aby
26.08.14, 04:41
"Parada" jeńców ukraińskich w Doniecku. Prof. Bachmann: To naruszenie konwencji genewskiej.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16528653,_Parada__jencow_ukrainskich_w_Doniecku__Prof__Bachmann_.html
Pewność siebie prof. Bachmanna jest nieuzasadniona i świadczy o jego miernej wiedzy.
Istotne dla wyrażenia opinii jest odpowiedź na dwa pytania:
1/ Czy nakazanie więźniom przemarsz ulicami miasta podpada pod konkretne sformułowanie konwencji?
Odpowiedź: Trudno powiedzieć. Rzecz musi przejść proces interpretacji (adjudication).
Samo wskazanie na Art 13, który nakazuje ochronę jeńców "against acts of violence or intimidation and against insults and public curiosity" nie wystarczy. Trzeba dookreślić intencję prawodawcy i rozglądnąć się, jak Art 13 jest interpretowany w praktyce, tj. co uznaje się za "obelgi i publiczną ciekawość". Np. jak postępują USA, które mają bogate doświadczenie w prowadzeniu wojen i przetrzymywaniu więźniów?
2/ Czy stronę konfliktu, przetrzymującą więźniów, obowiązuje ten przepis Konwencji Genewskiej?
Odpowiedź: Nie.
Konwencja Genewska rozróżnia państwa i tzw. aktorów niepaństwowych. Działający na wschodzie Ukrainy separatyści (określani też jako powstańcy, buntownicy, bojówkarze, bandyci, czy terroryści - retoryka nie ma tu znaczenia) są bez wątpienia takim 'non-state actor'. Konwencja formułuje wobec takiego aktora pewne ogólne zalecenia, ale nie wiąże go szczegółowymi nakazami, jak to czyni w stosunku do state actors.
I wreszcie:
3/ Nie jest jasne, kim są osoby przetrzymywane przez separatystów i wystawione na widok publiczny w Doniecku 24 sierpnia. Czy są regularnymi żołnierzami Armii Ukraińskiej, czy członkami nieregularnych grup zbrojnych? W każdym razie, zważywszy na definicję konfliktu, przy jakiej obstaje strona ukraińska, nie przysługuje im status jeńca wojennego (prisoner ofwar), a zatem nie obejmuje ich tarcza ochronna szczegółowych postanowień Konwencji Genewskiej.
-------------