Poczułem się bezpieczniej

31.05.13, 01:50
Chcemy utworzyć Komitet Rady Ministrów ds. bezpieczeństwa państwa, który będzie wewnątrzrządowym ciałem koordynującym działania służb specjalnych w sposób ciągły - powiedział szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Kolegium ds. Służb Specjalnych przyjęło założenia reformy tych służb.
Jak poinformował Sienkiewicz na konferencji prasowej, zmiany mają m.in. dotyczyć koordynacji działalności służb. W skład mającego powstać komitetu - jak dodał - wejdą ministrowie: spraw wewnętrznych, obrony, spraw zagranicznych, finansów i szef kancelarii premiera. - To pozwoli w naszym przekonaniu lepiej zadaniować służby i lepiej sprawować bieżącą kontrolę w zakresie przepływu informacji - wskazał minister.

Sienkiewicz ocenił, że proponowany mechanizm będzie skuteczniejszy niż wcześniej stosowane rozwiązanie koordynatora służb specjalnych. - Dwie służby o szczególnym statusie - Agencja Wywiadu i Centralne Biuro Antykorupcyjne - pozostają w nadzorze Prezesa Rady Ministrów. Wydaje się to dość oczywistym rozwiązaniem, gdyż obydwie te służby spełniają funkcję ponadresortową i wykraczają poza pion MSW czy MON - dodał Sienkiewicz. Wyjaśnił, że AW spełnia funkcję rozpoznawczą dla całego państwa, zaś w zainteresowaniu CBA są wszystkie urzędy centralne.

    • jabbaryt Re: Poczułem się bezpieczniej 31.05.13, 01:57
      Dobra nowina. Od razu poczułem się bezpieczniej. Pan minister Sienkiewicz ogłosił powstanie nowej struktury: Komitetu Rady Ministrów ds. bezpieczeństwa państwa. Tak więc mamy już:
      Biuro Bezpieczeństwa Narodowego
      Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
      Radę Bezpieczeństwa Narodowego

      Ale po za ta awangardą naszych obrońców mamy przecież MSW, MON, CBA, ABW, SKW, CBŚ, SWW i AW.
      Nie wątpię że jak dojdzie do wojny to wystawimy taka armię biurw, że i chińska armię zakryjemy czapkami. Nasi dzielni obrońcy uzbrojeni po zęby w ultranowoczesne miotacze spinaczy biurowych zmasakrują każdego napastnika.

      • polski_francuz Zgadzam 31.05.13, 07:40
        sie, ze od zwiekszania biurokracja rosna podatki glownie a nie bezpieczenstwo panstwa i jego obywateli.

        Czy byl jakis szczegolny powod by te strukture stworzyc?

        PF
        • przyjacielameryki Re: Zgadzam 31.05.13, 10:23
          polski_francuz napisał:

          > sie, ze od zwiekszania biurokracja rosna podatki glownie a nie bezpieczenstwo p
          > anstwa i jego obywateli.
          >
          > Czy byl jakis szczegolny powod by te strukture stworzyc?
          >
          > PF


          Cały czas szwankowała koordynacja w skali całego państwa. Często ważne wydarzenia nie były właściwie monitorowane jak np. w Gruzji tuż przed agresją Rosji. Ale i w kraju. Potrzebna jest np. bardzo profesjonalna ocena różnych propozycji czy zdarzeń gospodarczych odnoszących się do naszego kraju a mających podtekst polityczny.
          Jeżeli ta nowa inicjatywa zda egzamin to dobrze a B.Sienkiewicz to klasyczny "państwowiec", kompetentny urzędnik.
          Mam nadzieję, że ta inicjatywa spowoduje likwidację niektórych urzędów i jednak ograniczy liczbę urzędników a nie zwiększy.
          • jabbaryt To teraz o faktach a nie poboznych życzeniach 31.05.13, 23:40
            Cyt: "Zatem rząd Donalda Tuska nie tylko nie zrealizował swojej obietnicy redukcji administracji rządowej o 10 proc., ale jeszcze ją zwiększył dokładnie o… 10 proc. Realizacja „prostej, oczywistej i niewymagającej żadnych nakładów” idei „taniego państwa” w wykonaniu rządu PO kosztuje podatników – według obliczeń autorów raportu – już 10,6 mld zł. Innymi słowy, w czasie rządów Platformy Obywatelskiej z kieszeni podatników wyciągnięto aż 10,6 mld zł na zatrudnienie i utrzymanie tylko nowych urzędników administracji rządowej. Wzrosła więc liczba urzędników oraz koszt ich utrzymania, który obciąża podatników. Jak czytamy w raporcie, kwotę 10,6 mld zł wydaną na aparat urzędniczy państwa udałoby się zaoszczędzić, gdyby począwszy od roku 2008 nie zwiększano zatrudnienia w administracji, zaś wydatki waloryzowano o normalny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń i cen. Jest to kwota dwa razy większa niż dodatkowe wpływy z VAT związane z podwyżką z 22 do 23 proc. Wreszcie, to połowa sumy, którą Polska wydała w 2011 r. na obronę narodową. To ostatnie porównanie jest szczególnie wymowne. Okazuje się, że wydatki państwa na armię urzędników zatrudnionych w okresie rządów partii Donalda Tuska to połowa wszystkich pieniędzy, jakie polskie państwo przeznaczyło w 2011 r. na obronę narodową. Wojsko (m.in. wszystkie typy sił zbrojnych, wojskowe służby specjalne, żandarmeria wojskowa) pochłonęło 5,7 mld zł. Wydatki na uzbrojenie i sprzęt to kolejne 5,8 mld zł. To mniej więcej daje liczbę równą wydatkom na nowych, zatrudnionych przez PO urzędników państwowych. "
            Dodam jeszcze od siebie 2 uwagi:
            1. Polska jest praktycznie bezbronna jeżeli chodzi o obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietowa. Marynarka Wojenna jest w stanie likwidacji.
            2) Wiara, że jakieś kolejne restrukturyzacje rządowe będą likwidowała nadmiar biurokracji jest naiwna. Ilość urzędników w urzędach centralnych od 1989 wzrosła kilkukrotnie, to samo się dzieje w administracjach samorządowych.
            • przyjacielameryki Re: To teraz o faktach a nie poboznych życzeniach 01.06.13, 09:21
              jabbaryt napisał:


              > Dodam jeszcze od siebie 2 uwagi:
              > 1. Polska jest praktycznie bezbronna jeżeli chodzi o obroną przeciwlotniczą i p
              > rzeciwrakietowa. Marynarka Wojenna jest w stanie likwidacji.
              > 2) Wiara, że jakieś kolejne restrukturyzacje rządowe będą likwidowała nadmiar b
              > iurokracji jest naiwna. Ilość urzędników w urzędach centralnych od 1989 wzrosła
              > kilkukrotnie, to samo się dzieje w administracjach samorządowych.

              Twoje uwagi i ten cytat są absolutnie zasadne. W żadnym wypadku nie bronię PO i Tuska, tyle że poziom zatrudnienia w administracji polskiej w ogóle nie odbiega od takiego zatrudnienia we Francji czy w Niemczech. Tam przynajmniej urzędy i urzędnicy pracują dobrze. Wydaje się, że to raczej obietnice Tuska były na wyrost bo po przystąpieniu do UE liczba urzędników musiała wzrosnąć do obsługi Programów Operacyjnych z funduszy unijnych. Oczywiście w Polsce nigdy rozwiązania systemowe nie były dobrze zorganizowane jak np. w Niemczech a domniemane przerosty zatrudnienia są chyba wszędzie - począwszy od gmin i powiatów a skończywszy na różnych agencjach jak np. ARiMR, NFZ, czy właśnie obsłudze programów unijnych.
              I taka mała uwaga - moim zdaniem np. powiaty powinny być zlikwidowane bo całkowicie dublują się z gminami. Gminy mają swoje budżety, są niezależne od powiatów i wykonują na swoim terenie wszystkie działania(woda, prąd, drogi, pozwolenia na budowę, szkoły, przedszkola, telefon, etc.) bez pomocy powiatów. Ale kto się odważy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja