man_sapiens
13.09.15, 23:12
Moderacja wywaliła na "Świat" watek o wyjątkowo antypolskim artykule Jana Grossa w Die Welt. Niesłusznie, bo ten artykuł jet przykładem tego, co czeka Polskę wskutek wypowiedzi populistycznych polityków.
Krótko biorąc Gross twierdzi, że de facto odmowa przyjęcia uchodźców przez kraje Europy Wschodniej to hańba i wstyd tym bardziej, że miliony uchodźców z tych krajów, uciekających przed biedą i politycznymi prześladowaniami, znajdowało schronienie m.in. w Niemczech.
Takich opinii będzie więcej i Polska wraz z Węgrami, Czechami i Słowakami straci jakikolwiek szacunek i sympatię wśród Niemców, Francuzów, Włochów itd. Oczywiście możemy to lekceważyć ale nie mogą tego lekceważyć politycy w tych krajach. Oni muszą uwzględniać opinię publiczną swoich krajów bo tam są - albo nie - wybierani.
To będzie wielka i konkretna strata gdy stracimy opinię szlachetnych bojowników o wolność na rzecz przekonania, że jesteśmy ksenofobicznymi barbarzyńcami.
Dodam, że chorobliwy antypolonizm Grossa znowu się objawił. W artykule pisze on "Die Polen beispielsweise waren zwar zu Recht stolz auf den Widerstand ihrer Gesellschaft gegen die Nazis, haben aber tatsächlich während des Krieges mehr Juden als Deutsche getötet" a to znaczy tyle, co "Na przykład Polacy byli słusznie dumni z oporu swojego społeczeństwa przeciw nazistom, ale w rzeczywistości zabili w czasie wojny więcej Żydów niż Niemcy". Taką wypowiedź może mieć tylko jedną z dwóch przyczyn: bezdenną głupotę albo równie bezdenną, nacjonalistyczną nienawiść do Polaków.