zlotamajka
21.09.13, 21:36
Rosja w "obronie" Syrii wchodzi prosto w lapy Waszyngtonowi. Nie wiem czy z glupoty czy z cynizmu, ze slabosci i strachu. Tak czy owak, Rosja kooperuje w rozbrojeniu i zniszczeniu Syrii a Waszyngton i Londyn odbili sie od dna i przejeli taktyke z przygotowan wojennych w Iraku. Rozbroic poprzez gre z inspektorami itd a potem bombardowac. Coraz bardziej wyglada ze umowa Kerry i Lawrow to sprzedanie Syrii. Cos takiego jak Molotov–Ribbentrop. Czy historia nic Rosji nie nauczyla? Z psychopatycznymi fasystami nie zawiera sie umow.
rt.com/news/syria-chemical-weapons-kremlin-179/