Gość: Ksiega
IP: *.telia.com
26.10.04, 21:01
Sam jako zyd , moze i nie zyd, licho to wie powiem wam mala tajemnice
dlaczego wileu zydom powodzi sie w spoleczenstwach im obcych. Otorz kluczem
powodzenia jest traktowanie innych jako
............. objekty dochodu..................
W kontakcie z kazdym innym czlowiekiem nie uwazamy go za przyjaciela ktoremu
mozna dac ulge, czy wykonac jakis dobry uczynek, czy wejs w rowna spolke czy
podzielic sie z nim losem. Otorz taki stosunek do innego czlowieka obniza
potencjalnie mozliwosci maxymalnego zysku.
jak wobec tego mozna wciaz i nieustannie wspolzyc z innymi ludzmi na tych
zasadach. Otorz tylko wtedy jak bedziemy ich traktowali joko rasowo nie
rownym nam. Przeciez z krowami twoimi czy bykami nie bedziesz sie kolegowal.
Oni maja wylacznie swoja role w twoim planie. Nawet samotnosc nie zmusi zyda
do obcowania z gojem, bo nie jest on jemu rowny intelektualnie.
W gruncie rzeczy jest to pewien rodzaj szowinizmu lub rasismu ktory daje nam
dobre dochody ale malo przyjaciol , nawet wsrod swoich wlasnych.