polski_francuz
09.07.19, 19:38
spiewaly Czerwone Gitary i mialy pewnie racje. Skad historia zapytacie? Ano jak sie spedzilo nastoletnia mlodosc w latach 60-tych i studiowalo w latach 70-tych ubieglego wieku, to sie zaczyna cos z najnowszej historii rozumiec.
Dodajmy, bo to wazne, z historii Narodu i Panstwa, ktore przeszly wielka modyfikacje: z rezymu komunistycznego manipulowanego przez Zwiazek Radziecki do niepodleglosci, troche europejskiej, troche amerykanskiej a bardzo polsko-polskiej.
Po tym wstepie pozwolcie, ze pokaze ten kamyk co ruszyl lawine moich refleksji. Chodzi o to, ze jedna z poslanek PiSu nalezala do SZSP i ze opozycja ma jej to za zle.
Tak sie stalo, ze historie powstania SZSP dobrze znam. Bylem w ZSP i proszono nas by przekonac "demokratycznie" kolegow z instytutu, ze zmiana (polaczenie ZSP z ZMS) jest korzystna. Bylismy raczej przeciw i ja, osobiscie, przekazalem te "negatywna opinie" na zgromadzeniu studentow. I zgromadzenie przekazalo to "nie" wyzej. Ale wladza chciala polaczenia i sie to polaczenie zrealizowalo.
I tak powstala SZSP. Czy byla ogniwem komuny, trudno mi powiedziec. Ale PZPR szukala tez czlonkow wsrod studentow. I to PZPR i legitymacja partyjna byly wyznacznikiem komuny. A nie SZSP.
Co wiedzac, uwazam, ze atakowanie poslanki (przyznaje ze wrzaskliwej i niezbyt sympatycznej) za to ze byla aktywna na studiach w tej czy innej organizacji jest falszowanie historii dla celow politycznych.
Co powiedziawszy pomyslalem sobie, ze u Niemcow tez niewielu sie chcialo przyznac ze byli czlonkami NSDAP czy Hitlerjugend. A przeciez wielu bylo.
Ale przeciez trudno porownac PZPR z NSDAP i trzeba troche zachowac proporcje w atakach o "historycznych" podlozach. Bo przeciez jest wielu, jak ja, ktorzy te historie dobrze pamietaja.
PF