Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 16:51 A moze zaczac ja traktowac jak Irakijke? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: & ILE TA MUZUŁMANKA MA WSPÓLNEGO Z POLSKĄ IP: *.radioalfa.com.pl / *.crowley.pl 31.10.04, 17:04 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Co za obrzydliwe opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 17:08 Tylko w Polsce i na polskim portalu mogły się pojawić takie głosy. Kobieta ma obywatelstwo polskie i dlatego wobec polskiego prawa jest traktowana jak Polka, choćby miała jeszcze dziesięć innych paszportów. Co to w ogóle znaczy, że nie warto się o nią starać?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al sram [...] IP: 195.205.16.* 01.11.04, 12:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AK Problem wiezionych kobiet w Iraku i tak istnieje IP: *.speed.planet.nl 31.10.04, 17:23 Problem wiezionych kobiet irackich przez okupantow i tak istnieje, czy ta Polka czy nie Polka jest zakladniczka. Dziwie sie ze nikt z tzw politykow nie wspomnial ze zadania porywaczy sa realne. Kilka tysiecy kobiet Irackich jest wieziona w nieludzkich warunkach, bez sadow, bez procesow wylacznie wedlug woli okupantow. Te specjalne wiezienia dla kobiet w Iraku mozna tylko przyrownac do obozow koncentacyjnych np z Ravensbruck. A nasi politycy pokazuja tylko jak bardzo sa na sznurku tych co trzymaja wladze w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Problem wiezionych kobiet w Iraku i tak istni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 19:12 problem jest dla nas, wychowanych w kulturze śródziemnomorskiej. Dla wyznawców Allaha kobieta... to tylko kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re:Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana jak. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 18:18 Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana tak jak robi to kościół. Moja mama przez 30 lat płaciła na kościół w swojej parafii, przyjmowała księdza po kolędzie. Niestety w 80 roku życia nie mogła chodzić więc przyjąłem mamę do mojego mieszkania w innej dzielnicy. Ponieważ była osobą głęboko wierzącą ciągle miała kontakt z księdzem ale w mojej parafii. Kiedy zmarła ksiądz z cmentarza Bródnowskiego zażądał zaświadczenia , że była praktykującą parafianką. Kiedy pojechałem do prafii mamy ksiądz odmówił mi wydania takiego zaświadczenia, tłumacząc, że ta pani nie przyjmowała księdza przez 5 lat. Na nic zdały się moje wyjaśnienia. Chciałem nawet zapłacić zaległe kolędy, ksiądz nie chciał przyjąć. Według jej proboszcza przestała być chrześcijanką. Dopiero mój proboszcz, który bywał wiele razy w ciągu roku w moim mieszkaniu za dużą opłatą wydał mi stosowne zaświadczenie. W związku z tym mam propozycję odnośnie definicji obywatelstwa. Obywatelem danego państwa jest ten kto uzyskał obywatelstwo i płaci podatki dla danego państwa. Oba warunki muszą być spełnione. Jeśli ktoś jest poza krajem 30 lat i jest obywatelem innego państwa i nie płaci podatków na rzecz Polski, pytam się co to za obywatel Polski?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polska niektorzy ludzie kipia z nienawisci... IP: *.chello.pl 31.10.04, 18:36 okropne, nieludzkie sa komentarze osob piszacych przede mna. mentalnosc bliska tym ktorzy sa terrorystami. los niestety bywa zlosliwy i kto wie, moze wy tez doswiadczycie jak to jest kiedy czlonek waszej rodziny (polskiej rodziny) np. dziecko, mlodsze rodzenstwo postanowi osiedlic sie w innym kraju. i czy jesli tam zostanie na dluzej niz 5 lat to czy bedziecie mogli tej bliskiej osobie powiedziec - "spadaj, nie jestes polakiem". bycie polakiem, francuzem czy niemcem to cos z czym sie czlowiek rodzi. mozna sie tez urodzic kosmopolita. prawnie - obywatelem danego kraju jest sie do momentu az sie nie zrzeknie oficjalnie obytwatelstwa. tak to dziala i jak dotad nikomu to nie przeszkadza... tylko zakutym polskim zfrustrowanym łbom :( ktorzy topia sie na codzien we wlasnej nienawisci. zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Mylisz "nationality" z "citizenship"..Ale w Polsce IP: *.range81-156.btcentralplus.com 31.10.04, 20:14 ciagle nikt nie jest "citizen", calkowity brak postaw obywatelskich, a wiec sie tej pomylce nie dziwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Mylisz "nationality" z "citizenship"..Ale w P IP: *.arcor-ip.net 01.11.04, 01:12 To tobie sie myla pojecia. "Nationality" to juz naprawde nikt nikomu odebrac nie moze, bo to by bylo tak jakby chcial odebrac komus kolor oczu lub wzrost. Natomiast "citizenship" odbieraly tylko dyktatury, czyli twierdzily, ze nie masz prawa nalezec do narodu, o takich a nie innych cechach. "Citizenship" czyli to, do kogo chce oficjalnym potwierdzeniem przynalezec, zalezy w krajach cywilizowanych tylko od jednostki, ktorej to dotyczy - jest aktem jej woli. Jesli ktos wyjechal i zyje w innym kraju, to moze otrzymac jego obywatelstwo, zrezygnowac ze starego, lub zachowac (o ile zo mozliwe oba) - jesli on sam tak CHCE. I tak jest we wszystkich demokracjach, tyle, ze ty tego jeszcze nie zauwazylas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Odbieraja i Brytyjczycy. Wyrokiem Sadu Najwyzszego IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.11.04, 02:17 Te z NADANIA OBYWATELSTWEA, co jest przywilejem dla obcokrajowca. Nie wiem, ile razy sie to zdarzylo w przeszlosci, ale obecnie moze to czekac Abu Hamze. Widac mamy dyktature w przeciwiensywie do neo-nazistowskich Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re:Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana jak IP: *.trae.bostream.se 31.10.04, 19:54 Wedlug pana rozumowania wielu wybitnych i bardzo powazanych osobistoscii tez nie powinno miec polskiego obywatelstwa. Tak jak na przyklad Jan Pawel II ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Nie, Jan Pawel jest "w dozywotniej delegacji". A IP: *.range81-156.btcentralplus.com 31.10.04, 20:16 ta pani sama wybrala Irak - przeciez wraz mezem mogla zamieszkac i w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Nie, Jan Pawel jest "w dozywotniej delegacji" IP: *.arcor-ip.net 01.11.04, 01:01 Gość portalu: . napisał(a): > ta pani sama wybrala Irak - przeciez wraz mezem mogla zamieszkac i w Polsce... Naprawde? Co to za argumenty, rece opadaja. Przeciez idac tym tropem, to ta pani- polska obywatelka powinna by, dla zachowania obywatelstwa wg. twoich kryteriow, zrezygnowac z meza, gdyby ten nie chcial sie osiedlic w Polsce. K. Wojtyla - polski obywatel, powinien z kolei zrezygnowac z papiestwa skoro nie przeniesiono by Stolicy Piotrowej np. do Krakowa. Obywatelstwo, droga Gabi, jest wartoscia zbywalna jedynie w trybie CZYNNYM (ja decyduje), ale nigdy w BIERNY - czyli nikt nie powinien miec prawa nas go pozbawic. Chyba, ze jest Hitlerem lub Stalinem. Odsylam do mego postu "pomylenie pojec". Swoja droga, mieszkasz w najstarszej demokracji swiata, w tym kontekscie to troche wstyd, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Nie rob ze swego malzenstwa z niemieckim Turkiem IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.11.04, 02:20 polskiej i europejskiej NORMY . I przestan pieprzyc: polski rzad powinien dla niej tyle zrobic, ile brytyjski z irlandzkim dla Malgosi Hassanowej, tj. mniej wiecej NIC (o Hassanowa zabiega CARE) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Nie rob ze swego malzenstwa z niemieckim Turk IP: *.pool.mediaWays.net 01.11.04, 11:05 Co ty wypisujesz biedactwo? I jak tu z toba polemizowac? Przeciez ty wiesz wszystko lepiej, nawet to z kim jestem zamezna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . PS. Nie bredz na temat Wlk. Brytanii - odsylam do IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.11.04, 02:22 postu powyzej - nie uogolniaj wlasnych obaw w zwiazku z przedziwnym wlasnym obywatelstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
lipniak zaduszki=za pozno 31.10.04, 20:23 Wzywam wszystkich, ktorzy maja wiare, do modlitwy za ta kobiete. Wolanie do Boga nad grobami zmarlych, podczas gdy nigdy nie polecalecalismy ich Wszechmocnemu za ich zycia... jest zalosne. Przy okazji modlitwa powinna byc tez skierowana ku przesladowcom, bo i za ich grzechy Jezus wycierpial. I o wiecej nadziei dla nas. Modlitwa moze wiecej niz politycy. To Bog, a nie mullowie, jest w stanie zachowac zycie kazdego kogo chce w Iraku. Zrob to teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Poplatanie pojec IP: *.arcor-ip.net 01.11.04, 00:51 Gość portalu: eryk napisał(a): > Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana tak jak robi to kościół. Nie rozumiesz podstawowej roznicy: Przynaleznosc religijna jest w wieku doroslym aktem wlasnej woli, refleksji i dezycji. Czyli aktem swiadomego WYBORU. Przynaleznosc do danego narodu jest PRZYRODZONA tak samo, jak tacy, a nie inni rodzice, czy rodzentwo. To nie sa akty swiadomego wyboru. A skoro czlowiek nie moze swiadomie wybrac, to nie moze tez odebrac - czyli jest to prawo przyrodzone. Tylko dyktatorzy, tacy jak np. Hitler czy Stalin pozbawiali ludzi obywatelstwa i przynaleznosci do wlasnego narodu. Z Bogiem im sie kompetencje poplataly. Widac nie tylko im. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Primum erat, ... 01.11.04, 03:46 Gość portalu: Eva napisał(a): > Przynaleznosc religijna jest w wieku doroslym aktem wlasnej woli, refleksji i > dezycji. Czyli aktem swiadomego WYBORU. Z tym - ze nie jest to uniwersalnie prawdziwe w odniesieniu do wszystkich religii. Jezeli przynaleznosc do wspolnoty religjnej dziedziczy sie po rodzicach a za apostazje grozi smierc, to trudno mowic o jakims WYBORZE. > Tylko dyktatorzy, tacy jak np. Hitler czy Stalin pozbawiali ludzi obywatelstwa Nie tylko. Miast wpadac w religijny ferwor gloszenia swojej racji, poszukaj sama nieco rzetelnych danych (wiem, to meczy). "Le premier était de ne recevoir jamais aucune chose pour vraie, que je ne la connusse évidemment être telle: c'est-à-dire d'éviter soigneusement la précipitation et la prévention; et de ne comprendre rien de plus en mes jugements, que ce qui se présenterait si clairement et si distinctement à mon esprit, que je n'eusse aucune occasion de le mettre en doute." "The first was never to accept anything for true which I did not clearly know to be such; that is to say, carefully to avoid precipitancy and prejudice, and to comprise nothing more in my judgement than what was presented to my mind so clearly and distinctly as to exclude all ground of doubt." "Primum erat, ut nihil unquam veluti verum admitterem nisi quod certò & evidenter verum esse cognoscerem; hoc est, ut omnem præcipitantiam atque anticipationem in judicando diligentissimè vitarem; nihilque amplius conclusione complecterer quàm quod tam clarè & distinctè rationi meæ pateret, ut nullo modo in dubium possem revocare." ("Discours de la Méthode" - Descartes) W krajach Wspolnoty Brytyjskiej naturalizowany imigrant moze zostac pozbawiony obywatelstwa jesli sad orzeknie ze delikwent uzyskal obywatelstwo w wyniku oszustwa - oklamania wladz imigracyjnych w istotnych kewstiach dotyczacych swojej przeszlosci (na przyklad - zatail swoj czynny udzial w zbrodni przeciw ludzkosci) Poszukaj "revocation" ponizej: www.naa.gov.au/Publications/research_guides/guides/ctznship/pages/chapter2/c.htm www.cic.gc.ca/english/press/02/0238-pre.html www.parl.gc.ca/common/bills_ls.asp?Parl=37&Ses=2&ls=c18#dlosstx canada.justice.gc.ca/en/news/nr/2000/doc_24941.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Primum erat, ... IP: *.pool.mediaWays.net 01.11.04, 11:03 Nie sposob na takim forum wchodzic w kazdy szczegol i rozpatrywac kazdy wyjatek, a wyjatki oczywiscie sa. NA OGOL jednak przynaleznosac do spolecznosci danej religii jest od wieku doroslego dobrowolna a odejscie od religii nie karane sankcjami. To samo dotyczy obywatelstwa, i tu moga byc w niektorych krajach demokr. wyjatki, chocby ten o ktorym piszesz zwiazany z nabyciem tegoz wskutek oszustwa. Mnie chodzi o to, ze pojawily sie w tym watku glosy,iz porwana nie jest wlasciwie zadna Polka. Uwazam, ze takie wyrokowanie jest bezczelne i glupie. Bez wyjatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re: Poplatanie pojec IP: 66.159.205.* 01.11.04, 07:24 Słuchaj, mylisz się. Chodzi oto że nikt ci obywatelstwa nie chce odbierać. Zawsze możesz wrócić, jeśli nic nie przeskrobałeś. Ale jeśli żyjesz i płacisz podatki gdzieś indziej to nie oczekuj pomocy od kraju który opóściłeś i nie przyczyniasz się do jego rozwoju. Możesz zawsze prosić o to, ale nie żądać tylko dlatego, że się tam urodziłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Re:Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana jak IP: *.dyn.optonline.net 01.11.04, 02:13 idz jeszcze raz do twojego ksiedza proboszcza, niech sie pomodli dla ciebie o rozum, chociaz pewnie to juz zbyt pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re:Sprawa obywatelstwa powinna być traktowana jak IP: 66.159.205.* 01.11.04, 07:01 Szkoda mi Ciebie i twojej mamy, za wasze naiwniactwo. Ja kiedyś też byłem wieżącym i wiem jak to jest jak się ma oczy zamydlone, ale tak się dać we fjuta robić, to naprawde aż przykro. Pomimo tego popieram twój sposób ujęcia definicji obywatelstwa. Powinno to być związane z płaceniem podadków, czy jakiegoś innego wkładu do państwa z którego chce się czerpać jakieś korzyści i przywileje. Chociaż sam nie mieszkam w Polsce od ponad 17 lat, a wciąż mam obywatelstwo polskie, to uważam że to jest sprawiedliwy sposób patrzenia na to. Jeśli chodzi o tą kobietę, to nie powinno to stanowić żadnego znaczenia kim ona jest. Jest to ludzka osoba, która prosi o ratunek przed śmiercią kraju, którego decyzja może ją ocalić. (Chyba że jest sama w to zamieszana, co by mnie nie zdziwiło) Problem jest oczywiście wtym że nie można pozwolić, żeby ktokolwiek, gdziekolwiek mógł robić i powtarzać terrorystyczne działania. Jednagże, każde życie ludzkie sie liczy i powinno się liczyć. Jeśli chodzi o wybranie czy jedno życie jest ważniejsze od wielu, to powina tu być też różnica, bo jeśli im ustąpią jadni i dródzy, to będą to robić ciągle, żeby uzyskać tego czego chcą, a chcą kraju rządzącego przez fanatyków religijnych. Mieliśmy i nadal mamy przykłady takich państw i co w nich się dzieje. Różnica niędzy takim rządem, a komuną, to taka że większość w to ociemniale wierzy i cierpi. Niemniej jednak prawa człowieka są narószane na każdym kroku. W tym przypadku szczególnie kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Dlaczego Polacy nie współczują Teresie Borcz 31.10.04, 22:00 Czytam posty na Forum Gazety.pl, Onetu i Wirtualnej Polski i widzę że jest bardzo dużo takich, gdzie piszący nie mają współczucia dla porwanej. W rozmowach także nie widać tego. Jakoś Polacy nie współczują Teresie Borcz. W przeciwieństwie do społeczeństw innych krajów to porwanie wcale nie jest numerem 1 w dyskusjach czy myślach Polaków. Wywołuje to chyba sama osoba porwanej. Czyli (taki tok rozumowania czy podświadomych przekonań): sama wyjechała do Iraku, 30 lat temu, czyli jak w Polsce był komunizm, czyli bieda, a tam na łatwy chleb u jakichś Arabów. Sama sobie winna! Może jeszcze przeszła na islam! Nie jest poza tym śliczną Włoszką, tylko starszą i co tu dużo mówić, nieatrakcyjną kobietą, nie ma się nad kim litować. W przekazie telewizyjnym wcale nie wygląda na przestraszoną, jej mimika jest raczej na granicy półuśmiechu, więc to już do końca wprowadza dysonans poznawczy. A do tego jej zwierzchnicy z ambasady mówią, że brała łapówki i ja wywalili. Czyli dla przeciętnego obserwatora - nie warto się nią zajmować, są ważniejsze sprawy. I stąd ten brak współczucia. Tymczasem jest polską obywatelką i Rzeczpospolita ma obowiązek ją ratować, choćby była czarownicą z rogami i przeszła na islam jeszcze przed urodzeniem - z samego faktu, że jest obywatelką Polski. Polacy jakoś tak się nauczyli w toku dziejów, że ważniejsza jest przynależność sitwiarska (tak to można nazwać) niż państwowa. A gdyby porwana należała do jakiejś partii, albo chociaż była ładna (też przecież sitwa) to co innego. A obywatelstwo - raz jest, raz go nie ma. Poza tym - enuncjacje ludzi z MSZ, że brała łapówki itd, mają pewnie na celu właśnie to - żeby studzić nastroje społeczne, żeby nie było nacisków zbyt dużych na władze i żeby unieważnić osobę porwanej w oczach terrorystów Otóz w cywilizacji zachodniej nie liczy się wyznanie lecz obywatelstwo, związane z konkretnymi przepisami prawa. I skoro Pani Teresa jest obywatelką polską (bez względu jaki byłby jej stosunek do Polski i kiedy wyjechała) rząd Polski ma OBOWIĄZEK przyjść jej z pomocą - tak wynika z Konstytucji Rzeczypospolitej i koniec. Kwestie wyznania, ewentualnej zdrady i stosunku do Polski - nie mają nic do rzeczy. Urzędnicy państwowi mają obowiązek wdrożyć procedury z racji tego, że taka rzecz się stała. A jeżeli analizować to co pokazano w telewizorni i to co mass media mówią (w konfrontacji ze słowami matki porwanej) to wydaje mi się, że ta kobieta to jest twarda sztuka i bardzo być może, że pracowała dla wywiadu, ale raczej polskiego. A jeśli tak, to jeszcze rożne ciekawe rzeczy usłyszymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Szczerze: w jej przypadku NIKT nie ma pewnosci, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.11.04, 02:24 czy istotnie zostala porwana - ja jej nie mam. Po drugie: w przeciwienstwie do p.Hassanowej nie jest w lapach Zarkawiego, a organizacji, ktora wszystkich swych porwanych zywych wypuscila. Odpowiedz Link Zgłoś
mustapha_mond Re: Dlaczego Polacy nie współczują Teresie Borcz 01.11.04, 02:29 szczurbiurowy napisał: > ... rząd Polski ma OBOWIĄZEK przyjść jej z pomocą W porzadku. A teraz napisz jakie rząd Polski ma realne MOZLIWOSCI aby to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Re: Polscy politycy o porwanej Polce 31.10.04, 22:17 Najsensowniejsza bya opinia Komorowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: you-know-who A co Polscy politycy o zadaniach porywaczy?? IP: *.astro.su.se 31.10.04, 23:05 zwolnic kobiety (no, chyba Polacy akurat maja niewiele do powiedzenia w tej sprawie ale zadanie calkiem rozsadne), wycofac zoldaterie (nastepne sluszne zadanie). Nie mowili o tym przydakiem nasi politycy? Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Dla zadnej baby jeszcze wojen nie konczono. A i IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.11.04, 02:46 wybuchla ona dla baby tylko jeden raz. Ale to byla Piekna Helena... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GR8S8TN [...] IP: *.dyn.optonline.net 01.11.04, 02:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam z Wroclawia Re: Polscy politycy o porwanej Polce IP: 5.6R1D8DEBUG* / 212.25.109.* 01.11.04, 05:00 Zawsze,kazda wiadomosc o niebezpieczenstwie zagrazajacym zycia ludzkiego,jest bolesna psychologicznie,wplywa na pogorszenie nastroju duchowego,ludzie o glebokim poczuciu humanizmu,gotowi sa wiele uczynic aby rozluznic atmosfere napieta. Ten specyficzny,nie co dzienny wypadek, porwania polki wyznajacej islam i zyjacej 30 lat w Iraku,nie majacej nic wspolnego z ta brudna wojna,porwana przez arabow irackich rowniez wyznajacych islam,przekracza wszelkie wyobraznie, o bestialstwie nie okielzanym,samych plemion islamskiego teroryzmu. Niestety,nie wolno ulegac zadaniom bandytow,w zadnym wypadku.Natomiast trzeba robic,czynic wszystko co mozliwe, dla zwolnienia tej nieszczesnej kobiety, kim kolwiek by byla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie obrazaj Glupi Adam IP: *.telia.com 01.11.04, 05:13 To polskie wojsko terroryzuje Irak a nie odwrotnie. Irakijczykom wolno zrobic wszystko, wszystko wlacznie z wyrywaniem jezykow i nadziewaniem na pal wobec polakow. Polakom nie wolno zabijac niewinnych irakijczykow. Polacy won z Iraku. W obronie swojego kraju i swojej kultory wolnoo wszystko wobec napastnika. Polska jest napstnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Glupi Adam IP: 207.7.200.* 01.11.04, 05:46 "Polscy politycy?". A co to takiego? Wybory blisko, wiec zebraly sie polityczne salonowce by pokazac, jak sie przejmyjom losami wspolbraci. Jeden taki psubr... tzn. wapolbrat M.Berman spodobal mnie sie najbardziej. Chlop napewno nie spi a mysli, jakby tu sie pokazac w TV i nie narazic, tam idzie walka o kibuce nad Tygrysem, wiec.... I to byloby na tyla, co chodzi o troske politycznuch salonowcow o goim... Odpowiedz Link Zgłoś