polski_francuz
03.03.16, 10:01
Czytajac artykul opisujacy program wyborczy Donalda Trumpa uderzyly mnie slowy "chce przywrocic Ameryce jej wielkosc". Te slowa, i te hasla sa dosc dobrze znane z programu Putina. Innych podobienstw nie braknie: jeden lysawy blondyn i drugi lysawy blondyn (tyle ze sie lepiej kryje), jeden macho i drugi macho itd.
W Europie "przywracaja wielkosc" ich krajom Kaczynski, Orban, Blocher a szykuje sie do takiego przywrocenia Jaroslawa Le Pen i Frau Frauke Palke.
Podobne postacie sa znane dobrze z historii. W latach 30-tych ubieglego wieku, wielkosc Wlochom przywracal Mussolini a wielkosc Niemcom przywracal Hitler.
Wracaja zatem czasy nacjonalizmu, surm bojowych, przywracania porzadku na sile i bez liczenia sie z innymi. I spokoj, sztuka kompromisu i rozmowy odchodza do lamusa.
Szkoda
PF