de_oakville
08.02.18, 11:52
Czy mozna jezdzic samochodem bez uzywania wstecznego biegu? Sam moge sprobowac zabawic sie w taka jazde tylko w soboty, bo zarowno przy domu jak i przy centrum handlowym, gdzie robie sobotnie zakupy jest duzy parking z miejscami rowniez na srodku placu, a nie tylko przed budynkami czy pod kraweznikami. I jak znajde tam odpowiednie miejsce, to moge przodem wjechac i potem przodem wyjechac. "Immer vorwärts" (zawsze do przodu) jak mawial pewien niemiecki porucznik jeszcze przed Stalingradem. Na dluzsza mete jest to jednak niemozliwe, nawet w malej miejscowosci w "bezludnej" Kanadzie. Pod zakladem pracy sa tylko takie miejsca do parkowania, gdzie do przodu mozna tylko w jedna strone i bez uzywania wstecznego biegu sie po prostu nie da. Bardzo czesto trzeba sie cofac, kiedy wjedziemy w "slepy zaulek" oraz w innych podobnych sytuacjach.
Nieuzywanie wstecznego biegu predzej czy pozniej doprowadzi zawsze do jakiejs kolizji, wiekszej lub mniejszej, doprowadzi do nieszczescia. Wjechanie w "slepa uliczke" jest pomylka, ale nie jest "hanba", bo jak mawial general De Gaulle "tylko durnie nigdy sie nie myla".
Odnosze jednak wrazenie, we w pewnym kraju nad Wisla sa ludzie, ktorzy "wlaczenie wstecznego biegu" uwazaja za "hanbe" i za "utrate honoru". Oni predzej uszkodza samochod szarzujac na kraweznik i dalej jadac po trawniku czy po grzazkim mokradle niz mieliby sie cofnac. Niz mieliby przeprosic.
" W polityce, podobnie jak w milosci zdarza sie, ze odwrot jest forma zwyciestwa"
(Charles de Gaulle)