eva15
16.07.11, 14:33
W ub. tygodniu jury Quadrigi przyznało tą nagrodę (m.in.) Putinowi. Niejednogłośnie i zaraz potem rozpętała się burza. Turecki-niemiecki Zielony (czyli przefarbowany czerwony) będący w jury nie zgodził się na kandydaturę Putina i umiejętnie narobił wrzasku na całe Niemcy. Pod naciskiem zielonej hucpy z jury wycofał się jeden z profesorów, a dalej już poszło. Jakiś duński artysta powiedział , że nagrodę zwróci, zawodowy moralista Havel ogłosił to samo i zaszantażował jury dając mu termin do poniedziałku.
Po całej tej nagonce jury wycofało się całkiem i ogłosiło, że nagród w tym roku nie będzie.
www.faz.net/artikel/C31325/streit-ueber-preistraeger-putin-quadriga-preis-wird-nicht-vergeben-30465887.html
Gdy wręczano jak w ubiegłych latach takim demokratom jak Juszczenko czy Karzei NIKT się nie oburzał.
Tegoroczna nagroda miała być pod hasłem "leadership" czyli "przywództwo".
To tyle, co do sympatii do Putina na Zachodzie a w Niemczech w szczególności, Inna rzecz, że w Niemczech Niemcy mają coraz mniej do gadania.