polski_francuz
31.03.20, 09:38
Jako, ze mamy wsrod nas kolezanki i kolegow lubiacych matematyke to powtorze to co slyszalem dzis rano od rozsadnej pani statystyczki/epidemiolozki przez radio RTL.
Podala nam sposob kalkulacji liczby zarazonych. Ustalila ona, ze jest okolo 1,4% -1,5 % smiertelnosci tych zarazonych. Te dane sa wiarygodne, ze wzgledu na skale. Pochodza bowiem z wycieczki kilku tysiecy turystow wielkim statkiem pasazerskim, gdzie bylo duzo zarazen i kwarantanna dosc kiepska. A wirus mogl przechodzic z osoby na druga bo kazali turystom podpisywac jeden papier. A wiec z liczby zmarlych na wirusa mamy liczbe zarazonych. We Francji mamy 3000 zmarlych (w szpitalu) odpowiada zatem 200 tys zarazonych. Oficjalna liczba zarazonych jest 44 550 a zatem jest kilkakrotnie nizsza.
W Polsce, jesli wierzyc Gazecie Prawnej, to jest 31 zmarlych co odpowiadaloby 2067 liczac te metoda a 2132 zarazonych podanych w artykule. A zatem estymacja statystyczna jest dosc trafna. Co dobrze swiadczy o poskich statystykach. Albo tez o tym, ze epidemia jest dopiero w poczatkowym stadium.
Dodajmy, ze liczba zmarlych jest dosc wiarygodna bo: (i) na ogol wiadomo na co kto zmarl; i, (ii) umiera sie na ogol w szpitalu. Natomiast liczba zarazen zalezy od liczby badan. Bardzo zanizonych bo wielu ma wirusa a nie ma objawow.
A zatem odwagi, kompetentni sa wsrod nas!
PF