Dodaj do ulubionych

Na stojaco

11.07.12, 08:10
Przesiadywanie godzinami przed ekranem telewizora czy komputera nie sluzy zdrowiu. Ograniczenie do trzech godzin dziennie przedluzyloby zycie o 2 lata pokazuja ostatnie badania.

Wydatek energetyczny gdy sie stoi jest 1,5x wiekszy jak sie stoi. Latwiej zatem schudnac.

No wiec dla zdrowia i dla BMI lepiej nie siedziec zbyt dlugo przed komputerem.

PF
Obserwuj wątek
    • malkontent6 Re: Na stojaco 11.07.12, 14:02
      Aaaa, chodzi ci o oglądanie telewizji na stojąco. Szczerze mówiąc oczekiwałem innego tematu.
    • sowietolog ciemność, widzę ciemność... 11.07.12, 22:30
      Będąc konsekwentnym, dopytam: Polski_Francuzie, po to postulowałeś (postulujesz) "wywalenie" z tego forum Evy & Igora, aby je zaśmiecać takimi pierdołami...?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!??!!?!?!?!?!?!?!?

      Naprawdę taka ma być "świetlana, europejska, przyszłość" forum Świat? Ok, w takim razie proponuję równie WAŻKIE tematy:
      1. Mleko, pić czy nie pić,
      2. Kawa, tożsamo,
      3. Wino, tożsamo,
      4. Masło czy margaryna?,
      5. Cukier czy słodziki?,
      6. Aspiryna - szkodliwa czy nie?.
      7. Dłubanie w nosie - pomaga, oczyszczając nozdrza, czy szkodzi, rozpychając je?
      • polski_francuz Zdrowie wazna sprawa 11.07.12, 22:46
        wezmy, na ten przyklad, prezydenta Rosji. Nurkuje, na nartach jezdzi...

        Nie zdziwilbym sie gdyby pisal ukazy na stojaco. Bo zdrowiej.

        PF
        • eva15 Skoro rozumu brak, trzeba dbać o ciało 11.07.12, 23:42
          On (twój męski kompleks - Putin) skutecznie kieruje państwem, a ty nie jesteś w stanie pokierować nawet tym podupadłym już całkiem forum. Forumowicze mówią ci wyraźnie, że twoje wątki są żałosne, a ty dalej brniesz i tworzysz nastęne wykwity twego intelektu......
          • sowietolog Re: Skoro rozumu brak, trzeba dbać o ciało 12.07.12, 00:52
            Ot, odwieczne dylematy - pieniądz kruszcowy, czy bez pokrycia, forma, czy treść? I tak to forum przemienia się w... derywaty... ;-)
          • polski_francuz Podupadlo forum 12.07.12, 07:52
            przez chamstwo Pani kolegow glownie. Mojego szanownego kolege d'Oakville szczuto tak dlugo pomnikiem w jego miescie az sobie powiedzial: po co mi to forum, praca i zycie codzienne tworza tyle problemow ze w czasie wolnym nie warto szukac dodatkowych.

            Mysle, ze to forum jest miejscem pracy dla niektorych. I ta praca to saczenie do glow czytelnikow forum "prawd" zwiazanych z interesami rosyjskimi.

            Dla mnie i dla wielu innych to jest jedynie rozrywka i szansa porozmawiania w jezyku ojczystym.

            W koncu, polecam Pani swietne forum Rosja i swiat kierowane przez prawdziwego mezczyzne. To podupadajace forum jest o wiele za slabe dla Pani inteligencji.

            PF
        • sowietolog Re: Zdrowie wazna sprawa 12.07.12, 00:49
          I kto tu cierpi na putinomanię czy putinofilię, Polski_Francuzie, Ty, czy Eva? Kto tu funkcjonować nie potrafi, nie zahaczając o Rosję i Putina, nie rutynizując wątki?

          • walter622 Niskokaloryczny jogurt 12.07.12, 09:04
            sowietolog napisał:

            > I kto tu cierpi na putinomanię czy putinofilię,

            Istotne pytanie, które rzecz jasna pozostanie bez odpowiedzi. Jest tu na forum kilku nawiedzonych, którzy zakładali o putinie kilka wątków dziennie (jeden z nich najwidoczniej
            swą upierdliwością podpadł nawet cenzurze i chyba ostatecznie znikł). W swych wątkach
            błyszczeli niesamowitą wiedzą, pisząc o "czeczeńskich księżniczkach" lub "Baszkirach", którzy coś tam rzekomo wnieśli do Rusi ( o "rosyjskim mleku" w piersiach matki gorbaczowa z
            litości nie wspominam). Gdy tym wybitnym specjalistom od ruskiej tematyki zwracano uwagę, że wypisują niesamowite brednie natychmiast ripostowali wyzywając adwersarza od faszystów, komsomolców, "ruskich ścierw", ostatecznie od banalnych @urew.

            Trochę zdumiewa fakt, że co poniektórzy zapominają, iż wykazując kto może na tym forum pisać i na dodatek co, jest najzwyklejszym, bezczelnym nadużywaniem gościnności administratora forum.

            Ostatecznie emigranci, jeżeli mają chęć podyskutowania o dietetycznych i zdrowotnych właściwościach jogurtu mogą to do woli czynić na specjalnie dla nich stworzonym forum.
            Tak więc jeżeli mają taką potrzebę, zamiast się tu szarogęsić, mogą się udać na forum "Jackowo".
            forum.gazeta.pl/forum/f,44,Polonia.html
            • polski_francuz Witaj walter 12.07.12, 13:11
              przez blisko rok balem sie otworzyc Twoje wpisy by nie zobaczyc mojej pomylki (Boy -Zelenski byl ofiara niemieckich a nie rosyjskich zoldakow), ktora uwieczniles w sygnaturce.

              Czy myslisz, ze Twoja akcja nie byla przesadzona? Errare humanum est i czy tylko przez przypadek Ty czy pani Eva z kazdej pomylki robicie widly i uzywacie ich do ponizenia pomylkowicza?

              PF
              • walter622 Witaj 13.07.12, 10:48
                polski_francuz napisał:
                > Czy myslisz, ze Twoja akcja nie byla przesadzona?

                Bynajmniej.
                1. Parokrotnie uprzedzałem, że personalne wycieczki pod moim adresem skończą się bardzo bolesną ripostą.
                2. Również w jakimś sensie powstrzymało to od zalewania tego forum niekończącymi się bredniami (jak się czegoś nie wie to wypada milczeć). Tak więc pisząc o "czeczeńskich księżniczkach", czy o Baszkirach warto na ich temat uprzednio coś przeczytać, a nie z uporem maniaka dowodzić słuszności swych bredni, przy tym z braku merytorycznych argumentów ograniczając się wyzywaniem adwersarzy. To, że na ten temat nie ma w j. polskim jakichkolwiek publikacji to inny problem - można ostatecznie sięgnąć po publikacje w innych językach. W przypadku Baszkirów chociażby po prace prof. A.S. Donnelly. Generalnie, wyjątkowo ciekawych publikacji na temat historii Baszkirów jest spora ilość, lecz jak wspomniałem niestety w j. polskim takowe nie istnieją, co stwarza warunki dla "popisów".
                Wymyślanie historycznych mitów by na ich podstawie kreować jakieś idiotyczne teoryjki jest
                żenujące i wyjątkowo szkodliwe, lecz niestety nagminne na tym forum.
                Tak więc, w sprawie Baszkirów. Ich ille należały do "Lewego Skrzydła" (Kok Orda), tym samym działali na południowym kierunku - w wyjątkowo zaciętych walkach przeciwko Hulagidom, Czagataidom i Timuridom, a nie w kierunku zachodnim (w tym Ruś) na którym działały jednostki "Prawego Skrzydła" (Ak Orda). Z kierunku zachodnim działali wyłącznie w okresie walki o sukcesję Saraju (pretensje Szybanidów o dziedzictwo Dżuczydów, po śmierci następców z linii Batu) - tj. faktycznie w okresie walk wewnętrznych w Złotej Ordzie - tak więc im było nie do Rusi.

                Odnośnie "Księżniczek". Społeczności Nochczów (w tym Czeczenów) posiadały strukturę
                "demokratycznych" tajpów. Ich cechą charakterystyczną było brak rodów "książęcych" - są to elementarne podstawy z zakresu wiedzy o Nochczach. W społeczności Inguszów (którzy też są zaliczani do Nochczów), w okresie do-islamskim ( czyli ca. do drugiej połowy XVIII w.) istniało pojecie instytucji "Suw" (słowo w tłumaczeniu dosłownie oznacza "Księżniczka") posiadające dość specyficzne i wyjątkowo ciekawe znaczenie. Kobieta o statusie "Suw" była zwolniona z wszelkich prac, natomiast jej obowiązkiem było generalnie dbanie o edukację dziewczynek - przekazywała im wszelką wiedzę z zakresu zasad funkcjonowania rodziny (w tym pełniła swoistą funkcję Lwa-Starowicza), uczyła rzemiosł (zwłaszcza tkactwa i krawiectwa), zasad etykiety i właściwego zachowania. Również była organizatorką obchodzenia wszelkich świąt (w tym religijnych, choć nie pełniła funkcji kapłanki). Na niej spoczywał również obowiązek przygotowania swej następczyni - wśród dziewczynek wybierano najpiękniejszą i najbardziej utalentowaną, którą edukowano na kolejną "Suw". Przy tym taką adeptkę z zasady oddawano w żony mieszkańcowi innej wioski/innego tajpu - wraz z zamążpójściem obejmowała urząd "Suw". Tak więc pełniły dość istotną rolę w formowaniu się społeczności wschodnich Nochczów. W społeczności Czeczenów (o ile wiem), a także innych narodów Przedkaukazia instytucja "Suw" nie istniała - była charakterystyczna wyłącznie dla Inguszów.

                Na tych kilku przykładach można dostrzec, że Świat sam w sobie jest wystarczająco ciekawy by obyć się bez kreowania kolejnych mitów i bzdurnych teoryjek oraz wypisywania niesamowitych niedorzeczności.

                Turan Yak !!!
                • przyjacielameryki Re: Witaj 13.07.12, 11:29
                  Witaj Walter. Tym razem z innej beczki. W ubiegłym roku zwiedzałem z przyjaciółmi(dwie rodziny - 4 osoby) Turcję, ale całkowicie prywatnie jeżdżąc własnym camperem po całym kraju. Przejechaliśmy przez Słowację, Węgry, Rumunie, Bułgarię i wjechaliśmy do Turcji do Edirne. A potem przejechaliśmy cały kraj aż do Sanlurfy, Harran, Dyijarbakir, Van i je. Van, Arrat, Ani na granicy z Armenią, wybrzeże Morza Czarnego(od Trabzonu), Ankara, Bogazkale(Hetyci), Stambuł i powrót przez Edirne. Widzieliśmy większość zabytków Anatoli , widzieliśmy wsie, miasta i miasteczka te znane i te nieznane na głębokiej prowincji i w centrum i na zachodzie(Tracja) i na wschodzie(10 km. od granicy z Iranem i przy samej granicy z Armenią a na południu 20 km od granicy z Syrią(Harran).
                  Powiem tak, Turcja zafascynowała mnie niesamowicie i greckie zabytki(Efez, Pergamon, Termessos, Side, Assos . . . . . etc) i rzymskie(Aspendos) ale i sami Turcy czy Kurdowie(Dyijarbakir). Kultura, grzeczność i gościnność na każdym kroku, ani grama chamstwa. Również na drogach( w świetnym stanie - lepsze niż w Polsce) wysoka kultura i bezpieczeństwo. Tylko raz mieszkaliśmy w hotelu w Dijarbakir i akurat trafiliśmy na wesele kurdyjskie na które oczywiście zostaliśmy zaproszeni. bardzo skromna impreza(zero picia i nie wiele jedzenia) ale fantastyczne tańce i atmosfera.
                  Generalnie bardzo mi się spodobała ta prowincjonalna Turcja widziana przez pryzmat codziennego życia na wsiach i w małych miasteczkach, kultury tego życia, skromności grzeczności . . . . . itp. . Oczywiście na wschodzie ludzie na wsiach żyją w wielkiej biedzie(domy z tzw. cegły mułowej - technologia sprzed 3000 lat), miasta i miasteczka nie są zbyt czyste. Piszę to wszystko z perspektywy min. częstych ataków na mniejszość turecką w Niemczech ale i z zapytaniem jak się maja Turcy do Turańczyków czy kultury turańskiej. Masz ponoć korzenie turańskie??
                  • walter622 Re: Witaj 13.07.12, 19:51
                    przyjacielameryki napisał:
                    > W ubiegłym roku zwiedzałem z przyjaciółmi (dwie rodziny - 4 osoby) Turcję,
                    > ale całkowicie prywatnie jeżdżąc własnym camperem po całym kraju.

                    I o tym powinieneś pisać - z przyjemnością bym poczytał. To przecież właśnie jest ten
                    "Świat" - widziany własnymi oczami, a nie zniekształcony, sączony przez pryzmat gazecianych produkcyjniaków.

                    > częstych ataków na mniejszość turecką w Niemczech
                    Z tym jest faktycznie ( i będzie) coraz większy problem - "nie pasują" do Niemiec, lecz również kompletnie "nie pasują" również do ... Turcji. Rozbitkowie, którzy utknęli w połowie podróży.

                    > Masz ponoć korzenie turańskie?

                    Owszem, jestem z Kipczaków/Kumanów, konkretnie z Ordy Kocjana, która uzyskała schronienie w państwie Arpadów - Królestwie Węgier i swymi szablami służyła Beli IV Nogy
                    i jego następcom.

                    > jak się maja Turcy do Turańczyków

                    Wszystkie narody turskie/tureckie należą do wspólnoty Turanu, w tym również Turcy.
                    Początkowo "Turan" ( słowo pochodzące z j. perskiego) odnosiło się do obszaru geograficznego na północ od ziem zamieszkiwanych przez narody irańskie.
                    Natomiast Arabowie te ziemie zwali "Des es Kipczak". No, a po tym sprawy się trochę/solidnie pogmatwały.

                    > czy kultury turańskiej.

                    Być może zmartwię - nie istnieje pojęcie "kultury turańskiej", podobnie jak "cywilizacji turańskiej". Bajkę o "cywilizacji turańskiej" wymyślił F. Konieczny. Obecnie ten bzdet odświeżają zwolennicy giertycha, zachęcając do kupowania książeczek drukowanych
                    przez jakąś wiejską firemkę. Ta firemka w ten sposób klepie szmal, bo prawa autorskie F.Koniecznego już dawno się skończyły, a facio był znany ze swego grafomaństwa.

                    O różnorodności kultur świata Turan możesz chociażby sądzić na przykładzie Bałkarców (Tululi), bałkańskich Bułgarów i wołżskich Tatarów (z tymi "Tatarami" spore nieporozumienie - tak ich nazwał lenin, faktycznie się nazywają Bołgarzy) - w dużym uproszczeniu można stwierdzić, ze wszystkie te narody mają całkiem nieodległych wspólnych przodków.
                    • przyjacielameryki Re: Witaj 13.07.12, 20:25
                      Dzięki Walter za te informacje!
                      • walter622 Re: Witaj 13.07.12, 21:12
                        Nie ma za co - cała przyjemność po mojej stronie.
                        W charakterze bonusiku - "Çanakkale türküsü" - pieśń, którą zna każdy Turańczyk.

                        www.youtube.com/watch?v=tQ9SVRn6MUE&list=FLcmDD1o6erQGQZdD1hOdRHg&index=173&feature=plpp_video
                • lubat Re: Walter, 13.07.12, 20:00
                  jestem pod głębokim wrażeniem Twojej turańskiej erudycji:) Naprawdę!
                  • walter622 Witaj Lubat 13.07.12, 21:00
                    Jest to niesamowicie ciekawy i obszerny temat. Na dodatek faktycznie bardzo słabo rozpoznany.
                    O ile do pierwszej połowy XIX w. w Polsce było zainteresowanie tą tematyką i pojawiało się
                    sporo ciekawych publikacji ( w tym zakresie polskie badania były niewątpliwie najbardziej zaawansowane) to w późniejszym okresie kompletna klapa - nawet Duńczycy w zakresie badań turkologicznych nas prześcignęli.
                    A przecież ten świat był przez wiele wieków naszym bezpośrednim sąsiadem. Z takich ciekawostek - ostatni Chan Wielkiej Ordy - Szejk Ahmad ponad ćwierć wieku spędził w Rzeczpospolitej (1504-1527 r). Wraz ze swoimi ulanami mieszkał (faktycznie był przetrzymywany) w Kownie. Jego pobyt w Kownie był w tym czasie jedną z największych politycznych intryg, przyprawiających o niesamowity ból głowy Stambuł, Bachczysaraj i Moskwę. Ostatecznie został wypuszczony, lecz w drodze powrotnej zginą ( prawdopodobnie na zlecenie Gerejów). Natomiast w Kowno pozostała spora ilość jego ulanów, zasilając
                    populację Tatarów Witoldowych, a także żona i córka. W sumie temat na całkiem ciekawy film.

                    No, a teraz co najwyżej coś tam ktoś słyszał o bitwie pod Legnicą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka