sowietolog1
18.11.13, 15:13
Tak na szybko, bez większego "pomyślunku" i porządku chronologicznego:
1. Na francuskiej prowincji, zwłaszcza w Bretanii, dochodzi do masowych przypadków nieposłuszeństwa społecznego czy wręcz do buntów społecznych, co przywołuje na myśl Wandeę.
2. Francuska gospodarka - a przez to i wpływy podatkowe - pikują, na co jedyną odpowiedzią socjalistyczno-judaistycznego rządu i prezydentury jest dokręcenie śruby fiskalizacji, czyli ciągłe podnoszenie podatków i ich egzekucji.
3. Zważywszy na powyższe, kolejna amer. agencja ratingowa obniża rating Francji.
4. Znaczna - o ile nie większość obecnie - francuskich decydentów, czyli ministrów i prezydentów, ma pochodzenie żydowskie; natomiast wielu z nich posiada izraelskie obywatelstwo, a niektórzy bez ceregieli, jawnie, deklarują "wierność" Izraelowi. To wymusza postawienie pytania o tożsamość francuskich "elit"...
5. Lewicowo-liberalny mainstream, przesiąknięty antychrześcijańską histerią, polit-poprawnością, lewantyńską "wiernością" oraz gender-promocją, jednocześnie - świadomie?! celowo?! - przymyka oczy na demograficzną erupcję arabską i ciągłe wymuszanie islamizacji w rzekomo państwie świeckim, vide modły na ulicach, ich - ulic - blokowanie.
6., 7., 8., etc., etc. ...