kylax1
11.09.13, 17:15
Zastanawia mnie jedna kwestia. Dlaczego kretyni w polskim MSZ są tak ideologicznie i prawicowo zacietrzewieni, że druga gospodarka globu prawie nie istnieje w polskiej polityce zagranicznej.
Każdy liczący się gracz na świecie (USA, Niemcy, Rosja, Brazylia, Japonia, Francja, UK etc.) ma silne związki gospodarcze i (często) polityczne z Chinami.
Polska natomiast nie robi w tym kierunku nic. Idiotyzm ideologiczny polskich władz sięga tego, że nawiązują kontakty z jakimiś Boliwiami i innymi Wyspami Dodo (ważne żeby były katolyckie), ale Chiny, to dla polskiej polityki, przysłowiowa czarna dziura.
Chiny: PKB prawie 9 bilionów dolarów (9000 miliardów), 1350 mln ludzi, Chiny importują niewiele mniej, niż eksportują. To jest ogromny rynek zbytu i konsumentów. Obecnie ma miejsce, rozłożony na wiele lat, proces przechodzenia z gospodarki opartej o inwestycje i eksport, na gospodarkę bardziej zależną od konsumpcji.
Polska polityka tego nie widzi. Polska polityka widzi wielkie g...o.