polski_francuz
11.08.16, 10:24
Przez dlugie lata zaden angielski tenisista nie wygral Wimbledonu. To prawda, ze malo bylo dobrych graczy. Ale tez, winna troche byla niegdysiejsza angielska mentalnosc, ktora wymagala od sportowcow by, przede wszystkim umiec szlachetnie przegrywac, gratulujac przeciwnikowi wygranej.
I chociaz i dzisiaj jest wielu przegranych, sztuka przegrywania zanika. I metody reakcji na porazke sa rozne. I tak Kamil Lacourt po dostaniu w dupe na basenie olimpijskim oskarzyl zwyciezce o szczanie na fioletowo z nadmiaru srodkow dopingowych, ma sie rozumiec. Rozplakal sie po porazce tenisista Dzokowicz, ktory dostal w dupe od Del Potro i wylecial z turnieju tenisowego. Przeciez Dzoko pochodzi przeciez z meskiego narodu ktory nie tak dawno dzielnie mordowal sasiadow. A tu lzy? Shocking.
I jesli przegrana staje sie az taka tragedia osobista, nie mozna sie dziwic wysilkom by za wszelka cene wygrac.
Nawet za cene uczciwosci.
PF