Gość: dana33
IP: *.broadband.actcom.net.il
26.09.04, 12:22
dzisiaj rano jechalam do dentysty i widzialam moja ukochana jerozolime w
sloncu, pelna zycia, samochodow, pospiechu. widzialam grupke zolnierek,
slicznych dziewczyn, gewera na ramieniu czasem wieksza od nich, rozesmiane i
szczesliwe, widzialam starego zyda w chalacie, z dluga broda i pejsami,
widzialam chlopaka kilkunastoletniego, z kipa na glowie, t-shirt, spodnie,
plecak i wiszace spod tej t-shirt cyceles. i nikt, nikt sie nie dziwil, nikt
sie na nich nie ogladal, a oni szli spokojnie, pewni siebie i swojego
otoczenia, wiedzac, ze nie uslysza "parszywy zyd", nie uslysza "wracaj skad
przyjechales", nie uslysza "zydowski pomiot", nie uslysza "lichwiarze,
sledziarze, mordercy".
i pomyslalam o was, antysemici forumowi i calego swiata. nigdy mi nie
przeszkadzalo rozmawiac z wami i nie przeszkadza mi dalej. ale dzisiaj rano
po prostu bylam wam wdzieczna. wdzieczna za kazde chamskie slowo, wdzieczna
za kazda obraze mojego narodu i mojego kraju. kazdy wasz post po prostu
utwierdza mnie i innych, ze ten kraj powinien byc stworzony i musi istniec
dalej. wlasnie dla tego starego zyda i dla tego mlodego chlopaka i dla
wszystkich innych zydow. kraj, w ktorym nigdy nie beda ludzmi drugiej klasy,
w ktorym nie beda "goszczeni", kraj, ktory nalezy do nich a oni do niego.
no i jak zwykle, bo ja impulsywna zydowka, postanowilam wam pieknie
podziekowac. i zapewnic tego, ktory wyrazil tu nadzieje, ze israel nie
przezyje nastepnych 50 lat, ze sie myli. israel przezyje. duzo wiecej niz 50
lat. i jego obywatele tez.