Dodaj do ulubionych

Sytuacja Indian w USA i Kanadzie

06.07.11, 21:39
Opisy orlow i sokolow forumowych o raju na rezerwatach gdzie Indianie prowadza kasyna zmotywowalo mnie od zalozenia tego watku. Wiec jak naprawde ma sie sytuacja bezrobocia.
Pracujacych Indian w wieku 18-54 jest 54 procent. Czyli 46 procent nie pracuje.
Oficjalne bezrobocie jest:
15.2 % posrod Indian
9.2% posrod wszystkich grup etnicznych.
Tylko ci co pobierajacy swiadczenia dla bezrobotnych sa uznawani w tych ostatnich statystykach. Bystrzaki spytaja dlaczego 15% bezrobotnych kiedy 46% niepracuje. Bo tylko 15% pobiera swiadczenia dla bezrobotnych. Reszta socjal albo nic.

www.inthesetimes.com/working/entry/6801/the_state_of_native_america_very_unemployed_and_mostly_ignored/
Spojrzmy teraz na stan zdrowia posrod Indian:
Obolnie Indianie maja o 2.4 lata nizsza srednia zycia w porownaniu do wszystkich ras.
Choroby jak gruzlica – 600 procent wieksze
cukrzyca 189 procent wieksze
ilosc samobojst w 62 procent wiecej - ze szczescia napewno
Okolo 12 procent domow Indian nie ma odpowiedniej dostawy wody pitnej w porownaniu do innych domow Amerykanskich gdzie tylko 1 procent nie ma wody. Tu reszta statystyk:

www.ihs.gov/PublicAffairs/IHSBrochure/Disparities.asp
Te statystyki mowia same za siebie. Naturalnie w Kanadzie sytuacja jest podobna i mowi sie oficialnie ze Indianie Kanadyjscy zyja w warunkach 3 swiata.
Obserwuj wątek
    • zlotamajka Roznica w mentalnosci 06.07.11, 21:44
      Tu jest wspanialy list Wodza Seatle do tamtego prezydenta. Pokazuje on roznice myslenia i wartosi. Tu fragment:
      "The President in Washington sends word that he wishes to buy our land. But how can you buy or sell the sky? the land? The idea is strange to us. If we do not own the freshness of the air and the sparkle of the water, how can you buy them?

      Every part of the earth is sacred to my people. Every shining pine needle, every sandy shore, every mist in the dark woods, every meadow, every humming insect. All are holy in the memory and experience of my people. ......

      We love this earth as a newborn loves its mother's heartbeat. So, if we sell you our land, love it as we have loved it. Care for it, as we have cared for it. Hold in your mind the memory of the land as it is when you receive it. Preserve the land for all children, and love it, as God loves us.

      As we are part of the land, you too are part of the land. This earth is precious to us. It is also precious to you.

      One thing we know - there is only one God. No man, be he Red man or White man, can be apart. We ARE all brothers after all."

      Porownajmy to z neoliberalizmem ktory wszedzie weszy zysk. Gdzie nie ma zysku tam nie ma wartosci.

      Tu caly list dla anglojezycznych i zainteresowanych:

      www.barefootsworld.net/seattle.html
    • wojciech.2345 Re: Sytuacja Indian w USA i Kanadzie 06.07.11, 21:52
      Ale ci Indianie żyją chyba dłużej niż przeciętny Rosjanin.

      Mylę się?
    • mongolszuudan Re: Sytuacja Indian w USA i Kanadzie 06.07.11, 21:56
      Нy этo неплoхие ycлoвия. В Рoccии cреди нaрoдoв Северa безрaбoтицa - 99 прoцентoв. Алкoгoлизм - 99 прoцентoв. Медицинcкaя oбеcпеченнocть хoть кaкaя-тo - 5 прoцентoв. Средняя прoдoлжительнocть жизни - лет 35. Сaмoyбийcтв нa 1000 чел. нacеления - 100. Убийcтв (в cocтoянии aлкoгoльнoгo oпьянения) нa 1000 чел. нacеления - 50. Неcчacтных cлyчaе в cocтoянии aлкoгoльнoгo oпьянения (в ocнoвнoм, yтoпленники и неocтoрoжнoе oбрaщение c oрyжием) нa 1000 чел. нacеления - 100. И чтo caмoе yдивительнoе - не вымирaют.
      Дaнные нигде не oпyбликoвaны. Этo вooбще не cтaтиcтикa, a тaк cкaзaть личные мoи и мoих знaкoмых этнoгрaфoв нaблюдения и примерные oценки. Сcылaтьcя нa этo кaк нa cтaтиcтикy кaтегoричеcки зaпрещaю.
      • mongolszuudan Re: Sytuacja Indian w USA i Kanadzie 06.07.11, 22:00
        Зaбыл. Детcкaя cмертнocть нa 1000 челoвек нacеления - 100.
        • mongolszuudan Re: Sytuacja Indian w USA i Kanadzie 06.07.11, 22:18
          К чемy этo я? К тoмy, чтo жизнь в резервaциях - этo вoвcе не caмый плoхoй вaриaнт для тyземцев. В cмыcле их рacтительнoгo cyщеcтвoвaния кoнечнo, a не пoлнoкрoвнoй челoвечеcкoй жизни. Индейцы, живyщие нa вoле, имеют пoкaзaтели нaмнoгo хyдшие, чем те, чтo приcтрoены в резервaции. Нo, дyмaю, я не oшибycь, еcли cкaжy, чтo живя в пoлнoй yбoгocти cвoю кoрoткyю жизнь дети прирoды кyдa бoлее cчacтливы, чем их цивилизoвaнные coбрaтья из резервaций. Этo тoже caмoе кaк кoрoткaя жизнь зверей нa вoле и дoлгaя в зooпaрке или цирке. А вы бы кaкyю жизнь выбрaли?
    • mara571 przydalby sie jeszcze watek o Sinti i Roma 06.07.11, 22:02
      w Europie.
      Daje glowe, ze ich sytuacja w socjalnej Europie jest jeszcze gorsza niz Indian w Ameryce Pln.
    • felusiak1 mańka znowu bijesz pianę 06.07.11, 22:14
      teren rezerwatu to sovereign territory (niezależne terytorium) indianie zamieszkujący rezerwat nie muszą pracować. otrzymują wszystko za darmo od opieki medycznej poprzez zywność po kwaterunek. można spierać się co do jakości zapewnianej egzystencji. ale ty tego nie robisz.
      mieszasz statystykę próbując porównać gruszki z pomarańczami, typowe dla lewactw.
      54% to aktywność zawodowa czyli participation rate a ten wskaźnik dla całego społeczeństwa wynosi 66%. wskaźnik bezrobotnych nie ma nic wspólnego z participation rate i z pobieraniem zasiłków. za bezrobotnego uważany jest każdy kto aktywnie poszukuje pracy niezależnie od tego czy pobiera zasiłek.
      spojrzałaś na choroby ale wybiórczo, jak zwykle. no to spójrzmy. zacznijmy od tego, że nie chodzi tu o choroby lecz o przyczyny zgonów.
      i tak w wyniku alkoholizmu śmiertelność indian jest o 600% wyższa, w wyniku zabójstwa o 90% wyższa, w wyniku cukrzycy o 250% wyższa, samobójstwo 90% wyższe. ale oto dziwnym zbiegiem okoliczności wśród indian notuje sie niższą smiertelność w wyniku raka w tym raka piersi i chorób serca..
      Pisałem wcześniej, że rezerwaty nie służą indianom. nie ma zdrowej społeczności w warunkach zapewnionego bytu od kołyski po trumnę. wynikiem jest jak to się mawia patologia społeczna.
      jak zwykle mańka stara się malować obraz w czarnych kolorach tylko i wyłącznie w celu udowodnienia postawionej tezy. jak zwykle w takich wypadkach nieodzowna staje się manipulacja. statystyka nie pasuje do tezy ale to nie problem. nagniemy statystykę......
      mówiłem, że z idiotyzmem nie można wygrać.
      • mara571 Don Kichocie 06.07.11, 22:20
        walczyc trzeba, bo nasze wpisy czytaja ludzie, ktorzy w naszych dyskusjach nie biora udzialu.
      • jk2007 podatki w rezerwatach sa symboliczne? 06.07.11, 22:21
      • eva15 Feluś, znów manipulujesz 06.07.11, 23:51
        > 54% to aktywność zawodowa czyli participation rate a ten wskaźnik dla całego społeczeństwa wynosi 66%.

        Manipulujesz, feluś. Majka podała te 34% DLA przedziału wiekowego :

        >Pracujacych Indian w wieku 18-54 jest 54 procent. Czyli 46 procent nie pracuje

        >wskaźnik bezrobotnych nie ma nic wspólnego z participat ion rate i z pobieraniem zasiłków. za bezrobotnego uważany jest każdy kto aktywnie poszukuje pracy niezależnie od tego czy pobiera zasiłek.

        Owszem, ale zapomniałeś dodać, że statystyki bezrobocia powstają na podst. telefonicznych zapytań, czy obywatel w ciągu ostatnich 2 tyg. szukał pracy. Jak nie szukał, bo np. był chory - to znaczy, że nie jest bezrobotny. W Niemczech śmieją się w kułak z takich statystyk.

        > ale oto dziwnym zbiegiem okoliczności wśród indian notuje sie niższą smiertelno
        > ść w wyniku raka w tym raka piersi i chorób serca..

        Aole dziwnym zbiegiem okoliczności nie podajesz źródeł swoich rewelacji. Majka, co pisze, dokumentuje, ty masz palec do ssania wiedzy.
        • zlotamajka Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 00:11
          Manipulaca to chleb powszedni felusia ktory jakas pseudoekonomie na tym forum uprawia. Te oficjalne statystyki bezrobocia to sa smiechu warty. Gdyby bezrobocie bylo liczone tak jak podczas wielkiej depresji to trzeba byloby mniej wiecej podwoic. Mnie chodzilo glownie aby pokazac ze Indianie maja o wiele wieksze bezrobocie niz inne grupy etniczne. Co do chorob to jest wyrazny wskaznik stylu zycia i opieki medycznej. Felus naturlanie nie zapomnial wspomniec o alkoholizmie. Alkoholizm jak i mordersta, samobojstwa i inne problemy spoleczne sa symptomem upadku kultury i spolecznosci Indianskiej. Zabrano im ziemie, zniszczono styl zycia i kulture i nawet rozbijano rodziny poprzez szkoly rezydencyjne. W Kanadzie pomalu widac odrodzenie ale proces idzie baaaaardzo wolno.
          • eva15 Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 00:16
            Feluś wypisuje koszałki opałki, no ale przynajmniej mara się tym zachwyca i prosi o więcej.
            • zlotamajka Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 00:44
              A wojtus to az zachlystuje sie ta "wiedza".
            • felusiak1 Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 02:52
              wszystkie statystyki są powszechnie dostępne a nie jak w eurolandzie, ukrywane.
              www.bls.gov
              www.census.gov/population/www/socdemo/race/censr-28.pdf
              www.census.gov/prod/2007pubs/acs-07.pdf
              www.cdc.gov/nchs/data/nvsr/nvsr58/nvsr58_14.pdf strona 42
              www.cdc.gov/nchs/fastats/indfacts.htm
              www.bls.gov/emp/ep_table_303.htm
              no to możesz sobie teraz posprawdzać.

              ps. powinnaś się efka czasem zastanowić zanim napiszesz kolejną bzdurę.
              zasiłki dla bezrobotnych to 26 tygodni (teraz jest 99 tygodni) po czym zasiłek ustaje. jeśli ktoś jest nadal bez pracy i nie pobiera zasiłku to jedynym logicznym kryterium jest pytanie czy aktywnie poszukuje pracy. możesz się z tego smiać ale w twoich ulubionych chinach to byłaby jedyna możliwość ujęcia tych ludzi w statystykach. wydajesz się wyznawać tezę, że każdy musi być zarejestrowany przez odpowiedni urząd aby otrzymać status bezrobotnego.
              • zlotamajka Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 02:58
                jeśli ktoś jest nadal bez pracy i nie pobiera zasiłku to jedynym logicz
                > nym kryterium jest pytanie czy aktywnie poszukuje pracy.
                Felus, to urzad dzwoni do kazdego co tydzien czy dwa czy miesiac i pyta sie czy zatrudniony i czy szuka? To ile oni ludzi zatrudniaja. Slyszalam ze masowo zwalniaja urzednikow panstwowy w ramach zmniejszenia panstwa i oszczednosci.
              • zlotamajka Re: Feluś, znów manipulujesz 07.07.11, 03:26
                Felus, przejrzalam te statystyki i sie zastanawiam czy ty je przejrzales. Bo one udawadniaja to co ja mowie. Ciekawi mnie tylko czemu Bureau of Labour Statistics nie podaje statystyk dla Indian. Moze cos przegapilam ale sprawdzalam. Sa statystyki dla bialych i czarnych ale nie Indian.
                www.bls.gov/news.release/empsit.t02.htm
                Sa tez oddzielne dla Latinos.

                Jeszcze ciekawe ze z twoich raportow ktore zalaczylesz, bardzo ciekawe, to mniej Indian ma high school. O 5% mniej niz ogol spoleczenstwa. A o polowe mniej ma bachelor. Czyli jak 24% spoleczenstwa ma bachelor to tylko 11% Indian. Sytuacja ich jest gorsza.
                Co do alkoholizmu i morderstw i innych problemow spolecznych to przeciez nie zaprzeczam. Pisze tylko o powodach. Co zostalo zrobione to zniszczono ich spolecznosc, kulture i styl zycia no i jeszcze sie z tego nie pozbierali. Choc przynajmniej w Kanadzie robia male postepy. Jak w USA to nie wiem.
            • mara571 bist du neidisch? 07.07.11, 20:42

        • malkontent6 Mylisz się, Ewciu. 07.07.11, 20:44
          eva15 napisała:

          > Owszem, ale zapomniałeś dodać, że statystyki bezrobocia powstają na podst. tele
          > fonicznych zapytań, czy obywatel w ciągu ostatnich 2 tyg. szukał pracy. Jak nie
          > szukał, bo np. był chory - to znaczy, że nie jest bezrobotny.

          www.bls.gov/cps/cps_htgm.htm#where
          www.bls.gov/cps/faq.htm#Ques5
      • br0fl0vski Re: mańka znowu bijesz pianę 07.07.11, 01:12
        www.hiddenfromhistory.org/

        www.hiddenfromhistory.org/#LiveContent[thevid
        • zlotamajka Re: mańka znowu bijesz pianę 07.07.11, 01:24
          Dzieki za link Brof. Super. Kiedys ogladalam historie Indian w stanach. To byl dosc dlugi film. Naprawde super zrobiony pokazujacy historie USA w calkiem innym swietle. Tytulu nie jestem pewna. Moze cos jarzysz. To bylo w kilku odcinakach i dosc dlugi.
          • de_oakville Do USA, Kanady ciagneli zawsze ludzie z calego swi 07.07.11, 02:18
            ata. W poszukiwaniu lepszego zycia. I wiekszosc z nich to lepsze zycie znalazla, nierzadko duzo lepsze - Amerykanie i Kanadyjczycy sa usmiechnieci, luzaccy i zadowoleni z zycia. Gdyby tak nie bylo to "fama" o zlych warunkach poszlaby w swiat juz w listach od pierwszych imigrantow i skutecznie powstrzymalaby nastepne fale emigracji. A jezeli Koreanczyk z dalekiego swiata mogl tu sobie urzadzic swietne warunki do zycia to czemu nie Indianin? Jezeli moze tego dokonac zdolny Murzyn to czemu nie zdolny Indianin? Indianin rowniez moze, gdyby tylko chcial i mial odpowiednie "moce" osobowosciowo-intelektualne. Nic nie stoi mu na przeszkodzie. Takie "moce" posiada jednak stosunkowo niewielki procent Indian. I nie ma w tym niczyjej winy. Znacznie mniejszy ich procent niz u Murzynow lub nawet u Eskimosow daje sobie dobrze rade. Indianie polnocnoamerykanscy sa pod tym wzgledem nieco podobni do Aborygenow australijskich, choc moze stoja troche wyzej od nich pod wzgledem zdolnosci, nie wiem. Jak powiedzial jeden Zyd posiadajacy hotel w RPA (ogrodzony drutem kolczastym, z wielkim psem biegajacym ciagle po ogrodzie) - "Ja nie dlatego niechetnie zatrudniam czarnych (co kaze obecny rzad), bo sa czarni, tylko dlatego, ze chce zatrudnic kogos, kto mi dobrze wykona prace." Nawiasem mowiac, Zyd ten sam przygotowuje i przynosci sniadanie do stolu hotelowym gosciom i z kazdym gosciem jest na "ty". Niezwykle sympatyczny czlowiek.
            • zlotamajka Re: Do USA, Kanady ciagneli zawsze ludzie z caleg 07.07.11, 02:27
              , choc moze stoja troche wyz
              > ej od nich pod wzgledem zdolnosci,
              Masz na to jakies dowody. Nie wiem jakies badania naukowe byly robione ktora rasa bardziej zdolna? Chetnie przeczytam te twoje "odkrycia".
            • zlotamajka ten rasizm juz nie dozniesienia 07.07.11, 02:55
              Nie moge pozostawic tak twojego wpisu choc chcialam. W tym wpisie wykazales sie nie tylko ignorancja ale i RASIZMEM. To Indianie nie maja zdolnosci? Co ty o nich wiesz? Chyba tyle co kupujesz papierosy w rezerwacie.

              Co do twojego "lepszego zycia" to zostalo ono zbudowane na CZYJESC ZIEMI ktora zostala temu ludowi UKRADZIONA a lud albo wymordowano a pozostalych wsadzono do obozow. To co ty napisales to zwykle obwinianie ofiary: przeciez powinna sie bronic, nie nosic tak krotkiej spodnicy itd. Jedyne co pozostaje to zyczyc ci cieszenia sie "zdobytym lupem". Bo tego hymny spiewasz.

              • de_oakville Nie zrozumialas o co mi chodzi 07.07.11, 03:41
                Odpowiem Ci cytatem z ksiazki Jacka Wozniakowskiego pt. "Zapiski kanadyjskie"
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "To przede wszystkim - powtarzam - kwestia kultury. Kiedy mlody Indianin porzuca rodzinne nierobstwo i probuje sie uczyc, wowczas nie tylko nie znajduje u swoich zadnego poparcia, ale spotyka sie z drwina i z niechecia: bo po pierwsze, nikt w rodzinie takich glupstw jeszcze nie robil, po drugie, nauka zbliza do bialych. A Indianie bialymi gardza. Z drugiej strony taki mlodzieniec, odciawszy sie od swoich, niewiele znajduje zachety u bialych. Raczej uslyszy: czemu nie zostales w rezerwacie, przeciez w miescie zaden Indianin... itd.
                (...)
                Zdaje mi sie nawet, ze owo prawo naukowe ["Strzelecki law"] o koniecznej zgubie ludow, spotykajacych sie z cywilizacja, daje sie wyjasnic nie absolutna niezdolnoscia tych ludow, ale tym wlasnie, ze nie maja czasu cywilizowac sie tak, jak cywilizowaly sie ludy europejskie, to jest droga ciaglego i stopniowego rozwoju. Zyjac czestokroc w stanie zupelnie pierwotnym, czasem nawet ludy zerujace (Sammel-Völker), dzikie plemiona spotykaja sie od razu z cywilizacja wysoka, rozwinieta, subtelna - slowem: z cywilizacja absolutnie dla nich za trudna; nic wiec dziwnego, ze zamiast pod jej wplywem podnosic sie i oswiecac, tumanieja, glupieja i w rezultacie rozbijaja sobie o te zbyt twarda na ich zeby cywilizacje glowy.
                (...)
                Eskimosi to drugi - po Indianach - ciern demograficzny Kanady.
                Uchodza tu za ludzi o wiele zdolniejszych od Indian; ich przyrost jest nie mniejszy; a przeciez slyszalem czesto zdanie - to rasa, ktora sie konczy. Zapewne sens tego zdania jest taki, ze potomkowie Eskimosow juz nie beda Eskimosami, bo nie beda zyli jak Eskimosi."
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                • zlotamajka Zrozumialam cie nadto dobrze 07.07.11, 03:57
                  I to moze lepiej niz ty sam siebie. Moze ty tego nie widzisz jako rasizmu ale ja tak. Tu jest z przez ciebie podanego cytatu:

                  > Zdaje mi sie nawet, ze owo prawo naukowe ["Strzelecki law"] o koniecznej zgubie
                  > ludow, spotykajacych sie z cywilizacja, daje sie wyjasnic nie absolutna niezdo
                  > lnoscia tych ludow, ale tym wlasnie, ze nie maja czasu cywilizowac sie tak, jak
                  > cywilizowaly sie ludy europejskie,
                  to jest droga ciaglego i stopniowego rozwoj
                  > u. Zyjac czestokroc w stanie zupelnie pierwotnym, czasem nawet ludy zerujace (S
                  > ammel-Völker), dzikie plemiona spotykaja sie od razu z cywilizacja wysoka, rozw
                  > inieta, subtelna - slowem: z cywilizacja absolutnie dla nich za trudna; nic wie
                  > c dziwnego, ze zamiast pod jej wplywem podnosic sie i oswiecac, tumanieja, glup
                  > ieja i w rezultacie rozbijaja sobie o te zbyt twarda na ich zeby cywilizacje gl
                  > owy.
                  > (...)
                  "Nie maja czasu cywilizowac sie jak ludy europejskie". A kto powiedzial ze maja sie tak "cywiliizowac". Oni byli cywilizowani. A ze zostali najechani, wymordowani i okradzeni to nie ich winna. Po drugie ciekawa jestem czy Wozniakowski kiedykolwiek byl w Kanadzie i czy spotkal Indian. Nastepnie swoje zapiski pisal w roku 1973 kiedy jeszcze byly szkoly rezydencyjne a raczej sie konczyly w tym okresie. Co do niecheci do nauki to wielu ludzi z niewyksztalconych rodzin maja niechec do nauki a wiedza jest w tym srodowisku wysmiewana. Mam na mysli bialych.

                  Moze nie zdajesz sobie sprawy ale to co ty napisales jest zwyczajny rasizm a raczej sadzenie ludzi z punktu widzenia europejskiego. To co zacytowales to nie FAKTY tylko OPINIA.

                  Przeczytaj co napisal Wodz Seatle. Zalaczylam w drugim poscie. To jest klasa. A to co ty cytujesz to zwykle dyrdymaly.
              • melord lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 04:29
                zbudowane na CZYJESC ZIEMI ktora zostala temu ludowi UKRADZIONA a lud albo wymordowano a pozostalych wsadzono do obozow.

                W Europie,czesci Azji panstwowosc tworzyla sie przynajmniej 1000 lat temu.Silniejsi
                wyrzynali slabszych,zabierali ich ziemie,plynely rzeki krwi,tak tworzyly sie panstwa ktore dzisiaj mamy-demokracja pelna geba i o krwawej przeszlosci pisze sie niewiele lub mocno koloruje.

                Podobnie tworzyla sie USA,Australia,Kanada,Nowa Zelandia za pomoca Anglo-Saskiego ognia i miecza,ktorych to polityka byla brutalna i prosta w stosunku do miejscowej ludnosci, niepokorne jednostki zniewalano lub wyrzynano,pokorne nagradzano koralikami, glownie jednak alkoholem.
                Doprwowadzilo to do demoralizacji indian/aborygenow ktorych efekty sa jeszcze dzisiaj dosc wyraznie widoczne
                Temat jest o tyle “zywy” ,ze dzialo sie to 250-300 lat temu wiec stosunkow niedawno
                biorac pod uwage historie panstw europejskich czy niektorych azjatyckich.

                Sytuacja indian amerykanskich czy aborygenow australijskich zmienila sie bardzo na korzysc(opieka panstwa) na przestrzeni przynajmniej ostatnich 20-30 lat.
                Niestety,droge wybrano najprostrza z prostych,pchajac pieniadze bez wlasciwie ograniczen by poprawnosci politycznej stalo sie zadosc.
                Czesc skorzystala z tej incjatywy(ukonczyla szkoly,pracuje,posiada biznesy),czesc niestety nie,demoralizacja tej czesci jest tak gleboka,ze dzisiaj bardzo trudno jest znalezc jakies radykalne rozwiazanie.

                Dziwi mie,ze znaczna czesc piszacych pewnie nigdy na oczy nie widziala indianina/aborgena,nie byla na terenach przez nich zamieszkalych czy “rezerwatach”
                do ktorych czasami bialy musi miec zezwolenie od lokalnego kacyka by tam wjechac
                indianin/aborygen moze natomiast przemieszczac sie po calym kraju bez przeszkod.

                Lewacko-komsomolskie placze nic nie pomoga,ci ludzie(indianie/aborygeni) musza niestety dostosowac sie do cywilizacji ktora zostala im kiedys narzucona,zachowujac przy tym przynajmniej czesciowo swoja kulture byc moze nawet jezyk.
                Im szybciej to sie stanie tym lepiej dla nich,na powrot do epoki kamienia lupanego nie maja szans.

                PS.dolaczylem do tematu aborygenow australijskich gdyz istnieje duza analogia z indianami amerykanskimi

                • zlotamajka Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 04:51
                  Dziwi mie,ze znaczna czesc piszacych pewnie nigdy na oczy nie widziala indianin
                  > a/aborgena,nie byla na terenach przez nich zamieszkalych czy “rezerwatach
                  > ”
                  > do ktorych czasami bialy musi miec zezwolenie od lokalnego kacyka by tam wjech
                  > ac
                  > indianin/aborygen moze natomiast przemieszczac sie po calym kraju bez przeszkod
                  > .
                  Ja akurat nie tylko ze widzialm Indian, byla w rezerwacie (w Kanadzie nie potrzeba zezwolenia) na Pow Wow to i uczylam sie histori Indian kanadyjskich przez dwa semestry (bylo troche czasu temu ale cos niecos pamietam bardzo interesujace). Wiec moge sie wypowiadac na ten temat z pewna wiedza napewno wieksza niz felus czy oakville cytujacy jakies dyrdymaly.

                  musza
                  > niestety dostosowac sie do cywilizacji ktora zostala im kiedys narzucona,

                  Tu jest widzisz problem. Bo gdybys znal tak naprawde znal historie Indian to bys wiedzial ze oni probowali sie "dostosowac". Niestety nie wazne co robili to nie byli akceptowani i wszystkie ich proby tego dostosowania sie byly sabotazowane i niszczone. Kilka plemion na preriach naprzyklad zaczelo uprawiac ziemie z duzym sukcesem. Zabrano im ja i przesiedlono ich znowu. To jeden z wielu przykladow. Sam stwierdziles ze "doprwowadzilo to do demoralizacji indian/aborygenow ktorych efekty sa jeszcze d
                  > zisiaj dosc wyraznie widoczne". Otoz to. I efekty sa widoczne. To byla celowa polityka. Tak naprawde w Kanadzie przynajmniej, dopiero od okolo 30 lat ze ta represja zaczela zanikac i widac efekty. Kultura Indian zaczyna sie na nowo odradzac ale pomalu.


                  • melord Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 05:18
                    To byla celowa polityka.
                    oczywiscie...demoralizowano ich jak najbardziej celowo,szczegolnie w czasach kiedy nie mozna bylo juz bezkarnie do nich strzelac.
                    Zmienilo sie jednak wiele na przestrzeni lat,teraz tylko od nich samych zalezy czy wykorzystaja
                    ta zmiane czy nie.
                    W Australii sa jeszcze miasteczka gdzie w dzien wyplaty bezrobocia czy innch zasilkow( ktore absolutnie nie zmuszaja do podjecia pracy) biali zamykaja sie w domach,policja na posterunku a aborygeni pija na umor dopoki wszystkiego nie przepija....jak rozwiazac ten problem??
                    Podobne obrazki widzialem kiedys w USA jak rowniez w Kanadzie...kwadratura kola
                    • zlotamajka Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 05:42
                      mach,policja na posterunku a aborygeni pija na umor dopoki wszystkiego nie prz
                      > epija....jak rozwiazac ten problem??
                      > Podobne obrazki widzialem kiedys w USA jak rowniez w Kanadzie...kwadratura kol

                      Rozwiazania im nie narzucisz. Dzialac trzeba poprzez ich tradycyjne metody i plemiona. Tak zaczynaja w Kanadzie. Sa programy naprzyklad dla indianskiej mlodziezy ktora miala problemy z prawem. Sa one prowadzone przez Indian i wedlug ich tradycji i prawa. I odnosza sukcesy. Problem jest ze oni zostali odcieci od swojej kultury i powiem wiecej mitologi co robi ze maja problemy ze znalezieniem sie w swiecie. Swiat ich juz nie istnieje a do tego nowego nie naleza. Dochodzi do tego rozpad rodzin. Spojrz na link podany przez brofa o szkolach rezydenckich ktore mialy na celu rozbicie rodzin i odciecie dzieci od ich korzeni. W Nunavut ktore jest seminiezaleznym terytorium na polnocy Kanady administrowanym przez Innuit jest odrodzenie ichniejszego jezyka i kultury. Widac to tez w innych czesciach Kanady gdzie zakazy festywali i tancow zostaly zniesione te festiwale i tance powracaja. Mialy miejsce tez zmiany w zarzadzniu pieniedzmi bands czyli grup plemiennych z dobrymi skutkami. Pieniadze sa uzywane bardziej dla dobra wspolnoty. Naturlanie postepy sa wciaz male. Szkody jakie zostaly wyrzadzone tym ludziom sa ogrome i zajmie troche czasu by sie odrodzili.
                      • zlotamajka Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 05:49
                        Chcialam jeszcze dodac ze kasyna czy sprzedarz tytoniu na rezerwatach nie jest tak naprawde rozwiazaniem. Naturalnie ze przynosi pieniadze do rezerwatu i daje prace ludziom - to jest dobre. Ale trzeba wiecej. Trzeba produktywnego zajecia i zaangazowania ludzi w budowe i rozbudowe wspolnoty.
                      • melord Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 16:24
                        Sa one prowadzone przez Indian i wedlugich tradycji i prawa.

                        nie mozna wracac do prawa ktore obowiazywalo kiedys..
                        Dzisiejsze prawo, teoretycznie jest rowne dzisiaj dla wszystkich??

                        Do tego,istniejacego prawa rowniez musza sie dostosowac...inaczej zgina, choc poprawnosc polityczna probuje tym manipulowac
                        • br0fl0vski Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 16:44
                          o czym ty piszesz? law i statute to 2 zupelnie rozne rzeczy. poza tym wychodzi ci z buta krypto bolszewik. chcialbys wszystkich dopasowac do sztucznie stworzonego szablonu.
                          • melord o co ciebie biega..bro 07.07.11, 17:00
                            sztucznie stworzonego szablonu.
                            nic nie kapuje....jesli ten post byl skierowany do mnie????

                            ps.ide spac,juz po polnocy...jutro zajrze..wlasciwie dzisiaj
                        • zlotamajka Re: lewackie narzekania niczego nie zmienia 07.07.11, 21:53
                          Tak dlugo jak te prawo nie jest sprzeczne z kodeksem kryminalnym co to przeszkadza? Wsadzenie ich do wiezienie (jedyna metoda zachodnia) nie skutkuje wrecz pogarsza sytuacje w ich narodowosci. Wiec czemu nie patrzec na alternatywy ktore do Indian bardziej przemawiaja.
    • facettt Sytuacja Indian w USA - lepsza, niz Czukczow w Ros 07.07.11, 16:45
      w Rosji, czy Aboriginow w Australii

      z czym masz problem ?
      • melord jasiu...facettt-cie 07.07.11, 17:05
        nie znasz jednych ani drugich,na oczy ich nie widziales...
        problem chcesz rozwiazywac???
        • facettt Czukczow znam :) 07.07.11, 20:27
          i za komuny i po jej upadku - tak dobrze - jak maja - to nigdy im nie bylo :)
    • malkontent6 Majka, mam pytanie. 07.07.11, 20:22
      Czy kiedykolwiek spotkałaś prawdziwego Indianina? Czy z kimś takim pracowałaś, rozmawiałaś, jadłaś lunch, poszłaś na piwo?
      • facettt Murzynow nadal bija 07.07.11, 20:28
        to fakt
        (zwlaszcza Policja)
        ale to temat niemodny.

        modny jest los Indian.
      • mara571 mam pytanie malkontent 07.07.11, 21:27
        czy Mohawk`s znowu buduja WTC?
      • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 21:50
        Ja tak a ty?
        • malkontent6 Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:07
          Majka, pracowałem z Indianami. Oni tu żyją wśród nas. Wielu Amerykanów ma jakąś domieszkę krwi indiańskiej, co jest teraz bardzo cenne.

          Zatrudniłem się kiedyś w firmie IT, która miała dość duży kontrakt rządowy a jak się okazało jej właścicielem był Native American ze stanu Nowy Meksyk.

          Majka, rzeczywistość jest inna niż ta, którą wyczytałaś w statystykach.
          • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:15
            A to statystyki klamia? I czy ja pisze ze WSZYSCY zyja w biedzie?
            • malkontent6 Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:17
              zlotamajka napisała:

              > A to statystyki klamia?

              Podchwytliwe pytanie. :)
              • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:20
                No wlasnie. Czekam na odpowiedz. Czy statystyki klamia?
                • malkontent6 Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:27
                  Nie Majka, statystyki nie kłamią. Ale nie wszystko wyjaśniają.
                  • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:34
                    Naturalnie ze nie wszystko wyjasniaja. Jednak podaja PEWIEN OBRAZ SYTUACJI. A wedlug nich sytuacja Indian jest gorsza niz reszty spoleczenstwa. Dlaczego to trzeba popatrzec na historie.
                    • malkontent6 Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:38
                      zlotamajka napisała:

                      > Dlaczego to trzeba popatrzec na historie.

                      Gdyby imigranci z Polski koncentrowali się na historii to Greenpoint i Jackowo byłyby największymi dzielnicami swoich miast. Ale Polacy na ogół zawijają rękawy i po kilku czy kilkunastu latach... Eeee, szkoda gadać.
                      • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:46
                        A to Polacy na histori sie nie koncentruja. Dlatego wraz z wojtusie i dupolizem wciaz gadacie jak jestescie pokrzywdzeni przez Katyn. Dlaczego tu nie powiesz "get over it".
                        • malkontent6 Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 22:48
                          Najka, przypomnij mim kiedy pisałem, że jestem pokrzywdzony przez Katyń?
                          • zlotamajka Re: Majka, mam pytanie. 07.07.11, 23:12
                            Nie ze ty byles pokrzywdzony ale nie ma praktycznie dnia byscie tego nie wypominali. Wiec twoje gadanie ze Indianie maja "get over it" cos nie pasuje. Czy ty wogole znasz historie Indian? Porownanie do Polakow z Jackowa to debilizm (inaczej sie tego nazwac nie da).
      • zlotamajka Malkontent ja mam pytanie 07.07.11, 22:01
        Czy kiedykolwiek spotkałaś prawdziwego Indianina? Czy z kimś takim

        Co to znaczy z 'KIMS TAKIM"? Mozesz jasniej?
        • malkontent6 Re: Malkontent ja mam pytanie 07.07.11, 22:15
          zlotamajka napisała:

          > Co to znaczy z 'KIMS TAKIM"? Mozesz jasniej?

          Majka, napisałem tak, bo mam wrażenie, że dla Ciebie Native American to jakiś niematerialny twór istniejący tylko w statykach i podręcznikach do historii. A oni są częścią tego społeczeństwa. Mieszkają wśród nas, pracują znami... Nie zawsze wyglądają tak jak na filmach. Rzadko ubierają się tak jak ich prodkowie wiele lat temu, nie wpinają sobie piór we włosy, nie palą ognisk w ogródkach, jadają w McDonald's i we włoskich restauracjach. I w chińskich też.
          • zlotamajka Re: Malkontent ja mam pytanie 07.07.11, 22:25
            Malkontent, nie musisz mi tlumaczyc o Indianach. Jak juz wczesniej pisalam znam Indianow. Moja byla szefowa jest Indianka i pochodzila z rezerwatu i mila ciekawe opowiesci. Odwiedzalam tez rezerwat i to nie kasyno tylko bylam na Pow Wow. Bralam tez dwa semestry histori Indian kanadyjskich. Jak bys tez przeczytal co wczesnej pisalam to bys zobaczyl ze pisalam ze sytuacja Indian sie polepsza przez ostatnie lata ale maja wciaz pod gorke ze wzgledu na celowa degradacje i niszczenie ich spolecznosci i kultury. Wiec jak widzisz temat troche znam i nie z filmow.
            • de_oakville Dlaczego Indianie gardza bialymi 09.07.11, 13:26
              Ja rowniez nie mieszkam na Wyspach Kanaryjskich tylko w Kanadzie od wielu lat. I znam Indian nie tylko z opowiadan i z ksiazek. Mialem kolezanke w pracy majaca zarowno indianskie jak i eskimoskie korzenie. Bardzo mila i inteligentna osoba. Na spotkaniach po pracy typu "party" (kilka w ciagu roku), chyba najbardziej sympatyczna osoba w stosunku do mojej zony i do mnie sposrod wszystkich pracownikow firmy. Nigdy nie podchodze do ludzi z jakimis uprzedzeniami lub zbiorowo, tylko do kazdego czlowieka indywidualnie. Jednak pewnych nacji unikam (nie Indian), choc zapytany na ulicy np. od droge przez przedstawiciela/lke nacji, ktorej unikam, odpowiadam uprzejmnie i najlepiej jak moge, aby te droge wskazac.
              Wracajac jednak do Indian, to sprawe dlaczego gardza oni bialymi wyjasnil bardzo dobrze Sienkiewicz w "Listach z podrozy do Ameryki"

              "Spojrzyjmy bowiem, co to jest i jak sie im [Indianom] przedstawia owa cywilizacja [bialego czlowieka], do ktorej przyjecia glosza ich niezdolnymi. Wiec, oto naprzod: rzad Stanow gwarantuje im ziemie, obywatele zas, z ktorych lona rzad wyszedl, odbieraja ja im mimo rzadu. Na pierwszym wiec kroku spotykaja sie z klamstwem i krzywoprzysiestwem, jako zas proste dzieci natury, nie umieja odroznic rzadu od narodu, i z tych wszystkich stosunkow wynosza jedno tylko poczucie: glebokiej krzywdy. Zreszta Indianin w cywilizacji widzi tylko strate tego wszystkiego, co stanowilo sposob zycia jego i jego przodkow. Naprzod odejmuja mu caly obszar stepow bez konca, a daja kawalek ziemi, ktorej on nie umie uprawiac. Daja mu derke, a zabieraja wolnosc. Piekna zamiana!...
              Jacyz to sa ci apostolowie cywilizacji, z ktorymi sie spotyka? Naprzod kupiec, ktory go oszukuje, dalej awanturnik, ktory mu zdziera skore z glowy, dalej traper, ktory przed jego wigwamami poluje na bawoly, dostarczajace czerwonym pozywienia, wreszcie amerykanski komisarz rzadowy z papierem, na ktorym miedzy liniami napisano: Mane, tekel, fares! dla calego plemienia... Na koniec, najpierwszym bezposrednim produktem, ktory wszyscy dzicy otrzymali od cywilizacji, jest: wodka, ospa i syfilis. Coz dziwnego wiec, ze patrzac na cywilizacje ze stanowiska tych najpierwszych dobrodziejstw, nie wzdychaja do niej, bronia sie i gina!..."
              (Henryk Sienkiewicz, "Listy z podrozy do Ameryki")
              • mongolszuudan Re: Dlaczego Indianie gardza bialymi 09.07.11, 16:28
                Cha-cha. No to znawcy Indianow. Jeden w rezerwacji kupil u jakichs klaunow papierosow, drudzi znaja jednego cywilizowanego Kanadyjczyka z Indianskimi korzeniami albo uczyli cos o historii Indian kiedys 2 semestry. Nie ma nigdzie zadnych receptow jak ratowac tubylcow i ich kulture wbrew ich zyczenia. Jesli u naroda nie ma wiecej woli do zycia , nie chca ludzie przechowywac i przekazywac swoja kulture, swoj jezyk potomkom nie ma zadnych srodkow i mozliwosci zmuszyc ich robic to. Jesli tubylcy chca zyc jak wspolczesni ludzi - niech zyja. Bardzo niewielu tych, co chca zyc tak jak ich przodkowie niech poki zyja tak. Szukaja sobie takie profesje zeby zyc obok natury. Lecz juz niedlugo to potrafia. Cywilizacja wszystko jedno ich dopedzi i wyrwie im grunt z pod nog. I znam wielu rosyjskich tubylcow - mianowicie tych co zyja dotychczas prawie w dzikej przyrodzie w niedostepnej gluszy w czumach (taki rod wigwamu) jak setki let temu i w swoich osiedlach obok nowych duzych miast i w samich miastach. Ale w czumach zyja tylko starcy albo nieudacznik, ktore nie maja prawie zadnych szansow zenic sie i przedluzyc swoj rod. Mlodziez i osobliwo dziewczynki nie chca zyc jak dzikusy w tajdzie i tundrze tylko dla togo zeby przechowywac dla radosci etnografow niepotrzebny nikomu, oprocz kulku lingwistow i etnogarafow, ich jezyk i primitywny sposob zycia. Oni chca zyc w miastach jak inne cywilizowane ludzie, obywatele naszego kraju. Kultura tubylcow nie przezyje. Ich jezyk tez. Jak przymusisz ich chowac to co im nie potrzebnie. Zrobic im bantustany? Pozbawic prawa wyjazdu z tych bantustanow?
    • tsuranni USA to państwo faszystowskie 23.11.11, 13:54
      jak widać, Kanada podobnie. Ja mam tylko nadzieję, że dożyję dnia w którym to pieprzone imperium morderców się rozpadnie....
      • johnny-kalesony Re: USA to państwo faszystowskie 23.11.11, 14:59
        A ja ci życzę dożycia dnia, w którym być może zmądrzejesz.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka