smagliczka2
14.03.14, 14:11
Rosjanie nadal wpatrzeni są bezkrytycznie w nieomylnego cara-ojca.
Na taki szowinizm można natrafić całkiem przypadkowo i nieoczekiwanie, choćby w postawach tak wybitnych Rosjan jak Aleksander Sołżenicyn. Jego pierwsze słowa po powrocie ze swoistej banicji w USA brzmiały: "Coście zrobili z Wielką Rosja?"
Czy od tamtego czasu się coś zmieniło? Niewiele.
Historia nakresliła wystarczająco dobrze stereoptypowy wizerunek Rosjanina. Obraz wiecznie pijanego wojaka w podartym szynelu z orężem na sznurku, obwieszonego wojennymi trofeami w postaci zegarków. Obraz damskiej części armii-wyzwolicielki przyobleczonej w zrabowaną damską bieliznę służącą jako stroje balowe.
Mordercy, złodzieje, przebierańcy. Prymitywni i pijani, którzy dla Wielkiej Rusi poświęcą nie tylko inne narody, ale i swoje własne człowieczeństwo.