polski_francuz
27.08.13, 11:00
a oskarzony jest bylym prezydentem.
Gdzie sie takie cuda dzieja? W Afryce po puczu wojskowym? W Ameryce Poludniowej po rewolucyjnej zmianie wladzy?
Nic z tych rzeczy. Taki proces wytacza sad prowincji Dolnej Saksonii w Niemczech bylemu prezydentowi Wulffowi.
Nie wiem czy sedzia Rosenow z sadu w Hanowerze, ktory do procesu dopuszcza zdaje sobie sprawe, ze takim procesem nie dosc ze niszczy reputacje Christiana Wulffa na zawsze a przy okazji niszczy reputacje niemieckiego systemu sadowego, ktory powinien dzialac z umiarem. Nawet wiecej, sadze ze nie uniknie sie pytania czy i kto z poteznych politykow dzwonil do sedziego by kontynuowac akcje niszczenie Wulffa.
Dowody zebrane przez kilka lat i przez 24 policjantow potwierdzily jedynie oplacenie przez kolege Wulffa jego hotelu podczas Oktoberfestu w 2008 roku. Rachunek wyniosl 800 Euro.
800 Euro, wierzyc sie nie chce...!
PF