e.va15
20.09.13, 09:24
Janukowicz i spółka zrozumieli z chytrością chłopa, że z Rosji nie da się już kasy wycisnąć i żyć tanio na jej koszt. Tymczasem EU i USA dadzą wiele, by oderwać Ukrainę od Rosji:
"Janukowycz oświadczył, że liczy się z rosyjskimi restrykcjami po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE, co może nastąpić w listopadzie podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, i spadkiem wymiany handlowej z Rosją. Z tym jednak Ukraina powinna dać sobie radę, bo odczuwa "silne wsparcie ze strony Europy i potężne ze strony USA".
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,14636551,Ukraina_ma_dosc_naciskow_Rosji___Wybieramy_Europe_.html#ixzz2fPmlm0Yq
Tak, poparcie USA będzie i USA nacisną na EU, by dała Ukrainie więcej kasy, niż to przewidują porozumienia asocjacyjne. Zresztą i same USA sypną zapewne pieniędzmi, w końcu ileż to roboty dodrukować jeszcze więcej dolarów?
Faktycznie może się wydarzyć, że Ukraina przejdzie na garnuszek USA i EU, byleby tylko odsunęła się od Rosji. Kasa płynąć będzie do elit, więc elity rwą się do tego rozwiązania, którego Putin nie chciał im zaproponować.
Problem w tym, że jednocześnie Ukraina będzie kolonizowana gospodarczo i zadłużana. A jeśli elity zaczną podskakiwać, to zrobi im się "arabską wiosnę" i dopiero przybędzie im problemów. W ekstremalnym przypadku Janukowicz i spółka zostaną wymienieni na nowych, lepszych zarządców Ukrainy.