tojabogdan
14.11.11, 20:23
Obecna "afera" u naszych zachodnich sąsiadów jest jedynie potwierdzeniem tego, że nigdy się tam nie rozliczono z własną brunatną przeszłością.
Swego czasu amerykanie usiłowali przeprowadzić tzw. denazyfikację, ale dali sobie spokój, bo przeraził ich rozmiar choroby, jaką ten naród był dotknięty. Wyłuskawszy rodzynki, jakie były im przydatne, jak werner von braun, np. (nota bene pochodzący z wyrzyska), zmienili plany.
Do połowy lat sześćdzisiątych całe sądownictwo, policja, szczególnie wyższego szeczebla, to byli ideowi faszyści, stąd też w pierwszych przeciwko masowym zbrodniarzom , np. kacetów, nie skazywano żadnego niemal z nich, bo sądy nie dopuszczały świadków w europy wschodniej.
Ta aktulna sprawa pokazuje, że i do dziś w instytuacjach, których zadaniem jest ochrona państwa, pielęgnowane są brunatne zapatrywania i po kryjomu nie tylko ukrywa się świństwa, ale i robi.