polski_francuz
02.04.15, 08:13
Pani Milka Stepien urodzila sie w Afryce gdzie pracowal jej Tata inzynier, uczyla sie po angielsku i jej to zostalo bo zostala anglistka a, co wazniejsze, nauczyla sie wierzyc w wierzyc w to jest napisane i wierzyc w prawo.
Ta wiara sie jej przydaje bardzo podczas staran o stanowisko adiunkta na UAM w Poznaniu gdzie postulowala, jej kandydatura spelniala wymagania ale miejsca nie dostala.
Chciala sie dowiedziec czemu nie i tym zadala smiertelny cios admnistracyjnym silom, ktore wystepuja anonimowo ale wiedze czego chca. A chca sluzyc wiernopoddanczo tym, ktorzy podejmuja decyzje o przyjeciu na etaty.
Dlaczego smiertelny? Ano, bo po raz pierwszy w historii uniwersytetu odrzucona kandydatka zazadala sadowego wydania akt obrad. I sad przyznal jej racje. I uniwersytet znalazl sie w kropce bo administracja jeszcze nigdy sadowo nie przegrala.
Dlaczego Milka jest odwazna i jej walka jest sluszna? Ano bo zwyczaje na uniwersyteckich rekrutacjach, awansach, promocjach sa zwyczajami mafijnymi. Jest jakis capo-di-tutti-capi i jego laski trzeba zdobyc. Inaczej nic sie nie dzieje. Powiecie co w tym zlego? Ano, to ze finansowanie nie pochodzi ze srodkow mafii ale sa pieniedzmi podatnika. A podatnik moze kontrolowac ich wydanie poprzez wybor deputowanych, ktory glosuja na prawa, ktore potem obowiazuja na uniwersytetach.
Dlatego tez walka mlodej pani doktor jest wazna walka.
PF