uk-igor-53
30.04.12, 22:59
Zakladam ten watek,nie jako dyskusyjny,a jako informacyjny,tak co prosze zadawac pytania,a nie probowac dyskutowac ze mna .
Jak nie oficjalnie stalo wiadomo,SBU (Sluzba bezpeczenstwa Ukrainy) juz ustalila,ze zapalniki w tych bombach,ktore wybuchli w Dniepropietrowsku,sa identyczne z tym zapalnikiem,ktory byl ostatnio uzyty w Makiejewkie,jak rowniez w Zaporozze ( wysadzono tam bylo w 2010 roku popiersie Stalina) .Wtedy bylo aresztowano 9 aktywistow ukrainskiej nacjonalistycznej organizacji" Trizub" im.Stepana Bandery .Bylo udowodniono wtedy,ze wykonanie bylo ich,ale SBU wiedzialo,ze to tylko pionki,ktore wykonali zadanie.Zleceniodawca nie byl wykryty,chociaz juz wtedy niektore poszlaki wskazywali na mozliwosc udzialu w tej "zabawie" Blok Julii Tymoszenko.
Co ciekawo ,na stronie internetowej tego Bloku,praktycznie w tym samym momencie,jak wybuchla pierwsza bomba,okazal sie komunikat,informujacy o tym,a wkrotce okazal sie nastepny komunikat,informujacy o tym,ze doszlo w Dniepropietrowsku do 12 wybuchow,z tym ze szybko bylo poprawiono na 4 . SBU w tej chwile sprawdza,skad im bylo wiadomo o zalozonych 12 ladunkow wybuchowych,ponoc wlasnie ich tyle i bylo,z tym ze wybuchlo tylko 4,reszta ,po wylaczeniu wszystkich sieci komurkowych,okazali sie "niewypalami" i trafili w rece sledczych ( to jest marzenie kazdego sledstwa,miec nie slady materialow wybuchowych i resztki zapalnikow,a cala bome),co pozwoli wktorce dotrzec do producentow tych bomb,trzeba orzyznac,dosc zaawansowanych technicznie,chociaz i nie zbyt groznych dla ludz,poniewaz nie mieli za zadanie kogos zabic .To mial byc klasyczny flash mob,ale dzieki dosc szybkiej reakcji sluzb ukrainskich (wylaczenie sieci komorkowych),nie udalo sie doprowadzic do masowych niepokojow.