borrka
21.04.18, 23:32
Czy angielscy klasycy, typu Byron, Shelley, Keats sa w Amerycy traktowani jako swoi?
Na równi z twórcami lokalsami?
Czy Amerykanie maja jakieś pojęcie o literaturze europejskiej ?
Tak pytam, bo wlasnie swierdzilem, że poezja amerykańska jest mi kompletnie obca.
Wstyd.