Dodaj do ulubionych

Fajny film dzisiaj widzialem

24.02.12, 23:15
"The descendants" z Georgem Clooneyem.

Pod pozorem mowienia o smutnych i bolesnych sprawach rodzinnych, film zabral sie za takie tematy jak dziedzictwo po kilku pokoleniach, jak waga rodziny rodziny, czy jak rola ojca ktory staje sie, sila rzeczy, Ojcem.

Podziw mnie bierze jak bardzo zmienily sie filmy Hollywoodu w ostatnich latach. Staja sie powazne i mowia o powaznych problemach.

Polecam wszystkim ojcom a szczegolnie ojcom corek.

PF
Obserwuj wątek
    • misterpee Re: Fajne filmy hollywoodu coraz lepsze 24.02.12, 23:32
      bo mowia o sprawach powaznych a nie tak jak poprzednio Spielberga, na ktore dzieciarnia reagowala huraganowym smiechem, albo wyciskajace lzy i przynebienie filmy Woody Allena.
      www.gone-movie.com/
      • marek-zakrzewski Niektóre filmy Spielberga są ciekawe, jak np. 26.02.12, 17:55
        Sztuczna Inteligencja, która nie wiadomo czemu, wcale nie jest popularnym filmem. Być może dlatego, że pomimo "kolorowej" konwencji mimo wszystko porusza ciekawy temat i zmusza do zastanowienia się. Nie ma co ukrywać, że momentami jest też kontrowersyjny, jak np. scena z show w którym niszczy się maszyny. Nawet trochę na czasie biorąc pod uwagę wczorajszą "transmisję" z umierania dziecka. Media właśnie w tę stronę idą.
    • g-48 Re: Fajny film dzisiaj widzialem 24.02.12, 23:32
      Ja z checia zobaczylbym jeszcze raz ten film:
      www.filmweb.pl/film/Twarze+na+sprzeda%C5%BC-1966-9412
      I ten film powinni pokazywac na kazdym szkoleniu Menagerow.
      • marek-zakrzewski Dla managerów polecałbym też 26.02.12, 20:40
        Hiszpański "Metoda". Bardziej współczesny obraz ładu korporacyjnego na szczeblu menedżerskim.
    • felusiak1 Re: Fajny film dzisiaj widzialem 26.02.12, 16:20
      co roku hollywood wypuszcza poważne filmy o poważnych problemach ale one nie robia kasy.
      i dlatego muszą wypuszczać gnioty dla dzieciarni żądnej akcji, szczelania i trupów.
      powinni zacząć kręcić westerny.
      • mara571 nie tak dawno nakrecili jeden 26.02.12, 16:25
        o homoseksualnych kowbojach.
        Tez wazny przekaz.
    • malkontent6 Re: Fajny film dzisiaj widzialem 26.02.12, 16:28
      polski_francuz napisał:

      > Polecam wszystkim ojcom a szczegolnie ojcom corek.

      Dziękuje za radę. :)
    • marek-zakrzewski To nie filmy w Hollywood się zmieniły, tylko 26.02.12, 17:50
      ty poszukujesz czegoś innego. Jesteś zwyczajnie poważniejszy i nie bawią cię już Transformersy.

      • mara571 a to nie Hollywood "dba" o zmiane upodoban 26.02.12, 18:04
        odbiorcy?
        Zwlaszcza tego mniej wyksztalconego?
        • marek-zakrzewski Nie i nigdy nie dbało. Hollywood to 26.02.12, 18:31
          fabryka filmów. Robi to co ludzie chcą kupić i na pewno nie dba o gusta swoich odbiorców. Tam powstają produkty wśród których są lepszej i gorszej jakości, ale przede wszystkim są to "zabawki" bo to się sprzedaje. Ale są też ciekawsze produkty tylko, że obecnie w medialnym zalewie informacji trudniej jest do nich dotrzeć. Trudniej ponieważ ciekawe produkcje zostały w mainstreamie wyparte przez kasowe. Nie znajdziesz w codziennych gazetach czy portalach filmowych reklam filmów które są wartościowe. Trzeba się filmami trochę interesować, tj czytać prasę, książki i oczywiście oglądać filmy :) Wtedy znajdziesz ciekawsze produkcje.

          Oczywiście ktoś może powiedzieć, że się już w Hollywood nie robi tak filmów jak np. "odyseja Kosmiczną" którą kręcono przez kilkaset dni i dbano o najmniejsze szczegóły w związku z czym jest to dowód na to, że Hollywood nie dba o to, co podaje widzowi. Ale to nie tak i nie mam czasu teraz o tym pisać. Może później jak znajdę chwilę.
          • mara571 Re: Nie i nigdy nie dbało. Hollywood to 26.02.12, 19:36
            marek-zakrzewski napisał:

            > fabryka filmów. Robi to co ludzie chcą kupić i na pewno nie dba o gusta swoich
            > odbiorców.
            O tym co wiekszosc ludzi "chce" juz dawno decyduje marketing i reklama.
            Sadzac po gwaltownych postepach nauk zwanych w ogolnosci "neuroscience" bedzie jeszcze ciekawiej.
            > Tam powstają produkty wśród których są lepszej i gorszej jakości, al
            > e przede wszystkim są to "zabawki" bo to się sprzedaje. Ale są też ciekawsze pr
            > odukty tylko, że obecnie w medialnym zalewie informacji trudniej jest do nich d
            > otrzeć. Trudniej ponieważ ciekawe produkcje zostały w mainstreamie wyparte prze
            > z kasowe. Nie znajdziesz w codziennych gazetach czy portalach filmowych reklam
            > filmów które są wartościowe. Trzeba się filmami trochę interesować, tj czytać p
            > rasę, książki i oczywiście oglądać filmy :) Wtedy znajdziesz ciekawsze produkcj
            > e.
            Najtrudniej znalezc kino, gdzie taki dobry i ciekawy film mozna obejrzec.

            > Oczywiście ktoś może powiedzieć, że się już w Hollywood nie robi tak filmów jak
            > np. "odyseja Kosmiczną" którą kręcono przez kilkaset dni i dbano o najmniejsze
            > szczegóły w związku z czym jest to dowód na to, że Hollywood nie dba o to, co
            > podaje widzowi. Ale to nie tak i nie mam czasu teraz o tym pisać. Może później
            > jak znajdę chwilę.
            Chetnie poczytam.
            • marek-zakrzewski Re: Nie i nigdy nie dbało. Hollywood to 26.02.12, 20:31
              Marketing i reklama nie decyduje o tym czego ludzie chcą. Najogólniej marketing to zbieranie i przetwarzanie informacji z rynku aby zminimalizować ryzyko. Reklama to już wynik takich czynności.

              Na przykładzie filmów z Hollywood wygląda to w ten sposób, że wytwórnie produkują wielkobudżetowe filmy nie tylko na rynek amerykański. Jeżeli starzeje się społeczeństwo to i oczekiwania wobec filmów będą inne niż w przypadku młodszego masowego odbiorcy. Z resztą w przypadku prasy wygląda to podobnie czego przykładem jest choćby Agora która już teraz przed konkurencją wypuszcza dodatki dla seniorów. Oni reagują szybciej, mają lepsze rozeznanie rynku i podejmują nowe wyzwania aby temu rynkowi sprostać.

              Neuroscience. Wiesz, zmieniają się czasy, zmieniają się nazwy. Zmieniają się też środki przekazu treści więc modyfikują się sposoby dotarcia do odbiorcy/konsumenta. W przypadku internetu dobrym przykładem jest powszechnie stosowany chwyt: "emocje/jedzenie/sex". Wszędzie to zobaczysz na największych portalach. To przyciąga uwagę bo pobudza namiętności i odwołuje się podstawowych odczuć które dotyczą każdego człowieka. I znowu- zbieranie i analiza danych a potem modyfikacja contentu pod konkretne rezultaty.

              Jeżeli chodzi o kina to na multipleksy nie ma co liczyć. Chociaż zdarzają się w nich "rodzynki" jak np. "wtorek po świętach" który jest ciekawym filmem ale na pewno nie jest to kino do popcornu. No ale to są absolutne wyjątki. Na szczęście istnieją kina studyjne i tutaj sytuacja wygląda już znacznie lepiej. Wyświetlają bardzo dobre filmy a jeżeli nie, to można zebrać paczkę kilku osób i wykupić sobie seans z przyniesionym DVD z dowolnym filmem. Oglądanie filmów Bergmana, Kieślowskiego, Antonioniego czy innych na dużym ekranie w ciemnej sali to zupełnie inny klimat niż w domu nawet przy największym telewizorze. Niestety to tylko w dużych miastach.
              • mara571 Re: Nie i nigdy nie dbało. Hollywood to 26.02.12, 21:05
                marek-zakrzewski napisał:

                > Marketing i reklama nie decyduje o tym czego ludzie chcą. Najogólniej marketing
                > to zbieranie i przetwarzanie informacji z rynku aby zminimalizować ryzyko. Rek
                > lama to już wynik takich czynności.
                Wprowadzene kazdego produktu na rynek poprzedzone jest w dzisiejszych czasach analiza rynku i kampania reklamowa. Bez tego trudno liczyc na sprzedaz czegokolwiek.
                Reklama szczegolnie telewizyjna i skierowana do mlodszej i mniej wyksztalconej czesci spoleczenstwa ma jedno zadanie: sklonic odbiorce do zakupu towaru X i wbic mu do glowy, ze tylko tzw marka Y wyprodukuje np. smaczny sos do zapiekanki lub najlepsze lody.

                Starszy konsument zostal faktycznie odkryty w ostatnim dzeisiecioleciu, kiedy okazalo sie, ze ma stosunkowo duzo pieniedzy i inna strukture konsumpcji.

                Widze, ze jestes dosc sceptyczny, jesli chodzi o mozliwosci neuroscience.
                Polecam lekture tego artykulu, ktory ukazal sie niedawno i wywolal burze:
                www.plosbiology.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pbio.1001251
                PS. Kin studyjnych w okolicy, w ktorej mieszkamy praktycznie nie ma. Aglomeracja jest dosc duza.

                • marek-zakrzewski Re: Nie i nigdy nie dbało. Hollywood to 26.02.12, 23:19
                  "wibijanie" do głowy to trochę obrazowo inwazyjne podejście :-) Lepiej nazwać to sugestią. Na wybór konkretnego produktu przez klienta składa się setki różnych powodów, szczególnie jeżeli nie pośredniczy w tym wyborze rozmowa handlowa, jak to ma miejsce w przypadku reklamy prezentującej treść, obraz etc.

                  Jeżeli chodzi o neuroscience to generalnie nie ma w tym nic cudownego i odkrywczego. Szerzej zainteresowano się tą kwestią wraz z rozwojem internetu, czyli medium któremu ludzie poświęcają sporo czasu będąc jednocześnie w skupieniu, pewnej "intymności" i zachowując interaktywność która wszystko potęguje. Z resztą ten sposób "oddziaływania na odbiorcę" jest już powszechnie stosowany w konstrukcji contentu na portalach, czyli dobieranie słów "kluczy" wraz z obrazami. Dobrze sobie z tym radzi np. Wykop.pl. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jeżeli ktoś uważa, że kolejność oraz rodzaj newsów prezentowanych np. w radio podczas wiadomości jest zupełnie przypadkowy, to bardzo się myli :-)

                  Z resztą to jest temat rzeka. Wszyscy jesteśmy czy tego chcemy czy nie, członkami społeczeństwa medialnego. Nie można w dzisiejszym świecie nie uczestniczyć w jego medialności. Taka jest po prostu rzeczywistość. Chyba tylko jakiś eremita nie ma komórki, telewizora, radia, komputera itp. Wychowaliśmy się w medialnej rzeczywistości, spora część naszej wiedzy pochodzi z telewizji, internetu, radia a w przyszłości z komórek i bóg wie czego jeszcze. Dlaczego tego nie wykorzystać, skoro otwiera to zupełnie nowe możliwości w dotarciu do odbiorcy/konsumenta jeżeli mówi się mu o to, co ten chce usłyszeć! To jest jedno wielkie pranie mózgu a czy to nazwiemy neuroscience czy inaczej, to bez znaczenia. Jednak zawsze nakłonienie kogoś do podjęcia takiej a nie innej decyzji (wybrania produktu, oferty itd) to bardzo skomplikowany proces, którego nie da się wyliczyć liczbami i prosto określić. To jest jak ekonomia która rządzi się swoimi prawami, gdzie pomimo ogromnej wiedzy i rozwoju nauki ludzie nie potrafią przewidzieć kryzysu a jednocześnie wysyłają rakiety w kosmos, konstruują superkomputery, supermateriały itd.

                  No ale chyba trochę nie na temat filmowy to wszystko :-)
        • polski_francuz Das ist der Punkt 26.02.12, 18:33
          Hollywood robi filmy, aby zarabiac pieniadze. I jesli daje sie zarobic "powazniejszymi" filmami to dobrze swiadczy o widzach glownie.

          Ciekaw jestem, kto dostanie Oskara dzisiaj: Dujardin Clooney czy Pitt? Nasza prasa po cichu liczy na Dujardin.

          W koncu, wiele dobrych filmow jest do zobaczenia w ostatnich czasach. Bylismy niedawno na "Intouchable" Omarem Sy. I film i aktorzy i pozytywny przekaz filmu sie nam bardzo podobal.

          PF
          • felusiak1 Re: Das ist der Punkt 26.02.12, 19:49
            a kogo obchodzi kto dostanie oskara?
            to ich wewnetrzna zabawa i przyznam, ze od dawna jestem tym zdegustowany.
            Robi sie wiele ciekawych i dobrych filmów, które nigdy nie trafiaja do kin...idą prosto na dvd.
            tylko kilka filmów w roku robi kasę. reszta nie zarabia na siebie ale na koniec roku wszyscy parę groszy zarobili i potem rozdaja sobie oskary całują sie wzajemnie i mówia sobie samym o swych niezwykłych osiagnięciach i boskim talencie.
            Przed kilku laty zapomnieli wspomnieć o Peggy Lee.
            • polski_francuz Oskar 26.02.12, 23:36
              Peggy Lee? Zerknalem na siec i zobaczylem Fever z lat 60-tych. Skad Ci ona do glowy przyszla?

              Oskara ponoc wybiera gremium zlozone z kilku tysiecy jurorow. Zanalizowano ich strukture i jest najwiecej starszych i bialych (za prasa francuska chyba).

              Jak ktos ma talent to dostanie Oskara. Czy Polanski czy Cameron czy Streep czy inni dostali i zasluzenie. Czasem pozno, ale mlyny boskie miela wolno.

              Poszlismy dzisiaj jeszcze na The Artist. Mnie sie niezbyt podobal ale chyba trzeba uznac gre Dujardin, ktory nic nie mowiac wiele powiedzial.

              PF
              • marek-zakrzewski No z tym talentem i otrzymaniem Oscara to 27.02.12, 00:49
                bym polemizował. Jest wielu reżyserów których go nigdy nie dostali a się im z całą pewnością należał.
                • melord Re: No z tym talentem i otrzymaniem Oscara to 27.02.12, 01:54
                  niestety....od wielu wielu lat o przyznaniu Oskara (czy tez nagrody Nobla )decyduje chorobliwie pojeta poprawnosc polityczna (mysle,ze panel wybierajacy to kilka,kilkanascie osob )

                  Oskara ...czasami odpowiednie pochodzenie rezysera,aktora i temat zwiazany z holokaust ind.dostaje punkty dodatkowe juz na starcie.
                  Holland zneca sie juz chyba nad piatym czy siodmym filmem "poprawnym politycznie" by dostac wreszcie upragnionego Oskara,niestety kreci badziewie za badziewiem (dla kogo te filmy i kto to finansuje??,czasy komuny sie ponoc skonczyly)
                  Jej ostatni film "W ciemnosci"....... rzeczywiscie polowa filmu odbywa sie w ciemnosci i nic nie widac,oparty na autentycznych ponoc wspomnieniach wtedy 5-7 letniej dziewczynki???
                  w/g mnie na zadna uczciwie oceniana nagrode nie ma szans...ale Oskara kto wie?
                  • melord Re: No z tym talentem i otrzymaniem Oscara to 27.02.12, 02:35
                    napisalem: (mysle,ze panel wybierajacy to kilka,kilkanascie osob )
                    co nie jest do konca prawda ale rowniez calkowitym klamstwem
                    faktem jest o czy wspomnial p-f
                    Last week the Los Angeles Times released the results of its investigation into the (top secret) membership of the Academy of Motion Pictures Arts and Sciences, the 5765 "active and life" members who get to vote on the awards.

                    glosy wielu, liczy jednak kilkunastu.....
                    In most cases the Academy is out of touch with cinema audiences.

                  • bywszy1 Re: No z tym talentem i otrzymaniem Oscara to+ 27.02.12, 04:26
                    roznie bywa.
                    Ten pan tez pochodzenie preferuje.
                    • melord ty 1jajowy tez spac nie mozesz..mary nocne?? 27.02.12, 04:36
                      bywszy1 napisał:

                      > roznie bywa.
                      > Ten pan tez pochodzenie preferuje.

                      o co ciebie biega yudku,mialem nadzieje,ze gruczoly jadowe ci wyschly

                      spac nie mozesz podobnie jak jasio,ciebie tez kobita rzucila??
                      Nocne Mary atakują ludzi podczas snu, najczęściej około 3.00 w nocy.

                      • bywszy1 Re:znow wsza wielojajowa+ 27.02.12, 09:02
                        jajami cudzymi sie bawi?
              • felusiak1 Re: Oskar 27.02.12, 06:15
                zerknąłeś i nie ujrzałeś...fever.... jakieś stare starocie.
                widzisz francuski gdybym ja w podobny sposób zbył edith piaf to pewnie byś mi dołożył.
                Peggy zmarła w styczniu 2002 i podczas oskarowego kiczu wymieniono zmarłych w poprzednim roku z pominieciem Peggy Lee. Afront niewybaczalny.
                A to jest z 1943
                www.youtube.com/watch?v=z_lnE_L_E8M&feature=related
                www.youtube.com/watch?v=yy5THitqPBw&feature=related
                • mrs.courvoisier Re: Oskar 27.02.12, 07:33
                  a Peggy Lee to ta piegowata?
                  • mrs.courvoisier Re: Oskar 27.02.12, 08:04
                    przepraszam za powyzsze skojarzenie z Doris Day. Nie wiem dlaczego tak sie uparles na Peggy Lee, przeciez nie byla aktorka, co prawda do Academy Awards byla nominowana raz, zamiast tego dostala pare Grammy Awards. Dlaczego mileliby o niej pamietac przy okazji Oskarow? Bylo tyle innych piosenkarek, o ktorych tez zapomniano. Nawiasem mowiac niezle bylo jej wykonanie Is That All There Is?, ale to nie ona zbiera za ten kawalek tantiemy.
                • melord Re: Oskar 27.02.12, 07:50
                  felusiak1 napisał:
                  >Peggy Lee

                  o ile sobie przypominam miala ona jakis proces/procesy z "holywood" gdzie uzywali chyba bezprawnie jej muzyki, czy....cos w tym stylu.
                  byc moze podpadla wtedy decydentom i dlatego ja zignorowali
                  probowalem cos znalezc ,tak na szybko , jednak bez sukcesu...
                • polski_francuz Blondynka 27.02.12, 11:59
                  w stylu MM i z poczciwa Midwest amerykanska twarza. Jakos mi umknal jej wplyw na muzyke, a za wiki nawet Macca sie nia inspirowal.

                  Ale do Oskara to tylko raz kandydowala, jesli wiki wierzyc a taka Glenn Davis o chyba z 5 razy i jeszcze ani razu sie nie zalapala.

                  PF
                  • polski_francuz Glenn Close 27.02.12, 12:11
                    sorry...

                    PF
            • mrs.courvoisier Re: Das ist der Punkt 27.02.12, 07:37
              z Oskarami podobnie jak z Noblami dla literatow. Gdyby mnie zaprosili do Hollywood na to ich swieto, to puscilbym im pawia na dywan.
              • polski_francuz Dujardin 27.02.12, 12:01
                Cie wysluchal po wygraniu zaczal rzucac kur..ami.

                PF
    • bywszy1 Re: ale ten pan+ 26.02.12, 23:23
      Zydow wypunktowal.
      Az milo.
      • kombrig Re: ale ten pan.P.S+ 27.02.12, 10:44
        slusznie zwrocil uwage

        A tutaj zwyczestwo
    • mrs.courvoisier Feliksie, Peggy Lee 01.03.12, 08:48
      dodaj cus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka