Dodaj do ulubionych

Admirał Tromp

11.02.17, 14:36
W roku 1639 holenderski admiral Maarten Tromp odniosl spektakularne zwyciestwo morskie nad Hiszpania, konczac potege hiszpanskiej floty wojennej. Bitwa miala miejsce na plycizinie Downs u wybrzezy Anglii, co spowodowalo niezadowolenie krola tego kraju, pomimo ze niemal cala Europa, w tym Anglicy, podziwiali zwyciestwo Trompa. Na wstepie bitwy pod Dunkierka z 18 sierpnia 1639 Tromp byl pierwszym znanym dowódca floty, który zastosowal na morzu taktyke liniowa. W owym jednak okresie Anglicy zaczeli juz zazdroscic Holendrom ich "prosperity". Holenderskie statki handlowe docieraly wtedy niemal do wszystkich zakatkow swiata, a narod ten mial monopol na handel przyprawami i korzeniami sprowadzanymi glownie z krajow wschodniej Azji. Anglicy wydali wowczas ustawe, ze obce statki przybywajace do portow ich kraju moga wwozic tylko te towary, ktore zostaly wyprodukowane lub pochodza wylacznie z kraju pochodzenia statku. Teoretycznie ustawa uderzala we wszystkich, praktycznie jednak przede wszystkim w Holandie. Totez pomimo, ze Anglicy uwazali Holendrow
za "bratni morski narod", doszlo do wojny pomiedzy tymi krajami. Toczyla sie ze zmiennym szczesciem i zwyciestwa w bitwach morskich odnosili raz Holendrzy raz Anglicy.
Jednak w koncu jak podaja zrodla:
"W pierwszej wojnie angielsko-holenderskiej 1652-1653 Tromp dowodzil holenderska flota w bitwach pod Dungeness, pod Portland, North Foreland (na Gabbard i pod Scheveningen,
w której zginal z reki snajpera umieszczonego w takielunku okretu Williama Penna. Dowodzacy okretem flagowym kapitan Egbert Bartholomeusz Kortenaer utrzymal morale
floty holenderskiej, nie opuszczajac bandery na znak, ze wódz naczelny floty wciaz zyje. Smierc Maartena Trompa byla nie tylko ciezkim ciosem dla holenderskiej marynarki
wojennej, lecz takze ciosem dla stronnictwa Oranzystów, którego stronnikiem byl Tromp."

Ciekawostka:

Holendrzy zastosowali po raz pierwszy w okretach podwodnych "snorkel" czyli "chrapy". Jak wiadomo, przed II-ga wojna swiatowa, okrety podwodne mogly plywac na
powierzchni uzywajac silnika spalinowego, natomiast pod woda uzywaly silnika elektrycznego zasilanego z akumulatorow. Jednak czas przebywania pod woda byl przez to
ograniczony. "Chrapy" pozwalaly na uzywanie silnika spalinowego rowniez pod woda przy niewielkim zanurzeniu. Tylko one (rury wydechowe) wystawaly ponad powierznie
wody, przez co z daleka okret byl praktycznie niewidoczny. Holenderskie okrety podwodne byly oznaczane symbolami O1, O2 itd. Litera "O" od nazwy "onderzeeboot" (okret podwodny), odpowiednika niemieckiego "Unterseeboot", stad w Niemczech U-1, U-2 itp.


Obserwuj wątek
    • polski_francuz Taktyka liniowa 11.02.17, 16:10
      to dobra taktyka. Polecana takze przez Leo Tolstoja i polagajaca na "erste Kolonne marschiert, zweite Kolonne marschiert, dritte Kolonne marschiert...". Stosuja ja sam i moim studentom zalecam.

      Watpie jednak, czy dzisiejszy admiral jest jej zwolennikiem. Jego taktyka wydaje sie byc raczej "Huzia na Jozia". Jozio sie broni i roznie ma na imie tak ze, poki co, taktyka zwycieska nie jest.

      PF
    • de_oakville Holandia i Hiszpania 15.02.17, 11:39
      Nieszczesciem Holandii byli przez dlugie wieki Hiszpanie "na karku", ktorzy wladali tym krajem.
      Cos podobnego jak Polska majaca przez wieki "na karku" Rosje. Jak do tego doszlo?
      Zaczelo sie od tego, ze krolem Hiszpanii zostal wladca urodzony w Niderlandach. To polaczylo
      oba te kraje pod wspolna korona. Ow wladca rezydowal w Hiszpanii, ale czul sie jeszcze Holendrem. Jego syn, urodzony i wychowany w Hiszpanii juz nie. A poniewaz Hiszpania miala zupelnie inna kulture, z wplywami arabskimi, poddani w tym kraju byli bardziej "unizeni" w stosunku do wladcow niz w Holandii, kraju ludzi wolnych i nie "czapkujacym" nikomu, w tym krolom (o mentalnosci podobnej do Anglikow lub Fryzow). To spowodowalo, ze Filip II, uwazany za najwspanialszego wladce w dziejach Hiszpanii, nienawidzil Niderlandow i zyczyl im jak najgorzej. Przez wieki trwala walka o wyzwolenie sie spod ucisku tych hiszpanskich tyranow, ktorzy wysylali do Niderlandow wojska, pladrujace, rabujace i niszczace. "Wslawil" sie tym szczegolnie niejaki ksiaze Alba. W pewnym okresie Holendrzy byli juz tak zdesperowani, ze chcieli zatopic swoj kraj i opuscic go na zawsze - wyemigrowac. Jednak los przesadzil inaczej. Udalo im sie w koncu wyzwolic spod ucisku hiszpanskiego. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni". I od tego czasu nastapil dla nich "Zloty Wiek" (17-ty). Kraj znany byl od dawna z tolerancji - przybylo tam wielu Zydow z Hiszpanii I innych krajow. To oni zapoczatkowali obrobke diamentow, co stalo sie rowniez jednym z "atutow" Niderlandow obok potegi handlowej stworzonej w tamtym okresie. Nie tylko Polacy mieli trudna historie. Chodzi tylko o to, aby nie zmarnowali tych atutow, ktore w koncu dostali.
      • polski_francuz Re: Holandia i Hiszpania 17.02.17, 19:03
        Wizytowalismy z corka, kilka lat temu, Amsterdam z kilkoma muzeami i tam zrozumialem o czym piszesz. A mianowicie szanse i szczescie Holendrow by sie od Hiszpanow wyzwolic. Stad, zreszta kolor kultowy "pomaranczowy" bo to wlasnie "oranzysci" o te wolnosc walczyli.

        W koncu. Francja moglaby byc, jak Polska, wzieta w kleszcze Hiszpanii z poludnia i z polnocy. Polakow wzieli w kleszcze Niemcy ze wschodu i z zachodu.

        Masz racje, ze podobni jestesmy z naszymi europejskimi problemami. Holendrzy, jednak, spokojniej podchodza do ich historii. 123 lat niewoli jeszcze dlugo bedzie okreslac charakter Polakow.

        PF
        • de_oakville Re: Holandia i Hiszpania 19.02.17, 11:28
          W ksiazce pt: "Holland. The History of the Netherlands", ktora koncze wlasnie czytac, autor - Thomas Colley Grattan pisze, ze przelomowym momentem w historii Holandii bylo uznanie niepodleglosci tego kraju przez Hiszpanie (30 stycznia 1648).
          Od tej pory rozpoczal sie tak niebywaly wrecz rozwoj Niderlandow, tak ze pomyslnosci i bogactwa zazdroscila im wtedy cala Europa.

          "Zjednoczone Prowincje Niderlandow nie mialy wkrotce zadnego rywala na morzach. Tylko w Europie posiadaly 1200 statkow handlowych w ciaglym ruchu i ponad 70 tysiecy marynarzy, bez przerwy zatrudnionych . Budowaly rocznie 2000 statkow. Juz w roku 1598 80 statkow wyruszylo z ich portow do Indii lub Ameryki. Wczesniejsze "romantyczne" morskie przedsiewziecia hiszpanskich i portugalskich zeglarzy w XV i XVI wieku wzbudzaly bez przerwy chec innych narodow do przezycia podobnych doswiadczen. Mieszkancy Holandii byli bardzo wczesnie pod wplywem tych nastrojow. Nawet, jesli nie byli oni pierwszymi odkrywcami nowego swiata, to byli z pewnoscia pierwszymi Europejczykami, ktorych tubylcy w zamorskich krajach respektowali i szanowali.

          Juz niedlugo Holendrzy stali sie "sola w oku" u Anglikow (czasy Cromwella), ktorzy byli poirytowani "wyzszoscia handlowa" Holandii (He [the king of Holland] entered into the view of the English nation, which was irritated by the great commercial superiority of Holland, and jealousy excited by the close connection with France at this period."

          Holandia nie byla jednak dostatecznie wielkim i ludnym krajem, zeby na dluzsza mete utrzymac swoja przewage.

          "Holandia nigdy nie mogla zrobic kariery na drodze podboju, tak jak Francja czy Rosja. Nie mogla rowniez odegrac w historii tak wielkiej roli jak Anglia. Bo choc charakter Holendrow jest w wielu dziedzinach rownie silny i solidny jak u Anglikow, a w niektorych przypadkach nawet lepszy, to jednak nie zamieszkiwali oni wyspy, do ktorej dostepu bronilo otaczajace ja morze, co by im umozliwilo przedsiewziecia w dalekich krajach bez ryzyka oslabienia sil broniacych wlasnego kraju. Byli potezni w samoobronie i oporze przeciwko tyranii oraz niedoscignieni w tych cnotach i zaletach, ktore charakteryzuja narod bogaty I dobrze zorganizowany. Ale agresja nie mogla byc dla nich srodkiem.

          Holland could never enter upon a career of conquest, like France or Russia; neither could she assume the great part which Britain has played; for although the character of the Dutchmen is in many respects as strong and sound as that of the English and in some ways its superior, yet the Dutch had not been dowered with a sea-defended isle for their habitation, which might enable them to carry out enterprises abroad without the distractkon and weakness involved in maintaining adequate guards at home. They were mighty in self-defence and in resistance against tyranny, and they were unsurpassed in those virtues and qualities which go to make nation rich and orderly, but aggression could not be for them.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka