vladexpat
18.01.15, 13:44
Josif Kobzon, rosyjski Frank Sinatra, pochwalił się, że podarował Putinowi mapę Rosji z 1805 roku. Na tej mapie Krym jest zaznaczony w granicach imperium. To ma jakoby świadczyć o prawie Rosji do półwyspu. Uważałbym na miejscu rosyjskich nacjonalistów ze zbytnim eksponowaniem takich historycznych odniesień. Mieszkańcy kilku niepodległych obecnie państw mogliby nabrać dodatkowych podejrzeń odnośnie intencji Kremla.