53.uk.igor
28.10.12, 15:08
Od zawsze wojny rozpoczynali sie dla tego,ze komus chcialo sie zagarnac cudze (w duzym uproszczeniu) i tylko to bylo celem.Ale XXI wiek pokazal,ze wojna wcale nie musi sluzyc temu,ze komus cos zabiera sie.Przykladem moga sluzyc wojny,ktore rozpoczeli Stany w Iraku i Afganistanie.
Owszem,kazda z tych wojen na poczatku miala na celu cos zdobyc,ale szybko okazalo sie,ze na podobnych wojnach mozno zrobic calkiem niezly geszeft,nie ryzykujac przy tym niczym. Oczywiscie w tym przypadku nie chodzi o zdobycze panstwa -agresora,a tylko o dosc waska grupe,ktora ma realna wladze w Kraju,i ktora ma interesy tego kraju gleboko gdzies.
Zauwazyliscie,kto sa benefiantami wojny w Iraku?
Sadzicie,ze kraje,ktore napadli na Irak? mylicie sie.Zadno z tych panstw realnych korzysci nie mialo i miec nie beda .To Rosja,w ostatecznosci wygrala,podpisujac kontrakty na wydobycie ropy w Iraku i dostawy uzbrojenia dla irackiej armii (za ktore w czesci placa Amerykanie).
Czy Amerykanow,czy ich sojusznikow interesuje to,co skrywa sie w ziemiach Afganistanu? Nikogo,to Chinczycy rozpoczeli tam wydobycie ropy i to Chinczycy,jako Kraj,okazali sie beneficjantami tej wojny.
To po cholere zginelo tysiece Amerykanow i ich sojusznikow w tych dwoch wojnach? odpowiedz jest prosta-dla zysku,tylko zyski maja konkretne ludzi,a czerpia ich z kiszeni Amerykanow,ktore staja sie co raz biedniejsi.
Kompleks wojskowo-przemysłowy, powiązania przemysłu militarnego i organów decyzyjnych w zakresie obronności i polityki wojskowej. Wysokie wpływy z budżetu lub produkcji sprawiają, że kompleks taki dysponuje ogromnymi możliwościami nacisku, wpływu na władze, media, opinię publiczną. Może wzmacniać poczucie zagrożenia, a nawet budzić nastroje prowojenne. Tego typu niebezpieczeństwo zostało wskazane w latach 50. przez prezydenta D. Eisenhowera w odniesieniu do amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego, który mógł zagrozić pokojowej stabilizacji państwa.
jak widac D.Eisenhower juz wiele lat wczesniej wiedzial,ze Kompleks wojskowo-przemyslowy(KWP) jest wstanie zniszczyc Stany.Od jego czasu te kompleksy tylko rozrosli sie i ich dzialalnosc bardzo poszerzyla sie.ich uslugi sa kompleksowe w 100%.Oni produkuja bron,dzieki ktorej niszcza sie Kraje i oni ze od dawno sa wlascicielami kompanij budowlanych,ktore uczestnicza w odbudowie zniszczonych przez Ameryke Kajow.
Nie zapominajmy,ze Amerykanie,to w sumie bardzo sympatycznie ludzi,oni wiedza,ze to co rozpiepszyli,musza sami i odbudowac.
I wlasnie dla tego beda Stany rozpoczynac nowe wojny.
Jak robili sie geszefty w Iraku?
Jay Garner i Paul Bremer byli tymi ludzmi,ktore byli odpowiedzialni za odbudowe Iraku.Oni odrazu stwierdzili,ze w Iraku nie istnieje system bankowy,dla tego kasa musi byc tylko w gotowce.Dla dostraczenia potrzebnej ilosci gotowki byl wykorzystany transport lotniczy.Jak pozniej komisja kongresu ustalila,z 60 mlrd baksow,12 przepadlo bez sladu,a co do zasadnosci wydatku reszty,rowniez iala spore zastrzezenia.Wystarcze wspomniec ceny papieu toaletowego,o ktorym bylo glosno.
Oprocz tego,bylo nie mozliwe sprawdzic na co poszla kasa-"odbudowany" most jutro mogl byc wysadzony przez terrorystow w powietrze.kto to sprawdzi?
Pozniej identyczne metody byli zastosowane w Afganistanie,gdzie oprocz okradanie budgetu amerykanskiego,chlopaki znalezli nowy sposob na robienie kasy -handel narkotykami.
Chcialo sie im zawracac glowe wydobyciem ropy i innych dobr naturalnych w trudno dostepnych regionach Afganistanu,przy tym narazajac sie na strate? Byli by glupi.
o wiele szybciej i bezpeczniej robi sie kasa na okradaniu felusia i malkontenta i handlu narkotykami.
Ktos moze mnie zarzucic,ze nadalem zly tytul watku - "Wojny,które nie służą nikomu.",przeciez wszystkie moi slowa udowodniaja co innego,ze te wojny sluza ludziom,zarzadzajacymi kompleksom wojskowo-przemyslowym.Owszem,sluza,ale jak dlugo wytrzymaja felus z malkontentem? Jak dlugo im mozno wciskac kita,ze winny jest Obama,a nie te kto wspiera Romney'a? Przeciez do nich dotrze,w razie wygranej Romney'a.ze sytuacja nie zmienia sie na lepsze,a tylko caly czas pogorsza sie,pomijajac to,ze liczba krajow,gdzie zwyciezyla demokracja powiekszyla sie. Wierze w to,ze przyjdzie czas (oby jak najszybciej) i Ameryka pozbedzie sie tej zarazy,ktora niszczy Kraj.
p.s. Czy zdajecie sobie sprawe z tego,z pomimo ogromnych wydatkow na obrone,Armia USA staje sie coraz bardziej slaba ?