wojciech.2349
25.09.14, 17:51
Według brytyjskiego dziennika strzegące przestrzeni powietrznej państw bałtyckich myśliwce NATO startowały w bieżącym roku w trybie alarmowym z powodu zagrożenia granicy Litwy 68 razy, a zatem znacznie częściej niż kiedykolwiek od ponad 10 lat. Łotwa odnotowała 150 "bliskich incydentów" czyli przypadków nadlatywania i ryzykanckiego manewrowania rosyjskich samolotów. Estonia podaje, że jej przestrzeń powietrzna została w bieżącym roku naruszona przez rosyjskie samoloty pięć razy, podczas gdy przez poprzednie 8 lat łącznie siedem razy.
W bieżącym roku doszło już do pięciu wtargnięć w przestrzeń powietrzną Finlandii, co wcześniej zdarzało się corocznie przeciętnie dwa razy. Kiedy 17 września dwa taktyczne bombowce Su-24 przeleciały nad szwedzką wyspą Olandia, minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt określił to mianem "najpoważniejszego naruszenia przestrzeni powietrznej" od czasu, gdy przed ośmioma laty objął stanowisko szefa dyplomacji.
Rosyjskie awanturnictwo powietrzne jest skierowane głównie przeciwko państwom bałtyckim, ale jego nasilanie się ma zasięg szerszy i dotyczy także innych krajów NATO, w tym Kanady, USA, Holandii, Rumunii i Wielkiej Brytanii - zaznacza "Financial Times".
wiadomosci.onet.pl/swiat/ft-znaczaco-wzrosla-liczba-rosyjskich-prowokacji-lotniczych-w-regionie-baltyckim/nwdry