borrka
25.12.18, 09:58
Dziś w Wyborczej artykuł o Nicolae C.
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20630309,szaleniec-i-krwawy-dyktator-nicolae-ceausescu-zyl-w-ciaglym.html#s=BoxOpImg3
Pod artykułem komentarze niemal bez wyjątku porównują Nicolae do Jarka Kaczyńskiego, ale to absurd - był nieporównywalny.
Byłem akurat w Rajchu, jeszcze w poczciwym Bundesrajchu, gdy telewizja kolorowa zaserwowała całemu światu serial "Smutny koniec małżeństwa C."
Pamiętam, oglądałem z niesmakiem ten spektakl, rozmyślając o przemijaniu takich parobków wyniesionych do władzy przez ślepy los.
Refleksja, nie bez wpływu nadużytego piwa Haacke Beck, ale głównie dlatego, iż leżącą jak strzęp na bruku Elene , pamiętałem ze zgoła innych okoliczności:
parę lat wcześniej była gwiazdą kongresu naukowego w Bukareszcie i przyjmowała nas na coctail party, otoczona batalionem tajniaków.
Było pieknie w jesiennym Bukareszcie i dlaczego wszystko poszło sie j...ć ?