polski_francuz
25.08.17, 18:04
Prezydent Macron wizytuje kraje Europy wschodniej omijajac staranie Polske i Wegry. Dlaczego? Ano, bo pół miliona polskich pracowników pracuje za granicą jako pracownicy delegowani. Nie podoba się to na Zachodzie, bo w odczuciu tamtejszych obywateli obniża to lokalne zarobki. Prezydent Emmanuel Macron uznał, że przykryje potrzebne, acz niepopularne reformy własnego rynku pracy zwalczaniem delegowanych pracowników z krajów nowej Unii. Dziś delegowany pracownik musi zarabiać co najmniej płacę minimalną kraju, do jakiego jedzie. Wedle nowych pomysłów ma zarabiać tak jak pracownicy lokalni, składki mają zaś płynąć do zagranicznych odpowiedników ZUS...
Co mozna zrobic?
To wydaje się jednym z ważniejszych zadań dla naszego rządu w UE – wymuszenie, by zasady wspólnego rynku działały w całej rozciągłości. Oczywiście może się to spotkać z oporem, ale racja i argumenty są po stronie Polski. Jeśli mamy uwierzyć we „wstawanie z kolan”, to dobrze byłoby zobaczyć jakieś konkrety. Skompromitowanie się próbą uwalenia kandydatury Tuska wbrew wszystkim innym członkom UE nie wygląda na walkę o naszą rację stanu. Podobnie jak obrażanie Francuzów (Kownacki o widelcach, Berczyński o Caracalach, Waszczykowski o zdradach), tak że dziś nasza dyplomacja nie jest w stanie doprosić się wizyty prezydenta Francji, nawet kiedy jest w rejonie. Także ignorowanie wyroków, by można dalej wycinać nasz skarb narodowy. Przykłady można mnożyć.
Analiza wydaje mi dosc trafna i wnioski rowniez. Izolowanie sie od Europy niczemu nie sluzy. A juz najmniej, polskim interesom.
PF