
          • goldbaum Re: Nic nowego 15.05.04, 20:32
            Dzieki za link. Rzeczywiscie chory komentarz.
            • Gość: ori Trochę więcej na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 20:42
              tygodnik.onet.pl/1547,1157934,dzial.html
              tygodnik.onet.pl/1547,1157930,dzial.html
              www.questionofhonor.com/

              • Gość: Kot Behemot Ciekawe linki, znalazłem jeszcze jeden: IP: *.client.comcast.net 15.05.04, 21:03
                polish-jewish-heritage.org/Pol/marz_04_recenzja.htm
                Tłumaczenia na polski i replika Władysława Bartoszewskiego!
    • fredzio54 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 16:09
      Polacy wjowali na strony nazistow nawet postawili w SS Brygade
      Mieczyslaw Kamisnksiego Urodzony w Poznaniu Polak katolik
      wjowal z swojmy Slowianskych bandytow razem z AKowcamy przeciwko Sowjetow
      nawet Wojsko Ludoe 1 Dewizja Genrala Berlinga nie udalo jej sie Wa We wyzwolic
      bo byli przez SS Kaminski o Akowcy przestrzelani
      • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 16:15
        Skurwysyn
        • fredzio54 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 16:19
          Gość portalu: White Rower napisał(a):

          > Skurwysyn
          to jest prawda ! ja nie klamie
          byli takie wypadki ze Polacy strzelai Zydow powstancow na barykadach "tak
          sobie " a potem jak sie dali wniewolo oskarzali u nazistwo
          niebyli karni i nie spominaja w swojej Histori !
          • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 16:27
            Już ci parę dni temu napisałem, żebyś zamknął ryja, skurwysynu.
            • fredzio54 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 16:39
              Gość portalu: White Rower napisał(a):

              > Już ci parę dni temu napisałem, żebyś zamknął ryja, skurwysynu.
              czy to nie prwada ze Kamisnki mieczyslaw z SS byl Polakiem?
              czy to nie prawda Ze Genral Berlinger chcial WA-we wyzwolic i mu sie nieudalo?
              czy to nie parwde ze polacy w niewoli niemieckiej po powastniu zle zydow w
              obozach traktowali kradli paczki i oskarzali sie un SS ?


              • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 16:44
                Ze skurwysynami nie gadam.
                • Gość: dana33 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 17:20
                  o co chodzi cxep, bo nie rozumiem? nie bardzo znam ta czesc historii. wiem
                  tylko, ze rosjanie rzeczywiscie stali i czekali az sie powstanie zakonczy, ale
                  o czym pisze fredzio i dlaczego go tak wyzywasz?
                  • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 17:30
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > o co chodzi cxep, bo nie rozumiem? nie bardzo znam ta czesc historii. wiem
                    > tylko, ze rosjanie rzeczywiscie stali i czekali az sie powstanie zakonczy, ale
                    > o czym pisze fredzio i dlaczego go tak wyzywasz?

                    Dlatego, że na nic innego nie zasługuje. Wiesz, spotykałem już w zyciu róznych ludzi, ale takiego podleca, takiego bydlaka jeszcze nigdy.

                    Co do historii - może zamów sobie z amazon.com książkę Daviesa. Albo sięgnij do biblioteki we własnej instytucji. Na pewno coś tam macie.
                    • Gość: dana33 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 17:40
                      davies who, i jaki tytul ksiazki, to sprawdze zaraz na amazon
                      • jastrzebiec Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 18:11
                        Norman Davies: "Rising '44", czyli "Powstanie Warszawskie, 1944", ktora to
                        ksiazka jest przedmiotem, w zasadzie, niniejszego watku. Na razie dostepne sa
                        tylko wydania brytyjskie i amerykanskie; tlumaczenie na polski zapewne w
                        trakcie, ale kiedy ukaze sie w Polsce tego nie wiem.

                        Fredzio wypisuje, nie pierwszy raz zreszta, glupstwa, zas "White Rover"
                        niepotrzebnie sie unosi zloscia.

                        Bardzo mozliwe, ze istnial taki Mieczyslaw Kaminski, ze nawet byl Polakiem (co
                        jest malo prawdopodobne, w Niemczech bylo i nadal jest wielu Niemcow o bardzo
                        polsko brzmiacych nazwiskach a'la von-Grabovsky itp.; to tak jakby imputowac,
                        ze Leszek Miller jest Niemcem bo nosi niemieckie nazwisko) i, ze sluzyl w SS.

                        Co z tego? W warszawskim gettcie byla za to policja zydowska, ktora sumiennie
                        wspoldzialala z Niemcami w pilnowaniu pozostalych Zydow, wlaczajac w to
                        dozorowanie ich przy ladowaniu do bydlecych wagonow pociagu relacja: Warszawa -
                        Oswiecim. Pisze o tym nie kto inny, a sam Wladyslaw Szpilman w swojej slawnej
                        autobiografii "Pianista".

                        I z tego tez - co? Ani jedno ani drugie nic nie wyjasnia. Bylo wielu takich i
                        temu podobnych "Kaminskich", chocby szmalcownikow, zwyklych kryminalistow,
                        ktorzy dla pieciu groszy wlasna matke by powiesili. Byli tacy wsrod Polakow,
                        byli tacy wsrod Zydow, znajduja sie w kazdym narodzie. Nijak sie to ma do
                        zarzutu rzekomego masowego wspol-udzialu Polakow w Holocauscie.

                        ***
                        Co do niepowodzenia jednostek dowodzonych przez Zygmunta Berlinga w probie
                        odbicia Warszawy to przede wszystkim, dostal on rozkaz wycofania sie spowrotem
                        na wschodni brzeg Wisly, nie wspominajac juz o odmowie wsparcia ze strony
                        pozostalych jednostek Armii Czerwonej.





                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > davies who, i jaki tytul ksiazki, to sprawdze zaraz na amazon
                        • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 18:55
                          jastrzebiec napisał:


                          >
                          > Fredzio wypisuje, nie pierwszy raz zreszta, glupstwa, zas "White Rover"
                          > niepotrzebnie sie unosi zloscia.

                          O nie, bratku. To nie są głupstwa. To jest wygadywanie rzeczy, co do których nie tylko ten bydlak jest przekonany jak do najświętszej prawdy. Jest taka książka, wydana przez kanadyjski oddział Yad Vashem, której autorzy umieszczają brygadę rosyjskich renegatów i zbrodniarzy Kaminskiego w strukturach AK i przypisuja jej zbrodnie AK - całkiem świadomie. Podleców tego sortu trzeba nazywać po imieniu.

                          > Bardzo mozliwe, ze istnial taki Mieczyslaw Kaminski,

                          Myślałem, że masz trochę więcej wiedzy o Powstaniu. No nic.

                          Tu masz dwa linki o SS Brigadefuehrerze Bronislawie Kaminskim i roli jaką jego rosyjska jednostka (RONA) pełniła podczas tłumienia Powstania. Ci ludzie byli tak zezwierzęceni, że nawet Niemcy zdecydowali się pozbyć ich dowódcy, a jednostkę przeformować i rozmieścić w innych rosyjskich oddziałach pozostających na służbie Rzeszy.


                          www.axishistory.com/index.php?id=308

                          wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/cv_kaminski.htm
                          • jastrzebiec Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI 17.05.04, 19:24
                            Nalezy zatem wziasc na celownik owa ksiazke. Masz jakies blizsze informacje
                            n.t. tej publikacji?

                            • Gość: White Rower Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.acn.pl 17.05.04, 19:40
                              Dawne dzieje. 1992. "From Victims to Victors". (Dana może to mieć w w bibliotece w pracy).

                              Nie ona (książka) jedna. Publikacji, większych i mniejszych, w których AK przedstawia sie, lub wzmiankuje, jako organizację polskich nazistów (najłagodniej: pro-nazistowską), specjalizującą się w wyłapywaniu i mordowaniu Żydów i aktywnie współpracującą w tym dziele z hitlerowcami, jest już trochę. Akurat tyle, ile trzeba, żeby ukształtować na Zachodzie przeświadczenie o kolaboracji Polaków z Niemcami w przeprowadzaniu Holokaustu.
                              • jastrzebiec No "luck" 17.05.04, 20:21
                                Ksiegarnia "Amazon.com" nie znalazla ksiazki o takim tytule nie omieszkujac
                                wydrukowac mi liste ponad 33 tysiecy pozycji ksiazkowych o zblizonym tytule.

                                Nasuwa to pytanie o rodzaj owej publikacji. W ksiegozbiorze liczacym ponad
                                poltora miliona pozycji bez watpienia znajda sie wszelkiej masci kurioza, w tym
                                saznisty wolumen oskarzen pod adresem Armii Krajowej, i wszystkich Polakow, o
                                swiadoma i na duza skale prowadzona kolaboracje z hitlerowcami w eksterminacji
                                Zydow.

                                To co jednak zazwyczaj sie pokazuje dalekie jest od tego rodzaju ekscesow.
                                Jakies blizsze dane? Autor/autorzy? Wydawca?
                                • Gość: White Rower Re: No "luck" IP: *.acn.pl 17.05.04, 21:44
                                  Też szukałem w Amazon. Najwidoczniej publikacja nie przeznaczona do obiegu księgarnianego. Odnotowałem sobie kiedyś kilka słów, bez szczegółów publikacji: liczyłem na nie własnie w Amazon. Teraz odnalazłem w Necie:

                                  Silverman, Peter, et al. From Victims to Victors: The Incredible Saga of Armed Resistance Fighters that Thwarted the Nazis' Goal in the Second World War: The Story of a Small Group of Brave Jews of Jody During the Holocaust. Concord, Ont.: Canadian Society for Yad Vashem, 1992.
                              • Gość: dana33 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 20:59
                                cep, ja nie mam takich ksiazek w pracy, ja mam historyczne ksiazki dotyczace
                                historii israela i tylko. nie mam zadnych ksiazek dotyczasych powstania
                                warszawskiego, rewolucji francuskiej i zamieszek w poludniowej afryce.
                                tylko i wylacznie o israelu. praca wyraznie szowinistyczno-zydowska... :)
                        • Gość: Kot Behemot Kaminski i RONA. Trochę informacji. IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 19:02
                          Bronislaw Władysławowicz (owszem, pisany z ruskim otczestwem, proszę Państwa -
                          Kaminski uważał się za Rosjanina!)Kaminski urodził się w Petersburgu, w 1903, w
                          mieszanej, polsko-niemieckiej rodzinie. Był współorganizatorem, a potem dowódcą
                          kolaboranckiego pospolitego ruszenia na terenach Związku Sowieckiego, zajętych
                          przez Niemców. Oddziały Kaminskiego (później nazwane RONA - Russkaya
                          Osvoboditelnaya Narodnaya Armiya) zwalczały sowiecką partyzantkę, co zostało
                          docenione przez Niemców i nagrodzone włączeniem ich do Waffen SS. Członkowie
                          RONA byli potocznie (acz błędnie) nazywani przez warszawskich powstańców
                          własowcami (armia generała Własowa to była inna kolaborancka jednostka).

                          Co do narodowej identyfikacji Kaminskiego, to mam dla Fredzia następujący
                          fragment: "Kaminski himself also took part in the looting (w Warszawie), saying
                          he was collecting for his "Russian Liberation Fund"."

                          To co, Fredzio, pogadamy może, na tej samej zasadzie, o genach żydowskich u
                          hitlerowskich oficerów? I ekstrapolujemy to do stwierdzenia, że Żydzi
                          zorganizowali swoim ziomkom Auschwitz? Według mnie byłoby to co najmniej durne,
                          ale ja nie jestem taki szlachcic, żeby się nie zniżyć do Twojego, Fredzio,
                          poziomu umysłowego. Chcesz, to się możemy radośnie potarzać w intelektualnych
                          śmieciach.
                          • Gość: Kot Behemot Link IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 19:03
                            www.axishistory.com/index.php?id=308
                            • Gość: dana33 Re: Link IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 19:15
                              szanowny kocie. zdaje mi sie, ze fredzio pisal o mieczyslawie a nie o
                              bronislawie. znalazlam taki link:

                              www.geocities.com/galiciadivision/veryha-eng/r02.html

                              nie, nie mam zamiaru dyskutowac na ten temat, bo mimo wyjasnien jastrzebia,
                              postu cepa i twojego linku, nie wiem dostatecznie na ten temat.

                              ale mysle, ze wszyscy na tym forum, ktorzy za cel maja tylko obrazic i
                              ponizyc "przeciwnika" wziac sobie przyklad z wypowiedzi jastrzebia. tylko takie
                              stanowisko moze kiedykolwiek doprowadzic do porozumienia i zapomnienia
                              wszelkich krzywd miedzy polakami a zydami polskimi.

                              • Gość: Kot Behemot Mieczyslaw vel Bronislaw IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 19:23
                                Ta sama osoba.
                                Co do pojednania, to osobny temat.
                              • Gość: White Rower Re: Link - dla Dany IP: *.acn.pl 17.05.04, 20:07
                                wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/niemcy%20_w_powstaniu_foto.htm
                                • Gość: dana33 Re: Link - dla Dany IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 21:12
                                  dzieki za link, gdzie jest "strona glowna" czyli home page? byloby dla mnie
                                  interesujace.

                                  ja sie uczylam historii polski wojennej 2 razy: raz w szkole, a drugi raz u
                                  mojego ojca. uczylam sie tez u mojej mamy, ktora wprawdzie ma co nieco do
                                  powiedzenia o polakach wydajacych zydow i wspolpracujacych z niemcami, jak
                                  rozniez ma do powiedzenia co nie co o policji granatowej. ale jej opowiadania o
                                  bohaterstwie polakow, o pomocy jaka ona osobiscie od nich dostala, tak samo
                                  zreszta jak o pomocy udzielonej jej przez niemcow, przewazaja w jej
                                  opowiadaniach. przewazaja tez w jej zeznaniach zlozonych w yad vashem. nigdy,
                                  ale to nigdy nie tylko ze nie przestala tesknic za polska, ale do dnia
                                  dzisiejszego, kiedy ma 83 lata, nie widzi i nie moze chodzic, odwiedza polske i
                                  jej polskich przyjaciol co rocznie. nigdy nie slyszalam w domu atakow na
                                  polakow ani na polske, i nigdy sama tak nie myslalam i nie czulam. dzisiaj sama
                                  chetnie odwiedzam polske, nawet jak nie mam zamiaru wrocic tam na stale. ale
                                  jestem porazona tym, co sie dzieje na tym forum. po prostu porazona.
                                  • Gość: Kot Behemot Pozdrów Mamę ode mnie IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 21:20
                                    Mimo, że miałbym co nieco do powiedzenia o Żydach (głównie tych z USA, trzeba
                                    przyznać, którzy wojnę przesiedzieli bezpiecznie w Nowym Jorku, albo wręcz
                                    jeszcze się nie urodzili) fałszujących historię. :)
                                    • Gość: White Rower Re: Pozdrów Mamę ode mnie IP: *.acn.pl 17.05.04, 21:26
                                      I ja się przyłączam - życzenia zdrowia i pociechy z wnuków, jak najszczersze. I przesyłane nie po raz pierwszy.

                                      C.
                                      • Gość: dana33 Re: Pozdrów Mamę ode mnie IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 21:35
                                        przekaze jej, jak zwykle :)
                                    • Gość: dana33 Re: Pozdrów Mamę ode mnie IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 21:39
                                      o tych co nie przezyli, to jestem z toba. o tych co przezyli, i maja inne
                                      uczucia, to ja ich nie osadzam. kazdy przezywa po swojemu. kazdy ma inny poglad
                                      na to samo zdarzenie. nie osadzam tez nigdy tych, ktorzy nie ratowali zydow.
                                      wiecej, jak mialabym do wyboru wydac obcego mi czlowieka za cene zycia mojego
                                      dziecka..... mysle, ze bym wydala. wojna jest straszna rzecza. i wywoluje u
                                      czesci ludzi ich najlepsze strony i u drugiej czesci ich najgorsze. my wiemy,
                                      jak bysmy sie w takiej sytuacji zachowali?
                                      • Gość: Kot Behemot Racja IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 21:55
                                        Prosiłaś o link do strony głównej:
                                        wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/
                                        Ja to sobie właśnie czytam. Jest też sporo materiałów o powstaniu w Getcie.
                                        Ramkę z lewej strony przewiń w dół, albo:
                                        wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/getto_43.htm
                                        • Gość: dana33 Re: Racja IP: *.broadband.actcom.net.il 18.05.04, 10:31
                                          dzieki. oboje moi rodzice przeszli przez getto warszawskie. mamie udalo sie
                                          uciec (zupelnie fantastyczna historia, jak to zrobila) i potem wyciagnela ojca,
                                          reszte rodziny i jeszcze pare osob.... wlasnie jedna pani, nazywala sie
                                          kazimiera szubertowa, byla zona polskiego oficera, ona przyjela mame po
                                          ucieczce z getta. zostala babcia mojej siostry i moja (nasze prawdziwe zginely)
                                          i nalezala do naszej rodziny do ostatniego swojego dnia. umarla u nas w domu i
                                          nie zapominamy jej do dzisiaj. mialysmy jeszcze jedna babcie. pania marie
                                          krusiewicz. mama u niej mieszkala przez jakis czas. jak wracala po godzinie
                                          policyjnej, to na schodach stala swieczka, zeby mama sie nie przewrocila....
                                          mam po niej specjalna pamiatke.... dostala od mojego ojca na moje urodzenie
                                          piekny krysztalowy ogromny talerz na owoce... jak wyjezdzalam z polski, dala mi
                                          go rowniez w prezencie....
                                  • tomqpl Re: Link - dla Dany 17.05.04, 22:41
                                    > dzisiaj sama
                                    >
                                    > chetnie odwiedzam polske, nawet jak nie mam zamiaru wrocic tam na stale. ale
                                    > jestem porazona tym, co sie dzieje na tym forum. po prostu porazona.

                                    Odwiedzaj nas, odwiedzaj.
                                    I nie przejmuj się tym forum, tutaj dużo ludzi jest wykrzywionych psychicznie. W każdym razie, myślę, nie jest to forum reprezentatywne dla Polaków ;-)
                        • Gość: dana33 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 19:10
                          szkoda, ze nie wszyscy na tym forum mysla i pisza tak jak ty.
                          dzieki za informacje.
                          • Gość: dana33 Re: POWSTANIE WAWA '44 RECENZJA KSIAZKI IP: *.broadband.actcom.net.il 17.05.04, 19:11
                            to bylo do jastrzebia.
                          • jastrzebiec Prosze bardzo. ;-) 17.05.04, 22:47
                            Byloby bardzo nudno, gdyby wszyscy tu sie ze mna zgadzali. A ja bym nic tu
                            wtedy nie wypisywal.
              • jastrzebiec fredzio54 i tzw. "dobra wola" 17.05.04, 19:49
                Cos w rodzaju informacji Radia Erewan:

                1. Doniesienia na temat osoby Mieczyslawa Kaminskiego sa prawdziwe z tym, ze
                nie Mieczyslaw a Bronislaw; ojciec wprawdzie Polak, ale matka Niemka, a sam
                urodzony w St. Petersburgu, rzekomo, uwazal siebie za Rosjanina... itp, itd. To
                juz Fredzio winien byl nam wytknac Erich von dem Bach-Zelewski'ego!

                2. To nie Berlinger a BERLING staral sie przyjsc z pomoca Powstaniu; Berlinger
                to raczej BERLINGUER, Enrico - znany dobrze, nie zyjacy juz, przywodca
                komunistow wloskich. Fredziu, Fredziu...

                3. To prawda, ze Polacy w niewoli niemieckiej po Powstaniu zle Zydow w obozach
                traktowali: kradli paczki i donosili do SS itd. NIEKTORZY. Oni zreszta samych
                siebie rownie zle traktowali. Na temat "survival in the concentration camp"
                postudiuj sobie, ot - chocby Borowskiego.
                • Gość: jarek-Zyd dziekuje Fredziowi ze to wyciagnal, nigdy o tym IP: *.fastres.net 18.05.04, 08:18
                  nie slyszalem i ten Kaminski jest doskonalym przykladem kogos , kto ma obcego
                  ojca i Polska matke i ma mozliwosc dostepu do jakiejs skrajnej ideologii(
                  Komunizm, nazism, islamism)
                  • jastrzebiec A wlasciwie to co Ty masz na mysli? 18.05.04, 22:29
                    Kazdy ma mozliwosc dostepu do "skrajnej" ideologii, zas "mieszane" pochodzenie
                    moze co najwyzej powodowac pewna "konsternacje" w narodowym samookresleniu.
                    • Gość: jarek-Zyd To wlasnie ci ,ktorym sie wydawalo, ze sa IP: *.fastres.net 18.05.04, 22:48
                      inni niz wszyscy( Hitler- pol Czech- pol Austriak, Napoleon - Toscanczyk z
                      Korsyki, Stalin - Gruzin na Kremlu, Dzierzynski - polski szlachcic oddany
                      skrajnej ideologii komunistycznej itd ) sa najbardziej niebezpieczni, bo im sie
                      wydaje ,ze maja jakos zyciowam misje do spelnienia( aby uniknac dyskusji z jakim
                      popyrtanym dodam tutaj Zydow ,ktorych Sovieci po IIWS do Polski ze soba przywiezli).
                      A co do Powstania Warszawskiego to bylo ono sluszna sprawa w nieslusznym czasie
                      i przy blednych zalozeniach, jej dowodzcy pod wplywem falszywej propagandy
                      zachodnich sprzymierzencow, ktorzy przedstawiali Stalina jako wzor demokraty i
                      Zwiazek Sowiecki jako kraj demokratyczny wprowadzili w blad Polakow, ktorzy jako
                      symbol, mieli pelne prawo swoja stolice sami wyzwolic.
                      Jak mozna bylo na Stalina liczyc, jak on, aby w koncu sie z pozostaloscia
                      mieszczanstwa( komunizmowi nieprzychylnego) rozprawic pozwolil Niemcom
                      St.Peterburg prawie przez 900 dni oblegac i przyczynil sie czynnie do smierci
                      600 tys tego miasta mieszkancow.
                      Juz dla Polsce bylo duzym szczesciem ,ze Sovieci nie spowodowali jakiegos
                      powstania w Krakowie, co by dalo mozliwosc Niemcom, tez to miasto z mapy
                      wymazac, i po wojnie komunisci nie musieli Nowej Huty wybudowac ,aby to miasto
                      dobic.
                      Ciekawe jest tez, ze w PRL cala winne tych wspolnikow Nazistow, zwalono na
                      Wlasowcow - daje duzo do myslenia, ale na Balkanach zrobiono to samo z
                      Musulmanskimi pomocnikami Nazi-faszystow, cala winne zwalono na Czetnikow.
                      • jastrzebiec Re: To wlasnie ci ,ktorym sie wydawalo, ze sa 19.05.04, 22:51
                        1. Hitler mial w sobie iles tam genow czeskich, a i niewykluczone, ze
                        zydowskich. Jeden z jego przodkow byl dzieckiem nieslubnym i podejrzewaja
                        niektorzy, ze zmajstrowal je pewien zamozny kupiec zydowski babce, zdaje sie,
                        Adolfa, kiedy ta sluzyla u niego za pokojowke. Poniewaz byl histerycznym wrecz
                        wyznawca "teorii" rasistowskich gloszacych wyzszosc rasy aryjskiej, nie powinno
                        specjalnie dziwic, iz mogl sie bardzo denerwowac mozliwoscia bycia "rasowo
                        nieczystym", tym bardziej w konsekwencji nienawidzac Slowian, a zwlaszcza Zydow.

                        Ale na tym zwiazki "odmiennosci" z rasowa mieszanina sie chyba koncza. Stalin
                        byl Gruzinem i byl rzeczywiscie inny niz inni. Wazniejsze jest bodaj, ze
                        wywodzil sie z tzw. "nizin spolecznych", a jego ojciec byl pijakiem, ponoc
                        tlukl zone i wczesnie zszedl z tego padolu. Dzierzynski byl zacnego pochodzenia
                        polskim szlachcicem, zas jego odmiennosc przejawila sie (a moze byla
                        rezultatem?) w przechszczeniu na religie komunistyczna.

                        Byly jeszcze inne potwory i potworki w historii (glownie rewolucjonisci),
                        ktorych mieszaninka etniczna byla bardzo nieinteresujaca: Mao byl Chinczykiem,
                        Fidel wywodzi sie z klasy sredniej (a moze i arystokracji?), faszysta Mussolini
                        byl - Wlochem, Franco - Hiszpanem (moze Katalonczykiem?), Salazar -
                        Portugalczykiem; z drugiej strony, Churchill byl po matce - Amerykaninem, a byl
                        raczej OK, itp, itd. Slowem - teoria etnicznej mieszanki (jesli to o to chodzi)
                        nie da sie utrzymac.
      • Gość: Kot Behemot Ciekawa sprawa z tym Putinem IP: *.client.comcast.net 17.05.04, 21:27
        wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/rona.htm
        Przewinąć w dół, mniej więcej do połowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka