Dodaj do ulubionych

Francja: 75% podatku

08.08.12, 16:08
Monsieur Hollande zgodnie z obietnicą zamierza wprowadzić podatek w wysokości 75% od zarobków ponad milion euro.
Rzecz jasna jest to chwyt czysto populistyczny (ciekawe dlaczego derszpigiel nie wkleił fotografii nollande?) a to ze wzgldu na to, że tych bogaczy jest we francji około 30 tysięcy i dodatkowe wpływy moga okazać się zerowe.
ale tak naprawdę nie o bogaczy tutaj chodzi. to tylko ochłap rzucony na osłodę masom.
w przyszłym roku monsieur zacznie ciąć wydatki na tzw. cele socjalne i potrzebuje zasłony dymnej kiedy masy wyjdą na ulice.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Masz racje 08.08.12, 16:18
      felusiak. Ale malo nam to pomoze.

      PF
      • j-k Re: Masz racje 08.08.12, 16:23
        polski_francuz napisał:
        > felusiak. Ale malo nam to pomoze.

        Niezupelnie. Tez jestem Socjaldemokrata i zwolennikiem wysokich podatkow.
        Ale gorna granica - to 50 %.

        cala reszta powyzej - zacheca jedynie do kombinacji i zlodziejstwa.

        Moze i dobrze , ze z taka IDEA monsieur Hollande sie wychylil.
        nauczy sie - czego zrobic sie nie da.
        • felusiak1 Re: Masz racje 08.08.12, 16:33
          a to ciekawe. podatki w wysokości 50% są dobre i nie zachecają do kombinacji i złodziejstwa.
          jeszcze ciekawsze jest odwrócenie pojęć. oto ktoś kto stara się ochronić swoje pieniadze przed grabieżą jest złodziejem a państwo rekwirujące 50% owoców pracy jest sprawiedliwe.
          cieszy mnie, że nie jestem socjaldemokratą. unikam wstydu.
          • j-k Felek :) 08.08.12, 16:38
            Ty mnie nie placz w rekaw :)

            Jaka jest najwyzsza stopa procentowa od dochodu dla osob fizycznych w US ? :)
            • felusiak1 Re: Felek :) 08.08.12, 17:12
              a gdzieżby ja chciałem tobie rekawy zamaczć.....
              podchodzisz do tematu nie od tej strony. państwo powinno pszerzać bazę podatkową a nie zawężać. Celem jest pozyskanie wpływów a nie wybiórcze karanie i preferowanie.
              ukarać bogatych, oni i tak na nas nie głosują a dać biednym, uzależnić ich od naszych dotacji i kupić ich głosy.
              Generalnie jestem za podatkiem konsumpcyjnym albo liniowym.
              To też kwestia postrzegania roli państwa. albo państwo odchudzone, wykonujące konstytucyjne funkcje albo państwo opiekuńcze. nie ma nic po środku
              • j-k Re: Felek :) 08.08.12, 23:05
                felusiak1 napisał:
                > Generalnie jestem za podatkiem konsumpcyjnym albo liniowym.
                > To też kwestia postrzegania roli państwa. albo państwo odchudzone, wykonujące k
                > onstytucyjne funkcje albo państwo opiekuńcze. nie ma nic po środku

                Felek. Tego wyboru jeszcze nikt nie dokonal.

                Rosjanie wprowadzili podatek liniowy.
                Dzieki duzym zasobom gazu.
                Ale to wyjatek.

                W normalnym panstwie bedziesz mial zawsze kombinacje:
                podatek konsumpcyjny + podatek dochodowy.

                J.K.
                ekonomista.
                • felusiak1 Re: Felek :) 11.08.12, 21:10
                  oprócz rosji podatek liniowy jest w 40 krajach i nie mają one ropy.
                  celem jest maksymalizacja wpływów do skarbu państwa a nie drenowanie.
                  w USA 14% podatek dla wszystkich przyniósłby identyczne wpływy. ale to w modelu statycznym. model dynamiczny mówi, że wpływy wzrosłyby.
          • przyjacielameryki Re: Masz racje 08.08.12, 16:42
            felusiak1 napisał:

            > a to ciekawe. podatki w wysokości 50% są dobre i nie zachecają do kombinacji i
            > złodziejstwa.
            > jeszcze ciekawsze jest odwrócenie pojęć. oto ktoś kto stara się ochronić swoje
            > pieniadze przed grabieżą jest złodziejem a państwo rekwirujące 50% owoców prac
            > y jest sprawiedliwe.
            > cieszy mnie, że nie jestem socjaldemokratą. unikam wstydu.


            Otóż to!! Wszystko co robi państwo jest "sprawiedliwe" i zgodne z prawem. Można więc wydawać na lewo i prawo bo to sprawiedliwe. Hi!, hi! W Polsce ostatnio wychodzą na jaw kwiatki związane z wydawaniem pieniędzy publicznych przez PSL. Tragedia!!!
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12275722,Sikorski_likwiduje__Pawlak_powoluje__Placowka_w_Casablance_.html
            Ale takich przykładów są tysiące. Wygląda na to, że nie ma skutecznych sposobów trzymania w ryzach urzędasów. Firmy można sprywatyzować ale urzędy???
      • zwyczajny Sarkozy byl ostatnia nadzieją Francji, 15.08.12, 18:02
        że stworzy jakis normlny system zachęcający do pracy.
        Ale jak widac, Francuzi jeszcze nie dorośli.
        • andrzej.sawa Re: Sarkozy byl ostatnia nadzieją Francji, 15.08.12, 23:45
          Ich problem,tylko niestety być może będziemy musieli do nich,tak jak do Greków dopłacać.I to już za kilka lat.
    • malkontent6 Re: Francja: 75% podatku 08.08.12, 16:21
      "Tax the rich, feed the poor", kumbala
      • igor_uk A ja by nie kialem nic przeciwko temu.. 08.08.12, 16:44
        zeby mnie powyzej 1 miliona dolarow rocznie i 90 % podatku dowalili.
        • malkontent6 Re: A ja by nie kialem nic przeciwko temu.. 08.08.12, 17:08
          Igor, to ty nie zarabiasz 1 milion zielonych rocznie? :)
          • igor_uk Re: A ja by nie kialem nic przeciwko temu.. 08.08.12, 17:12
            Nie,bo tu placa funtami.A dla "ruskiego" tylko baksy licza sie.
            • sowietolog Re: A ja by nie kialem nic przeciwko temu.. 08.08.12, 18:54
              Igor, teraz i tylko teraz, gdy tego miliona euro/funtów/dolarów rocznie nie zarabiasz; gdybyś jednak już zarabiał, to zaraz zacząłbyś przeżywać cierpienia młodego Wertera i główkować, jakby tych podatków, w takiej skali, nie płacić... ;-) Ot, taka ludzka mentalność.
              • igor_uk Re: A ja by nie kialem nic przeciwko temu.. 08.08.12, 19:25
                Zdaje sobie z tego sprawe.
    • labadine Re: Francja: 75% podatku 08.08.12, 16:48
      Jak bogaty biednieje to biedny gloduje....albo i zdycha
    • sowietolog to se ne vrati, monsieur Havranek! 08.08.12, 18:50
      Po pierwsze, Hollande nie dość, że próbuje kijem zawracać Wisłę, tzn. Sekwanę, hehe, czyli powstrzymywać procedy/trendy, nad którymi nie ma (oraz nie może, i nie chce mieć) żadnej kontroli, to jeszcze - jak przystało na lewicowego, polit-poprawnego żabojada - przemilcza genezę dzisiejszych problemów Francji (i całej Unii), czyli błędy/zaniechania strukturalne, typu za duża "mniejszość" arabsko-muzułmańska, która nie generuje żadnego dochodu, ino wydatki; czy to socjalne, czy to policyjno-porządkowe...
      Po drugie, tak jak wyżej, problemy są strukturalne, a nie śmiowe-podatkowe. Bez "faszystowskich" ruchów a la Le Pen, nic Francji nie uratuje. Zatem:
      a) taka jest prawda, że kulą u nogi Francji jest te kilka mln młodych Arabów/muzułmanów, mnożących się na potęgę i ściągających jak tylko się da rodziny z Afryki Północnej. Powinno ich się albo w większości wydalić, albo wymordować;
      b) powrót do narodowo-mocarstwowego protekcjonizmu. Niezależnie od starań, żabojady i produkty, i tak, i tak będą przegrywać i produktami niemieckimi, np. odnośnie motoryzacji. A ich system podatkowy z obcymi, tzn. z tzw. rajami podatkowymi.
      c) konkludująć, wyjście z Unii, przywrócenie handlowych granic i protekcjonizmu, obłożenie dóbr wysoko przetworzonych wysokimi cłami (np. aut), i uniemożliwienie podmiotom/osobom prawnym i osobom prywatnym, które prowadzą działalność gosp. na terytorium Francji, rozliczania się podatkowego poza Francją. Tu robisz interesy, to i tu płacisz podatki! Tylko tyle i aż tyle. Zaraz powrócą i produkcja, i konsumpcja, i wzrost gosp., i baza podatkowa. Sądzę, że to Francji nie zaszkodzi, ponieważ:
      d) Francja jest na tyle modna, że zawsze będzie odwiedzana przez masy turystów, a typowe franc. dobra eksportowe, typu wina i sery, zbrojeniówka czy fikuśna motoryzacja, i tak i tak będą miały duży popyt. Nawet wojny handlowe/celne, np. z Niemcami, temu nie przeszkodzą. Tak jak amer. embargo nie przeszkadza eksportowi kubańskich cygar. Ba! Tylko podkręca ich cenę, ergo, marżę producentów, eksporterów i dystrybutorów. Jedynym realnym zagrożeniem, nad którym się zastanawiam, jest:
      e) przesubsydiowywane franc. rolnictwo. Czy:
      - będzie ono w stanie się utrzymać na obecnym poziomie dochodowości i zatrudnienia, pozbawione unijnych dotacji,
      - czy potencjalne straty nie będą większe od zysków uzyskanych z powyższych zmian, które zaproponowałem?

      Bez "rozwiązania kwestii arabskiej" i strukturalnych problemów, których genezą jest członkostwo w Unii Europejskiej, żadne reformy Francji nie pomogą. Nie przy franc. mentalności i tradycji.
      • felusiak1 wierzysz w to co napisałeś? 08.08.12, 19:42
        a pomyślałeś, że wysokoprzetworzone dobra francuskie jak sery i wina zostaną obłożone podobnymi cłami? mniemam, że ekonomii nie polizałeś.
        • sowietolog Re: wierzysz w to co napisałeś? 08.08.12, 22:34
          Felusiaku, czepiasz się gramatyki, a nie przekazu jako takiego. Ok, kompromisowo, być może popełniłem jakiś błąd w przekazie, wyrażaniu się, zatem dokonując autokorekty:
          Co Francja eksportuje nowego, poza tym, co i tak eksportowała na Europę i cały świat przed przekształceniem Wspólnoty Węgla i Stali w socjalistyczną UE? A co mogłaby i tak eksportować bez problemów w przypadku upadku Unii i rozpętaniu wojny handlowej/celnej z np. Niemcami i Włochami. Trzy typy dóbr, nisko-, "średnio"- i wysoko przetworzonych:
          - nisko: żywność i alkohole (sery, wędliny, oraz wina i winiaki),
          - średnio: szeroko pojętą galanterię - kosmetyki, perfumy i ubrania (dziś bardziej marki niż sam produkt, który często jest robiony poza Francja),
          - wysoko: samochody (Citroen, Peugeot i Renault) i szeroko pojęta zbrojeniówka (tu Francja ciągle jest znaczącym graczem, pomimo unijnej rzeczywistości).
          Teraz wyobraz sobie, że pada Unia i rozkręcą się wojna handlowa Paryża z Berlinem i Rzymem. Choćbym nie wiem jak się skichali Francuzi, Włosi i Niemcy, to i tak i tak wina reńskie i niemieckie sery nie będą się lepiej sprzedawać od francuskich, a włoskie będą konkurować, ale nie wygrają. Natomiast choćbym nie wiem jak się skichali Włosi i Francuzi, to - pomimo włoskich Ferrari i Lambo - nie wygrają z niemiecką motoryzacją. Natomiast i Francuzi, i Włosi, zamykając grancie dla produkcji niem. branży motoryz., znacznie zastymulując sprzedaż i produkcję własnych marek, u siebie. Ino cła i społeczna krytyka musiałyby być na tyle duże, aby franc. klasa wyższa i biznes, przestała kupować limuzyny Mercedesa i BMW, i przesiadła się na krajowe cytrynki. Tak kiedyś było, jeszcze w latach 80tych.
          Felusiak, kto wówczas, poza Niemcami i Włochami, obłożyłby SKUTECZNIE cłami franc. wina i sery? Nikt. Bo i po co? Nawet Włosi i Francuzi by tego nie zrobili, ponieważ zajadanie się serami i winem żabojadów jest wyznacznikiem mody, lifestyle'u i statusu społecznego, tak jak i palenie kubańskich cygar w USA. Powiedz mi, jak to jest, że te cygara są NIELEGALNE w Stanach, a wszyscy chętni je palą, a celebryci pokazują się z nimi ostentacyjnie w mediach, i nikt nic z tym nie robi, hę? Vide choćby Jack Nicholson. Co dało to amer. embargo, poza śmiesznością?
          • felusiak1 Re: wierzysz w to co napisałeś? 08.08.12, 22:59
            bardzo logiczny wywód ale nierealistyczny. wojna celna zawsze ulega emocjom i eskalacji.
            akcja powoduje reakcję i reakcję na reakcję, itd.
            we francji to nie problem importu lecz przepisów pracy i grabieży przez rząd.
            • sowietolog Re: wierzysz w to co napisałeś? 09.08.12, 01:02
              Wiem, że OBECNIE nierealistyczny. Nierealistyczny dopóty, dopóki istnieje Unia Europejska a Francja jest jej członkiem. OBECNIE nic Francji nie jest w stanie uratować- ponieważ franc. problemy są strukturalne - poza protekcjonizmem gosp. i nacjonalistycznym, wręcz faszystowskim antyarabizmem. Cokolwiek zrobią, to nic nie da, co najwyżej będzie wygładzać upadek i oddalać w czasie bolesny kollaps. Pomimo walorów w postaci w miarę dobrej demografii (białych Francuzów) i bardzo rozwinięej energetyki atomowej, czyniącej z Francji jeden z najb. niezależnych energ. krajów na świecie.
      • mara571 wszystko to bedzie 08.08.12, 21:46
        po nastepnej wojnie lub rewolucji.
        Jest gdzies w sieci pelny tekst tego wywiadu Dudy dla Rzepy, gdzie on mowi:

        "Przyjdzie taki czas, że wyjdą na ulice. Bogaci sądzą, że nikt ich nie znajdzie za ich murami, którymi się otoczyli. Czują się bezpiecznie i nie chcą się podzielić dobrami. Ale biedni ich znajdą."??

        Sadzac z oddzwieku na portalu salon24 musialo zabolec, to co powiedzial.
        Aha felusiak, tez zostal zaliczony do oszolomow podobnie jak ci z listy Spiegla.
      • gandalph Re: to se ne vrati, monsieur Havranek! 12.08.12, 21:54
        Mogę się zgodzić z tym, że Francuzi powinni pozbyć się wrzodu na tyłku w postaci muslimów. Jednakże to, co proponujesz w sferze gospodarczej, pachnie zwykłym merkantylizmem, który święcił triumfy w wieku XVII i XVIII, ale już dawno temu został zarzucony jako, w istocie, hamulec rozwoju.
    • polski_francuz Missisipi 08.08.12, 22:26
      jest gotowe do przyjecia francuskich uciekinierow podatkowych.

      Juz zatem maja drugie miejsce (po Anglii) gdzie sie schronic nasi biedniency bogaci.

      PF
      • sowietolog Re: Missisipi 08.08.12, 22:45
        A co z kanadyjskim Quebec...?

        PS. Przyjdzie jeszcze jakiemuś nowemu de Gaulle'owi tworzyć neo-Wolnych Francuzów (od socjalistycznej fiskalizacji, hehe) na uchodżtwie, i wraz z Anglosasami, odbijać Francję z rąk socjalistów... ;-)
        • polski_francuz Kanada 08.08.12, 22:47
          jest bardziej europejska. To i pewnie podatki sa wieksze niz w Stanach. Ale, juz na pewno, Quebec nie jest oaza podatkowa dla bogatych Francuzow. Jest nia Szwajcaria, Monako...

          PF
    • andrzej.sawa Re: Francja: 75% podatku 11.08.12, 17:00
      A podobno lichwa jest zabroniona.


      A może ten towarzysz zaproponuje postawienie gilotyny - zarżnąć bogatych i spokój.Tak jak za tzw.wielkiej rewolucji francuskiej,albo kilka gram ołowiu w potylicę jak za reżimu leninowsko-stalinowskiego.


      Towarzyszu Hollande - odwagi,zamiast kraść - morduj.
      • tanebo Re: Francja: 75% podatku 16.08.12, 14:45
        A dlaczego nie? Nacjonalizacja majątków prywatnych, 95% podatki, zakaz posiadania i handlu złotem... to wszystko metody które stosowały demokratyczne kraje w przypadku poważnego kryzysu (wtedy chodziło o wojnę). Więc kara śmierci za unikanie podatków może być realna...
    • tanebo Re: Francja: 75% podatku 16.08.12, 14:42
      Kto wie... Nawet Londyn niedawno stwierdził że Man Island przegina... do tej pory obniżano podatki bo bano się że bogacze uciekną do rajów podatkowych. Ale nawet one mają sporo wad. Żaden nie posiada silnej armii. Skoro potrafimy rozwali taki kraj jak Irak to i rajami podatkowymi sobie poradzimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka