Dodaj do ulubionych

Czy Anglicy daje sie lubic?

31.08.16, 20:14
Mam partnera tenisowego rodem z Anglii. Dobrze gra (dzis wygral) i ciekawie sie z nim rozmawia. Daje sie lubic. Milosc mego pokolenia, Bitelsi, nie dosc ze zrewolucjonalizowali muzyke i spoleczenstwo, to wplywali na angielska ekonomie i na kurs funta szterlinga.

Z drugiej strona banda angielskich nastolatkow morduje Polaka za to, ze byl Polakiem.

I w koncu, czy ktos kto sie Polakiem czuje moze lubic Anglikow czy nie?

PF
Obserwuj wątek
    • amg10 Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 31.08.16, 20:46
      Ide o zaklad "o wszystko", ze znajdziesz wsrod czujacych sie za Polakow takich co lubia Anglikow i takich co ich nie lubia.

      Amen.
    • kacza_aberracja Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 31.08.16, 22:46
      "Ktos, kto sie Polakiem czuje, moze lubic Anglikow." - szczegolnie tych, z ktorymi gra w tenisa i od czasu do czasu pozwala im sie ograc. Polak, ktory czuje sie Polakiem, jest wysoce wyksztalcony i wysportowany, jest madrym patriota i wierzacym katolikiem, jest stalym uczestnikiem forum Swiat, wiedze czerpie z Gazety Wyborczej, z pewnoscia jest zafascynowany wszystkim co dotyczy USA, wierzy w sojusz NATO... i na pewno nienawidzi wszystkiego, co dotyczy Rosji i jej prezydenta.
      Zabojstwa obcokrajowcow zdarzaja sie z pewnoscia w kazdym panstwie na swiecie - "umiera sie w byle jakim miejscu zycia" (Zofia Nalkowska).
    • bywszy10 Re: Rewanz?+ 31.08.16, 22:52
      www.google.se/?ion=1&espv=2#q=zamordowali%20anglika
    • wiktor_jerofiejew Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 01.09.16, 04:17
      Wole jezyk angielski , muzyke anglosaska ( reszta odstaje na galaktyki ) lubie piwo z UK , uwielbiam Fish and Chips zawsze mialem samochody z UK ( Jaga Vanden plus) a teraz Range Rover przymierzam sie tez do Bentleya
      - i jak to wszystko porownac do francuskie bagietki ktora jest najlepsza na swiecie
      Poza tym z Amerykaninem , Anglikiem ,Australijczykiem mozna sie dogadac w normalnym jezyku a jak sie dogadac z francuzkom ,
      - no coz moze pokazac jej zeby zrobila loda :)
    • de_oakville Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 01.09.16, 13:53
      Spojrzmy na to nieco z boku, wychodzac poza mentalnosc ("typowego") Polaka. Kto jest na swiecie bardziej lubiany - Anglicy czy Polacy? Anglicy sa z pewnoscia bardziej tolerancyjni od Polakow dla roznych odrebnosci i dziwactw - gejow i lezbijek, ludzi pochodzacych z roznych kultur i inaczej sie zachowujacych od ogolu. Podobni sa w tym do Holendrow, Amerykanow.
      Anglikow przezywano kiedys w Ameryce "John Bull" ("Jan Byk"), a Holendrow "Jan Kees" ("Jan Ser"), od czego prawdopodobnie pochodzi okreslenie "jankes" (Yankee).
      Polacy to mentalnosc jak do tej pory - przynajmniej w 50%, jeszcze w duzej mierze wschodnia (obecnie rzadzaca), podobna raczej do Rosji lub Bialorusi niz do Holandii. Czy Anglicy daja sie lubic? Nie wiem. Bardziej wazne jest to, ze ciesza sie powszechnym szacunkiem. Chcialbym, zeby o wiekszosci Polakow dalo sie powiedziec to samo.
      • bywszy10 Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 01.09.16, 14:43
        mentalnosc wschodnia,tez da sie lubic.
        Polacy maja mentalnosc ponura,ciemna,prawdziwie katolicka nienawistna do innych.
        Wystarczy codziennie poczytac GW - nawzajem by sie zakatrupili.
        A co do mordowania,to
        www.google.se/?ion=1&espv=2#q=polacy%20zabija%20anglikow
      • kylax1 Bycie osobą LGTBQZ nie jest dziwactwem. 01.09.16, 15:03
        Taka mała korekta, z resztą się zgadzam.
      • polski_francuz Typowa mentalnosc 01.09.16, 19:58
        "wychodzac poza mentalnosc ("typowego") Polaka"

        Czy ona istnieje? Kazdy Polak ma swoich Rodzicow, historie, wrogow i przyjaciol...Trudno o typowosci mowic. Ale mowie to jako Wroclawiak. I znam sie na wilniukach i lwowiakach glownie:)

        "Anglicy sa z pewnoscia bardziej tolerancyjni od Polakow dla roznych odrebnosci i dziwactw - gejow i lesbijek, ludzi pochodzacych z roznych kultur i inaczej sie zachowujacych od ogolu. Podobni sa w tym do Holendrow, Amerykanow."

        Aj, ja, jaj, Anglicy sa rozni od Amerykancow. Roznic jest wieke. Zacznijmy od tego, ze Amerykaniec zmienia bardzo czesto ubranie. Czesciej niz Anglik. Poza tym jezyk. W Anglii musisz mowic Oxbrigde by byc powazanym. W Stanach, jak nam tu Wicka pisza, liczy sie samochod i dzielnica zamieszkania. Upraszcasz tak bardzo, ze az boli przyjacielu.

        "Polacy to mentalnosc jak do tej pory - przynajmniej w 50%, jeszcze w duzej mierze wschodnia (obecnie rzadzaca)"

        Nu tu sie zgadzamy. Szefuncio to oaza rosyjskiej mentalnosci w Polsce. Polacy go chcieli, bo PO bylo zbyt dlugo u wladzy.

        PF
        • bywszy10 Re: Typowa mentalnosc 01.09.16, 20:25
          "Roznic jest wieke. Zacznijmy od tego, ze Amerykaniec zmienia bardzo czesto ubranie."
          Niezaleznie od tego w jakim stanie mieszka,jaki zawod pelni,czy do jakiej zgrai ulicznej nalezy?
          • polski_francuz Re: Typowa mentalnosc 01.09.16, 21:11
            Czy typowy Zyd zeni sie z katolicka Polka? Nie. A ja pisze o typowych Anglikach i Amerykancach.

            PF
            • bywszy10 Re: prosze pana+ 02.09.16, 10:25
              czy typowy Zyd zeni sie z typowa katolicka Slazaczka?
              Nie wiem.
              Ale wiem,ze typowi Zydzi i zydzi niemalo dzieci katoliczka z prawego a bardziej nieprawego loza sprawili.
              Zobacz pan ilu potomkow w Polsce ich jest:
              www.google.se/?ion=1&espv=2#q=zydzi%20polska%20zadza
              • lont12 Re: prosze pana+ 06.09.16, 06:05
                Przychodzi Żyd do rebego i mówi: rebe jest źle!
                - Co jest źle! - pyta rebe.
                - Pan hrabia żyje z moją Salcie.
                - To źle - mówi rebe.
                - Ale jest i dobrze - powiada Żyd.
                - Co jest dobrze - pyta rebe.
                - Ja żyję z panią hrabiną.
                - No, to jest dobrze - powiada rebe.
                - Jakie tam dobrze, rebe - mówi Żyd - ja im robię same hrabie, a on mi robi same Żydy!
                • bywszy2 Re: prosze pana+ 06.09.16, 12:02
                  "Jakie tam dobrze, rebe - mówi Żyd - ja im robię same hrabie, a on mi robi same Żydy!"
                  Nie Zydy tylko zydy!
                  Wniosek?:
                  cale hrabiostwo jest zydowskie,a wmawiaja ze sarmackie!
        • de_oakville Re: Typowa mentalnosc 02.09.16, 14:12
          polski_francuz napisał:

          > "wychodzac poza mentalnosc ("typowego") Polaka"
          >
          > Czy ona istnieje? Kazdy Polak ma swoich Rodzicow, historie, wrogow i przyjaciol
          > ...Trudno o typowosci mowic.

          Z pewnoscia wiekszosc ludzi we wszystkich krajach swiata uwaza i czuje, ze patriotyzm to cecha bardzo pozytywna, natomiast szowinizm i nacjonalizm to cechy wyraznie negatywne, budzace odraze i niechec. Roznica jest mniej wiecej taka jak pomiedzy miloscia a lubieznoscia. Rzecz w tym, ze w wielu krajach (Polsce, Rosji itd.) granica pomiedzy patriotyzmem a szowinizmem jest bardzo plynna i niewyrazna. Nieumiejetne krzewienie patriotyzmu
          przez wladze (i niestety Kosciol) prowadzi do szowinizmu, podobnie jak nieudolne wychowanie seksulane moze prowadzic do gwaltu zamiast do odpowiedzialnej milosci. Podam przyklad:

          Jezeli dostalem w szkole dwoje z matematyki, to moja szkolna lawka, w ktorej wtedy siedzialem, byla "swiadkiem" mojego nieuctwa i wstydu. Musze zatem wziac sie solidnie do pracy, wiecej wkuwac matematyke, aby dostac w przyszlosci lepsza ocene.
          Ktos inny moze jednak uwazac, ze zawsze dostaje zle oceny niesprawiedliwie i ze ta lawka byla swiadkiem jego "meczenstwa". W przyszlosci moze stac sie dla niego "relikwia" - oto lawka, w ktorej cierpialem wielka niesprawiedliwosc, jestem "meczennikiem"
          i bede czcil te lawke do konca zycia.

          Wielu Polakow uwaza, ze Polska jest jakims wyjatkowym krajem, "Chrystusem narodow".
          Uwazam, ze kazdy kraj jest wyjatkowy. I Niemcy sa wyjatkowe i Wegry sa wyjatkowe. I Holandia jest wyjatkowa i Brazylia jest wyjatkowa. Mozna zatem stwierdzic, ze jezeli wszyscy sa wyjatkowi, to nikt nie jest wyjatkowy, wszyscy sa rowni.
          Nasza ocena innych ma wiec taka sama wage jak ich ocena w stosunku do nas.
          • polski_francuz Szownistyczni meczennicy i normalne zycie 02.09.16, 16:01
            "natomiast szowinizm i nacjonalizm to cechy wyraznie negatywne, budzace odraze i niechec."

            Masz oczywiscie racje, ze to nie sa piekne cechy. Czy Polacy tacy sa? Ja tak nie sadze. Szefuncio niewatpliwie taki jest ale innych do siebie przekonal argumentem finansowym "500+". Polacy nie lubia Arabow z tym sie zgadzam. Ale to nielubienie wynika raczej z nieznajomosci i przechodzi jak sie poznaje.

            Kanada czy Stany sa o wiele bardziej multikulti i bazuja na emigracji innych. Ale i w Kanadzie pracujacy moj byly student Francuz z Alzacji bardzo niepochlebnie sie wyrazal o emigrantach z krajow arabskich. Wiec i On jest szowinista.

            Piszesz o dwoi z matmy i drodze krzyzowej by sie odkuc. Ale to jest raczej, tak drogi mi, perfekcjonizm. Lawka do tego nie nie ma i jest raczej pewnym, kiepskim, symbolem i nic wiecej.

            Te polskie symbole historyczne do ktorych pijesz maja sens. Malo ktory Narod tak walczyl o swoja wolnosc jak Polacy. Oddajac zycie, majatki, spokojne zycie by skonczyc na Syberii. By te walka prowadzic trzeba bylo poteznych symboli o narodowym charakterze.

            Teraz wolnosc nadeszla i trzeba sie uczyc normalnego zycie. I Polacy sie go ucza. Symbole przeszlosci, jak szefuncio wlasnie, powoli odchodza w przeszlosc.

            PF
            • bywszy2 Re: czemu sie pan tak spieszy?+ 02.09.16, 17:07
              Prosze pana francuskiego z Polski.
              "Szefuncio",jak pan go nazywa,do przeszlosci jeszcze nie odszedl.
              Ajak wykazuja badania,ma najwieksze poparcie prawdziwych(bo mieszkaja w Kraju) Polakow.
              To samo i w Sejmie.
              A,zePolacy sa szowinistami - fakt.
              Czasami pod przykrywka patryotyzmu.
              Ze Polacy - Narod,ktory najwiecej walczyl o wolnosc?
              Przesada,mowiaca o wyjatkowosci.
              A pozatym zwalanie szowinizmu na zjawisko,zachodzace na Wschodzie.
              Tez smichu warte:
              Niemcy - znajduja sie na Zachodzie.Zjawisko szowinizmu domowego znaja b.dobrze.
              De Gaulle tez byl niedaleki od niego.
              • polski_francuz Re: czemu sie pan tak spieszy?+ 02.09.16, 17:19
                Szanuje Twoje zdanie. Ale uwazam inaczej.

                Pozdro

                PF
                • bywszy2 Re: czemu sie pan tak spieszy?+ 04.09.16, 15:31
                  alez ja panu nic nie zarzucam.
                  Tylko ze zdanie zdaniem,a wyniki badan opinii ludnosci jest cos innego.
                  To jest fakt!
            • de_oakville Re: Szownistyczni meczennicy i normalne zycie 03.09.16, 14:38
              polski_francuz napisał:

              > Te polskie symbole historyczne do ktorych pijesz maja sens. Malo ktory Narod ta
              > k walczyl o swoja wolnosc jak Polacy. Oddajac zycie, majatki, spokojne zycie by
              > skonczyc na Syberii. By te walka prowadzic trzeba bylo poteznych symboli o nar
              > odowym charakterze.

              Powstanie Styczniowe, Powstanie Listopadowe. Zbyt odlegle i zbyt owiane romantyczna legenda aby je teraz obiektywnie ocenic. Powstanie Warszawskie - szalenstwo i samobojstwo. Nie ujmujac bohaterstwa, patriotyzmu, dobrej wiary I ogromnego poswiecenia jego uczestnikom, uwazam, ze bylo zupelnie niepotrzebne. Bysmy mieli Warszawe zachowana
              prawie tak jak Krakow, choc byly powazne zniszczenia z 1939, to jednak "pestka" w porownaniu z tym, co bylo w 1944, tuz przed koncem III Rzeszy. Wielu wspanialych ludzi by nie zginelo. Ogladalem ostatnio film "Miasto 44" (bardzo dobry). "Matematycy", ktorzy wywolali powstanie "obliczyli", ze walki potrwaja tylko kilka dni, a Niemcy tak sie przestrasza, ze uciekajac przed nami pogubia buty. Potem okazalo sie, ze potrwa dluzej, a Niemcy nie uciekaja, tylko sciagaja posilki. Na poczatku, kiedy panowal jeszcze wielki optymizm i radosc, dowodca pewnego odzialu (na filmie) polecil malemu chlopcu, aby wspial sie
              na drzewo i obserwowal okolice - "daj znac jak cos zobaczysz". Tymczasem malec, zanim jeszcze zdazyl wspiac sie na to drzewo lecial martwy w dol jak ustrzelona przez mysliwego kuropatwa, poniewaz przeciwnik nie byl wcale taki glupi jak sie tym Polakom wydawalo,
              tylko mial snajperow, ktorzy takich obserwatorow brali na muszke. Szkoda malca, szkoda tych wszystkich mlodych ludzi pelnych entuzjazmu, ktorzy nie zdawali sobie sprawy jaka gehenna ich czeka. W ksiazce "Zapiski kanadyjskie" (1976), autor Jacek Wozniakowski, poswieca caly rozdzial tematowi "Jak nas widzi swiat?". Fragment:

              "Polskie powstania tez wygladaja nieraz w oczach Zachodu bardziej na zrywy 'nacjonalistyczne'
              niz na 'walke o wolnosc nasza i wasza'. W rezultacie tak sie utarlo, ze nawet to, co innym uszloby sto razy na sucho, nasza hipoteke obciaza: na pochyle drzewo i kozy skacza. Milo bywa znalezc potwierdzenie szablonow: no prosze, nie mowilem, ze Polacy to nacjonalisci
              i fanatycy? Wszystko sie zgadza. Nie nalezy przy tym zapominac o rzeczy najwazniejszej: sami dawalismy takim pogladom doskonala pozywke. I wtedy i pozniej. Sami przyczynialismy sie do tego, ze rysy wstydliwe puchly do wymiarow symbolu. Swiat potrzebuje uproszczonych
              symbolow, dobrych i zlych: ale kiedy ktos sam ustawia sie w roli zlego symbolu, to glupota, ktorej swiat nie wybacza. Chocby sam byl niewiele lepszy."
              (Jacek Wozniakowski, "Zapiski kanadyjskie", Warszawa 1976)

              "...dawalismy takim pogladom doskonala pozywke. I wtedy i pozniej."

              Przez wiele lat (szczegolnie po roku 2000) bylem w euforii i myslalem, ze zmienilismy sie diametralnie, jestesmy Europa "pelna geba" i nigdy juz takim pogladom "pozywki" nie damy. Niestety, mylilem sie. Tylko wyglad dzisiejszej Polski nadal mnie cieszy i urzeka. Mentalnosc rozczarowuje. Wiem, ze to mentalnosc krzykliwej mniejszosci, jednak jak wskazuja badania opinii publicznej - na dzien dzisiejszy, popiera ich wiekszosc.
              • polski_francuz Serce i glowa 03.09.16, 15:39
                "Powstanie Styczniowe, Powstanie Listopadowe. Zbyt odlegle i zbyt owiane romantyczna legenda aby je teraz obiektywnie ocenic. Powstanie Warszawskie - szalenstwo i samobojstwo. Nie ujmujac bohaterstwa, patriotyzmu, dobrej wiary I ogromnego poswiecenia jego uczestnikom, uwazam, ze bylo zupelnie niepotrzebne"

                Zostanmy przy tych XIX wiecznych powstaniach. To one spowodowowaly przekonanie wszystkich, ze Polacy chca swego kraju. Turcja miala miejsce dla ambasadora z Lechicji. Rosyjski car, na ktorego robiono zamachy na poczatku XX wieku, nie mogl sie nadziwic, ze to Rosjanie nan sie zamachiwali. Byl przekonany, ze to Poljaki mu zle zycza. W koncu Pilsudski i jego Legiony i prezydent Wilson, ktora nam w koncu wolnosc podarowal. Ale bez daniny krwi w powstaniach pewnie nikt nam wolnosci by nie dal. Bylismy zrodlem niepokoju narodowego w Europe a ludzie chcieli w koncu spokoju.

                Tyle na razie. Potem sie dopisze by dokonczyc wypowiedz. Teraz mnie weekend pilnie wzywa:)

                PF
                • polski_francuz Re: Serce i glowa 03.09.16, 19:56
                  "Przez wiele lat (szczegolnie po roku 2000) bylem w euforii i myslalem, ze zmienilismy sie diametralnie, jestesmy Europa "pelna geba" i nigdy juz takim pogladom "pozywki" nie damy. Niestety, mylilem sie. Tylko wyglad dzisiejszej Polski nadal mnie cieszy i urzeka. Mentalnosc rozczarowuje. Wiem, ze to mentalnosc krzykliwej mniejszosci, jednak jak wskazuja badania opinii publicznej - na dzien dzisiejszy, popiera ich wiekszosc"

                  Polska sie dopiero "staje". Od prawdziwej niepodleglosci mamy dopiero 27 lat. Prawie nic. Byl rozsadek Tuskowy. Zbyt dlugo. Teraz przyszedl szowinizm i nacjonalizm szefuncia. Amplituda jest duza ale amplitudy sie zmniejszaja.

                  W koncu Polska szuka swojej roli w Europie. Na miare jej zdolnosci i potencjalu. Trudno powiedziec jeszcze jaka ta rola bedzie. Na pewno polityka niedouczonego kombinatorka i manipulatorka przy wladzy w tym szukaniu jej nie pomaga. Ale uczy sie i czlowiek i narod na bledach.

                  Inaczej byc nie moze. I trzeba sie zatem uzbroic w cierpliwosc i kiedys i jakos "pobeda budet nasza":)

                  PF
                • de_oakville Re: Serce i glowa 03.09.16, 20:56
                  polski_francuz napisał:

                  > Zostanmy przy tych XIX wiecznych powstaniach. To one spowodowowaly przekonanie
                  > wszystkich, ze Polacy chca swego kraju.

                  Polskie powstania narodowe przeciwko caratowi, ja rowniez zawsze traktowalem z doza sentymentu i romantyzmu. W przedmowie do angielskiej wersii "Pana Tadeusza" Mickiewicza ("Pan Tadeusz or the Last Foray in Lithuania") napisane jest:

                  "No European nation of our day has such an epic as Pan Tadeusz. In it 'Don Quixote' has been fused with the 'Iliad'. (...) Mickiewicz has performed his task with a master's hand; he has made immortal a dead generation, which now will never pass away."

                  Z tego Polacy moga byc dumni. Jednakze obecnie dzieja sie rzeczy bardzo dziwne (moze to carat msci sie zza grobu?). Moje pokolenie bylo swiadkiem epopee Solidarnosci. Widzielismy to na wlasne oczy i slyszelismy na wlasne uszy. I nam kojarzy sie ten okres nierozerwalnie
                  z Lechem Walesa, symbolem i bohaterem tamtych czasow. I niecale 40 lat potem, usiluje sie wmawiac mlodemu pokoleniu, ze bylo inaczej. Ze to nie Walesa, tylko ktos inny byl glownym bohaterem tamtych czasow. W zywe oczy. Kto byl glownym bohaterem? Oczywiscie ze "Lechu", mniejsza o nazwisko. I kazdy normalny czlowiek zaczyna miec watpliwosci, ze
                  jezeli historie tak nieodlegla przeksztalca sie i nia manipuluje, to czy historia znacznie dawniejsza, ta, ktorej uczylismy sie w szkole, nie byla rowniez wielokrotnie zmieniana i zmanipulowana? Dla "pokrzepienia naszych serc". Toczy sie jakas wojna propagandowa, szyta bardzo "grubymi nicmi" - ktos chcialby zasiac watpliwosci i narobic zamieszania.
                  Zniszczyc morale w narodzie lub wybudowac nowe oparte na bajkach, aby cofnac go do odpowiednika przedwojennej epoki "Sanacji". Uczyc "prawdy" jak w komsomolskiej "Prawdzie". Znany Anglik - Lawrence of Arabia, jezdzil w arabskim stroju na wielbladzie, swietnie mowil po arabsku i buntowal plemiona arabskie przeciwko Turkom. Dla chwaly i zwyciestwa Anglii, oczywiscie. Gdyby Lawrence mial podobne zadanie w Polsce,
                  to jakie szaty by przywdzial? Z pewnoscia nie arabskie, tylko takie, ktore wielu kojarza sie z kwintesensja polskosci. Moze chodzilby w stroju krakowskim z pawim piorem na czapce, moze by paradowal na koniu jako ulan lub husarz, moze przebralby sie za gorala z ciupaga w dloni,
                  a moze chodzilby w sutannie.
                  • polski_francuz Re: Serce i glowa 03.09.16, 21:15
                    "Kto byl glownym bohaterem? Oczywiscie ze "Lechu", mniejsza o nazwisko. I kazdy normalny czlowiek zaczyna miec watpliwosci, ze jezeli historie tak nieodlegla przeksztalca sie i nia manipuluje, to czy historia znacznie dawniejsza, ta, ktorej uczylismy sie w szkole, nie byla rowniez wielokrotnie zmieniana i zmanipulowana? Dla "pokrzepienia naszych serc". Toczy sie jakas wojna propagandowa, szyta bardzo "grubymi nicmi" - ktos chcialby zasiac watpliwosci i narobic zamieszania."

                    Forget it. Manipulatorek wprowadzil swego brata na Wawel. Bo zginal w wypadku lotniczym. Ludzie sie na to biora bo ludzie od zawsze daje sie manipulowac. Polska, polska historia, polska duma narodowa nie moga i beda nigdy sie sprowadzac do manipulatorkow i cwaniaczkow. Ich czas kiedys minie i rozsadek wroci.

                    Taki jak ten Twoj i ten moj.

                    Pozdro

                    PF
                    • de_oakville Re: Serce i glowa 04.09.16, 11:29
                      polski_francuz napisał:

                      > Forget it. Manipulatorek wprowadzil swego brata na Wawel. Bo zginal w wypadku l
                      > otniczym. Ludzie sie na to biora bo ludzie od zawsze daje sie manipulowac. Pols
                      > ka, polska historia, polska duma narodowa nie moga i beda nigdy sie sprowadzac
                      > do manipulatorkow i cwaniaczkow. Ich czas kiedys minie i rozsadek wroci.

                      W Anglii taki czlowiek moglby przemawiac co najwyzej na Hyde Park corner ku uciesze przechodniow i turystow. A w Polsce wytycza los kraju na co najmniej nastepne 10 lat.
                      Bardzo dziwny narod.
                      • polski_francuz Dubidu, dubida 04.09.16, 12:17
                        "W Anglii taki czlowiek moglby przemawiac co najwyzej na Hyde Park corner ku uciesze przechodniow i turystow"

                        Angielski premier zaangazowal sie w gre (dajmy glos ludowi w referendum) z kumplem z Eton. I przez swoja glupote narazil swoj kraj na niepewny los i na pogorszenie sytuacji ekonomicznej. Poczym zdymisjonowal i wrocil do siebie nucac "dubidu dubida".

                        Kazdy kraj ma swoich glupkow u wladzy. Kanada tu ma moze albo szanse albo szczescie.

                        PF
                        • de_oakville Re: Dubidu, dubida 04.09.16, 13:37
                          Oddzielmy sprawy gospodarcze od spraw mentalnosci. Anglia moze na pewien okres gospodarczo pojsc w dol po to, aby pozniej okreslic na nowo swoje miejsce w Europie i na swieciei i na tym ostatecznie nawet wygrac. Anglia to nie tylko kraj europejski. Ze wzgledu na swoja historie, to kraj "swiatowy". The English are "tough guys". Polska to tylko kraj srodkowoeurpejski. I jej mentalnosc "rozrywa ja". Pol ciala ciagnie mnie na wschod, a pol na zachod. A jednak nie moge sie rozerwac. Doslownie, a teraz rowniez w przenosni.
    • lont12 Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 02.09.16, 02:54
      Czasem dają się lubić, jeśli nie są Aussie.
    • felusiak1 Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 02.09.16, 03:19
      Przesada z tym polakiem zabitym bo był polakiem.
      Chuliganeria atakuje na oślep. Oni przede wszystkim chcą napier_dolić a kogo to bez znaczenia.
      W Polsce też takich zdarzeń nie brakuje.
      Przede wszystkim z anglikami latwo się dogadać.
      Ale czy da się lubić francuzów?
      • kylax1 No proszę. Zgadzam się w 100% z felusiakiem. :) 02.09.16, 17:23

    • de_oakville Zdanie Cata-Mackiewicza o Anglikach 03.09.16, 15:31
      Stanislaw Cat-Mackiewicz przebywal w Anglii podczas II Wojny Swiatowej. Byc moze jego opinie o Anglikach sa juz dzisiaj nieaktualne. W koncu Londyn to dzis miasto bardziej "multi-kulti" niz angielskie.

      "Anglik jest najbardziej nieromantycznym stworzeniem na kuli ziemskiej.Anglik posiada bardzo duzo woli i uporu. Widoczne to jest w najbardziej codziennych, najbardziej powszednich obserwacjach. Kiedy taksowkarz, sklepikarz, sprzedawca gazet we Francji, Wloszech, Hiszpanii mowi 'nie', to znaczy, ze mozna go jescze przekonywac lub prosic i przekonac lub uprosic.
      Kiedy taki sam czlowiek w Londynie powie 'nie', to rzecz skonczona, gadac juz nie warto.

      Ale tylko znowuz nie dramatyzujmy, nie demonizujmy, nie rozumujmy w sposob romantyczny.
      To 'nie' angielskie dziala tylko dopoty, dopoki nie spotka sie z przymusem, z naciskiem
      nie do odparcia. Nigdy nie nabierze charakteru romantyczno-honorowej zasady. Pod przymusem Anglik zawsze na wszystko sie zgodzi i sam na wlasny rachunek do czynow w rodzaju powstania warszawskiego nigdy skory nie bedzie. W sytuacji przymusowej zniesie bez protestu najwieksze nawet upokorzenie.

      (...)

      Jesli Anglik jest czasami odwazny, to przez upor, przez wole, a takze przez brak temperamentu, zywosci, przez slabsze dzialanie impulsow psychicznych. Totez Anglik lepszy jest w biernej obronie, niz w zywiolowym ataku. Do czlowieka, ktory by narazal swe zycie przez fanfaronade, Anglik, i to kazdy Anglik, bedzie zywil tylko i wylacznie nieograniczona pogarde.

      (...)

      Wszystkie wojny, ktore Anglia toczyla od poczatku XVIII wieku, byly wojnami w oparciu o koalicje. Anglia tworzyla koalicje przeciwko Ludwikowi XIV i Ludwikowi XV, zabiegala o stworzenie koalicji przeciw Katarzynie II, z Napoleonem zawarla pokoj w Amiens, kiedy koalicji zabraklo, pobila Napoleona takze w koalicji. Jedynie w swych posiadlosciach zamorskich Anglia wojuje sama.

      (...)

      Powyzsze wskazuje na wielkie poczucie odpowiedzialnosci w tym narodzie. W ogole cele polityki angielskiej nie sa nam sympatyczne, metody polityczne angielskie czesto wrecz antypatyczne, ale podziwiam poczucie odpowiedzialnosci wobec przyszlosci narodowej, wobec losu swych dzieci, ktore stanowi ceche tego narodu.

      (...)

      Londyn jest najbrzydszym miastem na swiecie. Okropny bekart wszystkich stylow i wszelkich najkrzykliwszych najbardziej pozbawionych smaku architektonicznych pretensji.
      W dlugich godzinach rozmyslan w londynskiej kolei podziemnej doszedlem do przekonania, ze te dwie rzeczy, doskonalosc angielskiego zmyslu politycznego i niedorozwoj angielskiego zmyslu estetycznego, maja zrodlo wspolne. Wynikaja z braku temperamentu, tej przyrodzonej cechy angielskiej. Wynikaja z nieromantycznosci tego spoleczenstwa. Temperament jest konieczny dla artystycznej pracy tworczej. Artysta musi miec swoj swiat urojony, swiat wielkich iluzji, mitow, wielkich idei, religii."

      (Stanislaw Mackiewicz 'Cat' - "Londyniszcze")
      • kylax1 Obecnie opinia trochę już nieaktualna, zwłaszcza 04.09.16, 13:20
        w kwestii braku zmysłu estetycznego, bo obecnie wielu ludzi sztuki, architektów, filozofów itd, jest Anglikami.

        Natomiast opinia nadal aktualna co do polityki i przyszłościowego dbania o własny interes.
        • de_oakville Londyn - najciekawsze miasto na swiecie 04.09.16, 13:44
          kylax1 napisał:

          > w kwestii braku zmysłu estetycznego, bo obecnie wielu ludzi sztuki, architektów
          > , filozofów itd, jest Anglikami.

          Oczywiscie. Ponadto wielu ludzi uwaza (w tym ja rowniez), ze Londyn, nawet jesli daleko mu do opinii najpiekniejszego miasta na swiecie, to jest z pewnoscia jednym z najciekawszych (jezeli nie najciekawszym) miast globu. Jest rzeczywiscie niepowtarzalny i niepoznawalny (zbyt wielki).
          • kylax1 W zasadzie o każdym metropolii ponad 10 mln ludzi 04.09.16, 14:16
            można to powiedzieć. Nie rozpoznasz do końca ani Londynu, ani NYC, ani Sao Paulo, ani Ciudad de Mexico, ani Buenos Aires, ani Lagos, ani Stambułu, ani Tokio, ani Pekinu, ani nawet takiego Chongqing.
            • kylax1 o każdej n/t 04.09.16, 14:16

            • de_oakville Z tym, ze Londyn... 04.09.16, 16:04
              ..byl pierwsza, naprawde wielka swiatowa metropolia. Przed wojna miasto liczylo 8 milionow mieszkancow i miala bodajze 12 wielkich dworcow kolejowych (o wielu peronach krytych wielka kopula). Nastepne co do wielkosci miasta europejskie - Paryz i Berlin mialy 2 razy mniej mieszkancow niz Londyn (okolo 4 milionow) i tylko po 5 lub 7 podobnych wielkich dworcow. Moskwa miala wtety nieco ponad 2 miliony mieszkancow (1-sza linia metra dopiero bodajze w 1935), a Stambul mial wtedy mniej mieszkancow niz Warszawa.
              Dzis Londyn zostal przegoniony pod wzgledem liczby ludnosci przez wiele miast swiata, a jego ludnosc (wlasciwego miasta) jest nawet mniejsza niz przed wojna (6 - 7 milionow).
              Tym niemniej miasto ma do dzis "aureole" tej dawnej i swietonosci wielkosci. To nie znika tak latwo. I Mexico City jest pod tym wzgledem "not even close".
              Amsterdam jest dzis rowniez stosunkowo maly, ale byl najwiekszym i najbogatszym miastem Europy w 17 wieku, co czyni go dzis rowniez znacznie ciekawszym np. od Kopenhagi (moim zdaniem).
    • lont12 G.K. Chesterton dał się lubić 04.09.16, 01:33
      Choćby za książkę "Człowiek zwany Czwartkiem" a także za to że lubił Polaków:
      "Wyrobiłem sobie sąd o Polakach patrząc na ich nieprzyjaciół. I doszedłem do przekonania, że była to niemal bezsprzeczna prawda, że ich nieprzyjaciele byli nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa. Jeżeli ktoś był zwolennikiem niewolnictwa, lichwy, terroryzmu i całego grzązkiego błota materjalistycznej polityki, to zauważałem, że do tych upodobań dodawał on zwykle namiętną nienawiść do Polski."
      • bywszy2 Re: G.K. Chesterton dał się lubić 04.09.16, 15:53
        az nieprzyzwoicie przytaczac ten cytat.
        Szczegolnie jezeli dotyczy to materializmu,wielkodusznosci i mestwa.
        Wystarczy poczytac GW.
        P.S
        Co to jest nienawisc do Polski?
        Nigdy sie z tym nie spotkalem.
        Niechec?A i owszem.A to jest roznica.
        P.S
        Czy Anglicy to sa glupole,jak niektorzy tutaj twierdza?
        wpolityce.pl/polityka/157668-polacy-najliczniejsza-grupa-imigrantow-w-wielkiej-brytanii-rodzimy-tam-takze-najwiecej-dzieci
        jezeli sie wezmie pod np uwage,ze
        wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/polacy-popelniaja-najwiecej-przestepstw-na-wyspach-wyprzedzaja-imigrantow-z-innych/zb0k7r
        to wcale nie dziwota,ze chca odseparowac sie od tego towarzystwa.
        • lont12 Re: G.K. Chesterton dał się lubić 04.09.16, 23:20
          czyżbyś komentował z pozycji zwolennika lichwy? ;)
          • bywszy2 Re: G.K. Chesterton dał się lubić 05.09.16, 13:58
            to sie odzywaja panskie pozycje smierdzacych onoc?
            • lont12 Re: G.K. Chesterton dał się lubić 05.09.16, 22:36
              oj pamiętam te onuce :)
              www.youtube.com/watch?v=VjfLfCcLfrY


    • polski_francuz Coraz mniej 05.09.16, 08:28
      Znow Anglicy zaatakowali polskiego obywatela za to, ze jest Polakiem i ze ciezko pracuje w Anglii.

      PF
      • lont12 Re: Coraz mniej 05.09.16, 08:40
        zabrał im zmywaki
      • de_oakville Re: Coraz mniej 05.09.16, 11:30
        Czy to rzeczywiscie juz powod, aby sie nam "krew zagotowala"?
        Mnie sie ona bardziej gotuje, kiedy slysze o niezliczonych smiertelnych potraceniach w Polsce ludzi na pasach przez pijanych kierowcow, najczesciej mlodocianych polglowkow bez wyobrazni. Tylko kontrolowana "znieczulica" to sposob na takie wydarzenia. Inaczej czlowiek by przedwczesnie umarl ze zgryzoty.
        • polski_francuz Re: Coraz mniej 05.09.16, 12:06
          Widzisz d'Oakville, podstawa pokoju europejskiego jest akceptacji innych narodow. Ostatni raz pojechali na tygrysie nacjonalizmu Serbowie. Dosiedli go teraz z Brexitem Brytowie.

          Trzeba sie temu przeciwstawic i z tym walczyc!

          Pozdro

          PF
          • de_oakville Re: Coraz mniej 05.09.16, 17:54
            polski_francuz napisał:

            > Widzisz d'Oakville, podstawa pokoju europejskiego jest akceptacji innych narodo
            > w. Ostatni raz pojechali na tygrysie nacjonalizmu Serbowie. Dosiedli go teraz z
            > Brexitem Brytowie.
            >
            > Trzeba sie temu przeciwstawic i z tym walczyc!

            Trzeba, ale nie odpowiadajac nacjonalizmem na nacjonalizm. Bo wtedy spirala zla sie jeszcze bardziej rozkreci. Raczej odpowiedziec spokojem i rozwaga.
            Trzeba przede wszystkim dojsc do przyczyny tych antypolskich ekscesow. Moze wina nie tkwi tylko po jednej stronie? Tym bardziej, ze NATO prawdopodobnie nie zbombarduje za to Londynu, tak jak kiedys zbombardowalo Belgrad.

            • polski_francuz Re: Coraz mniej 05.09.16, 20:19
              Przyczyna antypolskich atakow jest dokladnie taka sama jak antyarabskie wrzaski szefuncia: rasizm. I wybacz jak mnie atakuja to nie spuszczam ogonu pod siebie ale oddaje w morde.

              Tym bardziej, ze tym razem, prawo jest za nami.

              Europejskie.

              PF
            • polski_francuz Przemyslenia 05.09.16, 20:29
              D'Oakville, jestes inteligentna chlopaka i Cie szanuje. Ale pewne rzeczy trzeba widziec z perspektywy europejskiej a nie kanadyjskiej. Znam troche Anglikow i troche Polakow i nie widze zadnych roznic na korzysc jednych czy drugich. Moze jedna rzecz ich rozni: bezgraniczny egoizm Anglikow i (ciagle jeszcze zbyt duza) spoleglowosc Polakow.

              Ale to nie sa argumenty do mordowania ludzi. To sa argumenty to wytlumaczenia gluptakom "dubidu, dubida" z Etonu, ze we wspolczesnym swiecie liczy sie przedsiebiorczosc i ekonomia. Polscy emigranci stworzyli w UK okolo 22 tysiace firm. Sa pracowitsi, sprytniejsi i bardziej przedsiebiorczy niz tybylcy.

              I za to sa mordowani?

              Nie przestane sluchac Bitelsow ale przestane Anglikow szanowac.

              Dlaczego? Bo sa glupimi rasistami.

              PF
              • yurek11111 A kogo pytasz PF-ie? 06.09.16, 00:21
                Bo widzisz jak spytasz tych z Commonwealth-u,a jest tego ponad 50 krajow to wiekszosc bedzie pluc na Brytow ,choc to nie przeszkadza im korzystac z przywilejow jakie daje im przynaleznosc do Commonwealth-u,normalna ludzka natura pluc na historycznego hegemona,vide Ukraina i Litwa wzgledem Polski.....
                Mieszkancy kanadyjskiej francuskojezycznej prowincji Quebec ,do 1978 roku mieli na numerach rejestracyjnych pojazdow , motto 'la belle province' ,ktore zmienili na motto 'Je me souviens' ,jak myslisz komu stali sie od 1978 tacy pamietliwi ,zwazywszy ze od tamtych czasow zaczely w Quebecu narastac ruchy separatystyczne ,dazace do oderwania Quebecu od Kanady ,ktore na szczescie dla wszystkich zakonczyly sie niepowodzeniem...


                Je me souviens/ Que né sous le lys/ Je croîs sous la rose.
                I remember/ That born under the lily/ I grow under the rose.

                Jezeli pytasz Polakow, to raczej polityki Anglii nie lubia,majac w pamieci 'pomoc' jakiej Anglia udzielila Polsce we wrzesniu 1939 w ramach podpisanego polsko-brytyjskiego ukladu sojuszniczego z 25 sierpnia 1939, i zaprzedania Polski sowietom przez Churchila w Jalcie,ale jezeli chodzi o terazniejszosc, to nie demonizowalbym jednostkowego przypadku zabojstwa Polaka w Anglii, biorac pod uwage ilosc Polakow ktorzy w Anglii znalezli prace i zamieszkanie....

                www.polishexpress.co.uk/wp-content/uploads/2015/08/charts-PE-uk-700x525.jpg
                • felusiak1 Re: A kogo pytasz PF-ie? 06.09.16, 05:25
                  To nie Churchilla wina lecz Roosevelta. Churchill nie mial wyjścia.
              • felusiak1 Głupota nie boli i Bogu dzięki za to 06.09.16, 02:51
                pf, schodzisz do poziomu jaczejki.
                Tego polaka zabili chuligani a ci chcą kogoś napie_rdolić, tak jak w Polsce to ma i miało miejsce.
                A kogo napie_rdalają nie gra dla nich roli.
                Poniżej jaczejki jest oskarzanie o rasizm. Brytyjczycy są tej samej rasy co Polacy i Arabowie.
                Porównanie Serbii i wojny domowej z chuliganami prosi o wizytę u specjalisty od wybujałych emocji.

                • lont12 Brytyjczycy są tej samej rasy co Polacy i Arabowie 06.09.16, 04:00
                  F1, mógłbyś tę antropologiczną ciekawostkę podeprzeć jakimiś dowodami?
                  • felusiak1 Re: Brytyjczycy są tej samej rasy co Polacy i Ara 06.09.16, 05:21
                    A po co? Przecież do ciebie i tak nie dotrze.
                    • lont12 Re: Brytyjczycy są tej samej rasy co Polacy i Ara 06.09.16, 06:07
                      nie bądź taki bitels
                • polski_francuz Re: Głupota nie boli i Bogu dzięki za to 06.09.16, 08:41
                  Kazdy ma swoje zady i walety. Te Twoje tez Ci wczoraj wytknalem:)

                  Pozdro

                  PF
              • felusiak1 Re: Przemyslenia 06.09.16, 02:53
                Unsolicitated advise: Stop thinking. It's not working well for you.
              • de_oakville Re: Przemyslenia 06.09.16, 03:36
                Ja Ciebie PF rowniez lubie i szanuje. Wiele pogladow i spostrzezen mamy bardzo podobnych. W kilku sie jednak roznimy. I to bardzo wyraznie, co dla mnie wcale nie oznacza, ze tak jak to czesto bywa w polskiej kulturze politycznej, mamy z tego powodu zostac osobistymi wrogami. Jestem bardziej brytofilem niz germanofilem, choc w przeszlosci nie zawsze tak bywalo. W miare poznawania swiata i ludzi, moje sympatie i antypatie ulegaly metamorfozom. Kanada to kraj, ktory mi kulturowo i mentalnie bardzo odpowiada, co powoduje, ze na ogol lubie ludzi z Wysp Brytyjskich, ktorzy dali "zalazek" tutejszemu wielokulturowemu spoleczenstwu. Czy byli to glownie Anglicy? W Kanadzie z Wysp Brytyjskich jest chyba najwiecej Szkotow i moze to nie angielskie tylko szkockie zalety przypisuje nieslusznie Anglikom. Mam glownie na mysli ludzki stosunek do drugiego czlowieka. Bez "wlazenia z buciorami do duszy", na dystans, ale bardzo przyjazny. To jest wlasnie to, co mi najbardziej odpowiada. Oczywiscie, ze wsrod Szkotow, Anglikow, podobnie jak wsrod Polakow zdarzaja sie najrozmaitsi ludzie. Sa zatem takze i Polacy, ktorych podziwiam, ale sa i tacy, ktorych ciezko jest podziwiac. Widzialem takich i w Niemczech i w wielu innych krajach. Slyszalem jak rozmaiwiaja. A jezyk jest odzwierciedleniem duszy. I od wielu lat bywam w Europie, co najmniej raz do roku. Mam zatem pewne pojecie o stosunkach tam panujacych.

                disq.us/p/1bkgoke
                • polski_francuz Klucz 06.09.16, 08:40
                  "Jestem bardziej brytofilem niz germanofilem"

                  A ja bardziej germanofilem. Niemcow znam z ich wadami i zaletami. Anglikow mniej. Poznawalem "odbicie Anglii", ktorym jest Australia. Ale, mimo jakis podobienstw (szacunek dla wolnosci) chyba sa wielkie roznice wynikajace z pogody, tych pierwszych bialych w Australii (wiezniowie korony) czy z azjatyckich sasiadow.

                  Inna rzecz mi na sercu lezu: sukces zjednoczonej Europy. Czy Brexit czy nacjonalistyczne podrygi szefuncia w Polsce nas od tego oddalaja. I je potepiam.

                  Mego szacunku i sympatii na pewno nie stracisz. Zbyt ciezko i zbyt dlugo na nie pracowales:)

                  Good Day

                  PF
    • wojciech.2349 nie dają 05.09.16, 20:41
      oni o to się nie starają.
      Nie widzą takiej potrzeby i dlatemu pokazli środkowy palec UE.

      Pies ich ... .
    • lont12 "Mam partnera tenisowego" 06.09.16, 07:19
      Wiele może się wyjaśnić gdy trafisz z partnerem do łóżka. Potomkowie Sarmatów i Scytów, tudzież Amazonek, wychowywani od wieków na konnych wojowników i rycerzy, jakoś nie znajdują wspólnego języka z Anglikami w kwestii alternatyw obyczajowych, wliczając w to kochanie się inaczej. To nawet nie jest wina ich ciężkiego słowiańskiego akcentu, bo napalony broad-minded Anglik jest w stanie zrozumieć i wybaczyć każdy zły akcent, na widok dobrze zbudowanego niewinnego dzikusa. Po prostu ci przybysze ze Wschodu nie są tak nowocześni, elastyczni i posłuszni jak poddani Królowej.
      • polski_francuz Kochanie inaczej 06.09.16, 08:50
        "Wiele może się wyjaśnić gdy trafisz z partnerem do łóżka"

        Co w tym jest. Kolezanka z Rumunii, ktora robila doktorat w Sheffield chyba opisala mi zycie seksualne Brytoli w zwiezly sposob: Angielki sa zimne i wladcze i dlatego Anglicy staja sie homoseksualistami.

        Ale kolezanka sama jest dosc wladcza i moze troche zazdrosc przez nia przemawiala:)

        PF
        • lont12 Re: Kochanie inaczej 06.09.16, 10:34
          a więc jednak przyznajesz że twój partner "tenisowy" okazał się być cuśnietak
          • polski_francuz Re: Kochanie inaczej 06.09.16, 10:40
            Psychoanaliza idzie za daleko. Partner dale sie lubic i niech juz tak zostanie.

            PF
            • bywszy10 Re: Kochanie zupelnie inaczej+ 07.09.16, 08:32
              bardzo gorace .
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20652846,bil-i-nagrywal-swoja-ofiare-gwalciciel-imigrant-skazany-w-wielkiej.html#BoxNewsLink
              • bywszy2 Re: Kochanie zupelnie inaczej+ 08.09.16, 02:00
                szostkiewicz.blog.polityka.pl/2016/09/06/prezydent-pisze-do-prymasow/?nocheck=1
                • xystos Re: Kochanie zupelnie inaczej+ 08.09.16, 08:32
                  Anglicy to obrzydliwcy falszywi
                  Bogu niech dzieki beda ze zyja
                  na wyspach,ze nieobrzydzaja
                  Europy Kontynentalnej.
      • kylax1 Kacapy niech najpierw nauczą się myć przynajmniej 06.09.16, 12:11
        raz na tydzień. Oni są zacofani nie tylko w sferze obyczajowej, także w sferze jakości życia, opieki zdrowotnej, edukacji i wytępienia wszawicy.
        • bywszy2 Re: Kacapy niech najpierw nauczą się myć przynajm 08.09.16, 01:56
          Rosjanie maja banie i chlostaja sie в parze galazkami z liscmi - szczegolnie brzozowymi.
          Polacy maja wychodki na podworku.
        • bywszy2 Re: pozatym historycznie+ 08.09.16, 11:45
          kiedy "kacapy" parzyli sie w lazni,na Zacodzie bylo przeciwskazane mycie sie.
          Damy i panowie smierdzialy na odleglosc.
          W zwiazku z czym wymyslono wode kolonska oraz pefumy.
          W celu by jedna won zastapic inna.
          A oprocztego pot ciala pokrywali pudrem,twarzac oslone prawie ze "gipsowa"
          Posypywano pudrem i spocone zakute lby oraz wymyslono pudrowane kilkupietrowe peruki,
          w ktorych gniezdzily sie roznego родзайу егзотыцзне овады.
          A czasmi nawet i malusienkie szczurki.
          • lont12 Re: pozatym historycznie+ 08.09.16, 13:48
            Tak, to prawda. Już w V wieku p.n.e. Herodot opisał łaźnie parowe Scytów, którzy pod namiotami rzucali ziarna konopia na rozrzarzone kamienie aby wytworzyć dym i parę, taką "że żadna helleńska łaźnia parowa nie mogłaby jej przewyższyć" i ryczeli z zadowolenia w tej parze. Scytyjki ponadto smarowały sobie na noc ciało mieszaniną olejków cyprysowych, cedrowych, kadzidłowych i wody. Na drugi dzień, po usunięciu tej masy były pachnące, czyste i lśniące.
          • kylax1 Dlaczego zatem średnia długość życia kacapa jest 08.09.16, 16:51
            niższa, niż w Bangladeszu, skoro tak "dbają o higienę"?
            • lont12 Re: Dlaczego zatem średnia długość życia kacapa j 09.09.16, 00:16
              bo są jeszcze i tacy co chleją samogon
    • vladexpat Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 08.09.16, 09:30
      Z Anglikami mam problem językowy. Moja średnia znajomość angielskiego pozwala mi komunikować się bez problemu zarówno z osobami z krajów nieanglojęzycznych jak również z Amerykanami, Kanadyjczykami czy Australijczykami. Z Anglikami bywa o wiele trudniej. Mam czasem wrażenie, że Anglicy są zdania, że poniżej ich godności jest posługiwanie się poprawną angielszczyzną zrozumiałą dla ludzi, którzy tego języka uczyli się w szkołach. A w ogóle to witam forumowiczów po długiej nieobecności :)
      • kalllka Re: Czy Anglicy daje sie lubic? 08.09.16, 11:53
        Noam Chomsky wymyślił, ze tak naprawdę ucząc się mówic uczymy się także posługiwać regułami gramatycznymi/ gramatyka natywna/...
        Możliwe więc, ze w rozmowach z Anglikami jesteś bardziej angielski niż papież, wladex.
      • polski_francuz Oxbridge 08.09.16, 12:06
        Welcome back!

        "Mam czasem wrażenie, że Anglicy są zdania, że poniżej ich godności jest posługiwanie się poprawa angielszczyzna"

        Celna uwaga. Jezyk jest w Anglii symbolem sukcesu socjalnego. Takim jak dobre ubranie i piekny samochod w Niemczech (w Polsce chyba tez) czy dobry adres w Stanach. Wielka rewolucja byli wlasnie bitelsi, ktorych angielski byl dosc proletariacki a i inne grupy spiewaly "cockney'em" z przedmiesc Londynu.

        PF
        • de_oakville Bitelsi 08.09.16, 13:57
          polski_francuz napisał:

          >Wielka rewolucja byli wlasnie bitelsi, ktorych angielski byl dosc proleta
          > riacki a i inne grupy spiewaly "cockney'em" z przedmiesc Londynu.

          Mam w domowej biblioteczce sporo ksiazek o Beatles'ach i sporo filmow dokumentalnych na ich temat. Liverpoolu byli jeszcze nieznana grupa "brzdakajaca" sobie po piwnicach.
          Dopiero kiedy zostali zatrudnieni w Niemczech, w Hamburgu, nabrali pewnosci siebie i wyplyneli na "szersze" wody. W filmie dokumentalnym o hamburskim okresie w karierze Beatlesow, jest takie podsumowanie:

          "The Beatles, conceived in Liverpool, born in Hamburg ... etc."

          Innymi slowy, "poczeci" w Liverpoolu, ale "urodzeni" w Hamburgu.
          Byc moze powinno jescze byc dalej - "ochrzczeni" przez Briana Epsteina?
          • polski_francuz Welcome to the club 08.09.16, 14:13
            I ja mam jedna czy dwie ksiazki o nich. Czesto rozmawiam z nastoletnia corka, dla ktorej Bitelsi sa kims waznym. Ich muzyka, jest, jej zdaniem, analogiczna do muzyki Mozarta. Muzyki, ktora zostanie na wieki wiekow.

            PF
          • lont12 Re: Bitelsi 09.09.16, 00:19
            Nie wiadomo jak by to się dalej potoczyło gdyby Brian Epstein nie zakochał się w Lennonie. Firma Decca ich odrzuciła, wybierając tandetny The Tremeloes.
            • polski_francuz Re: Bitelsi 09.09.16, 10:15
              To nie Epstein ale George Martin ich przyjal do firmy Parlophone.

              PF
              • lont12 Re: Bitelsi 10.09.16, 03:20
                ale najpierw zajął się nimi Epstein
    • lont12 ta Angielka daje się lubić 10.09.16, 03:18
      nawet nauczyła się mówić po polsku

      www.youtube.com/watch?v=fuLBysygv3Y

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka