de_oakville
19.02.17, 12:01
Z Kanady (Toronto) do Chin (Pekin) latamy w kierunku polnocno-zachodnim (lot bezposredni trwa 12 godzin). Nad polnocna Kanada, Alaska, Ciesnina Beringa, Syberia, jeziorem Bajkal, Mongolia. Albo posrednio via Vancouver lecac na zachod, a dalej wzdluz zachodniego wybrzeza Kanady na polnoc, wzdluz wybrzeza Alaski, po czym podobnie jak wyzej nad Ciesnina Beringa itd. Natomiast do Indii (Delhi) latamy z Kanady na wschod. Najlepiej Lufthansa do Europy z przesiadka we Frankfurcie nad Menem. Ponad 7 godzin z Toronto do Frankfurtu, a potem dalsze 7 godzin z Frankfurtu do Delhi, gdzie ladujemy najczesciej w srodku nocy.
Wiadomo, ze Frankfurt to wielki wezel komunikacji lotniczej na skale swiatowa. W scislej czolowce najwiekszych lotnisk globu zarowno pod wzgledem tak ilosci pasazerow jak i
rozmiarow samego lotniska. Jest jednak na pierwszym miejscu wsrod lotnisk swiata pod wzgledem ilosci miast, z ktorymi posiada bezposrednie polaczenie. Aby to bylo mozliwe trzeba posiadac odpowiednio wielka flote lotnicza, byc bogatym, posiadac swietna organizacje. Lufthansa taka flote posiada. Nawiazuje przez to do wspanialych tradycji Hanzy, nie na darmo noszac nazwe "Powietrznej Hanzy". Dla Kanadyjczyka, podobnie jak dla dowolnego innego mieszkanca globu nie jest zadna "hanba", ze przesiada sie w Frankfurcie poniewaz z jego rodzinnego kraju nie ma bezposredniego polaczenia z jakims innym miejscem na Ziemi.
Tak jak w Polsce nie jest zadna "hanba", ze ktos jadac pociagiem do Lodzi przesiada sie w Koluszkach. Nie kazdy kraj moze posiadac u siebie najwieksze lotnisko w Europie czy na swiecie. Jednak taka np. Finlandia moze byc dumna, ze posiada (moim zdaniem) male ale najsprawniejsze i najprzyjemniejsze lotnisko w Europie (w Helsinkach).
Nie wspomne, ze lotnisko Chopina w Warszawie uwazam rowniez za bardzo przyjemne i wystarczajaco dobre.
Jednak rzadzacy obecnie Polska ambitni ludzie uwazaja, ze "Polak nie powinien przesiadac sie we Frankfurcie". Potrzebuej wlasnego ogromnego lotniska, gdzies pomiedzy Warszawa a Lodzia, z ktorego moglby latac wszedzie bez przesiadki." Dziwne to. Rosjanin lecacy w swiat z wielkiej 15-milionowej Moskwy moze przesiadac sie we Frankfurcie, natomiast dla Polaka jest to "upokarzajace". No tak, w koncu Polak wygral kiedys bitwe pod Grunwaldem. A jezeli takie lotnisko pomiedzy Warszawa i Lodzia wybuduja, to jakie linie lotnicze zapewnia te polaczenia. LOT? Z calym szacunkiem dla Polskich Linii Lotniczych, LOT to nie Lufthansa.
Przeczytalem kiedys w historycznym anglojezycznym artykule na temat Drugiej Wojny Swiatowej, ze w 1939 Niemcy wiedzieli jak skutecznie zbombardowac polskie wezly kolejowe
poniewaz "sami je budowali". Dlatego, ze przed odzyskaniem niepodleglosci w 1918 roku, czesc ziem polskich, tych o najgestszej sieci kolejowej nalezala do Niemiec.
Zabawne, ze kiedy przed laty spotkalem w RFN-ie Polakow, ktorzy przyjechali z Polski pociagiem, pewna Polka powiedziala "ale stacje kolejowe takie same jak u nas w Polsce".
I miala swoje "racje". Kopulaste dworce Berlina (Friedrichstrasse, Alexanderplatz, Hauptbahnhof itd.) prawie takie same jak u nas we Wroclawiu. Oni to pewnie od nas
"zerzneli". Bo ze swojego punktu widzenia jestesmy przeciez "pepkiem swiata".